Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Zagroda hipogryfów

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Zagroda hipogryfów - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Zagroda hipogryfów - Page 3 Empty
PisanieTemat: Zagroda hipogryfów [odnośnikZagroda hipogryfów - Page 3 I_icon_minitime12.03.16 4:19

First topic message reminder :

Zagroda hipogryfów

Hipogryfy to wyjątkowe, dumne stworzenia; w ogrodzie są aż trzy sztuki, dwie samice i jeden samiec. Zagroda jest oddzielona od deptaka, ale furtka do tych stworzeń pozostaje otwarta - można wejść do środka i spróbować zapoznać się z hipogryfami. Nie można jednak przejawiać przy nich lekceważenia, hipogryfom należy się głęboko kłaniać i oczekiwać na reakcję z ich strony.
W żłobie tuż przy furtce leży kilka smakołyków, pociętych kawałków świeżych dyń, jabłka, rzadziej niewielkie surowe kurczaki. Mówią, że przez żołądek wiedzie najkrótsza droga do serca.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Deirdre Mericourt
Deirdre Mericourt

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Zawód : kochanica nestora, westalka Fantasmagorii
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
One more time for my taste

I'll lick your wounds
I'll lay you down
OPCM : 40
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 60
ZWINNOŚĆ : 21
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarownica
we still got the taste dancing on our tongues

Zagroda hipogryfów - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Zagroda hipogryfów [odnośnikZagroda hipogryfów - Page 3 I_icon_minitime06.04.21 8:34

Walka z hipogryfem nie była tak ciężka, jak starcie z rozwścieczonym – i wychowanym przez złaknione krwi olbrzymy – bawołem reem, lecz Deirdre i tak czuła zimny pot skraplający się na karku. Czarna magia wymagała od niej ostatnio znacznie więcej skupienia; dawała również coraz większą moc, ale za znacznie wyższą cenę. Czuła to dokładnie, całą sobą: potęgę i słabość jednocześnie, niezłomność i specyficzną, sadomasochistyczną wrażliwość na wahania sycących się czystym złem czarów. Różdżka nie zawiodła jej ani razu, pozwalając skutecznie ranić dumne zwierzę, które właśnie opadało przed nimi na kolana w parodii hołdu, z wyłamanym ze stawu skrzydłem, krwią tryskającą z przodu szyi i wykręconą nienaturalnie nogą. Z dzioba stwora wydarł się ostatni, rozpaczliwy skrzek, tak nieprzyjemny, że mógłby konkurować skalą z zrozpaczoną szyszymorą – a później w zagrodzie hipogryfów nastała cisza. Względna, tłoczące się po drugiej stronie padoku stworzenia, głównie samice oraz liczne młode, dreptały nerwowo w miejscu, otrzepując skrzydła, a tupot tylnych kopyt wznosił w powietrze tumany kurzu oraz resztki piór. Stado zrozumiało chyba, kto był tu górą, nie szykowało się do ataku, pokornie chyliło łby, zdezorientowane, wystraszone, ale najwidoczniej pogodzone z utratą opiekuna.
- Nie podejrzewałam tak dużego zwierzęcia o zwinność godną nundu – dodała tuż po westchnięciu Zachary’ego. Pierwszy unik hipogryfa zasługiwał na oklaski, umknął przed potężnymi zaklęciami zupełnie bez wysiłku, jakby ważył zaledwie kilka funtów. Zaskakujące, lecz cóż, nawet najsprytniejsze zwierzę w końcu musiało ulec sile magii. Deirdre podeszła powoli do leżącego samca, obchodząc go dookoła, ostrożnie, czujna – lecz nic nie wskazywało na to, by hipogryf był gotów do dalszego starcia. – Tak, nie stanowi już zagrożenia - potwierdziła zdecydowanie, przyglądając się szklistym ślepiom, czarnym, nieodbijającym ani blasku gwiazd ani księżyca, niewidocznych zza deszczowych chmur. Czarownica wyprostowała się, poprawiła kaptur, osłaniający twarz przed mżawką i powróciła do Zachary’ego, przyglądając się tym razem okolicy. Nasłuchiwała, czy w ich kierunku nie pikuje kolejny hipogryf albo inne zwierzę, mogące zakłócić proces zabezpieczania terenu.




there was an orchid as beautiful as the
seven deadly sins
Powrót do góry Go down
Zachary Shafiq
Zachary Shafiq

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5831-zachary-shafiq#137692 https://www.morsmordre.net/t5852-ammun#138411 https://www.morsmordre.net/t5853-zaloz-szalik-bo-zmarzniesz https://www.morsmordre.net/f145-wyspa-man-siedziba-rodu-shafiq https://www.morsmordre.net/t5866-skrytka-bankowa-nr-1444#138736 https://www.morsmordre.net/t5865-zachary-shafiq#138732
Zawód : Ordynator oddziału zatruć eliksiralnych i roślinnych, Wielki Wezyr rodu
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony
Never one
without the other
OPCM : 22
UROKI : 8
ELIKSIRY : 8
LECZENIE : 25
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 3
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Zwierzęcousty
 magic

Zagroda hipogryfów - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Zagroda hipogryfów [odnośnikZagroda hipogryfów - Page 3 I_icon_minitime08.04.21 9:30

Stali. Czekali. W bezruchu przez większość czasu, powoli moknąc na zimnej, listopadowej mżawce. Szal, którym się osłaniał, wilgotniał podobnie jak jego włosy. Deszcz spływał po abai sięgającej kostek skrytych za wysokimi cholewkami skórzanych butów. Ostrożnie przestępował z nogi na nogę, ważąc ciężar własnego ciała. Mięśnie, choć słabe i niewyćwiczone, świadomie napinał tak, aby dawały mu jak największą przewagę, raptem w ciągu paru chwil odczuwając nieprzyjemne ciągnięcie. Wkładał to za dużo wysiłku, lecz miał w tym swój przedziwny środek, z którego korzystał od chwili opuszczenia Locus Nihil. Zimno doskwierało w stawach, które sztywniały właśnie od tamtej nocy, a Zachary nie wiedział ani nie znał źródła tego wszystkiego. I chyba nie chciał wiedzieć, że jego ciało toczyła choroba będąca spuścizną królewskiej krwi faraonów tłoczonej przez cieżko bijące serce.
Ciężkie chwile wyczekiwania trwały zbyt długo. Shafiq zastanawiał się nad sensem powolności czasu upływającego właśnie w takich momentach. Krótko, intensywnie rozważał kierunek, uparcie odliczając każdy wzięty oddech. Nie widział w tym sensu; uświadomił sobie to po odliczeniu zaledwie do stu, po czym zaprzestał czynności zajmującej myśli. Z powrotem skupił całą uwagę na obserwowaniu otoczenia, zachodzących w nim zmian, podejrzanych ruchów. Minuty mijały. Cisza tkana przez mżący deszcz podsycała ogień napięcia, podenerwowania. W końcu odpuścił wyczekiwania wroga z którejkolwiek ze stron. Zakon Feniksa nie pojawił się ku zdecydowanej uldze Zachary'ego.
Nie mamy dużo czasu — odezwał się cicho, decydując, iż nadeszła właściwa pora na przystąpienie do kolejnych działań. Opuściwszy ramiona luźno wzdłuż ciała, ruszył przed siebie. Znał wymiary własnego ciała i to podług niego zamierzał wytyczyć granice zaklęcia, które chciał nałożyć. Przystanął na krawędzi deptaka oddalonego nieco od zagrody, tutaj upatrując początku. Uniósł różdżkę, szepcząc kilka słów rozpoczynając inkantację. Krańcem rozgrzanego, akacjowego drewna nakreślił w powietrzu pierwszy symbol, wywołując dzięki niemu własną moc. Ostrożnie przekręcił nadgarstkiem, wyznaczając przeciwne sobie kierunku, zgodnie z którymi granica zabezpieczenia miała się rozciągać. Szepcząc kilka kolejnych sformułowań, począł cofać się do tyłu. Ostrożnie wymierzał kolejne odległości. Powtarzał inkantację równie wolno, starając się utrzymać równomierne skupienie i koncentrację na przelaniu własnej magii w barierę swoim zasięgiem obejmującą teren od deptaka aż po całą zagrodę.
Z różdżką uniesioną ku górze, przemierzał całą powierzchnię lokacji, szepcząc ostatnie słowa, które miały przypieczętować rozsianą wokół magię.
Poinformuje mnie, gdyby ktoś się tutaj... zgubił — sformułował krótkie podsumowanie tego, co uczynił. Nie chciał zostawiać Deirdre bez wiedzy o tym, co miało chronić zagrodę. — Potrzebujemy czegoś konkretnego? — Zapytał. Spojrzał na Śmierciożerczynię, oczekując jakiejś wskazówki. Z pewnością potrafiła określić, które z zabezpieczeń, może poddanych im istot, mogły się przydać.

Cave Inimicum





One look in my eyes
The chase has just begun
Powrót do góry Go down
Deirdre Mericourt
Deirdre Mericourt

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Zawód : kochanica nestora, westalka Fantasmagorii
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
One more time for my taste

I'll lick your wounds
I'll lay you down
OPCM : 40
UROKI : 6
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 60
ZWINNOŚĆ : 21
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarownica
we still got the taste dancing on our tongues

Zagroda hipogryfów - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Zagroda hipogryfów [odnośnikZagroda hipogryfów - Page 3 I_icon_minitime08.04.21 13:00

Deszcz padał coraz intensywniej, ziemia rozmakała pod ich stopami, ale to nie przenikający chłód doskwierał Deirdre najbardziej. Czuła nieprzyjemne dreszcze, tak, jakby ktoś obserwował ich z ukrycia, śledził każdy ruch, czekał tylko na moment słabości. Rozum podpowiadał, że to po prostu skrywające się w tej części ogrodu magizoologicznego zwierzęta, dzikie, pozbawione opieki, wygłodniałe i pragnące krwi. Z nimi poradzi sobie bez problemu, większy stanowili potencjalni wrogowie, również czający się ten łakomy taktycznie kąsek, kuszący z mapy Londynu. Ulewa zagłuszała ewentualne odgłosy kroków lub szeptów groźnych inkantacji, utrudniała też dostrzeżenie w półmroku nadchodzących sylwetek. Lekkie podenerwowanie nie opuszczało Mericourt przez cały czas, oddychała płytko i jak najciszej, rozglądając się dookoła, lecz…nic się nie działo. Żadnych podejrzanych ruchów, szelestów i świateł migających między drzewami. Gdyby nie oberwanie chmury, szemrzące wokół – i na nich – z siłą wodospadu, w zagrodzie hipogryfów panowałby całkowity spokój.
- Zgadza się, działajmy szybko – potwierdziła słowa Zachary’ego, wyciągając przed siebie różdżkę. Odeszła od mężczyzny, po czym rozpoczęła regularny, powolny marsz wokół całego padoku i otoczenia zagrody, skupiona na magii wypełniającej zitanowe drewno. Ciepło czaru spływało po prawej ręce aż do palców, unosząc się fantomową mgiełką pary wodnej znad rozgrzanej skóry. Szła powoli, skupiona na nakładanym zaklęciu. Tenuistis miało objąć swoim zasięgiem cały obchodzony przez nią teren, zabezpieczając go przed łatwym pojawieniem się tutaj niepowołanych czarodziejów. Modyfikacja magicznych właściwości takiej przestrzeni wymagała od Deirdre całkowitego skupienia, nie kontrolowała więc poczynań Zachary’ego, wiedząc, że ten da z siebie wszystko również przyczyniając się do zabezpieczenia terenu. Dopiero, gdy zakończyła nakładanie ochronnego zaklęcia, powróciła do mężczyzny, z uznaniem kiwając głową na jego słowa. – Świetnie. Nikt też nie zjawi się tutaj nagle przy pomocy teleportacji. Jeśli ktoś niepowołany będzie chciał się tu pojawić, będzie zmuszony do przekroczenia głównej bramy - również przekazała mu informację o nałożonym przez siebie zabezpieczeniu, ruchem ręki wskazując cały obłożony zaklęciem teren, od deptaka aż do końca zagrody dla hipogryfów. – Potrafisz sprawić, żeby pojawiający się tutaj nieproszeni goście jakoś…ucierpieli? Albo zostali zdezorientowani? Wiesz, bazując na twoim doświadczeniu i wiedzy z zakresu anatomii i magicznego wpływu na biologię – zapytała, marszcząc nieco brwi. Jej wiedza lecznicza była niczym wobec mądrości Zachary’ego, jednego z niewielu uzdrowicieli, któremu ufała całym swoim życiem, gotowa powierzyć je w jego ręce. Podejrzewała, że istnieją zabezpieczenia oddziałujące na organizm człowieka, ale nie miała pewności, wolała więc dopytać specjalisty. Sama zaś rozejrzała się ponownie dookoła, szukając słabych punktów miejsca, które należało ochronić.

| nakładam Tenuistis




there was an orchid as beautiful as the
seven deadly sins
Powrót do góry Go down
Zachary Shafiq
Zachary Shafiq

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t5831-zachary-shafiq#137692 https://www.morsmordre.net/t5852-ammun#138411 https://www.morsmordre.net/t5853-zaloz-szalik-bo-zmarzniesz https://www.morsmordre.net/f145-wyspa-man-siedziba-rodu-shafiq https://www.morsmordre.net/t5866-skrytka-bankowa-nr-1444#138736 https://www.morsmordre.net/t5865-zachary-shafiq#138732
Zawód : Ordynator oddziału zatruć eliksiralnych i roślinnych, Wielki Wezyr rodu
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony
Never one
without the other
OPCM : 22
UROKI : 8
ELIKSIRY : 8
LECZENIE : 25
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 3
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Zwierzęcousty
 magic

Zagroda hipogryfów - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Zagroda hipogryfów [odnośnikZagroda hipogryfów - Page 3 I_icon_minitime10.04.21 11:33

Znał już wymiary terenu, po którym się poruszali. Przemierzenie kilkudziesiętu, a może już kilkuset kroków – dokładnie nie liczył później – dało Zachary'emu właściwy ogląd na to, co jeszcze mogli zrobić. W obecnym stanie nie miał zbyt wiele do zaoferowania, choć w ciągu ostatniego roku poczynił naprawdę duże postępy w magii obronnej. Zyskał wiedzę, jak powinno nakładać się pułapki, lecz nadal było to niewiele w perspektywie tego, co dałoby się osiągnąć, gdyby potrafił więcej.
Nie przeszkadzał Deirdre, gdy krążyła po zagrodzie. Czekał na nią. Jedynie przy współpracy mogli nałożyć zestaw pułapek skutecznych i odnoszących efekt. Pomimo tego, jak mało był w stanie zaoferować.
Nie próbowałem — odpowiedział krótko. — Gdzieś czytałem o zaklęciu zdolnym do wywołania efektu podobnego do czkawki teleportacyjnej. Gwałtowny wyrzut adrenaliny powoduje koncentrację magii u intruza i deportuje go. Wyjątkowo skomplikowane i wymaga ogromnej mocy u rzucającej. Jest też kilka innych, ale one opierają się przede wszystkim na magii obronnej i skromnej wiedzy anatomicznej. — Wyjaśnił, sięgając pamięcią do jednego z wieczorów, które poświęcił na lekturę kilku rozdziałów ksiąg znajdujących się w bibliotece na Wyspie. Finalnie nie odnalazł tego, czego poszukiwał. Udało mu się znaleźć zaledwie punkt zaczepienia, który pragnął zrealizować w ciągu najbliższego wolnego dnia.
Co powiesz na proste zabezpieczenie wywołujące pisk? W otwartej przestrzeni powinno ponieść się echem... może kogoś zwabi i przeszkodzi intruzom. — Zaproponował, w dużej mierze wiedząc, że podjął już decyzję. Rzucenie innego zaklęcia nie miało sensu. Nie posiadali ścian ani zamkniętego pomieszczenia, do którego można by próbować wejść. Możliwości okazały się ograniczone dla jego obecnych umiejętności, a tę pułapkę był w stanie nałożyć bez problemu. Na potwierdzenie własnych myśli, uniósł różdżkę do góry i zaczął szeptać inkantację. W powietrzu przed sobą nakreślił kilka gestów otwierających całe miejsce, po czym ruszył kolejno w każdym kierunku, ciągnąc za sobą magiczną mgiełkę. Precyzyjnymi ruchami wiodącej ręki rozpościerał ją wzdłuż wcześniej wytyczonych granic, tym razem nie musząc dokonywać pozornych pomiarów. Miał w pamięci to, co wymierzył przy Cave Inimicum i posługiwał się pozyskaną wtedy wiedzą.

Bubonem





One look in my eyes
The chase has just begun
Powrót do góry Go down
 

Zagroda hipogryfów

Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Bexley :: Ogród magizoologiczny-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21