Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Targ uliczny na Portobello Road
AutorWiadomość
Targ uliczny na Portobello Road [odnośnik]17.02.16 3:36
First topic message reminder :

Targ uliczny na Portobello Road

★★
Targ przy Portobello Road otwarty jest w każdy dzień tygodnia. Można natknąć się tutaj na różnych artystów i lokalnych, mocno ekstrawaganckich, mieszkańców, choć bez wątpienia nie uświadczy się tłumów. Zainteresowanie oferowanymi towarami czy usługami jest dużo mniejsze niż niegdyś, gdy stolicę zamieszkiwali nie tylko czarodzieje, a na targu można było znaleźć głównie wytwory mugoli. Stragany rozlokowane są po dwóch stronach wąskiej, aczkolwiek długiej, bo prawie dwumilowej ulicy Portobello Road, biegnącej do samego serca kolorowego Notting Hill; część z nich jest pusta i porzucona, część została rozebrana, wszak po przejściu targu w ręce czarodziejów nie ma tutaj aż tylu wystawców, by zajęli wszystkie stanowiska. W zależności od dnia pojawiają się tu różni wystawcy - przykładowo w każdy piątek odbywają się wyprzedaże magicznych rzeczy używanych, w tym szat najróżniejszych krojów i barw, natomiast w soboty odnaleźć tu można całe narzecza antyków, począwszy od mebli, a kończąc na mniejszych szpargałach. W powietrzu unosi się zapach świeżego pieczywa i wypieków, curry i pomarańczy, a także kredek i farb nielicznych artystów, którzy akurat tworzą coś na chodniku.
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.03.22 20:32, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Targ uliczny na Portobello Road - Page 10 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Targ uliczny na Portobello Road [odnośnik]22.01.21 17:54
Rigel wyczuwał, że “handlarz” będzie chciał od razu przejść do rzeczy. Może dlatego, że prawdopodobnie miał kolejne zlecenia, które nie mogły czekać, albo wolał nie kusić losu, dostarczyć, co trzeba i zniknąć. Jednak Black wolał poprowadzić rozmowę tak, jak robi to zawsze - miło i uprzejmie.
Jego matka zawsze twierdziła, że prawdziwą wizytówką szlachcica powinno być dobre wychowanie i prezentowanie go niezależnie od osoby czy sytuacji. Rigel się tego trzymał i w pewnym sensie zrobił z tego swoje motto życiowe. Ale domyślał się, że nie każdy z kim miał, lub będzie mieć do czynienia, miał podobne spojrzenie na życie. Szczególnie jeśli ta osoba szlachcicem nie była.
Mimo wszystko zrobiło mu się przez tę odpowiedź trochę smutno, choć postarał się to ukryć. Postarał się utrzymać uśmiech i skinął głową.
-Doskonale. - sięgnął ręką do kieszeni, aby wyjąć sakiewkę z monetami. - Czy mógłby Pan przybliżyć mi, w jaki sposób najlepiej to… khm, przyjmować? Przyznam, że słyszałem wiele opowieści, lecz wątpię w niektóre z nich.
Black rzeczywiście nasłuchał się od różnych znajomych o tym specyfiku. Jedni chwalili sobie efekty wizualne, jakich doznawali po zażyciu mikstury, inni pełne i niespotykane wcześniej poczucie wolności, jeszcze inni po prostu mówili, że byli szczęśliwi. Jedyny problem to sposób przyjmowania. Jedni mówili - podgrzać eliksir. Inni - schłodzić. Jeszcze inni radzili porządnie zaciągnąć się tym… specyficznym “morskim” zapachem, a dopiero później pic. Dla własnego bezpieczeństwa młody Lord wolał się dopytać, jak to powinno w końcu być. Nie chciał mieć żadnych niespodzianek podczas rytuału, czy innego magicznego eksperymentu. No bo jak on to matce wytłumaczy, jeśli służba znajdzie go zarzyganego, nieprzytomnego, zawiniętego jedynie w prześcieradło pośrodku pokoju w otoczeniu jakiś podejrzanych drewnianych masek, kamieni z symbolami, szmacianych lalek, kawałków patyków czy innych tego typu dziwactw? Albo, co gorsza, jak on to ojcu wytłumaczy, kiedy ten weźmie go później na dywanik...
-Oczywiście, jeśli to nie problem i w żaden sposób nie koliduje z Pańskimi planami na najbliższe minuty dzisiejszego dnia... - po chwili dodał ostrożnie, wyciągając odliczoną sumę i podając ją mężczyźnie. Wolał nie robić sobie problemów i też nie pokazywać wprost, że nie ma zielonego pojęcia, co dalej z tą Złotą Rybką robić. Nie chciał wyjść na mięczaka i żółtodzioba.


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 17
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Targ uliczny na Portobello Road [odnośnik]23.01.21 23:33
Na liście jego priorytetów nie było uszczęśliwianie znanej dla ogółu szlachty, jednakże postać młodego Blacka w pewien sposób wyrywała się z całego tego obrazka. Drgnięcie na twarzy, które było reakcją widoczną równie mocno, co uderzenie kogoś w twarz nie obeszło się bez uwagi ze strony metamorfomaga. Nie był jednak na tyle bezwzględnym, żeby wzruszyć ramionami i odejść w swoją stronę, pozostawiając pytania ciemnowłosego wiszące w eterze. W pewien sposób nawet chciał mu pomóc, ale nie wiedział jak ugryźć ten temat. Wydawało się, że każdy pomysł nie był wystarczająco dobry, żeby odwieść młodzieńca od zażycia narkotyku.
- Jedna sztuka, jedna dawka. Można mniej, nigdy więcej. Pijesz i odlatujesz. Nie ma tym zbyt dużej filozofii. - poinformował młodziaka, który chyba nawet nie był świadom tego, że kupowany przez niego towar to magicznie przyrządzone płyny. Jego powieki lekko się zawęziły, kiedy tamten sięgał po sakiewkę, bo przecież nie do końca było wiadomo, czy chłopak nie miał zamiaru go zaraz przekląć pomimo tego, że z oczu dobrze mu patrzyło. Być może zbyt dobrze, żeby Weasley mógł mu uwierzyć, zbyt dużo naczytał i nasłuchał się o tych wszystkich występkach ze strony przeklętych bogaczy.
Wyciągnął rękę, przyjmując monety, które oczywiście się zgadzały. Adekwatnie do swoich słów wyciągnął pięć fiolek z wewnętrznej kieszeni płaszcza, przekazując mu małe fiolki o mętnym, złotawym odcieniu. - Miesiąc przerwy pomiędzy kolejnymi sesjami. - poradził mu zwyczajnym mruknięciem. Była to jedynie mała przestroga dotycząca uzależnienia, które bardzo szybko łapie w swoje sidła tak początkujących... ćpunów? Metamorfomagowi, aż zrobiło się słabo na myśl, że właśnie pozwalał liczbie narkomanów na zwiększenie swojej liczby. Z drugiej strony miał świadomość tego, że młodziak zawsze mógł trafić gorzej i wziąć towar skrajnie tragiczny! Odwrócił się bokiem do Blacka, ostatni raz zerkając w jego stronę.
- Pierwszy raz? - proste i łatwe komunikaty były czymś charakterystycznym dla mruka, który nawet nie powinien interesować się dalszym losem Rigela. Weasley miał jednak w sobie zbyt wiele czystej moralności, żeby pozwalać tak młodemu chłopakowi, który miał potencjał na przedawkowanie i zwyczajne wykończenie zarówno siebie, jak i najbliższego otoczenia. Przecież każdy miał osobę, która płakałaby krokodylimi łzami w tęsknocie za straceńcem.


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję

Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Re: Targ uliczny na Portobello Road [odnośnik]24.01.21 1:13
Zasady zażycia Złotej Rybki były jednak o wiele prostsze, niż to, w jaki sposób cały proces przedstawiali jego znajomi. Ciekawe, w takim razie, czy próbowali go zrobić w balona, czy sami zostali wcześniej oszukani, a teraz tylko utrudniają sobie życie, zamiast po prostu to wypić i cieszyć się efektami?
Chyba będę musiał im powiedzieć, że robią coś zdecydowanie nie tak, jak jest napisane w instrukcji. Cóż.
-Aha. Rozumiem. A czy… Jak długo utrzymuje się efekt? Tak mniej więcej, oczywiście, bo rozumiem, że każdy organizm może reagować na swój sposób.
Udało mu się dostrzec tę specyficzną reakcję na twarzy mężczyzny, kiedy sięgnął do kieszeni po monety, jednak nie do końca rozumiał, czy zrobił coś nie tak… Czy może już kiedyś u kogoś innego widział taką sakiewkę - piękną, z czarnej skóry, ozdobioną delikatnym wzorem srebrnych gwiazdozbiorów? Chociaż... Nie, to niemożliwe. Ten przedmiot był jedyny w swoim rodzaju - wykonany specjalnie na zamówienie i podarowany Rigelowi na urodziny przez jego ukochanego brata Alpharda.
-Rozumiem, że lepiej nie pytać, co się stanie, jeśli eliksir zostanie spożyty częściej? - spróbował zażartować, żeby trochę rozładować atmosferę. Oczywiście, Black nie planował przekraczać wyznaczonego czasu, jednak był niesamowicie ciekaw, jak ciało człowieka reagowałoby na przedawkowanie. Jakie byłyby objawy? To była bardziej ciekawość naukowca, który w końcu dorwał się do źródła wiedzy i bardzo chciał spróbować wydobyć z niego tyle informacji, ile się uda. Chociaż w tamtym momencie jego pragnienia poznawcze zażarcie walczyły z obawą, czy nie przekracza jakiejś granicy - nie nadużywa cierpliwości handlarza.
-Tak się składa, że owszem. To będzie pierwszy raz. Wcześniej nie miałem okazji… - Przed profesjonalistą niczego nie da się niczego ukryć. Rigel przygryzł dolną wargę. - Obcować z tego typu specyfikiem.
Black wziął do rąk zakupione fiolki, przyglądając się przelewającej się zawartosci. Jej kolor był piękny, chociaż większość ludzi określiłoby go słowem “nieapetyczny”. Rigelowi jednak przypominał złote piaski pustyni, jakie swoimi opowiadaniami o podróżach malował Bojczuk. Już nie mógł się doczekać, aż sprawdzi, jak będzie mienił się w świetle słońca.


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 17
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Targ uliczny na Portobello Road [odnośnik]25.01.21 18:43
Przez chwilę zastanawiał się, czy przypadkiem nie wychodził jako pokrzywdzony z całego tego zamieszania związanego ze sprzedażą, bo przecież wcześniej nikt go nie pytał o zażywanie. Nawet jeśli pytali, to Weasley miał wystarczająco dużo oleju w głowie, żeby szybko zniknąć z widoku i zatopić się w tłumie przechodniów, a tutaj? Patrząc na młodego arystokratę, który nie dość, że zamiast kupować w bardziej znajomym środowisku, czerpał z zasobów metamorfomaga. Wcale nie pomagały jego ufne, nieco zbyt rozważne oczyska, wręcz przeciwnie - serducho rudzielca zwyczajnie miękło. Właśnie dlatego starał się unikać spojrzenia młodego bogacza, który miał w twarzy coś nieuchwytnego, co zmuszało Weasleya do większego współczucia niż nienawiści.
- Ciebie może trzymać dłużej niż przeciętnie. Obstawiałbym od świtu do południa. - zwykle nie udzielał tak wielu informacji, ale zwykle też nie brał udziału w handlu z tak dystyngowanymi postaciami. Zazwyczaj ograniczało się to do osób aspirujących do wyższych sfer, czy też tych działających w ich okolicach. Przewidywań, dlaczego wciąż rozmawiali, mogło być wiele, a jednym z nich pewnie była kultura oraz ogłada, z jaką Black zwracał się do metamorfomaga. Dobrze czasem było oderwać się od brudnego języka i zachowania, co w tej konkretnej sytuacji może nawet nie było zbyt rozważne.
Niestety w przeciwieństwie do swojego rozmówcy, Weasley nie miał w zwyczaju żartować z takiego ryzyka, dlatego szybkim ruchem obrócił głowę w jego kierunku. Poważny wyraz twarzy oraz zmarszczone brwi mówiły same za siebie, co w rzeczywistości sądzi na temat choćby próby rozważania o częstszym dawkowaniu. Mimo to nie przywołał na twarz żadnego z wyrazów obrzydzenia, czy też złości, bo przecież nie było to jego zdrowie, choć należy przyznać, że w jego głowie kłębiło się wiele myśli dotyczących właśnie tejże transakcji.
- Tak, głupio się pytać. - odpowiedział posępnie, nawet nie starając się obierać słów w mniej buńczuczne i ostre. Jako postać Remiego musiał być mocny, choć w rzeczywistości nawet nie panował nad swoim językiem, ponieważ zależało mu na tym, żeby nikt nie wykończył się od jego towaru. Dobrze wiedział, że jego działalność nie była zbyt praworządna, jednakże na tyle jak bardzo był w stanie, starał się odpowiednio dobierać klientów. Przypadek Blacka był beznadziejny. - Ogółem to nic dobrego. - doprecyzował zwięźle, nawet nie starając się opowiadać, cóż takiego miał na myśli. Czasem wyobraźnia sama podsuwała mroczne pomysły, choć w tym przypadku Weasleyowi zwyczajnie odechciało się mówić, bo jeszcze by go przekonał do częstszego spożytkowania! I właśnie wtedy wpadł mu do głowy 'genialny' pomysł.
- To niedobrze tak samemu próbować. - mruknął pod nosem, bardziej do siebie niż ciemnowłosego. Gdyby był w stanie mieć chłopaka na oku, z pewnością spałoby mu się o wiele łatwiej! - Jest taki gość, co pomaga przy pierwszych razach. Dobry człowiek czuwa nad takimi... - zaczął powoli, bacznie obserwując twarz Blacka, którego właśnie omal nie wyzwał od ćpunów. Ostatnie czego potrzebował to obrażony szlachcic, który zna twarz jednego z jego alter ego. - Mogę dać kontakt, to coś dopomoże. - mówiąc to, uciekł gdzieś wzrokiem na bok, bo przecież mówienie o sobie nie było na jego porządku dziennym!


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję

Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Re: Targ uliczny na Portobello Road [odnośnik]25.01.21 23:10
Znów uważnie słuchał tego, co mówił mu mężczyzna. Cieszył się, że dostał tyle cennych informacji i czuł się moralnie gotowy na wszelkie ewentualności. Już nie mógł się doczekać, kiedy wyruszy w Podróż w głąb siebie, zwalczy trucizny, utrzymujące iluzje ego i w końcu połączy się ze wszechświatem, osiągając stan idealnej pustki.
Fiolki schował ostrożnie do wewnętrznej kieszeni marynarki, po czym parę razy je poprawił, żeby mieć pewność, że będą tam bezpieczne i nic im się nie stanie po drodze. Nie mógł pozwolić temu cennemu płynowi się zmarnować.
Zauważył tę drobną zmianę w sposobie wypowiedzi handlarza. Coś znowu było nie tak. Rigel znowu wyjrzał na ulicę, patrząc, czy nikt ich nie obserwuje. Na szczęście nikogo nie zauważył… W takim razie - co się stało? Może jego pytania spowodowały, że mężczyźnie przypomniało się coś smutnego, związanego z przedawkowaniem? Blackowi zrobiło się niemiłosiernie głupio, dlatego szybko powstrzymał swoje chęci drążenia tematu dalej.
-Proszę wybaczyć, jeżeli czymś Pana uraziłem. Nie chciałem być nieuprzejmy, - spuścił wzrok i skupił się na swoich butach - wypucowanych na tyle, że można się było w nich przejrzeć jak w lustrze. Tuż obok znajdowały się buty handlarza. Poprzecierane, odbarwione w paru miejscach. Ewidentnie znoszone do granic możliwości. Ile rzeczy widziały te buty? Ile historii mogłyby opowiedzieć, jeśli tylko miałyby taką możliwość? Może one znały prawdę, co dokładnie się stało w życiu tego mężczyzny, że tak zareagował na pytania i tematy, jakie poruszył Rigel?
Handlarz ponownie go zaskoczył, proponując kontakt do osoby, która mogłaby pomóc Blackowi, podczas pierwszej podróży.
-Na prawdę? Oh, tak, poproszę! - szybko ściszył głos, żeby nie przyciągać zbędnej uwagi. - Byłbym bardzo wdzięczny… Proszę powiedzieć cenę tylko.
Chłopak był przekonany, że ta wiedza również kosztuje i był gotów zapłacić ile trzeba, żeby ją otrzymać.
Tak zwany “Przewodnik” był osobą bardzo cenną, towarzyszącą Podróżnikom od zarania dziejów. Mógł poprowadzić ich odpowiednimi ścieżkami, żeby osiągnęli to, w jakim celu wyruszyli w podróż, a nie zagubili się w gąszczu złych dróg. Black nie sądził, że takie osoby w ogóle da się spotakć Londynie...


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 17
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Targ uliczny na Portobello Road [odnośnik]26.01.21 11:25
Być może był głupi, bardzo głupi, wyskakując z taką propozycją dla młodzieńca, jednakże jego paranoiczny umysł był w stanie wyobrazić sobie milion straszliwych sytuacji, w których to młodzieniec wylądowałby bez jego interwencji. Nie raz słyszało się o młokosach, które myśląc o wspaniałej podróży wychodziły naprzeciw nieznajomemu diabelstwu. Dystyngowany Black miał zdecydowanie zbyt dużo potencjału na zmianę całego postrzegania bogaczy. W pewnym sensie Weasley trzymał się nadziei, że młodzieniec zdoła przywrócić myślenie o każdym człowieku jako równym sobie lub choćby będzie sprawiać takie wrażenie! Metamorfomag dobrze wiedział, że były to płonne i bardzo kruche myśli, jednakże jego sposób myślenia zwyczajnie nie pozwalał na skreślenie ciemnowłosego na straty, tym bardziej, że chłopak wykazywał bardzo dużą dozę kultury niezależnie od rozmówcy, a to był już pewien krok.
- Tia – mruknął pod nosem, zbywając chłopaczka tylko i wyłącznie ze względu na chęć zwiększenia dystansu od jego ciemnych myśli. Nawet nie zorientował się, że był nieuprzejmy, w ciele Jeremiego, kiedy patrzył na cały świat niemalże o 10 centymetrów wyżej niż normalnie, małomówność, ordynarność i bezpośredniość były czymś naturalnym. No dobra, to ostatnie zawsze akompaniowało każdej, nawet oryginalnej postaci Weasleya.
Zachwyt słyszalny w pośpiechu i nagle przyciszonym tonie ze strony Blacka potwierdził tylko obawy Uriena. Rigel ewidentnie starał się zażyć to obrzydlistwo tylko we własnym towarzystwie, co znacznie pogorszyłoby jego sytuację. Metamorfomag nie był zbyt biegły w zażywaniu wszystkich środków odurzających, jednak miał pewną wiedzę oraz ‘podstawowe przeszkolenie’, dlatego wiedział, że zdoła mu dotrzymać kroku nawet bez dodatkowych dopalaczy. Nie na jego miejscu było pozwalanie sobie na ucieczkę od czujności i rzeczywistości, która potrafiła czasem mocno zaskoczyć, jak choćby teraz. Weasley nawet nie pomyślał o tym, że za samą informację mógł wyciągnąć co nieco od młodzieńca i gdyby nie był pod tą konkretną twarzą odpuściłby sobie tę propozycję pozyskania jakieś kwoty. Niestety obracanie się w konkretnych kręgach oraz przyzwyczajenie środowiska o własnym oportunizmie, musiał wyciągnąć co nieco od młodego bogacza, inaczej podejrzanym byłoby dawać poufne informacje ze zwyczajnej dobroci. Portowcy i nędzarze tak nie działali.
- Trzy sykle za miejsce, trzy za umówienie spotkania. – stwierdził bez ogródek, uznając to za dobrą cenę swojego czasu, który będzie musiał spędzić pod inną postacią, żeby tylko przypilnować młodziaka. W domyśle odciągnie jeszcze konkretną kwotę przy samej sesji, jednakże to zdawało się zbyt oczywiste, żeby w ogóle o tym wspominać.
Weasley nie miał pojęcia, że młodzieniec zrozumiał jego słowa w sposób bardzo patetyczny i wymyślny, gdzie on jedynie chciał przypilnować ciemnowłosego, żeby tylko się nie zaćpał. Zostało mu tylko urzeczywistnić cały swój plan ‘ocalenia’, nieświadomego mocy narkotyku, chłopaczka.


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję

Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Re: Targ uliczny na Portobello Road [odnośnik]26.01.21 19:25
Z radością ponownie sięgnął do sakiewki, aby wyjąć srebrne monety i podać je mężczyźnie.
-Bardzo dziękuję! Nawet nie wie Pan, jak bardzo jestem wdzięczny. - powiedział już szeptem, ale nadal podekscytowany.
Z przewodnikiem na pewno będzie czuł się bezpiecznie podczas podróży. Możliwe, że nawet zobaczy więcej, niż jeśliby wybierał się w drogę sam. Może ta osoba będzie mieć więcej informacji i wiedzy, na co zwracać uwagę podczas transu, jak sprawić, żeby zapamiętać wizję ze szczegółami, aby później móc nad nią popracować. Obraz? Tekst w formie strumienia świadomości? Rzeźba z gliny? Mimo że Rigel nie był uzdolniony manualnie - przynajmniej miał świadomość tego, że wszelkie próby nauczenia go czegokolwiek z klasycznych sztuk, kiedy jeszcze był dzieckiem, kończyły się zupełną klęską... ale może dzięki substancjom uda mu się odkryć w sobie jakiś talent w tej dziedzinie? Kto wie? Może nawet zacznie lubić sport?
Najważniejszą kwestią jednak pozostawała podróż w te rejony, które odpowiadały za jego… bycie popsutym. Był przekonany, że kiedy zobaczy, w czym tak naprawdę leży problem, będzie mógł się z uporać. Raz na zawsze. I dalej już prowadzić normalne życie - bez strachu, wstydu i brudnych, obrzydliwych myśli, za każdym razem, kiedy widział jakiegoś przystojnego mężczyznę.
-Tak, bardzo proszę nas umówić. Jeśli byłoby miejsce w przeciągu paru dni, a Pan miałby możliwość zorganizowania spotkania, bardzo proszę dać mi znać. Tak... jak zawsze. - jeszcze ściszył głos. - Standardowym sposobem komunikacji.
Black nie chciał już zatrzymywać handlarza. Widział, że z każdą sekundą ich rozmowy, ten zasępia się coraz bardziej i staje się… jakby nieobecny? To nie wróżyło nic dobrego, ale Rigel był na tyle dobrze wychowany, że wolał nie wtykać nosa w nie swoje sprawy.
-Bardzo dziękuję jeszcze raz i będę czekać na wiadomość. - uśmiechnął się promiennie. - Życzę Panu miłego dnia i udanych interesów.
Pożegnał się skinieniem głowy, uniósł kapelusz, jeszcze raz się rozejrzał, czy “teren był czysty”, po czym jak gdyby nigdy nic ruszył w stronę skrzyżowania najbliższych ulic.

/ztx2


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 17
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647

Strona 10 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10

Targ uliczny na Portobello Road
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach