Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Sala centralna
AutorWiadomość
Sala centralna [odnośnik]20.02.16 16:05
First topic message reminder :

Sala Centralna

★★★
W Sali Centralnej poza zwyczajową sztuką zamknięta w złote ramy można też doświadczyć swoistego rodzaju spektaklu, który odbywa się tutaj przy udziale tych magicznych dzieł. Raz dziennie obrazy zamieniają się miejscami by tego dokonać wszystkie unoszą się przez co wirując pod sufitem odnajdują dla siebie nowe miejsce. Całość trwa tylko chwilkę, ale uczestniczenie w tym doświadczeniu zdecydowanie przynosi uśmiech na twarz.
Do Sali centralnej można dostać się z Sali zachodniej, z niej zaś można się można do sal: zachodniej, północnej i wschodniej. Na środku pomieszczenia ustawiona została podłużna ławeczka, na której można odpocząć, lub położyć się by podziwiać namalowany na suficie fresk przedstawiający I Wojnę Czarodziejów.


[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.03.22 21:11, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala centralna - Page 4 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Sala centralna [odnośnik]29.03.19 18:54
The member 'Benjamin Wright' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 46
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala centralna - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala centralna [odnośnik]29.03.19 20:41
Transmutacja zawsze była dla niego najciekawsza. To było coś bardziej finezyjnego niż brutalna siła uroków, coś zdecydowanie odmiennego także od jasnej mocy, którą emanowała obrona przed czarną magią. Każda z tych dziedzin była wyjątkowa na swój sposób, ale transmutacja była szczególna. Była trudniejsza. Umiejętność przeistoczenia jednego przedmiotu w drugi wymagała zrozumienia wielu mechanik, nie tylko odpowiedniego machnięcia ręką i wymówienia inkantacji. I nawet będąc dość biegłym w tej sztuce, Lucan nigdy nie czuł się zbyt pewnie. Pomijając już samą kwestię anomalii, które mogły zakłócić działanie zaklęcia, zawsze coś mogło pójść nie tak.
Tym razem jednak jego talent się sprawdził. Kiedy Abbott zakończył inkantację, ściana zaczęła się zmieniać, na jej powierzchni powstał najpierw zarys drzwi - a następnie uformowały się w pełni. Proste, drewniane, z mosiężną klamką. Lucan pozwolił Benjaminowi przejąć stery. Nie cieszył się przedwcześnie, poprzednim razem także szło im bardzo dobrze, aż do czasu kiedy żaden nie był w stanie przekonać mumii, żeby jednak powróciła do swojego sarkofagu. Był zły, ale pewnie byłby jeszcze bardziej rozjuszony, gdyby widział, że konsekwencje tamtego spotkania, będą mu towarzyszyć jeszcze co najmniej przez dłuższy czas. Dlatego też podążył za gwardzistą ostrożnie, trzymając różdżkę w pogotowiu, będąc gotowym na odparcie ewentualnego ataku, którym mogłaby pragnąć uraczyć ich sama anomalia. I szczerze powiedziawszy, kiedy wszedł do głównej sali, zamkniętej przez patrol kontroli magicznej, jego serce lekko zadrżało - może nie tyle z trwogi, co ze smutku. Jako szlachcic zawsze miał do czynienia ze sztuką i wiedział, że ta galeria wystawiała zawsze piękne arcydzieła. Melania czasami wyciągała go do takich miejsc, aby mogli je popodziwiać wspólnie. Ona szczególnie interesowała się światem płócien, farb i pędzla, on tylko oglądał - ale nawet jemu zrobiło się zdecydowanie nieswojo.
- No dobrze - mruknął, unosząc swoją różdżkę i dołączając do inkantacji, które rozpoczął Ben. Anomalia wciąż wibrowała w powietrzu, czuł ją wokół siebie, ale przy odrobinie szczęścia i umiejętności za chwilę miał tu być spokój.

Ben już odwalił robote ale rzucam i tak. Bo kazał


We carry on through the stormTired soldiers in this war
Remember what we're fighting for


Lucan Abbott
Zawód : Znawca prawa, pracownik Służb Administracyjnych Wizengamotu
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
If you can't fly, run
If you can't run, walk
If you can't walk, crawl!
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t6172-lucan-havelock-abbott https://www.morsmordre.net/t6437-loki#164163 https://www.morsmordre.net/t6439-obys-nie-mial-zatargow-z-prawem#164173 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-rezydencja-abbottow https://www.morsmordre.net/t6547-l-h-abbott
Re: Sala centralna [odnośnik]29.03.19 20:41
The member 'Lucan Abbott' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 38
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala centralna - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala centralna [odnośnik]29.03.19 21:24
Przeżywał deja vu; przed kilkudziesięcioma minutami walczył już przecież z anomalią w muzeum, w Domu Petriego, z całych sił próbując przekonać niesforną mumię do powrotu do sarkofagu. Bezskutecznie, zawiódł z kretesem, a wspomienia porażki nie pomagały w skupieniu. Mimo wszystko próbował wykrzesać z siebie jak najwięcej magii, spokoju, mocy; każdego okrucha dobra, który pomógłby ustabilizować tętniącą chaosem anomalię. Powoli - udawało im się to. Farby zaczęły powracać na swoje miejsca a obrazy powoli przypominać pierwotną postać, w której to wyszły spod pędzla malarza. Sceny przedstawione na malowidłach już nie nakładały się na siebie, kontury stały się wyraźniejsze a barwy - soczyście intensywnie. Nawet ktoś tak niezaznajomiony ze sztuką jak Benjamin orientował się, że anomalia powoli kładła po sobie uszy niczym niegrzeczne smoczysko, pozwalając się delikatnie pogłaskać.
Chwilowo, wystarczyło bowiem drobne potknięcie, by znów boleśnie przekonali się na własnej skórze o sile drzemiącej w czarnomagicznych epicentrach. Burczenie i bulgotanie w żołądku mało delikatnie o tym przypominało. Benjamin zawziął się jednak i uważnie rozejrzał dookoła w poszukiwaniu czegoś, co wymagało naprawy; postawienia kropki nad i, upewnienia się, że nie przegapili żadnego elementu. Od razu w oczy rzucił mu się obraz znajdujący się na środku sali. Morski pejzaż, trochę szarawych skałek różnego rozmiaru, ciemna zieleń lasu na horyzoncie. Scenka rodzajowa, upalne lato na brytyjskim wybrzeżu: przynajniej tak sądził, bowiem farby zlały się w dziwne strużki a sam obraz emanował drżącą energią. - Trzeba to poprawić - powiedział cicho Wright, pochylając się nad płótnem. Zupełnie nie wiedział, co ma robić, ale ta cała sztuka nie mogła być chyba aż tak trudna? Zacisnął wargi i sięgnął po pędzel, próbując naprawić malowidło. Tu jedno pociągnięcie, tu drugie; włosie rozpłaszczyło się na pergaminie, ale niezbyt się tym przejmował, dalej dając ujście swemu talentowi. Podkreślił linię horyzontu, naprawił też kontur łódki oraz dodał białe grzywy fal: a wszystko w dziecięcym niemal skupieniu. Cóż, już raz tej nocy zabłysnął żenującymi popisami - może wyczerpał już limit pecha?

| malarstwo 0


Make my messes matter, make this chaos count.
Benjamin Wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 33
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala centralna - Page 4 2548bf6970f74d0d9594e17b72bc2037
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright
Re: Sala centralna [odnośnik]29.03.19 21:24
The member 'Benjamin Wright' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 29
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala centralna - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala centralna [odnośnik]30.03.19 9:05
Szło im dobrze - Lucan mógł to nie tylko wyczuć, ale także poczuć. Obserwował z uwagą, jak farby powoli wracały na swoje miejsce. Jezioro farby utworzone w sali systematycznie się osuszało, wpływając w ramy obrazów i tworząc arcydzieła sztuki, które zdecydowanie bardziej pasowały do tego miejsca, niż puste, smętne płótna. To był widok naprawdę niezwykły, choć także odrobinę niepokojący. Przypominało to trochę obserwowanie filmu puszczonego od tyłu lub bycie świadkiem aktu twórczego w wykonaniu jakiegoś niewidzialnego, upiornego artysty. Nim się Lucan zorientował, mógł już opuścić różdżkę - wszystkie płótna wiszące na ścianach znów prezentowały światu swoje piękne oblicza. Nałożona na nie farba wpłynęła na swoje miejsce i grzecznie zastygła, tworząc w ten sposób arcydzieła. Był pewien, że nawet Melania byłaby zachwycona tymi obrazami.
Jedynym wyjątkiem był ten jeden konkretny obraz, który zwrócił już uwagę Benjamina. Abbott spojrzał na morski pejzaż, nad którym Wright postanowił się już poznęcać.
- Nie wygląda to dobrze - mruknął lekko skrzywiony. Trochę się martwił, bo starania gwardzisty nie przynosiły oczekiwanych rezultatów - farba zaczęła znów powoli kapać, zupełnie jakby ponownie chciała spłynąć w całości na podłogę. Wyglądało na to, że groziła im ponowna klęska - Czekaj, może ja spróbuję - powiedział głośno. Przejął od Benjamina pędzel. Sam nie znał się na malarstwie ani w ząb, czasami tylko zdarzało mu się obserwować, jak to Melania znęca się nad swoimi farbami, pędzlami i płótnami, a później Lucan chwalił ją, gdy prezentowała mu ukończone dzieło. Cofając się pamięcią do takich chwil, Abbott próbował przypomnieć sobie, jak dokładnie jego żona trzymała pędzel, jak przeciągała włosiem po płótnie. Był pewien, że lady Abbott a także oryginalny artysta tego dzieła na pewno wyśmieliby (albo raczej wściekaliby się za tę nieudolność i brak talentu) jego starania, ale on nie mógł się teraz rozpraszać podobnymi myślami. Wziął głęboki wdech i spróbował poprawić morski pejzaż, ostatnie dotknięte anomalią dzieło w głównej sali galerii.

Malarstwo 0


We carry on through the stormTired soldiers in this war
Remember what we're fighting for


Lucan Abbott
Zawód : Znawca prawa, pracownik Służb Administracyjnych Wizengamotu
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
If you can't fly, run
If you can't run, walk
If you can't walk, crawl!
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t6172-lucan-havelock-abbott https://www.morsmordre.net/t6437-loki#164163 https://www.morsmordre.net/t6439-obys-nie-mial-zatargow-z-prawem#164173 https://www.morsmordre.net/f204-dolina-godryka-norton-avenue-rezydencja-abbottow https://www.morsmordre.net/t6547-l-h-abbott
Re: Sala centralna [odnośnik]30.03.19 9:05
The member 'Lucan Abbott' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 58
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala centralna - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala centralna [odnośnik]30.03.19 10:10
Faktycznie, nie wyglądało to dobrze. Zamiast poprawić wygląd obrazu, działania Wrighta płynęły dość druzgocząco na jego estetykę. Linia horyzontu przypominała teraz zgniłozielone zawilgocenie, a białe bałwany na szczytach fal - pulchne kawałki pleśni. Ben nie ustawał jednak w próbach przywrócenia malowidła do czasów świetności, mocno zaciskał palce na pędzlu, a język prawie wydostał się poza bramę ust, jak wtedy, gdy miał kilka lat i tworzył wraz z Hanią i Josephem laurkę z okazji Dnia Czarownicy. Musiał jednak przynać się do porażki i z niechęcią oddał twórcze narzędzie Lucanowi. Był arystokratą, pochodził z szanowanego rodu, musiał chyba mieć jakieś lekcje malarstwa albo innego badziewia, zupełnie nieprzydatnego w codziennym znoju? Miał taką nadzieję, odsunął się więc o krok od obrazu, z napięciem śledząc jak Abbott próbuje naprawiać to, co zepsuła anomalia (i sam Wright). Trzymał za niego kciuki. - Tu na brzegu jeszcze, drzewko popraw - zasugerował dychawicznym szeptem - na drzewach akurat się znał i tylko w takim zakresie mógł pomóc mu odrestaurować obraz.
Byli tak skupieni na próbach uratowania dzieła, że nie zorientowali się w upływającym czasie - i w spływającej farbie olejnej. Skapywała z ram i tworzyła pod ich stopami kałużę magicznego kleju, uniemożliwiającego poruszanie się. Dopiero po niezwykle długiej chwili, gdy czarodziejska pułapka farb zdążła stężeć, brodacz zerknął w dół. - O psidwacza mać - mruknął w szczerym szoku. Próbował unieść jedną nogę, potem drugą; próbował zarówno siłą jak i sposobem, ale niestety, żadne rozwiązanie nie pozwoliło im uwolnić się z lepkiej, różnobarwnej kałuży farb. Również zaklęcia okazały się zbyt słabe, zostali więc uwięzieni. - Niech to szlag - dodał zrezygnowany, podnosząc wzrok na wspóltowarzysza niedoli. Nie mogli nic zrobić, pozostawało tylko czekać, aż służby kontroli magicznej, robiące wczesnoporanny obchód w tym miejscu, znajdą ich i zaprowadzą prosto do Tower. Przygnębiająca perspektywa, ale cóż robić. - Mam nadzieje, że przekonywanie strażników, żeby nas szybko wypuścili, wyjdzie ci lepiej niż słodzenie tej mumii - dodał, bez złośliwości, po prostu dzieląc się marzeniami o tym, że nie utkną w celi na cały tydzień.
A biorąc pod uwagę miny służbistów, którzy w końcu weszli do sali centralnej, były to marzenia płonne i naiwne.
Kilkadziesiąt minut później za Lucanem i Benjaminem zamykały się drzwi więziennej celi.

| ztx2


Make my messes matter, make this chaos count.
Benjamin Wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 33
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala centralna - Page 4 2548bf6970f74d0d9594e17b72bc2037
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright
Re: Sala centralna [odnośnik]31.03.19 22:10
23.11.


Kolejne anomalie. Julii najbardziej w pamięć wrył się biedny jednorożec, którego mroczna magia przeobraziła w potwora. Chyba właśnie przez to jak wielką miłością darzyła zwierzęta, ale to nie tylko to. Zwierzęta były bezbronne, niewinne, przerażone podczas gdy oni, czarodzieje mogli się jakkolwiek bronić.
Tu było jednak inaczej, choć tak na prawdę równie niebezpiecznie. Każda anomalia to zagrożenie, wszystkie niosą ze sobą przerażenia, robią krzywdę, mordują. Ludzie coraz częściej boją się po prostu wyjść z domu.
Marcy pierwszy raz od czasów Hogwartu spotkała na listopadowym spotkaniu i w sumie nie miało to dla niej znaczenia. Cieszyła ją każda nowa osoba w Zakonie, każdy nowy członek który pomoże walczyć z tym, co dzieje się z tym popapranym światem. Wydawała się jednak odpowiednią osobą na podobną wyprawę. Na pewno lepiej niż ona władała magią ofensywną i defensywną, Prewett była pod tym względem kompletnie bezbronna. No i na pewno lepiej znała się na włamaniach, choć w towarzystwie Brendana Julia już kilku dokonała.
Spotkały się w niedaleko muzeum. Miała na głowie kaptur osunięty lekko na twarz, ociekała wodą jak wszyscy w okolicy. Ludzi nie było z resztą wiele, nikt nie zwracał na nie uwagi.
- Hej. - odezwała się, kiedy Marcy znalazła się blisko i razem ruszyły do Muzeum, zakradając się w kierunku sali na temat której dało się usłyszeć przerażające plotki. Prewett milczała, poruszała się cicho nie chcąc ściągnąć im na głowę ochronę, czy kogokolwiek. Wiedziała, że Ministerstwu nie podoba się, kiedy ktoś niepowołany próbuje naprawiać anomalie i byłaby w stanie to zrozumieć. Byłaby - gdyby Ministerstwo samo działało cokolwiek w tym kierunku.
Wejście do sali było chronione. Julia uniosła więc trzymaną w prawej dłoni różdżkę i skierowała ją na ścianę przed sobą, zamierzając zrobić im nowe wejście, zanim ktoś niepowołany dostrzeże ich obecność.
- Porta Creare. - wypowiedziała cicho, acz wyraźnie w oczekiwaniu na efekt.


She sees the mirror of herself
An image she wants to sell,
To anyone willing to buy.
He steals the image in her kiss,
From her hearts apocalypse.
Julia Prewett
Zawód : Weterynarz
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Podczłowiek i nadczłowiek są podobni w tym, że żaden z nich nie jest człowiekiem.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Zwierzęcousty
 https://68.media.tumblr.com/f4ac4a87cc99f24b4e90825593c2f7b0/tumblr_oldf5boKP91uhjffgo1_500.gif
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t4231-julia-prewett https://www.morsmordre.net/t4525-poczta-julki#96302 https://www.morsmordre.net/t4523-julka-zaprasza#96300 https://www.morsmordre.net/t4527-skrytka-bankowa-nr-1093#96304 https://www.morsmordre.net/t4798-julia-prewett
Re: Sala centralna [odnośnik]31.03.19 22:10
The member 'Julia Ollivander' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 43

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Sala centralna - Page 4 ZuPLSZy
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala centralna - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala centralna [odnośnik]31.03.19 22:39
Czuła się tutaj właściwie jak... Obstawa. Ze swoimi umiejętnościami miała wspierać swoją magią umiejętności Julii, które w tym momencie dopełniały się. Ona była czymś na kształt... miecza? Ale sercem tej ekipy miała być szlachcianka. Marcella bardzo szanowała umiejętności pani Ollivander i wiedziała, że sobie poradzi. Dlatego zaproponowała jej współpracę. Cieszyła się, że z tak wieloma różnymi ludźmi mogła spotkać się ponownie na spotkaniu Zakonu. To właśnie było dla niej niesamowite - to, że pomagało tak wielu różnych ludzi, o różnych poglądach i innym pochodzeniu, każdy miał swoje pobudki. Zazwyczaj były one szlachetne, a jeśli nie, na tyle dobre, że umiała je akceptować. Naprawdę niesamowite...
- Dzień dobry... - Przywitała się łagodnie z Julią i ruszyła zaraz za nią, splatając ręce za sobą. Nie była pewna czy znajdą wspólne tematy do rozmowy, ale kobieta spoglądała na Ollivander analitycznie, zastanawiając się w jaki sposób ta spokojna, cicha dziewczyna była częścią lwej strony Hogwartu. Czemu Marcella nie? Nie, żeby narzekała na tym etapie swojego życia. Wiedziała już, że wiele się w niej zmieniło i w żółtym było jej nawet ładnie, jednak nadal w głowie miała swoją matkę, której nigdy nie poznała... Może była ona podobna do Julii? Spokojna, bystra i łagodna?
Gdy na końcu zaklęcia zapaliło się tylko światełko, ale nic się nie stało, Marcella spojrzała zaskoczona na Julię i już po chwili pojawił się strażnik. Wiedziała, że sama nie mogła rzucić tego zaklęcia, była transmutacyjnym nieudacznikiem. Strażnik podniósł naprawdę niezły raban i wezwał służby Ministerstwa, co momentalnie sprawiło, że Figg opadła kopara. Nie spodziewała się tego, w końcu... Miał przecież policjanta na miejscu, w czym był problem! Wiedziała jednak, że czeka je przynajmniej przesłuchanie, więc uniosła różdżkę w stronę Julii i rzuciła niewerbalnie zaklęcie Rugatio, by ukryć chociaż jej tożsamość. Sama miała zamiar jakoś to ograć.
Nie udało się. Okazało się, że na miejsce nie przybyła jednostka policyjna, lecz jakaś inna, nawet nie zapamiętała dokładnie jak się przedstawili. Próbowała się tłumaczyć, ale nic to nie dało... Chwilę później ona i babcia były w drodze do Tower.

| zt, zostałyśmy aresztowane


nim w popiół się zmienię, będę wielkim
płomieniem
Marcella Figg
Zawód : Rebeliantka
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
porysował czas ramiona
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t6925-marcella-figg#181615 https://www.morsmordre.net/t6971-arkady#183169 https://www.morsmordre.net/t6970-lelolelo-bagiety-jado#183167 https://www.morsmordre.net/f104-szkocja-kres-w-john-o-groats https://www.morsmordre.net/t6991-skrytka-nr-1723#183527 https://www.morsmordre.net/t6972-marcella-figg#183216
Re: Sala centralna [odnośnik]18.06.19 20:43
| kontynuacja (16 XII), PŻ: 200/220 (20 – tłuczone)

Nie był do końca pewien co tak właściwie wydarzyło się w Cukrowym Zakątku. Po naprawieniu kuchennych drzwi wszystko wydawało się przebiegać jak najbardziej po jego myśli. Lecz energia skumulowana w anomalii nie chciała współpracować. W połowie drogi wszystko zwróciło się przeciwko niemu. Czy tej nocy miał ponosić porażkę za porażką? Próba przelania w otoczenie czarnej magii sprawiła, że gniazdo anomalii nabrało bardziej drapieżnego charakteru, stało się nieprzychylne dla cudzej obecności w pobliżu. Magia okazała się bardziej zajadła od jego determinacji. Lord Avery, choć młodszy wiekiem, mógł jednak pochwalić się idealnym rozeznaniem w całej sytuacji. Tak jak Black poczuł, że coś już w początkowej walce sił poszło zdecydowanie nie tak, jakby potęga anomalii w piekarni była ponad ich siły. Obaj dopiero zaczęli kroczyć trudną i pełną wyrzeczeń ścieżką obieraną przez popleczników Lorda Voldemorta. Nawet jeśli Black został wtajemniczony wcześniej, to jednak nie dokonał jeszcze aż tak wielu rzeczy w imię Czarnego Pana. Musiał nauczyć się o wiele więcej, zgłębić jeszcze bardziej tajniki czarnomagicznej sztuki. Z ksiąg zdołał przyswoić wiele prawd, lecz teoretyczne aspekty nie mogły być wystarczające.
Nie mógł pozwolić sobie na żadne błędy, zamierzał też spróbować swoich sił przy kolejnej anomalii. Tym razem wiedział, że ryzyko ujęcia przez ministerialne służby będzie o wiele większe, ponieważ kolejne skupisko energii znajdowało się w miejscu publicznym, a więc zdecydowanie częściej monitorowanym. Perspektywa spędzenia kilku dni w Tower wcale nie była zachęcająca, ale nie mogła też odwlec go od podjęcia kolejnej próby ujarzmienia dzikiej magii.
W galerii sztuki nasza obecność może zostać łatwiej odkryta – zwrócił się do Doriana, przyglądając mu się krótką chwilę. Nie miał zamiaru go zniechęcać, wolał go zwyczajnie przestrzec przed konsekwencjami, nawet jeśli już wcześniej był ich świadom.
Kiedy stanęli wreszcie przed odpowiednią salą w galerii, Alphard od razu dostrzegł, że drzwi zostały niezwykle skutecznie zablokowane. Musieli zatem stworzyć dla siebie nowe. Znał zaklęcie z dziedziny transmutacji, które mogło im w tym pomóc. Skierował swą różdżkę w stronę ściany, w której chciał utworzyć dla siebie i towarzysza przejście. – Porta Creare – wypowiedział inkantację cicho, a jednak pewnie.
Alphard Black
Zawód : specjalista ds. stosunków hiszpańsko-brytyjskich w Departamencie MWC
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
step between the having it all
and giving it up
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t5607-alphard-black https://www.morsmordre.net/t5622-tezeusz#131593 https://www.morsmordre.net/t5621-black-hole-in-your-soul https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t5636-skrytka-bankowa-nr-1378 https://www.morsmordre.net/t5637-a-r-black
Re: Sala centralna [odnośnik]18.06.19 20:43
The member 'Alphard Black' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 4

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Sala centralna - Page 4 HXm0sNX
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala centralna - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Sala centralna [odnośnik]18.06.19 23:26
Prawdopodobnie, powinien zacząć czuć frustrację. Działania, które do tej pory podejmowali, kończyły się niefortunna porażką. Być może mniej zależało od ich umiejętności, więcej od niestabilności anomalii, ale Dorian czuł, że gdyby w jego władzy znajdowała się większa moc, wszystko poszłoby skuteczniej.
Prawdopodobieństwo, że analogia myśli odnalazłaby się w umyśle towarzysza, była bardziej niż możliwa. Animagiczne nawyki sprawiały, że mimowolnie obserwowała zmieniające się na obliczu rozmówcy cienie, powoli, ucząc się tajemnej sztuki sczytywania emocji. Avery wiedział, że daleko było mu do mistrzostwa, ale nie zaniedbywał umiejętności.
Moc, którą zdążył poczuć w ostatnim z odwiedzonych miejsc, różniła się od wrażeń, jakie otrzymał podczas pierwszej naprawy. Ale musiało być tak, jak mówił Black - każda ze skupisk anomalii żyła własnym życiem. I różniły się od siebie, indywidualnością, inną od pozostałych. A mimo to, Czarny Pan zdołał znaleźć sposób by okiełznać każdą.
Nieco mocniej zacisnął obleczone w rękawice dłonie. Do jednej przełożył różdżkę, obserwując nowe miejsce, do którego się zbliżyli. Galeria sztuki. Zdawało mu się, że kiedyś znalazł się w jego progach na jednej z wystaw, do której został zaproszony. Nie pamiętał tylko powodu, dla którego chciał, czy też musiał się pojawić - Rozumiem - skinął głową, stawiając kroki nieco bardziej miękko, chociaż wysokie oficerki obleczone obcasem jeździecki, wydawały charakterystyczny, chociaż tłumiony dźwięk.
Bystre oko szlachcica przesuwało się przez pogrążone w cieniu ściany i wystawione ekspozycje. Ich cel znajdował się jednak ukryty, w centralnej sali, pozbawionej - tymczasowo - stabilnego wejścia. Dorian wstrzymał działanie i kroki, zatrzymując się tuż za arystokratą, gdy dostrzegł gest towarzysza. Obserwował mgnienie mocy, która jednak nie zmaterializowała celu. Magia rzeczywiście bywała kapryśna, nie mówiąc o natężeniu towarzyszących im anomalii. Zrównał się z czarodziejem i sam uniósł różdżkę, sięgając wolą do bijącej we krwi mocy - Porta Creare - wymówił płynnie, nie zapominając o minimalnym geście, który towarzyszył inkantacji. Zaklęcie nie należało do prostych, ale i jego wiedza nie należała do podstawowych. Musiało się udać. Musieli dostać się do źródła anomalii.
Dorian Avery
Zawód : Łowca magicznych stworzeń
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
And he'll brace for battle in the night
He'll fight because he knows he cannot hide
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t6775-dorian-avery#200339 https://www.morsmordre.net/t7352-anskari https://www.morsmordre.net/t7354-lowca#200811 https://www.morsmordre.net/f230-shropshire-ludlow-castle https://www.morsmordre.net/t7353-skrytka-bankowa-1704#200792 https://www.morsmordre.net/t7351-dorian-avery#200786
Re: Sala centralna [odnośnik]18.06.19 23:26
The member 'Dorian Avery' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 73

--------------------------------

#2 'Anomalie - CZ' :
Sala centralna - Page 4 HXm0sNX
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Sala centralna - Page 4 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 4 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Sala centralna
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach