Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Aleja gargulców

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Aleja gargulców - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Aleja gargulców - Page 3 Empty
PisanieTemat: Aleja gargulców   Aleja gargulców - Page 3 I_icon_minitime12.03.16 3:20

First topic message reminder :

Aleja gargulców

Od bramy wejściowej rozciąga się długa, szeroka aleja, na końcu której znajduje się perfekcyjny punkt widowiskowy, z którego widać niemal każdy zakątek ogrodu magizoologicznego. Aleja ozdobiona jest wyjątkową architekturą, ciosane w kamieniu barierki, płytki chodnikowe, zachwycają dbałością o szczegóły, a na wysokich kolumnach dostrzec można różnego kształtu gargulce; kiedy akurat nikt na nie nie patrzy, często zmieniają pozycje i wymieniają się kolumnami.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Artur Longbottom
Artur Longbottom

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t6321-artur-longbottom https://www.morsmordre.net/t6433-merlin#164095 https://www.morsmordre.net/t6379-przekonaj-mnie https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t6850-skrytka-bankowa-nr-1487 https://www.morsmordre.net/t6391-artur-longbottom#162495
Zawód : auror
Wiek : 26
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła
OPCM : 28
UROKI : 18
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej
Aleja gargulców - Page 3 Tumblr_n8cqa3m4uo1r9x5ovo5_250

Aleja gargulców - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Aleja gargulców   Aleja gargulców - Page 3 I_icon_minitime07.04.19 21:42

Dwa potężne podmuchy strąciły atakujące ich gargulce. Tchnienie nadziei, odpędzające czarne chmury, pozwalające wyjrzeć metaforycznemu słońcu. Bestie w starciu z ziemią traciły całą sprawność, roztrzaskując się na bezwładne odłamki. Jednym słowem, udało się, tym razem zwyciężyli.
Nie było jednak czasu na świętowanie. Najpierw płomienie, które rozchodziły się od podpalonego drzewa. Nim Artur zdążył cokolwiek zrobić, Ben już wyczarował gaszącą mgłę, sprowadzając na spalony teren odrobinę wytchnienia. Teraz, gdy adrenalina zdążyła opaść, do Longbottoma z całą mocą dotarła skala zniszczeń. Stosy ciał przy altanie kryły jednak nadal ciężko rannych, którym mogli jeszcze pomóc. Artur odepchnął od siebie ponure myśli, liczenie zabitych, opłakiwanie zmarłych. Z tym już nic nie zrobi, ale mógł jeszcze kilka osób ocalić. Podchwycił wołanie Bena, kierując wzrok we wskazanym kierunku. Tymczasem Gwardzista już zajmował się kimś innym.
- Zajmę się nią - odpowiedział, biegnąć w kierunku dziewczynki.
Była przygnieciona przez ciało jakiejś czarownicy, przez myśl Arturowi przeszło, że mogła to być jej matka. Potworne doświadczenie, ale na te rany nie potrafił jej teraz pomóc, najpierw musiała przeżyć. Jasne włosy częściowo zmieniły kolor, przesiąkając krwią.
- Nie ruszaj się, pomogę ci - odezwał się do niej spokojnie, ale jednocześnie stanowczo. - Patrz na mnie, oddychaj powoli - polecił, chcąc oderwać jej myśli od tego koszmaru.
Był bardo ostrożny, świadom, że nieumiejętna pomoc potrafiła być bardzo niebezpieczna. Ostrożnie odsunął z niej zwłoki, starając się nie poruszyć rannej dziewczynki. Szybkie oględziny pozwoliły stwierdzić, iż nie miała poważnych obrażeń, jednak potrzebowała pomocy, cały czas krwawiła. Artur bez wahania oderwał kawałek swojej szaty, ostrożnie bandażując rany. Materiał łapczywie pochłaniał czerwień.
- Jak się nazywasz? - zapytał, starając się skupić na sobie uwagę, kończąc przy okazji obwiązywać jej nogę.
Niech nie patrzy na śmierć, dzieci nie powinny czegoś takiego doświadczać. Artur czuł, że w jakimś sposób ją zawiódł jako dorosły.

| Anatomia I


Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Aleja gargulców - Page 3 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Aleja gargulców - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Aleja gargulców   Aleja gargulców - Page 3 I_icon_minitime07.04.19 21:42

The member 'Artur Longbottom' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 45


Powrót do góry Go down
Benjamin Wright
Benjamin Wright

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t656-benjamin-wright https://www.morsmordre.net/t683-smok#2087 https://www.morsmordre.net/t3555-nokturnowa-rubryka-towarzyska#62778 https://www.morsmordre.net/f203-kornwalia-sennen https://www.morsmordre.net/t4339-skrytka-bankowa-nr-178#92647 https://www.morsmordre.net/t1416-jaimie-wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha, nadzorca w smoczym rezerwacie
Wiek : 33
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
may the bridges I burn
light the way
OPCM : 45
UROKI : 35
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 40
Genetyka : Czarodziej
Aleja gargulców - Page 3 2548bf6970f74d0d9594e17b72bc2037

Aleja gargulców - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Aleja gargulców   Aleja gargulców - Page 3 I_icon_minitime08.04.19 8:20

Udało mu się, gęsta mgła opadła na pełznące powoli po trawie i krzewach płomienie. W okolicy zapanował – w końcu – spokój, ale nie przyniosło to Benjaminowi ulgi. Zbyt wiele okropnych rzeczy wydarzyło się na terenie z założenia bezpiecznego i beztroskiego ogrodu magizoologicznego; zbyt dużo wiele śmierci, zbyt wiele cierpienia, zbyt wiele ofiar, którym nie zdołali pomóc. Czy gdyby biegli odrobinę szybciej, umykając przed kulami ognia, zdołaliby ochronić choć jedno dodatkowe tchnienie? Czy pierwsze nieudane zaklęcie odebrało niewinnej osobie szansę na to, by wymknęła się ze szponów atakującego gargulca? Wyrzuty sumienia i ciężar odpowiedzialności zaczynały zżerać go od środka, ale nie poddał się bólowi. Nie chodziło o niego, a o tych, których obiecał chronić. Zacisnął więc zęby i po prostu działał, rad, że nie jest tutaj sam. Bez Longbottoma nie poradziłby sobie z nawałnicą morderczych rzeźb i z zabezpieczeniem wszystkich ciężko rannych. Kątem oka widział, że blondyn szybko ruszył ku dziewczynce – znalazła się w dobrych rękach.
Wright zajął się więc pozostałymi. Najpierw szybko sprawdził funkcje życiowe przetransportowanego czarodzieja: zamiast ręki miał tylko krwawą miazgę, Ben rozpiął więc szybko skórzany pasek, a później zacisnął go mocno ponad wyrwaną kończyną, chcąc zatamować krwawienie. To na razie musiało wystarczyć, spod kolejnych stosów ciał, przyciągniętych tu przez gargulce, dobiegały jęki – pobiegł w tamtą stronę. A później: po prostu działał, metodycznie, konkretnie, wraz z Arturem starając się pomóc jak największej liczbie osób. Co przytłaczająco przerażające, wcale nie było ich tak dużo. Większość czarodziejów nie przeżyła kontaktu z ostrymi szponami i ciężkimi zębiskami kamiennych gargulców, a ich na wpół spopielone, na wpół zmiażdżone zwłoki zaściełały trawnik wokół altany. Zrobili jednak co tylko mogli; Benjamin pomiędzy udzielaniem podstawowej pomocy, wystrzelił w górę flarę – ta ściągnęła do altany uzdrowicieli, już poinformowanych o tragedii, która wydarzyła się w ogrodzie magizoologicznym. Jaimie i Artur nie zniknęli jednak, pomagali dalej, w transportowaniu rannych i przykrywaniu ciał tych, których nie zdążyli ochronić. Brodacz cały czas milczał, wewnętrznie walcząc z poczuciem porażki, bowiem chociaż udało im się opanować konsekwencje ożywiającej potwory anomalii, to nie zdołali cofnąć czasu i zapobiec tej rzezi. Ciągle myślał też o garborogach, prosząc w duchu, by dzikie zwierzęta nie zrobiły dodatkowych szkód.

| ztx2




Make my messes matter, make this chaos count.
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Aleja gargulców - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Aleja gargulców - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Aleja gargulców   Aleja gargulców - Page 3 I_icon_minitime14.04.19 23:42

Biegliście przed siebie deszczu wykazując się niesamowitą spostrzegawczością: rozpracowaliście schematy, według których ożywione magią gargulce przypuszczały ataki i lawirując pomiędzy kolejnymi kulami ognia przedostaliście się do altany, w której znajdowało się gniazdo potworów. Bowiem bez wątpienia były to potwory: ilość ich ofiar, zarówno martwych jak i poszkodowanych, była przerażająca. Unieśliście różdżki, a z waszych ust posypały się inkantacje. Magia była jednak bardzo niestabilna - po pierwszym zaklęciu Artura z nieba runął piorun, zaprószając ogień. Benjamin jednak zdołał zadusić płomienie przy pomocy niezwykle udanego zaklęcia Nebula exstiguere, które gęstymi kłębami fioletowej mgły opadło ku płonącemu drzewu.
Skuteczne zaklęcia uderzyły w gargulce silnymi podmuchami, przed którymi bestie nie były w stanie się ochronić: spadły, z hukiem roztrzaskując się o posadzkę. Jednak nie uznaliście swojej misji za zakończoną: wezwaliście pomoc oraz zrobiliście użytek z własnych umiejętności, starając się pomóc jak największej liczbie poszkodowanych. Nie byliście w stanie przywrócić życia tym, którzy już nie żyli, lecz wasze zakończone sukcesem działania uratowały dziesiątki innych istnień, które bez was bez cienia wątpliwości przestałyby istnieć.


Powrót do góry Go down
 

Aleja gargulców

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Bexley :: Ogród magizoologiczny-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19