Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Michael Tonks
AutorWiadomość
Michael Tonks [odnośnik]04.12.15 20:07

Michael James Tonks

Data urodzenia: 14.04.1921
Nazwisko matki: Wilde
Miejsce zamieszkania: Londyn
Czystość krwi: mugolska
Zawód: nauczyciel zaklęć w Hogwarcie
Status majątkowy: średniozamożny
Wzrost: 180 cm
Waga: 80 kg
Kolor włosów: ciemny brąz
Kolor oczu: szare ze smugami zieleni
Znaki szczególne: zmierzwione włosy, dołeczek w policzku kiedy się uśmiecha



Wszystko zaczęło się od tego, że jego przyszli rodzice poznali się na jednej z londyńskich ulic, przez zupełny przypadek. Augustus Tonks, młody i pełen ambicji mugol, który niedawno ukończył studia i przejął po swoim ojcu dobrze prosperujący interes związany z produkcją mebli, wracał właśnie z pracy przez jedną z opustoszałych uliczek, gdy przed nim jakby znikąd zmaterializowała się młodziutka dziewczyna. Było to naprawdę bardzo, bardzo dziwne, ale jego nieznający magii umysł nie powiązał tego z żadnymi dziwacznymi zjawiskami, woląc uznać to za przywidzenie spowodowane przemęczeniem. Nieznajoma speszyła się i szybko umknęła, Augustus nie potrafił tak łatwo o niej zapomnieć, i miał nadzieję, że pewnego dnia znowu się spotkają. Często chodził tą samą drogą i rzeczywiście, jakiś czas później znowu zobaczył tajemniczą dziewczynę. Trochę jednak trwało, zanim doszło do pierwszej rozmowy, którą zainicjował właśnie mężczyzna, pewnego dnia po prostu doganiając nieznajomą, zanim ta zdążyła gdzieś zniknąć. A musiał przyznać, że miała niebywały talent do nagłego pojawiania się i znikania.
Zaczęli się spotykać, jednak Jane, bo tak miała na imię młodziutka dziewczyna, nie od razu wyznała, że jest czarownicą. Bała się, że ktoś taki jak Augustus, dojrzały, poukładany i trzeźwo myślący, uznałby ją za wariatkę, zresztą, jako stażystka w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów, wiedziała, jakie są konsekwencje za złamanie Zasad Tajności. Sama będąc mugolskiego pochodzenia, nie chciała przekreślać swoich szans w magicznym świecie i miała spory dylemat: wybrać magię czy kiełkujące uczucie do przystojnego, ułożonego mugola? Mimo tych rozterek, spotykali się nadal, choć nadal zachowywała się tajemniczo i ostrożnie zmieniała temat, ilekroć zadawał pytania o to, kim była i czym się zajmowała. Szczęśliwie wiedziała dużo o świecie mugoli, więc wiedziała, co robić, żeby się nie zdradzić z niczym podejrzanym. To wszystko jednak podsycało ciekawość mężczyzny.
Powiedziała mu dopiero dnia, kiedy po kilku miesiącach uklęknął przed nią z pierścionkiem, pragnąc się jej oświadczyć. Nie potrafiła dłużej go okłamywać i zwodzić, próbując udawać zupełnie zwyczajną kobietę, taką, którą mógłby pokochać. Augustus był w ogromnym szoku, słysząc, że dziewczyna, którą obdarzył uczuciem, jest czarownicą. Nie potrafił w to uwierzyć, więc wyciągnęła różdżkę i zademonstrowała mu swoje umiejętności. Tamtego dnia zniknął i Jane była pewna, że to go przerosło, że już nigdy nie wróci, jednak kilka tygodni później pojawił się znowu i ponowił swoją propozycję. Potrzebował po prostu czasu, by poukładać sobie to wszystko w głowie, a kiedy tęsknota za Jane stała się na tyle dojmująca, wrócił. Był gotów zaakceptować ją nawet z tymi niezrozumiałymi dla niego magicznymi mocami. Które zresztą, jako człowieka głodnego wiedzy, zaciekawiły go na tyle, że później, już jako narzeczeni, odbyli mnóstwo rozmów na temat świata magii, w którego tajniki Jane wprowadziła go, jak niegdyś wprowadzono ją, gdy jako dziecko zaczęła przejawiać swoje zdolności. W jej pracy bardzo długo nikt nie wiedział, że zakochała się i planowała wspólną przyszłość z mugolem. Nawet bez tego faktu miała sporo problemów związanych ze swoim pochodzeniem i dyskryminacją.
Ale później wzięli ślub, by w ciągu kolejnych lat powitać na świecie czwórkę dzieci. Jane zrezygnowała z pracy, by całkowicie poświęcić się zajmowaniu domem i rodziną. Nie zrezygnowała jednak całkowicie ze świata magii. Ciężar utrzymania rodziny spoczął na ojcu, jednak jego interesy rozwijały się naprawdę dobrze i zarabiał na tyle dużo, że był w stanie utrzymać rodzinę na dosyć wysokim poziomie. Mimo takiego podziału obowiązków, byli zgodnym małżeństwem, i nawet fakt, że jedno było mugolem, a drugie czarownicą nie stanowiło tak wielkiej przeszkody, jak obawiali się na samym początku.



Michael przyszedł na świat jako drugi. Posiadał jeszcze starszego brata oraz dwie młodsze siostry, o które troszczył się, gdy rodzice byli zajęci innymi obowiązkami. Gdy w wieku jedenastu lat poszedł do Hogwartu, mógł kusić je opowieściami o fascynującym życiu w szkole magii. Zawsze miał z nimi lepsze relacje niż ze starszym bratem; dzieliła ich dosyć spora różnica charakterów, z roku na rok coraz bardziej widoczna. Niestety jednak później okazało się, że tylko jedna z nich posiadała magiczne zdolności. Druga okazała się charłaczką, przez co magiczny świat, w którym uczestniczyli jej matka oraz rodzeństwo, był dla niej niedostępny. A przynajmniej, w kwestii dziedzin wymagających używania różdżki. Nie stanowiło to jednak przeszkody w ich dobrych relacjach, bo dorastając w mieszanej rodzinie, a także mając znajomych zarówno wśród mugoli, jak i czarodziejów Michael był bardzo tolerancyjny i otwarty. Starał się pomagać siostrze i wprowadzać ją w takie aspekty magii, gdzie jej charłactwo nie stanowiłoby przeszkody.
Michael zawsze był bardzo ciekawy świata, jednak miał na tyle rozsądku, że potrafił unikać bezmyślnego pakowania się w tarapaty. Wracając jednak do kwestii Hogwartu; Michael, podobnie jak niegdyś jego matka, został przydzielony do Ravenclawu. Biorąc pod uwagi jego zamiłowanie do nauki i książek, zaszczepione w nim dawno temu jeszcze przez rodziców, nie dziwiła go taka decyzja Tiary. Bardzo szybko polubił życie w Ravenclawie. Choć był chłopcem energicznym i pogodnym, książki były czymś, bez czego nie wyobrażał sobie życia. Chętnie sięgał po pozycje przeznaczone dla starszych roczników i zgłębiał wiedzę, szczególnie z zakresu swojego ulubionego przedmiotu – zaklęć. Bieżący materiał nie zaspokajał w pełni jego ambicji, z większością rzeczy radził sobie zbyt łatwo i chciał czegoś więcej. Mimo wszystko czasami potrzebował dostarczać sobie jakiegoś dreszczyku emocji, odskoczni od spokojnego, bezpiecznego świata magicznych ksiąg. Na trzecim roku dostał się do domowej drużyny quidditcha, odkrywając, że latanie dostarczało silnych emocji, których potrzebował i potrafiło być równie pasjonujące jak świat książek czy magia. Czasami zdarzało mu się zapuszczać w miejsca niekoniecznie powszechnie uczęszczane przez innych uczniów. Chodził własnymi drogami niczym kot, lubił czuć się niezależny i nie zabiegał desperacko o czyjąś akceptację. Wbrew pozorom bycia niemalże stereotypowym Krukonem, nie był również pozbawiony życia towarzyskiego, bo zawsze potrafił tak zorganizować sobie czas, żeby pogodzić naukę i dodatkowe lektury z rozwijaniem interesujących znajomości. Zawsze był raczej pozytywnie nastawiony do świata i otwarty, ale naprawdę blisko siebie dopuszczał tylko sprawdzone, zaufane osoby. Z racji tego, że był mugolakiem, czasami spotykał się jednak z przejawami dyskryminacji, z czym musiał nauczyć się jakoś radzić i szybko przestał przejmować się podobnymi zaczepkami. Których z biegiem czasu było coraz mniej; nie każdy miał odwagę okazywać otwartą wrogość osobie mającej spory talent do zaklęć.



Po każdym roku nauki wracał na wakacje do rodzinnego domu. Jednak im bardziej dorastali, tym bardziej zmieniały się wzajemne stosunki między rodzeństwem. Niekoniecznie na lepsze. Brat, z którym już w dzieciństwie miał problematyczne relacje, coraz bardziej się od niego oddalał, a po skończeniu szkoły wyprowadził się z domu i rzadko nawiązywał kontakt. Lepiej wyglądały relacje z siostrami; ta, która była magiczna, także została Krukonką i w Hogwarcie spędzali dużo czasu razem, natomiast charłaczka starała się godzić swoje mugolskie życie i naukę ze świadomością, że tuż obok istniała magia. W czasie wolnym czytała magiczne książki rodzeństwa i odkrywała w sobie zamiłowanie do czytania o historii i kulturze magicznego świata. Interesowała się również czarodziejskimi składnikami (do których miała wyjątkowo dobrą pamięć) i razem z magiczną siostrą warzyła eliksiry. Oboje starali się pokazywać jej, że mimo charłactwa nie chcą się od niej izolować i w wakacje oraz ferie świąteczne spędzali ze sobą we troje tak dużo czasu, jak tylko mogli.
Szkolne lata mijały jednak bardzo szybko. Wkrótce nadszedł czas sumów. Był to okres, kiedy Michael intensywnie zastanawiał się, kim chciałby zostać. Jego ulubionym przedmiotem nadal były zaklęcia. Lubił eksperymentować z czarami, marzył o tworzeniu własnych formułek. Jedną ze starych, od lat nieużywanych klas znajdujących się w rzadko uczęszczanym zakątku szkoły przystosował do swoich potrzeb i zabezpieczył przed pojawianiem się tam niepowołanych osób. To tam często znikał i oddawał się swojej pasji i eksperymentom, o czym wiedziało może paru najbliższych przyjaciół.
Rozmyślał o pracy w ministerstwie, tak, jak niegdyś jego matka, zanim oddała się obowiązkom wobec rodziny, ale nie był pewny, czy właśnie tego pragnął w swoim życiu. Oprócz zaklęć, wybrał także transmutację, obronę przed czarną magią, eliksiry, numerologię i starożytne runy, które kontynuował na poziomie owutemów, by później rzeczywiście podjąć staż, a później pracę w ministerstwie, w Urzędzie Niewłaściwego Użycia Czarów.



Nie było to jednak zajęcie, za którym szczególnie przepadał, wbrew temu, co oczekiwał, była to głównie monotonna papierkowa robota. Jedyną odskocznią były eksperymenty prowadzone po powrocie do domu, poza godzinami pracy. Jeden z pokojów w domu, który kupił pod miastem, kiedy dorósł i wyprowadził się od rodziców, przerobił na pracownię podobną do tej, którą miał w Hogwarcie. Jednak to właśnie w tym okresie poznał Annabeth, która zaczęła swój staż kilka lat po nim, kiedy już był pełnoprawnym pracownikiem. Tak się złożyło, że właśnie jemu powierzono pieczę nad tą konkretną stażystką. Spotkania zawodowe wkrótce nieco zmieniły swój charakter, a dwójka czarodziejów odkryła, że zaczyna ich łączyć coś więcej. Rok później stała się jego żoną, a on był szczęśliwy, jak jeszcze nigdy przedtem. Jego małżeńskie szczęście, choć bardzo intensywne, trwało jednak krótko, bo zaledwie dwa lata. Annabeth zmarła podczas porodu, a Michael został sam z maleńką córeczką, Meagan. Dziewczynka stała się jego największym oczkiem w głowie. Tylko ona uchroniła go przed popadnięciem w depresję po utracie ukochanej osoby. Niedługo później zrezygnował z czasochłonnej (i niezbyt lubianej) pracy w ministerstwie, na co złożyło się kilka czynników: natłok nowych obowiązków związanych z samotnym ojcostwem, przygnębienie i pustka po utracie żony oraz niezbyt przyjemny spór z uprzedzonym do mugolaków zastępcą szefa, który dołożył starań, by pozbyć się Michaela. Nie chcąc dopuścić do skandalu, który mógłby mu zaszkodzić, wolał odejść z własnej woli.
Miał jednak nieocenione wsparcie ze strony rodziców oraz sióstr. Żeby nie być całkowicie bezczynnym i zapewnić sobie odskocznię od rodzicielskich obowiązków, zaangażował się w pisanie artykułów do już wcześniej lubianego przez siebie czasopisma „Horyzonty Zaklęć”, a wkrótce później udało mu się znaleźć w nim zatrudnienie. Gdy jednak jego córka dorastała, stopniowo zaczął znowu rozglądać się za bardziej konkretnym zajęciem, bo życie z samego siedzenia z nosem w książkach, eksperymentowania z zaklęciami w pracowni na tyłach domu czy pisania artykułów również nie było szczególnie ciekawe. Nie chciał jednak wracać do ministerstwa. Mimo że był utalentowanym czarodziejem, nie chciał po raz kolejny pakować się w rozmaite niezdrowe układy, jakie tam panowały. Niedługo później w gazecie natknął się jednak na ogłoszenie, że Hogwart poszukuje nowego nauczyciela zaklęć. Miał spory dylemat; potrzebował pewnej zmiany w swoim życiu, ale zarazem zdawał sobie sprawę, że ta praca może oddalić go od ukochanej córki, której nie będzie mógł poświęcać tyle czasu, co wcześniej. Po zastanowieniu Michael postanowił jednak pójść na rozmowę kwalifikacyjną i kilka dni później otrzymał list informujący go, że został przyjęty.



Gdy Michael przekroczył bramy Hogwartu jako nauczyciel, był to rok 1951. Jego córeczka miała wówczas siedem lat. Nie mógł zabrać jej ze sobą do Hogwartu, dlatego zamieszkała u jednej z jego sióstr, gdzie odwiedzał ją w każdy weekend, a także spędzał z nią wszystkie wakacje i ferie.
Hogwart pod rządami Grindelwalda zmienił się. Nie był już tym samym miejscem, które pamiętał z czasów swojej młodości. Atmosfera była cięższa, bardziej przytłaczająca. Musiał także bardziej uważać na to, co robił, by nie narazić się niepotrzebnie dyrektorowi, o którym krążyły bardzo różne pogłoski. W duchu myślał jednak swoje i coraz bardziej uświadamiał sobie, że nad magicznym światem zbierają się powoli czarne chmury. I że może nadejść czas, kiedy będzie musiał określić swoje stanowisko. Póki co jednak skupiał się na pracy. Dzięki temu, że był nauczycielem pogodnym i wyrozumiałym, był raczej lubiany przez swoich uczniów. Starał się też prowadzić swoje zajęcia w sposób ciekawy, by rozpalić w młodzieży zainteresowanie zaklęciami. Potrafił być stanowczy, kiedy należało, ale zawsze starał się być sprawiedliwy i traktować wszystkich równo bez względu na pochodzenie. Nadal nie uważał, że czysta krew czyniła kogokolwiek lepszym. Chętnie znajdował czas, żeby pomagać słabszym uczniom w formie korepetycji.
Nadal pisywał artykuły do „Horyzontów Zaklęć”, a w wolnym czasie, kiedy tylko mógł, odwiedzał mieszkającą u siostry córkę. Ze względu na sytuację w Hogwarcie zdecydował się jednak wysłać ją do Beauxbatons. Nie chciał, żeby jego ewentualne potknięcie mogło odbić się na niej. Przez to widywali się jeszcze rzadziej, jednak dla Michaela najważniejsze było jej bezpieczeństwo. Sam mógł się narażać, ale nie zamierzał pozwolić, by dotknęło to Meagan.




Patronus: Patronusem Michaela jest ryś, był nim odkąd pierwszy raz udało mu się wyczarować jego fizyczną formę. Przywołuje go szczęśliwymi wspomnieniami z członkami rodziny; rodzicami, żoną, a później także córką.


Statystyki i biegłości
StatystykaWartośćBonus
OPCM: 15 +2 (różdżka)
Zaklęcia i uroki: 24 +2 (różdżka)
Czarna Magia: 0 Brak
Magia lecznicza: 0 Brak
Transmutacja: 5 +1 (różdżka)
Eliksiry: 0 Brak
Sprawność: 5 Brak
JęzykWartośćWydane punkty
Język ojczysty: angielski II0
Biegłości podstawoweWartośćWydane punkty
Historia MagiiI2
NumerologiaIV20
ONMSI2
RetorykaIII10
Starożytne RunyI2
Silna WolaIII10
SpostrzegawczośćIV20
Ukrywanie sięI2
ZielarstwoI2
Biegłości specjalneWartośćWydane punkty
MugoloznastwoII0
SzczęścieI5
Biegłości fabularneWartośćWydane punkty
Zakon FeniksaI0
Sztuka i rzemiosłoWartośćWydane punkty
Literatura (wiedza)I1
Literatura (tworzenie)I1
AktywnośćWartośćWydane punkty
Latanie na miotleI1
PływanieI1
GenetykaWartośćWydane punkty
Brak-0
Reszta: 0

Wyposażenie

różdżka, teleportacja, 12 punktów statystyk



Michael T. Tonks
Zawód : nauczyciel zaklęć
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Wdowiec
...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t1856-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t2738-poczta-michaela https://www.morsmordre.net/t1895-michael https://www.morsmordre.net/f213-lavender-hill-124 https://www.morsmordre.net/t2884-skrytka-bankowa-nr-448 https://www.morsmordre.net/t2154-michael-tonks
Re: Michael Tonks [odnośnik]04.09.17 18:40

Witamy wśród Morsów

Twoja karta została zaakceptowana
INFORMACJE
Przed rozpoczęciem rozgrywki prosimy o uzupełnienie obowiązkowych pól w profilu. Zachęcamy także do przeczytania przewodnika, który znajduje się w twojej skrzynce pocztowej, szczególnie zwracając uwagę na opis lat 50., w których osadzona jest fabuła, charakterystykę świata magicznego, mechanikę rozgrywek, a także regulamin forum. Powyższe opisy pomogą Ci odnaleźć się na forum, jednakże w razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości, a także propozycji nie obawiaj się wysłać nam pw lub skorzystać z działu przeznaczonego dla użytkownika. Jeszcze raz witamy na forum Morsmordre i mamy nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej!

Ambitny i kontaktowy nauczyciel nie miał łatwego życia. Pierwszym ciosem była dla niego praca w Ministerstwie, która mijała się z prawdziwą pasją: zaklęciami. Jednak prawdziwym ciosem w tak dobre serce okazała się za szybka śmierć ukochanej żony. Pozostał mu jednak największy skarb, mała Meagan, którą chroni jak najlepiej potrafi. Wciąż żywa miłość do zmarłej żony oraz córki dała mu motywację do rozwijania własnej pasji. Czy Michael odnajdzie nową miłość czy skupi się na swojej karierze i stanie się twórcą zaklęć? Życząc powodzenia, witam na fabule i trzymam kciuki za gry!

OSIĄGNIĘCIA
człowiek z żelaza
Weteran
Do wyboru do koloru
Światło w ciemnościach I
Pływający z inferiusami (Odsiecz)
STAN ZDROWIA
Fizyczne
Pełnia zdrowia.
Psychiczne
Pełnia zdrowia.
UMIEJĘTNOŚCI
Brak

Kartę sprawdzał: Tristan Rosier
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Michael Tonks Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Michael Tonks [odnośnik]04.09.17 18:41
WYPOSAŻENIE
różdżka, pierścień Zakonu Feniksa

ELIKSIRYBrak

INGREDIENCJEposiadane: Brak

BIEGŁOŚCI[22.09.16] Wsiąkiewka +2 PB do reszty
[30.12.16] Wsiąkiewka +2 PB do reszty

HISTORIA ROZWOJU[04.12.15] KP
[16.03.16] Wsiąkiewka (wrz/paź) +30 pkt
[20.04.16] Spotkanie zakonu feniksa +40 pkt
[08.05.16] Wykonywanie zawodu listopad +50 pkt
[25.06.16] Wykonywanie zawodu grudzień +50 pkt
[26.06.16] Wątek z Czary Ognia +10 pkt
17.07.16 Wsiąkiewka lis/gru +30 pkt
[16.07.16] +2 do zaklęć: -240 pkt
[22.09.16] Wsiąkiewka (sty-lut) +60 pkt, +2 pkt biegłości
[06.10.16] 2 pkt zaklęć -240 PD
[11.10.16] Misja w domu Horacego Slughorna: +150 pkt
[26.11.16] Klub Pojedynków (marzec), +10 pkt
[06.12.16] Osiągnięcia: Weteran, Do wyboru do koloru, Światło w ciemnościach I +160 PD
[12.12.16] 3 pkt zaklęć -360 PD
[25.12.16] Spotkanie Zakonu Feniksa, +15 pkt
[30.12.16] Wsiąkiewka - marzec: +60 pkt, +2 pkt biegłości
[16.01.17] Klub Pojedynków (kwiecień): +20 PD
[28.01.17] Zwrot PD; +20PD, 1pkt OPCM
[25.02.17] Badania naukowe +15 PD
[02.04.17] zwrot PD (teleportacja) +1 OPCM; (statystyki x7) +140 PD
[27.05.17] +5 punktów do statystyk
[13.06.17] Aktualizacja postaci: +1 punkt OPCM, -40 PD
[26.07.17] Odsiecz, +100 PD
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Michael Tonks Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Michael Tonks
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach