Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Główna ulica
AutorWiadomość
Główna ulica [odnośnik]02.12.12 0:17
First topic message reminder :

Główna ulica

Ulica Pokątna zmieniła się. Kolorowe, błyszczące witryny, które przedstawiały księgi zaklęć, składniki eliksirów i kociołki, były niewidoczne, ukryte pod przyklejonymi na nich wielkimi ministerialnymi plakatami. Większość tych posępnych fioletowych afiszy z zasadami bezpieczeństwa była powiększoną wersją broszur, które rozsyłano latem, a inne przedstawiały ruszające się czarno-białe fotografie znanych przestępców przebywających na wolności. Kilka witryn było zabitych deskami, w tym ta należąca do Lodziarni Floriana Fortescue. Z drugiej strony ulicy rozstawiono wiele podniszczonych straganów. Najbliższy, stojący przed księgarnią "Esy i Floresy", pod pasiastą, poplamioną markizą miał kartonowy szyld przypięty z przodu:

AMULETY
Skuteczne przeciw wilkołakom, dementorom i Inferiusom

Zaniedbany, mały czarodziej potrząsał naręczami srebrnych symboli na łańcuszkach i kiwał w stronę przechodniów. Zauważył, że wielu mijających ich ludzi ma udręczone, niespokojne spojrzenie i nikt nie zatrzymuje się, by porozmawiać. Sprzedawcy trzymali się razem, w swoich zżytych grupach, zajmując się własnymi sprawami. Nie widać było, by ktokolwiek robił zakupy samotnie.
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Główna ulica - Page 18 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Główna ulica [odnośnik]14.11.16 23:52
The member 'Marcel Parkinson' has done the following action : rzut kością


'k100' : 72
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Główna ulica - Page 18 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Główna ulica [odnośnik]16.11.16 5:44
Czasem poważnie zastanawiała się, czy ktoś aby czasem w dzieciństwie jej nie przeklął? To by tłumaczyło te jej wszystkie... wpadki. Łącznie z tą. Usłyszała jedynie dźwięk tłuczonego się szkła. Momentu upadku nawet nie zarejestrowała, bo zaraz później już stała na równych nogach jakby nigdy nic. Zacisnęła mocniej szczękę lekko się rumieniąc. Następnie spojrzała spod byka na mężczyznę obok.-Powiedz choć słowo Carter, a przysięgam, że wyrwę ci język.-Zagroziła poprawiając w międzyczasie sukienkę. Rozejrzała się po pomieszczeniu starając się ocenić straty jakie wyrządziła. Między kawałkami szkła rozbitych słoików dostrzegła teczkę oraz wysypane z niej kartki. Pozbierała je wszystkie. Następnie stanęła obok Raidena przeglądając papiery i ostatecznie pokazała mu je spoglądając na niego pytająco.
-Wiesz co to?-Praktycznie jedyną rzeczą jaką rozumiała w tych zapiskach był adres jednej z ulic na Pokątnej.


Anguis in herba

But I'm holding on for dear life
Won't look down, won't open my eyes
'Cause I'm just holding on for tonight
Rowan Yaxley
Zawód : Tłumacz i nauczyciel języków obcych, były koroner
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowa
When the fires,
when the fires are consuming you
And your sacred stars
won't be guiding you
I got blood, I got blood,
blood on my name
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Główna ulica - Page 18 950bdbd896f0137f2643ae07dec0daf4
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t3571-rowan-yaxley https://www.morsmordre.net/t3601-magnus https://www.morsmordre.net/t3618-rowcia https://www.morsmordre.net/f103-fenland-yaxley-manor https://www.morsmordre.net/t3917-skrytka-bankowa-nr-899 https://www.morsmordre.net/t3640-rowan-yaxley
Re: Główna ulica [odnośnik]16.11.16 5:44
The member 'Rowan Yaxley' has done the following action : rzut kością


'k100' : 29
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Główna ulica - Page 18 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Główna ulica [odnośnik]16.11.16 6:18
Zmarszczył brwi, zdając sobie sprawę, że w piwnicy znajdowali się tylko oni. Jak to było możliwe? Przecież widział tych chłystków, gdy nieśli ze sobą kobietę dokładnie w to miejsce! Nie podobało mu się to. Ani trochę. Jeszcze brakowało czegoś spektakularnego, żeby ogłosić całemu światu, że znajdowali się w tym miejscu. Raiden drgnął, gdy słoiki dosłownie posypały się po ziemi, a on podniósł oczy ku sufitowi i pokręcił głową, mając w myślach jedynie Cholera, Rowan. Jednak nawet na nią nie spojrzał, gdy usłyszał jeszcze coś - szum kartek. Jeden z papierów śmignął mu przed nosem i złapał go w locie. Zaraz resztę podała mu Yaxley, stając obok niego i pytając czy wiedział co to było.
- Tak - mruknął jakby do siebie niż do niej. - Widziałem podobny szyfr w Chicago, a ostatnio pomagałem w rozwiązywaniu go tutaj. Nie zapowiada nic dobrego - dodał, wymijając kobietę i kierując się do wyjścia z piwnicy. - A ty wracaj do domu, bo jeszcze więcej stłuczonych słoików mi nie potrzeba.
Podejrzewał, że Yaxley go nie posłucha, ale nie zamierzał pozwolić, żeby kolejnej osobie coś się stało, jeśli nie musiało. Nie było sensu zostawać w piwnicy, skoro zaklęcie wyraźnie pokazało obecność jedynie dwóch osób. To się robiło coraz bardziej skomplikowane. A mógł zostać w domu... Zaczął wchodzić po schodach, by znaleźć się na ulicy i zająć się szyfrem na miejscu.


Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Raiden Carter
Zawód : dzień dobry
Wiek : 32
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Główna ulica - Page 18 Tumblr_nd9k6t8Tpx1rjxr81o8_r1_250
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 https://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 https://www.morsmordre.net/t6371-agent-carter#161664 https://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 https://www.morsmordre.net/t3526-skrytka-bankowa-nr-834#61585 https://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
Re: Główna ulica [odnośnik]16.11.16 6:18
The member 'Raiden Carter' has done the following action : rzut kością


'k100' : 95
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Główna ulica - Page 18 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Główna ulica [odnośnik]16.11.16 14:07
Nie zdążyła powstrzymać szlachcianki przed odważnym i nierozważnym przekroczeniem progu, najwyraźniej niewerbalna komunikacja była jednak nie najlepszym sposobem dogadywania się. Czy szczekanie psów dobiegało z jakiegoś odległego pomieszczenia, czy z zewnątrz budynku? Lovegood przylgnęła do ściany tuż przy uchylonych drzwiach, by chociaż zerknąć do środka i wybrać najlepszy moment na podążenie w ślady kobiety, jednak nim podjęła jakiekolwiek dalsze kroki, akcja ponownie przyspieszyła, a brunetka wróciła do pomieszczenia - szybciej niż planowała; z głuchym dźwiękiem uderzyła o ścianę, by następnie osunąć się na brudną podłogę, a jej kończyny były związane. Wila momentalnie ruszyła w jej kierunku, jednak jedna z wybudzających się kobiet uprzedziła ją i rozwiązała krępującą linkę.
- Widziałaś wyjście? - zapytała przyciszonym, pełnym przejęcia głosem. Ta relacja, miejmy nadzieję, że wystarczająca, była ich jedynym źródłem informacji co do tego, czego powinny się spodziewać po drugiej stronie drzwi, tym razem zamkniętych już szczelnie, całkowicie odcinając nawet tę nikłą smugę światła. Mamy wilę? Zadrżała. Nie wiadomo dlaczego, głos, który wcześniej nucił, wydawał jej się być względnie przyjazny, teraz jednak, gdy dołączył do niego chłodny śmiech, wróżący jej ewolucję w śnieżkę, nie rozumiała zupełnie, dlaczego wcześniej poczuła pewność co do tego, że nie trafiła na handlarzy. Mężczyźni jednak nie wkroczyli do pomieszczenia, pilnujący ich osobnik nie zdradził towarzyszom, że kobiety odzyskały przytomność. - Ten jeden… strażnik, może nie jest przekonany. Może my możemy go przekonać - odszepnęła w odpowiedzi na pytanie drugiej z kobiet, chwytając się tej myśli jak tonący brzytwy. Z sąsiedniego pomieszczenia dobiegł trzask drzwi i cisza. Wyszli? - Powinniśmy spróbować tam wejść, wszystkie razem. Jeśli ustawimy się po bokach blisko drzwi i je sprawnie otworzymy, może nam się udać - zaproponowała wciąż przyciszonym głosem, mając nadzieję, że reszta jej towarzyszek niedoli słyszy jej słowa. Czy to była ich jedyna szansa? Przesunęła się ponownie blisko ściany, by stanąć tuż przy zamkniętym wejściu i liczyć na to, że nie będzie jedyną, która spróbuje wejść do środka. Jeśli miały jakiekolwiek szanse, musiały działać razem.


I'm just gonna keep callin' your name
until you come back home

Harriett Lovegood
Zawód : spadająca gwiazda, ponurak
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
stars kiss my palms and whisper ‘take care my love,
all bright things must burn
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Półwila
the show must go wrong
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t1388-harriett-lovegood#11320 https://www.morsmordre.net/t1508-alfons#13822 https://www.morsmordre.net/t1428-veni-vidi-amavi#12332 https://www.morsmordre.net/f170-canterbury-honey-hill https://www.morsmordre.net/t2776-skrytka-bankowa-nr-394#44885 https://www.morsmordre.net/t1818-harriett-lovegood#23281
Re: Główna ulica [odnośnik]16.11.16 16:22
Wynonna zacisnęła zęby ze złości i bólu gdy wleciała do pomieszczenia plecami uderzając boleśnie o jedną z jej ścian. Osunęła się po niej na chwilę przymykając oczy. Czyjeś dłonie - jak się okazało po uchyleniu powiek Majesty - rozwiązały jej związane dłonie. Kiwnęła głową na znak że wszystko z nią w porządku, po czym podniosła się. Nic nie odpowiedziała na słowa Majesty. Wolała nie zastanawiać się czemu nikt nie przyszedł ich skontrolować. Zamiast tego spojrzenie zwróciła na białogłową kobietę.
Chociaż wyjście z piwnicy nie zakończyło się sukcesem, to chociaż pozwoliło Burke odrobinę mocniej rozeznać się w sytuacji.
-Widziałam cztery pary drzwi. Na prawej i lewej ścianie po jednych. Na przeciwległej dwie pary. Te po lewej były uchylone - mogą prowadzić do wyjścia. - mówi w końcu spokojnie, cicho, wręcz tak jakby relacjonowała dzisiejszą pogodę. Przez chwilę myśli by potem na nowo wypowiedzieć słowa. - Poza stolikiem i stołkiem nic tam nie ma. - dodaje jeszcze próbując szybko analizować fakty i możliwości. Tylko praca grupowa mogła im dać jakiekolwiek szans na wyjście z piwnicy. Blondynka która stanęła przy dziwach w jej własnym odczuciu powinna zamykać ich szeregi. Jako jedyna posiadała umiejętności z których można było korzystać bez różdżki. Na jej propozycję Wynonna przytaknęła i ruszyła w jej kierunku, by stanąć niewiele dalej.


You say

"I can fix the broken in your heart You're worth saving darling".
But I don't know why you're shooting in the dark I got faith in nothing.


Wynonna Burke
Zawód : Łowca rzadkich ingrediencj, ex alchemik
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
Im difficult, but I promise
I'm worth it.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Snow Queen
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t3517-wynonna-persephone-burke https://www.morsmordre.net/t3530-tryton#61808 https://www.morsmordre.net/t3529-lady-burke-na-salonach#61753 https://www.morsmordre.net/t3531-wynonna-burke#61812
Re: Główna ulica [odnośnik]16.11.16 17:43
Dzisiaj po raz kolejny udało mi się pokazać, że silna wola jednak potrafi przezwyciężyć wszystko. A już na pewno mdłości i zawroty głowy, które powoli zaczęły mijać. Na początku myślałam, że jestem w tej samej piwnicy, do której weszłam z Pokątnej, jednak im bardziej się budziłam i im więcej głosów do mnie dochodziło, tym bardziej zdawałam sobie sprawę z tego, że jestem zupełnie gdzie indziej. Niemal na równe nogi postawił mnie huk spowodowany uderzeniem jakiejś osoby o ścianę. Momentalnie podniosłam się na kolana i ze zdziwieniem stwierdziłam, że przecież znam tę osobę. Nie zareagowałam jednak, bardziej zajęta skołowaniem jakie odczuwałam, przecież jeszcze niedawno byłam w zupełnie innym miejscu. Co ja tu robię z tymi kobietami?
Ich rozmowy sprowadziły mnie na ziemię i mogłam mniej więcej zorientować się co się stało. Byłyśmy we czwórkę zamknięte w pomieszczeniu, które chyba było pilnowane i z którego chciałyśmy się wydostać. Znaczy, one chciały, bo ja znowu dostałam dreszczy ze strachu. Bo jak mam iść w czymś pomóc bez różdżki? Spanikowałam, nie mogąc jej przy sobie znaleźć i chwilę trwało, nim się ogarnęłam. Obserwowałam je, bezradnie siedząc na podłodze, jak ustawiają się przy drzwiach. W końcu stwierdziłam, że ja tu sama nie zostaję.
- Czekajcie, idę z wami - szepnęłam.
Nie kierowała mną odwaga czy cokolwiek w tym stylu. Jedynie strach, że coś mi się może tutaj samej stać. A zawsze w grupie raźniej, jak się w czwórkę rzucimy na mężczyznę. To przecież damy mu radę. Chociaż, co najwyżej mogłabym spróbować wybić mu oko obcasem. Bo bez różdżki, to ja za wiele nie umiałam.
Podeszłam więc do towarzyszek na palcach, starając się nie stuknąć obcasem i ustawiłam się również, bacznie obserwując co się dzieje i wymyślając jakieś formy ataku, które mogłabym zastosować.



Czas płynieAle wspomnienia pozostają na zawsze

Victoria Parkinson
Zawód : Dama, twórczyni perfum, alchemiczka
Wiek : 20
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
Bo nie miłość jest najważniejsza, a spełnienie obowiązku wobec rodu i męża.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t3354-victoria-parkinson https://www.morsmordre.net/t3379-harkan#57453 https://www.morsmordre.net/t3381-lady-parkinson#57459 https://www.morsmordre.net/f110-gloucestershire-cotswolds-hills-posiadlosc-parkinsonow https://www.morsmordre.net/t3442-skrytka-bankowa-nr-842 https://www.morsmordre.net/t3380-victoria-parkinson#57455
Re: Główna ulica [odnośnik]20.11.16 2:30
Marcelowi udało się wyswobodzić nadgarstek. przestawało mu także szumieć w głowie, usłyszał więc jakieś oddalone trzaski i głosy. Walka z iluzją okazała się wyjątkowo męcząca, siniaki po mniej lub bardziej udanych unikach zaczynały dawać o sobie znać.

Ustawienie się przed drzwiami mogło nie być najlepszym pomysłem. Zwłaszcza kiedy te z hukiem się otworzyły i zahaczyły Victorię, która straciła równowagę i upadła na ziemię. Mężczyzna, który pojawił się w wejściu z wyciągniętą różdżką zanienówił na chwilę na widok Harriett. To dało kobietom trochę czasu na reakcję. Trzeba było ją mądrze wykorzystać.

Kiedy tylko Raiden wrócił na górę i spojrzał na budynek, który ledwo co opuścił, stało się coś dziwnego. Dwoje sąsiadujących ze sobą drzwi rozsunęły się robiąc miejsce dla trzecich. Nad nimi widniał adres dokładnie taki sam, jak na znalezionej kartce.

|Marcel, pozbycie się reszty więzów nie wymaga rzutu kością, ale zajmuje całą kolejkę. Voctoria, podniesienie się będzie liczone jako jedna akcja. ST obezwładnienia mężczyzny wynosi 120. Wasze rzuty się sumują.

Na odpis macie 48h.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Główna ulica - Page 18 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Główna ulica [odnośnik]20.11.16 12:45
Nie podlegało wątpliwości, że skoro przeżył uderzenie Avady (na Merlina, jarał się bardziej, niż zamrożone jajka popiełka rzucone o ziemię), to wyswobodzenie rąk z więzów nie sprawi mu żadnej trudności. Siła sugestii napełniła Marcela przeogromną mocą, więc w ogóle się nie zdziwił, kiedy krępujące go sznury najpierw się poluzowały, a potem zupełnie ustąpiły. Dalej było już zupełnie łatwo: wystarczyło kilka nieskoordynowanych, chaotycznych ruchów rękami, aby je rozsupłać i całkowicie pozbyć się nieprzyjemnych, brzydko ocierających skórę więzów. Szumy i fajerwerki w głowie też zdały się już coraz mniej wyraźne - odetchnął z ulgą, bowiem nie chciał ponownie przeżywać czegoś, co przypominało skumulowanie wszystkich petard wystrzelonych z okazji Dnia Niepodległości w Stanach Zjednoczonych. Wciąż jednak Parkinson pozostawał oślepiony... co zaczęło go zastanawiać. Wiedział, że ma otwarte oczy, lecz obraz wciąż pozostawał czarny, jakby zasłonięty ciemną kurtyną. Dołączając do i tak niezbyt komfortowych doświadczeń dziwne majaki, jakie wyświetlały się w jego głowie oraz dające o sobie znać otarcia (i nie było się tak rzucać), Parkinson czuł się raczej źle. Nadal oczywiście wyglądał jak młody bóg (pomimo tej nieszczęsnej marynarki), ale nie znajdował się w szczytowej formie. Zachciało mu się jednak powalczyć - skoro już pozbył się sznurów z nadgarstków, to z resztą też sobie poradzi. Bo niby kto inny, jeśli nie on? Zaparł się w sobie i usiłując zwalczyć dziwne uczucie mdłości, pokręcił się trochę - zarówno dłońmi badawczo przesuwając po swoim ciele, starając się odnaleźć jakieś inne, ewentualne przeszkody w drodze do odzyskania względnej wolności. Pomogło mu przy tym również ucichnięcie tych wszystkich fajerwerków - zastąpiły je oddalone głosy oraz znajome odgłosy - ot, zwykłe dźwięki, skrzypnięcia drzwi, jęk starej podłogi, szuranie przestawianego krzesła. Gdyby nie wciąz ograniczone pole widzenia oraz tępy ból lewej strony pleców, byłoby prawie dobrze. Zwłaszcza, że powoli odczuwał, że sznury zaczynają ustępować jego niestrudzonej ingerencji.
Marcel Parkinson
Zawód : Doradca wizerunkowy "he he"
Wiek : 27
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Na górze wino
na dole dwa
jestem przystojny
soł chapeau bas
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t3606-marcel-parkinson https://www.morsmordre.net/t3826-eros https://www.morsmordre.net/t3641-i-m-so-cool-and-totally-awesome https://www.morsmordre.net/f107-egerton-crescent-44 https://www.morsmordre.net/t3989-skrytka-bankowa-nr-916#77266 https://www.morsmordre.net/t3988-pan-ladny
Re: Główna ulica [odnośnik]20.11.16 15:59
- Cholerne gówno - warknął, gdy wychodząc z piwnicy zahaczył butem o framugę drzwi, które najwidoczniej zostały zaprojektowanego przez jakiegoś architekta geniusza. Ćwierćinteligenci jednak chodzili po ziemi i nie dało się temu zaprzeczyć. Byli wszędzie. Nawet a w sumie głównie na wysokich stanowiskach Ministerstwa Magii. Szkoda było jedynie, że ta banda tłumoków osiągnęła to wszystko rękoma swoich podwładnych. Bez nich byliby niczym. Dbanie o najmniejszych było najważniejsze w tym całym systemie, ale najwidoczniej o tym zapominano. Nienawidził tego. Niespełnionych obietnic i kłamstw.
Z papierami w dłoniach wyszedł na plac, przy czym obejrzał się jeszcze, by odnaleźć spojrzeniem Rowan. Szła za nim, co wcale mu się nie spodobało. Nie powinno jej tu być.
- Mówiłem ci, że masz wracać do domu - rzucił do niej zirytowany. Czy te słoiki nie przemówiły jej do rozumu wystarczająco dosadnie?! Jednak zaraz jego uwaga została odwrócona od rudzielca. Drzwi, z których wyszli zaczęły się rozjeżdżać, ukazując trzecie. Były to właśnie te z numerem odpowiadającym adresowi na dokumentach z szyfrem. Dlaczego jednak pokazały się właśnie teraz? Może to była pułapka? Cóż. Nie przekona się, jeśli nie sprawdzi. - Teraz to na pewno ze mną nie idziesz. Jak chcesz się przydać to idź po posiłki.
Pokręcił po raz ostatni głową i z różdżką w gotowości wszedł do trzecich, nowych drzwi. Modlił się tylko o jedno - żeby Yaxley nie zwróciła na siebie uwagi jeszcze bardziej niż poprzednim razem. Ale były to zapewne tylko jego czcze pragnienia. Powoli zaczął ruszać naprzód.


Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Raiden Carter
Zawód : dzień dobry
Wiek : 32
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Główna ulica - Page 18 Tumblr_nd9k6t8Tpx1rjxr81o8_r1_250
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 https://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 https://www.morsmordre.net/t6371-agent-carter#161664 https://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 https://www.morsmordre.net/t3526-skrytka-bankowa-nr-834#61585 https://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
Re: Główna ulica [odnośnik]20.11.16 15:59
The member 'Raiden Carter' has done the following action : rzut kością


'k100' : 48
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Główna ulica - Page 18 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Główna ulica [odnośnik]20.11.16 19:44
A ja chciałam tylko podejść do swoich towarzyszek, które były tak jak ja uwięzione w tej piwnicy i razem z nimi spróbować się wydostać. Nie wiem, co się stało, bo gdy pokonałam kawałek pomieszczenia, nagle coś o mnie zahaczyło, a ja straciłam równowagę. Upadłam na ziemię, uderzając o podłogę, a z moich ust wyrwało się głośne jęknięcie bólu. Oczy zaszły mi łzami, bo ten upadek naprawdę zabolał. Obawiałam się tego jak będzie wyglądać moje ciało, gdy tylko się stąd wydostanę i będę mogła przejrzeć się w lustrze, ale chyba nie to było w tym momencie najważniejsze.
Uniosłam głowę, aby sprawdzić kto sprawił, że znowu leżałam na ziemi i ujrzałam otwarte drzwi oraz mężczyznę, który stał i wpatrywał się w jedną z kobiet, którą niezbyt dobrze znałam. W każdym razie stał i nic nie robił, a to mogłaby być idealna okazja do naszego ataku, a raczej ich ataku, bo ja póki co musiałam wstać z podłogi, aby móc im w jakikolwiek sposób pomóc.



Czas płynieAle wspomnienia pozostają na zawsze

Victoria Parkinson
Zawód : Dama, twórczyni perfum, alchemiczka
Wiek : 20
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
Bo nie miłość jest najważniejsza, a spełnienie obowiązku wobec rodu i męża.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t3354-victoria-parkinson https://www.morsmordre.net/t3379-harkan#57453 https://www.morsmordre.net/t3381-lady-parkinson#57459 https://www.morsmordre.net/f110-gloucestershire-cotswolds-hills-posiadlosc-parkinsonow https://www.morsmordre.net/t3442-skrytka-bankowa-nr-842 https://www.morsmordre.net/t3380-victoria-parkinson#57455
Re: Główna ulica [odnośnik]20.11.16 19:44
The member 'Victoria Parkinson' has done the following action : rzut kością


'k100' : 87
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Główna ulica - Page 18 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Główna ulica [odnośnik]20.11.16 20:01
Mówi się, że w życiu trzeba być przygotowanym na wszystko. Prawdopodobnie mało kto spodziewa się po wejściu do pomieszczenia natknąć się na cztery kobiety. Mało kto też zamyka je w tej piwnicy ale to całkiem inna sprawa. Pomysł Harriet był dobrym i chyba jedynym rozsądnym w obecnej sytuacji. Przez chwilę stałyśmy w kompletnej ciszy. W pewnym momencie drzwi otworzyły się wywracając przy tym kobietę która jako ostatnia dołączyła do naszego grona. Niestety, nie czas był na sentymenty. A nawet gdyby znalazła się chwila nie leżało to w naturze Wynonny. Zauważając, jego wahanie, gdy zobaczył Harriet Burke postanowiła nie czekać. Teraz albo nigdy. Ruszyła na niego mając nadzieję że jej towarzyszki niedoli pójdą w jej ślady i razem uda im się obezwładnić mężczyznę.


You say

"I can fix the broken in your heart You're worth saving darling".
But I don't know why you're shooting in the dark I got faith in nothing.


Wynonna Burke
Zawód : Łowca rzadkich ingrediencj, ex alchemik
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczona
Im difficult, but I promise
I'm worth it.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Snow Queen
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t3517-wynonna-persephone-burke https://www.morsmordre.net/t3530-tryton#61808 https://www.morsmordre.net/t3529-lady-burke-na-salonach#61753 https://www.morsmordre.net/t3531-wynonna-burke#61812

Strona 18 z 36 Previous  1 ... 10 ... 17, 18, 19 ... 27 ... 36  Next

Główna ulica
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach