Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Tunel

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Tunel - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime27.09.15 15:47

First topic message reminder :

Tunel

Opuszczony tunel łączący ze sobą dwie ruchliwe ulice, znacząco skracający drogę. Początkowo wydaje się dobrze oświetlony i całkowicie bezpieczny, lecz gdy zakręca w lewo ściany pokryte są graffiti, mało które latarnie oświetlają korytarz. Przez to mało kto się zapuszcza pomiędzy ceglaste, łukowate zabudowania, w obawie o to kogo może tam spotkać. W okolicy krąży plotka, jakoby niedawno odnaleziono tam zmasakrowane ciało panny z pobliskiego domu uciech. Zwykle tunel okupują młodociani recydywiści mugolskiego pochodzenia, zajmujący się głównie rozprowadzaniem narkotyków lub innych równie nielegalnych substancji i przedmiotów. To miejsce idealne do nabycia broni bez zezwolenia, lecz na pewno nie nadaje się na popołudniowe spacery.

W tej lokacji obowiązuje bonus do rzutu kością w wysokości +5 dla Rycerzy Walpurgii i +10 dla Śmierciożerców.

[bylobrzydkobedzieladnie]




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 07.03.19 15:12, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Tunel - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime03.03.19 15:01

The member 'Deirdre Mericourt' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 97


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
Tristan Rosier

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 https://www.morsmordre.net/t639-vespasien https://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 https://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 https://www.morsmordre.net/t2784-skrytka-bankowa-nr-96 https://www.morsmordre.net/t977p15-tristan-rosier
Zawód : Arystokrata, smokolog
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Nie ma nic piękniejszego niż śmierć pięknej kobiety.
E. A. Poe
OPCM : 40
UROKI : 30
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 65
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej
Tunel - Page 6 SkyAum4

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime04.03.19 16:42

Skinął lekko głową na jej słowa, pulsująca anomalia drżała wewnątrz tunelu, rozlewała się po jego korytarzach i otulała go całego jak śmiertelny całun; dziwna była jego moc, dziwna jego natura, wciąż niezrozumiała, obca i mordercza. Pomimo tłumaczeń badaczy wciąż nie do końca rozumiał, co legło u podstaw tego tajemniczego zjawiska, ale nie zastanawiał się też nad tym zbyt długo; zabezpieczenie ich matki wewnątrz Azkabanu powinno się udać. A całość - miała przynieść Czarnemu Panu potęgę. Odczuł moc Deirdre, wypełniająca otaczające ich ściany, drażniącą anomalię, którą z wolna pobudzała do życia, tylko po to, by z niej zaczerpnąć, by ukształtować ją sposobem, który będzie im najbardziej na rękę, który pozwoli im zbliżyć się do ostatecznego zwycięstwa, powoli szukał w tej magii dla siebie wyłomu, z wolna wchodząc w pustkę, którą wyczuł własną mocą - łącząc swoją magię z magią Deirdre; złączone moce różdżek winny ustabilizować to miejsce. Wiedzieli już, że nie na zawsze: ale tym problemem miał się zająć ktoś inny. Najważniejsze, to zrobić, co do nich należało.
Bliskość Deirdre działała rozpraszająco, starał się tego nie zdradzać, ale jej sylwetka ostatnimi czasy wzbudzała frustrację; stała się nastroszoną, nafuczaną kotką, gotową drapać za najmniejszą przewinę - a przecież nic jej nie zrobił. Martwiło go to, co między nimi pękło, nie rozumiejąc przyczyny nienaturalnego ciągu zdarzeń; w jednej chwili była mu oddana, w ciągu kilku tygodni zaczęła odsuwać się od jego bliskości zupełnie jakby poczuła się zmęczona ich fizyczną bliskością. Nie zamierzał jej na to pozwolić - ale jak długo był zdolny trzymać ją siłą na łańcuchu?
Poczuł przepełniającą go mroczną moc, szarpiącą trzymaną w jego ręku różdżką, była silna, ale nie dość silna, aby się im przeciwstawić: usztywnił nadgarstek, nie pozwalając magii wyrwać sobie oręża i płynął pod jej prąd, zamierzając zmiażdżyć jej potęgę własną. Robił to już tak wiele razy, że zaczęło wchodzić mu w krew.





the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns
outgrown
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Tunel - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime04.03.19 16:42

The member 'Tristan Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 83


Powrót do góry Go down
Deirdre Mericourt
Deirdre Mericourt

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Zawód : kochanica nestora, westalka Fantasmagorii
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
One more time for my taste

I'll lick your wounds
I'll lay you down
OPCM : 40
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 56
ZWINNOŚĆ : 21
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica
we still got the taste dancing on our tongues

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime04.03.19 17:45

To było wręcz przyjemne - nie łatwe, każda anomalia grała własną symfonię, przypominającą wzbudzające lęk i trwożny podziw dzieła Wagnera, niemożliwą do powtórzenia z pamięci, lecz z biegiem czasu oraz ćwiczeń, stawianie czoła szalejącej czarnej magii przynosiło więcej zatysfakcji niż frustracji. Deirdre uśmiechała się, elikatnie gnąc różdżkę w smukłym nadgarstku, a powieki drżały niczym kołysane wiatrem liście topoli. Władała anomalią z gracją i siłą, a promień padający z różdżki Rosiera tylko wzmocnił to doznanie: wyjątkowe. Niemożliwe do opisania, popadała w powtarzające się banały, gdy próbowała ubrać zmagania w epicentrach w słowa. Milczenie badziej pasowało do tego, czego razem dokonywali, a Mericourt na kilka pięknych minut zapomniała o tym, co ich podzieliło - anomalia przywróciła ją do nieodległej przecież przeszłości, do namiętnych pocałunków, wymienianych przy balustradzie Mostu Westminster, do potęgi i szczęścia, przenikającego ją za każdym razem, gdy udało się jej sprostać wyzwaniu a w oczach Rosiera widziała dumę.
Powrót do rzeczywistości był bolesny i trudny, otworzyła gwałtownie oczy, słysząc za sobą zwiastujące niebezpieczeństwo dźwięki. Szmery, stukoty, w końcu odgłosy kamieni uderzających o twardą podłogę. - Co się dzieje? - spytała, w końcu odnajdując w sobie odwagę, by spojrzeć na Tristana: lepiej działał w sytuacjach kryzysowych, mimo wszystko - polegała na nim. Wkrótce jednak sama spostrzegła to, co powinno od razu przyciągnąć jej uwagę: sufit tunelu sypał się, walił, anomalia walczyła dalej, pragnąc zasypać ich żywcem, ułożyć im wspaniały kopiec, kurhan z obrzydliwymi, mugolskimi bohomazami. Niedoczekanie, nie zamierzała się poddać; coś nieprzyjemnego musnęło ją w kostkę - mysz, być może nawet ta, którą przed chwilą sprowadziła do normalnych rozmiarów. Czyż gryzonie nie uciekały z tonącego statku? I walącego się tunelu? Deirdre starała się skupić na tym, gdzie uciekają stworzenia, sprawdzić, która droga wyjścia będzie najszybsza i zapewni im uniknięcie spadających na głowy kawałków betonu, osypującego się z coraz większym hukiem z sufitu. Kątem oka spoglądała też na Tristana; serce zaczęło bić jej szybciej a w obliczu bezpośredniego zagrożenia przestała niepokoić się tym, co mógłby uczynić jej rozgniewany Rosier.

| ONMS na I




there was an orchid as beautiful as the
seven deadly sins
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Tunel - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime04.03.19 17:45

The member 'Deirdre Mericourt' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 86


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Tunel - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime07.03.19 15:12

Od tej pory to ustabilizowane za pomocą czarnej magii miejsce staje się terenem sprzyjającym rzucaniem czarów przez wszystkich Rycerzy Walpurgii. Sukces zagwarantował wszystkim poplecznikom Czarnego Pana bonus do rzutu kością w wysokości +5 dla Rycerzy Walpurgii i +10 dla Śmierciożerców podczas kolejnych gier w tej lokacji. Zostanie wam to zapamiętane.

| Możecie kontynuować rozgrywkę.


Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
Tristan Rosier

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 https://www.morsmordre.net/t639-vespasien https://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 https://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 https://www.morsmordre.net/t2784-skrytka-bankowa-nr-96 https://www.morsmordre.net/t977p15-tristan-rosier
Zawód : Arystokrata, smokolog
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Nie ma nic piękniejszego niż śmierć pięknej kobiety.
E. A. Poe
OPCM : 40
UROKI : 30
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 65
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej
Tunel - Page 6 SkyAum4

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime18.03.19 23:50

Magia wydawała się stabilna, ale coś było nie tak; pytanie Deirdre wybrzmiało krótko po wstrząsie, jakie poruszył sklepieniem, wokół zaczęły opadać kamienie, wzniecając kurz, którego w ciemnościach nie widział zbyt dobrze, ale za to czuł doskonale. Obejrzał się wokół - i w którąkolwiek stronę by nie spojrzał, zewsząd opadały odłamki kamieni i znikąd nie było widać światła. Poczuł na sobie spojrzenie Deirdre i wiedział, że nie mógł jej zawieźć, sytuacje takie jak ta wymagały szybkiego, sprawnego i przede wszystkim odpowiedzialnego działania.
- Uważaj - zwrócił się słowem wypowiedzianym zbyt szybko i zbyt nagle, by mogło nabrać szorstkości, z lekkim drżeniem dezorientacji walących się wokół nich ścian. Wtem kątem oka dostrzegł spojrzenie Deirdre - skierowane ku rozpaczliwie uciekającym z tunelu myszom; z największych katastrof tylko szczury uchodziły z życiem - musiały wiedzieć, którędy biegnąć. - Szybko - Położył jej dłoń na wątłym ramieniu i pchnął w przód, choć widział, że nie musiał - instynktownie podążyła za ścieżką wydreptywaną przez gryzonie sama. - Za nimi - To była ich jedyna szansa, przewalająca się przez tunel gromada zawszonych gryzoni miała bez wątpienia bardziej niż doskonałą orientację w terenie i z całą pewnością wiedziała, dokąd gna. Deirdre pomknęła przodem, nie zwlekał, ruszając jej śladem - a raczej śladem myszy, które rozpaczliwie poszukiwały wyjścia z tunelu. Kamienie wokół waliły się na kamienną posadzkę, ale jego serce nie zabiło mocniej; wierzył swoim zdolnościom i wierzył, że jest w stanie odnaleźć drogę wyjścia podążając za tym piskiem - nawet, jeśli szybsza od niego Deirdre już zniknęła w ciemnościach. Miał nadzieję, że sobie poradzi - że trafi do wyjścia, a żaden z opadających kamieni jej nie uderzy. Trzymał jednak w ręku różdżkę i uważnie rozglądał się wokół, zamierzając mieć pewność, że Deirdre nie upadła nigdzie w drodze do wyjścia. Jasność była już niedaleko: wpadające do tunelu światło oślepiało i wymuszało przymrużenie oczu, ale jednocześnie dawało nadzieję, że nie jest ogniem, który zdradliwie przyciąga ćmy.





the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns
outgrown
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Tunel - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime18.03.19 23:50

The member 'Tristan Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 97


Powrót do góry Go down
Deirdre Mericourt
Deirdre Mericourt

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Zawód : kochanica nestora, westalka Fantasmagorii
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
One more time for my taste

I'll lick your wounds
I'll lay you down
OPCM : 40
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 56
ZWINNOŚĆ : 21
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica
we still got the taste dancing on our tongues

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime20.03.19 9:38

Kurz i pył z rozpadającego się tunelu drażnił drogi oddechowe, wpadał do oczu, oblepiał spierzchnięte wargi nieprzyjemną, szybko zastygającą membraną. Nie miała czasu otrzeć twarzy, przesłoniła tylko usta szerokim materiałem rękawa, chcąc nieco uchronić gardło od unoszących się w powietrzu drobinek tynku i betonu. Prawie nie widziała już Tristana, usłyszała jednak jego ostrzeżenie i przesunęła się w bok, a później poczuła na ramieniu mocny uścisk dłoni. Krótki, ale stanowczy, popychający ją w odpowiednią stronę. Później utraciła go nie tylko z widoku, ale i z zasięgu drżącej ręki, ruszyła jednak przed siebie, krocząc za dziesiątkami uciekających z walącego się przejścia gryzoni. Niektóre myszy przebiegały po jej butach, inne z piskiem wpełzały na siebie wzajemnie, ginąc w podnoszącym się z brudnego podłoża kurzu. Starała się jednak wypatrzeć ich drogę, podążać za nimi, odnajdując bezpieczne wyjście. Zdawała się na instynkt i chociaż zaufanie tym mało interesującym zwierzętom niezbyt ją cieszyło, to okazało się opłacalne. Już po kilkunastu krokach poczuła świeższe powietrze a zaledwie kilka chwil później wybiegła na zewnątrz.
Tuż za nią tunel zapadł się z głuchym trzaskiem. Betonowe podpory pękły, zasypując wejście, a połamane nadproża zamieniły się w gruz. Deirdre odruchowo cofnęła się jeszcze o krok do tyłu, by podmuch pyłu ponownie nie sięgnął i tak potwornie brudnej szaty - a tuż obok siebie ujrzała Rosiera. Widocznie wydostali się w tej samej chwili; jego brązowe, zazwyczaj elegancko zaczesane włosy pokrywała siwizna kurzu. Przez moment widziała go w przyszłości; za kilkanaście lat, srebrzyste nitki w gęstych włosach, głębsze bruzdy na czole, lecz każda zmarszczka dodawała mu nie tylko wieku, ale i niebywałego charakteru, podkreślając przystojne, arystokratyczne rysy. Zamrugała gwałtownie, wrażenie minęło, pozostawiając po sobie jednak ciepło kumulujące się w dole brzucha, podżegające tęsknotę: niemożliwą do zaspokojenia. Odgarnęła z czoła włosy, bardziej skupiona na budzącej krew prezencji Tristana niż swoim niechlujnym wyglądzie, po czym odwróciła się przodem do zawaliska. – Powiodło się nam – powiedziała cicho, ściślej otulając się peleryną; po biegu była zmęczona a wyczerpany organizm szybko się wychładzał, nawet jeśli napełniła ją moc anomalii. Wykorzystanej już do celów Czarnego Pana; tunel się zawalił, tym lepiej, pozostawiali po sobie zniszczenie, lecz skumulowana w tym miejscu magia służyła już tylko im.




there was an orchid as beautiful as the
seven deadly sins
Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
Tristan Rosier

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 https://www.morsmordre.net/t639-vespasien https://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 https://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 https://www.morsmordre.net/t2784-skrytka-bankowa-nr-96 https://www.morsmordre.net/t977p15-tristan-rosier
Zawód : Arystokrata, smokolog
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Nie ma nic piękniejszego niż śmierć pięknej kobiety.
E. A. Poe
OPCM : 40
UROKI : 30
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 65
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej
Tunel - Page 6 SkyAum4

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime07.04.19 18:02

Podążał za myszami, ich śladem w końcu wyłapując światło dobiegające z zewnątrz; słońce raziło przyzwyczajone do ciemności oczy, ostro, nieprzyjemnie i wściekle. Nie musiał jednak widzieć drogi przed sobą, wystarczyło podążyć za strumieniem myszy pędzącej ku ostatniej drodze ratunku: nigdzie po drodze nie dostrzegł Deirdre, choć szukał jej sylwetki, dopiero gdy mijał przejście, dostrzegł ją - całą i zdrową, ocaloną z zapadliska, która właśnie opadło z hukiem, przygniatając przynajmniej część rozpaczliwie pędzących do wyjścia myszy. Z niechętnym pomrukiem niezadowolenia przeciągnął dłonią po włosach, zrzucając z nich siwy kusz, po czarodziejskiej szacie, strzepując z niej pył. Na chwilę spojrzał przez ramię na gruzy, świadom, jak potężne były - i jak bardzo nie pozostawiłyby im szans na przeżycie, gdyby nie wydostali się z tamtego miejsca w porę. Nie było sensu się nad tym zastanawiać, oboje zdążyli. Obrzucił Deirdre krótkim spojrzeniem, badając stan jej ciała - upewniając się, że nie stała się jej krzywda; dopiero, kiedy odezwała się na głos, skinąwszy jej głową. Tak, powiodło im się: wszystko wskazywało na to, że ich działania okiełznały anomalię i uczyniły ją posłuszną ich własnej woli. Woli Czarnego Pana. To sukces - dla nich, dla jego oddanych sługów, dla każdego, kto wspierał jego ideę. Doskonale jednak wiedział, że nie mogli pozostać tutaj zbyt długo - lada moment hałas zwabi niepożądane służby bezpieczeństwa, tereny odcięte od czarodziejskiej i mugolskiej zabudowy bywały nawet częsciej kontrolowane, niż te usytuowane pośrodku miasta: nieprawidłowości tutaj doprawdy trudniej jest przecież dostrzec.  A on - nie zamierzał tłumaczyć się przed policją, ani ze swoich czynów, ani nawet ze swojej obecności na karygodnym miejscu zbrodni.
- Idziemy - zarządził, odnajdując spojrzeniem czarne źrenice Deirdre; nie prosił, nie pytał, wydawał polecenie, których jego kochanka nauczyła się już słuchać - z drobnymi wyjątkami, ostatnimi czasy niewiarygodnie poszerzającymi wachlarz ich wspólnych doznań.





the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns
outgrown
Powrót do góry Go down
Deirdre Mericourt
Deirdre Mericourt

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Zawód : kochanica nestora, westalka Fantasmagorii
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
One more time for my taste

I'll lick your wounds
I'll lay you down
OPCM : 40
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 56
ZWINNOŚĆ : 21
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarownica
we still got the taste dancing on our tongues

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime07.04.19 19:27

Podobał się jej w takim niecodziennym, nieperfekcyjnym wydaniu tuż po fizycznym wysiłku, a jednocześnie wizja starszego, przyprószonego siwizną Tristana budziła w niej niepokój: bliżej nieuświadomiony, niezdefiniowany lęk. Nie dziwiło jej to, miała wrażenie, że każdego dnia budziła się z coraz większym ciężarem przyciskającym jej klatkę piersiową; głaz tajemnicy, którą przed nim ukrywała, stawał się rozgrzany, niemożliwy do uniesienia. Słaniała się już pod nim, nie mając sił dłużej udawać, że nic się nie zmieniło. On też to przecież zauważał: przez te wszystkie miesiące nauczyła się rozpoznawać i przewidywać jego zachowania, pragnienia, potrzeby, lecz ostatnio błąkała się po omacku, w zwierzęcym lęku przed obnażeniem prawdy. Pułapka zaciskała się wokół niej coraz ciaśniej - ostatnie poróżnienie, które wybuchło między nimi po urodzinowej kolacji w Fantasmagorii, potwierdzało tylko wszystkie lęki Deirdre. Nic więc dziwnego, że gdy opadł już kurz anomalii i upewniła się, że to miejsce zostało uleczone, jej myśli powróciły do naturalnej, nerwowej rutyny wystraszonej, płochej sarny.
Ciemne, ostre spojrzenie odruchowo wywołało u niej natychmiastową reakcję; cofnęła się krok w tył, nawet nie zdając sobie z tego sprawy: ciągle pamiętała przytrzymującą ją za żuchwę dłoń i mocne, nieugięte ciało, przyciskające ją do kamiennej ściany bocznego korytarza baletu. - Muszę wrócić do Fantasmagorii. Dziś powinnam dokończyć proponowany repertuar - wychrypiała, starając się brzmieć spokojnie i zdecydowanie. Miała nadzieję, że to zrozumie, że doceni, jak wiele czasu poświęca pracy i nowym obowiązkom, które ratowały ją od bliskości. Budzającej w niej teraz nie tęsknotę, a strach, tym razem czysty, pozbawiony słodyczy oczekiwania i masochistycznego pragnienia. Otuliła się ściślej peleryną, a wiatr rozwiał jej czarne włosy, przesłaniając na moment bladą, pobrudzoną twarz. Otarła ją znów rękawem, oczywiście, że nie mogła w takim stanie pokazać się w Fantasmagorii: jej kłamstwa stały się żałosne, rozpadały się na kawałki tak, jak i ona sama. Zrobiła jeszcze jeden krok do tyłu, po czym rozmyła się w czarnej mgle, nagle, mimowolnie powracając wspomnieniami do Mostu Wesminster: wydawało się, że wymieniane tam, wygłodniałe pocałunki, należały już do zupełnie innej epoki.




there was an orchid as beautiful as the
seven deadly sins
Powrót do góry Go down
Tristan Rosier
Tristan Rosier

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t633-tristan-rosier#1815 https://www.morsmordre.net/t639-vespasien https://www.morsmordre.net/t637-tristan-rosier#1838 https://www.morsmordre.net/f97-dover-upper-rd-13 https://www.morsmordre.net/t2784-skrytka-bankowa-nr-96 https://www.morsmordre.net/t977p15-tristan-rosier
Zawód : Arystokrata, smokolog
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Nie ma nic piękniejszego niż śmierć pięknej kobiety.
E. A. Poe
OPCM : 40
UROKI : 30
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 65
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej
Tunel - Page 6 SkyAum4

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime07.04.19 22:52

Instynktownie podążył wzrokiem za jej krokiem, kiedy się cofnęła - bez zadowolenia, początkowo nawet nie rozpoznając sensu tego ruchu; było w nim zaprzeczenie, był w nim strach, ale żadne te uczucia nie miały sensu w kontekście łączącej - dzielącej? - ich historii. Nie potrafił jej zrozumieć, czuł, wiedział, widział, że tracił z nią kontakt. Płocha sarna nie była maską Deirdre, którą znał - z jednej strony cieszyło go, że zszarpał ich z jej twarzy tak wiele, z drugiej - nie pojmował, skąd się wzięła. Skąd się wzięło wszystko, co stracili: Deirdre nie była już dla niego usłużna, wzbraniała się przed jakimkolwiek kontaktem, dzień po dniu tracił ją kawałek po kawałku. Nie był pewien, co sądzić o konieczności powrotu do Fantasmagorii - teraz, natychmiast, w tym momencie. Planował - i zamierzał - zwieńczyć ten dzień inaczej niż ona. Wymykała mu się kolejny raz, kolejny raz bez powodu i gładko, nie pozostawiając mu żadnego pola do manewru. Odruchem, nad którym nie panował, zadarł brodę wyżej, przez moment wahając się, czy nie powtórzyć swojego żądania: choćby tylko po to, by sprawdzić, czy wciąż miał nad nią władzę. Tracił ją. Uważnie zbadał spojrzeniem jej twarz, pewien, że w podobnym stanie bynajmniej nie wybierała się do Fantasmagorii. Była brudna i zmęczona. Wracała do Białej Willi? Mógł ruszyć za nią, przyłapać ją na kłamstwie na gorącym uczynku; mógł zrobić znacznie więcej, ale żadnej z tych rzeczy czynić tak naprawdę nie chciał. Pragnął jej takiej, jak wcześniej - lojalnej, oddanej i nie dostrzegającej świata poza nim. Nie była już taka, stracił ją - czy bezpowrotnie? Czuł zawód - i wcale nie chciał jej teraz widzieć.
Nie zareagował więc ani słowem ani gestem, kiedy jej sylwetka rozmyła się w smolistej mgle, z dziwnej przyczyny nie czując się wcale mniej upokorzonym niż wtedy, kiedy wymykała mu się z rąk w mieszkaniu młodej lady Isoldy. Umykała mu dokładnie tak jak wtedy - upokarzająco, w sobie tylko znanym celu, zapewne równie nieprzemyślanym co wtedy.
Pokręcił bezwiednie głową, kiedy został już sam - po chwili znikając, zamierzając przedostać się do domu.
Do żony.

/ zt x2





the vermeil rose had blown
in frightful scarlet, and its thorns
outgrown
Powrót do góry Go down
Ophelia Nott
Ophelia Nott

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t7236-ophelia-nott https://www.morsmordre.net/t7302-embla https://www.morsmordre.net/t7305-hear-my-roar#198616 https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t7303-skrytka-bankowa-nr-1772 https://www.morsmordre.net/t7304-ophelia-nott
Zawód : Dama
Wiek : 19
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Under every grief and pine
Runs a joy with silken twine
OPCM : 20
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime08.04.19 18:22

| 10.11

Dziś nareszcie miała w końcu okazję opuścić na dłuższą chwilę Ashfield Manor. Nigdy nie przeszkadzało jej spędzanie czasu w zaciszu jej domu rodzinnego, niestety ostatnio atmosfera tam panująca była na dłuższą metę nie do zniesienia. Na każdym kroku wyczuwalne było przygnębienie mieszkańców mieszane ze złością spowodowane wydarzeniami mającymi miejsce na szczycie w Stonehenge. Zresztą, ona sama była nie lepsza zaszywszy się w swych komnatach i zastanawiając się nad motywacją działania jej kuzyna. Trudno było jej z kimkolwiek normalnie porozmawiać. Czytanie książek, czy malowanie nie niosło za sobą uczucia satysfakcji, starożytnie runy straciły swój urok, a samotność nie była już tak kojącą. Wszystko stało się szare i dołujące. Zupełnie jak pogoda, która chyba postanowiła zdefiniować nastroje całego narodu.  
Dlatego też korzystając z nadarzającej się okazji nader chętnie zgodziła się na wyjście ze znajomą do opery. I musiała przyznać, iż był to wspaniały pomysł, gdyż wieczór ten okazał się być niezwykle urokliwy. Bella jak zawsze wspięła się na artystyczne wyżyny. Jej melodyjnego głosu mogła słuchać godzinami. Będzie musiała następnym razem na własną rękę postarać się o bilety na kolejny jej koncert i zabrać na niego Elise. Byłaby zachwycona.
Ten dzień jednak nie miał zakończyć się w sposób jaki sobie by tego życzyła. Teleportacja była aktualnie niemożliwa. Ze względu na pogodę postanowiła też nie wychodzić z budynku Opery w poszukiwaniu kominka, dlatego też za jedyny sensowny sposób przeniesienia się na koncert i z powrotem uznała świstoklik. Jak się jednak okazało nie była to najlepsza decyzja. Anomalie to dość dość złożona i kapryśna rzecz. Szczęśliwym trafem od momentu, gdy pojawiły się w magicznym świecie Ophelia nie miała okazji na własnej skórze doświadczyć ich wpływu. Aż do dziś. Po pożegnaniu się ze znajomą chwyciła medalion znajdujący się w jej torebce, aby przenieść się ponownie do Nottinghamshire. Problem polegał na tym, iż nie nie trafiła tam, a do miejsca, w którym zdecydowanie nie chciałaby się nigdy zjawić. Prócz przyćmionego światła i nieprzyjemnego zapachu nie była w stanie za wiele dostrzec, z powodu łuny światła lecącej prosto w jej stronę. Ledwo udało jej się uskoczyć od zaklęcia, który w rezultacie minął ją o włos. Sama Ophelia zdezorientowana, przytulona wręcz do ściany, próbowała zorientować się w zaistniałej sytuacji. Wystarczyło jej kilka sekund, aby odkryć, iż znalazła się w środku pojedynku między dwoma czarodziejami, na dodatek w ponurym tunelu, który musiał być długi na co najmniej kilkanaście mil. Zapadła cisza przerywana jedynie ciężkimi oddechami całej trójki. Najwyraźniej nie tylko ona była zaskoczona z takiego obrotu spraw.


Powrót do góry Go down
Michael Tonks
Michael Tonks

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Zawód : wygnany auror
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Chcąc zmienić świat, zacznij od siebie.
OPCM : 36
UROKI : 18
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 6/8
SPRAWNOŚĆ : 11/13
Genetyka : Wilkołak
Tunel - Page 6 1yGOSmf

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime10.04.19 8:26

10.11

Michael, jego kolega auror i współpracujący z nimi po raz pierwszy policjant zasadzali się na interesującą akcję. Czarodziejska policja od dawna miała na oku tunele metra - przeważnie kwitł tu handel narkotykami, a nawet bronią. Ostatnio znaleźli jeszcze bardziej intrygujący trop. Podobno odbywały się tu pojedynki - nielegalne, bo w ich trakcie używano czarnej magii. Z uwagi na czarnomagiczne powiązania, policjant, który prowadził sprawę, zaprosił do akcji dwóch aurorów. Michael z radością przyjął wyrwanie się z biura w sprawie mniej monotonnej niż tropienie zwolenników Grindelwalda. Nie przeszkadzało mu nawet, że partnerzy się szarogęszą - policjant poczuwał się do bycia liderem całej akcji, a auror był o całe dwa lata starszy od Tonksa, co jego zdaniem czyniło go "starszym stażem."
Ukryci, czaili się w tunelu, chcąc przyłapać czarnoksiężników na gorącym uczynku. Stojąc w ciemności i w odpowiedniej odległości, nie zostali jeszcze dostrzeżeni i pozwolili pojedynkującym się na wymianę kilku uroków. Musieli usłyszeć zakazaną intakancję aby wkroczyć do akcji.
I wtedy dwie rzeczy stały się równocześnie - najpierw usłyszeli niezbyt poważne, ale zakazane (bo torturujące) "Organus dolor", a potem dostrzegli, że pomiędzy pojedynkującymi się zmaterializowała się trzecia osoba! Widzieli ją z daleka, ale rozpoznali kobiecą sylwetkę i blond włosy.
-Expelliarmus! - Mike zareagował pierwszy, instynktownie. Obrona postronnej ofiary była dla niego ważniejsza, niż gromadzenie dowodów w sprawie. Zresztą mieli szczęście, bo wszyscy słyszeli już czarnomagiczną intakancję - jeśli jego koledzy chcieli czekać na bycie świadkiem poważniejszych zaklęć to cóż, mieli problem.
Mógł wycelować tylko w jednego czarnoksiężnika, ale drugi auror przytomnie rzucił Expelliarmus na drugiego. Zresztą niepotrzebnie, bo tamten z wrażenia wypuścił różdżkę z ręki i rzucił się do świstoklika Ophelii.
Zniknął razem z jej środkiem transportu, ale po drodze odepchnął mocno dziewczynę, która stała mu na drodze.
Zaklęcie Mike'a pomknęło do czarodzieja, który nadal znajdował się w tunelu. Sam auror i jego koledzy wyszli już z ukrycia, oświetleni łuną światła - Ophelia mogła już dostrzec, że w tunelu są kolejne trzy osoby.

Rzucam na Expelliarmusa, nie na anomalie, bo zieloni naprawili ^^




You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Tunel - Page 6 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Tunel - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Tunel   Tunel - Page 6 I_icon_minitime10.04.19 8:26

The member 'Michael Tonks' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 67


Powrót do góry Go down
 

Tunel

Powrót do góry 
Strona 6 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Enfield-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20