Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

1937 - Lion of love
AutorWiadomość
1937 - Lion of love [odnośnik]13.01.22 2:31
Dzisiaj albo nigdy.
Wygrali mecz Quidditcha, z Krukonami. Musiała być na trybunach, prawda? Miał ponure przeczucie, że to jej nie interesowało, ale łudził się, że nie przegapiłaby meczu swojego domu oraz momentu, w którym walnął tłuczkiem w nos ścigającego. Polała się krew i było to bardzo męskie. Po meczu wymknął się wcześniej z celebracji w szatni, akurat jak Dean Vanity ściągał koszulkę. Wziął lodowaty prysznic, uczesał się starannie i ubrał najlepszą szatę wyjściową. Poprawiał przed lustrem krawat, myśląc sobie, że przecież nie ma się czego bać. Był Gryfonem, lwem odwagi, w dodatku - chyba - zakochanym. Bo czymże innym było zakochanie jak podziwianiem jej pewności siebie, zgrabnych nóg i krągłego noska? Był zakochany już wiele razy, ale zauroczenie w niej utrzymywało się już od dwóch miesięcy, a zatem musi być trwalsze i prawdziwsze niż wszystkie inne!
Dwa miesiące temu onieśmielała go trochę ich różnica wieku, ale za trzy miesiące będzie miał szesnaście lat, był już przecież dorosły. Całował już wiele dziewczyn w szkolnej bibliotece, a miesiąc temu wsunął Fionie Crabbe rękę pod koszulkę. To wtedy uznał, że jest gotowy i śmiało może podbić serce siedemnastolatki (wygodnie pamiętał o tym, że niedługo on skończy szesnaście lat, a nie o tym, że ona - osiemnaście).
Wiedział, że przed kolacją znajdzie ją w bibliotece. Możliwe, że śledził trochę jej rozkład dnia, by wiedzieć, kiedy może z rozmarzeniem podziwiać jej profil, a kiedy śmiało może macać dekolt Fiony Crabbe. Nie chciał w końcu, by Amelia zobaczyła, jak podrywa jej młodszą koleżankę! Na szczęście, Eberhart przeważnie siedziała w dziale o zwierzętach, a on strategicznie zaciągnął Fionę między regały o runach. Potem przestał się do niej odzywać, potem trochę marudziła, potem próbował umówić ją z Olavem, potem Olav się obraził nie wiedzieć czemu (a policzki Michaela paliły tak bardzo i coś dziwnego ściskało go w dole mostka), a potem zapomniał o tych przykrościach aby ułożyć wyrafinowany plan zaproszenia na randkę Amelii Eberhart.
Podążył prosto do działu o magicznych stworzeniach i stanął przed stolikiem, przy którym Amelia samotnie czytała jakąś grubą książkę.
-CześćjestemMichael. Wygrałem dzisiaj mecz, widziałaś? Umówisz się ze mną w Stonehenge? - wypalił odważnie, na jednym wydechu.


You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Michael Tonks
Zawód : Rebeliant
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Can I not save
One from the pitiless wave?
OPCM : 46
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5/30
SPRAWNOŚĆ : 11/36
Genetyka : Wilkołak
1937 - Lion of love 7f6edca3a6f0f363d163c63d8a811d78
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Re: 1937 - Lion of love [odnośnik]13.01.22 23:08
Minęły dwa lata odkąd Mathias ukończył Hogwart, a mimo to Amelia wciąż powracała na trybuny podczas meczów krukońskiej drużyny, jakby licząca na to, że zobaczy go gdzieś pośród zawodników przywdziewających barwy szarości i kobaltu. W pewnym sensie i tak robiła to dla niego. Zainteresowany dalszymi losami kolegów i koleżanek z miotlarskiej kadry wielokrotnie prosił ją o to, by listownie przekazywała mu co gorętsze informacje na temat zagrań i sztuczek, o jakich - o zgrozo - sama nie miała bladego pojęcia. Na szczęście z pomocą przychodzili bardziej zorientowani uczniowie Ravenclawu dzielący z nią miejsca na drewnianych wieżyczkach ustawionych wokół boiska, a gdy szumy skandowań okazywały się zbyt głośne na rzeczową rozmowę, tłumaczyli jej zawiłości obserwowanych rozgrywek quidditcha już w Pokoju Wspólnym. Słuchała jednym uchem, spisywała ich relacje, po czym wypuszczała wszystkie te wiadomości z powrotem na wolność, umiarkowanie zainteresowana; ale czego nie robi się w imię miłości? Pięknej, idyllicznej emocji niosącej ją naprzód ku horyzontowi przyszłości spędzonej u boku wybranego młodzieńca, tak, dla tego warto było się poświęcić.
Kiedy więc na orbicie okalającej samotny stolik w czytelni pojawił się satelita widzianego jeszcze chwilę temu ucznia Gryffindoru, spojrzenie, które posłała w jego kierunku znad pożółkłych stronic książki było piorunujące. Zawodnik domu lwa, półgłówek, przez którego Mathias niewątpliwie będzie niepocieszony; znała go wyłącznie z widzenia i pełnych pasji opowieści zauroczonej koleżanki, natomiast poznawać bliżej wcale nie chciała.
- Wygrałeś, więc przez ciebie przegraliśmy - podsumowała oschle, chłodnym spojrzeniem taksując twarz młodzieńca może i odważnego jak lew, ale za to ewidentnie głupiego jak gumochłon. Skąd pomysł, żeby nacierać otwartą ranę solą? Przyszedł pysznić się swoim triumfem - akurat tutaj, do miejsca będącego świątynią nauki, nie sportu? Co nim w ogóle kierowało, po co zagadywał starszą od siebie uczennicę, która nawet nie kryła się z lekturą, dlaczego proponował jej na tyle niedorzeczną ideę wspólnego spędzania czasu? Typowy gryfon, wiecznie złakniony atencji, spragniony bycia w epicentrum uwagi wszechświata. Sięgający po to, co nie jego. - Nie. Przecież ty masz jedenaście lat - obruszyła się, a czując napływ złowrogiego karminu na policzki sięgnęła do dwukolorowego krawatu i poluzowała jego splot wokół kołnierza, po czym mocniej skryła lekko zadarty nosek w woluminie. - Poza tym jesteśmy w bibliotece, Michaelu, czy... jakkolwiek ci na imię. Jeśli nie wiesz, tu się nie rozmawia - przypomniała mu wciąż surowym szeptem, z teatralną ostentacyjnością przenosząca spojrzenie na ciągi zdań snujące się przez kartę podręcznika. Randka w Stonehenge, wariat. Jedna wygrana i nagle rościł sobie prawo do każdej krukonki?


i won't be afraid. hesitation got me against the wall,
but no more mistakes like i made before.
Amelia Eberhart
Zawód : Magizoolog w Departamencie Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami, w Wydziale Zwierząt
Wiek : 37
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
if you were a woman and i was a man
would it be so hard to understand?
OPCM : 10
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 18
SPRAWNOŚĆ : 12
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t10932-amelia-eberhart#333340 https://www.morsmordre.net/t10966-wolfgang#334285 https://www.morsmordre.net/t10969-amelia-e#334298 https://www.morsmordre.net/f410-borough-of-islington-eden-grove-12 https://www.morsmordre.net/t10967-skrytka-nr-2394#334286 https://www.morsmordre.net/t10968-amelia-eberhart#334288
Re: 1937 - Lion of love [odnośnik]16.02.22 17:49
-A... - przez ciebie przegraliśmy dźwięczało mu nieprzyjemnie w głowie. Brzmiała tak, jakby miała pretensje bardziej osobiste niż głupia (dla dziewczyn, dla niego najważniejsza) rywalizacja domów. -...masz w drużynie kogoś? - wydusił, bo tego nie wziął pod uwagę. Obserwował ją uważnie, o ile nie gapił się akurat na inne dziewczyny. Zauważyłby chyba, że miała c h ł o p a k a, w dodatku w drużynie?!
Kolejne słowa zabolały jeszcze mocniej. Jak to - nie? Nie przywykł do odmów tak bezpośrednich, tak raniących w pełnej przekonania twardości, nie pozostawiających pola do dyskusji. Dziewczyny - szybko się o tym przekonał - były z natury miłe. Jeśli chciały kogoś rozczarować, to powoli, delikatnie, z przepraszającym uśmiechem. Mógł wtedy chwytać je za słówka, prosić dalej, aż się zgadzały.
Wtem - Amelia dała mu furtkę. Wiek! To o to jej chodziło! "Nie" było w istocie "tak", ale musiał najpierw udowodnić, że nie jest smarkaczem. Proszę bardzo!
-Mam szesnaście lat. - poprawił ją, dumnie prostując łopatki i zadzierając głowę do góry. Był od Amelii sporo wyższy, już teraz. Co to będzie za dwa lata!
Zamrugał, nieco zbity z tropu. Co do rzeczy miała biblioteka?
-Tu można szeptać. - zaprotestował, bo był święcie przekonany, że można. Można było nawet całować się z dziewczynami, jeśli było się wystarczająco cicho. -I dlatego zapraszam cię na piwo. - kremowe, ale o tym nie musiała wiedzieć. -Żeby rozmawiać. Ale możemy wyjść na korytarz. - zaproponował logicznie. -Od dawna bardzo chciałem cię lepiej poznać, Amelio, a teraz wygrałem mecz. - dodał konspiracyjnym szeptem, mając nadzieję, że uzna to pragnienie za romantyczne. Dziewczyny lubiły w końcu być pożądane i wyjątkowe, a przynajmniej tak sądził!
Może to włosy? - przeszło mu przez głowę z przerażeniem. Ostatnio próbował je zapuścić, bo wydawało mu się, że to spodoba się dziewczynom, ale może Amelia wolała go w poprzednim wydaniu? Znaczy, wtedy nie zwracała na niego uwagi, ale chociaż nie mówiła "nie" z taką okrutną pewnością.
Na pewno jeszcze zmieni zdanie - musi się udać!


You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Michael Tonks
Zawód : Rebeliant
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Can I not save
One from the pitiless wave?
OPCM : 46
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5/30
SPRAWNOŚĆ : 11/36
Genetyka : Wilkołak
1937 - Lion of love 7f6edca3a6f0f363d163c63d8a811d78
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
1937 - Lion of love
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach