Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia



Login:

Hasło:

Aktualizacja postaci
AutorWiadomość
First topic message reminder :

Aktualizacja postaci

W związku z ostatnim ogłoszeniem gracze zobowiązani są do aktualizacji swoich postaci. Limity związane z genetyką, umiejętnością lub krwią należy podsumować postem z postaci, której one dotyczą (lub z wszystkich takich postaci osobno). Wszelkie wyrównania z tego tematu mogą zostać wykonane na kredyt.

Postaci należy zgłosić do końca września.

Podsumowane różnice w cenach

Za co?
Stara cena
Nowa cena
Animagia
600
500
Genetyka: jasnowidz, półwila, zwierzęcousty
0
300
Genetyka: metamorfomag
0
400
Magia bezróżdżkowa
1000
800
Legilimencja
500
800
Limit (brakujący - umiejętności)
0
500


Biegłości
Kod:
[b]Wytrzymałość fizyczna[/b]: posiadany poziom biegłości wytrzymałości fizycznej postaci, punkty biegłości zostaną przerzucone do reszty
[b]Wytrzymałość psychiczna[/b]: docelowy poziom biegłości wytrzymałości psychicznej wraz z uzasadnieniem, jeżeli postać chce ją dobrać do postaci, można w tym celu obniżyć inne posiadane biegłości (za przekonującym uzasadnieniem).

Krew, genetyka, umiejętność
Kod:
[b]Wyszczególnienie wszystkich posiadanych kont wraz ze wskazaniem wykorzystywanych przez nie limitów[/b]:
[b]Komentarz[/b]: Jeżeli rozliczana postać w związku z wykorzystaniem zbyt wielu limitów musi go dokupić, należy wskazać to w tym miejscu wraz ze wskazaniem konta, z której cena ma zostać odliczona. Jeżeli cena umiejętności lub genetyki uległa zmianie, należy zgłosić w tym miejscu konieczność wyrównania konta PD. Postać może odrzucić dowolną genetykę lub umiejetność i dokonać zmian w karcie, otrzyma wówczas zwrot wydanych PD.
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Aktualizacja postaci  - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down


Wytrzymałość fizyczna: II (5 PB do reszty)
Wytrzymałość psychiczna: -

+
Richard Moore
Richard Moore
Zawód : Budowlaniec, złota rączka
Wiek : 36
Czystość krwi : Charłak
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Charłak

Niemagiczni
Niemagiczni
https://www.morsmordre.net/t10538-richard-moore https://www.morsmordre.net/t10644-listy-do-rysia#322337 https://www.morsmordre.net/t10651-rysiu#322691 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t10649-szuflada-r-m#322600

Powrót do góry Go down

Wyszczególnienie wszystkich posiadanych kont wraz ze wskazaniem wykorzystywanych przez nie limitów:
Cressida Fawley - krew szlachetna, genetyka zwierzęcoustość
Charlene Leighton - umiejętność animagia
Komentarz: Nie wiem, jak to będzie wyglądać w moim przypadku jako osoby, która posiada kupione, ale aktualnie niewykorzystywane limity; swego czasu kupione dwa limity krwi szlachetnej, a także limit na genetykę (zakupiony tutaj). Chciałabym go wykorzystać i wyrównać różnicę w cenie, zatem proszę o potrącenie PD z konta Cressidy, gdyż jest to ważny element jej kreacji i chcę genetykę zachować.

-100 za limit; +100 osiągnięcie ofiary adminów roku


Wszyscy chcą rozumieć malarstwoDlaczego nie próbują zrozumieć śpiewu ptaków?

Cressida Fawley
Cressida Fawley
Zawód : Arystokratka, malarka
Wiek : 21/22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
To właśnie jest wspaniałe w malarstwie:
można przywołać coś, co się utraciło i zachować to na zawsze.
OPCM : 10
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 16
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Zwierzęcousty

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5557-cressida-fawley-flint https://www.morsmordre.net/t5573-piorko https://www.morsmordre.net/t5571-ptak-w-zlotej-klatce#130038 https://www.morsmordre.net/f117-cumberland-ambleside-dwor-fawleyow https://www.morsmordre.net/t5581-skrytka-bankowa-nr-1374 https://www.morsmordre.net/t5580-cressida-fawley

Powrót do góry Go down

Wyszczególnienie wszystkich posiadanych kont wraz ze wskazaniem wykorzystywanych przez nie limitów:
Cressida Fawley - krew szlachetna, genetyka zwierzęcoustość
Charlene Leighton - umiejętność animagia
Komentarz: O limitach pisałam już wyżej w poście Cressidy; tutaj chcę poprosić o wyrównanie ceny animagii do obecnej.

+100 zwrot za animagię




Best not to look back. Best to believe there will be happily ever afters all the way around - and so there may be; who is to say there
will not be such endings?
Charlene Leighton
Charlene Leighton
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 24/25
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Chciałoby się uciec,
ale nie przed wszystkim się da.
OPCM : 11
UROKI : 0
ELIKSIRY : 46
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 20
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10/51
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5367-charlene-leighton https://www.morsmordre.net/t5375-listy-do-charlie https://www.morsmordre.net/t5374-alchemiczka-kocia-mama https://www.morsmordre.net/f173-oaza-chata-nr-88 https://www.morsmordre.net/t5388-skrytka-bankowa-nr-1338 https://www.morsmordre.net/t5387-charlene-leighton

Powrót do góry Go down

Wyszczególnienie wszystkich posiadanych kont wraz ze wskazaniem wykorzystywanych przez nie limitów:

  • Castor Sprout (krew czysta ze skazą; genetyka - likantropia)
  • Mare Greengrass (krew czysta szlachetna)
  • Oriana Burke (krew czysta szlachetna; dziecko)

Komentarz: Obecnie wykorzystuję 2/2 limity. Oriana jako dziecko i postać drugoplanowa nie wlicza się w limit czystości krwi oraz nie posiada genetyki.

+



Wiem, że nie chce się już dłużej bać. Nie chcę tańczyć do melodii, którą znam. Jestem wolny, już mnie porwał wiatr. Daleko, gdzie mleko rozlewa się wśród gwiazd.
Castor Sprout
Castor Sprout
Zawód : Twórca talizmanów
Wiek : 23/24
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
so i ate myself,
bite by bite,
and the tears washed me,
wave after cowardly wave.
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 30
LECZENIE : 8
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Wilkołak

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t9918-castor-sprout#299830 https://www.morsmordre.net/t9950-irys#300995 https://www.morsmordre.net/t9949-i-will-keep-my-flowers-safe#300972 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t9952-skrytka-bankowa-nr-2255#301004 https://www.morsmordre.net/t9951-c-sprout#300999

Powrót do góry Go down

Wytrzymałość fizyczna: I (2PB)
Wytrzymałość psychiczna: —

+


my daddy's got a wand
you better run

Oriana Burke
Oriana Burke
Zawód : lady Durham, córka nestora Burke
Wiek : 8 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
I'll clean my room. In exchange for your immortal soul.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarownica

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t9450-oriana-burke https://www.morsmordre.net/t9472-listy-do-oriany-burke https://www.morsmordre.net/t9471-duszek-durham https://www.morsmordre.net/t9473-o-burke

Powrót do góry Go down

Wytrzymałość fizyczna: I (2PB)
Wytrzymałość psychiczna: —

+
Mare Greengrass
Mare Greengrass
Zawód : Arystokratka, mecenas nauki
Wiek : 26 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Greensleeves was my delight,
Greensleeves my heart of gold
Greensleeves was my heart of joy
And who but my lady Greensleeves
OPCM : 8
UROKI : 7
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 15
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarownica
 Ab imo pectore
Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t10169-mare-catherine-greengrass#308845 https://www.morsmordre.net/t10364-unda#313340 https://www.morsmordre.net/t10371-przyplywy-i-odplywy#313497 https://www.morsmordre.net/f105-derby-grove-street-12-siedziba-greengrassow https://www.morsmordre.net/t10365-m-greengrass#313341

Powrót do góry Go down

Wyszczególnienie wszystkich posiadanych kont wraz ze wskazaniem wykorzystywanych przez nie limitów:
Maeve Clearwater - półkrwi, metamorfomag
Everett Sykes - czysta ze skazą

Komentarz: Genetykę zachowuję, proszę o odpisanie PD za metamorfomagię.

-400 PD, osiągnięcie adminów roku +100 PD, łącznie -300 PD


Wytrzymałość fizyczna: II, 5 PB (akurat pójdą na wytrzymałość psychiczną, o ile uzasadnienie będzie wystarczające)
Wytrzymałość psychiczna: I, 5 PB

Maeve zaraz po ukończeniu Hogwartu dostała się na wymagający kurs wiedźmiej straży; już od dekady szlifuje swoje umiejętności pod kątem pozyskiwania informacji, wykorzystywania swojego daru do pracy w terenie, a co się z tym wiąże - radzenia sobie w sytuacjach stresowych (kilka przykładów: tutaj pracowała w porcie, gdy Tonks postanowił spalić jej przykrywkę, tutaj udawała Philippę, co nie umknęło uwadze Keata, koniec końców udało jej się z nim porozumieć, nie zaś skończyć z nożami w plecach). Ministerstwo, również Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów, nie było miejscem wolnym od uprzedzeń; nie raz i nie dwa spotykała się z lekceważeniem tylko i wyłącznie z uwagi na swą płeć, mimo to nie zrezygnowała z kontynuowania kursu, a później pracy, uparcie przecierając sobie szlak w tym męskim świecie (tutaj przykład lusterkowanego pana Moore'a).
W przeciągu ostatniego roku widziała wiele, od okropności bezksiężycowej nocy (tutaj), poprzez zamieszki, które wybuchły w dniu urodzin ministra Malfoya (tutaj), grasującego na wybrzeżu węża morskiego (tutaj), na Tower, w którym niemalże zginęła, kończąc (tutaj). Jednak w każdym ze wspomnianych przypadków zachowała na tyle zimnej krwi, by nie być bezużyteczną; dzielnie stawała przeciwko psom Malfoya u boku Justine, walczyła z policją o to, by wyprowadzić z miasta szukających schronienia mugoli, pomagała z ratunkiem Marcelii przed skrywającą się na mieliźnie bestią, a także robiła w Tower wszystko, co mogła, by osiągnąć wyznaczony cel, a później uratować uciekających z nimi więźniów.
Stale bierze też udział w działaniach wojennych, angażując się w kolejne pojedynki - już nie na klubowej arenie, a w walce na śmierć i życie (na przykład tutaj, tutaj czy tu, gdzie może nie toczyła walki, lecz potrafiła zachować względny spokój i opanowanie, gdzie zakradali się wraz z Foxem do serca Londynu).
Wciąż przeżywa śmierć brata, lecz teraz, gdy dopełniła już swej zemsty, poważniejszym ciężarem do przetrawienia jest ten wynikający z zabicia drugiej osoby; i choć jest za wcześnie, by uporała się z wyrzutami sumienia, to nie uniemożliwiają jej one pracy w terenie. Wciąż jest w stanie skupić się na tu i teraz, by wywiązywać się ze swych obowiązków (na przykład tutaj). [bylobrzydkobedzieladnie]

+


My name's a war song
I'll sing you a new one


Ostatnio zmieniony przez Maeve Clearwater dnia 26.09.21 20:17, w całości zmieniany 1 raz
Maeve Clearwater
Maeve Clearwater
Zawód : Rebeliant, wywiadowca
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
but I'm more than just a little curious how you're planning to go about making your amends to the dead

OPCM : 23
UROKI : 36
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Metamorfomag

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/t10356-sypialnia-maeve#312817 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater

Powrót do góry Go down

Wyszczególnienie wszystkich posiadanych kont wraz ze wskazaniem wykorzystywanych przez nie limitów:
Zachary Shafiq – arystokrata, zwierzęcousty, teleportacja łączna (nie wlicza się w limit)
Edward Parkinson – arystokrata
Komentarz: W związku z powyższym odrzucam genetykę zwierzęcoustości (poprawiona karta MG zaakceptowana przez MG) i 2PB wydane na genetykę wracają do puli (zmniejsza się odporność magiczna). Cena za teleportację łączną bez zmian. Chyba nic nie pomieszałem.

+100 PD za osiągnięcie ofiary adminów roku

Wytrzymałość fizyczna: brak biegłości
Wytrzymałość psychiczna: II poziom (10 PB z reszty)

Zachary od dziecka był trzymany dość krótko (szczególnie w kwestii wykształcenia i narzuconej mu roli uzdrowiciela). Stopniowo wpajana wiedza z różnych dziedzin na początku oraz szereg zajęć zachowujących nienaruszony plan dnia stanowiły zaledwie przyczynek budowy silnego i wytrzymałego charakteru, jakim powinien cechować się dobry i godny nazwiska Shafiqów uzdrowiciel. Twarde wychowanie, głównie ze strony dziadka, również odcisnęło swoje piętno – opiekun był wzorem, który naśladował, od którego czerpał nawyki i powtarzał pewne zachowania, co przełożyło się na to, iż dosyć wcześnie zaczął wykazywać dojrzalszą postawę. Przykład dziadka służył mu w trakcie lekcji, gdzie musiał wykazywać skupienie, nie dać się rozproszyć w stresie narzucanym na niego w związku z dużymi oczekiwaniami. Brak taryfy ulgowej przekładał się na dokładność, pilność w nauce, a przede wszystkim rozważne podchodzenie do każdego przypadku, nieokazywanie zbędnych emocji i zachowanie delikatnej równowagi pozwalającej osiągnąć najlepsze rezultaty.
Wprowadzony w świat lecznic Kairu dosyć wcześnie nadal pozostawał dzieckiem, któremu nie szczędzono prawdziwego obrazu jaki krył się za ludzkim cierpieniem, a któremu nie wolno było okazać słabości pomimo regularność w wystawianiu na próbę. Uczony na uzdrowiciela musiał zachować jasność umysłu i spokój; zignorować okrzyki bólu, łzy rannego czy wszelkie inne prośby, które tylko podbijały nerwowość całej sytuacji. Każde takie zdarzenie budowało traumę wymagającą czasu, którego Zachary nie posiadał. Plan dnia pozostawał niezmienny i nieugięty wobec własnych uczuć. Przykrywał je chłodnym pozorem, nieustannym poszukiwaniem ciągu przyczynowo-skutkowego w prezentowanych mu dolegliwości, urazach, a nawet prawdziwych ludzkich tragediach, na które nie reagował emocjonalnie, chcąc zbudować wizerunek profesjonalisty: uzdrowiciela zdolnego pracować w każdych, także tych wyjątkowo niesprzyjających warunkach. Tym bardziej, że wszelkie wizyty w egipskich lecznicach odbywał jako ktoś, kto nie posiadał żadnych kwalifikacji do wykonywania pracy uzdrowiciela.
Intensywne nauki trzymały Zachary'ego w dość dużym dystansie od rodziny: od braci, sióstr, matki i ojca. Dzieciństwo zostało zatarte powoli nabieranym doświadczeniem i obyciem; dawało znaczącą przewagę w chwili rozpoczęcia stażu w Świętym Mungu. Jednocześnie sporo zaważyły to na jego ówczesnych relacjach z resztą społeczeństwa, z którą nie odnajdywał dostatecznie mocno wspólnego języka, regularnie będąc zamkniętym w ścianach własnego umysłu przepracowującego kolejne przypadki urazów, zakażeń czy zatruć. Dłuższy czas, szczególnie w trakcie stażu, zachowywał spory dystans towarzyski i zajmował się głównie sprawami zawodowymi. Dużą trudnością było obcowanie w angielskiej kulturze i przyzwyczajanie się do zupełnie innych standardów, w których musiał się odnaleźć nie jako uzdrowiciel, lecz jako szajch i reprezentant starożytnego, arystokratycznego rodu. Głęboko oddany swojej roli wpierw stażysty, później uzdrowiciela w Świętum Mungu nie doznawał poczucia straty, że jego życie towarzyskie na swój sposób nie istniało. Udzielanie się pośród brytyjskiej szlachty w dużej mierze było jałowe i kurtuazyjne, rzadko stanowiło element rozrywki, z czasem stało się element polityki, od której nie mógł stronić, a do której miał przyuczać się, doświadczając coraz więcej w świecie magicznych anomalii, czy już na samym Stonehenge, gdzie musiał ratować się ucieczką z obszaru trzęsienia ziemi, za wszelką cenę próbując zachować spokój i opanowanie, by reszta rodziny dotarła do świstoklika i bezpiecznie wróciła do posiadłości. Krótko po tym pozostało mu już tylko aktywne działanie w szeregach Rycerzy Walpurgii, radzenie sobie z presją nowicjusza, który miał uratować Śmierciożercę czy pierwszym obcowaniu z obcą mu dziedziną czarnej magii. W każdym z tych przypadków musiał, na miarę możliwości, kierować się zdrowym rozsądkiem oraz chłodną, odartą z emocji kalkulacją. Dokładnie tą samą, z której korzystał w swoich obowiązkach pełnionych w szpitalu jako uzdrowiciel podchodzący do zadania profesjonalnie i wypełniający je z należytą starannością. Nie miał problemów z odsunięciem na bok emocji, które przecież w sobie miał. Poświęcając się pracy, odkładał na bok uczucia i wielokrotnie poddawał pod rozważania przypadki medyczne oddziału zatruć, w nich odnajdując źródło tego, jak długo potrafił pozostawać skupiony na rzetelnym dotarciu do prawdy kryjącej się za sposobem podania trucizny i tym w jaki sposób należało ją wyleczyć.
Swoje kolejne dość poważne przeżycie wymagające zachowania nie tyle zimnej krwi, co całkowitej obojętności wobec temat Zachary przeszedł, gdy pracował wraz z Cassandrą nad imperiusami na prośbę samego Czarnego Pana. Stykając się po raz pierwszy z tymi istotami, nie wiedział ani nie zdawał sobie sprawy z tego, do czego były zdolne. Kierowany nabytą w szpitalu praktyką zachowywał kontrolę nad własnymi emocjami; czynnik ten traktował jako niezbędny do osiągnięcia celu. To samo nastawienie, identyczną praktykę wykazywał w pozostałych działań czynionych z ramienia Rycerzy Walpurgii. Przynależność do zaufanych ludzi Lorda Voldemorta nie wymuszała, a wzmagała powściągliwość będącą w istocia codziennością Zachary'ego, którą sukcesywnie przekładał na wykonywane zadania, a ta z kolei przechodziła na jego sferę prywatną. Walka, której nie pamiętał, zostawiła po sobie jedynie blizny oraz dziury w pamięci powodujące trudność w pogodzeniu się z odniesioną porażką. Przejście przez to doświadczenie oraz nabycie stosownej wiedzy ze strony Mathieu dało Zachary'emu szansę na spojrzenie na całe wydarzenie ze znacznie oddalonej perspektywy. Pozbawiony osobistych emocji mógł jedynie na sucho przeanalizować ciąg zdarzeń, który doprowadził go do tego momentu. Nie wahał się także, gdy towarzyszył Śmierciożerczyniom w polowaniu na ukrywających się mugoli. Identyczną czystość umysłu i pełnię władzy nad emocjami starał się zachować, schodząc do Azkabanu pod Tower, gdzie uzdrawiał Justine, a później przyszył jej język należący do innego człowieka. Nie miał wtedy w sobie żadnego odruchu, który powstrzymałby go przed podjęciem podobnego działania w przyszłości, jeśli miałoby przysłużyć się zwycięstwu Rycerzy Walpurgii i właściwym zapanowaniu arystokracji nad Anglią. Przetrwał pogrzebanie w ruinach katedry przez przeciwników, wychodząc z tego zdarzenia obolały, lecz jednocześnie znacznie bardziej świadomy bólu własnego ciała oraz tego, że poświęcenie mogło przyjść równie łatwo. Wystarczał zwykły rachunek za i przeciw, by posiąść zdecydowanie dające odpowiednie pole działania. To jednak nie zawsze było takie łatwe, momentami utrudniające działanie, gdy wraz z innymi zszedł do podziemi Banku Gringotta, szukając owianego legendami Locus Nihil. Wystawiony na próby próbował odnaleźć racjonalne myślenie w przeciwieństwie do chaosu zsyłanego przez wizje. Własnej determinacji oraz spokojowi zawdzięczał to, że dotarł do końca, do ołtarza, przy którym musiał zachować szczególną kontrolę nad emocjami. Widział umierającego Alpharda, za taką samą uznał też Sigrun, kiedy jej doglądał na miejscu i przyjmował to ze spokojem. Świadom swoich wtedy niewielkich umiejętności w czarnej magii, oddał kawałek siebie, by Czarny Pan dostał to, czego pragnął. Cenę za to poniósł długą i bolesną. Choroba genetyczna poczęła zbierać swe żniwo, a wraz z nadchodzącą zimą przybierała na sile. Sztywniejące stawy, stężałe mięśnie towarzyszyły mu niemal każdego zimniejszego dnia, stworzyły codzienność, w której żył, coraz mocniej przyzwyczajając się do tego, że ból był konsekwencją wydarzenia z podziemi. Nie próbował jeszcze rozwikłać tajemnicy, co mu dolegało. Rachunek sumienia nad własnymi emocjami nie pozwalał mu na nadmierne przejmowanie się samym sobą, tak jak i nie poddawał w wątpliwość chłodnego osądu, gdy dalsze skutki Locus dopadły jednego z nich w trakcie spotkania, a Zachary otrzymał polecenie, by go ratować. Mimo przelotnego okazywania silniejszych emocji, będących w istocie kolejnymi lekcjami uczenia się samokontroli, Zachary przez zdecydowaną większość czasu pozostaje spokojny i opanowany. Obojętny wobec krzyku, starający się zachować należyte skupienie w trakcie każdego zadania, które jest mu powierzane. Nawet jeśli odnosi przy tym rany, takie jak obracająca się przeciw niemu czarna magia, nie poddaje się panice. Podejmuje spokojne działania mające zniwelować konsekwencje do niezbędnego minimum, które pozwala mu iść dalej.

Inne wątki uzupełniające: [1], [2], [3], [4], [5]

+



One look in my eyes
The chase has just begun
Zachary Shafiq
Zachary Shafiq
Zawód : Ordynator oddziału zatruć eliksiralnych i roślinnych, Wielki Wezyr rodu
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
I'm not alone in all this
OPCM : 22
UROKI : 8
ELIKSIRY : 8
LECZENIE : 26
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 5
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
 magic
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5831-zachary-shafiq#137692 https://www.morsmordre.net/t5852-ammun#138411 https://www.morsmordre.net/t5853-zaloz-szalik-bo-zmarzniesz https://www.morsmordre.net/f145-wyspa-man-siedziba-rodu-shafiq https://www.morsmordre.net/t5866-skrytka-bankowa-nr-1444#138736 https://www.morsmordre.net/t5865-zachary-shafiq#138732

Powrót do góry Go down

Wyszczególnienie wszystkich posiadanych kont wraz ze wskazaniem wykorzystywanych przez nie limitów:
Aurora Sprout (krew czysta ze skazą)
Calypso Carrow (krew czysta szlachetna)
Alouette Malfoy (w trakcie tworzenia się - krew czysta szlachetna)
Komentarz: Wykorzystałam limit krwi błękitnej

+

Aurora Sprout
Wytrzymałość fizyczna: II poziom, 5 punktów
Wytrzymałość psychiczna: -

+

Calypso Carrow
Wytrzymałość fizyczna: I poziom, 2 punkty
Wytrzymałość psychiczna: -

Rozliczenie Calypso należy zgłosić z konta Calypso


Suddenly,
I'm not half the man I used to be.There's a shadow hangin' over me — Oh, yesterday came suddenly
Aurora Sprout
Aurora Sprout
Zawód : Uzdrowiciel
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
nie prze­czu­łam w głę­bi snu,
że je­że­li gdzieś jest pie­kło,

to tu
OPCM : 10
UROKI : 0
ELIKSIRY : 15
LECZENIE : 10
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Aktualizacja postaci  - Page 3 D836eb438dea1946dc5bb9dd21fef622
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9381-aurora-sprout?nid=102#284845 https://www.morsmordre.net/t9435-duke-owlington#286919 https://www.morsmordre.net/t9436-i-walked-with-you-once-upon-a-dream#286936 https://www.morsmordre.net/f347-dolina-godryka-wrzosowisko https://www.morsmordre.net/t10010-skrytka-bankowa-2171#302538 https://www.morsmordre.net/t9438-a-sprout

Powrót do góry Go down

Wytrzymałość fizyczna: II (5 PB)
Wytrzymałość psychiczna: II (ze zwrotu i obecnych punktów)

Tatiana od lat szkolnych doskonaliła w sobie umiejętność zamykania własnego umysłu; ucząc się sztuki oklumencji pod okiem profesora defensywy magicznej, musiała opanować także własne rozterki, emocje, roztargnienia i żale - opanować to, co działo się w jej głowie i nie pozwalało na koncentrację. Zamknąć szczelnie wszystkie bolesne wspomnienia, nie dać się pochłonąć uczuciom. Musiała nauczyć się odcinać w odpowiednim momencie, panować nad zrywami swojej porywczości, w końcu radzić sobie z kolejnymi problemami. Opanowanie oklumencji, ale także nauka uroków czy czarnej magii wymagała treningu sprawności nie tej fizycznej, a psychicznej.
Wielokrotne doświadczenie bycia legilimentowanym, nawet w formie treningu, na zawsze naznaczyło ją dotkliwym doświadczeniem, który poza bólem przyniósł ze sobą także niecodzienną siłę.
Na drodze kolejnych osiągnięć doświadczyła widma wojny, ale także osobistej straty - śmierć matki a także brata zahartowała jej charakter, pozostawiając po sobie piętno.
Nie od dziś korzysta także ze sztuki manipulacji, drogą sugestii i miękkiej perswazji torując sobie drogę do upragnionego celu; odsuwając na bok własne przeżycia i skazy jest w stanie wyłączyć emocje, niemal odciąć się od rzeczywistości, zamknąć swój umysł na to co dla niego szkodliwe.
Odkąd zaczęła aktywnie wspierać działania Rycerzy Walpurgii, doświadczanie brutalności, okrucieństwa i śmierci stało się dla niej codziennością; wraz z Sigrun torturowała starsze małżeństwo; w próbach przejęcia lokacji uciekała się do czarnej magii, ale także była współudziałowcem morderstwa na czarownicach w Niebieskim Lesie, a także czarodziejów strzegących lokacji Zatopieni Chłopcy.  

(btw poza tematem wytrzymałości, ale wciąż w biegłościach - wg tabelki savoir vivre na I poziomie kosztuje 2pkt, ja wydałam na nie 5; to jakiś błąd czy nie ogarniam?)

Uzasadnienie biegłości i kreacja postaci na poziom I



will the hunger ever stop?
can we simply starve this s i n?
Tatiana Dolohov
Tatiana Dolohov
Zawód : emigrantka, pozowana dama
Wiek : lat 23
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zaręczona
wanderess, one night stand
don't belong to no city, don't belong to no man
I'm the violence in the pouring rain
OPCM : 15
UROKI : 8
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 6
ZWINNOŚĆ : 7
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8945-tatiana-dolohov#267430 https://www.morsmordre.net/t8948-ivan#267594 https://www.morsmordre.net/t8949-russian-doll#267610 https://www.morsmordre.net/f312-smiertelny-nokturn-9 https://www.morsmordre.net/t9019-skrytka-bankowa-2104#271324 https://www.morsmordre.net/t8959-t-dolohov#267756

Powrót do góry Go down

Wytrzymałość fizyczna: III (10 PB, przenoszę na wytrzymałość psychiczną)
Wytrzymałość psychiczna: II (10PB) 5PB

Jackie to osoba, która w swoim życiu przeszła całkiem sporo, przez co musiała umocnić swoją psychikę. Wychowywała się bez matki, głównie z ciotką-niemową która była dla niej i jej niewiele tak naprawdę starszego brata, niezwykle surowa, ojciec w końcu ciągle siedział w pracy, która, co z czasem dotarło do Jackie, była niezwykle niebezpieczna. Mógł przez nią kiedyś nie wrócić do domu, więc Rineheart nie raz zastanawiała się, czy ojciec nagle nie zniknie z ich życia kompletnie. Podczas jej lat szkolnych Hogwarcie była poddawana niezwykłej presji ze strony rodziciela, dostając liczne wyjce i ciągle martwiąc się o oceny, nauczyła się jednak znosić ciągłe upominania ojca i udało jej się nie dać się kompletnie zmiażdżyć przez jego oczekiwania. Jej psychika zaczęła się wtedy uodparniać. Do tego gdy miała 15 lat, jej brat uciekł, zostawiając ich i tak małą rodzinę samym sobie - była to jej pierwsza strata, którą musiała przeżyć, pierwszy raz, kiedy musiała pogodzić się z czyimś odejściem - tym bardziej, że nie wiedziała, czy brat w ogóle żyje. Po skończeniu Hogwartu, z myślą, że stanie się aurorem ruszyła na kurs, po miesiącu jednak musiała przewartościować swoje życie, gdy okazało się, że ten zawód nie jest dla niej - co w połączeniu z postawieniu się ojcu wymagało stalowych nerwów. Wtedy dołączyła do kursu wiedźmiej straży, gdzie jego częścią była nauka panowania nad emocjami. Potem znów straciła ważną dla siebie osobę, Lyalla, który zniknął z jej życia równie nagle, co brat - też musiała się z tym pogodzić i iść dalej, o czym rozmawiam z nim tutaj.
Niedługo po zakończeniu kursu wzięła udział w bezksiężycowej nocy. Wtedy, podczas walk i pogoni za jej osobą została ciężko ranna, przeżyła tylko dlatego, że znalazła ją osoba, która jej bezinteresownie pomogła. Bliskość śmierci sprawiła, że stała się jeszcze bardziej harda, wiele ułożyła sobie w głowie i stała się silniejsza psychicznie. Nie załamuje się nawet tym, że jest poszukiwana listem gończym, dalej stara się walczyć o to, co uważa za słuszne.
Postać jest dość nowa, ale mimo to już znalazła trupa, a mimo to potrafiła przejść z jego znalezieniem do porządku dziennego i pomóc rozbitkom, którzy mogą długo nie pożyć, spotkała się z potencjalnym wrogiem lub przyjacielem, któremu nie może zaufać, a mimo swoich obaw i podejrzeń rozmawia z nim jak gdyby nigdy nic, zachowuje zimną krew.
Poznała wojnę i to, co za sobą niesie, umie poradzić sobie z przeciwnościami losu i się nie złamać, bo ciągle wstaje na nogi, potrafi zachować kamienną twarz nawet wtedy, gdy grozi jej niebezpieczeństwo, do tego potrafi w takich chwilach wymyślić logiczny plan i się go trzymać.

2/3 wspomniane sesje dopiero mam kończyć w ciągu 2-3 postów, ale jest to świeża postać i nie miałabym nic innego poza kp do podparcia

Uzasadnienie biegłości i kreacja postaci na poziom I


I survivedbecause fire inside me burned brighter than the fire around me


Jackie Rineheart
Jackie Rineheart
Zawód : Wiedźmia Strażniczka i najemniczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
And suddenly life wasn't about living. It was about surviving.
OPCM : 19
UROKI : 11
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t10316-jackie-n-rineheart https://www.morsmordre.net/t10385-ansgar https://www.morsmordre.net/t10386-one-woman-army https://www.morsmordre.net/f388-lancashire-fleetwood-kent-st-12 https://www.morsmordre.net/t10384-skrytka-bankowa-nr-2299 https://www.morsmordre.net/t10383-jackie-rineheart

Powrót do góry Go down

Wytrzymałość fizyczna: -
Wytrzymałość psychiczna: II - 10 PB; 3 z reszty + 7 kupionych (350 PD)

Czystokrwiste geny wynikające z wielu pokoleń ograniczonej puli genowej nieco wypaczyły jego psychikę, ale wytrzymałość Tristana ukształtowała się przede wszystkim z biegiem ostatnich lat, na służbie Czarnemu Panu - w jego imię dokonywał rzeczy strasznych i stawał przed rzeczami strasznymi. Rozwijały się w nim naturalne predyspozycje wynikające z cech osobowościowych. Otrzymał Mroczny Znak, czarna magia zatruła jego ciało i umysł. Stworzył horkruksa, w którym zamknął fragment własnej duszy - przełamana nigdy nie zazna światła. Widział okrucieństwa i dokonywał rzeczy okrutnych. Zniszczył psychicznie Deirdre, składając ją od nowa tak, jak było to dla niego wygodne. Liczne rozkazy Czarnego Pana - które zawsze wykonywał najlepiej, jak potrafił - pozwoliły mu wykształcić umiejętność działania pod silną presją i stresem, co okazał choćby prowadząc niedawne krwawe wydarzenia w Staffordshire. Wielokrotnie brał na siebie odpowiedzialność za decyzje podejmowane przez Rycerzy, przyjmując ich ciężar i niosąc później jego konsekwencje. Całkowicie stłumił sumienie, stawiając przed cel wytyczony przez Lorda Voldemorta lub własną wygodę. Ma wiele słabości, lecz oddawszy życie Czarnemu Panu, separuje się od nich, nade wszystko stawiając wolę swojego pana. Złożył przed nim przysięgę wieczystą wieczystej służby, a ta świadomość determinuje jego działania i zachowania. Wie, że musi być gotowy na wszystko. Niezdrowe zainteresowanie cudzą krzywdą, zamiłowanie w szukaniu oryginalnych doznań i hedonistyczne podejście do życia nie pozwalają mu osiągnąć wyższego poziomu pomimo bardzo silnego zobojętnienia na widoki i zdarzenia nadzwyczajne.

nawet nie mrugam na publicznych egzekucjach; zabijam i powstaję jako inferiusy zmarłych; nie mam wyrzutów sumienia, kiedy zmuszam szwagra do złożenia przysięgi wieczystej choć wiem, że ją złamie (i nie daję mu się wyprowadzić z równowagi, a nie jest łatwo); mierzę się - zwycięsko - z okrucieństwami podziemi locus nihil, szukając potęgi dla mojego pana; nawet nie mrugam na publicznych egzekucjach i zachowuję zimną krew w obliczu zagrożenia ze strony rebeliantów; zabijam chłopca z cukierni i bezczeszczę jego zwłoki; tłumaczę szwagrowi, czym są obecne czasy - i nawet nie mrugam, mówiąc o konieczności zabicia własnego dziecka, jeśli okaże się niemagiczne; nie tylko zmuszam człowieka, żeby zamordował sam siebie, nadziewając własną czaszkę o kamień, stworzony w ten sposób inferius pomógł mi pochwycić jego ojca - w psychicznym okrucieństwie dostrzegam skuteczny środek do celu; wpadam na pomysł spalenia ministerstwa magii, za nic mając wszystkich, którzy zginą przez tę decyzję - skupiając się na celu; i inne...

+, -350 PD



the vermeil rose had blown in frightful scarlet and its thorns
o u t g r o w n

Tristan Rosier
Tristan Rosier
Zawód : Arystokrata, smokolog
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
the death of a beautiful woman is, unquestionably, the most poetical topic in the world
OPCM : 40
UROKI : 30
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 65
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej
Aktualizacja postaci  - Page 3 0a7fa580d649138e3b463d11570b940cc13967a2
Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 https://www.morsmordre.net/t639-vespasien https://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 https://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 https://www.morsmordre.net/t2784-skrytka-bankowa-nr-96 https://www.morsmordre.net/t977p15-tristan-rosier

Powrót do góry Go down

Wyszczególnienie wszystkich posiadanych kont wraz ze wskazaniem wykorzystywanych przez nie limitów: Cornelius Sallow, krew czysta, legilimenta, umiejętność z limitu kupionego z konta Daniela, multikonta wyszczególnione w poście Daniela
Komentarz: Zachowuję legilimencję i z uwagi na zmianę ceny proszę o odjęcie 300 PD.


Wytrzymałość fizyczna: -
Wytrzymałość psychiczna: Poziom II (10 PB, z reszty)

Cornelius nie przeżył na fabule tyle co starsi stażem Rycerze, więc pozwolę sobie na wyczerpujące uzasadnienie:
Cornelius ma 44 lata i jest doświadczonym legilimentą i politykiem. W przypadku Sallowa, wyobrażam sobie, że wytrzymałość fizyczna łączy się z wysokimi biegłościami perswazji (III) i kłamstwa (II) - te biegłości odnoszą tym lepszy skutek, im skuteczniej Cornelius kontroluje własne słabości i emocje. Obsesja kontroli przejawia się u Sallowa w życiu codziennym (w postach wspominam, że jest pedantem), w umiłowaniu do legilimencji pozwalającej sprawować kontrolę nad cudzymi umysłami, oraz w pragnieniu kontrolowania własnych emocji i słabości. Nie wyobrażam sobie, by nadużywał alkoholu lub jakichkolwiek używek, większość z wylosowanych jesienią trunków zachował zresztą w zapasach w zaopatrzeniu.

Cornelius dorastał pod okiem zimnego, nie okazującego emocji i bardzo wymagającego ojca (ten post lusterka w koszmarze Corneliusa trafnie oddaje charakter i sposób bycia Tiberiusa Sallow), ale pomimo surowego wychowania od wczesnej młodości wykazywał silny charakter. Ministerialną karierę, dobraną pod własne zdolności, Cornelius  wytyczył sobie sam, legilimencja była własną pasją, a romans z Laylą - sprytnie ukryty przed rodziną - przejawem pragnienia niezależności.
Podwójne życie z kochanką i nieślubnym dzieckiem nauczyło Corneliusa opanowania. Przez lata ukrywał przed rodziną Sallowów swoje podwójne życie z kochanką i nieślubnym dzieckiem; przeszłość zdołał ukryć także przed narzeczoną. W swojej historii odważnie zmierzył się również z dwoma najsilniejszymi osobistymi traumami, przedkładając dążenie do prawdy ponad własne emocje i empatię wobec innych. W tym wspomnieniu Deirdre zupełnie niespodziewanie (dla Corneliusa...) zrywa z Sallowem, budząc w nim falę gwałtownych i sprzecznych emocji. Cornelius zdołał jednak odsunąć silne uczucia na bok i udać spokój, co pozwoliło mu podejść do Deirdre, zaatakować ją z zaskoczenia i obejrzeć część jej wspomnień. Później stłumił zarówno chęć ponownego sięgnięcia po przemoc, jak i pokusę wymazania Deirdre pamięci i na chłodno postanowił, że pamięć o tym upokorzeniu będzie dla niej najsurowszą karą.
W karcie postaci opisuję również, jak Cornelius wtargnął we wspomnienia własnej szwagierki Jade (tym razem za jej zgodą), jedynego świadka śmierci własnego brata. Chciał poznać prawdę i na własne oczy zobaczyć drastyczną śmierć Solasa w płomieniach. Był świadom tego, że samemu już nigdy nie zapomni tego widoku - a później, gdy zdecydował się nie wesprzeć żądzy zemsty swoich rodziców i nie zeznawać przeciwko Jade (którą, niezależnie od prawdy, Sallowowie uważali za winną "morderstwa"/wypadku), postąpił wedle tego co uważał za słuszne, świadom późniejszych konsekwencji. Te nastąpiły, rozgoryczeni rodzice zerwali z nim kontakt.
Już zaistniawszy na fabule, Cornelius ponownie zetknął się z Deirdre.Tutaj odgrywam kontrast pomiędzy emocjonalnym stosunkiem do dawnej narzeczonej, gdy Cornelius wciąż myśli, że jest nikim ważnym i że może pozwolić sobie na chowanie urazy - oraz momentalnym uspokojeniem się i zmianą tonu, gdy Sallow widzi mroczny znak i pojmuje pozycję Śmierciożerczyni. Cornelius odsuwa na bok osobiste animozje, skutecznie współpracując z Deirdre w szeregach organizacji. Od października do noworocznego Sabatu przepracował już dawny gniew i w tańcu dał do zrozumienia Mericourt, że nie żywi już urazy (zaczynamy rozmowę w trzecim poście Sabatu: 3 / 4 / 5 ). Przepracował juz również bolesną sytuację rodzinną - na Sabacie opowiedział Deirdre o pogrzebie brata i chorobie matki, ale jedynie z zimnego wyrachowania, cynicznie próbując skłonić Deirdre do opowiedzenia o jej własnym życiu.
Stosunek Corneliusa do nieślubnego syna wyraźnie pokazuje, że Sallow nie waha się poświęcić bliskich (mimo wszystko, kocha Marceliusa na swój sposób podkówka) i własnego sumienia dla swoich celów i zachowuje spokój nawet w chwilach zdumienia. Gdy po latach Marcelius włamał się do domu Sallowa, Cornelius zachował spokój i udawał przed synem wyrozumiałego ojca , by przemocą wedrzeć mu się do głowy i spróbować obejrzeć śmierć Layli. Znów, świadom potencjalnie traumatycznego widoku, Cornelius zdecydował się poznać prawdę kosztem własnego samopoczucia. Zachował nawet na tyle opanowania, że pod koniec wątku udało mu się trochę uspokoić rozemocjonowanego Marceliusa, wspólnie napili się whiskey i Sallow wypytał syna o rysopis mordercy Layli oraz karierę zawodową. Zaskoczony widokiem Marceliusa w Parszywym Pasażerze, wyparł się publicznie syna i uparcie ignorował zarówno rozgniewanego syna, jak i czarującą Celine (której urokowi niestety nie oparł się wcześniej, ale uczy się na błędach), całkowicie skupiając się na współpracy z komendantem Montague. W tym samym wątku Sallow publicznie legilimentował Jamesa, pozbawiony empatii dla chłopca i wybierając go z czystego pragmatyzmu - Cornelius podejrzewał, że James wie coś o jego pokrewieństwie z Marcelem i chciał się dowiedzieć jak dużo, a zarazem z wyrachowania pragnął dać zgromadzonym pokaz możliwości nowej władzy. Wreszcie  tutaj był świadkiem próby samobójczej syna (który, mimo wszystko, nadal nie jest mu zupełnie obojętny) ale stłumił własne emocje i przekonująco udawał przed komendantem chłodnego profesjonalistę. Pomimo emocji (albo dzięki nim) skutecznie legilimentował Jamesa, tym razem po prostu chcąc go ukarać za wplątanie Marceliusa w podobną sytuację - a później bez mrugnięcia okiem nakłamał komendantowi, wskutek czego ostatecznie wymierzył chłopcom pojmowaną po swojemu sprawiedliwość, bo James i Thomas trafili na tortury. Komendant dostrzegł w Corneliusie na tyle pokrewną duszę, że zaprosił go na egzekucje rebeliantów.
Choć Sallow nie miał wcześniej do czynienia z przemocą, to nie robi ona na nim wrażenia. W październiku
zlegilimentował urzędniczkę i patrzył jak na rozkaz lorda Bulstrode kat wypruwa zdrajczyni flaki
(ignorując podobieństwo do śmierci Layli, Cornelius był nawet w stanie zachwalać tą metodę w linkowanym wyżej wątku z komendantem Tower!),
w grudniu patrzył jak Dei zabija rebelianta i samemu zabił drugiego, zniósł też własny ból po obrażeniach od nieudanego Lamino Glacio, a po zabiciu rebeliantów w kanałach nauczył się sporo o ich zażartości i pomimo własnych obrażeń nakładał pułapki oraz pomógł Perseusowi dojść do domu.
Wreszcie, dzięki legilimencji Cornelius przeżył z perspektywy swych "ofiar" niezliczone wspomnienia i emocje, "przeżywając" w ich umysłach doświadczenia wykraczające poza życie zwykłego czarodzieja.  Nauczył się dystansu wobec oglądanych wspomnień (niektóre, jak śmierć Layli i Solasa, nie pozostają mu obojętne, ale jest świadom własnej słabości i uczy się z nią żyć), a cierpienie legilimentowanych nie robi na nim najmniejszego wrażenia. W narracji podkreślam, że sięga po umiejętność nie tylko z konieczności, a ze szczerego upodobania lub chęci zademonstrowania własnego talentu i pozycji; często czyta też emocje innych ("wykrywanie kłamstwa") z czystej ciekawości. Zakładam, że w swojej historii legilimentował ludzi wielokrotnie - o "przysługach z przeszłości" na fabule wspominali już lord Bulstrode i lord Travers, na fabule Cornelius (poza linkowanymi wyżej przykładami) zmienił też wspomnienia mugola podczas prywatnego pokazu/lekcji dla Tatiany. Korzystał wtedy z własnych wspomnień i emocji, chcąc zasiać w mugolu przekonanie, że został zdradzony przez narzeczoną - zrozumienie i nazwanie własnych traum pozwala Sallowowi manipulować innymi umysłami. Choć nie przepracował niektórych błędów stuprocentowo (poziom III), to jest świadom własnych traum i jest w stanie działać pomimo nich, zarówno w szeregach Rycerzy Walpurgii, jak i w polityce. Wybrana kariera wymaga od niego opanowania, a savoire-vivre i spokój pomagają w kontaktach z ważniejszymi od siebie. Jako autorka uwzględniam w narracji wiele emocji postaci, ponieważ lubię opisywać uczucia, ale Cornelius zawsze jest ukierunkowany na swój cel (często egoistyczny, ale wciąż jasny dla niego samego; jest oportunistą), nigdy nie okazuje niczego, czego nie chciałby okazać, a na jawne negatywne emocje pozwala sobie jedynie wtedy, gdy tego chce, przeważnie wobec słabszych.

-300 PD, osiągnięcie ofiary adminów roku +100 PD; łącznie -200 PD


Non est arbor solidanec fortis nisi in quam frequens ventus incursat
Cornelius Sallow
Cornelius Sallow
Zawód : Rzecznik Ministerstwa Magii, propagandzista
Wiek : 44
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
I am the one thing in life I can control
OPCM : 5
UROKI : 30
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Aktualizacja postaci  - Page 3 Tumblr_p5310i9EoI1v05izqo1_500
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8992-cornelius-sallow https://www.morsmordre.net/t9022-gaius https://www.morsmordre.net/t9023-cornelius-sallow https://www.morsmordre.net/f146-chelsea-mallord-street-31 https://www.morsmordre.net/t9021-skrytka-bankowa-nr-2119#271390 https://www.morsmordre.net/t9123-cornelius-sallow#275155

Powrót do góry Go down

Wyszczególnienie wszystkich posiadanych kont wraz ze wskazaniem wykorzystywanych przez nie limitów:
Jayden Vane: oklumenta, krew czysta
Riordan Selwyn: szlachcic
Lyall Lupin: -  półkrwi
Komentarz: -

Wytrzymałość fizyczna: II (5)
Wytrzymałość psychiczna: -

+



( you and me against the world )
Double down on the pain I can feel you in my brain The wicked ones live forever Sinking down like a stone I can feel you in my bones The wicked ones live forever


Riordan Selwyn
Riordan Selwyn
Zawód : ekonomista, kolekcjoner rzeźb
Wiek : 35
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Put your flowers on the table
Hear the wolves at the door
Grab a piece if you're able
Silver bullets on the floor
OPCM : 10
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t10380-riordan-selwyn-budowa#313792 https://www.morsmordre.net/t10436-boudicca#315407 https://www.morsmordre.net/t10435-the-second-son#315394 https://www.morsmordre.net/f84-boreham-palac-beaulieu https://www.morsmordre.net/t10434-skrytka-bankowa-nr-2308#315391 https://www.morsmordre.net/t10444-riordan-selwyn#315590

Powrót do góry Go down

Wyszczególnienie wszystkich posiadanych kont wraz ze wskazaniem wykorzystywanych przez nie limitów: Isaiah Greengrass (krew szlachetna), Henrietta Bartius (animagia)
Komentarz: Poproszę o zwrot 100PD za animagię na konto Henrietty

Wytrzymałość fizyczna: II (5 PB)
Wytrzymałość psychiczna: poziom I
Jeśli to możliwe, to chciałabym wykupić pierwszy poziom wytrzymałości psychicznej dla
Henrietty ze względu na jej zawód i doświadczenia życiowe. W trakcie swoich interwencji w terenie, podczas których wymazywała pamięć mugolom i wszczepiała im nowe wspomnienia, miała do czynienia z bardzo różnorodnymi sytuacjami, nierzadko dramatycznymi czy bardziej okrutnymi - w przypadku np. ataków na mugoli dokonanych przez czarnoksiężników (zakładając, że takie też miały miejsce, wydaje mi się, że jak najbardziej, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich lat; Etta mogła więc brać udział w działaniach mających na celu przywrócenie pamięci niemagicznych do względnego porządku). Henrietta musiała więc się skonfrontować z różnymi obrazami, zmierzyć się z nimi, uspokoić umysł, a następnie przejść nad nimi do porządku dziennego. Podejrzewam więc, że w trakcie kursu amnezjatorskiego też uczestniczyła w odpowiednich zajęciach, które miały za zadanie wzmocnić jej psychikę. Dodatkowo jej doświadczenia z dzieciństwa - brat wysłany na mugolską wojnę, śmierć rodziców i siostry w bombardowaniu Londynu (przy której była obecna) z pewnością miały wpływ na siłę jej charakteru, a więc ich wytrzymałość psychiczną, musiała walczyć z własną traumą, podnieść się z kolan i dalej żyć, w świecie magii, który był dla niej początkowo zupełnie obcy, a więc i poniekąd przerażający. z czym też musiała się zmierzyć.  

+


I’ll just keep playing back
These fragments of time Everywhere I go, These moments will shine Familiar faces I’ve never seen Living the gold and the silver dream
Henrietta Bartius
Henrietta Bartius
Zawód : amnezjatorka
Wiek : 29
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 0
UROKI : 15
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 20
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 4/39
SPRAWNOŚĆ : 7/12
Genetyka : Czarodziej

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t10582-henrietta-bartius https://www.morsmordre.net/t10642-racuch https://www.morsmordre.net/t10639-etta https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t10641-h-bartius

Powrót do góry Go down

Strona 3 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Aktualizacja postaci

Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach