Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Zrujnowany teatr lorda Cromwella

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Zrujnowany teatr lorda Cromwella   12.09.15 19:09

First topic message reminder :

Zrujnowany teatr lorda Cromwella

Teatr, który czasy swojej świetności ma już dawno za sobą; zdaje się, że i społeczeństwo zapomniało o tym miejscu. Teatr został założony w latach 30. XVII wieku przez Lorda Cromwella, zwanego także lordem protektorem Anglii, którego historia zapamiętała głównie za zniesienie ustroju monarchicznego oraz jego wkład w wojnę domową pomiędzy parlamentarzystami i rojalistami. Teatr Protektor - tak potocznie nazywano to miejsce - zbudowano w stylu renesansowym. Rytm płaszczyźnie nadawały linie schodów, gzymsów, balustrad, które (oglądane z większej odległości) sprawiały wrażenie lekko wygiętych łuków, a kopułowy sufit ozdobiony freskami stanowił piękną ozdobę aż do czasów I Wojny Światowej, podczas której teatr obrócił się w ruinę. Dziś na zapomnianej scenie gra tylko wiatr. Nikt nie uprzątnął też gruzu ze zniszczonej podczas bombardowania ściany, dzięki której można dostać się do środka. Oczywiście, o ile nie obawia się napotkać bezdomnych lub podejrzanych rzezimieszków lub zdolnych do wszystkiego narkomanów.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Raiden Carter
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 https://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 https://www.morsmordre.net/t6371-agent-carter#161664 https://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 https://www.morsmordre.net/t3526-skrytka-bankowa-nr-834#61585 https://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
Zawód : funkcjonariusz policji, brygadzista
Wiek : 31
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
OPCM : 15
UROKI : 27
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 1
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Zrujnowany teatr lorda Cromwella   02.02.17 0:25

Dał mu się zaskoczyć. Jak ostatni szczeniak. Jego Protego nie podziałało tak jak planował, przez co zaklęcie przeciwnika uderzyło dokładnie w ten cel, w który mierzył. Siła z jaką uderzyła kolorowa smuga w drewniany fotel odrzuciła Raidena w tył. Poczuł nie tylko jak parę odłamków wbiło się w dłoń, którą się zasłonił, ale również plecy zaczęły dawać o sobie znać, gdy upadł. Do tego wypadła mu różdżka za co szczerze przeklinał się w myślach. Tamten myślał, że już zwyciężył. Duma była jego słabym punktem i pomimo odniesionych ran, Carter nie zamierzał się poddawać. Widział oczami wspomnień ciało Cilliana, ciała wszystkich jego ofiar. W uszach słyszał płacz Tamuny i kwilenie Alastora. Myślał, że z nim wygrał? To jeszcze nie był koniec. Raiden był wyższy i cięższy od niego. Do tego wciąż pamiętał ruchy, które pomimo bólu, kazały mu wstać i walczyć. I zrobił to. Chwilowo zapomniał o zerwanym ścięgnie, ale później mógł wytłumaczyć to zastrzykiem adrenaliny. Gdy tamten zbliżył się na tyle, by było to możliwe, Carter chybotliwie wstał, złapał go w pół i przewrócił na ziemię, by zaraz raz za razem, kolejnym mocnym uderzeniem dosięgnąć uśmiechniętej twarzy skurwysyna. W niemal opętańczym szale widział pojawiającą się krew, a także odgłosy, które towarzyszyły jego ciosom. Nie był policjantem. Nie był stróżem prawa. W tej chwili był mścicielem i nie mógł się powstrzymać.




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Mortimer Krueger
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3747-mortimer-krueger#68709
Zawód : n/d
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Zrujnowany teatr lorda Cromwella   02.02.17 0:34

Nie spodziewał się niczego ponad kwilenie, być może oczekiwanie na śmierć. Planował już kolejne zaklęcie, kiedy przeciwnik się podniósł i zdecydowanie go zaskoczył. Szczególnie, że Tim nie walczył w ten sposób. Nie potrafił, nigdy go to nie kusiło, dawało zbyt dużą szansę na porażkę. Pozwolił się wywrócić i poczuł, jak pięść uderza w jego twarz i znowu i znowu.
Wściekły zamachnął się, żeby odepchnąć od siebie glinę, wypluł soczyste, pełne złości przekleństwo i zrobił pierwsze, o czym zdołał pomyśleć - uderzył mocno w bok od strony, którą przedtem ugodził bardzo bolesnym zaklęciem.
Odepchnął mocno policjanta, w tej chwili patrząc dookoła - gdzie różdżka?! Musiał ją wypuścić z ręki, kiedy Carter się na niego rzucił. Musi ją znaleźć!


Powrót do góry Go down
Raiden Carter
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 https://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 https://www.morsmordre.net/t6371-agent-carter#161664 https://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 https://www.morsmordre.net/t3526-skrytka-bankowa-nr-834#61585 https://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
Zawód : funkcjonariusz policji, brygadzista
Wiek : 31
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
OPCM : 15
UROKI : 27
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 1
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Zrujnowany teatr lorda Cromwella   02.02.17 0:41

Uderzenie w bok podziałało obezwładniająco. Raidenowi pociemniało przed oczami, dech zatrzymał się w płucach, a on nawet nie mógł krzyknąć. Nic tylko dać się gwałtownie odepchnąć na podłogę obok. Ból był nie do wytrzymania, a fakt że nie mógł nic na to poradzić był jeszcze gorszy. Gdyby ten przyłożył mu nóż do gardła, nie obroniłby się. Był bezbronnym baranem prowadzonym na rzeź. Nie miał różdżki, nie miał siły, by utrzymać się na nogach. Mogłoby się wydawać, że nie miał nic, ale to nie była prawda. Zabójca nie wiedział o jednej ważnej rzeczy, która normalnie w świecie czarodziejów, przy boku funkcjonariusza policji zwyczajnie nie występowała. Broń. Jego schowany rewolwer w kabule pod pachą. Wystarczyłoby, że po nią sięgnął... Tylko to i nic więcej ani nic mniej. W końcu wypluł krew z ust i oparł się dłonią, by na dwie sekundy odetchnął. Zaraz jednak opadł na plecy na deski starego teatru. Teraz już widział go, stojącego już na nogach z różdżką w dłoni. Najwidoczniej sądził, że Raiden nie miał już szans. Że był na straconej pozycji. Już miał wypowiedzieć zaklęcie, a jego usta otwierały się, gdy Carter wyciągnął broń i wycelował w jego stronę.
- Uchyl się przed tym - warknął, czując krew w ustach i nacisnął spust.




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Mortimer Krueger
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3747-mortimer-krueger#68709
Zawód : n/d
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Zrujnowany teatr lorda Cromwella   02.02.17 0:52

Wygrał. Nie mogło być inaczej. Z wyższością patrzył na mężczyznę, który nie jest w stanie poruszyć się przez ból. Czuł, że ma władzę, że może zrobić co zechce. Udało mu się odnaleźć różdżkę. Wstał więc spokojnie i przez chwilę nic nie robił, a patrzył na niego myśląc nad odpowiednim zaklęciem.
Uniósł różdżkę powoli. Nie zamierzał jeszcze kończyć. Chciał zrobić to bardzo powoli.
Nie wiedział czym było urządzenie po które sięgnął policjant. Nie znał się na mugolskiej broni, raczej zdziwiło go, że ten w ogóle się poruszył.
Później był trzask. I upadł, nawet przez sekundę nie mając świadomości, że umiera, postrzelony w klatkę piersiową, zleciał na parterową część widowni.




Ostatnio zmieniony przez Mortimer Krueger dnia 02.02.17 0:59, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Raiden Carter
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 https://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 https://www.morsmordre.net/t6371-agent-carter#161664 https://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 https://www.morsmordre.net/t3526-skrytka-bankowa-nr-834#61585 https://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
Zawód : funkcjonariusz policji, brygadzista
Wiek : 31
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
OPCM : 15
UROKI : 27
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 1
SPRAWNOŚĆ : 11
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Zrujnowany teatr lorda Cromwella   02.02.17 0:55

Raiden patrzył jak mężczyznę odrzuca od siły pocisku, a zaraz potem znika w wyrwie. Usłyszał głośny trzask, gdy ciało upadło na deski dolnego piętra teatru. Nie był jednak przez kilka sekund poruszyć się, oddychając ciężko z dłonią wciąż zaciśniętą na rewolwerze. W końcu jednak zwiotczał i osunął się bezwładnie na podłogę. Zmusił się jednak do przeturlania się na bok i chybotliwego wstania. Byle tylko dojść do wyrwy i zobaczyć ciało. Byle tylko... Nie wiedział ile mu to zajęło, ani jak musiało to wyglądać. Był cały obolały i poobijany. Ale jednak dał radę, chociaż z wielkim trudem. Opadł na kolana, by podeprzeć się dłońmi nim spojrzał w dół. A to co zobaczył wcale nie napawało go dobrymi emocjami. Carter nie czuł nic, patrząc na okrwawione ciało mordercy Cilliana. Nieruchome przypominało jego własną mini wersję, małe laleczki, które lubił robić ze swoich ofiar. A więc pojedynek się skończył. Raiden jeszcze chwilę patrzył jak jego członki drgały w morderczych spazmach, by w końcu znieruchomieć. Cartera dopadło zmęczenie, gdy drżące mięśnie przypomniały o nadmiernym wysiłku i walce z bólem. Osunął się podłogę i po prostu patrzył w sufit. Nie był w stanie się podnieść, ale nie miało to znaczenia.
Koniec Kolekcjonera. Koniec jego krwawych ofiar. Koniec zemsty.

|zt x2




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Matthew Bott
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3558-matt-w-budowie#62851 https://www.morsmordre.net/t4002-poczta-matta https://www.morsmordre.net/t3632-klopot https://www.morsmordre.net/f136-smiertelny-nokturn-36-5 https://www.morsmordre.net/t4772-skrytka-bankowa-nr-901 https://www.morsmordre.net/t3713-matthew-bott
Zawód : Wolny strzelec
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
OPCM : 12
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 18/33*
SPRAWNOŚĆ : 28/48
Genetyka : Wilkołak

PisanieTemat: Re: Zrujnowany teatr lorda Cromwella   29.11.18 14:40

|7 września

Na obrębie dalszych dzielnic Londynu, za zrujnowanym teatrem znajdowało się rosnące w siłę mugolskie złomowisko. Anomalie pałętające się nie tylko po magicznym świecie dawały we znaki i mugolom. I nie chodziło tu tylko o wypadki samochodowe, lecz ten wybuch w elektrowni, czy też rozbiórka uszkodzonej fabryki...Przechadzając się przez niemagiczny Londyn łapała mnie myśl, że jak tak dalej pójdzie to niedługo przestaną istnieć dwie odwieczne strony tego miasta, a może i kraju.
- Myślisz, że Ministerstwo chce coś z tym zrobić czy tylko czeka, aż anomalie zdziesiątkują mugoli? - mruknąłem tak od niechcenia zaraz po tym, jak przerzuciłem torbę przez płot ogrodzenia. Nie była jeszcze ciężka - taką mieliśmy ją wynieść. Jak na razie znajdowało się w niej kilka prostych narzędzi mających pomóc wymontować to co przydatne z tego co ktoś inny spisał na straty. Chwilę później zwinnie, wyuczonym ruchem sam przewiesiłem się przez ogrodzenie lądując miękko po drugiej strony barykady. Bo tak - nie weszliśmy oficjalnie głównym wejściem.
- Niedaleko stąd mają samochody przeznaczone do kasacji. Myślę, że na pewno znajdziemy tam to czego nam trzeba - mówiłem stojąc ciągle plecami do kuzyna kiedy to podciągnąłem z ziemi torbę. Przełożyłem ją sobie dla wygody przez tors i w chwili w której już miałem popędzać Bertiego zauważyłem grymas jego twarzy. Wywróciłem oczami - Jeżeli wejdziemy głównym wejściem to wychodząc z czymś będzie trzeba za to zabulić. Jeszcze sobie pomyślą że coś cennego to ci zaśpiewają dwu-trzy cyfrową sumkę, a mnie nie pojebało na tyle by płacić za złom. Złom, Bert - podkreśliłem dosadnie by mu się to zaczęło zakorzeniać mocno w głowie - Nie zbiednieją od straty kilku kilogramów zardzewiałego metalu. Zresztą, gdyby im zależało to by się postarali bardziej z tym ogrodzeniem - wyjaśniłem uznając to wszystko łącznie za aż nadto dostateczny powód dla którego to co robiłem nie było szkodliwe - Czasem kręcą się tu pracownicy. Jakby zwrócili na ciebie uwagę to jak gdyby nigdy nic podnieś na powitanie dłoń i zignoruj udając, że wracasz do super pilnego zajęcia




Do you wanna stick around to see

How bad can I be?

Powrót do góry Go down
Bertie Bott
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t3352-bertie-bott https://www.morsmordre.net/t3460-jerry#60106 https://www.morsmordre.net/t3378-zapraszam-bardzo#57355 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t3537-skrytka-bankowa-nr-844 https://www.morsmordre.net/t3389-bertie-bott
Zawód : Pracownik w Urzędzie Patentów Absurdalnych, cukiernik
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Po co komu rozum, kiedy można mieć szczęście?
OPCM : 20
UROKI : 40
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Zrujnowany teatr lorda Cromwella   29.11.18 18:02

- Już dziesiątkuje. Słyszałeś coś o jakiejś jednostce badawczej czy jakichkolwiek innych działaniach? - mruknął, patrząc na dym unoszący się gdzieś w oddali, zapewne efekt kolejnej anomalii. I choć człowiek z przeciętną moralnością miał ochotę zrobić cokolwiek, tutaj chyba działo się po prostu zbyt wiele. A Matt najwidoczniej trafił w temat, który Bertiemu siedział na żołądku - irytował, wkurzał, w jakiś sposób frustrował. Mugolska część miasta stała się zwyczajnie niebezpieczna, sami mugole stali się niebezpieczni, a oni nie mogli nic zrobić. Naprawiając, czy próbując naprawiać szalejącą magię we własnym ogródku łamali prawo. - Z resztą. Widziałeś działania Ministerstwa związane z anomaliami w naszej części? Ogrodzenie i czekanie, trzy anomalie na Pokątnej na raz, w jednym czasie ogrodzone i porzucone same sobie.
Jeśli chodzi o ten temat, młody Bott trochę się zmieniał w marudzącego dziada, może trochę to kwestia frustracji związana z tym, że sam nie dawał rady nic zrobić, choć raczej faktycznie poczucie, że ktoś ich oszukuje. Nie pierwszy raz, oczywiście ale to przykre patrzeć jak Ministerstwo ma tak bardzo obywateli w poważeniu, tak bardzo ma ich za debili że wierzy iż ci będą się cieszyć z powodu debilnych ogrodzeń czy zamykania przejść, budynków.
I jasne - mieli wiele na głowie. Ale czy to nie powinien być cholerny priorytet?
Zaraz jednak przerwał. Gadanie o takich rzeczach nic nie daje. Dlatego Bertie w sumie mało kiedy narzekał. A jednak chyba w tej chwili był zwyczajnie zmęczony, zestresowany i podziałało to na niego inaczej. Już zamierzał wziąć się w garść, kiedy zobaczył, że Matt rozpoczyna włamanie.
Wywrócił oczami i spojrzał na kuzyna w sumie to bez najmniejszego objawu zdziwienia, a jednak...
- Poważnie?
Dalej jednak padł wywód dotyczący aut do kasacji, jednak w sumie to Bertie wcale go nie potrzebował żeby zrozumieć o co chodzi. Nie był aurorem, był bystry jak woda w klozecie ale Matta znał już jakieś dwadzieścia jeden lat, nie?
I chyba między innymi dlatego wiedział, że i tak nie wygra. Złapał się za ten płot i zdecydowanie mniej zgrabnie, ale też przeskoczył przez ogrodzenie.
- No właśnie. To złom. - powtórzył po nim. - Nikt nie zażąda za złom dużych kwot do cholery bo to co jest jeszcze coś więcej warte idzie na sprzedaż. - stwierdził w sumie to bez irytacji, nie był zły, choć niezadowolony na pewno. - Kradzież paczki chusteczek i kradzież samochodu to ta sama czynność tylko wyrządza mniejszą i większą szkodę. I wiesz, to i to nie jest legalne. - mruknął w sumie i tak ruszając przed siebie. Potrzebował sobie pogadać, ale w sumie nie sądził że trafi do kuzyna. W sumie to nie wierzył że ma szansę do niego trafić. To w końcu Matt. - I wiesz, zdziwię cię ale nie jestem złodziejem. Albo nie byłem.
Na kolejne słowa uniósł obie brwi. Westchnął pod nosem. Jakoś go nie dziwiło że Matt go nie uprzedził wcześniej jakiego typu zakupy to będą.
- Więc jeśli zostawisz drzwi do mieszkania otwarte i ktoś wejdzie i zabierze wszystko co masz to jest okej bo przecież się nie zabezpieczyłeś? - spróbował jakoś zobrazować absolutny i kompletny bezsens tego debilnego argumentu. Tylko że Matt był debilem dalej. - I czekaj, aż wezwą policję i oskarżą nas o włamanie na teren prywatny. Świetny plan, w końcu mam masę czasu na siedzenie w Tower.
Wywrócił oczami. Jeśli ktokolwiek ich zobaczy, zamierzał zwiewać. Matt niech robi co chce, nie dadzą mu dożywocia za włam, więc nie miał zamiaru się nim aż tak przejmować. Każdy z nich jest debilem na własną odpowiedzialność.
- Dobra, czego konkretnie szukamy?





Po prostu nie pamiętać sytuacji w których kostka pęka, wiem
Nie wyrzucę ST,
Chociaż bardzo chcę,
Mam nadzieję, że to wie MG.
Powrót do góry Go down
 

Zrujnowany teatr lorda Cromwella

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Enfield-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18