Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Akwarium z ośmiornicą
AutorWiadomość
Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]05.03.16 22:11
First topic message reminder :

Akwiarum z ośmiornicą

★★
Akwarium z olbrzymią ośmiornicą znajduje się w centralnej części magicznego portu; skryte jest pod okrągłą wiatą, przez którą przechodzi główny skwer. Ośmiornica - jeśli wierzyć tabliczce - jest niesamowicie inteligentna i posiada zdolności jasnowidzenia. Kiedy podchodzisz do akwarium, ośmiornica podnosi jedną z piłeczek (możesz rzucić kością k100), a legenda, którą oznakowane jest akwarium, objaśnia wróżbę:

1-20: czerwona piłeczka - jeśli jesteś tutaj z osobą przeciwnej płci, wkrótce może połączyć was głębokie romantyczne uczucie, w innym przypadku - poróżni was kłótnia.
21-40: zielona piłeczka - wkrótce twój sekret może zostać objawiony, jeśli to coś ważnego - miej się na baczności.
41-60: żółta piłeczka - to twój szczęśliwy dzień, cokolwiek by się nie działo - los będzie ci sprzyjał (+1 do wszystkich rzutów na okres bieżącego miesiąca fabularnego).
61-80: niebieska piłeczka - zbyt długo zbierasz się, by coś zrobić - chcesz komuś o czymś opowiedzieć, wyznać, zrzucić z siebie pewien ciężar, ale nie możesz znaleźć właściwej chwili - właśnie nadeszła.
81-100: biała piłeczka - powinieneś uważać na swoje zdrowie bardziej, niż dotychczas (jeżeli któraś z postaci choruje na jakąkolwiek chorobę, w tym momencie rozpoczyna się jej atak).

Od wewnętrznej strony wiaty znajduje się kaligrafowany regulamin, którzy przestrzega przed dokarmianiem ośmiornicy.

Lokacja zawiera kości.
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.03.22 22:28, w całości zmieniany 3 razy
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]09.07.21 20:41
The member 'Jayden Vane' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 ZrrNns8
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]10.07.21 13:16
Nie bałem się bandy wytarmoszonych rówieśników, którzy nie mieli za grosz wyczucia klasy i taktu. Zafascynowany w obserwacji runy Tiwaz starałem się pojąć moc kryształu, który wylądował w mojej dłoni. Niestety zbyt długo nie miałem okazji zgłębić się w możliwości znaczeniowe kamienia, bo jakieś nieokrzesane towarzystwo spróbowało nas zaczepić. Zacisnąłem w lewej ręce wylosowany przedmiot i odwróciłem się w stronę mówiących Brytyjczyków. Pośród nich zauważyłem znajomą twarz dziewczyny z potańcówki. Dwójka chłopców i dwie dziewczęta. Podobieństwo wydawało się zatrważająco bliskie, rodzina? Ciemna nie tak jak karnacja, a uroda przywodziła na myśl wędrowców spotykanych nawet w naszych stronach. Nie lubiłem ulicznych przybłęd. Widziałem w nich spore kłopoty, dlatego bez pardonu kątem oka znalazłem jeden z pobliskich patroli policyjnych. Nie byli daleko, w końcu kolejka do losów wciąż się zwalniała, zmuszając niektórych niecierpliwców do wybuchów werbalnej agresji. Dzięki swojemu uporowi zaczynałem rozumieć coraz więcej z języka gorących kartofli w buzi. Dawno już nie mieliśmy okazji zjeść prawdziwych pyr, jednak nie to zaprzątało mój umysł, a ilość towarzystwa, które do nas podeszła. Nieznajoma dziewczynka z gadatliwym chłopcem, który ani przez sekundę nie wzbudzał zaufania, a może to zwyczajnie moja nieco paranoiczna przypadłość? Jedno było pewne, trafili na nieodpowiednich bliźniaków, niezależnie od tego, co zamierzali zrobić.
Mój poziom ogłady pozwolił mi na złapanie wzrokiem kilku postaci czekających w kolejce półtora metra od nas, choć głównie skupiali się oni na losach, które mieli zaraz otrzymać. Dobrze wiedziałem, że wystarczyło jedno słowo, aby zwrócić na siebie uwagę, choć nasz wzrost robił to za siebie. Nawet teraz spoglądaliśmy na czwórkę z góry, już nie mówiąc o samej możliwości podążania wzrokiem za ich czuprynami, które nie wyglądały na pierwszej świeżości. Nie zdziwiłbym się, gdyby przenosili jakieś cholerstwa, które sprawiają okrutne rany podskórne. Może byliby chętni na poświęcenie się badaniom? Wciąż pamiętałem, w jaki sposób należało nacinać ciało tak, aby ukazywało najbardziej interesujące części w środku. Żerca dał mi przecież tak wielką wiedzę... nic nie powinno się zmarnować.
Tak haniebnym zachowaniem, jak zaczepianie nieznajomych niski chłopaczek o piwno-zielonych oczach nie zasługiwał na kromkę chleba, za którą mógłby pracować jako mój sługa. Ewidentny brak ogłady w zasadach odpowiedniego wychowania sprawiały, że również nie miałem żadnych skrupułów do grania przyjaznego. Nie mieli statusu, pieniędzy, a tym bardziej wizażu, którym mogliby mnie okłamać. Poprawiłem płaszcz w miejscu, gdzie trzymałem różdżkę, chowając do wewnętrznej kieszeni list, o który tamten tak prosił. Zrozumiałem, co chciał, bo przecież robiłem postępy językowe. Lord Burke z pewnością nie byłby zadowolony z pracownika nieuka. W lewej dłoni wciąż ściskałem kamień z runą, chciałem odejść i się mu przyjrzeć bliżej. Nie mieliśmy czasu na jakieś farmazony.
Nawet nie spojrzałem na Kiro, po prostu patrzyłem w kierunku drugiego duetu, który trzymał się niedaleko gadającego do nas chłopca z dziewczynką, była tam Eve. Ciekawe dlaczego nie zamierzała nas wszystkich przedstawić. Nie zamierzałem się narzucać.
- Spław te bezpańskie psy. Pewnie przenoszą cholerę. - odpowiedziałem po rosyjsku bliźniakowi, oddając mu możliwość wykazania się płynnym angielskim. Wolałem obserwować, po co próbowali nas zaczepić. Kwiatek z listu wydawał się najbardziej błahym z powodów, dla których nie zamierzałem tracić żadnej pamiątki z jarmarku, o ile na papierze nie było żadnego znajomego mi znaku... a to było przecież do załatwienia. Wystarczyło tylko wiedzieć, jak się nazywają lub mieszkają, a przecież jedna z ich gromadki była nam znajoma. Ciekawe czy tańczyłaby na kolejnej potańcówce na stypie. Wszystko można było sprawdzić. Wystarczył tylko jeden dobry powód.

| Spostrzegawczość (III)
Kostya Kalashnikov
Zawód : początkujący zaklinacz
Wiek : 19/20
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
ваше движение
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9280-konstantyn-kalashnikov#282606 https://www.morsmordre.net/t9617-konstantyn#292314 https://www.morsmordre.net/t9514-ja-nie-govoryu-po-angliyski#289333 https://www.morsmordre.net/t9857-pokoj-konstantyna#298469 https://www.morsmordre.net/t10432-skrytka-bankowa-2144#315296 https://www.morsmordre.net/t9539-konstantyn-kalashnikov#290089
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]10.07.21 13:16
The member 'Kostya Kalashnikov' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 78
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]10.07.21 20:08
Powinna spodziewać się tego, że i tym razem szczęście jej nie dopisze. Nie miała go zbytnio w ostatnich miesiącach, oczywiście poza odnalezieniem rodziny. A może po prostu była najszczęśliwszym pechowcem, stąd tak mocno mieszane „wyniki” we wszystkich dziedzinach życia? List od Ministra był pustą kopią słów, a ona sama mogła go co najwyżej użyć potem do rozpalenia w kominku, bo co jej po wsparciu skoro wzięto od niej pieniądze. Charytatywnie, wielkie jej co. Schowała jednak swoją dumę, pustą kulę chowając do kieszeni, bo być może coś z niej się potem zrobi.
Zerknęła jeszcze z zaciekawieniem co wylosowali James i Eve, z podziwem i zaciekawieniem patrząc na przedmioty w ich dłoniach i uśmiechając się do bratowej kiedy otrzymała od niej słowa pocieszenia. Uniosła brwi kiedy do jej dłoni trafił koral, potrząsając głową i spoglądając na brata zarówno ze wzruszeniem jak i lekkim niepokojem. Nie powinien jej oddawać tak wszystkiego, bo nie wymagała tego od niego. Zresztą, z ich dwójki to on częściej pakował się w kłopoty – powinien mieć o wiele większą ochronę przed wszystkimi problemami!
- Jimmy, nie…nie, ty to wylosowałeś! – Gotowa była wcisnąć mu to na siłę, aby tylko nie wymigał się od tego, więc pewnie czeka ich jeszcze trochę wzajemnego przepychania się w tej kwestii. Na szczęście bądź nieszczęście, jej uwagę szybko odwróciły kolejne romskie słowa które padły, a zaraz Thomas złapał ją za ramiona, aby poprowadzić ją w stronę dwóch chłopców, których widziała wcześniej przy straganie. Nie wiedziała, do czego dokładnie piją, ale zaraz też znaleźli się w towarzystwie osób z zagranicznym akcentem.
Spojrzała na Tommiego, uśmiechając się łagodnie kiedy zaczął składać kwiaty. Nawet jak irytowała się na wszystkie jego zachowania, uwielbiała kiedy robił dla niej takie drobne rzeczy. Dlatego delikatnie złapała go za rękaw, zerkając na niego ostrożnie, tak jakby chciała go odciągnąć aby jednak nie zaczepiał obcych. Znając to, jak umawiał się z Jamesem, na pewno coś planowali.
- Tommy…- Wzrok jej powędrował od Kyriła który wręczył jej bratu kartkę papieru, zaraz też spoglądając na niego i otwierając usta aby mu podziękować. Ale przeszli na inny język, co spowodowało, że zaraz też jej brwi zmarszczyły się – poprawiła harfę, spoglądając z irytacją po obydwu chłopaczkach. Nie wyglądali na tak starszą od niej, może więc byli również dość młodzi, co jednak nie było żadnym wytłumaczeniem dla ich zachowania.
- Jeżeli macie coś nam do powiedzenia, zapraszam do zrobienia tego w języku, w którym obydwoje komunikujemy się lepiej niż gorzej. Żadne z nas nie jest naiwne i wiemy bardzo dobrze, że używanie języka którego druga strona nie rozumie jest nie tylko nieuprzejme, ale również najczęściej używane jest do obrażania. Mój brat podszedł tylko zapytać o kawałek papieru który każdy z nas dostał, przy okazji prowadząc zwyczajową konwersacje. Jeżeli nie chcecie odpowiadać to wystarczy to uprzejmie odpowiedzieć, że nie czujecie się pewnie i wolicie odejść, a nie przekazywać sobie informacje w normalnej, ludzkiej konwersacji. – Zmarszczyła brwi, unosząc podbródek i zmierzając zarówno jednego jak i drugiego spojrzeniem bursztynowych oczu.


Only those who are capable of silliness can be called truly intelligent.
Sheila Doe
Zawód : Krawcowa, prace na zlecenie
Wiek : 19
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
We look up at the same stars and see such different things.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9587-sheila-doe https://www.morsmordre.net/t9600-bluszczyk https://www.morsmordre.net/t9602-twoja-droga-paprotka https://www.morsmordre.net/f357-camden-town-iverness-street-10 https://www.morsmordre.net/t9746-skrytka-bankowa-nr-2211 https://www.morsmordre.net/t9604-sheila-doe#291895
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]10.07.21 20:58
Może i obcy nie byli zachwyceni tym, że zostali zagadani przez gromadę cyganów, jednak Thomasa nie ruszały niechętne spojrzenia - w końcu miał z nimi do czynienia od małego i to niezależnie gdzie się znalazł. Anglia, Szkocja, rodzinne Birmingham, Hogwart - zawsze ktoś ich nie chciał w danym miejscu, więc jedyne co mógł zrobić to uśmiechać się. Chociaż stanowczo przez braki w uzębieniu, ostatnim czasem starał się też i go nie pokazywać aż nadto, bo jeszcze ktoś mógłby się wystraszyć! Ale dla wielu wystarczyło, że z delikatnym uśmiechem śmiały się również jego oczy.
- Och, to bardzo proste. Dla mojej siostry to będzie miłe wspomnienie. Chciałbyś się nauczyć składać? - zaproponował z uśmiechem, bo skoro mieli pod ręką trochę papieru - dlaczego by nie miał nowemu koledze pokazać, jak składać takie kartki bez użycia magii? Chociaż rzeczywiście fakt, że jego sztuka została doceniona przez kogoś, może nieco go rozproszył. Szczególnie, kiedy to jego młodsza siostra się odezwała.
Słuchał jej uważnie nieco zaskoczony, ale za moment też ułożył dłoń na jej włosach, delikatnie ją po nich głaszcząc. Nie mógł jej odmówić racji. No i przy tym była dużo bardziej waleczna. Chyba zapomniał przez te dwa lata, że to on był usposobieniem do obcych najłagodniejszy. Ale czy można było się dziwić? On był po prostu ciekawy.
- W jakim języku mówicie? Może nas nauczycie jak się przywitać? - zapytał zaraz, przechodząc wzrokiem to po jednym, to po drugim. Wyczekiwał tylko moment. - Banda błaznów… mogę się odwdzięczyć tym samym, też znam kilka języków - zaczął po gaelicku, dokańczając po angielsku i znów spoglądając na chłopaków. Ile mogli mieć lat? Znali angielski płynnie? - Chociaż moja siostra ma rację, nieładnie tak mówić w obcym języku. Łatwo przekręcić słowa, znaczenia, zamiary… Chociaż miło jest mieć z kim porozmawiać czasem w tym innym... Swoją drogą, jestem John, a to moja siostra Mary. Miło mi. Jak wy się nazywacie? - zapytał, wyciągając dłoń do Kirylla, bo wydał mu się łatwiejszym celem. W końcu już przez chwilą wydawał się być zainteresowany tym jak składał papier, mimo że poszedł do niego jako kompletny nieznajomy.
- Potrafię z papieru składać jeszcze kilka innych rzeczy. Pingwiny, króliki, łabędzie. To całkiem miła zabawa. Może chcesz, żebym ci pokazał coś innego poza kwiatkiem? - zaproponował, przesuwając po tym wzrokiem do jego towarzysza. - Jeśli chcesz, mogę mówić nieco wolniej. To jak? Nie jesteście raczej stąd? Przynajmniej tak nie brzmicie. Jak wam się podoba Anglia? Londyn jest całkiem w porządku, chociaż i tak chyba najlepiej jest wyjechać na farmę, żeby zobaczyć lepsze uroki kraju. No, teraz jest dość niebezpiecznie w kwestii podróży, ale jeśli tylko będziecie mieli ku temu okazję, absolutnie musicie spróbować! Piękne plaże, lasy, pola… Macie może jakieś preferencje? Może mógłbym wam coś polecić? - zaproponował, a jeśli dwójka mu nieznajomych zaczynała się wycofywać, sam postępował krok w krok za nimi, absolutnie nie przerywając swojego potoku słów.



Am I hurting? Am I sad? Should I stay, or should I go? Will there ever be a place for the broken in the light?
If I make another move there'll be no more turning back; If I find a way to change, if I step into the light...
then it all will fade away
Thomas Doe
Zawód : Złodziej, grajek
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Things didn't go exactly as planned
but I'm not dead so it's a win
OPCM : 5
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 12 +5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 20
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 AGJxEk6
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9764-thomas-doe?nid=5#297075 https://www.morsmordre.net/t9998-buleczka?highlight=Bu%C5%82eczka https://www.morsmordre.net/t9805-fircyk https://www.morsmordre.net/f358-doki-pont-street-13-7 https://www.morsmordre.net/t9797-skrytka-bankowa-nr-2234 https://www.morsmordre.net/t9798-thomas-doe#297380
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]12.07.21 14:33
Przenosiny z tego tematu


To był błąd Aresa, nie zawsze wiedział co i komu można powiedzieć, a przynajmniej w momencie, kiedy potrzebuje się wsparcia. Żeby jednak nie czuł się źle, podobne błędy popełnia chyba większość ludzi, trudność polegała na tym, by później przełamać się i znów komuś zaufać. No i znowu, by tym razem wybrać jednak odpowiednią osobę, co potrafiło być trudne. Octavię jednak trudno by było zrazić na tyle, by nie chciała być dla niego wsparciem i nawet jeżeli najpierw by się od niej nasłuchał, to już po chwili siedziałaby z nim rozmyślając jak załagodzić sytuację i jak mu pomóc.
-Bo jeszcze nie uciekłeś mimo wielu okazji, a przy mnie jest to wyczyn i dowód przynajmniej cienia sympatii - pociągnęła to dalej uśmiechając się przekornie.
Może ona po prostu nie widziała tej jej strony. Może ona, z racji ich relacji, nie musiała się tego obawiać? A może po prostu była naiwna, nie pierwszy i nie ostatni raz w życiu. Póki jednak nie było z tego powodu negatywnych konsekwencji wolała zostać w swoim spokojnym, przyjaznym i prostolinijnym świecie.
-Och, ależ to zupełnie nie tak. Pewne siebie kobiety często są takie, bo wielokrotnie podważano ich wartość i tym bardziej trudno im zaimponować, bo próbują być samowystarczalne. Uwierz mi jednak, że i wtedy mężczyzna wiele może zdziałać. Jest to trudniejsze, trzeba lepiej kobietę wybadać i bardziej się postarać. Jeśli jednak się uda ma to u niej o wiele większą wartość i bardziej to docenia. Ale tu trzeba czasu, dużo czasu i by wiedzieć co robić i by mieć okazję tego dokonać.
Pogląd na podobne sprawy bardzo się zmieniał w zależności od tego którą stroną relacji się było. Każdy miał swoje doświadczenia, zrażenia i oczekiwania. Ach, a tyluż problemów można by było uniknąć zwykłą szczerą rozmową.
-Znam ją już od dawna. I jak mówiłam, dzielimy wspólne poglądy. Bronić cię natomiast nie miałam okazji, bo nie mówiła o tobie złego słowa - odparła wprost. Fakt, że była z nim blisko nie oznaczał, że nie mogła mieć mocnych relacji również z innymi i nie chciała, by ktokolwiek był pokrzywdzony. - Ale gdyby zaszła taka potrzeba to owszem, broniłabym.
-Alkohol ma to do siebie, że dobrze tłumi emocje, ale potem równie skutecznie je podbija. Trzeba było się szybciej do mnie odezwać, a nie przytulać zimne butelki. Tych zresztą w razie potrzeby miałabym pod dostatkiem - pokręciła tylko głową. Wielu lat może nie miała, ale coś tam zdążyła przeżyć i jakoś z tego wybrnąć. Nie zawsze dobrze, nie zawsze właściwie, ale jednak tu była i uśmiechała się do niego, nie mogło być więc całkiem źle.
Gdy w końcu mogła zobaczyć swój portret, w którego tworzeniu zapewne nie ułatwiała przez swoje wiercenie się, acz winą można obarczyć również jeszcze jedną osobę, oczy momentalnie jej rozbłysły.
-Jest przepiękny... lekka, ale dokładna kreska. Minimalizm mimo dokładności przedstawiania. Coś przepięknego - patrzyła na niego z zachwytem.
Nie miała odwagi powiedzieć jak bardzo chciałaby go zabrać ze sobą, chociaż jej oczy mówiły wszystko. Znając jednak siebie wolała nie zabierać pełnej sakiewki w podobne miejsce, albo by zgubiła albo wydała wszystko. Stąd kiedy mieli odchodzić od stoiska patrzyła na obraz z niemały utęsknieniem.
Wszędzie dookoła dało się słyszeć rozmowy o loterii, ona sama słyszała już o niej wcześniej, nie mogłaby więc przegapić okazji, by samej nie spróbować szczęścia i to tak zabrała Aresa w następnej kolejności.
-Jak sądzisz, co ciekawego wylosujemy? - spojrzała na niego podchodząc do stoiska i podając monety jednej z wiedźm.
Kiedy miała już swój los w rękach potrząsnęła nim najpierw delikatnie próbując zgadnąć co może ukrywać się w środku, a dopiero wtedy ostrożnie otworzyła kulę.
Octavia A. Lestrange
Zawód : Konsultant artystyczny w rodzinnej operze
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Odrobina szaleństwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9793-octavia-lestrange#297025 https://www.morsmordre.net/t9802-nutka#297514 https://www.morsmordre.net/t9801-let-s-play#297510 https://www.morsmordre.net/t9803-skrytka-bankowa-nr-2239#297516 https://www.morsmordre.net/t9804-o-lestrange#297521
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]12.07.21 14:33
The member 'Octavia Lestrange' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 ZrrNns8
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]13.07.21 22:54
5 grudnia 1957

Ileż trudnych decyzji miała przed sobą Fantine.
Wciąż dyskutowała z Tristanem o tym, czy powinna była namalować obrazy dla Piórka Feniksa, należącego do lorda Bulstrode, bo choć miała na to ochotę, to rozsądek podpowiadał, że brat ma więcej racji i jej nazwisko nie powinno być łączone z miejscem, które jest obiektem pewnych plotek. Decyzja nie została podjęta, a na horyzoncie zamajaczyło kolejne spotkanie z Maghnusem - słyszała o zimowym jarmarku, lecz to jego rekomendacja ostatecznie skusiła Fantine, by go fizycznie odwiedzić. W związku z tym: wieczór czwartego grudnia spędziła na wyborze kreacji, nie mogła być przecież przypadkowa, lord Bulstrode zaś dał jej wyjątkowo mało czasu na namysł proponując datę piątego grudnia. Miał szczęście, że w ostatnim czasie w jej kufrach pojawiło się kilka nowych sukien na zimowy sezon...
W podróż zabrała ze sobą tę samą służkę, pełniącą także rolę przyzwoitki oraz strażnika, który czuwać miał nad jej bezpieczeństwem. Tristan zapewniał, że Londyn jest już miejscem bezpiecznym, czystym i wolnym od niemagicznego brudu, a także szalonych rebeliantów, lecz mimo wszystko kobieta taka jak ona nie powinna pojawiać się gdziekolwiek bez kogoś, kto by jej pilnował. Nawet jeśli zmierzała na spotkanie z lordem Bulstrode i nie miała powodu do obaw. Powodem do wstydu dla dżentelmena byłoby, jeśli damie spadłby włos z głowy w jego towarzystwie - Maghnus Bulstrode bez dwóch zdań dżentelmenem zaś był, o czym Fantine zdążyła się przekonać i miała nadzieję, że nie było to jedynie dobre, mylne pierwsze wrażenie. Bulstrode wspominał w swoim liście o magicznym kuligu, zachwalanym przez swą młodszą siostrę, Vivienne, to zaś przywiodło na myśl jego imiennika - noszącego jedynie inne nazwisko. Półtorej roku wcześniej, kiedy anomalie władały pogodą i wywracały Wielką Brytanie na lewa stronę, a w czerwcu spadło na tyle dużo śniegu, że zorganizowano magiczny kulig, zaś lady Nott zaprosiła arysokrację na sabat na lodzie - Magnus Rowle poprosił Różę, by towarzyszyła mu podczas przejażdżki saniami w Dorset. Do dziś pamiętała jego ubłocone buty na siedzeniu sań.
Zamrugała kilkukrotnie, aby pozbyć się tego wspomnienia sprzed oczu wyobraźni, strząsnąć ten obraz z podkreślonych węgielkiem rzęs. Skupiła spojrzenie na mijanych straganach obok których kroczyła nieśpiesznie, z dłońmi splecionymi przed sobą, ukrytymi w niewielkim futerku, które pasowało do płaszcza z białych lisów. Mimo rzekomych problemów - o których sama nie przekonała się boleśnie na własnej skórze - ze zdobyciem różnorakich produktów, to wydawało się, że handlarze mieli całkiem sporo do zaoferowania. Przynajmniej klasie niższej. Fantine nic nie wpadało w oko. Wszystko wydawało się tanie, brzydkie i tandetne. W życiu nie założyłaby takich korali, jakimi głośno zachwycała się starsza czarownica, na tyle, żeby słyszało ją pół jarmarku. Wyglądałaby jak chłopka. Zirytowana tym jazgotem uniosła brodę wyżej, odsłaniając długie, złote kolczyki z rubinami. Ciemne włosy upięła wysoko, aby dobrze było je widać - choć zaczynały marznąć jej uszy. Ale czy nie warto było cierpieć dla piękna?
Oddaliła się od straganów, przystanęła przy wysokim akwarium, gdzie pomimo mrozów pływała leniwie ośmiornica. Przypomniała jej o spotkaniu sprzed zaledwie dwóch tygodni - i pysznych ośmiorniczkach, którymi uraczył ją lord Bulstrode.
Niemal poczuła się znów głodna, choć może bardziej wrażeń, które mogły ją czekać na obiecanych szerokich wodach.


Była także pewna chwila, której nie zapomnę. Był raz wieczór rozmarzony i nadzieje płonne przez dziewczynę z końca sali podobną do Róży, której taniec w sercu moim święty spokój zburzył.
Fantine Rosier
Zawód : Arystokratka
Wiek : 22 lata
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
emanowała namiętnością skroploną winem

wiem, że pachniała jak Paryż choć nigdy tam nie byłem
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
królowa kier
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5048-fantine-rosier https://www.morsmordre.net/t5137-desdemona#111449 https://www.morsmordre.net/t5140-fanny-rosier https://www.morsmordre.net/t5141-komnaty-fantine https://www.morsmordre.net/t5136-skrytka-bankowa-nr-1272 https://www.morsmordre.net/t5138-fantine-c-rosier#111457
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]13.07.21 23:55
|10.12.1957

Pogoda tamtego dnia w końcu zdecydowała się zaprezentować światu swoje zimowe oblicze. Powietrze było mroźne, lekko szczypało w nos, a ciężkie płatki śniegu spadały na głowy i ramiona ludzi, przechadzających się wśród straganów na zimowym jarmarku.
Rigel od jakiegoś czasu próbował wybrać się w tamto miejsce, wiedziony ciekawością i chęcią zaczerpnięcia odrobiny tej niesamowitej atmosfery, jaka zawsze panowała w grudniu. Jednak kiedy pierwszy raz zbliżył się do miejsca jarmarku, poczuł się bardzo nie na miejscu. Był jak ten samotny cień - odziany od stóp do głów w żałobną czerń, która stała się już jego drugą skórą. A dookoła wszystko błyszczało, świeciło się wszelkimi możliwymi kolorami. Ludzie przychodzili parami i całymi rodzinami, śmiali się, ekscytowali się dostępnymi atrakcjami, raczyli się grzanym winem. Black poczuł się niesamowicie samotny, szczególnie kiedy patrzył na roześmianych panów, podających wybrankom serca drobne upominki, zakupione na straganach. Widok ten sprawiał, że czarodziej odczuwał wręcz fizyczny ból. Dlatego szybko wycofał się w stronę domu i bezpiecznego pokoju na ostatnim piętrze kamienicy.
Drugie podejście do odwiedzenia jarmarku, Black zrobił już razem ze swoim kuzynem. Perseus również wyglądał na bardzo samotnego, a nikt w okresie zbliżającego się przesilenia zimowego nie powinien być sam. Noce są coraz dłuższe, a mrok nie przejmował już wyłącznie ulic, ale i umysły wraz z sercami ludzi, dręcząc ich najczarniejszymi myślami.
-Czyli tutaj jest ta loteria... - Rigel uważnie przyjrzał się straganowi, przy którym krzątały się trzy wiedźmy. - Co myślisz? Może przekonamy się, czy Los jest dziś dla nas łaskawy?
Nie czekając na odpowiedź, chwycił kuzyna pod ramię i poprowadził w tamtą stronę.
-To jak połączenie starożytnej wyroczni w Delfach i trzech Mojr. Niesamowite... - zniżył głos, aby nie speszyć obsługi loterii. Był podekscytowany niesamowitym widokiem stoiska, jednak nie chciał, aby ktokolwiek odebrał jego zachwyt w wypaczony sposób. Takie sytuacje bardzo łatwo rodzą plotki… a te kolejne plotki… i tak dalej.
-To ja stawiam. - czarodziej uśmiechnął się do Perseusa, po czym z równie promienistym uśmiechem zwrócił się do jednej z wiedźm. - Poproszę dwa losy.
Kobieta bez słowa przyjęła pieniądze, a druga - tak bardzo podobna do pierwszej, podała dwa oznaczone runami losy.
-Dobrego wieczoru. - wiedźmy ponownie nijak nie zareagowały na jego słowa, skupione na swojej pracy.
Rigel zawsze starał się być miły. Nie ważne, kim był jego rozmówca - czy szlachcicem, czy portowym pijakiem. W końcu właśnie dobre maniery były wizytówką prawdziwego lorda, a nie drogie szaty czy pieniądze.
-Cieszę się, że jest coraz więcej inicjatyw, wspierających biednych i poszkodowanych. Chociaż czasem mam wrażenie, że to tylko kolejne krople w morzu potrzeb… - im był bliżej końca zdania, tym ciszej wypowiadał słowa.


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]13.07.21 23:55
The member 'Rigel Black' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 4IaScdy

+
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]14.07.21 16:29
Czekał dokładnie tydzień od spotkania w Piórku Feniksa, nim przytroczył do nóżki Heliosa zaproszenie do wspólnego odwiedzenia zimowego jarmarku. Zbytni pośpiech byłby nieelegancki, w ich kręgach wszak krzywo patrzono na nadgorliwość w okolicznościach, w których wszystko powinno odbywać się od niechcenia, niemalże samoistnie, bez udziału osób trzecich pociągających za delikatne nici losu. Zbytnia opieszałość jednak również nie była wskazana, tym bardziej, że obiecał lady Rosier nie pozostawiać zbyt długo przyszłych zdarzeń w rękach przypadku.
Na miejsce przybył odpowiednio wcześniej, by obchodząc okoliczne atrakcje i uważnie prześlizgując się spojrzeniem po straganach, ekspozycjach i gromadzących się ludziach, by samodzielnie zadecydować, która z rekomendacji faktycznie była godna ich uwagi. Nie lubił trwonić czasu, a nade wszystko nie lubił rozczarowywać swych towarzyszy mało ekscytującymi aktywnościami w miejscach obiecujących wiele, lecz zazwyczaj niewywiązujących się z owych obietnic. Momentalnie skreślił rupiecie powszechnie uznawane za rękodzieło, chociaż kulig faktycznie wyglądał całkiem przyzwoicie. Poprawił futrzasty kołnierz zimowego płaszcza czarnego jak skrzydło kruka, dzień był faktycznie mroźny, po czym skierował swe kroki w stronę akwarium, nie mogąc nie uśmiechnąć się w duchu na nawiązanie do morskich metafor, którymi ostatnio wzajemnie się raczyli. Dostrzegł w końcu jej sylwetkę, smukłą nawet w obszernym, białym futrze i towarzyszącą jej obstawę; wyminął kilkoro czarodziejów żywo dyskutujących o brutalności walk psów, by zrównać się z nią ostatecznie i skłonić się w geście przywitania - nie za płytko, by nie wyjść na aroganta, lecz nie za głęboko, by całości nie uznać za prześmiewczą. Po chwili wyprostował się ponownie, a na jego usta wkradł się ciepły uśmiech.
- Lady Rosier, muszę być przeraźliwym szczęśliwcem, skoro ponownie zaszczycasz mnie swym towarzystwem w tak krótkim czasie - odezwał się przyjemnym dla ucha głosem, spojrzeniem piwnych tęczówek zahaczając o rubinowe kolczyki. Były jubilerskim majstersztykiem, lecz czy odpowiednim na zimowy ziąb? Imponującego wrażenia, jakie wywoływały, nie mógł im jednak odmówić.
- Jeśli mogę zasugerować, lady Rosier, odpowiednim kursem byłoby udanie się na loterię - nawiązał płynnie do wymienianej korespondencji, wskazując punkt, o którym mówił. Przez parę chwil ważył w myślach zaproponowanie jej ramienia, ostatecznie zadecydował jednak trzymać przepisowy dystans i nie spoufalać się zanadto. Udali się do oświetlonego wielokolorowymi straganami, a Maghnus zwrócił się do jednej z trzech wiedźm. - Dwa losy poproszę - zadźwięczały monety, złoty mechanizm obrócił się kilkakrotnie, a już po chwili, gdy opuścili główny nurt ciągnących do loterii tłumów, Bulstrode wręczył złotą kulę Fantine i uśmiechnął się doń zachęcająco. - Panie przodem.


half gods are worshipped
in wine and flowers
real gods require blood


Maghnus Bulstrode
Zawód : badacz starożytnych run, były łamacz klątw, cień i ciężka ręka w Piórku Feniksa
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
gore and glory
go hand in hand
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
 death before dishonor
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9868-maghnus-i-bulstrode https://www.morsmordre.net/t9891-helios#299311 https://www.morsmordre.net/t9887-mouth-full-of-white-lies#299287 https://www.morsmordre.net/f377-gerrards-cross-bulstrode-park https://www.morsmordre.net/t9894-skrytka-bankowa-nr-2246#299355 https://www.morsmordre.net/t9896-maghnus-bulstrode#299374
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]14.07.21 23:13
Trudno powiedzieć, aby Fantine na niego czekała - dama nie powinna wszak czekać na dżentelmena, a odwrotnie - ledwie stanęła przy akwarium z ośmiornicą, a uwagę lady Kent od morskiego stworzenia odciągnął jego głos. Niski, głęboki, przyjemny dla ucha, już znany. Róża odwróciła się ku niemu, odnajdując jego ciepły uśmiech spojrzeniem zielonych oczu i gdy tylko on elegancko się przed nią skłonił, ona dygnęła przed nim lekko, zgodnie z etykietą, bo choć nie spotkali się na salonach, a wokół krążyło mnóstwo pospólstwa, to obowiązywała ich wszędzie - i dla Fantine nigdy nie była przykrym obowiązkiem, a sztuką.
- Dzień dobry, lordzie Bulstrode - odpowiedziała, odwzajemniając uśmiech i podając mu na chwilę dłoń; komplement mile połechtał kobiece ego, nie mogła jednak oprzeć się wrażeniu, że coś jej sugeruje. Czyżby zbyt szybko odpisała na jego list? Może powinna była się wstrzymać? Zaczekać dłużej ze zgodą na kolejne spotkanie? Nie chciała, by sądził, że jest na każde jego zawołanie. Zimowy jarmark nie miał trwać jednak długo, jego czas nakładał ograniczenia. - Niezwykle mi miło, że tak pan sądzi. To ja dziękuję, że tak prędko pan o mnie pomyślał, gdy usłyszał o tym jarmarku - odbiła pałeczkę, a w jej zielonych oczach pojawiła się figlarna iskra. - Mówiąc szczerze - gdyby nie pańskie zaproszenie, mogłabym go przegapić - przyznała Fantine zgodnie z prawdą. Słyszała o tym, że podobne wydarzenie ma się w Londynie odbyć, wcale nie było jej jednak śpieszno, by się na nie wybrać. Lord Bulstrode zdołał ją jednak przekonać do zmiany zdania.
Sądziła, że zaprosi ją na magiczny kulig, o którym pisał, jaki polecała jego młodsza siostra, lady Vivienne, nieco młodsza od Fantine, lecz jej już znana - chyba lepiej od niego samego, choć nie mogła powiedzieć, by łączyły ją z nią choćby koleżeńskie relacje. Dotychczas obserwowały się uważnie, nabierając do siebie wzajemnie szacunku, ale trzymając bezpieczny dystans. Fantine miała wyjątkowo dominujący charakter i otaczała się wianuszkiem bardziej uległych przyjaciółek, które były na każde skinienie jej palca.
Maghnus zaproponował jednak, aby w pierwszej kolejności udali się na loterię, na co Fantine zareagowała uniesieniem ciemnych brwi.
- Loterię? A cóż można w niej wylosować? - spytała z lekkim zaciekawieniem, wsuwając dłoń do futrzanego ocieplacza, gdy poprowadził ją placem w stronę oświetlonego straganu. Gromadziło się wokół sporo czarodziejów i czarownic, może dlatego nie przyjrzała mu się wcześniej - nie zamierzała się przepychać. - Rozumiem, że loteria ta ma cel charytatywny - bardziej stwierdziła fakt, niż zapytała, kiedy stanęli już obok wiedźm, a jej wzrok odnalazł tablicę z wyjaśnieniami zabawy. Zbierano środki na wsparcie ofiar wojny - czy zainwestowano zatem w nagrody, które można było wylosować? Ciekawe. Lord Bulstrode zakupił dla niej los i wręczył złotą kulę - nie wypadało kręcić nosem.
- Dziękuję, panie - wyrzekła, obdarowując go w zamian słodkim uśmiechem; zachęcona jego słowami podeszła do kolejnej z wiedźm - która swoją drogą wzbudzała w niej niechęć i zdegustowanie swoją nieprzyjemną aparycją - po czym podała jej złotą kulę. - Wielka szkoda, że ominął pana niedawny koncert w sklepie rodu Burke. Lady Primrose wspaniale zagrała na skrzypcach. To było piękne wydarzenie, a co zadziwiające - na ulicy Śmiertelnego Nokturnu - powiedziała, nie patrząc na arystokratę, a wiedźmę, czekając aż poda jej nagrodę.


Była także pewna chwila, której nie zapomnę. Był raz wieczór rozmarzony i nadzieje płonne przez dziewczynę z końca sali podobną do Róży, której taniec w sercu moim święty spokój zburzył.
Fantine Rosier
Zawód : Arystokratka
Wiek : 22 lata
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
emanowała namiętnością skroploną winem

wiem, że pachniała jak Paryż choć nigdy tam nie byłem
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
królowa kier
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t5048-fantine-rosier https://www.morsmordre.net/t5137-desdemona#111449 https://www.morsmordre.net/t5140-fanny-rosier https://www.morsmordre.net/t5141-komnaty-fantine https://www.morsmordre.net/t5136-skrytka-bankowa-nr-1272 https://www.morsmordre.net/t5138-fantine-c-rosier#111457
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]14.07.21 23:13
The member 'Fantine Rosier' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 SmZi1Hi

+
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]15.07.21 9:18
Był zbyt dobrze wychowany (wytresowany?), by pozwolić kobiecie czekać. Zresztą uważał, że żaden prawdziwy Anglik nie pozwoliłby sobie na podobną niefrasobliwość - niepotrzebne tu były lata wpajania wszelkich zawiłości savoir-vivre, to były absolutnie podstawowe zasady norm społecznych, których należało się trzymać za wszelką cenę i zawsze być na miejscu chociaż odrobinę przed czasem. To nie Francja, gdzie odwieczne prawa naginane były dla modnych spóźnień.
- Jestem słownym człowiekiem, lady Rosier - oznajmił w odpowiedzi, ujmując podaną mu dłoń na chwilę, by musnąć chłodnymi ustami rozgrzaną w futrzastej mufki delikatną skórę. Była to jedna z tych wiekopomnych chwil, gdy w jego słowach nie kryło się żadne drugie dno; żadna drwina z szybkiej odpowiedzi, żadne przeświadczenie, że w przyszłości również może proponować nieodległe daty, a ona zawsze ochoczo będzie się zgadzać. Tym razem radość z rychłego spotkania była tylko tym i aż tym. - W nadchodzącym okresie świątecznym twój harmonogram spotkań towarzyskich, pani, będzie zapewne zapełniony po brzegi. Przyznając się do skrajnego egoizmu, zapragnąłem wykorzystać zimowy jarmark jako sposobność do skradnięcia jeszcze odrobiny twego czasu nim to nastąpi - dodał po chwili, ujawniając rąbka tajemnicy kierujących nim motywów i właściwie w tym momencie wszelkie możliwe wątpliwości Fantine powinny zostać rozwiane. Uśmiechnął się, widząc, że udało się mu zaskoczyć Różę.
- Zaraz się o tym przekonamy. Mam nadzieję, że nie bibeloty podobne do rękodzieła czekającego na innych straganach na swoich nowych właścicieli - wyraził swe nadzieje, jednocześnie odpowiednio akcentując fakt, że nie wszystkie atrakcje spełniały jego wygórowane oczekiwania; podobnie pewnie sprawa miała się z Fantine, która przybywając do akwarium również musiała minąć stoiska wypełnione tandetą. Przytaknął głową. Wdowy i sieroty po poległych funkcjonariuszach Departamentu Przestrzegania Prawa Ministerstwa Magii nie interesowały go ani odrobinę, ale jeśli rozrywka mogła się przysłużyć - tylko kolejny powód, by po nią sięgnąć.
- Również niezmiernie żałuję, że ominęło mnie tak zacne wydarzenie. Na powtórkę pewnie będę musiał czekać długie miesiące - o ile nie lata. Wszyscy wiedzieli, że Burke'owie nie słynęli z organizacji szlacheckich spędów. - Czy trafiłaś na coś ciekawego, lady Rosier?- poczekał cierpliwie, aż Fantine odkryje, jaka nagroda trafiła się jej w udziale, po czym sam zapragnął sprawdzić, co przyniesie mu złota kula.


half gods are worshipped
in wine and flowers
real gods require blood


Maghnus Bulstrode
Zawód : badacz starożytnych run, były łamacz klątw, cień i ciężka ręka w Piórku Feniksa
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
gore and glory
go hand in hand
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
 death before dishonor
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9868-maghnus-i-bulstrode https://www.morsmordre.net/t9891-helios#299311 https://www.morsmordre.net/t9887-mouth-full-of-white-lies#299287 https://www.morsmordre.net/f377-gerrards-cross-bulstrode-park https://www.morsmordre.net/t9894-skrytka-bankowa-nr-2246#299355 https://www.morsmordre.net/t9896-maghnus-bulstrode#299374
Re: Akwarium z ośmiornicą [odnośnik]15.07.21 9:18
The member 'Maghnus Bulstrode' has done the following action : Rzut kością


'Los' :
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 CJv5DxI

+
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Akwarium z ośmiornicą - Page 14 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 14 z 21 Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15 ... 17 ... 21  Next

Akwarium z ośmiornicą
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach