Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Sala balowa
AutorWiadomość
Sala balowa [odnośnik]18.01.16 2:15
First topic message reminder :




Sala balowa, służąca również za pokój muzyczny
Sala z nieodstępującym w tej posiadłości motywem kwiatowym na ścianach. Zwykle jest to sala służąca za pokój muzyczny. Kiedy nie odbywają się tu bale, na środku stoi piękny fortepian i kilka krzeseł wokół, zaś kiedy przychodzi co do bankietów, czy wystawnych bali, w pomieszczeniu pojawiają się wygodne krzesła, czy stoły. Fortepian przesuwany jest pod ścianę, zaraz obok podestu dla orkiestry, chociaż nie raz, na wszelkich uroczystościach, akompaniamentują również i sami Rosierowie.
Darcy Rosier
Zawód : hipnotyzerka w rodowym rezerwacie w Kent
Wiek : 22 lata
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
Jeśli ktoś uprawia ze znawstwem sztukę perswazji, powinien wpierw wzbudzić ciekawość, później połechtać próżność, by wreszcie odwołać się do sumienia lub dobroci.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t2082-darcy-rosier https://www.morsmordre.net/t2119-arcobaleno#31733 https://www.morsmordre.net/t2120-no-mercy#31734 https://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose https://www.morsmordre.net/t3412-skrytka-bankowa-nr-594#59045 https://www.morsmordre.net/t2125-darcy-s-rosier#31823

Re: Sala balowa [odnośnik]04.04.16 21:23
Ja dzisiejszego wieczoru największą swoją uwagę chciałam skupić na lady Weasley, pilnie ją obserwując, aby móc po tym wieczorku dać jej kolejnych kilka wskazówek jak powinna się zachowywać. Trochę się o nią obawiałam, dziewczyna bardzo się przede mną otworzyła, ja wzięłam na swoje barki dość spory obowiązek, dlatego chciałam wywiązać się z niego jak należy. Był to też dobry pretekst do tego, aby jak najmniej swojej uwagi poświęcać Megarze, której obecność bardzo mnie bolała. A jeszcze niedawno pisałam jej mężowi, że nie chcę mieć z nią żadnego kontaktu. Oh droga Darcy, gdybyś wiedziała na jakie poświęcenie mnie wystawiasz.
Chwilę później pojawiło się jeszcze kilka pań. Przede wszystkim Druella, której posłałam bardzo ciepły uśmiech. Może nie darzyłyśmy się ogromnie wielką sympatią, ale byłyśmy rodziną i być może już niedługo będziemy dzielić wspólne nazwisko.
- Witaj, Druello - przywitałam ją uprzejmie. - Tak dawno cię nie widziałam, cieszę się, że mamy okazję się spotkać i porozmawiać.
Kolejna, jaka się pojawiła, znowu Carrow. Marcelyn kojarzyłam jeszcze z Hogwarckich korytarzy. Skłoniłam jej lekko głową, uśmiechając się delikatnie w geście przywitania. Nie pamiętam czy ktokolwiek nas kiedykolwiek sobie przedstawił.
Ostatnia osoba jaka się pojawiła, sprawiła, że serce zaczęło mi bić mocniej. Myślałam, że tylko z Megarą będę musiała użerać się dzisiejszego wieczoru, nie sądziłam, że pojawi się na nim także i Evandra. Znałyśmy się z Hogwartu, z tego samego domu, a niewielka różnica wieku między nami jednak nie sprawiła, żebyśmy darzyły siebie jakąś sympatią. Prawdę mówiąc, to żadnej sympatii nie było. Nie istnieje coś takiego jak sympatia pomiędzy dwiema konkurencyjnymi półwilami. Zacisnęłam mocno usta, a moje wargi ułożyły się w prostą linię. Gdyby tylko na tym poprzestać, byłoby całkiem dobrze. Ale nie miałam okazji porozmawiać z dziewczyną od czasu jej przebywania u nas w posiadłości. Nie miałam jak wytłumaczyć jej swojej postawy, zresztą nawet nie wiem, czy Evandra chciałaby mnie słuchać. Kiwnęłam jej lekko głową, jednak mojego wcześniejszego uśmiechu nie było już na ustach.
- Lady Lestrange - powiedziałam.
Moją uwagę od niej odciągnęły słowa Darcy, skierowane do jej nowej służby. Obserwowałam jego ruchy, jak nalewa nam po lampce wina, jak rozlewa herbatkę i podaje słodkie ciasteczka. Sprawiał wrażenie, jakby miał zaraz zemdleć. Nawet zastanawiałam się, czy on zawsze tak, czy to dzisiaj tylko raz jest blady jak ściana, a raz rumieni się bardziej i jest czerwony na twarzy bardziej, to wino które nam rozlewa?
Nie mogłam niestety dłużej nad tym pomyśleć. Moja droga kuzynka zachęciła nas do losowania swoich tekstów. Ochoczo się do tego zabrałam.


Za wilczym śladem podążę w zamieć
I twoje serce wytropię uparte
Przez gniew i smutek, stwardniałe w kamień
Rozpalę usta smagane wiatrem
Rosalie Yaxley
Zawód : doradczyni w zarządzie w Rezerwacie jednorożców w Gloucestershire
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Nienawidzę pająków... dlaczego to nie mogły być motyle?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Półwila
Sala balowa - Page 2 DByCxa2
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t649-rosalie-yaxley https://www.morsmordre.net/t696-smuzka#2194 https://www.morsmordre.net/t695-rosalie https://www.morsmordre.net/f288-fenland-yaxley-s-hall https://www.morsmordre.net/t3552-skrytka-bankowa-nr-174#62683 https://www.morsmordre.net/t955-rosalie-yaxley
Re: Sala balowa [odnośnik]04.04.16 21:23
The member 'Rosalie Yaxley' has done the following action : rzut kością


'k6' : 2
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala balowa - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala balowa [odnośnik]04.04.16 22:30
W sali stopniowo zbierały się kolejne panny. Nie wszystkie z nich Lyra znała, część z nich z racji różnicy wieku jedynie pobieżnie kojarzyła z tych nielicznych jeszcze okazji do obracania się w towarzystwie. Ucieszył ją szczególnie widok Rosalie, w końcu nie dalej jak parę dni temu spotkały się w jej posiadłości, gdzie panna Yaxley udzieliła jej wielu przydatnych wskazówek odnośnie prezentowania się w towarzystwie. Z których zresztą Lyra skorzystała; pod suknią miała na sobie gorset uwydatniający nieco jej niepozorne kształty, a w salonie swojego brata uczyła się poruszania, ćwicząc chodzenie z większą gracją. Lyra wiedziała, że obdarzyła ją sporym zaufaniem, miała nadzieję, że słusznym. Nawet ona nie była tak nieskończenie naiwna, by nie obawiać się tego podwieczorku, towarzystwa panien oraz mężatek, z których z pewnością nie wszystkie darzyły ją sympatią. Odpowiedziała jednak grzecznie na powitania i była świadkiem powitań wymienianych przez pozostałe dziewczęta. Odnotowała, że i one wydają się niekoniecznie darzyć wszystkie spośród nich sympatią, co jednak starały się dokładnie ukryć. Lyra także powinna nauczyć się lepszego panowania nad swoimi emocjami i ukrywania uczuć.
Podziękowała Darcy za komplement na temat wyglądu, po czym usiadła obok Rosalie, która sama jej to zaproponowała. Poprawiła pojedynczy kosmyk, który wymknął się z uczesania i splotła na blacie drobne dłonie, przed wyjściem z domu starannie oczyszczone ze śladów olejnej farby, które tak często znaczyły jej skórę. Pierścionek zaręczynowy z perłą połyskiwał lekko w blasku światła sączącego się z ogromnych okien, jednak Lyra patrzyła na niego tylko przez moment, zastanawiając się, w jaki sposób ślub wpłynie na jej postrzeganie na salonach, i znowu zwróciła uwagę na dziewczęta zbierające się przy stole, myśląc o czekającym je wieczorze i mając nadzieję, że atmosfera nie ulegnie popsuciu. Było to dla niej pierwsze wydarzenie tego typu, więc pilnowała się na każdym kroku, obawiając się gafy, i woląc milczeć, dopóki się do niej nie odzywano. Nieśmiałość nie była pomocna, musiało minąć trochę czasu, żeby ją przełamała, więc gdy Darcy zachęciła je do losowania tekstów, Lyra także się do tego przyłączyła chwilę po Rosalie.




come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Lyra Travers
Zawód : Malarka
Wiek : 19
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag
Sala balowa - Page 2 Ba3e6d5d7f4fbeb7824016f18b6a4c28
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley https://www.morsmordre.net/t838-zlotko https://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley https://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle https://www.morsmordre.net/t2780-skrytka-bankowa-nr-233 https://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Re: Sala balowa [odnośnik]04.04.16 22:30
The member 'Lyra Weasley' has done the following action : rzut kością


'k6' : 4
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala balowa - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala balowa [odnośnik]04.04.16 22:42
Jedną z najskuteczniejszych i jedynych właściwych, dostępnych możliwości, jakie miała aktualnie Inara, była - obserwacja. Miała pod dostatkiem obiektów, które przewijały się przed jej oczami, we wdzięcznych ruchach i płynnej mowie. Starała się - jak zwykle - przenikać uśmiechem - to co nieprzeniknione, zaglądając w oczy szlachciankom, które bez wyjątku, raczyły się ogładą i uprzejmością, godną prawdziwych dam. Nie była pewna, czy przypadkiem nie należała do maleńkiego grona kobiet (na tej sali), które nie miały żadnych urazów, do jakiejkolwiek z obecnych arystokratek.
Zwróciła uwagę na - wręcz eteryczną - sylwetkę Evandry, pamiętając,  kim była dla Tristana. Więc, to był ten anioł, którego tak uporczywie gonił? Nie chciała być natrętną, więc odpowiedziała skinieniem na przywitanie, by zaraz skupić się na słowach Darcy.
Usta zadrgały, kiedy dostrzegła postać Adam, którego - całkiem niedawno zdążyła poznać w dosyć osobliwych okolicznościach. Widząc jednak rozkojarzenie młodego mężczyzny, nie próbowała o nic pytać, nachylając się z lekka ku Megarze.
- Może wydawać ci się to nudne, ale...stawiam, na urozmaicenie - uśmiechnęła się, by podnieść się z wygodnej sofy i podejść ku gospodyni. Sięgnęła dłonią po swój los, oczekując - jak zawsze na coś interesującego. W końcu panna Rosier podsyciła wystarczająco ciekawość alchemiczki, by mogła się skusić na zaproszenie. A, że wciąż w sercu chowała sentyment do wszystkiego co związane z Francją, z tym większym entuzjazmem powędrowała ku literaturze.



The knife that has pierced my heart,
I can’t pull it out Because if I do It’ll send up a huge spray of tears that can’t be stopped

Inara Carrow
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowa
I might only have one match
but I can make an explosion
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Sala balowa - Page 2 7893d0df08b53155187ac4c38e6136a0
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t1023-inara-carrow https://www.morsmordre.net/t1405-tu-jest-smok-ale-sowa https://www.morsmordre.net/t1100-inara-carrow https://www.morsmordre.net/f236-nottinghamshire-ashfield-manor https://www.morsmordre.net/t3433-skrytka-bankowa-nr-99#59656 https://www.morsmordre.net/t1598-inara-carrow
Re: Sala balowa [odnośnik]04.04.16 22:42
The member 'Inara Carrow' has done the following action : rzut kością


'k6' : 3
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala balowa - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala balowa [odnośnik]04.04.16 22:50
Nuda, nuda, nuda. Jeśli ktoś nienawidził podobnych spotkań to z pewnością była to Megara. Witała się ze wszystkimi z tym samym grzecznym i słusznym uśmieszkiem. Jedynie Yaxley omijała szerokim łukiem nie wchodzą z nią w choćby najmniejszą interakcje. Tyle Deimosowi powinno wystarczyć.  To nie była jaj wina, że jedyny sposób na tolerowanie tej porcelanowej lalki to udawanie, że nie istnieje.  Jak na razie liczyło się dla niej jedynie towarzystwo panien Carrow. Dużo raźniej czuła się wśród znanych jej osób. Dodatkowo fakt, że wszystkie trzy znalazły się pod dachem Rosierów był wyjątkowo…komiczny. Chyba nie ośmieliła się doprowadzić do podobnej sytuacji na terenach Yorku.  Jeszcze zmarli powstawali by z grobu na tę zniewagę i jeszcze Deimos wybuchnął by ze złości dodała uśmiechając się pod nosem. Gdy wino zostało rozdane zwróciła się do kuzynek Deimosa z wyjątkowo wesołym uśmiechu. - Za białe róże pod czerwonym dachem -  wzniosła mały toast na tyle cicho by żadna z pozostałych dam nie mogła tego usłyszeć. Nie chcemy przecież wywoływać skandalu zanim zabawa się rozpoczęła. Mówiąc szczerze mało interesować czy nie daj Merlnie podniecały niespodzianki przygotowane przez Lady Rosier.  Jeśli z jej książek nie zaczną wyskakiwać postacie to chyba nie będzie się czym przejmować.  Poczytać poezję mogła przecież we własnych czterech ścianach.  Nie uszło jej uwadze, że zarówno Darcy jak i Inara  próbują odgrodzić ją od Yaxley. Gdyby w ogóle zauważała jej obecność z pewnością stwierdziłaby, że to roztropne z ich strony a zaraz jednak zdając sobie sprawę, że  o tym konflikcie wie zdecydowanie za dużo ludzi. Ale skoro Yaxley praktycznie nie ma to i nie ma się czym przejmować. Czy to nie wspaniałe?  Uśmiechnęła się z rozbawieniem słysząc słowa Inary. - Jest wino więc może jakoś to przeżyjemy - odpowiedziała zaraz również podnosząc się z miejsca by wylosować swój tekst.
Megara Carrow
Zawód : stażystka w ministerstwie
Wiek : 20 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Once upon a time...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
możesz pozostawić puste
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t634-megara-malfoy https://www.morsmordre.net/t663-mieta https://www.morsmordre.net/t662-megara https://www.morsmordre.net/f218-yorkshire-dworek-w-ravenscar https://www.morsmordre.net/t1706-megara-malfoy#18560
Re: Sala balowa [odnośnik]04.04.16 22:50
The member 'Megara Carrow' has done the following action : rzut kością


'k6' : 4
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala balowa - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala balowa [odnośnik]04.04.16 23:48
Mogłoby się wydawać, że nikt już nie pojawi się w dworku Rosierów. Panie zebrały się, przywitały, wręczyły podarki i rozpoczęły rozmowy. Ach, jakże wstyd mi było na samą myśl o tym, że przybędę spóźniona! Ja, dama z rodu Nottów, od dziecka wychowywana w zamiłowaniu do tego typu przyjęć! Wstyd! Hańba! Sama przed sobą przyrzekłam, że coś takiego nigdy więcej się nie powtórzy, w głowie ze złości powtarzając słowa, których nigdy w życiu nie wypowiedziałabym na głos! Jednak jeszcze większą hańbą byłoby nie zjawienie się na wieczorku, pomimo otrzymania zaproszenia. Wolałam więc zacisnąć usta, w piąstki chwycić materiał sukienki (ale nie za mocno, aby go nie pogiąć), i udać się na miejsce, gdzie miało się to wszystko odbywać. I w końcu dotarłam. Zła na siebie, ale jednocześnie także dumna z tego, że moje spóźnienie nie było aż tak duże.
W końcu i ja pojawiłam się w posiadłości. Moja sukienka, wybierana dzisiaj przez długie minuty, była w nienagannym stanie. Podobnie jak włosy, których upięcie kosztowało mnie oraz moją służkę sporo nerwów, bo jak na złość akurat dzisiaj musiały się buntować. Obcasy od moich wylakierowanych bucików stukały zawzięcie o podłogę, zaś dźwięk ten odbijał się echem od ścian. Czy słyszały, że idę? Czy ów stukot dotarł do sali, w której działo się wszystko? Weszłam do sali i śmiało skierowałam się w kierunku pozostałych gości, zapewne odprowadzana przez nich wzrokiem. Przystanęłam nieopodal Darcy Rosier i dygnęłam grzecznie, patrząc na nią przepraszająco.
- Proszę mi wybaczyć moje spóźnienie, Lady Rosier. Od rana prześladuje mnie pech, który nie pozwolił mi dotrzeć na czas - westchnęłam z żalem. Ach, niebiosa! Dlaczego tak się stało? Dlaczego musiałam znosić wstyd spowodowany czymś tak błahym?! Chyba byłam ostatnio niezbyt grzeczna i jakaś siła wyższa mnie za to karała. Niestety nie przypominałam sobie, co też takiego uczyniłam, jednak obiecałam sobie, że zastanowię się nad tym gdy wrócę do domu.
- Drobny podarek oddałam w ręce skrzata. Och, Merlinie, mam nadzieję, że chociaż on nie ucierpiał, zapomniałam sprawdzić. - Uniosłam oczy ku niebu, po cichu błagając o litość. O, niebiosa. Litości! Ostatecznie po prostu przywitałam się z resztą obecnych tu pań, po czym, najprawdopodobniej, zostałam również zaproszona do wylosowania tekstu. A więc uczyniłam to, ciekawa, co tym razem przyniesie mi los.


|przepraszam za spóźnienie :malpka:
Gość
Anonymous
Gość
Re: Sala balowa [odnośnik]04.04.16 23:48
The member 'Isabelle Nott' has done the following action : rzut kością


'k6' : 5
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala balowa - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala balowa [odnośnik]05.04.16 17:40
Jeszcze nie była towarzyska. Stanęła w najbliższym jej tu towarzystwie-dwóch pozostałych panien Carrow. Megarę traktowała już właściwie jako bliską część rodziny tak, jakby była "od Carrowów" jeszcze przed Deimosem. Z resztą, to podobne odczucia względem jego osoby łączyły obie damy bardziej, niż jedno nazwisko. Słysząc od ojca o weselu kuzyna, miała szczerą chęć odnalezienia adresu Megary celem wysłania jej sowy "Moje kondolencje."
Marcela czuła, jak poziom słodyczy w sali balowej przekracza dopuszczalną, dzienną dawkę. Wszystkie zgromadzone panie zdawały się zgrabnie balansować na cienkiej linie, kroczyć po niej jedna za drugą i między sobą, unikając wzroku "niekoniecznie lubianych" tak, jakby były to zapalone strzały. Te, które czuły się w swoim towarzystwie dostatecznie dobrze zdawały się niczym pary akrobatów zgrabnie zawieszone nad całością tworzyć piękne konfiguracje. A całości ich Prześlicznego Widowiska dopełniał widz-lokaj, tęsknie spoglądający na rozgrywający się przed nim festiwal cudowności. Istny cyrk.
Pokręciła głową, nawet nie wiedząc czy na tyle nieznacznie, by zostało to niezauważone. Podchwyciła spojrzenie Megary mówiące mniej więcej to samo, co jej własne. Z chęcią przyjęła wiec toast.
-Bo tylko to pomoże nam dziś przetrwać.-odpowiedziała równie cicho, unosząc kieliszek ku towarzyszkom.
Zaproszona do zabawy, Marcy wylosowała swój tekst i czekała na rozwój wydarzeń dopiero przecież pączkującego wieczoru.
Gość
Anonymous
Gość
Re: Sala balowa [odnośnik]05.04.16 17:40
The member 'Marcelyn Carrow' has done the following action : rzut kością


'k6' : 5
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala balowa - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala balowa [odnośnik]06.04.16 14:47
Przyjście do Darcy jak zwykle sprawiło Druelli przyjemność. Tylko to towarzystwo. Ucieszyła się na widok Inary. Zawsze jest miło spotkać się z przyjaciółką ze szkoły. Miała ochotę podejść do niej, porozmawiać, pośmiać się. Ale towarzystwo, w którym właśnie stała za bardzo woniało oborą.
- Oh, Evandro, nie spodziewałam się, że... - ugryzła się w język ze względu na siostrę. Odwróciła się od panny Lestrange udając, że bardzo zajął ją ornament róży na poręczy fotela. Nie mogła wpatrywać się weń jednak zbyt długo. Wreszcie odwróciła wzrok. Była zła, że te, pożal się Roweno, damy od przerzucania gnoju zawłaszczyły sobie Inarę. Druella choćby chciała nie potrafiła dostrzec w przyjaciółce Lady Carrow. Za dobrze bawiły się w Beauxbatons. Inara nigdy nie była jedną z przedstawicielek wrogiej rodziny. Ale, jak mówią, wyjątki potwierdzają regułę. Trochę dziwiło Druellę jak Megara szybko wtopiła się w rodzinę Deimosa. Ciągnie swój do swego najwyraźniej. Nie można jednak całego wieczorku ograniczyć do niechęci wobec przedstawicielek rodu z wyblakłą różą. Można jeszcze irytować się na obecność Evandry. Blondwłosej półwili, która zawróciła Tristanowi w głowie i bawiła się nim niczym lalką. Druella usiadła zostawiając sporo wolnego miejsca między nimi dochodząc do wniosku, że nie chce się tam cisnąć z ego panny Lestrange. Żałowała nieco, że nie może usiąść obok Darcy, rozumiała jednak doskonale obowiązki pani domu. Na szczęście, zanim Dru utonęła w swojej niechęci do zebranych (w jej rodzinnym domu!) pań i panien, drzwi otworzyły się i wkroczyła przez nie kolejna niewiasta. Druella uraczyła ją zdawkowym skinieniem głowy i uśmiechem. Rozejrzawszy się po pomieszczeniu zreflektowała się. Była tu dla siostry, ale też po to, żeby dobrze się bawić. Dla przyjemności. Co więcej, przecież chciała tu być, była u siebie. I z tego powodu nie wypadało jej iść na wojnę z każdym, kogo nie lubiła. Nie dlatego żeby się tym specjalnie przejęła. Ale nie zepsuje Darcy całego wieczorku przez własne animozje. Dla niej mogła zachować się jak na prawdziwą damę przystało.
- Ależ drogie panie - uśmiechnęła się najszczerzej jak potrafiła. - Takie szeptanie w towarzystwie może uchodzić za brak kultury. A nie chcemy przecież, żeby gospodyni pomyślała, że ktoś nie ma ochoty brać udziału w zabawie albo co gorsza, bawi się źle. Prawda?
Prawie wyszło jej zapomnienie o niechęci do kogokolwiek. Ale na pośladki Helgi, same się prosiły szepcząc sobie do uszu w tak perfidnie ordynarny sposób. Druella spojrzała na Evandrę licząc na jej poparcie. Może i za sobą nie przepadały, ale przecież nie chodziło o nie, tylko o Darcy, o jej wieczorek, na który jakieś niewychowane panny mieszkające w oborze wprowadzały swoje, wyniesione ze składu gnoju porządki. Druella posłała Marcelyn i Megarze ostatni uśmiech losując swój wiersz.


Ostatnio zmieniony przez Druella Black dnia 07.04.16 10:36, w całości zmieniany 1 raz
Gość
Anonymous
Gość
Re: Sala balowa [odnośnik]06.04.16 14:47
The member 'Druella Black' has done the following action : rzut kością


'k6' : 3
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala balowa - Page 2 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala balowa [odnośnik]07.04.16 20:47
Gdy Druella zaczęła coś doń mówić, Evandra skupiła na niej całą swoją uwagę; kiedy jednak urwała, usta półwili wygięły się w subtelnym, pozornie przychylnym uśmiechu. Nie spodziewałaś się, że co, droga Druello? Że odważę się wejść do jaskini lwa? Och, niedoczekanie.
W niemej odpowiedzi na ten, przerwany jednak, atak, założyła za ucho kosmyk włosów - jednak założyła tak, by wyeksponować zdobiący jej dłoń pierścień Rosierów. Później skierowała swe kroki ku przyszykowanym na tę okazję stołom i zajęła jedno z wolnych miejsc, dobierając je jednak na tyle roztropnie, by nie siedzieć ani koło lady Weasley, ani koło okrytej złą sławą Marcelyn. O Druellę nie musiała się martwić; Black robiła wszystko, by nie musieć przebywać w jej towarzystwie, i bez dodatkowych starań.
Przywitała spóźnioną Isabellę w taki sam sposób, jak jej poprzedniczki, nie poświęcając jej jednak więcej czasu; w tej chwili najważniejsze były Darcy i zaproponowana przez nią forma rozrywki. Siedziała tam idealnie wyprostowana, wciąż wycofana z dyskusji, przypominająca raczej alabastrową rzeźbę niż jeszcze żywą panienkę na wydaniu, i obserwowała. A wynik jej obserwacji był więcej niż niezadowalający.
Czy to mogła być prawda? Czy te podobno dobrze wychowane członkinie szlachetnych czarodziejskich rodów właśnie szeptały sobie na uszko, za nic mając towarzystwo innych, za nic mając osobę gospodyni? Za nic mając wyniesione z domów zasady, po prostu przynosiły swym nazwiskom wstyd.
Wymieniła z Druellą - o zgrozo! - porozumiewawcze spojrzenia, doskonale rozumiejąc jej oburzenie. Współczuła Darcy, która musiała udawać gospodynię idealną, gospodynię, która wybaczy im tę impertynencję, to prostactwo, i powróci do angażowania zaproszonych dam w swą zabawę bez najmniejszego przytyku.
Uniosła do ust kielich wypełniony winem i wzięła krótki łyk, jakby na rozluźnienie, powracając spojrzeniem ku młódkom zakłócającym swym zachowaniem przebieg spotkania.
- Istotnie, lady Black. Ufam, że żadna z nas nie chce uchybić lady Rosier, toteż dobrze byłoby pamiętać choćby o elementarnych zasadach dobrego wychowania, jakie wszystkie wyniosłyśmy ze swych domów - powiedziała modulując swój głos tak, by brzmiał przyjemnie dla ucha, miękko; nie musiała pluć jadem, by przekazać im odpowiednie treści, zaś wszczynanie otwartej bitwy nie byłoby dużo lepsze od ich haniebnego zachowania.
Albo prawie wszystkie, zreflektowała się szybko w myślach, nie wyobrażając sobie nawet, jakie zasady wynosili z domów Weasley'owie.
Odstawiła kielich i nieśpiesznie wybrała jeden z losów, zastanawiając się, jaki fragment przyjdzie jej przeczytać.
Evandra C. Rosier
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Smile, because it confuses people. Smile, because it's easier than explaining what is killing you inside.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Półwila
Sala balowa - Page 2 E0d6237c9360c8dc902b8a7987648526
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t578-evandra-lestrange https://www.morsmordre.net/t621-florentin#1749 https://www.morsmordre.net/t629-evandra#1794 https://www.morsmordre.net/t1074-sypialnia-evandry#6552 https://www.morsmordre.net/t4210-skrytka-bankowa-nr-5#85655 https://www.morsmordre.net/t982-evandra-lestrange#5408

Strona 2 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Sala balowa
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach