Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Julius Rowle
AutorWiadomość
Julius Rowle [odnośnik]29.04.22 22:22

Julius Rowle

Data urodzenia: 21 VI 1938r.
Nazwisko matki: Black
Miejsce zamieszkania:  Zamek Beeston | Cheshire
Czystość krwi: Czysta szlachetna
Status majątkowy: Bogaty
Zawód: Stażysta w Wydziale Duchów - Ministerstwo Magii
Wzrost: 180
Waga: 65
Kolor włosów: Kasztanowe
Kolor oczu: Piwne
Znaki szczególne: Długie włosy. Wręcz chudy


Julius przyszedł na świat w dziwnych okolicznościach. Był to mroczny, deszczowy wieczór, któremu towarzyszył silny wiatr i grzmoty. Dookoła zamku Beeston można było dostrzec nadzwyczajną aktywność duchów i zjaw z okolicznych lasów. Poltergeist zamieszkujący posiadłość dawał o sobie znać bez przerwy. Przekrzykiwał się z młodą Lady w trakcie porodu, rzucał różnymi przedmiotami przez cały pokój. Kiedy usłyszał natomiast płacz dziecka zjeżył się i zaczął syczeć po czym zniknął i ucichł na wiele dni. Duchy otaczające posiadłość rozpierzchły się w kilkanaście sekund i po nich słuch też zaginął na długo.

Zgodnie z tradycja rodziny został odebrany matce i to ojciec czuwał nad jego rozwojem. Można jednak powiedzieć że chłopak wymagał specjalnej troski. Był inny i dało się to zauważyć odkąd rozpoczął stawiać pierwsze kroki. Potrafił w niewyjaśniony sposób porozumieć się z duchem kuguchara zamieszkującego zamek. Ten nie był tez dla niego specjalnie złośliwy. Traktował go wręcz pobłażliwie? Zupełnie jakby się troszczył o malca. To bardziej Ci, którzy w jakiś sposób zaszkodzili młodemu Juliusowi byli narażeni na gniew ducha.

W dniu piątych urodzin ujawnił się dar chłopaka. Wedy to podczas lekcji latania na miotle zamarł w bezruchu i trwał tak zapatrzony w jeden punkt. Nie docierały do niego słowa jego instruktora, który pomylił ową sytuację ze zwykłym zamyśleniem się. Po kilkunastu sekundach chłopiec ocknął się z transu i wystraszony zaczął wykrzykiwać imię swojej ulubionej ciotki Matyldy. Nikt nie potrafił zrozumieć wtedy o co mogło mu chodzić. Zignorowany  sygnał został zupełnie inaczej zinterpretowany trzy dni później kiedy ciotka Matylda została znaleziona w łóżku z podciętymi nadgarstkami. Dopiero przy trzeciej lub czwartej okazji zorientowano się że w momencie zamyślenia, kiedy Julius absolutnie nie reagował, doznawał wizji. Wiedziano już wtedy iż posiadł od dar jasnowidzenia. Zatrudniono wtedy specjalnego nauczyciela i mentora, który starał się nauczyć Juliusa jak korzystać z tego niecodziennego daru w połączeniu ze sztuką wróżbiarstwa. Jak go interpretować, na co zwracać uwagę oraz dał do zrozumienia, że czasami wizje lub przepowiednie mogą się nie ziścić w pełni.  

Jak ukończył Hogwart? Na to pytanie sam nie potrafi odpowiedzieć. Miał smykałkę do zaklęć obronnych, teorii run, zielarstwa i eliksirów a jego dar jasnowidzenia wiele razy zaskoczył podczas lekcji wróżbiarstwa. Jeśli natomiast chodzi o pozostałe przedmioty... Ledwo przechodził z roku na rok. Wielu plotkowało iż dziadek chłopaka - senior rodu Rowle - sprezentował Dyrektorowi ogromną dotację na rozwój uczelni. Oficjalnie tak się o tym mówiło by nie użyć słowa "łapówka". Z tego powodu młodzieniec był wytykany palcem na korytarzach i wyśmiewany publicznie. Gdyby nie fakt jego bardzo dziwacznego usposobienia, prawdopodobnie skończyłby z depresją. Na szczęście zdanie i opinie innych niespecjalnie go interesowały. Nauka w Hogwarcie była tylko krótkim etapem jego życia. Nigdy też nie dał po sobie poznać iż opinia innych w jakikolwiek sposób wpływa na niego. Wychowany został w duchu tradycji rodzinnej. Przynależność do poważnego rodu szlacheckiego często sprawiała, że chłopak musiał trzymać się określonych ram jeżeli chodzi o zachowanie.

Powrót do domu był dla chłopaka miłym zaskoczeniem. Dotychczas oziębłe i surowe podejście ojca zmieniło się diametralnie. Jako pełnoprawny i dorosły czarodziej reprezentował teraz ród Rowle. Na dobre w jego życiu zagościła też matka, z którą mógł nawiązać relację której tak bardzo mu brakowało.
Nie przedstawiono mu dotąd potencjalnej kandydatki na żonę. Julius sam też nie nalegał ponieważ relacje międzyludzkie nie były jego mocną stronę. Nie mówiąc już o związku czy relacji romantycznej. Jako mąż też reprezentowałby rodzinę. Wolał aby po Wielkiej Brytanii nie rozpowszechniono plotki że Rowle’owie nie są dobrymi kandydatami na mężów.
Wolny czas poświęcił na doskonalenie swoich umiejętności i poszerzanie wiedzy. Mógł w końcu skupić się na tym co go najbardziej interesowało. Nie musiał już przejmować się żadną historią magii czy numerologią. Prowadził na terenie posiadłości szklarnię, w której uprawiał rośliny i warzył z nich eliksiry oraz przygotowywał proste kadzidła. Między innymi pierwszą mieszanką była ta która pozwalała przegnać duchy. Zagłębiał się też w tomy dotyczące astrologii gdyż ta wiedza była konieczna przy gotowaniu wymyślnych mikstur. Ponadto rozwijał też swoją wiedzę z zakresu starożytnych run ponieważ fascynowało go zaklinanie przedmiotów i cała teoria klątw. Jego zdolności alchemiczne były w tym przypadku ułatwieniem. Szybko nauczył się warzyć plugawą miksturę, która służyła jako tusz do nakładania klątwy. Co ciekawe nadal korzystał z usług swojego mentora z lat przedszkolnych, który pomagał mu ze sztuką jasnowidzenia i wróżbiarstwa. Jak się okazało Julius miał ogromny potencjał na tej płaszczyźnie nauki.

Od najmłodszych lat fascynowały go duchy. W rzeczywistości wolał spędzać czas z nimi aniżeli swoimi rówieśnikami. Zawsze starał się zrozumieć motywy ich działania i przyczynę zatrzymania na ziemskim świecie. Jeśli istniałaby szansa pomocy i uwolnienia zjawy to chłopak zawsze starał się pomóc. Dlatego też rozpoczął pracę w Wydziale Duchów Ministerstwa Magii. Samo nazwisko sprawiało że ludzie zaczynają o nim szeptać. Czasami obiły mu się o uszy plotki na jego temat. Najpopularniejsza to taka, że chłopakowi załatwiono wszystko "po znajomości".
Nikt nigdy nie powiedział że Julius sam "zapracował" sobie na ten stołek. Dopiero jego profesjonalizm i zaangażowanie w wykonywanie swoich obowiązków otworzyło innym oczy. Jego umiejętności wpływania na duchy były wręcz wybitne. Wielu starszych kolegów z Wydziału Duchów było zaskoczonych umiejętnościami chłopaka. Sztuka spirytyzmu była dla chłopaka przepustką do wielkiej ministerialnej kariery. Potrafił przywołać konkretnego ducha, sprawić by ten nie chciał rozszarpać wszystkich dookoła a w razie problemów bez mrugnięcia okiem mógł się pozbyć takowej istoty. Sam Julius widział w tym ogromny potencjał. Co może być lepszego na rozprawie sądowej aniżeli sama ofiara w postaci ducha udzielająca zeznań? Młody Rowle miał już kilka ciekawych pomysłów w głowie i planował je przedstawić w Ministerstwie.

Rodzicom bardzo odpowiadał fakt posiadania syna w tak ważnym urzędzie. Julius natomiast czuł się jak "ryba w wodzie". Po godzinach, w czterech ścianach zamkowej oranżerii hodował roślinki i przy ich pomocy tworzył proste kadzidła, które sprzedawał. Zastanawiał się nad rozpoczęciem własnego biznesu alchemicznego na terenie Londynu. Z drugiej strony duma jaka rozpierała jego rodziców, którzy wszystkim chwalili się swoim synkiem, nie pozwalała mu mentalnie na planowanie innej kariery zawodowej. Wizja awansu w Ministerstwie Magii nie była najgorsza a Julius należał do osób ambitnych. Może i był dziwakiem ale ciężko pracującym.

Wojna która podzieliła społeczeństwo była czymś nieuniknionym. Odkąd pamięta w jego rodzinie pogardliwie mówiło się o rodzinach o wątpliwym pochodzeniu czy mugolakach. Julius może nie należał do tych którzy obrażali innych na "dzień dobry" ale zdanie podzielał. Jako szlachcic twierdzi iż traktowanie na równi czystokrwistych i mieszańców czy szlamy to rażąca niesprawiedliwość. To właśnie rody o czystej krwi zbudowały cały ten świat, w którym teraz mogą funkcjonować wszyscy magicznie uzdolnieni. Dlatego też nie widział absolutnie nic złego w podjętej pracy w Ministerstwie. Czy robił komuś krzywdę? Nie. Czy z należytą starannością wykonywał swoje obowiązki w Ministerstwie Magii? Tak.


Patronus: Patronus Juliusa to biało-niebieski duszek, który swoim kształtem a czasem nawet zachowaniem, przypomina kota. Gdyby mu się bliżej przyjrzeć to można stwierdzić że jest to zwierzak nieco pulchny przez co jego nogi sprawiają wrażenie niezwykle krótkich. Umaszczenie równe, bez żadnych pasków czy łat. Zwieńczony długim i ruchliwym ogonkiem. Niestety nie da się stwierdzić czy jest to jakaś konkretna rasa tego zwierzęcia. Zaklęcie prawdopodobnie przyjmuje taką formę ze względu na fakt iż Juliusowi w dzieciństwie towarzyszył kot. Od najmłodszych lat wchodził do kołyski chłopaka i był jego najlepszym przyjacielem w czasach wczesnoszkolnych.

Statystyki
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 111 (rożdżka)
Uroki:50
Czarna magia:00
Uzdrawianie:00
Transmutacja:50
Alchemia:144 (rożdżka)
Sprawność:50
Zwinność:50
Reszta: 0
Biegłości
JęzykWartośćWydane punkty
AngielskiII0
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
AstronomiaII10
Starożytne RunyII10
ZielarstwoII10
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
Savoir-vivreII0
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
Neutralny--
RozpoznawalnośćI-
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
WróżbiarstwoIII25
AktywnośćWartośćWydane punkty
Latanie na miotleI0.5
PływanieI0.5
Taniec balowyI0.5
SzermierkaI0.5
Walka wręczI0.5
WspinaczkaI0.5
GenetykaWartośćWydane punkty
Jasnowidz-12 (+74)
Reszta: 0
Julius Rowle
Zawód : Stażysta
Wiek : 20
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 0
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Julius Rowle
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach