Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Leśne ostępy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Leśne ostępy   12.10.15 20:19

First topic message reminder :

Leśne ostępy

Głęboko w mateczniku ukryte są skarby niedostępne mugolom, zdumiewająca roślinność płata figle i zachwyca majestatem. Pradawne, olbrzymie drzewa zdają się porozumiewać szeleszczeniem liści, ponoć opodal widywano niegdyś enty - czy te drzewa to ich potomkowie? Śród ściółki leśnej odnaleźć można pękate, a czasem nawet kwitnące paprocie; Prewettowie dumnie dbają o tę część lasu. Przez cały rok latają w pobliżu migoczące świetliki, które dodają przytulnej przestrzeni uroku. Po ścieżkach biegają rude wiewiórki. Co istotne, gdzieś tutaj rosną także krzewy zaczarowanych czarnych jagód. Krzewy, które zachowują się zupełnie niepoważnie. Zamiast grzecznie rosnąć, one lubią uciekać, ni stąd, ni zowąd pojawiać się na dnie kałuży czy oczka wodnego, wyrastać na wiewiórczym ogonie. Podobno udało się je nawet zebrać ze sklątki tylnowybuchowej! Jedynym, na czym nie rosną są czarodzieje. Chętnie za to się przed nimi chowają, jeszcze chętniej im uciekają.




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 12.10.15 22:24, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Fantine Rosier
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5048-fantine-rosier https://www.morsmordre.net/t5137-desdemona#111449 https://www.morsmordre.net/t5140-fanny-rosier https://www.morsmordre.net/t5141-komnaty-fantine https://www.morsmordre.net/t5136-skrytka-bankowa-nr-1272 https://www.morsmordre.net/t5138-fantine-c-rosier#111457
Zawód : dama, alchemiczka, malarka z zamiłowania
Wiek : 21 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna

veni
vidi
amavi

OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 22
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
królowa kier

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 12:09

Zaczęła czuć irytację. Wokół niej było absolutnie pusto. Same paprocie i wilgotne mchy; nie pachniało nawet kwiatami, lecz podmokłym runem leśnym i korą, a zapach ten bynajmniej nie wzbudzał w lady Rosier przyjemnych odczuć. Kroczyła ścieżką przed siebie, czasami musząc przeskakiwać przez kolejne kłody (na całe szczęście nie były to już paskudne błotoryje), bądź odchylać gałęzie, by móc przejść; pisnęła cicho, gdy poczuła lekkie łaskotanie na dłoni, którą przytrzymywała spódnicę, coby uchronić drogi materiał przed zniszczeniem. Przystanęła i strzepnęła dłonią, aby zrzucić z niej maleńkiego, czarnego robaczka, a wówczas... Poczuła, że coś mocno oplata ją za łydki i wtedy krzyknęła bardzo głośno. Upadła na trawą, a magiczne pnącza, które dostrzegła, przyciągały ją za siebie. Nie wiedziała, czy mogą uczynić jej poważną krzywdę, lecz jednocześnie nie miała ochoty się o tym przekonać. W mimowolnym odruchu wycelowała w nie różdżką, podejmując bardzo szybką decyzję, tak jak wtedy, gdy żyrandol niemal nie przygniótł kobiety o imieniu Salome w przeklętym domu na Wyspie przed kilkoma tygodniami.
- Diffindo! - wyrzekła rozpaczliwie, mając jednako nadzieję, że jej suknia nie ucierpiała znacznie, a kosmyki włosów nie umknęły finezyjnemu upięciu. Nie chciała wyłonić się z tego lasu wyglądając jak siedem nieszczęść.





Jej słowa wonią sąróżaną,
Jej słodki oddech to muzyka!


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 12:09

The member 'Fantine Rosier' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 54

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


--------------------------------

#3 'k6' : 6


Powrót do góry Go down
Sybilla Vablatsky
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5842-sybilla-vablatsky-budowa https://www.morsmordre.net/t5860-lustereczko-powiedz-szczerze https://www.morsmordre.net/f166-doki-parszywy-pasazer-pokoj-4 https://www.morsmordre.net/t6086-skrytka-bankowa-nr-1440 https://www.morsmordre.net/t6087-sybilla-vablatsky
Zawód : wróżbitka
Wiek : 21
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

she walked with darkness
dripping off her shoulders;
I've seen ghosts
brighter than her soul

OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 18:34

Fakt, że nie była w stanie porozumieć się z krzyczącym po goblidegucku goblinem, nie wywołał u niej zdziwienia; nie zdołała powstrzymać jednak nagłej fali irytacji, która ogarnęła ją, gdy bezczelny człowieczek sięgnął do jej dzbanka, żeby następnie zaśmiać się paskudnie. Przeklęła go pod nosem, życząc mu jedynie, by za następnym zakrętem zjadły go niedźwiedzie, po czym ruszyła dalej, już coraz mniej uważnie rozglądając się za malinowymi krzaczkami. Te zresztą zdawały się umykać z jej drogi, bo mimo pokonywania kolejnych metrów wąskiej, leśnej ścieżki, nie potrafiła dostrzec ani jednego; szła więc w milczeniu, z rosnącą rezygnacją i coraz bardziej zagęszczającą się ponurą aurą, której najwidoczniej nie mogła rozpędzić nawet radosna atmosfera festiwalu. Zapewne powinna była zostać w swoim mieszkaniu w porcie, chowając się – jak zwykle – za bezpiecznymi zastępami szarych oparów, zamiast próbować (dosłownie) bezowocnie wtopić się w zbudowane ze świętujących czarodziejów i czarownic tło. Nie miała w końcu wcale powodów do świętowania; festiwal miłości nie był przeznaczony dla niej i najprawdopodobniej jedynie tradycja (i samotność) kazały jej pojawić się tego dnia w Weymouth.




it's not the fall that kills you;
it's the sudden stop at the end


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 18:34

The member 'Sybilla Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 5


Powrót do góry Go down
Druella Rosier
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t6012-druella-rosier https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : alchemiczka
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 5
UROKI : 5
ELIKSIRY : 17
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 8
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej
 We live in the light to serve the dark.

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 19:17

Prawda to stara, choć nielicznym znana – kiedy uśmiechasz się do losu, on z reguły podstawia ci nogę na schodach i rechocze złośliwie, patrząc, jak zbierasz potłuczone cztery litery i resztki godności z podłogi. Druella, choć zawsze zdawała sobie sprawę, że nadmierne cieszenie się dobrą fortuną jest w najlepszym wypadku kuszeniem licha, na moment zapomniała o tej złotej zasadzie. Dzbanuszek powoli, choć konsekwentnie, wypełniał się malinami, spotkała jednorożca, a ze starcia z błotoryją wyszła obronną ręką - coś musiało pójść nie tak. Odsunęła od siebie uczucie niepokoju, zrzucając je na karb ogólnego poddenerwowania, które odczuwała tego dnia i raźno ruszyła w głąb lasu. Dopiero po kilkunastu minutach zdała sobie sprawę z tego, że nie rozpoznaje okolicy, choć była w tym lesie tyle razy we wcześniejszych latach. Przygryzła wargę, rozglądając się za ścieżką z takim zaangażowaniem, że jej uwadze umknęło podstępne pnącze, wolno pełznące po korze jednego z drzew. Nim się spostrzegła, choć mogła minąc sekunda, być może dwie, chciwa roślina wyciągnęła po nią swoje pędy, zaciskając się na łydkach i szarpiąc z taką siłą, że brunetka nieomal przewróciła się nosem wprost w podmokły grunt. W ostatniej chwili wsparła się o najbliższe drzewo, a gdy równowaga została odzyskana, odruchowo wyszarpnęła różdżkę skrytą za opasającą jej talię złotą szarfą.
- Diffindo! - syknęła przez zaciśnięte zęby, wolną dłonią przyciskając do siebie kurczowo dzbaneczek z malinami. Wolała nie sprawdzać co będzie, jeśli rzeczywiście się przewróci i wypuści go z rąk lub, co gorsza, przewróci się wprost na niego i prawdopodobnie dotkliwie pokaleczy roztłuczoną gliną.
O plamach z malin na sukience nie wspominając.




Druella L. RosierYou, my friend, are in love with an image


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 19:17

The member 'Druella Rosier' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 18

--------------------------------

#2 'k6' : 3


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 20:10

Bystre oko Solene dostrzegło plamki czerwieni pośród liści paproci. Odchyliwszy je Solene odnalazła wiele dojrzałych owoców, które bez zbędnej zwłoki zebrała do swojego dzbaneczka, który był już prawie pełen, a droga przed nią jeszcze tak daleka. Jej siostra, Odette, niewiele zapamiętała z lekcji opieki nad magicznymi stworzeniami. Jeden z gumochłonów poruszył się lekko, a piękna śpiewaczka uciekła w popłochu, woląc nie ryzykować swym zdrowiem, a nawet życiem w starciu z takimi istotami.
Zza drzew nie wyłoniła się żądna krwi siostra ukochanego, lecz wściekły duch jeźdca, który grzmiał tak głośno i groźnie, że Deirdre wolała jak najszybciej opuścić tę część lasu. Po drodze nie znalazła żadnych malin.
Panienki Nephthys oraz Marine spotkały na swojej drodze spokrewnione z chochlikami topki. Chciały spłatać im figla, już wyciągały rączki po ich dzbanki, lecz każda z czarownic okazała się od nich szybsza i sprytniejsza. Obie użyły skutecznie tego samego zaklęcia, które sprawiło, że topki osunęły się na ziemię, pogrążone w słodkim śnie.
Uzdrowicielka Rowan znów nie miała szczęścia. Nie zauważyła uschniętej gałązki, na którą nadepnęła; pękła z trzaskiem, a niedźwiadek przebudził się i widząc człowieka ryknął z przerażenia. Rudowłosa uciekła czym prędzej, wiedziała jak może skończyć się spotkanie z jego matką - na pewno nie najlepiej.
Vera nie podjęła nawet próby recytacji wiersza, bo żadnego nie potrafiła sobie przypomnieć. Duch był bardzo zawiedziony i nie wskazał jej drogi do malin. Panna Leighton musiała objeść się smakiem i odejść.
Jej młodsza siostra, Charlene, miała zarazem mniej i więcej szczęscia; napotkała wiedźmę, która chciała ją zaatakować i mogłaby uczynić alchemiczce realną krzywdę, jedakże szybkość reakcji i celne zaklęcie zmieniły tę prostą istotę w gęś, która gęgała gniewnie, lecz nie uczyniła Charlene krzywdy. Alchemiczka w spokoju zebrała maliny.
Podczas gdy Sybilla wędrowała ubogą w maliny ścieżką i nie znalazła nic, dwie róże z Kent znalazły się w niebezpieczeństwie. Zarówno Druellę, jak i Fantine zaatakowały magiczne pnącza. Celne zaklęcie Fantine przecięło jednak roślinę, oswobodziła swe kostki i czmychnęła dalej, po drodze zbierając trochę malin do dzbanka. Druella miała mniej szczęścia; zaklęcie chybiło, a pnącze oplotło jej nadgarstek. Sytuacja robiła się niebezpieczna, lecz przez krzyki Rosierówny na pomoc przybył czarodziej pomagający przy Festiwalu. Dzięki jego czarom magiczne pnącza cofnęły się, a Druella mogła ruszyć dalej. Niestety nie znalazła nic.


| Instrukcje do rzutów zawarte są w opisie zdarzeń. Dodatkowo dalej rzucacie kością k6 na przejście na następne pole.
Post Mistrza Gry pojawi się we wtorek o 21:00.


Wydarzenie 10 - Solene:
 

Wydarzenie 13 - Sybilla:
 

Wydarzenie 16 - Druella, Nephthys:
 

Wydarzenie 18 - Odette:
 

Wydarzenie 19 - Fantine, Marine:
 

Wydarzenie 20 - Vera:
 

Wydarzenie 21 - Rowan:
 


Wydarzenie 24 - Charlene, Deirdre:
 


Numer polaImię i nazwiskoPunkty zapełnienia dzbaneczka
24Charlene Leighton25
24Deirdre Tsagairt10
21Rowan Sprout5
20Vera Leighton15
19Marine Lestrange25
19Fantine Rosier20
18Odette Baudelaire5
16Druella Rosier15
16Nephthys Shafiq30
13Sybilla Vablatsky-5
10Solene Baudelaire30


Powrót do góry Go down
Marine Lestrange
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4601-marine-lestrange https://www.morsmordre.net/t4712-gloriana#101007 https://www.morsmordre.net/t4713-lady-lestrange https://www.morsmordre.net/f317-wyspa-wight-thorness-manor https://www.morsmordre.net/t5142-skrytka-bankowa-nr-1190 https://www.morsmordre.net/t4719-marine-lestrange#101064
Zawód : śpiewaczka, dama
Wiek : 18
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
L'amour
L'aventure
et la vie
OPCM : 10
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 5
ZWINNOŚĆ : 6
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 20:24

Uśpiony zaklęciem topek nie stanowił zagrożenia, a jego błazeństwo nie mogło już dosięgnąć glinianego dzbanka. Maliny pozostały nienaruszone, a Marine mogła ruszyć dalej, co też zrobiła. Nieopodal udało jej się ujrzeć kilka krzaczków z jeżynami, z których starannie zebrała czerwone owoce, po raz kolejny walcząc z pokusą ich skosztowania. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, na pewno po minięciu linii mety sięgnie dłonią po maliny, teraz jednak wolała nie ryzykować – zaczarowany las skrywał zapewne nie tylko magiczną faunę, ale i zaczarowaną florę.
Wędrowała spokojnym krokiem, chociaż w każdej chwili mogła spodziewać się pojawienia kolejnego stworzenia. Nic takiego jednak nie nastąpiło, a ona zagłębiała się w gęstszą część lasu, wypatrując malin. Dookoła panowała cisza, tym bardziej więc zdziwił ją męski głos, rozbrzmiewający zupełnie niespodziewanie. Wyprostowała się natychmiast i rozejrzała czujnie, jednak zamiast czarodzieja ujrzała ducha; ten miał na sobie osiemnastowieczną szatę i wyglądał tak, jakby spodziewał się pojawienia się tutaj młodej dziewczyny. Zanim Lestrange w ogóle zdołała się odezwać, mężczyzna przemówił ponownie, nawiązując do tematu przewodniego, czyli Festiwalu Lata. Jego przemowa nie była dla niej uciążliwa, lecz wciąż nieco zaskakująca – w Hogwarcie miała do czynienia z niematerialnymi bytami, lecz nigdy poza murami zamku. Nie wiedziała, czy powinna spodziewać się zagrożenia, ale z każdym słowem ducha upewniała się, że jest to tylko niegroźny fascynat festiwalowych tradycji.
Wysłuchała jego prośby o wyrecytowanie wiersza i w zamian za wskazanie obfitej w maliny drogi, zdecydowała się sięgnąć pamięcią do poezji z okresu, który mężczyzna mógł dobrze pamiętać. Wyprostowała się, poprawiła włosy i przyjęła dostojną postawę, a po chwili z jej ust popłynęły starannie recytowane słowa.
Nie próbuj mówić o miłości,
Bo ona w słowach się nie mieści.
Jest jak wiatr: cichy, niewidzialny,
Co tylko czasem zaszeleści.

Ja powiedziałem, wyznałem miłość
Przed miłą serce otworzyłem
Drżący, zziębnięty, ze łzami w oczach.
Lecz cóż - po chwili jej nie było

Kiedy odeszła, skądś wędrowiec
Nieznany nagle się pojawił
Tak cichy, prawie niewidoczny
Jednym westchnieniem ją przywabił.
Starała się oscylować w miłosnej tematyce Festiwalu, choć sama niewiele miała do powiedzenia na ten temat. Starała się jednak przede wszystkim oczarować ducha w nadziei, że za chwilę otrzyma dalsze wskazówki i będzie gotowa do drogi.

| wiedza o literaturze I, retoryka I
w tabeli nie dodano mi 10 pkt po spotkaniu topka, powinnam mieć ich 25.





Wizje chodźcie do mnie, blisko, najbliżej. Zostańcie w mojej głowie n a j d z i k s z e sny. Oto jest wasza scena, reflektor niżej,


wiruje, lśni...

korowód moich marzeń
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 20:24

The member 'Marine Lestrange' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 32

--------------------------------

#2 'k6' : 1


Powrót do góry Go down
Sybilla Vablatsky
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5842-sybilla-vablatsky-budowa https://www.morsmordre.net/t5860-lustereczko-powiedz-szczerze https://www.morsmordre.net/f166-doki-parszywy-pasazer-pokoj-4 https://www.morsmordre.net/t6086-skrytka-bankowa-nr-1440 https://www.morsmordre.net/t6087-sybilla-vablatsky
Zawód : wróżbitka
Wiek : 21
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna

she walked with darkness
dripping off her shoulders;
I've seen ghosts
brighter than her soul

OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 20:31

Chociaż wydawało jej się, że obrała ścieżkę prowadzącą na skraj lasu, coraz gęściej rosnące drzewa zdecydowanie przeczyły tej teorii; dróżka, początkowo schludna i prawie pozbawiona roślinności, z każdą minutą dziczała, otaczając ją cieniami i odcinając od słonecznych promieni, z niezwykłym trudem przebijających się przez ciasno splecione gałęzie. Zwolniła kroku odruchowo, stawiając stopy ostrożniej i rozglądając się uważniej, żeby ominąć wszystkie wyrastające na ścieżkę pnącza, ale wkrótce stało się to niemożliwe – kolczaste gałązki czepiały się jej szaty i włosów, a powykrzywiane korzenie zastawiały coraz to zmyślniejsze pułapki na jej nogi, niebezpiecznie zwiększając ryzyko potknięcia.
Powinna była zawrócić, gdy przedzieranie się przez leśne zarośla stało się niepokojąco trudne, ale wbrew rozsądkowi szła dalej – tylko samą siebie mogła więc obwiniać, czując mocne szarpnięcie w okolicy łydki, które pozbawiło ją równowagi, sprawiając, że twardo wylądowała na ziemi, omal nie upuszczając glinianego naczynia. Krzyknęła cicho, instynktownie próbując wyszarpnąć nogi z magicznych pnączy, ale na to było już za późno; złośliwa roślina oplotła jej łydki i zaczęła ciągnąć po ziemi, głębiej w stłoczone ciasno zarośla. Wykrzywiła się więc nienaturalnie, przekładając dzbanek do lewej ręki, a prawą sięgając po różdżkę i kierując ją w stronę pozwijanych pnączy. – Diffindo! – krzyknęła, starając się wycelować tak, by zamiast paskudnej rośliny, nie przeciąć własnej skóry.




it's not the fall that kills you;
it's the sudden stop at the end


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 20:31

The member 'Sybilla Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 41

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :


--------------------------------

#3 'k6' : 4


Powrót do góry Go down
Solene Baudelaire
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t4706-solene-baudelaire-budowa#100715 https://www.morsmordre.net/t4836-echo#103798 https://www.morsmordre.net/t4776-a-moze-nowa-szate https://www.morsmordre.net/f323-lavender-hill-100-domostwo-krewnych-baudelaire-ow https://www.morsmordre.net/t5563-skrytka-bankowa-nr-1212 https://www.morsmordre.net/t4775-solene-baudelaire
Zawód : projektantka
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
She smelled like white roses and felt as fragile and satiny as her dress.
OPCM : 11
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 8
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Półwila

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 20:35

Czuła się coraz bardziej zmęczona i znużona tą zabawą, jednak wiedziała, że nie ma wyjścia i musi iść ciągle przed siebie. Pech, czy ironia losu, chciała, że co chwilę odnajdywała krzewy pełne soczystych owoców, które powoli nie mieściły się w jej dzbanku. Dlatego kolejne wprawdzie zebrała, lecz widząc, że te powoli dopełniają brzegu glinianego naczynia, z niezadowoleniem zostawiła jeden nietknięty krzak. Potem ruszyła przed siebie, szybciej, niż dotychczas, mając wrażenie, że błądzi już kilka godzin po tej samej okolicy a to wyprowadziło ją lekko z równowagi. Chociaż uwielbiała owoce leśne, tak teraz podejrzewała, że nieprędko po nie sięgnie.




* * *proszę cię bądź, podaj mi dłoń, nie pytaj po co ani dokąd


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 20:35

The member 'Solene Baudelaire' has done the following action : Rzut kością


'k6' : 6


Powrót do góry Go down
Charlene Leighton
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5367-charlene-leighton https://www.morsmordre.net/t5375-listy-do-charlie https://www.morsmordre.net/t5374-charlie https://www.morsmordre.net/f98-lavender-hill-48 https://www.morsmordre.net/t5388-skrytka-bankowa-nr-1338 https://www.morsmordre.net/t5387-charlene-leighton
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Czy to kocimiętka?
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 23
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5/35
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 20:54

Zaklęcie zadziałało. Pomarszczona, brzydka wiedźma szybko zmieniła się w tłuściutką gęś. W takiej postaci już nie była dla niej groźna, więc mogła w spokoju zebrać maliny na polance i odejść, zanim wiedźma odzyskała swoją prawdziwą, nieprzyjemną postać. W końcu zaklęcie to nie trwało bardzo długo.
Oddaliła się, ruszając dalej przez las w poszukiwaniu owoców. Ale najwyraźniej miały ją dziś prześladować dzikie zwierzęta. Tym razem nie były to jednak niedźwiedzie, a dziki. Najpierw zauważyła trzy warchlaki, a potem ogromną lochę, która najwyraźniej uznała ją za zagrożenie dla swoich młodych, bo na jej widok natychmiast rzuciła się do biegu. Zanim Charlie postanowiła wziąć nogi za pas, dostrzegła, że na głowie lochy znajdują się jelenie rogi, co zapewne było skutkiem jakiejś anomalii lub zaklęcia, którym potraktowano to zwierzę.
Żeby przed nią uciec, Charlie musiała wspiąć się na drzewo. Niestety w ludzkim ciele nie była ani w połowie tak zwinna jak w kocim, ale nie miała czasu się przemienić. Rzuciła się w kierunku najbliższego drzewa które wydawało się zdatne do wspinaczki i do utrzymania jej ciężaru, dopóki dziki nie odejdą. Miała nadzieję, że nie będą skore do stania pod drzewem godzinami; chciała jeszcze zebrać trochę malin i dotrzeć do końca lasu. Ale najpierw musiała schronić się na drzewie, więc dopadła do pnia i podjęła próbę wspinaczki.






Best not to look back. Best to believe there will be happily ever afters all the way around - and so there may be; who is to say there
will not be such endings?
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśne ostępy   27.05.18 20:54

The member 'Charlene Leighton' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 43

--------------------------------

#2 'k6' : 5


Powrót do góry Go down
 

Leśne ostępy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Leśne ostępy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Dorset, Weymouth-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18