Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Większa sala boczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Większa sala boczna   21.09.15 22:40

First topic message reminder :

Większa sala boczna

To największa spośród bocznych sal. Znajduje się tutaj duży kominek z dwoma zużytymi fotelami wokół, kilka stolików wraz z ławami z charakterystycznymi futrzanymi narzutami. Cztery skrzypiące schody prowadzą na podwyższenie, gdzie znajduje się kilka miejsc z doskonałym widokiem na salę. Całość sprawia zaskakująco przytulne wrażenie, wręcz należy mieć się na baczności, by nie zapomnieć, że to jednak wciąż Nokturn.
Możliwość gry w kościanego pokera


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Większa sala boczna   21.04.17 11:50

The member 'Alisa Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 74


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Większa sala boczna   25.04.17 15:49

Poczucie gorąca narastało, gdy próba teleportacji podjęta przez Alisę zakończyła się sukcesem - kobieta zniknęła, pozostawiając za sobą walący się budynek Wywerny. Tuż przed deportacją dostrzegła jeszcze jasną poświatę rozganiającą mroki korytarza prowadzącego do sali głównej, a także coraz mocniej odczuwalny swąd spalenizny. Zanim Alisa mogła się spostrzec, znalazła się w lazarecie nokturnowej uzdrowicielki.

| To koniec twojego udziału w wydarzeniu - udało ci się opuścić Wywernę bez większych szkód. Możesz swobodnie prowadzić wątki z późniejszą datą. Do końca kwietnia i przez pierwszy tydzień maja odczuwać będziesz skutki zaklęcia rzuconego przez Raidena - dokuczać będzie ci promieniujący ból mięśni całego ciała, ale o niewielkim natężeniu; w żaden sposób nie uniemożliwi ci funkcjonowania. Jeżeli zaleczysz ból odpowiednim eliksirem bądź magią leczniczą, przestaniesz go odczuwać.


Powrót do góry Go down
Sigrun Rookwood
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5310-sigrun-rookwood https://www.morsmordre.net/t5379-astrid#121534 https://www.morsmordre.net/t5378-sigrun https://www.morsmordre.net/f100-harrogate-skala https://www.morsmordre.net/t5380-skrytka-bankowa-nr-1330#121543 https://www.morsmordre.net/t5381-sigrun-n-rookwood#121544
Zawód : łowczyni wilkołaków
Wiek : 28
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa

It's her soul I fear and not her demons for her soul is darker than any demon I've ever met

OPCM : 21
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 26
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Metamorfomag
I am insane

PisanieTemat: Re: Większa sala boczna   07.11.18 16:13

5 październik

Wiatr wył i wył żałośnie, tak głośno, na ile sił w płucach miała matka ziemia. Nad Nokturnem rozszalała się tego wieczoru prawdziwie jesienna burza, czyniąc to miejsce jeszcze bardziej ponurym, wilgotnym i wstrętnym. Przemierzała jego kręte uliczki pewnym krokiem, lecz cofnęła się, gdy coś trzasnęło i wysokie, stare drzewo padło na ziemię. Zdążyło już uschnąć, nie wytrzymało naporu wichru; Sigrun i tak dziwiła się, że zdołało urosnąć tak wysoko - tutaj, na Nokturnie, czarna magia wisiała w powietrzu, było przesycone jej plugawymi mocami; nic nie miało tu szansy zdrowo dojrzeć. Konar usunęła z drogi sprawnym zaklęciem; kilka chwil później przekroczyła już próg niedawno odbudowanej Białej Wywerny. Wydawało jej się, że zaledwie wczoraj malowała tu ściany, wszystko powinno pachnieć nowością, a już zdążyło prześmierdnąć alkoholem i czarodziejami spod ciemnej gwiazdy, którzy zwykli tu przesiadywać. Ściągnęła ciemny płaszcz z ramion i podążyła w stronę jednej z sal bocznych; główna była zbyt pełna, roznegliżowane czarownice tańczyły już na stołach do muzyki przygrywanej im przez półgoblina na magicznym akordeonie, a choć przyglądała się temu chwilę z rozbawieniem, to była pewna, że jeszcze nie jest dość pijana, aby wziąć udział w tej zabawie - ale to mogło ulec przecież jeszcze zmianie. Chwilę błąkała się po Białej Wywernie, próbując odnaleźć spojrzeniem znajomą sylwetkę; Macnair musiał tu przecież gdzieś być. A gdy wreszcie dojrzała go przy jednym ze stolików bez zwłoki ruszyła w jego stronę. Pelerynę niedbałym ruchem rzuciła na wolne krzesło. Wygładziła zaraz szatę, którą miała na sobie - prostą suknię o barwie butelkowej zieleni.
Zamiast przywitać się z szatynem jak Merlin przykazał, to bezceremonialnie położyła dłoń na jego ramieniu, robiąc przy tym śmiertelnie poważną minę; obdarzyła go badawczym spojrzeniem i spytała: - Jesteś gotowy, aby wyjść naprzeciw swemu przeznaczeniu? - tym samym głosem, którym straszyła tamte Merlinowi ducha winna dzierlatki w zagajniku, pragnące jedynie odkryć sekrety swej przyszłości.
Parsknęła zaraz śmiechem i zajęła miejsce przy stoliku; palcami przeczesała długie, jasne włosy, dotychczas skrywane pod kapturem peleryny. - No i gdzie ten alkohol? - spytała nagląco; siedziała z nim już ile? Dziesięć sekund? A na stole próżno było szukać dla niej szklanki.
Skandal.




she wears strenght
and darkness eqully well.
the girl has always been
half goddess, half hell.
Powrót do góry Go down
Drew Macnair
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6211-drew-macnair https://www.morsmordre.net/t4416-avari https://www.morsmordre.net/t4381-to-nie-jest-pokoj-zyczen https://www.morsmordre.net/f277-smiertelny-nokturn-13-18 https://www.morsmordre.net/t4418-skrytka-bankowa-nr-1139 https://www.morsmordre.net/t4417-drew-macnair
Zawód : Poszukiwacz i przemytnik artefaktów, fascynat nakładania klątw
Wiek : 29
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Dan­ger is a beauti­ful thing when it is pur­po­seful­ly sou­ght out.
OPCM : 12
UROKI : 9
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 30
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Większa sala boczna   05.12.18 21:10

Przywyknął do kapryśnej pogody objawiającej się siąpiącym deszczem, przelotnymi burzami i porywistym wiatrem niosącym nieprzyjemny chłód. Na wschodzie taka aura była codziennością, rzadko świeciło słońce, ponura szarość obejmowała swymi ramionami strzeliste budynki zatapiając je w gęstej mgle. Nie przywiązywał do tego wagi, już dawno przestał zwracać na takową uwagę, zbyt bardzo cenił swój czas, aby marnować go na tak prymitywne rozmyślenia, a tym bardziej zmartwienia.
Udając się do Białej Wywerny tradycyjnie zarzucił czarny kaptur na głowę nie mając w zamiarze wystawiać swego wizerunku na pokaz. Unikał ciekawskich spojrzeń, anonimowość była niezwykle ważna, choć i tak doskonale wiedział, że wiele osób poznawało już jego sylwetkę, która właściwie większość wieczorów przekraczała progi owego baru. Nokturn miał jednak to do siebie, że rzadko ktokolwiek odważył się zaczepić innych, a tym bardziej poświęcić obserwacji nader wiele uwagi zważywszy na niebezpieczeństwo z tym wiążące się. Osoby kroczące brudnymi, brukowanymi alejkami nie zachęcały do zawierania nowych znajomości budząc częściej strach, jak jakiekolwiek inne pozytywne emocje. Tylko szaleńcy podejmowali się tego ryzyka często kończąc jako nagłówek nekrologu w proroku codziennym. Szatynowi wcale nie było żal z tego powodu.
Skinął głową do barmana w chwili, gdy zajął jedno z wysokich siedzisk tuż przed barem. Ognista to było to czego potrzebował, a fakt, że Sigrun jak zwykle kazała na siebie czekać zadziałał na korzyść – nie będzie musiał znosić jej na trzeźwo. W zasadzie polubił dziewczynę, szanował ją za odwagę i znajomość własnych wartości oraz umiejętności, które nie należały do najbanalniejszych oraz rzecz jasna nieodłącznej kwestii powielanych poglądów. Szlamolubni budzili w nim wstręt, swego rodzaju odrazę, której nie potrafił powstrzymać, bowiem jego zdaniem to właśnie oni ściągali na magiczny świat tak wiele plugawych i zbędnych problemów. Nie widział żadnego racjonalnego powodu, dla którego krew miała być nieustannie mieszana, a ów wynaturzenie akceptowalne.
Uśmiechnął się kpiąco pod nosem, gdy poczuł na swym ramieniu dłoń. Kolejne słowa tylko sprowokowały jego uszczypliwą odpowiedź. -Tak bardzo walczysz o równość, że nie mógłbym pozwolić Ci na mierzenie się z faktem postawionego drinka.- rzucił wyginając wargi w szyderczym uśmiechu i posłał jej krótkie, pełne politowania spojrzenie. -Opowiedz mi o tym przeznaczeniu. Jeśli ty masz nim być, to pozwól mi zginąć godnie ze szklanką w dłoni.- uniósł brew, a następnie dłoń w wyraźnym geście w kierunku barmana, iż należy czym prędzej podać wypełnione po brzegi szkło.






The eye sees only what the mind is prepared to comprehend
Powrót do góry Go down
 

Większa sala boczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

 Similar topics

-
» Sala balowa [ŚLUB]
» Sala Balowa
» Sala taneczna
» Wielka Sala
» Boczna uliczka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Śmiertelnego Nokturnu :: Biała Wywerna-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18