Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Konfekcja damska
AutorWiadomość
Konfekcja damska [odnośnik]21.03.16 13:31
First topic message reminder :

Konfekcja damska

★★★★
Wkraczając w świat odzieży damskiej ciężko jest na dłużej zatrzymać na czymś wzrok; z wieszaków kuszą kreacje najróżniejsze, przykuwające uwagę a to detalem, to znów idealnym krojem czy śmiałą innowacją. Od dodatków zaczynając, przechodząc przez stroje codzienne, docierając do najbardziej wyszukanych i zachwycających kreacji wieczorowych - wszystko tutaj ma za zadanie ukazywać wyjątkowość, porywać zmysły, wyznaczać najwyższą wartość. Osobistości, które można spotkać między tymi modowymi arcydziełami nie należą do postaci nijakich czy pierwszych z brzegu: suknie projektowane przez najlepszych londyńskich i światowych projektantów, a sprzedane w tym budynku, zdobiły niejedną szlachetnie urodzoną damę na sabatach, skupiających arystokratyczną śmietankę towarzyską świata czarodziejów.
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.03.22 20:45, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
damska - Konfekcja damska - Page 5 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Konfekcja damska [odnośnik]21.11.20 23:18
16.08.1957

Cieszyła się ogromnie na spotkanie Rigelem. Zdawało się jej, że nie widzieli się całe lata, a przecież stale i regularnie bywali na tych samych spotkaniach towarzyskich i kulturowych. Jednak tym razem miało być inaczej. Brat Aquili miał niebywałe wyczucie smaku oraz stylu, którego tak bardzo teraz potrzebowała. Kiedy myślała o osobie, która doradzi jej co najlepiej ubrać aby zrobić wrażenie na mężczyźnie, od razu przyszedł jej na myśl Rigel. Nie minęło wiele czasu jak wysłała do niego sowę z prośbą o spotkanie się w domu mody.
Panna Burke dbała o to aby zawsze być schludnie ubraną i elegancko, ale tym razem chciała się podobać. W jej szafie pełno było bluzek zapinanych pod samą szyją, kamizelek, tweedowych żakietów, lejących spódnic czy, o zgrozo, spodni! Na spotkanie ubrała zresztą granatową, jedwabną spódnicę, do tego bluzkę w jasnym kolorze z bufiastymi rękawami oraz kapelusz i rękawiczki, a całości dopełniały pantofelki z tłoczonymi wzorami i ametystowa spinka w czarnych jak noc włosach. Panna Burke na pewno ubierała się bez zarzutu, ale czy taki strój mógł porwać mężczyznę i go zachwycić?
Z jednej strony czuła ekscytację, a z drugiej obawiała się, ze zachowuje się niczym pusta lalka, która dba jedynie o zewnętrzną skorupę. Jednak nie oszukiwała się. Lubiła dobrze wyglądać i nie powinna z tego powodu czuć się źle. Nie należała do brzydkich kobiet, wiedziała o tym. Westchnęła cicho starając się odegnać od siebie niechciane myśli. Rigiel na pewno coś zaradzi. Potrafił świetnie dobierać kolory i fasony, czuł to i wiedział co doradzić. Zawsze tak było, nawet w czasach szkolnych. Pamiętała jak trzymał się z nimi, czyli Aquilą, Evandrą i Prim, tam zawsze był Rigel. To był tak oczywiste i naturalne dla niej, że nie widziała w tym nic złego czy niestosownego. Był ich przyjacielem. Zawsze wysłuchał, doradził, pocieszył. Rozumiał, jako mało, który chłopiec.
Teraz, będąc dorosłymi, nadal uważała go za przyjaciela, do którego może się zgłosić po pomoc i tak właśnie postąpiła.
Wkroczyła do domu mody i działu z modą damską aby zobaczyć co w tym sezonie jest modnego, co się nosi, jakie kolory łączy. Chociaż czytywała Czarownicę i starała się nadążać za trendami to jednak nie była w tym biegła. Spojrzała na złotą, plisowaną spódnicę, raczej nie był to jej kolor. Zdawała sobie jednak sprawę, że głównie nosi granatowy, szary, brązowy i kremowy, nie widziała jakie inne kolory by jej pasowały. Tamte kojarzyły się jej z Ravenclaw, a stonowane barwy były charakterystyczne dla rodu Burke, którzy zamieszkiwali chłodne Durham. Była dzieckiem dzikich wzgórz z arystokratyczną krwią, czy da się to połączyć ze sobą? Dlaczego to było takie trudne?



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
damska - Konfekcja damska - Page 5 E331336106fb118b6485453aee90de3a
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Konfekcja damska [odnośnik]25.11.20 17:47
Kiedy Rigel otrzymał sowę od Panny Bruke, znaczy Primrose, bardzo się ucieszył, że nareszcie się spotkają. Praca ostatnio dawała się we znaki, a co mogłoby być przyjemniejsze na ukojenie nerwów niż wyprawa na zakupy — nawet jeśli ostatecznie sam dla siebie sam nic nie zdobędzie — z przyjaciółką? Bardzo brakowało mu tych chwil, tego beztroskiego czasu, kiedy mogli po prostu spędzać czas swoją paczką. Niestety wielkimi krokami przyszła dorosłość, a wraz z nią obowiązki, Bardzo Ważne rodzinne spotkania, dzieci, rodziny, prace i polityka. Black zastanawiał się, czy uda się w końcu spotkać kiedyś, jak za czasów szkoły, zapomnieć na chwilę o tym wszystkim i cieszyć się własnym towarzystwem. Kto wie? Kto wie…
Na spotkanie wyruszył więc pełen energii. Cieszyło go również, że będzie mógł bez poczucia zażenowania pochodzić i pooglądać ubrania w dziale z modą damską. Co mógł na to poradzić, że właśnie tam łatwiej było o nowe inspiracje i pomysły, jak urozmaicić własną garderobę? Ciekawe połączenia wszelkich możliwych kolorów, najróżniejsze fasony, materiały… od tego aż miło kręciło się w głowie. Dlatego też z tak wielka niechęcią Rigel odwiedzał w podobnych sklepach działy z modą męską, gdzie miał wrażenie, że wchodzi do jaskini pełnej wiszących na opak nietoperzy — wszystko czarne lub ciemno-jakieśtam. Znalazł więc sposób, jak walczyć z tym smutkiem po swojemu, czyli ubierać się wyłącznie w to, co uszyje mu jego sprawdzony krawiec, który zawsze konsultuje z nim najdrobniejsze szczegóły i nie ma większych obaw, aby łączyć ciepłe barwy i bogactwo orientu z typową angielską powściągliwością.
Dziś więc na wyprawę zostały zabrane eleganckie czarne spodnie, równie eleganckie buty i jedwabna turkusowa marynarka, misternie zdobiona haftowanymi złotymi kwiatami, jako ukoronowanie dzisiejszej kreacji.
Jak tylko spostrzegł Prim, uśmiechnął się do niej szeroko i przywitał się może odrobinę za głośno.
-Primrose, jak miło cię widzieć!. Jak się miewasz? - po czym spytał się już ciszej. - To, w takim razie, jaki mamy plan na dziś?
Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 16 +2
ALCHEMIA : 13 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Konfekcja damska [odnośnik]25.11.20 22:44
Ilość kolorów i faktur zaczynała się zlewać w jedno. Wierna temu samemu stylowi od lat nie wiedziała w czym wybierać. Inne kobiety zdawały się świetnie orientować, a ona czuła się niczym dziecko we mgle. Evandra na pewno byłaby niczym ryba w wodzie. Prim głośno westchnęła i wtedy usłyszała radosny głos przyjaciela, który przyprawił ją od razu o lepszy humor.
-Rigel! - Zawołała może też zbyt radośnie niż uchodziło, jakby byli znów dziećmi, ale nie zważała na to. Na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. - Ogromnie się cieszę, że zgodziłeś się mi pomóc. Jesteś moją nadzieją, że się nie ośmieszę.
Wskazała dłonią na dostępne ubrania.
-Potrzebuję czegoś szykownego, eleganckiego ale jednocześnie odmiennego od tego co noszę na co dzień, chciałabym... zachwycić swoim wyglądem. - Dodała już ciszej jakby się trochę wstydziła swojej próżności. Tak bardzo chciała zobaczyć w jego wzroku coś więcej niż chłód i dystans. Wyniosłość. Kiwnięcie głową, drganie kącika ust, szybkie spojrzenie – to by wystarczyło aby wiedzieć, że osiągnęła odpowiedni efekt. Jednocześnie nie chciała sprawić, że będzie się wstydził stać obok niej. Rigel zaś nie miał sobie równych – potrafił łączyć kolory i fasony. Wiedział jakie materiały pasują do siebie, z czym zestawić dodatki, był na bieżąco z najnowszą modą. I nigdy nie wstydziła się prosić go o poradę czy uwagi. Zaś przy tak ważnym przedsięwzięciu nie mogła oddać swojego wyglądu w lepsze ręce.
-Cały sklep twój, wiesz co lubię, jak się ubieram i co będzie pasować – zachęciła go aby zaczął szperać między wieszakami i półkami. Ona zaś chodziła za nim starając się mimo wszystko znaleźć coś dla siebie.
-Co u ciebie słychać? Jak praca? - Zagadnęła cicho przyjaciela wyciągając bluzkę z bufiastymi rękawami. Zaraz jednak ją odwiesiła, miała takich pełno. Może coś innego jednak, a nie ciągle to samo. Po to poprosiła Rigela, aby pokazał jej, że można inaczej się ubierać. Należało go uważnie obserwować i notować w pamięci uwagi.



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
damska - Konfekcja damska - Page 5 E331336106fb118b6485453aee90de3a
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Konfekcja damska [odnośnik]01.12.20 16:46
-W pracy na szczęście spokojnie. Chyba już udało nam się zrobić porządek po pożarze. Co ciekawe, wiedziałem, że zapach spalenizny potrafi utrzymać się naprawdę długo… Ale po sprawdzeniu w praktyce, uwierz mi, to naprawdę robi wrażenie. - na wspomnienie tego zapachu przetarł nos śnieżno białą pachnącą chusteczką, którą miał schowaną w kieszeni. - No ale nie ma co mówić o nieprzyjemnych rzeczach. Wróćmy do ciebie.
Uśmiechnął się i szybko przeanalizował wzrokiem, w co dzis była ubrana i jak to na niej leży. Postarał się zrobić to na tyle dyskretnie, żeby nie wyjść na chama i prostaka. To dlatego, że po prostu potrzebował pomyśleć, jaki rodzaj i kolor ubrań pasowałby do jej figury najlepiej. Czy ryzykować najmodniejsze modele, czy raczej trzymać się bliżej klasyki? A może dobrać jakiś ekscytujący dodatek? Normalnie Black nie miał w zwyczaju patrzeć na swoja przyjaciółkę w taki oceniający sposób, jak co niektórzy panowie robią nagminnie i nawet się z tym nie kryją. Dla Rigela to by było nie do pomyślenia, ponieważ wprost gryzło się z szacunkiem, jakim darzył Prim.  
-No dobrze. Proszę, powiedz mi więc, czy jest kolor, do którego mamy się nawet nie zbliżać? No wiesz, taki, gdzie od samego patrzenia robi ci się niedobrze. Pytam, dlatego że powinnaś czuć się dobrze w tym, co będziesz nosić, nawet jak będzie to coś nietypowego. No bo mdłości to brak radości!
Zaśmiał się, po czym trochę konspiracyjnie rozejrzał się na boki, czy aby na pewno w okolicy nie ma nikogo znajomego, który mógłby podsłuchać ich rozmowę. Czuł się trochę głupio, ale po prostu nie mógł się powstrzymać. Możliwe, że od tej odpowiedzi będzie zależało to, w jakim stopniu będą mogli popuścić wodze fantazji strojowej.
-Jeśli mogę spytać… - zniżył głos do szeptu. - to zachwycić kogoś konkretnie, czy tak po prostu dla siebie i własnej radości?
Te ostatnie słowa wypowiedział powoli i ostrożnie, ale w jego wzroku dało się wyłapać ogromne i szczere zaciekawienie. Nie codziennie przecież Panna Niebieski-Z-Brązem prosi o pomoc w odświeżeniu szafy.


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 16 +2
ALCHEMIA : 13 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Konfekcja damska [odnośnik]02.12.20 10:34
Nie czuła się skrępowana pod wzrokiem przyjaciela, a teoretycznie powinna. Wiedziała jednak, że ocenia szybko jej wygląd i postawę, dokonuje analizy aby jej pomóc. Nie było w tym nic gorszącego, a sama Prim była ciekawa co też jej zaproponuje lord Black. A może za bardzo się stara? Czy kobieta, po której widać, że jej zależy nie staje się pośmiewiskiem swojego otoczenia? Czy jeżeli ktoś inny zauważy zmianę nie będzie musiała znosić ciągłych uwag i żartów towarzystwa? Nie! Nie może cały czas oglądać się przez ramię na plotkary z salonów. Nie może dać się zakuć w kajdanach staromodnych przeświadczeń. Świat idzie do przody, obok nich trwa wojna, wszystko ulega przekształceniu, tak samo arystokracja chociaż nie chce się do tego przyznać.
-Myślę, że kolor, który stanowczo mnie odrzuca to żółty i jasny fiolet, wyglądam jak bym była chora kiedy nakładam strój w tych kolorach. - Odpowiedziała Rigelowi zgodnie z prawdą. Od zawsze ją odrzucało od tych barw i unikała ich jak ognia. Sięgnęła dłonią po toczek, który prezentował się na półce. Zrobiony z czerwonej wełny posiadał ozdobne, małe piórka spięte iskrzącą się broszą. Wykonany z niezwykłą precyzją i dbałością o detale kusił swoim wyglądem. Jesienią nosiła głównie berety, ale może toczek był dobrym wyborem dla szykownej lady. Jednak czy w czymś takim spodobałaby się lordowi Carrow?
Kiedy Rigel konspiracyjnie się nachylił w jej stronę i zadał pytanie z tym swoim szczerym zainteresowaniem w oczach mimowolnie i delikatnie się zarumieniła. Trwało to dosłownie chwilę, odchrząknęła cicho i odłożyła toczek na półkę.
-Powiedzmy, że jest w moim otoczeniu pewien mężczyzna, który zamieszkuje Sandal Castle – odpowiedziała dokładnie dobierając słowa. Uświadomienie sobie, że ktoś zwrócił jej uwagę, a powiedzenie tego na głos to były dwie odrębne kwestie. Bała się, że jak tylko wybrzmią słowa będzie to brzmiało głupio i pretensjonalnie. Panna Niezależna właśnie przyznała, że ktoś przykuł jej uwagę, sprawiał, że szukała go wzrokiem na każdym wieczorku towarzyskim i wyczekiwała ich spotkań.



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
damska - Konfekcja damska - Page 5 E331336106fb118b6485453aee90de3a
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Konfekcja damska [odnośnik]07.12.20 20:07
O, proszę. – wyszczerzył zęby w uśmiechu. – Musisz mi kiedyś o nim opowiedzieć. Na przykład przy herbacie w mniej publicznym miejscu. Albo winie. Co tylko będziesz sobie życzyła.
Informację, jakie dostał od Prim na tym etapie mu wystarczyły. Czyli jednak ktoś jest. Rigel cieszył się za swoją przyjaciółkę. Choć trochę się obawiał, jakie plany na Prim ma jej rodzina. Bo jeśli będą sprzeczne z uczuciami Panny Burke, to będzie jej ciężko w małżeństwie na początku. Niestety, żadnych przecieków i plotek w tym temacie nie miał.
Ciekawe, czy może Evandra coś słyszała… Albo Aquila?
Najważniejsze w ubraniu jest też to, jaką emocję chcesz pokazać, jaką historię opowiedzieć. Możesz próbować dowiedzieć się, co lubi dana osoba, ale najważniejsze, jak już mówiłem, musisz sama sobie się podobać. Jeśli tego nie czujesz, to choćbyś miała suknię ze złota i diamentów – nic to nie da. Ludzie będą widzieć tylko ubranie. A to ty masz być tu gwiazdą, a nie kawałek materiału.
Zazwyczaj nie był aż tak gadatliwy. Jednak w grę wchodziła kwestia ubioru. A to, obok mentalnej magii i literatury, był jeden z jego ulubionych tematów.
Czerwień ci pasuję, weź go, zobaczymy czy uda się go dopasować. – powiedział, kiedy obracała w rękach toczek.– Mocne dodatki to dobry trop. A co do reszty ubrania, to zacząłbym od czegoś spokojniejszego. No, chyba że masz ochotę zaszaleć.
Chwycił Prim pod rękę i poprowadził w stronę tych wieszaków z ubraniami, które najbardziej odpowiadały jego koncepcji oraz kolorystycznym preferencjom Prim.
Najważniejsze, to materiał dobrej jakości. Taki jedwab, na przykład. Jeśli wcześniej był źle przechowywany, może szybciej się znaszać, a tego nie chcemy. Jeśli masz wątpliwości to podotykaj ubranie. Zobacz, jak się trzyma szew, jak układają się włókna.
Kiedy to mówił, zgarnął rękaw jednego z rękawków w kolorze brudnego różu.
A po co ja ci to w ogólę mówię.– zaśmiał się. – Jako specjalistka od artefaktów dokładnie potrafisz rozpoznać co się nadaje do noszenia, a co jest felerne.
Puścił rękaw i chwilę nad czymś się zastanawiał, odruchowo uderzając palcem wskazującym lewej ręki o dolną wargę.
Mam pomysł. Wyobraź sobie, że nie widzisz granatowego i brązowego. One nie istnieją. Ale masz do wyboru inne kolory. – wydobył szmaragdową sukienkę z delikatnego i zwiewnego materiału. – Oto pierwsza zdobycz. A teraz twoja kolej.



The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 16 +2
ALCHEMIA : 13 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Konfekcja damska [odnośnik]08.12.20 12:57
Wino brzmiało bardzo dobrze albo dżin z tonikiem i limonką. Ostatnio wypijała duże ilości herbaty i kawy nie mając czasu dla siebie. Wyjście z przyjacielem było przyjemnym oderwaniem się od codzienności. Pozwalało zebrać myśli i skupić się na sobie. Rigel tego nie wiedział, ale był na razie pierwszą osobą z ich małej paczki, która mogła się poszczycić wiedza iż ktoś wpadł jej w oko. Było to czyste zainteresowanie osobą, która wywołała w młodej czarownicy coś więcej niż uprzejmość i zdawkowe uśmiechy. Rozdrażnił ją. Zaintrygował i prowokował, a obok kogoś takiego nie da się przejść obojętnie. Oczywiście nie był jedyną osobą, która wywoływała w niej emocje, ale jak do tej pory to właśnie on spowodował ich kumulacje. Nie rozumiała tego do końca, nie potrafiła nazwać, ale wiedziała że będzie miała jeszcze okazję się dowiedzieć.
Teraz jednak obracała w dłoniach czerwony toczek, który kusił swoim wyglądem i elegancją. Słuchała z przyjemnością słów Rigela. Jego oczy błyszczały, a dźwięki same płynęły. Było jasne, że jest w swoim żywiole i dobrze się bawi oraz widzi w prośbie panny Burke lekkie wyzwanie. Rozumiała, że nie może być przebrana, ma być dobrze ubrana. To co na siebie nałoży ma oddawać jej osobowość, wzbudzać podziw i sprawiać, że wszystko do siebie pasuje. Nic nie jest sztuczne i na siłę.
-Możemy się pokusić o jeden zestaw bardziej szalony, a jeden stonowany – orzekła po chwili namysłu. Nie chciała wydawać wielkiej ilości pieniędzy na ubrania, których może nigdy nie nałoży. Byłoby to dość nieprzyzwoite w czasie, kiedy część mieszkańców Londynu nie ma co na siebie ubrać. Teoretycznie nie powinno jej być ich żal, gdyż stworzyli grupę wrogów jej brata i kuzyna oraz większości szlachty, jednak to nadal byli ludzi, którzy przeżywali trudności, z którymi jej raczej nie przyjdzie się nigdy zmagać. Była klasą uprzywilejowaną, często znienawidzoną, a sklep, w którym przebywała dobitnie jej to uświadamiał. Odrzuciła jednak te rozważania na bok podążając za Rigelem między półki. Bliskość przyjaciela koiła i uspokajała. Sięgnęła po wskazany rękaw, poczuła pod palcami delikatną fakturę materiału, a kolor nawet się jej spodobał. Wtedy nagle dał jej zadanie do wykonania, a ona właśnie sięgała dłonią do granatowego żakietu, który przykuł jej uwagę i opuściła powoli rękę z miną zaprzeczającą temu, że znów garnęła się do znanych jej kolorów.
-Nie ma granatów ani brązów. Rozumiem. – Potwierdziła z iście żołnierskim zacięciem polecenie i przyjęła szmaragdowa sukienkę, którą przewiesiła przez ramię, a w dłoni wciąż trzymała czerwony toczek. Ruszyła między wieszaki starannie przeglądając ubrania starając się omijać szerokim łukiem zakazane kolory. Nie było to łatwe, gdyż jej wzrok często uciekał w ich kierunku. W ten jednak sposób w jej ramionach znalazł się delikatny sweter z króliczej wełny w kolorze butelkowej zieleni, długa, plisowana spódnica, która swą barwą przypominała czerwone wino oraz bluzka z delikatnych koronek w kolorze kości słoniowej. Podeszła do Rigela i pokazała swoje zdobycze.
-Co o tym sądzisz? Podoba mi się ta spódnica, jest delikatna, wiązana w tali na troczki i można ją chyba zestawić z różnymi górami. Będzie też pasować na różne okazje. – Następnie wskazała na koronki. – Nie wiem tylko czy to nie jest zbyt… urocze?



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
damska - Konfekcja damska - Page 5 E331336106fb118b6485453aee90de3a
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Konfekcja damska [odnośnik]11.12.20 12:48
Rigel uważnie przyjrzał się wybranym ubraniom z nieukrywanym zadowoleniem. Jego przyjaciółka szła właściwym tropem. W sumie chłopak nigdy nie wątpił w styl Primrose, gdyż zawsze wyglądała dobrze i schludnie, choć czasami, jego zdaniem, nudnawo. Ale w końcu przyszli tu, by zacząć nad tym pracować. Miłym zaskoczeniem było też, że celowała w rzeczy uniwersalne.
-Za bardzo urocze? - roześmiał się. - W życiu. Jest doskonałe. A nawet jeśli jest za "słodkie", to można ten nastrój przełamać odpowiednim dodatkiem. Da to ciekawy efekt, który lekko zaszokuje patrzącego. A chyba o to nam chodzi.
Puścił do niej oko.
-Spróbuję dać ci przykład, o co mi chodzi. - zastanowił się chwilę. - Będzie może trochę skrajny, ale co tam. Może kojarzysz takie stylizowane materiałowe broszki z różnymi dziwnymi dodatkami — jak byliśmy w Hogwarcie to był na nie szał? Najczęściej czarne i koronkowe. Pamiętam, była seria, gdzie oglądający najpierw widział te delikatne falbanki, a dopiero później zdaje sobie sprawę, że okalają one czaszkę małego zwierzęcia. Albo jak modne kapelusze, w których nasze babki się w nich lubowały: niby kolorowe kwiaty i pióra, ale jak dłużej się na nie patrzyło, to widziało się te prawdziwe kwiaty, martwe, spreparowane zaklęciami oraz odcięte i odpowiednio zakonserwowane skrzydła ptaków. O takie złamanie konwencji mi chodzi.
Sam na pewno by raczej by czegoś podobnego nie założył, ale Prim to inna sprawa. Znał ją na tyle długo, żeby zauważyć, że ciągnie ją do tych klimatów — połączenia delikatności i makabry. Jednak nie wyrażało się to specjalnie w jej strojach. Chłopak uważał jednak, że niewątpliwie powinna tego spróbować.
Kiedy o tym myślał, jego wzrok przyciągnęła jedna z kreacji, która wisiała niepozornie wciśnięta między sukienki koloru miodu i pomarańczy, jakby ktoś nie do końca wiedział, co właściwie z nią zrobić.
Jednak Rigel wiedział, że trafił w dziesiątkę.
-Spójrz, co jeszcze tu znalazłem.
Dumny ze swojego znaleziska, wystawił przed siebie rękę z wieszakiem, na którym prezentowała się czarna i prosta czarna sukienka. Miała trochę klimat pogrzebowy, gdyby nie kształt dekoltu — płytki i szeroki, odsłaniający ramiona i kawałek pleców.
-Mam szatę z podobnego materiału. Genialnie się nosi i naprawdę robi wrażenie. A teraz, obserwuj...
W tym momencie poruszył ręką, sprawiając, że lekki materiał sukienki zafalował, jak w tańcu. I nagle sukienka już nie wydawała się nudna. Materiał delikatnie opalizował na zielono i granatowo, dokładnie w takim sam sposób, jak robią pióra kruka oświetlone promieniami słońca. Efekt robił wrażenie, a taniec odcieni hipnotyzował i zachwycał.
-Czy możemy uznać ją za tą bardziej szałową i odważniejszą kreację? No po prostu muszę cię w tym zobaczyć!


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 16 +2
ALCHEMIA : 13 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Konfekcja damska [odnośnik]11.12.20 15:58
Wyciągnęła dłoń z koronkową bluzką na długość ramienia i spojrzała krytycznym okiem. Przekręciła głowę na bok analizując słowa przyjaciela. W pamięci zaś szukała pasującej biżuterii do tego zestawienia. Nagle przypomniała sobie, że posiadała broszkę w kształcie ćmy, gdzie odwłok był czaszką małego stworzenia. To chyba idealnie wpisywało się w opis Rigela. Pokiwała głową.
-Pamiętam te ozdoby… matka chyba nadal ma taki kapelusz – mruknęła pode nosem i przewiesiła przez ramię bluzkę. Następnie wskazała na toczek.
-Myślałam, aby zestawić go z czarnym płaszczem i czerwono – krwistymi rękawiczkami jako kontrast do ciemnego tła. – Spodobało się jej to połączenie, tak różne od szarego płaszcza z rudym lisem, w którym chodziła chłodną jesienią. Wtedy też Rigel wyciągnął sukienkę, która na pierwszy rzut oka nie wyglądała zbyt zjawiskowo, ale gdy tylko poruszył materiał oczy jej się zaświeciły. Teoretycznie panna nie powinna chodzić w czystej czerni, ale kto by się tym przejmował. Sięgnęła po suknię i dotknęła jej faktury opuszkami palców. Poczuła przyjemny chłód bijący od tkaniny oraz jej miękkość.
-Idę przymierzyć – zadecydowała od razu i zabrała suknię od przyjaciela by szybkim krokiem znaleźć się za zasłonkami przebieralni. Mogła być to wielka pomyłka, albo objawienie. Suknia była prosta, nie wyróżniała się niczym specjalnym na tle innych. Czy istnieje szansa, że to będzie to o czym mówił lord Black? Ubranie, które sprawi, że nikt nie oderwie od niej spojrzenia. Prawie nie czuła jej na sobie. Była delikatna, jedwabiście gładka i miękko opływała kształty Prim, nie ukazując zbyt dużo, ale optycznie wydłużając jej sylwetkę. Dekolt odsłonił ramiona i plecy, a zakrywający cały dekolt. Z przodu elegancko i ze smakiem, trochę prowokująco, a z tyłu powodując zachwyt. Dół układał się w niewielki tren, który ciągnął się za panną Burke. Gdy zrobiła krok zauważyła jak materiał się mieni i iskrzy przy każdym jej kroku, a kolor sukni podkreślał jasność skóry czarownicy nie nadając jej jednocześnie trupiego i niezdrowego wyglądu. Patrzyła na swoje odbicie oniemiała.  Nie spodziewała się takiego efektu po prostej w kroju sukni.
Wyszła w niej do Rigela aby mógł ocenić swoim fachowym okiem. Po niej zaś było widać, że jest zachwycona tym co właśnie nałożyła.
-Jakie dodatki? Ja myślisz? – Zapytała, gdyż nie chciała popsuć efektu jaki wywierała suknia zbyt krzykliwą lub nie pasującą biżuterią.



May god have mercy on my enemies
'cause I won't

Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
damska - Konfekcja damska - Page 5 E331336106fb118b6485453aee90de3a
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Konfekcja damska [odnośnik]17.12.20 16:42
-O tak. Czerwień w takim zestawieniu jest bardzo elegancka, z lisem będzie jak znalazł. - ostatnie słowa dodał trochę ciszej, uważnie przyglądając się wybranemu nakryciu głowy i wizualizując sobie już gotową kreację. - Zieleń też by dobrze się prezentowała… ale wszystko po kolei. Zacznijmy od czerwieni.
Kiedy Prim przejęła od niego kruczą sukienkę, Rigel usiadł na jednej z eleganckich puf z jasnej, miękkiej skóry, po czym ostrożnie rozejrzał się i jakby od niechcenia wziął pierwszą lepszą z brzegu gazetę. Było to ostatnie wydanie “Czarownicy”. Kartki były trochę wymięte — widać było, że nie jest pierwszą osobą, która po nią sięgnęła.
Black zagłębił się w lekturę. To był pierwszy raz, kiedy w końcu mógł sobie spokojnie tę gazetę poczytać, a nie próbować rozszyfrowywać tekst do góry nogami, kiedy któraś z jego koleżanek albo matka przeglądały artykuły. Teraz mógł cieszyć się kolejnymi tekstami, maskując ekscytację miną znudzonego paniczyka, który czeka, aż jego towarzyszka w końcu opuści przymierzalnie.
Kiedy przystępował do kolejnego artykułu — o sportowej modzie, naszła go dziwna i szalona Myśl, którą najpierw od razu od siebie odgonił, jednak ta była na tyle natrętna, że powróciła do niego ze zdwojoną siłą.
A co jeśli spróbować napisać i wysłać swój artykuł o modzie męskiej, ale pod pseudonimem?
W “Czarownicy” były przedstawione najnowsze trendy w modzie męskiej, ale widać było, że są raczej traktowane po macoszemu — bardziej jako sugestie dla żon, co mają szyć, zamawiać bądź kupować swoim mężom, żeby ci jakkolwiek wyglądali.
Jego Myśl zaczęła się rozwijać dalej, ewoluując w zastraszającym tempie. Black już przestał nawet czytać artykuł, który miał przed oczami.
Może czas stworzyć gazetę specjalnie dla mężczyzn?
Mogłoby być tam wszystko — od najnowszych trendów modowych, dodatków, użytecznych magicznych przedmiotów, informacji o najlepszych rzemieślnikach, na przeglądzie modeli mioteł kończąc. Ta gazeta mogłaby naprawdę zmienić postrzeganie mody przez mężczyzn. I nie tylko.
Kiedy usłyszał głos Prim, wzdrygnął się i już miał odkładać “Czarownice” na miejsce, jednak to, co zobaczył, sprawiło, że zamarł z gazetą w ręku.
Primrose wyglądała cudownie, jak i przerażająco jednocześnie. Kolor sukienki w niesamowity sposób współgrał z odcieniem jej skóry i oczu, sprawiając, że wyglądała eteryczno-majestatycznie.
-Jest idealnie. Naprawdę — uśmiechnął się, otrząsając się z resztek Myśli, która tak go porwała. -Jeśli chcesz coś z dodatków, to sugerowałbym coś delikatnego. Kolczyki, raczej srebrne, może cienki szal… Żeby nie zaburzyć tu nic i zachować efekt.


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 16 +2
ALCHEMIA : 13 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Konfekcja damska [odnośnik]17.12.20 22:56
Wiedziała, że nie wyjdzie stąd z jedna rzeczą. Już miała spódnicę i bluzkę, zaraz do tego dojdzie toczek i pewnie czarna suknia. Była niemalże pewna iż przyniesie do Durham całe torby zakupów, a Edgar uniesie jedynie do góry brwi zaskoczony takim zainteresowaniem modą ze strony siostry. Wcześniej nie przywiązywała aż takiej wagi do strojów. Zawsze ubrana elegancko, z klasą i wdziękiem, ale bez pazura. Teraz miała pewność iż pazur się pojawi i to nie raz.
Zastanawiała się czy to dobrze, że czujesz się tak pewnie w sukni, którą miała na sobie. Ubranie miało oddawać charakter osoby, która je nosi, ukazywać to co w głowie na wierzchu. Właśnie to się działo teraz. Patrzyła na swoje odbicie jednocześnie z zachwytem i strachem. Widziała ten cień, który się czaił w jej oczach. Widziała go, a on chciał wyjść, rozbudzony kruczą czernią sukni. Czy mu pozowoli na to? Czy cień i mrok, który widzieli wokół niej przyjaciele w końcu wyjdzie z klatki jaki mu zbudowała? Czy właśnie zaczęła przekręcać powoli klucz.
Potrząsnęła głową i skupiła się na słowach przyjaciela, lekko się rumieniąc.
-Czarna perła w delikatnej srebrnej oprawie? - Zapytała słyszą co biżuterii. - Jedwabny szal na ramiona, cienki tak, że prawie niewidoczny. I zapach... perfum z nutą piżma, wanilii i ambry...
Obejrzała się przez ramię aby spojrzeć na swoje plecy. Była to wyzywająca suknia, taka jaką nie jedna arystokratka wstydziłaby się w swojej pruderii założyć. Pytanie brzmiało czy panna Burke miała zamiar chować się za swoją wstydliwością?
-Biorę ją – zawyrokowała na końcu i uśmiechnęła się do Rigela. - Jesteś wspaniałym przyjacielem. Nigdy o tym nie zapominaj.
Wróciła do przebieralni aby zdjąć z siebie suknie, ale w swej próżności jeszcze przez chwilę przyglądała się swojemu odbiciu. Wiedziała, że ją nałoży. Będzie to prowokacja z jej strony, ale była zdeterminowana. Musiała przetestować pewne teorie. Obalić mity, przekonać się na własnej skórze. Być może będzie tego później żałować. Możliwe, że kieruje się ku katastrofie, ale kto nigdy nie próbuje ten nie wygrywa. Wyszła z zadowoloną miną dzierżąc wybrane ubrania, a kiedy zapłaciła w kasie ujęła lorda Blacka pod ramię.
-Co ty na to abyśmy opili nasze łowy? Znam w okolicy świetne miejsce gdzie podają wyśmienity Kir Royal. - Uśmiechnęła się promiennie i skierowała się z przyjacielem  do wspomnianego miejsca, gdzie jeszcze przez chwilę rozmawiali o modzie oraz najnowszych trendach. Wspominali dawne czasy ze szkoły, ostatni bal oraz spędzili miło czas w swoim towarzystwie śmiejąc się do rozpuku.

zt dla Prim :pwease:



May god have mercy on my enemies
'cause I won't



Ostatnio zmieniony przez Primrose Burke dnia 23.12.20 9:08, w całości zmieniany 1 raz
Primrose Burke
Zawód : Badacz artefaktów, twórca talizmanów, B&B
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Problem wyjątków od reguł polega na ustaleniu granicy.
OPCM : 4 +1
UROKI : 1
ALCHEMIA : 28 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6 +2
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarownica
damska - Konfekcja damska - Page 5 E331336106fb118b6485453aee90de3a
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t8864-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8880-listy-do-primrose-burke https://www.morsmordre.net/t8879-primrose-burke https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t9143-skrytka-bankowa-nr-2090#276327 https://www.morsmordre.net/t8894-primrose-e-burke
Re: Konfekcja damska [odnośnik]23.12.20 0:02
Z przymierzalni Prim wyszła inna i to było widać na pierwszy rzut oka. Nie była to jedynie kwestia nowej sukienki i wizerunku, jaki kreowała swoimi tańczącymi odcieniami zorzy polarnej. Panna Burke wydawała się pewniejsza siebie, dostojniejsza... ale było jeszcze coś. Na ułamek sekundy w jej oczach pojawił się mrok. Jednak nie był czymś obcym — sprawiał wrażenie czegoś, co od zawsze tam było, jedynie czaiło się, czekając na odpowiedni moment, żeby się ujawnić, zamanifestować swoją obecność. Na ten moment był to ostrożny cień, przemykający się gdzieś na granicy wyczuwalności. Lekki jak falujące strużki dymu.
Rigel nadal trzymał nieszczęsną gazetę, starając się wyłapać tę subtelną zmianę, jednak było to ciężkie — cień rozpływał się w nicości, kiedy tylko Black zbliżał się do zrozumienia, czego właściwie był świadkiem.
-Widzisz, już wszystko sama łapiesz. - roześmiał się szczerze, starając się nie gapić się głupio na przyjaciółkę. - I o perfumach jeszcze nie myślałem. Ale… Jeśli chcesz, możemy się też przejść w jedno miejsce. Są tam chyba wszelkie możliwe zapachy i można stworzyć coś specjalnie dla siebie. Sprawdzić też, czy to, co wydaje nam się ładne, dobrze pachnie na naszej skórze, bo z tym może być różnie. Nikt nigdy nie pachnie tak samo, nawet jak użyje tych samych perfum. Magia zapachów jest naprawdę niesamowita.
Cień jak się pojawił, tak zniknął zupełnie. Przynajmniej na razie.
-Dziękuję.
To ciekawe, jak strój może wpłynąć na osobę. Rozbudzić w nim to, o czym możliwe, że nawet nie zdawał sobie sprawy. Black uśmiechał się do Prim pełen radości. To było niesamowite patrzeć, jak wszystko się ładnie łączy w całość, i jak ulepszony wizerunek dumnie głosi wszystkim, że osoba, do której należy, jest czarownicą. Szlachetnie urodzoną, z ambicjami, o czystej krwi, płynącej w jej żyłach, dumnej ze swojej rodziny, historii, znającą swoją wartość.
Teraz to zobaczył. Moda powinna zawsze podkreślać, że dana osoba jest magiczna. Chociaż nie. Moda powinna o tym aż wrzeszczeć! A on, Rigel Black, musi innym też to uświadomić.
-Takiego ważnego wydarzenia nie można nie opić. Prowadź, więc.
Numer “Czarownicy” wylądował na stercie gazet. W miejscu, gdzie wcześniej znajdował się adres redakcji, była dziura.

/zt


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 16 +2
ALCHEMIA : 13 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Konfekcja damska [odnośnik]16.02.21 16:36
12.10

Brzydka. Ohydna. Niemodna. Za dużo frędzli. Za mało brokatu. Za długa. Za krótka. A ta - z dekoltem jak dla lafiryndy. Cordelia Malfoy spacerowała wzdłuż manekinów oraz magicznych wieszaków z taką miną, jakby skazano ją na pobyt w mugolskim więzieniu, surowo oceniając materiały sukni, płaszczy i innych kreacji z niedorzecznie wysokiej półki cenowej. I to nic, że obiektywnie wystawiane ubrania aż zapierały dech w piersiach urokiem, kunsztem wykonania oraz drobiazgowością zdobień: córka ministra była wielce niezadowolona, co nie powinno dziwić nikogo, a już na pewno nie wieloletnią przyjaciółkę, której wspaniałomyślnie postanowiła towarzyszyć. Tak naprawdę nieziemsko ucieszył ją list Aquili, a perspektywa wspólnie spędzonego popołudnia napełniła Cordelię niesamowitą radością. Po powrocie ze szkoły od razu wysłano ją na długie wakacje do Francji, gdzie wraz z siostrami odpoczywała w tamtejszej rezydencji Malfoyów u ich bliskich krewnych; pobyt najmłodszej panienki przedłużono na czas trudnych politycznych wydarzeń (dzięki Merlinowi, że ominęła ją publiczna egzekucja, zupełnie nie miała sukni na takie okazje!), wróciła więc niedawno i dopiero od kilku tygodni mogła cieszyć się pełnią towarzyskiego życia.
Nadszarpniętego jakąś głupią wojną i trochę mniej głupią żałobą Aquili po Alphardzie. Owszem, lord Black był w pewnych aspektach przystojny, ba, bywał nawet miły, ale Cordelia szybko przeszła nad jego śmiercią do porządku dziennego. Chciała się bawić, tańczyć, cieszyć dorosłością, a nie smucić, dlatego też miała nadzieję, że propozycja wypadu na wspólne zakupy jest zwiastunem wiosny - i zrzucenia przez lady Black tej żałobnej woalki.
- Nic mi się tu nie podoba. Same szkaradzieństwa! Brzydkie jak...jak Weasleye albo Macmillanowie. Nie rozumiem tej nowej mody, doprawdy, kiedyś to było - szepnęła do przyjaciółki znad karmazynowej sukni, która była po prostu oszałamiająco piękna oraz względnie tradycyjna. Cordelia jęknęła rozpaczliwie, porzucając materiał jakby był byle szmatką, po czym tanecznym krokiem ruszyła do kolejnej gablotki, mrużąc oczy, by w ostrym świetle dostrzec biżuteryjne detale gorsetu. - W ogóle, co teraz z Melisande? Kto za nią wyjdzie? Cygnus? Rigel? Ktoś inny z rodziny, żeby nie zaburzać sojuszu z Rosierami? - dodała nagle zaciekawionym, lisim tonem, zerkając na posągową Aquilę przez ramię, a jej równiutko ułożone srebrzyste loki zafalowały figlarnie nad przyprószonym pudrem czołem. Cordelia kochała ubrania, ale jeszcze bardziej - kochała plotki. Im świeższe i pikantniejsze, tym lepiej - a na razie jednym z głównych frasunków na salonach był właśnie status do niedawna zaręczonej Rosierówny. - Musisz coś wiedzieć, na pewno wiesz! Powiedz! Możesz mi zaufać, nikomu nie zdradzę. Twoje sekrety są ze mną bezpieczne jak...jak więźniowie w dawnym Azkabanie - dorzuciła prędziutko, robiąc wielkie oczy, by przekonać ciemnowłosą o swej absolutnej wrażliwości oraz zrozumieniu. Taka właśnie była, wspaniałomyślna, godna zaufania, empatyczna i skromna - to nic, że odkąd pojawiły się w sklepie, w towarzystwie przyzwoitek i służących, nie zapytała o samopoczucie Aquili. Oczywiście padły oficjalne kondolencje, ale ileż można się było smucić? - Przyda nam się trochę dobrych wieści. Tobie zwłaszcza, powinnaś się więcej uśmiechać. Wiesz, że od łez robią się takie brzydkie dolinki pod oczami? Dodają lat - dopowiedziała z autentyczną troską przyprawioną przerażeniem, że najdroższa przyjaciółka mogłaby paść ofiarą tak wielkiej traumy i nieść ciężar oszpecenia. Cordelia Malfoy nie byłaby jednak sobą, gdyby nie uchroniła bliskiej osoby od takiego losu: zerwała więc z wieszaka głęboko wyciętą, intensywnie różową suknię aż oślepiającą wszytymi w dekolt kryształkami i wcisnęła ją w dłonie Aquili. - Przymierz, będziesz wyglądała nieziemsko! Jak Adelaida Nott na zimowym balu w tysiąc dziewięćset dziesiątym! - prawie zapiszczała z zachwytu, mimowolnie dzieląc się imponującą wiedzą z historii: jeśli cokolwiek pamiętała z wspomnień o przeszłości, to obrazy znamienitych dam i lordów z dawnych bankietów.
Cordelia Malfoy
Zawód : Arystokratka, córka swego ojca
Wiek : 18
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
pretty shiny thing
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9354-cordelia-armanda-malfoy https://www.morsmordre.net/t9413-ksiezniczka#286128 https://www.morsmordre.net/t9414-sweet-summer-child https://www.morsmordre.net/f383-wiltshire-wilton-rezydencja-rodu-malfoy https://www.morsmordre.net/t10314-skrytka-bankowa-nr-2152#311771 https://www.morsmordre.net/t10138-cordelia-armanda-malfoy#307321
Re: Konfekcja damska [odnośnik]17.02.21 19:01
Wyjście na światło dzienne, po tygodniach spędzonych w ciemnym pokoju przy Grimmauld Place 12, wydawało się być dobrym pomysłem. Miała zresztą swoje plany, które już zaczynały się realizować. Ostatnie spotkanie z Primrose i Evandrą dało sporo do myślenia, ale też nastroiło na działanie. Czasem jednak chwila relaksu, spotkanie pośród drogich tkanin domu mody Parkinson. Czy nie zasługiwała na to?
Odziana w czerń od stóp do głowę, zjawiła się tam wraz ze służbą. Ta jednak pozostać miała z tyłu, reagując jedynie na wezwanie. Dzisiaj chciała poczuć się normalnie, a przynajmniej zobaczyć normalność. Z Cordelią nie utrzymywała zażyłego kontaktu przez ostatnie lata, nie było zresztą ku temu sposobności. Gdy skończyła Hogwart wyjechała do Francji, prowadzić swoje własne badania nad książką. Teraz jednak wszystko wyglądało inaczej. Ta odrobina normalności w postaci młodszej Malfoy, która ledwo co opuściła mury Hogwartu, była konieczna by nie zwariować. Poza tym... Zwyczajnie lubiła czystą i nieskażoną bólem duszę Cordelii.
- Jak to nic? Spójrz na tę suknię - powiedziała przyglądając się jednej z droższych kreacji. Złoto i czerń, dokładnie te kolory kochała. Ciasna w talii, ale opinająca biodra w sposób, który mógł kształtować sylwetkę w piękną klepsydrę. Aquila nie rezygnowała z gorsetu, usilnie starając się zatuszować każde pożarte ciastko i każdy kieliszek wina. Nie brakowało tchu, chociaż świadomość, że ten strój może wyrządzić długotrwałe krzywdy dla organizmu, zdawał się jej przeszkadzać do czasu. Teraz, po śmierci Alpharda, tak przyziemne rzeczy jak organy wewnętrzne, przestały mieć znaczenie.
- W czymś takim nie pokazał by się ani Weasley ani Macmillan ani Prewett - powiedziała dumnie, wciąż przyglądając się sukni. Teraz jednak nie było miejsca na złoto w garderobie. Teraz królowała w czerni.
Ciasno spięty żakiet, który otulał równie ciasną czarną sukienkę, nie ułatwiał poruszania się, ale to nie on miał znaczenie, a kolory. Od kiedy londyńska społeczność dowiedziała się o śmierci Alpharda, Aquili wydawało się jakby każdy na nią patrzył. Oczekiwano konkretnych ruchów i chociaż pojawienie się w domu mody albo galerii sztuki, nie wydawało się dziwne albo nie na miejscu, to i tam nie mogła zachować się niepoważnie albo nieadekwatnie do swojego stanu. Była w żałobie i nawet nie myślała by ją z siebie ściągnąć. Miałą przecież szacunek do zmarłych, szacunek do Alpharda.
- Cordelio... - zaczęła się starając się spokojnym tonem ostudzić trochę zapał młodej Malfoy do plotek. Była od niej wyższa od niemal 15 centymetrów i starsza o dobre 5 lat. - Gdybym wiedziała to już dawno bym Ci powiedziała - przewróciła jeszcze oczami.
Były tak różne, a tak podobnie podchodziły do wielu kwestii. Gdy jeszcze Malfoy była młoda, ten kontakt był utrudniony. Oczywiście, przyjaźń ich rodów nie mogła zostać zachwiana przez ewentualne grymaszenie młodej Black, na to, że najmłodsza córka Cronusa boi się motyli. Co takiego strasznego było w motylach? Były nawet piękne. Potem, gdy dziewczynka pojawiła się w Hogwarcie, stały się sobie znacznie bliższe. Dziwnie bliższe, bo przecież dzieliło je pare klas. Dostrzegała jednak potencjał w dziewczynce, były przecież tak różne, a tak podobnie próżne... Z początku nie chciała dzielić się swoimi sposobami na dobre oceny niskim nakładem pracy. Z upływem czasu zdradziła jednak przyjaciółce większość sztuczek, licząc, że i ta przejdzie przez Hogwart bez problemu. Tak było łatwiej.
- Poza tym, Cygnus ledwo co wrócił z Ameryki i ta cała sytuacja... Mamy żałobę, a pan ojciec musi na pewno dobrze przemyśleć co dalej - ponure spojrzenie nawiedziło jej twarz. Dalej nie potrafiła odnaleźć się w tej dziwnej sytuacji. - A od zbyt częstego uśmiechu zrobią Ci się zmarszczki, o tutaj - wskazała na skórę przy nosie dziewczynki. - My jesteśmy jeszcze młode i... - nachyliła się nad uchem dziewczyny i ściszył głos. - są na to sposoby. Czasem zażywam kąpieli w krwi dziewic, to sposób Morgany. Cordelio, zaufaj mi. Działa - odsunęła się posyłając tym razem delikatny uśmiech w stronę młodszej przyjaciółki.
Wulkan energii, tak można było ją nazwać. Zresztą, kiedyś była taka sama, ale życie zdawało się przyćmiewać tą całą radość, sprowadzając twardo na ziemię. Egzystencja wcale nie była łatwa.
- Ty powinnaś ją przymierzyć - odpowiedziała krótko. - Będzie ślicznie pasować do Twoich blond włosów, mi lepiej w ciemnych kolorach - rozejrzała się jeszcze po wystawie, wzrokiem natrafiając na welurową czarną suknię, sięgającą aż do ziemi. Całkowity niemal brak dekoltu, długie wąskie rękawy i ciasność talii. Tak, to wyglądało lepiej. - Ja przymierzę tę, co o niej myślisz? - Blackowi w czerni było przecież do twarzy. - Jeśli ubrałabym te złote obcasy z obitymi kryształami noski - na chwilę zapomniała się. Buty też musiały być czarne. - Albo te z barwionej skóry kelpii? Może jeśli znalazłabym dzisiaj jakiś kapelusz... Ostatnio kupiłam jeden zdobiony niebieskimi piórami dirkraka, ale potrzebowałabym czegoś jeszcze. Albo dwóch - oczywiście, że była zakupoholiczką. W końcu mogła sobie na to pozwolić, a czy było coś lepszego niż pasja do zakupów? Oprócz historii magii oczywiście. - Kiedy debiutujesz, Cordelio? No i najważniejsze... Czy masz już na tę okazję suknię?



Może nic tam nie będzie. może to tylko fantazja. Potrzeba poszukiwania, która mnie wzmacnia. Potrzeba mi tego by wzrastać.
Aquila Black
Zawód : badaczka historii, filantropka
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Czas znika, mija przeszłość, wiek niezwrotnie bieży,
A występków szkaradność lub cnoty przykłady,
Te obrzydłe, te święte zostawują ślady.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8834-aquila-black https://www.morsmordre.net/t8844-sunshine https://www.morsmordre.net/t8843-child-of-the-sun#263595 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t8846-skrytka-bankowa-nr-2087 https://www.morsmordre.net/t8845-aquila-black
Re: Konfekcja damska [odnośnik]21.02.21 16:59
Na widok wskazanej przez Aquilę sukni, Cordelia wywróciła dramatycznie oczami i westchnęła tak mocno, że powieszone nieopodal koronkowe rękawiczki zakręciły się dookoła własnej osi, pchnięte podmuchem pachnącego karmelkami oddechu damy. - To było modne w poprzednim, letnim sezonie. Teraz mamy jesień. Właściwie, jesień jest już niemodna. Trzeba wyprzedzać trendy, moja droga! Ba, właściwie, co tam wyprzedzać: my je mamy nadawać! - zaświergotała pouczającym tonem, rada, że jest choć jeden aspekt wiedzy, w którym może czuć się bieglej od Aquili, która w jej przekonaniu bywała czasem aż zbyt mądra. Nie krytykowała jednak szlachcianki, akceptując jej plany oraz uznając zainteresowanie historią (okropne) oraz książkami (nuda!) za coś w rodzaju nieszkodliwego hobby. To nic, że lady Malfoy nie miała zielonego pojęcia o krawiectwie, informacje o modzie czerpała z plotkarskich periodyków, a fakt, że ubierała się zawsze faktycznie niezwykle w trendach zawdzięczała gromadzie zdolnych garderobian oraz znawców tej sztuki pracujących w Wilton przy starszych siostrach - tutaj, wśród szat sygnowanych nazwiskiem Parkinsonów, grymasiła niczym wiekowa właścicielka domu mody, która zjadła zęby na projektowaniu nowych kreacji (co byłoby jednocześnie smutne, lecz z drugiej strony wspaniałe, w takim wypadku Cordelia wstawiłaby sobie malutkie ząbki z diamencikami). - Och, nie wypowiadajmy nawet ich nazwisk. Co za hańbiące personalia! Od dziecka wiedziałam, że coś z tymi rodami jest nie tak - mruknęła, marszcząc drobny nosek, bliska tupnięcia nogą, by pokazać, jak bardzo pogardzała tymi śmierdzącymi glonami Weasleyami i śmierdzącymi alkoholem Macmillanami. Nie chciała o nich rozmawiać, znacznie bardziej wolała wysłuchiwać najnowszych ploteczek: zerknęła więc na Aquilę wyczekująco, czując, że na jej policzkach wykwitają rumieńce zaintrygowania. - No proszę cię, moja najdroższa przyjaciółko, moja powierniczko, dumo mojego dziewczęcego serca - prawie zapiszczała słodziutko, sięgając swoją malutką dłonią po dłoń Aquili, by ścisnąć ją z całym przyjacielskim uczuciem i emfazą. - Na pewno coś wiesz! A jak nie wiesz, to może podejrzewasz? Albo coś usłyszałaś? Nie wierzę, że nie! - zatrzepotała rzęsami, wyczekująco wpatrując się w duże oczy lady Black. Uśmiechnęła się odruchowo na wspomnienie imienia Cygnusa - był taki przystojny - i odruchowo odgarnęła kosmyk srebrzystych włosów za ucho. - Oj, nie ma co się długo smucić. To znaczy, to straszne, co stało się z Alphardem, ale im szybciej zaczniecie planować ślub, tym łatwiej będzie przejść z tym do porządku dziennego - zagruchała, przekonana o tym, że wypowiada się niezwykle pocieszycielsko. - Jak się miewa szanowny Cygnus? - zagadnęła prawie kokieteryjnie na tym samym wydechu, gotowa przepuścić kolejny nadaktywny, werbalny atak na biedną Aquilę, ta jednak skutecznie ostudziła szaleństwa Malfoyówny, wprowadzając ją w stan zastanowienia.
- Potrafię się uśmiechać bez zmarszczek, o tak - odparła szybciutko, udowadniając to zademonstrowaniem niezwykle dziwnej miny, nadającej dziewczynie wygląd zestresowanej jaszczurki składającej jaja na środku pustyni. Szybko jednak powróciła buzię do normalnego, rozweselonego i podekscytowanego stanu, otwierając oczy niezwykle szeroko na wieść o tajemniczych eksperymentach. - W krwi dziewic? A skąd się je ma? Czy to zdrowe? Czy to nie przyciemni cery? - wyszeptała zaniepokojona, ale i zaintrygowana, nie mogąc się doczekać odpowiedzi starszej przyjaciółki.
Mocniej jednak nie mogła się doczekać przymiarek. Uważnie przyjrzała się prezentowanym przez lady Black sukniom, oceniając je krytycznym wzrokiem znawczyni tematu. - Nie, ja już taką mam, to znaczy, bardzo podobną, ma trochę większe wycięcie na dekolcie - ale ty koniecznie musisz przymierzyć! Róż nieco ożywi twoją twarz! Nie przyjmuję odmowy - zadecydowała dumnym tonem, rozpływając się w zachwytach już teraz, na samą myśl o tym, jak piękna Aquila będzie się prezentowała w różowo-brokatowej kreacji. Gestem przywołała jedną ze służek lady Black i wcisnęła jej w ręce suknię, by ta dopilnowała przymiarek różowego cudactwa. - Ojej, koniecznie przymierz, wszystkie! Chcę cię zobaczyć. Teraz, zaraz! Potrzeba w mym życiu więcej piękna - zakomenderowała, jeszcze raz potrząsając dłońmi Aquili, po czym powróciła do przeglądania gablotek, wieszaków i manekinów. - Prawdopodobnie podczas noworocznego sabatu, ale nie znam jeszcze szczegółów. Suknia...szyje się. Będzie oszałamiająca! Gdy odwiedzisz mnie w Wilton, pokaże ci projekty. Będzie srebrna, lśniąca jak brylancik, wysoko zabudowana, ale wręcz oślepiająca doskonałością. A przy tym, oczywiście, skromna - mówiła dalej, zaaferowana, gotowa wyrzucać z siebie słowa swoim słodkim, śpiewnym i miłym głosikiem tak długo, aż rozmówca padnie na ziemię, zmorzony migreną.
Cordelia Malfoy
Zawód : Arystokratka, córka swego ojca
Wiek : 18
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
pretty shiny thing
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t9354-cordelia-armanda-malfoy https://www.morsmordre.net/t9413-ksiezniczka#286128 https://www.morsmordre.net/t9414-sweet-summer-child https://www.morsmordre.net/f383-wiltshire-wilton-rezydencja-rodu-malfoy https://www.morsmordre.net/t10314-skrytka-bankowa-nr-2152#311771 https://www.morsmordre.net/t10138-cordelia-armanda-malfoy#307321

Strona 5 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Konfekcja damska
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach