Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Wybrzeże

Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 25 ... 45, 46, 47
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Wybrzeże - Page 47 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Wybrzeże - Page 47 Empty
PisanieTemat: Wybrzeże [odnośnikWybrzeże - Page 47 I_icon_minitime08.11.15 13:03

First topic message reminder :

Wybrzeże

Nie dajcie się zwieść, wybrzeże tylko z pozoru wygląda na spokojne. W ciągu chwili mogą powstać fale, szczególnie odczuwalne bliżej brzegu. Piasek miesza się z kamieniami, szczególnie w wodzie, gdzie głazy stają się coraz to większe, pokryte morskimi glonami, co czyni ich niebezpiecznie śliskimi. Nietrudno tutaj o niespodziewane wgłębienia, dlatego lepiej sprawdzać podłoże przy każdym kroku, oczywiście jeśli nie chce się zaliczyć kąpieli w morskiej pianie.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Neala Weasley
Neala Weasley

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t4071-neala-weasley https://www.morsmordre.net/t4260-victoria-sowa-brena-ale-tez-moja#87876 https://www.morsmordre.net/t9448-for-as-long-as-the-sun#287505 https://www.morsmordre.net/f171-ottery-st-catchpole https://www.morsmordre.net/t4240-neala-weasley#86909
Zawód : siostra na pełen etat
Wiek : 16!
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Jutro jest zawsze czyste, nieskalane żadnym błędem.
OPCM : 10
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 2
TRANSMUTACJA : 9
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

Wybrzeże - Page 47 Empty
PisanieTemat: Re: Wybrzeże [odnośnikWybrzeże - Page 47 I_icon_minitime13.03.19 19:49

Pozwoliłam się podciągnąć, bo właściwie to nie wiem, dlaczego nie miałabym na to pozwolić. Nie zrobił nigdy nic takiego, żeby wziąć i mu nie ufać, albo bać się, że jak złapie to upuści. Zmarszczyłam lekko brwi gdy tak tę rękę moją wokół własnego pasa opatulił a swoją mój objął. Spojrzałam na niego nie bardzo wiedząc co też mu w ogóle chodzi. Ale nim zapytać zdążyłam i w oczy spojrzeć on już w chmury się wpatrywał. Spojrzałam w górę za jego wzrokiem myśląc, że coś tam dostrzegł i dlatego tak patrzy, ale poza chmurami nic nie zdawało się zakłócać błękitnego nieba.
- No ty, ty. Z tobą przecież rozmawiam. - potwierdziła trochę niespokojnie zdziwiona. Może coś mu zaszkodziło czy coś. Że nie słyszał jak mówiła do niego. Ale długo na odpowiedź nie musiałam czekać, bo Hiacynt zaraz zaczął barwnie opowiadać o wszystkim. Oczy rozszerzyły mi się ze zdumienia.
- To ty gotować umiesz? - zadziwiła się, marszcząc brwi i patrząc na niego trochę podejrzliwie. Brendan jak kanapki potrafił sobie zrobić sam, to już za sukces uznawałam, a Hiacynt twierdził, że w konkursie udział brać będzie. To co on chce podać, chleb z masłem i szynką? Może nie wie, że na takim konkursie, to więcej trzeba. Ale znów wspomina o obiadach i kolacjach, a nikt o zdrowych zmysłach - a wierzę, że pani Sprout zmysły zdrowe ma - nie zgodziłby się na jedzenie przez tydzień kanapek z szynką. Marszczę więc brwi mocniej, ale nim zdążę zapytać, ten temat zmieniać, jak rzeka swój nurt. Szybko i gwałtownie. Na zielarstwie to się jedynie trochę znam. Prawie nic, to co mi kuzyneczka powiedziała. ale na kolejne rewelacje jeszcze mocniej mi się oczy otwierają. - Ojej, naprawdę?! - pytam, ale każde kolejne słowo jasno świadczy o tym, że to tak całkowicie na poważnie. - Chyba gratuluję! - mówię z większym entuzjazmem. Marszczę brwi na zadane pytanie.
- W sumie to dobrze nawet. Nawet bardzo. - odpowiadam więc nieskromnie zgodnie z prawdą. - Mam dobrych nauczycieli. I trochę dorabiam u pana Celeba. Nie jest źle. Trochę szkoda, że nie w Hogwarcie, ale tak też jest dobrze. - stwierdzam po prostu. Bo trochę jest mi szkoda, ale znów też wiem, że pomocna bywam dla Brendana - póki go nie martwię. Dochodzimy do ogniska i spoglądam na dłonie wyciągnięte w moją stronę. Unoszę też spojrzenie na Hiacynta, a potem znów na nie. Wzruszam ramionami.
- A może pan. - zgadzam się w końcu, starając się dygnąć jak te panie na tych wielkich dworach w tych wielkich domach w których tak mało serca jest.




Anything’s possible if you’ve got
enough nerve.

Powrót do góry Go down
Hyacinth Sprout
Hyacinth Sprout

Nieaktywne dzieci
Nieaktywne dzieci
https://www.morsmordre.net/t6018-hyacinth-sprout https://www.morsmordre.net/t6096-parapet-hiacynta#146288 https://www.morsmordre.net/t6095-ziarenko-sproutow#146286 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6097-hiacynt-sprout#146513
Zawód : uczeń
Wiek : 16 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
every day i'm hufflin'
OPCM : 8
UROKI : 10
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 3
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej

Wybrzeże - Page 47 Empty
PisanieTemat: Re: Wybrzeże [odnośnikWybrzeże - Page 47 I_icon_minitime14.03.19 9:51

- A umiem! Jeszcze jak! Wszystkie Sprouty gotują! No może oprócz Rowan, ale Rowan to po prostu... Rowan. - wzrusza lekko ramionami, bo przecież nic wiecej nie trzeba dodawać; szczególnie, że Neala znała sproutowską Jarzębinkę i doskonale wiedziała jaka jest. Primrose wiodła w kuchni prym, to ona nauczyła go podstaw, pózniej w Hogwarcie szybko odnalazł przejście za obrazem z gruszką, a jako człowiek o dobrym sercu i przyjaznej naturze odnalazł wspólny język nawet z domowymi skrzatami. One to dopiero były mistrzami w tek dziedzinie. I tak wlasnie Hiacynt Sprout nauczył się gotować.
- Dzięki. - uśmiecha się. Wakacje były super, ale właściwie nie mógł się juz doczekać powrotu na boisko. W przestworzach czuł się nawet lepiej niż na ziemi, zaś na samą myśl, że będzie mógł przetestować nową, wymyśloną przez siebie strategię, świeciły mu się oczy.
- Kim jest pan Celeb i co u niego robisz? - pyta, spoglądając z ukosa na dziewczynę. Zawsze trochę żałował, że panna Weasley nie została w Hogwarcie, ale wierzył także, że jej brat podjął dobrą decyzję. Wtedy faktycznie czarne chmury zbierały się ponad szczytami szkockiego zamku, teraz jednak było tam całkiem w porządku. Szkolny świat jakby trochę wrócił do normalności.
- No to hop! - chwyta lekko jej dłoń, coby porwać dziewczę w wir szalonego tańca. Dźwięki lutni oraz harfy mieszały się z głośnymi śmiechami niesionymi wraz z wiatrem od strony plaż. Ledwie widoczne iskry ulatywały z potężnych ognisk prosto do coraz bardziej szkarlatnego nieba, czasem tylko opadając na różnokolorowe pasma włosów niczego nieświadomych czarodziejów. Kilka z nich zalęgło się pewnie także pomiędzy rudymi lokami Sprouta oraz w błękitnych oczkach niezapominajek, które zdobiły głowę jego dzisiejszej partnerki. Kręcili się w szaleńczych podrygach, bo tutaj, na Festiwalu Lata, można było poczuć sie wolnym, oddać nieskrępowanym niczym tańcom - całkowicie hulaszczym. O dziwo nie był nawet aż taką łamagą, jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Ot, raczej przeciętniakiem, który z tańca wlasnie czerpał sporo radości.


Powrót do góry Go down
Neala Weasley
Neala Weasley

Dzieci
Dzieci
https://www.morsmordre.net/t4071-neala-weasley https://www.morsmordre.net/t4260-victoria-sowa-brena-ale-tez-moja#87876 https://www.morsmordre.net/t9448-for-as-long-as-the-sun#287505 https://www.morsmordre.net/f171-ottery-st-catchpole https://www.morsmordre.net/t4240-neala-weasley#86909
Zawód : siostra na pełen etat
Wiek : 16!
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Jutro jest zawsze czyste, nieskalane żadnym błędem.
OPCM : 10
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 2
TRANSMUTACJA : 9
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej

Wybrzeże - Page 47 Empty
PisanieTemat: Re: Wybrzeże [odnośnikWybrzeże - Page 47 I_icon_minitime19.03.19 20:36

- Wszystkie? - zdziwiłam się unosząc do góry brwi. Bo w sumie to dość nietypowe. Bo jakoś też nie wyobrażałam sobie, że takim gotowaniem mogą się wszyscy zajmować w rodzinie. Zwłaszcza, kiedy na myśl mi przyszedł Brendan stojący przy garnkach. Trochę wątpiłam, że byłby w stanie ziemniaki poprawnie ugotować, a co dopiero cały obiad. Na szczęście miał mnie, a aa wiedziałam zarówno jak ugotować ziemniaki i jak zrobić cały obiad. Więc mogłam dbać o to, żeby nie chodził głodny. Bo w sumie to byłam taka prawie pewna całkowicie, że gdyby nie ja, to by tylko dniami i nocami tą swoją kawę pił i chleb suchy jadł jak już żołądek będzie się domagał czegoś innego.
- Pan Celeb to.. - wzruszyłam lekko ramionami - Pan Celeb. - wytłumaczyłam mu, bo nie bardzo wiedziałam dokładniej co miałabym o nim powiedzieć. - On sklep na Pokątnej ma z drobnostkami. I ma też całkiem sporo ciekawych ksiąg, których nie dostaniesz w księgarni. No i pomagam mu, tu sprzątnę, tam ustawię. A ostatnio! - uniosłam palec i wypięłam dumnie pierś do przodu.- Ostatnio nawet sama zostałam i klienta obsłużyłam, co się pieklił, bo zapomniał hasła do swojego magicznego pudełka. - pochwaliłam się wędrując obok niego dalej w kierunku ogniska. Z wiankiem na głowi o którego istnieniu w sumie zapomniałam do czasu, aż jakaś zbłąkana kropla nie spadła mi na nos. Ale nie przejęłam się nią za bardzo bo Hiacynt już chwytał moją dłoń i ciągnął mnie prowadząc w tańcu, a ja jakoś tak sobie wtedy uświadomiłam, że w sumie to od dawna już nie tańczyłam. A nawet bardzo dawna, bo ostatnio to chyba jak jeszcze mama żyła a my z Brendanem przy kominku próbowaliśmy nauczyć go, jak stawiać krok za krokiem. I taka nagła radość w moim sercu się zjawiła na to wspomnienie, które tak mocno przypominały mi odległe czasu. A Sprout, choć tak różny, teraz zdawał mi się bardziej Brendana przypominać i aż przez głowę przebiegła mi myśl jaki on będzie, za tą dekadę i czy zmieni się bardzo, czy pozostanie taki sam?




Anything’s possible if you’ve got
enough nerve.

Powrót do góry Go down
Hyacinth Sprout
Hyacinth Sprout

Nieaktywne dzieci
Nieaktywne dzieci
https://www.morsmordre.net/t6018-hyacinth-sprout https://www.morsmordre.net/t6096-parapet-hiacynta#146288 https://www.morsmordre.net/t6095-ziarenko-sproutow#146286 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6097-hiacynt-sprout#146513
Zawód : uczeń
Wiek : 16 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
every day i'm hufflin'
OPCM : 8
UROKI : 10
ELIKSIRY : 2
LECZENIE : 3
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej

Wybrzeże - Page 47 Empty
PisanieTemat: Re: Wybrzeże [odnośnikWybrzeże - Page 47 I_icon_minitime23.03.19 19:24

Kiwa tylko głową, że wszystkie co do joty, wyliczając tylko Rowan, ale jej można przecież wybaczyć ten brak zdolności kulinarnych, bo nadrabia w innych dziedzinach. Na miotle świetnie lata i skleja ludzi w szpitalu, plecie bransoletki i w ogóle, robi mnóstwo innych świetnych rzeczy.
- Łał, poważna praca. Fajnie. - kiwa głową. Nie nudziła się przynajmniej, bo wiedział doskonale, że w pracy z ludźmi nudzić się nie da. On sam również stał czasem za ladą w rodzinnej aptece i podawał ludziom leki, albo polecał maści. Czasem ucierał zioła na zapleczu, a czasem zamiatał salę, wesoło gawędząc ze starą panią Pinkstone, która przychodziła w każdą środę, opowiadała co u niej i częstowała ciasteczkami twardymi jak kamienie. Nie dało się tego jeść, ale żeby nie sprawiać jej przykrości Hiacynt zawsze łamał sobie na nich zęby i udawał, że są wyborne. A ona uśmiechała się lekko i ten właśnie uśmiech był całkowicie bezcenny.
Cichy chichot co rusz wypadał spomiędzy jego wąskich warg. Stawiali razem kolejne kroki, lawirując zręcznie wokół ogniska, pomiędzy innymi roztańczonymi parami, których przecież było tu całkiem sporo. Śliczne panny i ich dzielni kawalerowie, których szaty nosiły jeszcze ślady bliskiego spotkania z morską wodą - i odzienie Sprouta nie zdążyło jeszcze wyschnąć, ale kompletnie się tym nie przejmował, wirując w szaleńczym tańcu, który był połączeniem tańców balowych i tych z kompletnie innych kręgów, tych całkiem współczesnych.
- Neala! Ty świetnie tańczysz! - rzucił, przekrzykując głośny tłum i uniósł lekko rękę, okręcając dziewczynę wokół jej własnej osi. To było naprawdę miłe spotkanie i żałował czasem, że widują się tak rzadko. Będzie musiał odwiedzić kiedyś włości Weasleyów, teraz, zanim wakacje dobiegną końca, a on wróci do Hogwartu na kolejny, przedostatni już rok. Jak ten czas szybko leciał! Zanim się obejrzy będzie już dorosłym czarodziejem i co dalej? Jaką drogą podąży?... Okaże się, póki co jednak nie zaprzątał sobie tym głowy, mając w umyśle tylko to by nie podeptać Neali, nie pomylić kroków i nie wpaść na jakąś inną wirującą parę.

/ztx2


Powrót do góry Go down
 

Wybrzeże

Powrót do góry 
Strona 47 z 47Idź do strony : Previous  1 ... 25 ... 45, 46, 47

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Dorset-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21