Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Leśna Polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 10, 11, 12, 13, 14  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Leśna Polana   16.10.15 22:27

First topic message reminder :

Leśna polana

Polana w lesie, nieopodal wybrzeża, uszy przytulnie pieści miarowy szum falującego morza. Wysoka trawa przeplatana wyrośniętymi polnymi kwiatami otoczona jest krzewami różowego bzu, których przesiąknięty słodyczą zapach otumania i porywa w krainę fantazji. Miejsce jest bardzo dobrze skryte przed oczami niepowołanych, trudno jest się tutaj dostać na własną rękę.  


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Cyrus Snape
avatar

Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
https://www.morsmordre.net/t5269-cyrus-snape https://www.morsmordre.net/t5324-poczta-cyrusa#119174 https://www.morsmordre.net/t5323-cirrostratus#119172 https://www.morsmordre.net/f89-pokatna-10-3 https://www.morsmordre.net/t5326-skrytka-nr-1322#119181 https://www.morsmordre.net/t5325-cyrus-snape#119177
Zawód : Alchemik
Wiek : 30
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
I wish
we could take it
back in time,
before we crossed the line,
no now, baby
we see a storm is closing in,
I reach out for your hand.
OPCM : 10
UROKI : 5
ELIKSIRY : 21
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   29.05.18 14:11

Nie zdążył zebrać najlepszych ingrediencji na siebie. Przyszedł zbyt późno. Po podejściu do drewnianego stołu pozostało mu zmierzyć się z tym, czego nie wzięli jego poprzednicy. Westchnął pod nosem, tracąc jakąkolwiek nadzieję na szczęśliwe zakończenie konkursu. Oczywiście nie zamierzał się poddawać ani zniechęcać, lecz jeżeli posiadał w sobie myśl, że kiedyś mógłby odnieść sukces w tym starciu, to właśnie odpłynęła ona w siną dal. Skwitował wszystko pociągnięciem nosa. Najbardziej żałował, że nie mógł teraz zapalić. Bardzo, bardzo potrzebował nikotyny w swoim organizmie. Niestety rywalizacja została rozpoczęta, zatem Snape nie czekał ani chwili. Podszedł z wypełnionym koszykiem do wolnego stanowiska rozpoczynając batalię z samym sobą.
Dość długo czytał wszystkie przepisy zachodząc w głowę po co komu takie niepotrzebne wywary. Przejechał dłonią po karku nie wiedząc na co się zdecydować. Wszyscy rozpoczęli już pracę, a on dalej wgapiał się w kawałek pergaminu. Odchrząknął, wyłożył wszystko co miał na blat, zaczął podgrzewać wodę. Tak, woda była składnikiem każdej mikstury istniejącej na świecie. Do każdej też miał dodać maliny. Podstawy zatem były. Przez długą chwilę zamiast rozpocząć pracę to po prostu oglądał się na innych jak w skupieniu kroją wybrane przez siebie składniki i jak wrzucają je do bulgoczących naczyń. Nareszcie zdecydował się na śpiewny eliksir, który uznał za nie za trudny i nie za prosty. Potrójna moc wydawała się odpowiednia, jego zdaniem i tak przesadzona jak na tak niepotrzebny wywar. Cyrus nie starał się nawet zrozumieć po co ktokolwiek miałby wyśpiewywać serenady pod czyimś oknem. Błazenada. Wzruszył ramionami i zabrał się za przygotowywanie osobliwej zupy.
Do kociołka dodał najpierw mieszankę ziół, następnie zamieszał spokojnie całość. Potem wrzucił garść pokrojonych malin, będące sercem tajemniczej mikstury. Pogotował wszystko przez kilka minut, po czym zmniejszył ogień. Wlał trzy uncje krwi salamandry oraz w całości dziesięć rogatych ślimaków. Ponownie zwiększył temperaturę pod kociołkiem zamierzając rozgotować mięczaki. Musiały przecież nadawać się do wypicia. Mieszał w naczyniu dość długo, energicznie, aż ślimaki się rozpuściły. Na koniec dodał garść kwiecia lawendy oraz wlał pięć uncji miodowej wody. Pozostawał dość sceptycznie nastawiony do swoich własnych starań, jednakże ukończył dzieło wieńcząc je paroma ruchami mieszania zgodnie ze wskazówkami zegara.




Love ain't simple
Promise me no promises

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   29.05.18 14:11

The member 'Cyrus Snape' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 94, 36


Powrót do góry Go down
Asbjorn Ingisson
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5694-asbjrn-thorvald-ingisson#133833 https://www.morsmordre.net/t5741-juhani#135532 https://www.morsmordre.net/t5740-norweskie-slowko-dnia-to#135522 https://www.morsmordre.net/f138-little-kingshill-hare-lane-end https://www.morsmordre.net/t5742-skrytka-nr-1399#135537 https://www.morsmordre.net/t5743-a-t-ingisson#135543
Zawód : Alchemik, eks-truciciel
Wiek : 26
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Stworzyliśmy sobie nasz mały wszechświat
bez pojęcia nocy i dnia
OPCM : 4
UROKI : 0
ELIKSIRY : 29
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   29.05.18 23:41

Oczu Åsbjørna nie ucieszyło to, co zastał na stole. Ingrediencje były już mocno przebrane. Niechęć do zbliżania się do ludzi poskutkowała gorszym startem w konkursie. Ingisson był jednak zdania, że nawet z tych mniej urodziwych ingrediencji można uwarzyć odpowiednio udany, mocny eliksir. Wystarczyło tylko odpowiednio zadbać o przetworzenie ingrediencji przed rozpoczęciem ich mieszania.
Norweg był zdecydowany od początku, gdy tylko zobaczył listę eliksirów, czego będzie próbował. Nie było co rozdrabniać się i iść po bezpiecznych liniach najmniejszego oporu. Jeżeli miał wysadzić siebie i być może kogoś na stanowisku obok to tylko próbując osiągnąć coś wielkiego. W alchemii nie było dla niego innej drogi niż ta najbardziej ambitna, bowiem wiedział na co go stać. Rozpoczął więc od eliksiru wilego uroku o poczwórnej mocy. Wszystko lub nic. Zajął się przygotowaniem garstki malin, opłukując je dokładnie w źródlanej wodzie i lekko przygniatając przed wrzuceniem na siateczkę którą zamontował u otworu kociołka. Zależało mu tylko na sokach, które wygotowane w odpowiednie niskich temperaturach przez dłuższy czas wyciągną to co wartościowe z roślinnych tkanek. Dopiero wtedy rozpalił ogień pod naczyniem, nie chcąc ściąć soku przy zbyt gwałtownym kontakcie z gorącem. W moździerzu ugniótł kilka jagód jemioły niepierwszej już świeżości. Poczekał z dodaniem ich do momentu, w którym z kociołka uniosła się pierwsza smużka pary. Dorzucił jagody na siateczkę i zmniejszył płomień, chcąc utrzymać stałą temperaturę i nie doprowadzić do zagotowania się wywaru. Woda zmieniła kolor na śliwkowo-czerwony, a Ås mruknął z aprobatą. Teraz należało dodać odpowiednio delikatnych ingrediencji, które zredukują barwę oznajmiając, że działanie afrodyzjaków zostało odpowiednio skontrowane. Dorzucił więc na siateczkę sfatygowane pióra mermotka i zabrał się za proszkowanie kory lipy. Także i ją dorzucił do wywaru, odczekał chwilę i wrzucił jeszcze jedno pawie pióro - ono również nie było najładniejsze, trochę postrzępione, lecz nieodzownie adekwatne. Wile przecież były takie, jak każdy widział. Dzikie leśne dziwożony zachwycające swoimi "piórkami". Ostatnim składnikiem, który Ingisson zdecydował się zawrzeć w eliksirze, był poszatkowany kwiat krwawnika kichawca. Norweg wrzucił białe płatki na siateczkę dość delikatnie, jednym płynnym, acz spowolnionym ruchem, jednocześnie drugą ręka natychmiast gasząc ogień pod kociołkiem. Biel płatków przeszła purpurą, zaś ciecz w kociołku stała się klarowna, o delikatnej, różowo-fiołkowej barwie. Teraz wystarczyło jedynie bardzo ostrożnie wyjąć sitko. Co w warunkach polowych mogło się oczywiście nie powieść. Jeden fałszywy ruch mógł poskutkować całkowitym zniweczeniem eliksiru... albo oblaniem się nim.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   29.05.18 23:41

The member 'Asbjorn Ingisson' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 98, 77


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   30.05.18 0:47

Wszyscy alchemicy zabrali się do warzenia mikstur. Pan Waffling od czasu do czasu przechadzał się wśród nich, uważnie przyglądając się ich pracy i kwitując aprobującymi pomrukami ich sukcesy.
Ale w końcu wszystkie eliksiry były gotowe. Staruszek podszedł po kolei do każdego uczestnika, chwaląc poprawnie wykonane mikstury. Tylko przy kociołkach Inary i Quentina pokręcił głową; ich eliksiry nie udały się. Na szczególną aprobatę zasłużył Asbjorn; młody alchemik popisał się odważnym wykonaniem najtrudniejszego wywaru i otrzymał za niego najwyższą liczbę punktów. Dobry popis umiejętności zaprezentowała też Fantine. Także wywary Robina, Charlene, Eir i Cyrusa były udane; pan Waffling pochwalił każdego z nich. Choć Susanne niewątpliwie się starała, nie udało jej się nadać eliksirowi większej mocy.
Nadal jednak nie wszystko było przesądzone, pozostały jeszcze dwa eliksiry. Alchemicy dostali trochę czasu, by przelać wywary do fiolek i wyczyścić kociołki. A później, na umówiony znak, rozpoczął się czas warzenia drugiej mikstury.


Wyniki:

L.p.AlchemikBonusWynikiWynik ogólny
1.Asbjorn Ingisson028 , - , - ,28
2.Fantine Rosier+518 , - , - ,23
3.Robin Hawthorne+515 , - , - ,20
4.Charlene Leighton+512 , - , - ,17
5.Eir Goyle+510 , - , - ,15
6.Cyrus Snape09 , - , - ,9
7.Susanne Lovegood+54 , - , - ,9
8.Quentin Burke+50 , - , - ,5
9.Inara Nott+50 , - , - ,5

| Na odpis macie 48 godzin. W tej turze każdy z was warzy jeden eliksir wybrany spośród spisu znajdującego się tutaj, inny niż w poprzedniej turze. Pamiętajcie o wyraźnym napisaniu, jaki to eliksir i jaką ma mieć moc. Nieokreślenie mocy eliksiru oznacza potraktowanie go jako eliksiru o podstawowej mocy.


Powrót do góry Go down
Quentin Burke
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t3067-quentin-burke#50373 https://www.morsmordre.net/t3092-skrzynka-quentina#50608 https://www.morsmordre.net/t3083-disco-inferius#50538 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t3300-skrytka-bankowa-nr-783#55807 https://www.morsmordre.net/t3261-quentin-burke
Zawód : alchemik, ale pomaga u Borgina & Burke'a
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony
Unikaj milczenia
z którego zbyt często korzystasz
ono może rozwiązać ci język.
OPCM : 0
UROKI : 5
ELIKSIRY : 31
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 3
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   30.05.18 13:15

Coś poszło nie tak. Nie wiem do końca co jest przyczyną nieudanego eliksiru, ale nie potrafię udawać zdziwionego takim obrotem spraw. Wzdycham tylko i sam kręcę głową z dezaprobatą dla samego siebie. Nie potrzebuję do tego jeszcze Wafflinga. Posyłam mu krzywe spojrzenie, ale swoim zwyczajem nie mówię nic. Zerkam w stronę Inary, której najwidoczniej też się nie powiodło. Cóż, widocznie ta tura nie była dla nas, ale przed nami pozostają jeszcze dwie. Nie jestem pewien czy którakolwiek z nich okaże się być dla mnie szczęśliwa, gdyż mierzę wysoko, wręcz za wysoko jak na moje progi, ale nie zamierzam się oglądać na innych. Nie interesuje mnie czy ktokolwiek zauważył mój błąd oraz czy ktokolwiek myśli o mnie jak o nieudaczniku. W gruncie rzeczy taki scenariusz był do przewidzenia, skoro nie znam się na miłości. Na eliksirach wymagających przynajmniej odrobinę uczuć też nie mogę się znać, to całkiem logiczny wniosek.
Nie muszę przelewać nieudanego wywar do fiolek, więc od razu pomyje rozlewam tam, gdzie ich miejsce i zabieram się za czyszczenie kociołka. Nigdy tego nie robiłem, zawsze wyręczał mnie w tym skrzat. Coś tam na szczęście od niego podpatrzyłem, więc mozolnie, bo mozolnie, ale wreszcie udaje mi się domknąć sprawę do końca. Jeszcze krótki test i upewniam się, że wnętrze nie pozostawiło po uprzedniej porażce żadnych śladów.
Zabieram się za kolejny eliksir zgodnie z obraną metodą. Tym razem jest to eliksir pierwszej miłości, ponownie o potrójnej mocy, przynajmniej w założeniu. Poprzeczka znajduje się już wyżej, żeby w ostatniej rundzie osiągnąć swoje apogeum trudności, ale wydaję się być przy tym wszystkim nadzwyczaj spokojny. Uda się, to się uda, a jak nie, to nie. Nie ma co rozpaczać nad rywalizacją w konkursie Prewettów, na Slytherina. Kolejny raz zagotowuję wlaną uprzednio wodę, podpalam palnik i szykuję się do następnych przygotowań.
Bez pośpiechu, ale za to dokładnie kroję maliny, znów nie mogąc opędzić się od tego słodkiego, apetycznego zapachu. Wzdycham nad samym sobą, po czym sięgam po walerianę. Szatkuję ją szybkimi, sprawnymi cięciami noża, w międzyczasie zastanawiając się nad dalszą recepturą. Po zagotowaniu bulgoczącej w naczyniu cieczy dodaję tam już rozdrobnione, główne składniki i zabieram się za następne etapy. Po kilku minutach mieszam miksturę trzy razy w lewo, po czym dodaję do niej ukrojonego wcześniej lubczyku, pełną garść. Energiczne mieszanie dziesięć razy w prawo, zmniejszam ogień. Obieram dwa gramy imbiru, wyciskając go w moździerzu, aż robi się bezkształtną papką. Wtedy właśnie dodaję go do studzącego się nieco wywaru. Na koniec jeszcze wrzucam do środka naczynia sproszkowany pazur hipogryfa oraz trzy pijawki, idealnie pasujące do pijącego uczucia rzekomej miłości. Rozpoczynam trudny proces mieszania raz w jedną, raz w drugą stronę, dokładnie odmierzoną ilość razy. Znów podwyższam temperaturę i zostawiam do ponownego zagotowania w nadziei, że tym razem się uda.




Mil­cze­nie, cisza gro­bowa, a jakże wy­mow­na. Zdmuchnęła is­kry złudzeń. Zos­ta­wiła tło stra­conych nadziei.
I po­wiedziała więcej niż słowa.

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   30.05.18 13:15

The member 'Quentin Burke' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 41, 54


Powrót do góry Go down
Susanne Lovegood
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t4789-susanne-echo-lovegood https://www.morsmordre.net/t5182-deszczowa-sowa#113703 https://www.morsmordre.net/t5758-kapelusz-z-niespodzianka#135806 https://www.morsmordre.net/f304-west-country-dolina-godryka-24 https://www.morsmordre.net/t5129-skrytka-bankowa-nr-1094 https://www.morsmordre.net/t5133-susanne-echo-lovegood#111350
Zawód : opiekunka zwierząt, naczelny treser królików
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
walking in my sleep
like the naked trees
will they wake up again?
do they sleep, do they dream?
OPCM : 10
UROKI : 0
ELIKSIRY : 5
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 23
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
now take me home, home where I belong

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   30.05.18 23:22

Dopiero pod koniec warzenia swojego eliksiru, Sue zdecydowała się na zerknięcie po kociołkach reszty - nie wszystkie mogła obadać dokładnie ze swojego miejsca, ale szybko dotarło do niej, że konkurencja naprawdę zna się na rzeczy, w czym tylko utwierdziły ją spojrzenia oraz zadowolone pomruki prowadzącego. Jej wywar, mimo starań, osiągnął przeciętną moc, jednak w żadnym wypadku nie zbiło to entuzjazmu Lovegood - przynajmniej praca nie poszła na marne, eliksir był zdatny do użycia, a ona mogła wyłapać swoje własne błędy.
Mimo częściowej porażki, postanowiła postawić sobie poprzeczkę nieco wyżej, tym razem za cel obierając eliksir pierwszej miłości, ponownie podejmując próbę zwiększenia jego mocy podczas pracy. Klęska nie była białowłosej straszna, bowiem nie walczyła o pierwsze miejsce - skupiała się bardziej na sprawdzeniu własnych możliwości.
Zaczęła od wyczyszczenia kociołka, gdy poprzedni eliksir znalazł swoje miejsce w pękatym słoiczku. Upewniwszy się, że w garncu nie pozostała ani kropla, wypełniła go czystą wodą, na dnie układając pojedynczą malinę, resztę mając zostawić na sam koniec. Ogień ponownie zalśnił pod dnem, Susanne zaś zajęła się delikatnym oddzielaniem kwiatów waleriany od łodyg, starając się przy tym nie uszkodzić żadnego elementu. Białoróżowe punkciki wylądowały w niewielkiej miseczce, a łodyga skończyła pod nożem, ciachana na drobne kawałki. Woda zabarwiła się na lekki róż, jej temperatura wydawała się odpowiednia, dlatego pokrojona łodyga powędrowała do kociołka. Wcześniej odłożone środki stokrotki, noszące na sobie drobny pyłek, zostały nieznacznie nacięte - trzy takie sztuki dołączyły do ciepłej kąpieli, gdy temperatura wzrosła o kolejne pięć stopni. Połyskujące w słońcu, czarne oczy żuków były właściwie gotowe - Lovegood dbała tylko o to, by wpadały do wywaru w równych odstępach, co cztery sekundy. Potrzebowała jeszcze kilku kropel syropu trzminorka, budzącego mnóstwo wspomnień, oraz siedmiu bardzo drobnych liści paprotki zwyczajnej. Na koniec maliny, dodające magii. Nie była pewna, czy wyszło, ale czekała cierpliwie.

| eliksir pierwszej miłości, moc podwójna




I'm walking in the air

I'm floating in a moonlit sky; the people
far below, they greet us as we fly


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   30.05.18 23:22

The member 'Susanne Lovegood' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 29, 90


Powrót do góry Go down
Inara Nott
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t1023-inara-carrow https://www.morsmordre.net/t1405-tu-jest-smok-ale-sowa https://www.morsmordre.net/t1100-inara-carrow https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t3433-skrytka-bankowa-nr-99#59656 https://www.morsmordre.net/t1598-inara-carrow
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
I might only have one match
but I can make an explosion
OPCM : 10
UROKI : 9
ELIKSIRY : 36
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   31.05.18 1:10

Nie spojrzała na podchodzącego do nie staruszka, który miał ocenić jej pracę. Nie patrzyła, bo wiedziała od razu, przyglądając się z niejasnym zaskoczeniem na postępująca biel eliksiru. Nie tak miało być, dlatego z zawieszoną nad kociołkiem dłonią, trwała. Naprawić już nie mogła, chociaż kusiło ją. Odetchnęła cicho, wypuszczając ciężkie powietrze z płuc i zerknęła na Quentina niemal w tym samym momencie, co milczący alchemik. Posłała mu smutny uśmiech, ale nie traciła wiary. Znała swoje możliwości i wiedziała, że jako alchemik odnajdowała się w skomplikowanym świcie ingrediencji. A niefart, który przydarzył jej się w pierwszej turze wynikał z niestarczającego skupienia. Zbyt daleko odbiegała myślami, które miały pozostać w miejscu, przy kociołku który na nowo był pusty. Tym razem chciała zaryzykować.
Podstawą znowu była woda, odmierzając miarką równy litr. I tym razem zdecydowała się na wstępne podgrzanie wody, by w tym samym czasie przygotować pozostałe składniki. Waleriana i maliny znalazły się na osobnych podstawkach, czekając na swoją kolej. Skupiła się najpierw na mięsistej fidze abisyńskiej, którą najpierw obrała, potem pokroiła miąższ. Kostkę wrzuciła do moździerza, by zalać kilkoma kroplami mirry . Wymieszała ostrożnie, dopiero po chwili miażdżąc oba elementy.
Do wrzącej wody wsypała sproszkowane pióra memrotka, a gdy pył rozlał się na powierzchni, dodała kroplę zmielonych rogatych ślimaków, których własności afrodyzjakowe dziwiły nawet ją.
Walerianę rozkruszyła w palcach, by zwinięte listki wrzucić do bulgoczącego wywaru. Zapach był rzeczywiście upajający, ale bez towarzystwa części składowych eliksiru, nie działała tak intensywnie.Zaraz za nią, do kociołka wrzuciła zawartość moździerza, którą co jakiś czas obracała, czekając, aż obie ingrediencje się zetną. Powstałą "galaretkę" musiała skomplikować z płynną częścią eliksiru pierwszej miłości.
Na koniec wrzuciła maliny, tym razem całe, nie tracąc z objętości, zapachu i smaku. Odczekała odliczane chwile, by wrzucać kolejne dwie i trzy na koniec. Żadna nie wypłynęła na powierzchnię, a to wróżyło dobrze. Czekała, aż unoszące się leniwie para przyniesie znajomy zapach wzmocnionej waleriany. I niech gwiazdy w ułożonej konstelacji przyniosą jej szczęście.

| Eliksir pierwszej miłości, moc poczwórna





You with the sad eyes. Don't be discouraged, Oh I realize, It's hard to take courage. I see you real

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   31.05.18 1:10

The member 'Inara Nott' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 53, 92


Powrót do góry Go down
Charlene Leighton
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5367-charlene-leighton https://www.morsmordre.net/t5375-listy-do-charlie https://www.morsmordre.net/t5374-charlie https://www.morsmordre.net/f98-lavender-hill-48 https://www.morsmordre.net/t5388-skrytka-bankowa-nr-1338 https://www.morsmordre.net/t5387-charlene-leighton
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Czy to kocimiętka?
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 20
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 14
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5/33
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   31.05.18 13:27

Wyglądało na to, że eliksir się udał. Pan Waffling przeszedł obok jej stanowiska z aprobującym pomrukiem. Sprawdził jej eliksir, a potem powiedział, że wszystko jest w porządku, a nawet posłał jej nieznaczny uśmiech. Wywar miał odpowiednią barwę i konsystencję, więc przelała go do fiolek, które zakorkowała i odstawiła, a potem oczyściła swój kociołek, by przygotować go do warzenia następnej mikstury.
Tym razem zdecydowała się nieco podnieść poprzeczkę. Zdawała sobie sprawę, że ma dobrą konkurencję i chciała dotrzymać jej kroku. Wybrała eliksir zauroczenia, o mocy potrójnej, do którego po chwili dobrała odpowiednie składniki spośród tych, które wcześniej zabrała ze stołu. Olejek różany, paprotka zwyczajna, goździki, piórka memortka i kolce jeżozwierza. I oczywiście maliny, ale te miała dodać później.
Najpierw rozpaliła ogień pod kociołkiem, a zanim ciecz w nim zaczęła się gotować, zmniejszyła płomyk, by nie dopuścić do wrzenia, po czym szybko pokroiła listki paproci na malutkie kawałeczki i wrzuciła je do środka. Wzięła trzy kwiaty goździka i starannie powyrywała z nich same płatki, także dodając je do wywaru i mieszając energicznie. Kolce jeżozwierza utarła na proszek, by mogły się szybciej rozpuścić w eliksirze. Starannie przesypała je do kociołka, po czym odczekała kilka minut, pozwalając miksturze leniwie bulgotać. Później wrzuciła dziesięć drobniutkich piórek  memortka, które opadły na powierzchnię wywaru i pod wpływem mieszania zapadły się w nią. Po zamieszaniu właściwą ilość razy według przepisu, ostrożnie otworzyła małą buteleczkę z wonnym olejkiem różanym i odmierzyła go odpowiednią ilość, dolewając do kociołka i drugą ręką jednocześnie powoli mieszając. Zakorkowała buteleczkę i odstawiła ją na bok, przysuwając sobie bliżej naczynie z malinami.  Znowu wybrała kilka owoców, pojedynczo wrzucając je do kociołka, a potem zaczęła mieszać. Według receptury, eliksir na samym końcu miał zacząć wydzielać zapach róż oraz przybrać jasnoróżowy kolor o perłowym połysku. Obserwowała więc jego powierzchnię, czekając na dokonującą się przemianę i uważnie obserwując zmieniający się kolor i połysk. Miała nadzieję, że będzie odpowiedni.

| eliksir zauroczenia, moc potrójna




Best not to look back. Best to believe there will be happily ever afters all the way around - and so there may be;
who is to say there will not be such endings?

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   31.05.18 13:27

The member 'Charlene Leighton' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 21, 31


Powrót do góry Go down
Cyrus Snape
avatar

Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
https://www.morsmordre.net/t5269-cyrus-snape https://www.morsmordre.net/t5324-poczta-cyrusa#119174 https://www.morsmordre.net/t5323-cirrostratus#119172 https://www.morsmordre.net/f89-pokatna-10-3 https://www.morsmordre.net/t5326-skrytka-nr-1322#119181 https://www.morsmordre.net/t5325-cyrus-snape#119177
Zawód : Alchemik
Wiek : 30
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
I wish
we could take it
back in time,
before we crossed the line,
no now, baby
we see a storm is closing in,
I reach out for your hand.
OPCM : 10
UROKI : 5
ELIKSIRY : 21
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   31.05.18 13:55

Cyrus nie lada się napocił i nawierzgał podczas próby uwarzenia eliksiru o dotychczas nieznanej mu recepturze. Mężczyzna znany z pesymizmu nie spodziewał się sukcesu na tym polu. Wyjął chusteczkę z kieszeni spodni i przetarł nią czoło, wzrok wwiercając w powierzchnię mikstury. Aż wreszcie podszedł pan Waffling oznajmując, że to właśnie tak miał wyglądać śpiewny eliksir. Snape uśmiechnął się nieśmiało oraz podziękował za krótkie słowa pochwały, lecz nie zamierzał spoczywać na laurach. Konkurencja nie dość, że była zawzięta, to jeszcze naprawdę utalentowana. Raptem dwóm alchemikom nie udało się podołać zadaniu, a Cyrus i tak znajdował się na dole tabeli. Nie przejmowałby się tym gdyby nie ssąca potrzeba zapalenia. To wszystko ze stresu.
Ignorując dyskomfort psychiczny rozlał wywar do trzech niewielkich fiolek, następnie zabrał się za czyszczenie kociołka. Robił to tak wiele razy, że miał już wyćwiczone sposoby na prędkie pozbycie się zalegających resztek poprzedniego eliksiru. Chwila moment i naczynie było już gotowe. Odczekał jeszcze chwilkę, aż reszta dokończy, a prowadzący rywalizację da im znak, żeby zaczęli drugą turę. To wtedy Snape na nowo wlał do kotła wodę pozwalając jej się zagotować. W tym samym czasie studiował wzrokiem kolejne pozycje na liście alchemicznych receptur, starając się wybrać jedną z nich. Wreszcie zadecydował, że tym razem wyjdzie z bezpiecznej strefy komfortu, bez względu na konsekwencje. Dlatego wybrał eliksir zauroczenia, któremu postanowił nadać potrójną moc. W tym celu zaczął przygotowywać niezbędne do niego składniki, wszystkie krojąc albo miażdżąc.
Najpierw wrzucił do wrzącej wody serce mikstury, czyli pokrojoną garść malin, które krótko później polał fiolką olejku różanego. Zamieszał intensywnie wywar zgodnie z ruchem wskazówek zegara, po czym zmniejszył ogień pod kociołkiem. Do tego dodał garść startej w tygielku świeżo zerwanej mięty, bardzo aromatycznej. Aż powąchał z uznaniem unoszącą się nad eliksirem ciepłą mgiełkę. Dopełnieniem okazały się płatki z czterech goździków, które także odnalazły swoje miejsce w wywarze. Cyrus zamieszał wszystkie składniki w gorącej cieczy, na koniec pozostawiając ingrediencje zwierzęce. Wybrał trzy pióra pawia, które jego zdaniem idealnie pasowały do charakteru eliksiru. Zamieszał znów i zwieńczył swoją próbę zmiażdżonym pancerzykiem chropianka, jedną sztuką. Podwyższył temperaturę w celu dokładnego rozpuszczenia wszystkich składników, cały czas też intensywnie mieszał w naczyniu. I czekał na werdykt.




Love ain't simple
Promise me no promises

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Leśna Polana   31.05.18 13:55

The member 'Cyrus Snape' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 9, 82


Powrót do góry Go down
 

Leśna Polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 10, 11, 12, 13, 14  Next

 Similar topics

-
» Polana
» Polana
» Polana jednorożców
» Jasna Polana
» Polana za rzeczką

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Dorset, Weymouth-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18