Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Mniejsza sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Mniejsza sala   21.09.15 22:39

First topic message reminder :

Mniejsza sala

"Biała Wiwerna" podzielona jest na mniejsze i większe salki służące spokojniejszym rozmowom, jak i większym popijawom, czasami nawet i nielegalnym interesom, lecz o tym się nie mówi, obsługa dyskretnie nie zwraca uwagi na podejrzane osoby tak popularne na wiecznie mrocznym Nokturnie. Mniejsza sala znajduje się w podpiwniczeniu o ostro ciosanych kamiennych ścianach i łukowatym stropie. Klimatu dodają jej wiecznie palące się świece na niewielkich, drewnianych stolikach.
Możliwość gry w kościanego pokera


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Benjamin Wright
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 32
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : 41
UROKI : 22
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 40
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   21.08.16 18:13

| 29 lutego

W takim dniu, jak ten - dniu nieistniejącym - Benjamin powinien czuć się choć trochę lepiej. Stan kalendarza sprzed kilku lat, gdy jeszcze święcił triumfy jako pałkarz dekady i miotlarski ulubieniec zarówno męskiej (ta kondycja! ta moc!) jak i żeńskiej (te mięśnie! te czekoladowe oczy i zawadiacki uśmiech!), pasował bowiem do stanu ducha właściciela. Pustka. Próżnia. Białe, poszarzałe tło, bez żadnego wykaligrafowanego zawijasa, oznaczającego kolejne dwadzieścia cztery godziny męki. Chciał wsiąknąć w tę nicość, dać się jej pochłonąć, byleby tylko nie czuć. Od pamiętnego popołudnia - ciągle fantomowo odbierał sprzeczne bodźce, płynące z tego potwornego, ostatniego przytulenia: gorący oddech Percivala tuż przy szyi, ciepło mocnych ramion, włosy pachnące sadzą, łaskoczące go w policzek - minęły prawie dwa miesiące a Wright rozpadał się coraz bardziej. Czas nie leczył ran a zaogniał je okrutnie. Pulsowały teraz niezdrowym, kwaśnym mięsem, zepsutą krwią i innymi obrzydliwymi przymiotami, możliwymi do zaleczenia wyłącznie kolejną dawką narkotyku. Złota Rybka, Diable Ziele, Pięść Hagrida, Tęgoskór Żelaznozębny i w końcu zbawienne Smocze Pazury, których wprowadzenie do krwiobiegu zdawało się coraz trudniejsze przez zrosty w zgięciu łokcia. Bleach na szczęście miała wspaniałą, mugolską wręcz wyobraźnię, dzięki czemu Benjamin jeszcze chodził, oddychał i nawet miał się całkiem nieźle, biorąc pod uwagę to, przez co przechodził.
Powiedzmy. Nie pamiętał, kiedy ostatnio jadł syty posiłek, nie pamiętał, co robił przez ostatnich kilka dni w rezerwacie, nie pamiętał, czy zapłacił za czynsz swej obskurnej, brudnej kawalerki. Dryfował gdzieś w nicości, odbierając świadomość w różnych, najdziwniejszych miejscach. W lesie Sherwood. Tuż przy ścianie muru jakiegoś paskudnego zaułka, mając przy sobie jedynie papierosy i różdżkę. Między pełnymi udami Bleach, wgryzając się w jej białą skórę, smakującą pistacjami. I w zadymionej Wywernie, w jednym z bocznych pomieszczeń, gdzie właśnie kończył ostatniego, mugolskiego papierosa, intensywnie wpatrując się w profil bardzo znajomego mężczyzny.
Pierdolony Mulciber, biurokrata, rzeźnik. Kretyn do merlińskiego kwadratu. Dziwne, że pamiętał go aż tak dokładnie, biorąc pod uwagę szaleńczą pustkę, jaką coraz częściej przywoływał z pamięci, myśląc o ostatnich dniach. Widocznie jednak osoba niedoszłego mordercy jego ukochanych Ogniomiotów wyryła się w mózgu niezwykle dokładnie. Rozpoznałby wszędzie ten nos, zacięte usta, krzaczaste brwi i twarz, nieskalaną żadną emocją. Doskonała obojętność. Sądził, że osiągnął w tym fachu mistrzostwo, ale to Mulciber zdawał się wykuty z kamienia. Jak wszyscy pieprzeni pracownicy Ministerstwa. Z każdą sekundą wpatrywania się w bok siedzącego nieopodal Ramseya, gniew narastający w Benjaminie pęczniał, rozrastał się, niczym rak, zajmujący w końcu centrum dowodzenia. Nie myślał o konsekwencjach, nie myślał w ogóle, chcąc po prostu wydać sprawiedliwy wyrok.
Gwałtownie wstał z krzesła, idąc prosto ku Mulciberowi, którego to chwycił gwałtownie za kark, jeszcze hamując się przed uderzeniem jego głową prosto w drewniany blat stolika. Lub w półpusty kufel, stojący tuż przed brunetem.
- Ty pieprzony fircyku - warknął mu prosto do ucha, czując, że znów żyje, że znów odzyskał świadomość, że znów w jego ciele krąży coś więcej od rozpaczy lub narkotyku. Chciał tylko sprawiedliwości...i doznań, ostrych, bolesnych; dla niego? Dla Mulcibera? O tym miał się dopiero przekonać.




Make my messes matter, make this chaos count.
Powrót do góry Go down
Ramsey Mulciber
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-greyjoy-aka-fetor#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry#34612 https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 30
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 45
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   22.08.16 19:59

Liczył minuty, liczył godziny, ale nie odliczał dni i nie pamiętał dat, bo były zbyt obszerną jednostką czasu. Nie traktował więc dwudziestego dziewiątego lutego jako coś wyjątkowego, ani tym bardziej chwili, która miała wcale nie nadejść. Był to kolejny dzień kolejnego miesiąca roku. Kolejny, w którym był znów starszy, powinien mądrzejszy i doroślejszy choć nie mógł odnotować nic takiego. Tracił tu czas, siedząc w Wywernie, sącząc którąś kolejkę ognistej i robiąc dokładnie to, czego nienawidził: siedział bezczynnie i wpatrywał się bezsensu przed siebie. Czy więc stawał się coraz głupszy? Czy coraz bardziej bezmyślny? Tak wiele spraw krążyło mu po głowie, tak wiele myśli i chęci, planów. A jednak tkwił tu, bo sądził, że tego właśnie potrzebował. Chwili bezwzględnego ogłupienia, momentu dla siebie, w którym nie oceniał się sam i nie pozwalał tego robić nikomu innemu. W mniejszej sali, w jednym ze stolików; sącząc bursztynowy napój, który palił przyjemnie jego gardło i rozgrzewał trzewia. Sprawiał, że coś czuł, mącił jego zmysły. To było przyjemne oderwanie się od rzeczywistości, którą miał  wedle jego przekonań — zaplanowaną co do sekundy. Teraz oddawał się chwili, ślepemu losowi i zbiegowi zdarzeń, mając skierowany wzrok na jakąś przypadkową kobietę w odległym stoliku. Ale nie obserwował jej wcale, po prostu zatrzymał na niej wzrok, bo miała niezwykle ekspresyjne ruchy ciała. Nie myślał — bo nie chciał myśleć — o tym, że w tym wieku powinien być juz dawno ustatkowany, po ślubie, z rodziną, potomkiem, ustabilizowaną sytuacją. A on stale i nieustannie brnął w nieznane, uparcie poszukując czegoś, czego mu brakowało. Emocji. Chciał czuć, coś, cokolwiek.
Czy jego obecność nie była więc jego instynktem samozachowawczym, w którym próbował stłumić w sobie tę słabość? Chwilową potrzebę? Przecież tak naprawdę wcale nie było mu niezbędne.
Zobojętnienie dawało mu przewagę.
Niby słyszał czyjeś kroki, poczuł jak wzdłuż kręgosłupa przebiegł mu przyjemny dreszcz podniecenia, włoski stanęły dęba, a jego zmysł słuchu wyostrzył się jeszcze bardziej. I to było zanim poczuł uścisk na karku. Nie zareagował, a może nie chciał, może nie zdążył. Czyjeś palce zacisnęły się na jego ciele, mocno i bezwzględnie. Najpierw poczuł jego oddech, później usłyszał dopiero chrapliwy odgłos.
— Panie Wright — powiedział powoli, a na jego ustach pojawił się lekki wyraz zadowolenia. Usta wykrzywiły się w uśmiechu, a oczy wciąż wpatrywały w to samo miejsce.
Wiedział, że to nastąpi.
Wiedział, że przyjdzie.
Nie wiedział kiedy.
Wykorzystał fakt, że upierdliwy petent z ministerstwa — bo przecież nim był — nie zareagował zawczsu, skazując jego buźkę na nagły i niepohamowany krwotok. Podniósł się z miejsca, wciąż czując jego uścisk na karku, ale był szczuplejszy, trochę niższy, o wiele zgrabniejszy i szybszy. Chciał go od siebie odepchnąć i wcale nie zamierzał zrobić tego delikatnie. Włożył w to tyle siły, na ile pozwalała mu chwila i pozycja, którą wykorzystał, choć przy nim — oczywiście, był na przegranej, ale przecież.... Nie obawiał się ani bólu, ani śmierci. A wizja poczucia czegokolwiek była na tyle pociągająca, że nie mógł się jej oprzeć.





pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   22.08.16 19:59

The member 'Ramsey Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 91


Powrót do góry Go down
Benjamin Wright
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 32
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : 41
UROKI : 22
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 40
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   26.08.16 11:04

Atakowanie przypadkowych ludzi w podrzędnych spelunach wcale nie oznaczało, że Wright do reszty tracił zmysły. Wręcz przeciwnie, finalny wieczór paskudnego, zimnego lutego okazywał się zaskakująco znany, przytulny; jakby w końcu Ben wyszarpywał abstrakcyjnemu koszmarowi choć odrobinę realizmu, odnajdując w groteskowo powykrzywianej rzeczywistości punkty styczne z prawdziwym światem. Zgadzało się przecież wiele. Miejsce, ulubiona Biała Wywerna, duszna, przestronna, z trzeszczącym parkietem i wieloma dyskretnymi zakamarkami. Boczna sala, strome schody, łukowe sklepienia, względnie najczystsze stoliki. Zapach papierosów i diablego ziela, lewitujące świece, wosk leniwe skapujący na kamienną podłogę. Czuł się jak u siebie w domu, a gdy na widok Mulcibera wypełniło go niezwykle znajome uczucie wrogości, niemalże odetchnął z ulgą. W końcu nie dryfował, w końcu odnalazł mały pomost ku dawnemu sobie, gotowemu obić przypadkowemu nokturnowemu znajomemu mordę tylko za to, że ten zaszedł mu drogę lub łypnął zbyt pedalsko.
W przypadku Ramseya chodziło jednak o coś więcej. O dobro, sprawiedliwość, szacunek dla wspaniałyc stworzeń. Każdy krok, który wykonywał w stronę spokojnie siedzącego mężczyzny, przybliżał Benjamina do miana świętego, cierpiętnika w słusznej sprawie. Tak właśnie chciał się widzieć, uwznioślić, jakimś cudem przypomnieć sobie własne ideały i wartości, rozsypane w proch w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Co prawda mógł osiągnąć to zupełnie inaczej, ale...tak było łatwiej. Wystarczyło zebrać się z krzesła, pokonać odległość dzielącą go od zadumanego Ramseya i po prostu zacisnąć dłoń na karku, rozkoszując się nagłym napływem adrenaliny. Testosteronu. Magii, czyniącej go prawie tak radośnie bezmyślnym, jak po pierwszej dawce Złotej Rybki, wprowadzającej go w stan niedorzecznego upojenia. Iluzji, że ma nad czymś - kimś? - kontrolę, że jest gotów zaryzykować przystojną facjatą, by wprowadzić względny ład. Ciepła skóra Mulcibera pod zaciśniętymi palcami wydawała mu się aksamitem - jakkolwiek pedalsko by to nie brzmiało - kojącym nerwy...i cóż, nie spodziewał się tak szybkiego odzewu. Pieprzony fircyk może i był słabiej zbudowany, ale z pewnością nie można było mu odmówić zwinności. Wright właściwie nie zauważył momentu, w którym ten gwałtownie wstał. Krzesło zaszurało o podłogę i zanim Jaimie zdążył zareagować, został mocno popchnięty. Cofnął się gwałtownie, nieelegancko, i zapewne runąłby na ziemię, gdyby nie zbawienna kamienna ściana za plecami. Uderzył o nią z całym impetem, aż przez chwilę zabrakło mu tchu i mógł tylko patrzeć na uśmiechniętego Mulcibera. Ten nagły afront - jakże śmiał okazać się względnie silniejszy! - tylko wzmógł nabuzowaną niechęć Wrighta. Wyrażaną oczywiście w kulturalny, sensowny sposób: zrobił kilka kroków w przód, dość chwiejnych, po czym zamierzył się w twarz Ramseya pięścią, chcąc zetrzeć mu z twarzy zadowolony, roziskrzony uśmieszek.

niebroniłemsię,atakuję




Make my messes matter, make this chaos count.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   26.08.16 11:04

The member 'Benjamin Wright' has done the following action : rzut kością


'k100' : 98


Powrót do góry Go down
Ramsey Mulciber
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-greyjoy-aka-fetor#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry#34612 https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 30
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 45
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   30.08.16 14:03

Graham nie żył. Tkwiąc tu, w Białej Wywernie nie uchlewał się wcale z tego powodu. Nigdy nie byli specjalnie blisko, nigdy nie żywili do siebie żadnych ciepłych, braterskich uczuć, nigdy nie zależało im na sobie wzajemnie. A jednak dławiła go jakaś dziwna świadomość, że był tą brakującą cząstką, o której tak często myślał, jego bratem bliźniakiem, drugą, gorszą i brzydszą połową. W jego żyłach płynęła ta sama krew Rowleów i Mulciberów. A teraz?
Marnował tu czas w dziwnym oczekiwaniu na coś, co sprawi, że wszystko się odmieni. On się zmieni i poczuje to, jakby spadł na niego grom z jasnego nieba. Sączył ognistą, póki ktoś go bestialsko nie zaczepił. Ale nie zamierzał tego ignorować. Nie dzisiaj, nie tutaj.
Ben był tylko osobą, która napatoczyła się przypadkiem, i dzięki której mógł pozwolić sobie na niekontrolowany przypływ emocji. Był ofiarą gniewu, złości, żalu, nienawiści i frustracji, które kłębiły się w nim przez te wszystkie lata, utajone, ukryte pod maską obojętności. Ale teraz to wszystko pękło za jego sprawą jak bańka mydlana. Kiedy go odepchnął, poczuł siłę i satysfakcję, poczuł wolność, w której mógł znaleźć dla siebie ratunek, dla emocji, dla prawdziwej natury. I było mu wszystko jedno, że Benjamin był dwa razy szerszy i większy od niego, a on teoretycznie był na przegranej pozycji. Poczuł zew, któremu chciał ulec i podążyć za instynktem.
Patrzył jak Benjamin uderza plecami o ścianę. Włożył sporo siły i energii, aby tak odepchnąć chodzącą kupę mięśni, ale krążąca w jego żyłach adrenalina szybko go otrzeźwiła i pozwoliła mu na krótko zapanować nad sobą. Ale jego przeciwnik nie czekał na cud, nie zamierzał też rozpoczynać słownych potyczek. Chciał się cofnąć, zrobić unik.





pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   30.08.16 14:03

The member 'Ramsey Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 13


Powrót do góry Go down
Ramsey Mulciber
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-greyjoy-aka-fetor#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry#34612 https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 30
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 45
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   30.08.16 14:25

Siła z jaką pięść Wrighta spotkała się ze szczęką Mulcibera była tak duża, że momentalnie coś strzyknęło. W pierwszej chwili nie czuł jednak bólu, choć ten szybko miał dać mu się we znaki, niemalże rozsierdzając czaszkę. Najpierw pojawił się szok, że udało mu się trafić z taką precyzją, później krew wypełniła jego usta po brzegi. Splunął w bok, chcąc pozbyć się cieczy o metalicznym smaku, lecz ta szybko znów zalała jego język. Cios wymierzony przez Benjamina sprawił również, że mimochodem poleciał do tyłu, wpadając na stolik, przy którym wcześniej siedział. Dzięki niemu nie przewrócił się na ziemię, ale jednocześnie zrzucił z blatu wszystko, co się tam znajdowało: świecę, szklankę, pustą butelkę. To co miało rozbić się w kontakcie z siemię roztrzaskało się w drobny mak, świeca zgasła w locie.
Wsparł się ręką o stół, drugą przetarł usta z krwi, rozmazując część po policzku i wziął głęboki wdech. Nie mógł mu pozwolić na triumf, na satysfakcję, czy radość. On sam nosił w sobie zbyt wiele gniewu, by zaakceptować czyjeś szczęście, nawet tak chwilowe i desperackie. Zacisnął zęby i właśnie wtedy poczuł jak ból promieniuje wzdłuż całej żuchwy, aż do skroni. Zacisnął pięść gniewnie i zamachnął się, zamierzając mu oddać z lewej strony. Nie w szczękę, w nos. Niech będzie nos. Niech poleje się krew, niech skoczą sobie do gardeł.





pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   30.08.16 14:25

The member 'Ramsey Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 36


Powrót do góry Go down
Benjamin Wright
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 32
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : 41
UROKI : 22
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 40
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   30.08.16 18:41

Uderzenie sprawiło mu niemalże fizyczną przyjemność. Chrzęst kostek palców, zwiniętych w pięść, kontakt z szorstką skórą, głuchy odgłos sierpowego, bezpośredni, bolesny kontakt z względnie miękką tkanką, oblekającą żuchwę, policzek, czaszkę. Na razie nienaruszoną, nie słyszał bowiem żadnego typowego trzasku, ogłaszającego fenomenalne zwycięstwo w pierwszej rundzie. Świat zatrzymał się w stop klatkach. Jasne-ciemne, Ramsey stojący dumnie tuż przed nim-Ramsey zbierający się niemrawo z podłogi, szkło odbijające chwiejne płomienie świecy-roztrzaskane kawałki, zdobiące wesołą terakotą zakrwawiony (już) parkiet. Prawą dłoń Benjamina przeszedł dziwny prąd - tak mocne uderzenie zawsze wiązało się z skutkami ubocznymi, nieumywającymi się jednak do tego, co musiał odczuwać Mulciber.
Właściwie mógł na tym skończyć. Odejść z poczuciem dobrze wypełnionego obowiązku, ale...chciał więcej. Krew burzyła się coraz silniej, jakby wcale nie wypluwał agresją nadmiaru frustracji a wręcz chłeptał ją od nowa, niczym najsłodszą truciznę, od której nie mógł się oderwać. Ramsey także powstał z względnie martwych i choć zakrwawiony, sięgał w jego stronę pięścią. Wright nie był kretynem, wiedział, jak bardzo urażone męskie ego (oraz urażona facjata) mogą zwiększyć siły największego chuderlaka, choć do tych przecież Mulciber się nie zaliczał. Odruchowo wykonał unik w prawo, mając nadzieję, że ominie go wyrównująca rachunki pięść pieprzonego biurokraty.




Make my messes matter, make this chaos count.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   30.08.16 18:41

The member 'Benjamin Wright' has done the following action : rzut kością


'k100' : 47


Powrót do góry Go down
Benjamin Wright
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 32
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : 41
UROKI : 22
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 40
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   30.08.16 18:55

Odsunął się na tyle szybko, by pięść Ramseya minęła jego nos z teatralnym (radiowym?) świstem. Uboczny efekt dźwiękowy dość brudnej, niechlujnej walki w lepkim półmroku. Choć zgasła tylko jedna świeca, zrzucona bezwładnym ciałem bruneta, to w niskiej, podziemnej sali od razu zrobiło się ciemniej. Chrzęszczące pod nogami szkło tylko dodawało dramaturgi...dość niepotrzebnej. Nie uczestniczyli przecież w melodramacie, nie obijali sobie twarzy z powodu nadobnej damy, nie pojedynkowali się według odgórnie narzuconych zasad. Brali udział w paskudnej, prymitywnej wymianie uprzejmości drogą niezbyt wysublimowanej przemocy. Wright nie czekał aż Mulciber złapie pion, nie zafrasował się pierwszym, mocnym uderzeniem - ciągle spięte plecy przypominały mu o pierwszym mocarnym popchnięciu, rozsądnie nie pozwalając na lekceważenie Ramsea - od nowa przypuszczając atak. Tym razem celował pięścią w nos mężczyzny, chcąc zobaczyć więcej krwi.




Make my messes matter, make this chaos count.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   30.08.16 18:55

The member 'Benjamin Wright' has done the following action : rzut kością


'k100' : 74


Powrót do góry Go down
Ramsey Mulciber
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-greyjoy-aka-fetor#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry#34612 https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 30
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 45
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   31.08.16 8:49

Spudłował, Benjamin odsunął się zbyt szybko. Czy był tak sprytny, tak czujny i tak doskonale przygotowany do tej walki, że przewidział jego ruchy, czy może on był spowolniony, zamroczony ciosem, który po prostu go powalił na łopatki? Krew mu nie przeszkadzała, zdawał się jej sam nie zauważać, chociaż wciąż napływała mu do ust, a stamtąd opadała na koszulę, plamiąc śnieżnobiały materiał szkarłatem. W chwili, w której ból dał mu o sobie znać poczuł pulsowanie w skroniach, zaczęły mu doskwierać lekkie zawroty głowy. Rozbite szkło skrzypiało pod ich butami, drobne plamy krwi na podłodze zwiększały prawdopodobieństwo poślizgnięcia się. Ale on się wciąż trzymał na nogach, podobnie jak Benjamin, który był kompletnie nieruszony. Nie mógł dać za wygraną. Bo duma, bo honor, bo gniew, który w sobie nosił nie pozwalał mu po prostu wyciągnąć ręki i zmusić go, by przerwał.
Kiedy pięść Mulcibera świsnęła obok twarzy Benjamina powinien wiedzieć, że zaraz otrzyma od niego odpowiedź. Chciał się cofnąć, uchylić przed jego ewentualnym ciosem, choć był zbyt blisko, a jego szanse malały z każdą sekundą.





pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Mniejsza sala   31.08.16 8:49

The member 'Ramsey Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 16


Powrót do góry Go down
 

Mniejsza sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Mniejsza sala
» Sala operacyjna
» Sala lekcyjna nr 2
» Sala segregacji
» Neuschwanstein - Sala Tronowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Śmiertelnego Nokturnu :: Biała Wywerna-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18