Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia



Login:

Hasło:

Wrzosowisko, Derbyshire
AutorWiadomość

Wrzosowisko, Derbyshire

Wielkie, charakterystycznie tylko i wyłącznie dla siebie fioletowe pola wrzosu, których zapach zna każdy z mieszkańców Derbyshire, zwykł szeptać po cichu oraz tajemniczo;  wrzosowisko rozpościera się na północ od Derby i zajmuje znaczną część hrabstwa. Cieszy się zainteresowaniem zarówno mieszkańców, jak i przejezdnych oraz rzecz jasna leśnej zwierzyny, która na złość wszystkim polującym w gęstwinach bardzo często zapuszcza się na wrzosy. Przez wrzosowisko wiedzie droga dojazdowa do rodowej posiadłości Greengrass'ów.
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wrzosowisko, Derbyshire Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Powoli zaczynało się ściemniać - wrzosowisko przykrył cień, w oddali migotało zachodzące słońce. Jego ostatnie promienie padły na twarz Crispina, który przemierzał gąszcze w milczeniu, wykonując zadanie powierzone mu przez samego przywódcę Rycerzy Walpurgi - zbadanie podziemnych korytarzy i wyniesienie z nich tego, co mogło się przydać. Nie wiedział, że z podobnym zamiarem, choć otrzymanym od kogoś innego, wśród fioletowych kwiatów pojawił się również Benjamin. Przechodząca nieopodal Gwendolyn dostrzegła go i postanowiła dowiedzieć się dokąd, w jakim celu zmierza. Tymczasem pośrodku tej bezleśnej formacji nadal tkwiła potężna wyrwa w ziemi, nie zwiastująca prawdopodobnie niczego dobrego. Powoli zbliżała się do niej cała trójka. Czy spotkanie było nieuchronne?

(Benjamin, Gwendolyn, rzućcie kostką k6 aby zobaczyć, czy w następnym poście wpadliście na Crispina.
Wszyscy, jeżeli chcecie rozejrzeć się przy wejściu do kopalni, szukając łatwego zejścia do labiryntu, rzućcie kostką k100)
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wrzosowisko, Derbyshire Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

| let's get this party started

Szaleńcza misja dla Zakonu Feniksa - to brzmiało dumnie nawet w wypełnionej mało wzniosłymi myślami główce Benjamina Wrighta, przemierzającego właśnie zamglone wrzosowisko niczym ludzki lodołamacz fioletowych kier. Kwiatki pod jego stopami kończyły swój żywot wgniecione w miękkie podłoże, ale Ben nie wzruszał się ich losem, bacznie obserwując otoczenie. Był w końcu dumnym i godnym człowiekiem, odesłanym do tej niezwykle istotnej misji, jaką była penetracja dziury w ziemi. Magicznej dziury z magiczną zawartością - tak przynajmniej podejrzewał, nie dysponując zbyt wielką ilością informacji. Zgłosił się na tę wyprawę jako pierwszy, gotów oddać za Garretta nie tylko życie ale także równie cenny wrześniowy wieczór, który mógł spędzić w cieplutkiej Wywernie, z uśmiechającym się do niego serdecznie Octaviusem i rozgrzewającą go Ognistą. Westchnął ciężko na tę projekcję, poprawiając czarną szatę, osłaniającą go od wiatru, śmigającego po wrzosowisku. Według wskazania różdżki wyrwa w ziemi miała być już blisko...oddzielona od niego szczuplutką sylwetką Gwenny. Ben aż przystanął z wrażenia, po czym znów śpiesznie pokonał dzielący ich dystans, podchodząc do niej i przyglądając się jej z mieszaniną zdziwienia nieprzyjemnego (cóż to chucherko robiło na tym szalonym terenie?) i przyjemnego (towarzystwo urokliwej istotki zdecydowanie poprawiało morale).
- Co ty tutaj robisz? Garrett postanowił zapewnić mi towarzystwo? - wyartykułował swoje pytanie praktycznie od razu, marszcząc brwi i rozglądając się ponad ramieniem Gwenny w poszukiwaniu innych przypadkowych przechodniów bądź wskazówek.


Make my messes matter, make this chaos count.
Benjamin Wright
Benjamin Wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 33
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : 45
UROKI : 35
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 40
Genetyka : Czarodziej
Wrzosowisko, Derbyshire 2548bf6970f74d0d9594e17b72bc2037
Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright

Powrót do góry Go down

The member 'Benjamin Wright' has done the following action : rzut kością

'k6' : 5
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wrzosowisko, Derbyshire Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Ile to było godzin Gwendolyn? Cztery? Dzisiaj poszło bardzo szybko i sprawnie, aż sama jesteś zaskoczona. I dobrze - w końcu dzień przywitał cię przebitą oponą w rowerze - jesteś przekonana, że to sprawka tych łobuzów z sąsiedniego podwórka! - musiałaś polegać na sieci fiuu. Potem jeszcze to wezwanie z Derbyshire. Paskudne mdłości towarzyszyły ci więc od rana. Nic dziwnego, że postanowiłaś odwiedzić Crispina - dawno się nie widzieliście, a i nie zawiedzie cię w kwestii mocniejszych trunków. Chociaż, spokojny spacer po wrzosowisku też pomógł, głębokie oddechy i kwitnące z końcem września wrzosy, to naprawdę miłe popołudnie. 
I proszę nie zrozum mnie teraz źle - widok Bena niczego nie popsuł. Po prostu się zdziwiłaś. Uśmiechnęłaś przy tym szeroko, nie widzieliście się od ostatniego spotkania Zakonu (wciąż ciężko ci uwierzyć, że stałaś się członkiem jakiejkolwiek organizacji, szczególnie takiej!), ale miałaś nadzieję, że zmieni się to w najbliższym czasie, odzyskacie utracony przed laty kontakt. I proszę, jak się złożyło - Garrett? - rozglądasz się dookoła, jakby rudzielec miał wyskoczyć zza kolejnego krzaczka. Albo zza pleców Benjamina, to nawet bardziej prawdopodobne - Nie. Ja... Mój przyjaciel mieszka całkiem niedaleko, chciałam wpaść na ognistą - przyznajesz, po czym uśmiechasz się szeroko - Jesteś na tajnej misji? - nie powinno cię to AŻ TAK ekscytować Gwendolyn Flume. Opanuj się, to może być niebezpieczne - Mogę ci potowarzyszyć? 
No i tyle w kwestii życiowego rozsądku.
Gość
Anonymous
Gość

Powrót do góry Go down

The member 'Gwendolyn Flume' has done the following action : rzut kością

#1 'k6' : 6

--------------------------------

#2 'k100' : 61
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wrzosowisko, Derbyshire Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

|niezabijajciemnienapoczątku

Zaskoczył mnie ten list, ale nie zdziwił.
Nie sądziłem, że Riddle odezwie się po tak krótkim czasie od ostatniego spotkania. Zwłaszcza z zadaniem skierowanym tylko do mnie, a nie misją, o której nam mówił. Zaintrygował mnie jednak. Znam wrzosowiska jak własną kieszeń, ale o czymś takim wcześniej nie słyszałem. Dlatego nawet nie poczułem oporów przed spełnieniem prośby nie do odrzucenia. Zapewne nie zostałem wybrany tylko ze względu na moją znajomość terenu. Potraficie wyobrazić sobie szlachetnej krwi czarodzieja szwendającego się po bezkresnych płaszczyznach w celu odnalezienia i eksploatacji dziury w ziemi? Ja też nie.
Zmierzch to najlepsza pora. Po pierwsze pod koniec września nastaje stosunkowo szybko, ale temperatura wciąż jest całkiem przyjemna. Po drugie na kompletnie płaskim terenie bardzo łatwo zostać zauważonym, a w tym króciutkim liście od mojego przyjaciela Toma wyraźnie pisało, żebym nie afiszował się ze swoją obecnością. To musi oznaczać, że cała ta dziura przykuła już uwagę Ministerstwa. Mam więc nadzieję, że wolą oni zorganizować całkowicie jawną akcję o świcie niż tajniackie spotkanie o zmroku.
Stąpam więc delikatnie wśród liliowych wrzosów starając się zbytnio ich nie deptać, aby nie zostawić po sobie śladów. Przyjemny zapach kwiatów zmieszany z wonią wieczoru miesza się w nieporuszanym wiatrem powietrzu. Panuje przyjemna cisza, jaką można spotkać tylko na polach wrzosów. Słyszę przez nią jak wali mi serce i żałuję trochę, że zostawiłem psa w domu. Jednak duży wilczarz irlandzki raczej przykułby sporo niepotrzebnej mi uwagi. Odganiam szybko niepotrzebne myśli i skupiam się na swoim zadaniu. Tajemnicza wyrwa w ziemi powinna być tuż tuż.


Thank you, I'll say goodbye now though its the end of the world, don't blame yourself and if its true, I will surround you and give life to a world thats our own
Crispin Russell
Crispin Russell
Zawód : Auror, opiekun testrali
Wiek : 29
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
sometimes we deliberately step into those traps
I was born in mine; I don't mind it anymore
oh, but you should, you should mind it
I do, but I say I don't
OPCM : 10
UROKI : 13
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 3
CZARNA MAGIA : 4
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Zwierzęcousty
lets go have fun, you and me in the old jeep
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t1067-crispin-phillip-arthur-russell-iii https://www.morsmordre.net/t1442-kamelia https://www.morsmordre.net/t1138-maybe-i-am-just-as-scared-as-you https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemore-breeder-street-3 https://www.morsmordre.net/t1328-crispin-phillip-arthur-russell-iii#10195

Powrót do góry Go down

Nad wrzosowiskiem zapadł już półmrok, słońce powoli znika za chmurami. Tymczasem cała trójka rusza dalej, zbliżając się do wyrwy w ziemi. Wszystko idzie po ich myśli, jednak najwyraźniej spotkanie Rycerzy i Zakonników jest nieuniknione. Dosłownie na siebie wpadają, gdyż po chwili Benjamin potyka się o jeden z wystających z ziemi kamieni, przewraca się na Gwen, która przewraca się na ukrywającego się nieopodal nich Crispina. Cała trójka znajdowała się na tyle blisko otworu w ziemi, że wpadają przez niego i przez kilka sekund lecą w dół. Na szczęście lądują bezpiecznie, jednak wszyscy są cali w błocie, które niefortunnie dostaje się do ust obu mężczyzn. Nie wiedzą oni jeszcze, że jest przesiączone niezwykle silną i starą amortencją, chociaż w powietrzu roznosi się ich ulubiony zapach. Pierwszą osobą jaką widzą jest Gwen i nagle odnoszą wrażenie, że zamiast odkrywać starożytne labirynty powinni raczej śpiewać serenady pod jej oknem.

(czar trwa przez dwie kolejki, w drugiej jest już słabszy, przez ten czas Benjamin i Crispin są szaleńczo zakochani w Gwendolyn; Ściemnia się i nic nie widać, jeżeli chcecie, możecie próbować rzucić Lumos)
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wrzosowisko, Derbyshire Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Wszystko potoczyło się tak szybko, że wydaje się wręcz nieprawdopodobne. Słońcu musiało wyjątkowo spieszyć się do spania, bo ściemniało się z minuty na minutę. Parłem jednak do przodu zdeterminowany na dotarciem do celu przed zapadnięciem totalnej ciemności. Nie chciałem używać różdżki na powierzchni, gdzie wszystko doskonale widać z odległości wielu mil. Niestety ten pośpiech okazał się zgubny, jak to zresztą zwykle bywa. Widocznie lata odcięcia się od praktyki aurorskiej sprawiły, że wypadłem z wprawy i zapomniałem o dokładności, która często przecież ratuje życie. Wydaje mi się, że już odnalazłem tę całą tajemniczą wyrwę, gdy nagle coś (ktoś?) uderza we mnie z imponującym impetem. W jednej chwili tracę równowagę i spadam. W półmroku udaje mi się uchwycić niewyraźny obraz czyjejś twarzy. Miga mi jednak tak krótko, że mam wrażenie, że to tylko wymysł mojej imaginacji. Przecież co do jasnej cholery miałaby tu robić Gwendolyn?
Kilka sekund bezwolnego spadku w czeluść zdają się być całą wiecznością. Nie mam pojęcia, co czeka na dni tego otworu, o ile jakiekolwiek tam jest. Liczę, że nie ma tam żadnych krwiożerczych potworów albo zdołam się przed nimi uchronić ściskaną w dłoni różdżką. Chociaż przy takiej prędkości po spotkaniu z jakąś twardą nawierzchnią mogę nie mieć możliwości jej użycia. Ze złamanym kręgosłupem ma się zupełnie inne problemy. Na szczęście lądujemy, bo w ciemności naliczyłem chyba dwie jeszcze sylwetki, ale ręki obciąć sobie nie dam, z donośnym plaskiem na czymś całkiem miękkim. Błoto. To lepkie ohydztwo rozpryskuje się dookoła, pokrywa mnie w całości, jakimś cudem trafiło nawet do moich ust. Wypluwam je z obrzydzeniem i dźwigam się na kolana. Powietrze tutaj wypełnia nadal zapach wrzosowiska. I czekolady?
Na Merlina! To jednak Gwenny, moja kochana Gwenny! Niemożliwe, jak ona się tu znalazła?! Wykopuję się z błota i podbiegam do jej drobnej sylwetki, która wydaje się jaśnieć wśród tego całego półmroku. Nie zwracam uwagi na drugą osobę w naszym towarzystwie, jest nieistotna, nieważna. Muszę się upewnić, że z nią jesz wszystko w porządku.
- Gwenny – wołam opadając przy niej na kolana, ale jakoś mało interesuje mnie stan moich spodni. Kładę dłoń na jej ramieniu, które wydaje się takie drobne. Niemożliwe jaka jest malutka i delikatna. Niesamowicie dzielna. – Wszystko z tobą w porządku? Nic ci się nie stało? – pytam przesuwając drugą ręką wzdłuż jej ciała w poszukiwaniu złamań czy innych uszkodzeń. Nie darowałbym sobie, gdyby coś jej się stało. Przecież to ona zawsze niosła pomoc, odkąd pamiętam, od kiedy poznaliśmy się w Hogwarcie. To kieruje mnie do myśli, dlaczego zerwaliśmy. Spoglądam na jej szczupłą twarz, na której igrają cienie. Nie widzę dobrze, ale wiem, że patrzy na mnie zielonymi oczyma. Najpiękniejszymi oczami, jakie kiedykolwiek widziałem. Dlaczego, do jasnej cholery, zerwaliśmy? Przecież ja ją kocham!


Thank you, I'll say goodbye now though its the end of the world, don't blame yourself and if its true, I will surround you and give life to a world thats our own
Crispin Russell
Crispin Russell
Zawód : Auror, opiekun testrali
Wiek : 29
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
sometimes we deliberately step into those traps
I was born in mine; I don't mind it anymore
oh, but you should, you should mind it
I do, but I say I don't
OPCM : 10
UROKI : 13
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 3
CZARNA MAGIA : 4
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Zwierzęcousty
lets go have fun, you and me in the old jeep
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t1067-crispin-phillip-arthur-russell-iii https://www.morsmordre.net/t1442-kamelia https://www.morsmordre.net/t1138-maybe-i-am-just-as-scared-as-you https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemore-breeder-street-3 https://www.morsmordre.net/t1328-crispin-phillip-arthur-russell-iii#10195

Powrót do góry Go down

Odwzajemnił uśmiech Gwen z podobną mocą podekscytowania: samotna wędrówka w nieznane była oczywiście odpowiedniejsza do opisania w annałach (ach, ten wilk alfa, w pojedynkę staczający bój z nieznanym wrogiem), ale poza tym wydawała się niezwykle nudna. Mógł więc być tylko wdzięczny Merlinowi za przypadkowe zesłanie mu towarzystwa, w dodatku towarzystwa tak uroczego. Po spotkaniu w Zakonie osoba panienki Flume na nowo zagościła w wysterylizowanym alkoholem umyśle Wrighta, sprawiając, że jej pierwsze słowa jakoś umknęły mu w przywoływaniu obrazków z przeszłości. Słodkiej, wręcz niewinnej, kiedy jeszcze jego wahania nie prowadziły do tragedii a do budowania całkiem przyjemnych historii. Idealnie pasujących do romantycznego wrzosowiska, skąpanego w ostatnich promykach słońca.
- Oczywiście - odparł po chwili ogłupiającego uśmiechania się i już-już miał kontynuować jakieś okrąglutkie zdanie, koniecznie z podtekstem, gdy ziemia zachwiała się pod jego nogami. Niemalże dosłownie. Później była tylko ciemność, migające wrzosy, kończyny, jęki oraz ohydny posmak błota, wypełniający usta. Głuche łupnięcie o ziemię nie było komfortowe i Ben miał wrażenie, jakby spadł do jakichś piekielnych czeluści z mięciutkiej chmurki nieba. Westchnął głucho, powoli zbierając się z ziemi, by spojrzeć na...anioła. Mugolskiego anioła, który spłynął tutaj z owej chmureczki radości; anioła w postaci niesamowicie pięknej brunetki, o świecących w półmroku oczach, o ustach pachnących Ognistą, o sylwetce pełnej powabu. Całe ciało Benjamina stężało w nagłym przejęciu. Bzdura, nigdy nie kochał Harriett; Harriett była tylko głupią lafiryndą, do tego brzydką; jakże on mógł oświadczyć się jej, a nie tej nieziemskiej istocie, którą kiedyś głupio odtrącił? Bzdura, nigdy nie kochał Percivala; był tylko durnym zdradzieckim gumochłonem, do tego brzydkim; jakże on mógł wyznawać mu miłość przy świetle księżyca; jemu a nie tej cudownej kobiecie, stojącej teraz przed nim z...z jakimś fagasem?
Czerwień zasnuła oczy Benjamina (i tak przytępione półmrokiem), kiedy obserwował jak ten nieznajomy tępak kładzie jego kobiecie dłoń na ramieniu.
- Zostaw ją - warknął, natychmiast znajdując się przy uroczej dwójce. Widocznie przez amortencję przebijał się także prawdziwy, agresywny charakter Wrighta, nakazujący mu w pierwszej kolejności pozbycie się rywala a dopiero później padanie do stóp Flume. Zerknął na brunetkę z ogniem w oczach, żeby upewnić się, że widzi jego męskość oraz odwagę a następnie zamachnął się pięścią z zamiarem znokautowania agresora i odseparowania ją od jakiegoś obrzydliwego mężczyzny. Nie myślał skąd ów persona się tu wzięła; nie liczyło się nic oprócz bezpieczeństwa i czci Gwenny, której zamierzał bronić do ostatniej kropli krwi.


Make my messes matter, make this chaos count.
Benjamin Wright
Benjamin Wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 33
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : 45
UROKI : 35
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 40
Genetyka : Czarodziej
Wrzosowisko, Derbyshire 2548bf6970f74d0d9594e17b72bc2037
Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright

Powrót do góry Go down

The member 'Benjamin Wright' has done the following action : rzut kością

'k100' : 64
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wrzosowisko, Derbyshire Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Nie powinienem zignorować tego fajtłapy, który przyplątał się tu za nami. Jakiś pożal się Merlinie adorator postanowił nam przeszkodzić. Doprawdy żałosne, że nie potrafił uszanować wyboru Gwenny. Cóż, przerośnięty troglodyta raczej nie może pochwalić się zawrotnymi ilościami mózgu w czaszce. Jego warknięcie utwierdziło mnie w przekonaniu jak ubogi ma słownik. Poza tym przecież trzymam ją w objęciach, czy on nie widzi, że może przez przypadek zrobić jej krzywdę? Nie zdołałem jednak wygarnąć mu tego wszystkiego, bo typek postanowił użyć siły swoich mięśni, których w porównaniu do mózgu miał wręcz w nadmiarze. Wykorzystując śliskość nieprzyjemnego błota staram się uniknąć jego wielkiej jak patelnia pięści. Nie wiem jednak, czy moja sprawność i pomysłowość wystarczą, aby uskoczyć przed tym błotnym golemem.


Thank you, I'll say goodbye now though its the end of the world, don't blame yourself and if its true, I will surround you and give life to a world thats our own
Crispin Russell
Crispin Russell
Zawód : Auror, opiekun testrali
Wiek : 29
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
sometimes we deliberately step into those traps
I was born in mine; I don't mind it anymore
oh, but you should, you should mind it
I do, but I say I don't
OPCM : 10
UROKI : 13
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 3
CZARNA MAGIA : 4
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Zwierzęcousty
lets go have fun, you and me in the old jeep
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t1067-crispin-phillip-arthur-russell-iii https://www.morsmordre.net/t1442-kamelia https://www.morsmordre.net/t1138-maybe-i-am-just-as-scared-as-you https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemore-breeder-street-3 https://www.morsmordre.net/t1328-crispin-phillip-arthur-russell-iii#10195

Powrót do góry Go down

The member 'Crispin Russell' has done the following action : rzut kością

'k100' : 30
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wrzosowisko, Derbyshire Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Tajemnicza wycieczka w miłym towarzystwie - wieczór zapowiadał się naprawdę doskonale. I kto wie, może potem jeszcze zostanie trochę nocy na ognistą? Crispin nie powinien się pogniewać za brak wizyty, tak sobie myślisz, w końcu w ogóle nie wie o twoich planach wspólnej alkoholizacji. Możesz odwiedzić go i jutro - a przygoda nie zdarza się każdej nocy. 
Ale zanim zdążysz poddać się ekscytacji i spytasz o jaką tajną misję chodzi spada na ciebie Ben. A ty, to zaskoczenie, spadasz na kogoś innego. I cała wasza trójka leci w dół.
Co za doskonały początek przygody!
Po krótkim locie, nie zakończonym żadną złamaną kością - dzięki wszystkim magom! - podnosisz się na nogi, próbując otrzepać się z błota - to przykład jednej z Syzyfowych prac- kiedy wszechświat pokazuje ci, że jednak można mieć wszystko. Bo przed tobą materializuje cię Russell! 
Myślałaś kiedyś by porozmawiać z nim o Zakonie - ale najpierw powinnaś porozmawiać o tym z resztą zespołu. Wprowadzanie nowego członka w czasie tajnej misji nie jest najlepszym pomysłem - dlatego gorączkowo myślisz nad dobrą wymówką. Co powiedzieć by wyjaśnić swoją i Bena obecność w takim miejscu, a potem zagwarantować wam prywatność wymaganą przy wypełnianiu tajnych obowiązków?! Powiedzieć, że to randka?!
Miejsce nawet romantyczne. 
- Ze mną wszystko dobrze - uśmiechasz się do przyjaciela, podnosząc go z kolan. Jego spojrzenie napawa cię lekkim... Niepokojem. Zdecydowanie wygląda dziwnie, nie patrzył na ciebie w taki sposob nawet kiedy mieliście w zwyczaju trzymać się za ręce. Ale nie masz czasu ani się nad tym zastanowić, ani skojarzyć charakterystycznego zapachu amortencji, bo słyszysz donośny głos Benjamina, w którym drgają niebezpieczne nuty złości - Nie, Ben, wszystko w porzą... Ben! - krzyczysz gdy ten całym ciałem naciera na Crispina. Doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie masz szans w porównaniu z wielkością Wrighta, więc robisz pierwszą rzecz, która przychodzi ci do głowy zanim ten rozwali głowę przeciwnika - Expulso! - krzyczysz, wyciągając różdżkę zza pazuchy. 
Widać, że to dość charakterystyczne dla zakonu. Najpierw walić, potem myśleć. 
Szczególnie o konsekwencjach.
Gość
Anonymous
Gość

Powrót do góry Go down

The member 'Gwendolyn Flume' has done the following action : rzut kością

'k100' : 2
Morsmordre
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wrzosowisko, Derbyshire Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down

Strona 1 z 9 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Wrzosowisko, Derbyshire

Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach