Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Charles Seth Naifeh
AutorWiadomość
Charles Seth Naifeh [odnośnik]01.12.15 20:21

Charles "Charlie" Seth Naifeh

Data urodzenia:1 czerwca 1951 r.
Nazwisko matki: Lovegood
Miejsce zamieszkania: z mamusią
Czystość krwi: półkrwi
Wzrost: 120 centymetrów
Waga: dumne 20 kilogramów
Kolor włosów: blond
Kolor oczu: piwne
Znaki szczególne:  ma kręcone włosy, których nikt nie rozprostuje, na lewej ręce najczęściej maluje sobie czerwoną głowę smoka, który zieje ogniem


Mama mi zawsze powtarza, że nie powinienem być niegrzeczny. Ale jak? Ja nie umiem siedzieć spokojnie na tyłku. Muszę latać i biegać wszędzie, dotknąć każdej rzeczy, wywąchać każdą rzecz do zjedzenia, wylizać talerze po pysznym obiadku i latać na miotełce, którą czasem wykradam ze schowka. Czasami puszczam swoją fascynującą figurkę smoka, abym mógł razem z nią latać, tyle że smoczek lata na własnych skrzydłach, a ja na miotle. Tego smoczka dostałem od swego ojca na moje urodzinki. To był najcudowniejszy prezent, jaki mogłem sobie wymarzyć. Chociaż wolałbym dostać duuuużego, prawdziwego smoka. Chciałbym kiedyś móc latać na nim i poznać cały świat. Bym wtedy zaczarował drzewka w słodkie ciasta, abym nie padł z głodu po drodze. A wodę to bym pił z oceanu, bo ocean to woda, prawda? A każdą wodę się pije, więc bez różnicy, czy wypiję z oceanu, z morza czy z kranu.



Wie ciocia co? Ja się boję strasznie koni. Raz poszedłem z rodzicami do takiego wujka, który ma całą masę koni. Kilka z nich było w stajni, więc poszedłem z nimi się przywitać. Po drodze wziąłem garść marchewek, które zamierzałem sobie zjeść. Podszedłem do pierwszego konika, przy którym był wujek. Ten konik spojrzał na mnie, jakby chciał mnie zjeść. Zaraz przytuliłem marchewki do siebie i cofnąłem się. Usłyszałem prychnięcie, a potem stukot kopyt, które zanikły po kilku sekundach. Zaciekawiony tym konikiem, udałem się jego trasą. Zobaczyłem chłopczyka, nieco starszego ode mnie, który usiadł na koniu. Wspiąłem się na belki i usiadłem na nich chcąc widzieć, co ten chłopiec będzie robić z koniem. Koń przeszedł kilka kroków, po czym zrzucił chłopczyka na ziemię, a sam udał się w galop przed siebie. Nie wiem dlaczego, ale mocno się przestraszyłem. Podbiegłem do chłopca widząc, jak leży biednie na ziemi. Zawołałem głośno wujka, który zaraz przybiegł i zabrał jego do domu. Od tej pory boję się wsiąść na konika, bo mnie zrzuci tak samo, jak tamtego chłopczyka. Mama próbowała mi tłumaczyć, że konik nadepnął na coś ostrego i spanikował, ale dla mnie on specjalnie tego chłopczyka zrzucił.



Może i mam tylko cztery lata, ale jestem już d u ż y m czarodziejem. Nie rozumiem, dlaczego zawsze mama powtarza, że jestem słodkim szkrabem, co to właściwie znaczy? I nie chce dać mi różdżki. Lecz boję się przyznać do jednej rzeczy - czasem gdy mama z tatą śpią, a ja mam koszmary, to idę do sypialni. Boję się spać, gdy śnią mi się brzydkie rzeczy, a gdy jestem z rodzicami, to jest mi o wiele lepiej. Boję się o tym mówić przy wszystkich, bo to jest w s t y d spać z rodzicami. Tak mi ktoś powiedział, ale nie chcę powiedzieć kto, bo zaraz mama jakimś cudem się dowie.


Mówię za dużo ciociu? Rodzice strasznie na to narzekają, a nie chcę cioci zamęczyć. Bo wie ciocia co jeszcze takiego strasznego zrobiłem? Ukradłem mamy różdżkę, ale tylko na kilka minut, słowo! Chciałem zobaczyć, jak oni to robią przy pomocy różdżki. Jak ja spróbowałem, to okna w kuchni pękły. To było straszne, ale też i fascynujące. Jednak zaraz ojciec mnie nakrył, że trzymam mamy różdżkę w dłoni i dostałem karę. Ale też i bez tej różdżki umiem niszczyć rzeczy.  Gdy byłem sam w łazience i próbowałem rzeczy, które były na półce, to nagle broda zaczęła mnie piec. Nie wiem jak ani czemu, ale wraz z tym bólem nagle pękło lustro w łazience. Od mamy się dowiedziałem, że to był jakiś balsam czy coś dziwnego do golenia brody. Nie wiem - ale mocno piekło.


Niech ciocia obieca, że nie powie o tej rozmowie rodzicom. Już są wystarczająco dziwni, że nazywają mnie drugim imieniem, ale już do tego przywykłem. Wszyscy tak mówią, ale mama zawsze powtarza, że powinienem znać swoje pierwsze imię i gdy się zdenerwuje, to je wymawia. W ogóle... ciocia też czuje ten dziwny zapach? Chyba coś się pali... W kuchni...




Wyposażenie

Miotełka, 5 łajnobomb






being human is complicated, time to be a dragon


Charles Lovegood
Zawód : buntownik z powołania
Wiek : 5
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Chcę jeść!
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t1833-charles-seth-naifeh#23978 https://www.morsmordre.net/t2031-smocza-skrzynka#30186 https://www.morsmordre.net/t1867-slodki-smoczek#25036
Re: Charles Seth Naifeh [odnośnik]06.12.15 19:45

Witamy wśród Morsów

Twoja karta została zaakceptowana
INFORMACJE
Przed rozpoczęciem rozgrywki prosimy o uzupełnienie obowiązkowych pól w profilu. Zachęcamy także do przeczytania przewodnika, który znajduje się w twojej skrzynce pocztowej, szczególnie zwracając uwagę na opis lat 50., w których osadzona jest fabuła, charakterystykę świata magicznego, mechanikę rozgrywek, a także regulamin forum. Powyższe opisy pomogą Ci odnaleźć się na forum, jednakże w razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości, a także propozycji nie obawiaj się wysłać nam pw lub skorzystać z działu przeznaczonego dla użytkownika. Jeszcze raz witamy na forum Morsmordre i mamy nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej!

Charles jest małym, bo czteroletnim, lecz jakże odważnym dzieckiem, którego marzenia krążą ściśle wokół smoków. Choć długie lata dzielą go od nauki w Hogwarcie, to już wie, że chciałby trafić do Gryffindoru. Ruchliwy głodomór ma także swoją wstydliwą tajemnicę - po zaobserwowania pewnego nieszczęśliwego wypadku w stadninie, panicznie boi się koni. Uciekaj na fabułę, nie daj Harriett siedzieć w spokoju na jednym miejscu!

OSIĄGNIĘCIA
Wielbiciel smoków
STAN ZDROWIA
Fizyczne
Pełnia zdrowia.
Psychiczne
Lęk przed końmi.
UMIEJĘTNOŚCI
Umiejętności
Brak
WYPOSAŻENIE
miotełka, omniokulary (od Inary Carrow), 5 łajnobomb
HISTORIA DOŚWIADCZENIA
[28.11.15] KP
[15.05.16] Rozgrywka z Czary Ognia +10 pkt
[15.07.16] Sylwester w Dolinie Godryka: +30 pkt
Evandra C. Rosier
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Smile, because it confuses people. Smile, because it's easier than explaining what is killing you inside.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Półwila
Charles Seth Naifeh E0d6237c9360c8dc902b8a7987648526
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t578-evandra-lestrange https://www.morsmordre.net/t621-florentin#1749 https://www.morsmordre.net/t629-evandra#1794 https://www.morsmordre.net/t1074-sypialnia-evandry#6552 https://www.morsmordre.net/t4210-skrytka-bankowa-nr-5#85655 https://www.morsmordre.net/t982-evandra-lestrange#5408
Charles Seth Naifeh
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach