Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Miasteczko Bakewell
AutorWiadomość
Miasteczko Bakewell [odnośnik]11.09.21 11:23
First topic message reminder :

Miasteczko Bakewell

Położone nad rzeką Wye miasteczko Bakewell swoje lata świetności ma dawno za sobą. Gdy nad terenami Derbyshire panował ród Alesgood, miejsce te stanowiło jedno z obronnych przyczółków hrabstwa, nad którym górował Zamek Bakewell otoczony fosą i murem. Dziś miasteczko słynie przede wszystkim za sprawą kulinariów — to tutaj powstały trzy słynne na całą Anglię desery w postaci puddingu i tarty Bakewell. Okoliczne gospody oraz piekarnie wciąż prześcigają się w ulepszaniu receptury, produkcję zwiększając na okres tradycyjnego przystrajania studni, który zwyczajowo przypada na czerwiec.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Miasteczko Bakewell - Page 2 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Miasteczko Bakewell [odnośnik]21.06.22 13:15
Był zirytowany. Mógł się przecież bronić, kiedy już próbowali go pochwycić - ale nie chciał krzywdzić ludzi, którzy przecież pracowali nad zapewnieniem bezpieczeństwa na ziemiach znajdujących się pod opieką jego rodziny.
Bakewell było stanowczo przeklęte. Jak inaczej miał to określić? Może rzeczywiście była potrzebna tutaj interwencja łamaczy klątw. Powinien skontaktować się w tej sprawie z kimś, wysłać go na sprawdzenie zakątków tego miasta - przecież niemożliwym było, aby po raz kolejny podczas wizyty w tym zazwyczaj spokojnym rejonie, coś podobnie absurdalnego się działo. Ktoś go obrał za cel swoich żartów? A może coś jeszcze innego miało miejsce?
Wbijał spojrzenie w kierunku strażników, zaciskając mocniej szczękę, kiedy usłyszał głos...
Obrócił się powoli, uważnie przyglądając się postaci, która wyraźnie była bardziej gadatliwa od pozostałych znajdujących się tutaj. Zmarszczył brwi na jej słowa o zwijaniu chleba, spoglądając zaraz po tym na podłogę, na której wszyscy się znajdywali. Jej stan nie różnił się wiele od niektórych obozowisk - ziemia, bród, liście, kamienie, a także i jakieś plamy niezidentyfikowanej bliżej cieczy, w której pochodzenie nie chciał się bardziej zagłębiać. O niektórych rzeczach było lepiej nie wiedzieć dla własnego spokojnego snu w nocy.
Uczta? Racuchy i kawa, herbata? Nie rozumiał, o czym kobieta opowiadała. Nie potrafił przywołać sobie jej aparycji, a jednak w ciszy ruszył w jej stronę, wciąż uważnie ją obserwując. Znała jego pochodzenie? A może jednak zgrywała się? Była szurniętą? A może w jej dziwnym szaleństwie była metoda? Jeśli odnosiła się do czegoś, co miało miejsce kilka dni temu...
Spotkanie Zakonu.
Nie dostrzegał tego. Rzeczywiście pojawił się tam poczęstunek, z którego nie skorzystał. Zapominał jak niektórzy ludzie byli głodni w tych czasach, samemu w końcu jedząc na jednych z najpiękniejszych porcelanowych zastaw, mając jedzenia więcej niż wystarczająco, aby być sytym. Przesunął wzrokiem po wybiedzonych twarzach współwięźniów. Czy to były realia masy ludzi? Głód, bród, wojna, przestępstwa. Może niektórzy dostawali tutaj najłatwiejszy do zdobycia przez nich posiłek od ostatnich dwóch lat?
Trudno było mu czasem zrozumieć poczynania ludzi. Dlaczego łamali prawo? Z lęku, przez pychę czy chciwość? Coś jeszcze innego nimi kierowało? Coś, co wykraczało poza jego zrozumienie?
Uspokoił się nieco, zaczął przynajmniej uspokajać. W końcu nie był zagrożeniem dla tych ludzi - co najwyżej oni dla niego, gdyby dowiedzieli się o tym, kim był. Jak zareagowaliby? Błagali o litość, o wypuszczenie? O ucieczkę?
- Tak, oczywiście, niezwykła uczta w postaci wybitnej kuchni towarzyszy... em... naszych poglądów - odpowiedział, zastanawiając się czy kobieta chciała dać mu przykrywkę. Jeśli tak, powinien skupić się na odgrywaniu swojej roli. -Gwałtowanie przerwana nieoczekiwanymi wydarzeniami, mająca miejsce na oddalonym lądzie... - dopowiedział, chrząkając cicho, wciąż nie potrafiąc pozbyć się swojej maniery, kiedy mówił z dbałością o dykcję.
Zaraz jednak usiadł przy nieznajomej, chociaż dość ostrożnie, jakby każdy ruch w tym miejscu miał być problematyczny.
Wbił spojrzenie w podłogę, słysząc jej pytanie. Skrzywił się zauważalnie. Nie był dobrym kłamcą w ukrywaniu swoich emocji - może właśnie dlatego bardziej korzystał z nich jak ze swojego napędu? Wykorzystywał je, a nie tłamsił; uczył nad nimi panować.
- Bardzo niefortunny zbieg okoliczności i popełniony błąd przez funkcjonariusza, który mam nadzieję wkrótce wyjaśnić - powiedział, przenosząc wzrok na celę, gdzieś na korytarz, na którym zniknął strażnik, czując narastającą w nim frustrację. Przymknął jednak oczy. Wdech i wydech, pomyłki się zdarzają. Nie możesz się unosić..., zaczął sobie powtarzać w myślach. Nie mógł pozwolić sobie na wybuch.
- Przy jakich okolicznościach pani się tutaj znalazła?




Hope's not gone
Elroy Greengrass
Zawód : Smokolog w Peak District
Wiek : 36
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
I won't talk myself up, I don't need to pretend
You won't see me coming 'til it's too late again
OPCM : 15
UROKI : 20
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarodziej

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t10916-elroy-greengrass#332716 https://www.morsmordre.net/t10962-obsydian#334127 https://www.morsmordre.net/t10970-elroy-greengrass#334429 https://www.morsmordre.net/f105-derby-grove-street-12-siedziba-greengrassow https://www.morsmordre.net/t10963-skrytka-bankowa-2372 https://www.morsmordre.net/t10961-elroy-greengrass#334126

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Miasteczko Bakewell
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach