Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Pracownia malarska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Pracownia malarska   27.02.16 17:11

First topic message reminder :

Pracownia malarska

Znajduje się na poddaszu niezamieszkałego domku na przedmieściach Londynu, na spokojnej, cichej ulicy, wzdłuż której ciągną się rzędy bardzo podobnych, nieco kanciastych budynków. Zaraz za nimi rozciągają się malownicze pola i majaczący w oddali niewielki lasek. Poprzednią właścicielką niepozornego domku była starsza malarka, która zaadaptowała poddasze do swoich twórczych potrzeb. Gdy zmarła, jej domek został przejęty przez krewnych i przez dobrych kilka lat stał pusty, choć niekiedy jest wynajmowany wszelakiej maści młodym artystom, których nie stać na lepsze lokum do realizowania swojej pasji.
W przestronnym pomieszczeniu znajduje się kilka okien, zapewniających dobre oświetlenie niezbędne do malowania. Pod ścianami wala się kilka starych, porzuconych obrazów oraz pędzli; pracownia od dłuższego czasu stoi pusta. Nieopodal domku jest sporo miejsc, gdzie można bezpiecznie i dyskretnie się teleportować, natomiast okoliczni mugole nie mają pojęcia o istnieniu w tym miejscu pracowni magicznych malarzy.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Pracownia malarska   11.12.16 18:33

Eric dość długo szkolił się w sztuce animagii. Ile można w końcu ślęczeć nad książkami z rysunkami cudacznych rytuałów, które jedynie stawały się coraz bardziej skomplikowanie i skomplikowane? Dziesięć lat wyciągniętych z życia to jednak szmat czasu. Większość czarodziejów o wiele szybciej osiągała tę biegłość, ale pan Draven był inny. Nie miał tyle czasu, by siedzieć całymi dniami i ćwiczyć. Jego trening mógł się odbywać może dwie godziny w ciągu miesiąca? Może częściej dlatego też tyle to trwało. Krok po kroku, miesiąc po miesiąc kształcił się, by w końcu stanąć się jednością ze swoim patronusem. Ból, który zawładnął jego ciałem był nie do opisania, ale udało mu się to! Przełom nastąpił w nocy wcześniej, gdy zlany potem osiągnął swój cel. Wrona siedziała na jego biurku, a po samym czarodzieju nie było śladu. Zniknął, deportował się lub zmienił kształt. Początkowo samo chodzenie równało się z cudem, ale po godzinie udało mu się opanować trzęsienie wygiętych nóg. Lot był inną sprawą. Zdecydowanie przerażającą go. Eric przeskakiwał z parapetu na biurko i z niego na łóżko. Zachowywał się jak nieopierzony kurczak, marzący o szybowaniu wraz z orłami. Ale mógł to osiągnąć. Zmęczony zdecydował zrobić wielki skok następnego dnia. Teraz był zmordowany i poszedł spać, chociaż jeszcze długo nie mógł spać z emocji.
Nowy dzień przyszedł nową nadzieję. Po kilku przysiadach, pompkach i słów motywacji Eric zmienił się we wronę. Cały poranek siłował się sam ze sobą czy skoczyć z otwartego okna, czy może jeszcze poćwiczyć w pokoju? Stojąc na krawędzi nie zauważył wchodzącej gospodyni, która od razu przegoniła ptaszysko. Nie miał wyjścia jak zeskoczyć i mimo strachu, udało mu się ponieść na podmuchach wiatru! Ah! Co za uczucie wolności! Nie wiedział ile tak leciał, gdy zdecydował się przycupnąć w otwartym oknie zapewne czyjegoś strychu. Usłyszał damskie głosy i przechylił wronią głowę, by spojrzeć co się tam działo. Nie znalazł jednak jeszcze balansu i spadł prosto do warsztatu.




I show not your face but your heart's desire
Powrót do góry Go down
Lyra Travers
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley https://www.morsmordre.net/t838-zlotko https://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley https://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle https://www.morsmordre.net/t2780-skrytka-bankowa-nr-233 https://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Zawód : Malarka
Wiek : 19
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
OPCM : 21
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Pracownia malarska   11.12.16 19:33

Lyra starała się jakoś doradzić najwyraźniej strapionej Lei. Nie do końca rozumiała, co się stało, a i panna Yaxley nie była skora do zdradzenia jej szczegółów swojego samopoczucia. Porozmawiały jeszcze przynajmniej z pół godziny, pijąc herbatkę i siedząc na przeciwko siebie w pracowni przesiąkniętej wonią farb, ale ostatecznie Lyra nie dowiedziała się niczego konkretnego. Nie potrafiła więc zrobić nic więcej poza udzielaniem ogólnikowych rad, a zapewne nie była w tym dobra, w końcu brakowało jej doświadczenia. Była nawet młodsza niż Yaxleyówna i niewiele wiedziała o prawdziwym życiu. Niedługo później Leia pożegnała się i opuściła pracownię, pozostawiając malarkę samą. Lyra miała zamiar jeszcze przejrzeć swoje przybory, a następnie również wrócić do domu.
Nagle jednak, kiedy porządkowała i układała pędzle, usłyszała łoskot i przez okno, które wcześniej otworzyła podczas spotkania z Leią, żeby wpuścić trochę świeżego powietrza, wleciała wrona. Tak ją to zaskoczyło, że niechcący zrzuciła część pędzli na podłogę. Nie miała pojęcia, że to animag; była pewna, że to po prostu wyjątkowo niezdarny ptak, który, zamiast wyminąć budynek, wleciał przez okno do środka. A może po prostu liczył na znalezienie czegoś do zjedzenia?
Okazało się jednak, że zdezorientowany ptak nie potrafił opuścić pomieszczenia równie łatwo, jak do niego wleciał. Lyra wyjęła różdżkę i pootwierała zaklęciem także inne okna, żeby ułatwić wronie wydostanie się. Miała nadzieję, że oszałamianie jej nie będzie jednak konieczne i ptak, czując świeże powietrze, sam znajdzie drogę wyjścia, nie demolując w międzyczasie połowy pracowni.






come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Pracownia malarska   11.12.16 20:36

Upadek nie był najprzyjemniejszą częścią tej wycieczki tak samo zresztą jak zorientowanie się, że poderwanie się do lotu jest o wiele, wiele trudniejsze z ziemi niż zeskakiwanie z okna. Upadając nie zauważył, że lekko smagnął prawe skrzydło, którego lotki jakoś dziwnie były poszarpane. Eric podskoczył przestraszony, uciekając czym prędzej przed kobietą w środku. W końcu nie wiedział jak zareaguje, a na pewno upadające pędzle na podłogę wcale nie spowodowały, że jego malutkie teraz serce zwolniło. Biło jak oszalałe w tyciej klatce piersiowej, chociaż Draven mógł wyczuć je zaraz pod gardłem. Podskakiwał śmiesznie, bo przecież ptaki nie były stworzone do biegania, więc takim śmiesznym zygzakiem wbiegł prosto pod większą szafę, czekając, aż wielka kobieta opuści pomieszczenie, dając mu się wydostać. Widział jak otwiera okna najwyraźniej chcąc się go pozbyć, ale nie potrafił. Był zbyt przerażony, a widząc, że się zbliża, spanikował. Umknął przed nią, wskakując najpierw na krzesło, a potem na biurko, gdzie utaplał ptasie nogi w farbie.
- Przepraszam! Przepraszam! - wołał do niej, ale jedyne co dochodziło do jego uszu było jedynie krakanie. Z tej perspektywy naprawdę była olbrzymką, a olbrzymów należało się bać. I na Merlina! Musiał się dostać jakoś na parapet.




I show not your face but your heart's desire
Powrót do góry Go down
Lyra Travers
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley https://www.morsmordre.net/t838-zlotko https://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley https://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle https://www.morsmordre.net/t2780-skrytka-bankowa-nr-233 https://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Zawód : Malarka
Wiek : 19
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
OPCM : 21
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Pracownia malarska   11.12.16 21:18

Gdyby to Lyra była ptakiem, lub innym małym zwierzątkiem, pewnie by się wystraszyła znalezienia się w takiej przestrzeni. Kiedyś podczas pojedynku została zmieniona w królika i pamiętała, jak to było, kiedy nagle cały świat wokół niej stał się dużo większy, a ludzie przywodzili na myśl olbrzymów. Pamiętała, jak bardzo przestraszona była tą nagłą zmianą i jak szybko biło jej maleńkie serduszko, kiedy kicała po podłodze w poszukiwaniu kryjówki.
Mimo że otworzyła okna, ptak wydawał się zbyt przerażony, by wylecieć. Zamiast skierować się w stronę okien, wskoczył pod szafę, w której trzymała płótna, a Lyra nie wiedziała, w jaki sposób się go pozbyć, aby nie uczynić mu żadnej krzywdy. Powinna go złapać? Odrętwić jakimś zaklęciem? A może po prostu usiąść gdzieś nieruchomo, żeby go nie straszyć, i poczekać, aż sam znajdzie wyjście?
Wraz z większą ilością otwartych okien do pracowni wtargnął przenikliwy ziąb, zmuszając Lyrę do ciaśniejszego otulenia się okryciem narzuconym na sukienkę. Wolałaby, żeby ptak jak najszybciej wyleciał, jednak kiedy zbliżyła się do szafy, ptak wyskoczył, frunąc w stronę krzesła, skąd przefrunął na stolik, gdzie leżała wcześniej używana przez nią paleta z resztkami farby. Otworzył dziób i zaczął krakać; Lyra nie znała mowy zwierząt, więc tylko takie dźwięki dochodziły do jej uszu.
Zanim jednak ptak znowu zaczął miotać się po pracowni, skierowała na niego koniec różdżki, rzucając jedno z najmniej szkodliwych dla takiej drobnej istoty zaklęć, które przyszło jej do głowy:
- Immobulus! – rzuciła, zamierzając spowolnić ptaka i bezpiecznie przenieść go na okno. Nie chciała, żeby podczas próby uciekania po pracowni zrobił sobie krzywdę, pytanie tylko, czy uda jej się go trafić, zanim znowu gdzieś się schowa?






come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Pracownia malarska   11.12.16 21:27

Ależ mu to żałośnie szło bycie animagiem! Miał nadzieję, że większość czarodziejów tak ma będą drugi dzień w swoim nowym wcieleniu. Oby nikt go nie rozpoznał! Jeszcze tego by brakowało. Wstyd nie tylko wśród swoich współpracowników, ale gazety pewnie z chęcią rozpisałyby się o animagu łamadze, który niszczy pracę porządnych obywateli. Ależ mu było potwornie wstyd! A im bardziej chciał to naprawić, tym wychodziło coraz gorzej. Chciał podnieść spadający papier, a jedynie przeciął go ostrym dziobem. Znowu krzyknął Kra zamiast Przepraszam, więc zdecydował się nie wysilać i nie bałaganić miast pomagać. Wiedział, że jedynie psuł nie tylko pomieszczenie, ale najwidoczniej dzień rudowłosej pannie. A przecież nie to było jego zamiarem! Ah. Był taką niezdarą w tym ciele. A przynajmniej na początku. Przecież był dobrym czarodziejem, ale najwidoczniej nie zawsze trzeba było być dobrym we wszystkim. Zeskoczył z biurka z powrotem na krzesło, chcąc przeskoczyć na jeden obraz i może dostać się na okno, ale usłyszał krzyk. Wtedy znieruchomiał! I to tak gwałtownie, że nie zdążył nawet pomyśleć, gdzie uciec. Serce waliło mu jak oszalałe, gdy poczuł ciepłe dłonie na swoim ciele, a zaraz później ktoś posadził go na parapecie po drugiej stronie okna. Musiał odczekać, aż zaklęcie przestanie działać i odfrunie. O, Merlinie. Co za głupi pomysł, by zapuszczać się tak daleko drugiego dnia! Eric miał to pamiętać jeszcze długi czas.

|zt




I show not your face but your heart's desire
Powrót do góry Go down
Lyra Travers
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t800-lyra-travers-weasley https://www.morsmordre.net/t838-zlotko https://www.morsmordre.net/t828-lyra-travers-weasley https://www.morsmordre.net/f15-norfolk-corbenic-castle https://www.morsmordre.net/t2780-skrytka-bankowa-nr-233 https://www.morsmordre.net/t962-lyra-travers
Zawód : Malarka
Wiek : 19
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
Dream of the perfect life
Dream of the sand, the sea, the sight
OPCM : 21
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Metamorfomag

PisanieTemat: Re: Pracownia malarska   11.12.16 21:47

Lyrze udało się trafić ptaka zaklęciem spowalniającym. Jego ruchy stały się dużo bardziej powolne, ale udało jej się go pochwycić, zanim w zwolnionym tempie spadł na podłogę. Ostrożnie chwyciła go w obie dłonie, wciąż pewna, że to zwyczajna wrona. Och, gdyby tylko wiedziała, że to był przemieniony animag, na pewno czułaby się teraz bardzo zakłopotana, ale szczęśliwie nie była tego świadoma. Animagowie byli w końcu bardzo rzadcy, więc nawet nie przeszło jej przez myśl, że właśnie trzymała w ręku jednego z tych nielicznych, którym udało się opanować tę trudną sztukę. W Hogwarcie trochę słyszała o animagii na zajęciach transmutacji, ale nigdy nie czuła się na siłach, żeby tego próbować.
Pokonała kilka metrów dzielących ją od okna i położyła wronę na zewnętrznym parapecie. Zaklęcie lada chwila miało przestać działać, ale dla pewności pozostała przy oknie. Wrona po chwili zaczęła się znowu poruszać i odleciała, a Lyra pozamykała okna, by uniknąć kolejnych ptasich odwiedzin i nie narażać się dłużej na wczesnowiosenny ziąb.
Wróciła do ogarniania pędzli oraz drobnego bałaganu uczynionego przez niesfornego ptaka. Kiedy jednak wszystko było już w należytym porządku, mogła spokojnie wrócić do domu.

| zt.






come on look into the expanse and breath all these around come on don’t be afraid to look don’t be afraid
to look at distance
Powrót do góry Go down
 

Pracownia malarska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Pracownia malarska
» Pracownia alchemika
» Pracownia Nanaś~
» Prywatna pracownia/Komnata Hiro [pierwsze piętro]
» Pracownia Laczka.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Okolice :: Przedmieścia Londynu-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18