Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Leśne ostępy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Leśne ostępy   12.10.15 20:19

First topic message reminder :

Leśne ostępy

Głęboko w mateczniku ukryte są skarby niedostępne mugolom, zdumiewająca roślinność płata figle i zachwyca majestatem. Pradawne, olbrzymie drzewa zdają się porozumiewać szeleszczeniem liści, ponoć opodal widywano niegdyś enty - czy te drzewa to ich potomkowie? Śród ściółki leśnej odnaleźć można pękate, a czasem nawet kwitnące paprocie; Prewettowie dumnie dbają o tę część lasu. Przez cały rok latają w pobliżu migoczące świetliki, które dodają przytulnej przestrzeni uroku. Po ścieżkach biegają rude wiewiórki. Co istotne, gdzieś tutaj rosną także krzewy zaczarowanych czarnych jagód. Krzewy, które zachowują się zupełnie niepoważnie. Zamiast grzecznie rosnąć, one lubią uciekać, ni stąd, ni zowąd pojawiać się na dnie kałuży czy oczka wodnego, wyrastać na wiewiórczym ogonie. Podobno udało się je nawet zebrać ze sklątki tylnowybuchowej! Jedynym, na czym nie rosną są czarodzieje. Chętnie za to się przed nimi chowają, jeszcze chętniej im uciekają.




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 12.10.15 22:24, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Marine Lestrange
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4601-marine-lestrange https://www.morsmordre.net/t4712-gloriana#101007 https://www.morsmordre.net/t4713-lady-lestrange https://www.morsmordre.net/f317-wyspa-wight-thorness-manor https://www.morsmordre.net/t5142-skrytka-bankowa-nr-1190 https://www.morsmordre.net/t4719-marine-lestrange#101064
Zawód : śpiewaczka, dama
Wiek : 18
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
L'amour
L'aventure
et la vie
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 5
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   24.05.18 20:22

Chociaż zwróciła się do goblina po angielsku, on dalej niczego nie rozumiał i szedł w jej kierunku z groźną miną. Brakowało tylko małej, wymachującej piąstki, a Marine posłałaby w niego zaklęcie ogłuszające; nic takiego na szczęście nie musiało mieć miejsca, bowiem panna Lestrange postanowiła raz jeszcze sięgnąć pamięcią do pobytu w Banku Gringotta; znajomości z rodem, który miał bank w swoim władaniu takie pomagały. Spróbowała wypowiedzieć kilka słów, jakie kojarzyły jej się ze zwrotem grzecznościowym, choć brzmiały raczej jak próba obrażenia kogoś. Istota zatrzymała się w pół kroku i spojrzała na dziewczynę ufnie, a później zapytała o coś tonem zupełnie spokojnym i niepodobnym do wcześniejszego. Marine była prawie pewna, że chodziło o kierunek, dlatego dłonią wskazała miejsce, w którym wystartowała cała konkurencja, a goblin faktycznie ruszył właśnie w tamtą stronę. Nie podziękował jednak i wciąż mruczał pod nosem, dlatego szlachcianka czym prędzej powędrowała dalej, starając się zapomnieć o tym nie do końca przyjemnym spotkaniu.
Zerknęła w swój dzbanek i uśmiechnęła się; widok spełniał jej estetyczne wymagania, a owoce nie były zgniecione ani brudne. Wygrała jednak z ochotą sięgnięcia po choć jeden z nich; wiele słyszała o tych lasach i jeśli naprawdę były zaczarowanie, nie powinna chyba ryzykować. A już na pewno nie w obliczu szalejących anomalii.
Stawiała krok za krokiem, chłonąc uroki lasu. Udało jej się odegnać myśli o wieczornej kolacji i po prostu kontemplowała otoczenie, wprowadzając się niestety w stan lekkiego roztargnienia. A to mogło ją drogo kosztować, bo na jej drodze stanęło kolejne stworzenie, całkowicie nie byle jakie.
Zatrzymała się natychmiast, gdy dostrzegła hipogryfa. Była gotowa w mig się wycofać, lecz nadepnęła właśnie na wyjątkowo łamliwą gałązkę, a cichy trzask sprawił, że zwierzę podniosło głowę i spojrzało prosto na nią. Marine wiedziała, jak dumne i niełatwe do obłaskawienia są to stworzenia i nawet widok malin nieopodal hipogryfa nie przekonałby jej do podejścia bliżej, gdyby tylko miała jakiś wybór. Lecz nie miała najmniejszego, czas uciekał, a ona musiała ratować się niskim, usłużnym ukłonem, wykonanym w kierunku zwierzęcia. Jeden fałszywy ruch mógł spowodować wiele szkód.


| onms I





Wizje chodźcie do mnie, blisko, najbliżej. Zostańcie w mojej głowie n a j d z i k s z e sny. Oto jest wasza scena, reflektor niżej,


wiruje, lśni...

korowód moich marzeń
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   24.05.18 20:22

The member 'Marine Lestrange' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 91

--------------------------------

#2 'k6' : 4


Powrót do góry Go down
Sybilla Vablatsky
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5842-sybilla-vablatsky-budowa https://www.morsmordre.net/t5860-lustereczko-powiedz-szczerze https://www.morsmordre.net/f166-doki-parszywy-pasazer-pokoj-4 https://www.morsmordre.net/t6086-skrytka-bankowa-nr-1440 https://www.morsmordre.net/t6087-sybilla-vablatsky
Zawód : wróżbitka
Wiek : 21
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

she walked with darkness
dripping off her shoulders;
I've seen ghosts
brighter than her soul

OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 10:45

Magia, na szczęście, jej nie zawiodła: zaraz po wypowiedzeniu inkantacji poczuła miękko spływającą z palców energię, a skradziony dzbanek – ku jej nieskrywanej satysfakcji – wyrwał się z łapek błękitnego złodzieja i pomknął prosto w jej własne ręce. Złapała go szybko, nie dając chochlikowi szansy na ponowne przechwycenie naczynia w locie, po czym prędko ruszyła dalej, chcąc jak najszybciej zniknąć stworzeniu z oczu; zdawała sobie sprawę, że te bywały skore zarówno do harców, jak i złośliwości, nie zamierzała więc czekać, aż paskudna kreatura wytworzy w swoim małym móżdżku następny sposób na uprzykrzenie jej życia.
Szła dalej, nieco sprawniej i energiczniej niż na początku, nadal bezskutecznie wypatrując malin; zaczynała się zastanawiać, czy przypadkiem nie wybrała ścieżki, która okazała się całkowicie z nich ogołocona, albo czy organizatorzy zabawy nie postanowili zrobić im psikusa, posyłając do lasu, w którym nie rósł ani jeden owocowy krzaczek. Jakakolwiek nie byłaby prawda, za późno było już na odwrót, zwłaszcza, że zza następnego zakrętu znów wychynęła na nią niespodzianka, tym razem w postaci niskiego, pomarszczonego człowieka, który utkwił w niej swoje malutkie, czarne oczka. Goblin, podpowiedziała jej pamięć i zatrzymała się ostrożnie, zerkając na niego z ukosa; bank Gringotta odwiedziła w życiu zaledwie kilka razy, ale strzegące go istoty nigdy jakoś nie wywarły na niej pozytywnego wrażenia. Wprost przeciwnie, zawsze wydawało jej się, że obserwują ją uważnie, oskarżając o najgorsze i tylko czekając, aż powinie jej się noga.
Ten też zdawał się czegoś od niej chcieć, bo ledwie się zbliżyła, a powietrze przecięła wiązanka niezrozumiałych zlepków sylab, które dla Sybilli brzmiały kompletnie obco, albo po prostu nie brzmiały wcale. Otworzyła szerzej oczy, początkowo planując zwyczajnie ominąć nieznajomego, ale szybko stało się jasne, że nie wchodziło to w grę; goblin zaczął wymachiwać gwałtownie rękami i niewątpliwie krzyczał nie w puste powietrze, a do niej. Zmarszczyła brwi, nie znała ani słowa po goblidegucku – ale mimo to wytężyła słuch, starając się z gestów i skrawków zdań zrozumieć, czego takiego chciał od niej człowieczek.




it's not the fall that kills you;
it's the sudden stop at the end


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 10:45

The member 'Sybilla Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 16

--------------------------------

#2 'k6' : 1


Powrót do góry Go down
Rowan Sprout
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5850-rowan-sprout https://www.morsmordre.net/t5911-cytra https://www.morsmordre.net/t5914-big-bad-red https://www.morsmordre.net/f188-pokatna-26-3 https://www.morsmordre.net/t5912-skrytka-bankowa-nr-1460 https://www.morsmordre.net/t5928-rowan-sprout
Zawód : Uzdrowicielka na oddziale urazów pozaklęciowych
Wiek : 23
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Rather be the hunter than the prey...
OPCM : 10
UROKI : 7
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 21
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 3
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Zwierzęcousty
...but I want to live and not just survive

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 13:44

Z każdym mocniejszym uderzeniem serca, z narastającą złością krążącą w żyłach miała niesłychanie nieprzyjemne wrażenie, iż to zdecydowanie nie był jej dzień. A przecież zaczął się tak wspaniale! Tonąc w beztrosce, w sympatycznym i bliskim duszy towarzystwie okraszonym paroma słodkościami i nierealnymi fantazjami. Lecz spotkanie z arystokratką, jakże bezczelnie pozbawiającą ją malin — to nie było tak. Oczywiście, że nie było tak. Ale dokładnie w ten sposób będzie to przedstawiać. Bo mogła, o! — i teraz z goblinem, wykonującym kolejne kroki w jej stronę. Wściekła gestykulacja nie straciła na sile, stworzenie wydawało się złe oraz urażone faktem, iż nie była w stanie go zrozumieć. Jakby to była jej wina! Skoro przebywał pośród ludzi, powinien operować ich językiem a nie! Bezczelność i prostactwo!
Tylko mnie tknij, a wyrwę ci te krótkie nóżki — wysyczała, bo Rowan, choć bywała nader przyjemną panną, tak też miała temperament godny rudzielca, wzbogacony o odpowiednią dawką własnej podłości wyniesionej z rodzinnego domu. Może ją zrozumiał, tę groźbę czającą się w pokrytych jadem słowach, a może po prostu był złośliwym bucem, który wiedział, że nie powinno się uszkodzić czarownicy, przebywając na obcym terenie. Tak czy siak, ta szumowina doskoczyła doń prędko i zabrała wszystkie owoce, jakie znajdowały się w dzbanku. Szok i niedowierzanie sprawiły, iż otworzyła aż usta w kształt perfekcyjnego `o`. Co do Merlina?
WRACAJ TU TY SKLĄTKOWY POMIOCIE! ŻEBY CIĘ TAK BUCHOROŻEC ADOROWAŁ, A MATKA PRZEKLĘŁA W PIĘCIU POKOLENIACH! — wrzasnęła wściekle, czując się kompletnie nieszczęśliwa. Hej! Nie zależało jej na wygranej, ale pojawienie się na skraju lasu z pustym dzbanuszkiem wydawało się trochę upokarzające oraz przykre. Red pokręciła głową zrezygnowana i ruszyła dalej, nie siląc się więcej na uśmiech. Podłość, podłość, oby reszta dni festiwalu była bardziej dla niej łaskawa!
Nie minęło dużo czasu, gdy wreszcie dostrzegła kolejny krzak malin. Ucieszona przyspieszyła kroku, rozglądając się zaraz za jakąś przypadkową panną, która zapewne już czaiła się na owoce. Lecz to nie potencjalna nieznajoma czająca się za drzewem sprawiła, iż stanęła niczym wryta a coś, co wyglądało jak tłuste, brązowe glizdy. Zmarszczyła brwi, przyglądając im się dokładniej. Chyba nie są niebezpieczne?

|| ONMS II




I'd rather watch my kingdom fall
...I want it all or not at all
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 13:44

The member 'Rowan Sprout' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 98

--------------------------------

#2 'k6' : 5


Powrót do góry Go down
Fantine Rosier
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5048-fantine-rosier https://www.morsmordre.net/t5137-desdemona#111449 https://www.morsmordre.net/t5140-fanny-rosier https://www.morsmordre.net/t5141-komnaty-fantine https://www.morsmordre.net/t5136-skrytka-bankowa-nr-1272 https://www.morsmordre.net/t5138-fantine-c-rosier#111457
Zawód : dama, alchemiczka, malarka z zamiłowania
Wiek : 21 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna

veni
vidi
amavi

OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 22
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
królowa kier

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 21:14

Podążała siebie pewnym i pełnym wdzięku krokiem, rozglądając się uważnie wokół siebie, szukając malin, które mogłaby zebrać; prawdę mówiąc nie bardzo wiedziała jak i gdzie powinna ich szukać. Posiadała podstawową wiedzę o zielarstwie wyniesioną z Akademii Maii Beauxbatons, lecz nigdy sama nie wędrowała po lasach; to damie nie wypadało. Ingrediencje roślinne służący i Prymulka kupowali dla Fantine w aptece, bądź sprowadzali je na specjalne zamówienie. Z naturą największą styczność miała w różanych ogrodach przy dworze rodu Rosier i na białych klifach Dover. Zdecydowanie lepiej czuła się jednak w pięknych wnętrzach - najlepiej na sali balowej. A teraz wkroczyła na ścieżkę wilgotną i... brzydką. Okolica stała się ponura, bagienna, jakaś taka bura. Potknęła się nagle o kłodę, której nie zauważyła, lecz...
To wcale nie była kłoda.
Pisnęła tak głośno, że aż ptaki uciekły z najbliższych gałęzi, gdy paskudne stworzenie rzuciło się do ataku; na Morganę! Dlaczego nie dopilnowano, aby teren Festiwalu był bezpieczny? Uskoczyła z wdziękiem czym prędzej, przyciskając swój dzbaneczek do piersi, po czym pognała przed siebie, oddalając się od tego stworzenia. Być może biegnąc przeoczyła krzewy z owocami, albo wybrała złą ścieżkę? Kiedy wreszcie zwolniła i zaczęła się rozglądać nic wokół niej nie było. Musiała iść dalej z nietęgą miną.





Jej słowa wonią sąróżaną,
Jej słodki oddech to muzyka!


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 21:14

The member 'Fantine Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 5


Powrót do góry Go down
Druella Rosier
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t6012-druella-rosier https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : alchemiczka
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 5
UROKI : 5
ELIKSIRY : 17
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 8
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej
 We live in the light to serve the dark.

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 22:21

Odetchnęła z ulgą gdy okazało się, że lekcje baletu i tańca towarzyskiego jednak przydają się poza parkietem. Tak prędko, jak tylko było to możliwe - zważając na grząskie podłoże i długą suknię - ulotniła się z zasięgu ostrych zębów rozwścieczonego stworzenia. Dzbaneczek z malinami był bezpieczny, łydki całe, a niebezpieczeństwo związane z możliwością pocałowania błotnistej gleby po upadku zażegnane. Druella obejrzała się jeszcze na wszelki wypadek żeby sprawdzić czy zwierzątko, które niemal rozdeptała, nie planuje jednak podążyć za nią w celu wymierzenia sprawiedliwości. Gdy okazało się, że błotoryja wróciła do zakłóconego odpoczynku, raźnym krokiem ruszyła przed siebie.
Szum wiatru poruszającego gałązkami drzew działał na nią w dziwnie kojący sposób, a myśli, do tej pory gorączkowo krążące po głowie, uspokoiły się nieco. Skupiona na wypatrywaniu malin nie miała czasu by martwić się czymkolwiek innym, a los odwdzięczył się za ten zapał, zsyłając jej krzaczek pełen soczystych owoców. Ostrożnie, by nie zgnieść ich w palcach, przeniosła wszystkie drogocenne jeżyny do dzbanuszka i upewniwszy się, że żadna nie została pominięta, ruszyła w dalszą wędrówkę.




Druella L. RosierYou, my friend, are in love with an image


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 22:21

The member 'Druella Rosier' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 3


Powrót do góry Go down
Vera Leighton
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5958-vera-leighton https://www.morsmordre.net/t6046-listy-do-very https://www.morsmordre.net/t6048-vera https://www.morsmordre.net/f98-lavender-hill-48 https://www.morsmordre.net/t6045-skrytka-bankowa-nr-1480
Zawód : łamaczka klątw
Wiek : 24 lata
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna

Never hate your enemies.
It affects your judgment.

OPCM : 35
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 22:39

W glinianym dzbanku przybywało owoców. Zbieranie przebiegało bez przeszkód, dalsze poszukiwania też, pewnie właśnie dlatego niewiele zabrakło, by Vera wypuściła naczynie z rąk. Nie było żadnego ostrzeżenia, niepokojącego dźwięku, który świadczyłby o czyjejś obecności. Pod kopytami konia, na którym jechał duch - przeźroczystego tak samo jak odziany w strojne szaty jeździec - podłoże trwało nieporuszone, nie uginał się nawet mech. Rżenie było wystarczająco prawdziwe, by natychmiast podjąć próbę usunięcia się z drogi. Prawdziwe były też wrzaski i archaiczne groźby, w które czarownica nawet nie próbowała wsłuchiwać się uważnie. Wystarczyło, że ogólny sens był jasny, duch uważał za swój ten konkretny kawałek lasu. Biegła, w jedną rękę zebrawszy fałdy spódnicy, drugą przyciskając do piersi dzbanek, byle dalej od niegościnnego mieszkańca lasu, może nawet w dobrym kierunku. Przed siebie, patrząc pod nogi, na miarę swoich możliwości uważając na przeszkody. Bliskiego spotkania z duchem - i związanego z nim zimna - zdecydowana była uniknąć nawet kosztem mijanych po drodze jeżyn. Niechże się nimi zjawa nacieszy, na zdrowie. Zatrzymać zamierzała się dopiero, kiedy słowa wykrzykiwane przez uciętą głowę ducha zostaną w tyle.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 22:39

The member 'Vera Leighton' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 1


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 22:47

Solene oraz Fantine podążały chwilowo ścieżkami wokół których rosły wyłącznie mchy i paprocie, wypatrywały owoców, lecz na próżno. Musiały pójść dalej i patrzeć bardziej uważnie. Charlene spotkała na swej drodze młodego niedźwiadka o brunatnej sierści; uciął sobie drzemkę obok malinowego krzewu, wyglądał uroczo, lecz jego mama z pewnością słodka nie była. Alchemiczce udało się jednak przejść obok niego bezszelestnie, zebrać owoce i ruszyć dalej. Niedźwiadek spał dalej. Magiczne pnącza zaatakowały egzotyczną lady Nephthys, jednakże dzięki jej szybkiej reakcji oraz celnemu zaklęciu zostały przecięte. Uwolniła swoje kostki i mogła uciec, po drodze znajdując maliny. Chwilę po rzuceniu zaklęcia jednak odczula obecność anomalii nawet tutaj. Chwilę krztusiła się lepkim popiołem, a z kącika ust popłynęła czarna maź. Do końca dnia będzie czuła dziwny, gorzki posmak na języku resztek cieczy.
Zarówno Deirdre, jak i Rowan pamiętały z lekcji w Hogwarcie, że gumochłony są absolutnie niegroźne, a przede wszystkim bardzo nudne, bo nie mają zębów i żywią się sałatą. Przeszły obok nich i zebrały owoce. Odette udało się przywołać swój dzbaneczek i żadna malinka z niego nie wypadła. Śpiewaczka ruszyła ścieżką przed siebie szukając owoców w innej części lasu.
Lady Marine stanęła naprzeciw przepięknego, lecz szalenie dumnego i jednocześnie humorzastego stworzenia; jeden fałszywy ruch, a człowiek mógł się znaleźć w wielkich tarapatach, hipogryfy miały bardzo ostre pazury. Arystokratka skłoniła się z wdziękiem, hipogryf chwilę trwał w bezruchu, uważnie lustrując ją spojrzeniem, po czym odnalazłszy w jej oczach szacunek, również się odkłonił i wrócił do skubania trawy. Marine zebrała owoce w jego towarzystwie.*
Do Sybilli nie uśmiechało się dzisiaj szczęście. Najwyraźniej zbyt dużo spędziła czasu w odosobnieniu, a za mało w Banku Gringotta. Zupełnie nie rozumiała co mówił do niej goblin,  a on denerwował się tym jeszcze bardziej. W końcu wrzasnął na nią głośno, sięgął do dzbanka wróżbitki i parsknął śmiechem, bo ten był pusty. Odszedł przeklinając pod nosem w swoim języku.
Lady Druella miała szczęście. Odnalazła krzew pełen owoców i zebrała je do swego koszyczka. Na drodze Very stanął duch jeźdźca, który zaczął na nią gniewnie krzyczeć i wyciągać z pochwy swój zakrwawiony miecz; brzmiał na tyle przerażająco i wyglądał groźnie tak, że łamaczka klątw puściła się biegiem przed siebie.

! Instrukcje do rzutów zawarte są w opisie zdarzeń. Dodatkowo dalej rzucacie kością k6 na przejście na następne pole.
Post Mistrza Gry pojawi się w niedzielę o 21:00.


*W opisie wydarzenia zabrakło informacji o zdobytych punktach, zostało to naprawione na stałe - w przypadku powodzenia akcji zdobywa się 5 punktów.


Wydarzenie 8 - Sybilla:
 

Wydarzenie 9 - Solene:
 

Wydarzenie 12 - Odette:
 

Wydarzenie 13 - Fantine, Druella:
 

Wydarzenie 15 - Nephthys, Marine:
 

Wydarzenie 16 - Deirdre:
 

Wydarzenie 17 - Rowan:
 

Wydarzenie 19 - Vera:
 

Wydarzenie 21 - Charlene:
 


Numer polaImię i nazwiskoPunkty zapełnienia dzbaneczka
21Charlene Leighton15
19Vera Leighton15
17Rowan Sprout5
16Deirdre Tsagairt10

15
Marine Lestrange15
15Nephthys Shafiq20

13
Druella Rosier15

13
Fantine Rosier10
12Odette Baudelaire5
9Solene Baudelaire20
8Sybilla Vablatsky-5


Powrót do góry Go down
Solene Baudelaire
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4706-solene-baudelaire-budowa#100715 https://www.morsmordre.net/t4836-echo#103798 https://www.morsmordre.net/t4776-a-moze-nowa-szate https://www.morsmordre.net/f323-lavender-hill-100-domostwo-krewnych-baudelaire-ow https://www.morsmordre.net/t5563-skrytka-bankowa-nr-1212 https://www.morsmordre.net/t4775-solene-baudelaire
Zawód : projektantka
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
She smelled like white roses and felt as fragile and satiny as her dress.
OPCM : 11
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 8
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Półwila

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 23:00

Droga dłużyła się, jednak nic nie była w stanie na to poradzić, dla zabicia czasu obserwując bujną faunę i florę okolicznego lasu. Chociaż i ta po kilkunastu metrach zaczęła ją nużyć, a w dodatku miała wrażenie, że nowo zakupione pantofelki zaczęły obcierać jej pięty. Przystanęła, poprawiając ułożenie stóp, robiąc to ponownie kilka metrów dalej: w pewnym momencie jednak potknęła się o wystający z ziemi korzeń, niemal wywracając na ziemię. Niemal, bo w ostatniej chwili zdążyła złapać równowagę, kątem oka dostrzegając coś dziwnego w pobliskich zaroślach – a może tylko jej się wydawało?

|spostrzegawczość II




* * *proszę cię bądź, podaj mi dłoń, nie pytaj po co ani dokąd


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   25.05.18 23:00

The member 'Solene Baudelaire' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 26

--------------------------------

#2 'k6' : 1


Powrót do góry Go down
 

Leśne ostępy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Leśne ostępy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Dorset, Weymouth-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18