Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Galeria nowości
AutorWiadomość
Galeria nowości [odnośnik]21.03.16 13:32
First topic message reminder :

Galeria nowości

★★★★
Galeria nowości to nic innego jak wielka strefa wystaw najnowszych kreacji od projektantów tworzących dla Domu Mody Parkinson. Jeśli nie mogłeś uczestniczyć w pokazie najnowszej kolekcji: nic straconego, tutaj na żywo można zapoznać się z projektami prosto spod igły, w które zostały odziane niezwykle realistyczne manekiny. Niejednokrotnie zdarza się, że wśród galeryjnych wystaw przechadzają się i sami twórcy projektów - jest to idealna okazja, by uszczknąć odrobinę tajemnej wiedzy ze świata projektantów. Często pomieszczenie rozbrzmiewa dźwiękiem ożywionych dyskusji na temat prezentowanych na manekinach kreacji - zarówno pochlebnych, jak i tych całkowicie negatywnych.
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.03.22 20:46, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Galeria nowości - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Galeria nowości [odnośnik]13.03.22 15:52
Samo przyglądanie się osobie pokroju Odetty stanowiło przyjemną odskocznię od surowego świata sztuki. Słuchacze i wszelkiego rodzaju odbiorcy bardzo często nie zdawali sobie bowiem sprawy z tego, jak wiele musieli poświęcić artyści, by znaleźć się w miejscu, w którym byli. Droga ku wielkości nigdy nie była wygodna, a na usłanie różami mogły liczyć wyłącznie najbardziej cenione artystki i to wyłącznie wtedy, gdy ten lub inny zachwycony występem patron zamawiał bukiet schłodzonych magicznie dla zachowania dłuższej świeżości róż. Dla kogoś niezaznajomionego z kulisami wydawało się, że artyści raz na jakiś czas popisywali się swymi umiejętnościami a potem zbierali laury na ramach gazet czy pozytywnych recenzji przekazywanych z ust do ust. Nic bardziej mylnego. Sztuka to krew, pot i łzy. Jednakże widoczny pomimo delikatnego rozespania entuzjazm lady Parkinson oraz widok ust rozciągniętych w delikatnym uśmiechu zdawał się wynagradzać wszystkie niedogodności. Och, w pewnym sensie spotkanie to było nawet inspirujące. Możliwość zbliżenia się do szlacheckiej gracji i delikatności, a przy tym pełnego skupienia na wykonywanych obowiązkach... Może właśnie w tej chwili, zupełnie nieświadoma swego wpływu na Valerie, Odetta Parkinson stawała się muzą, inspiracją do nowego utworu?
— Dokładnie tak, lady Parkinson — potwierdziła dobry kierunek myśli i zrozumienie, którym kierowała się jej rozmówczyni. Wiedziała, że postawiła przed nią dość trudne zadanie, jednakże także z tego powodu wybrała się właśnie do sławnego Domu Mody, miast powierzać kwestię tak ważną, jak kostium sceniczny jakiemuś dowolnemu krawcowi. Wraz z trudnością zadania wzrastała również cena, którą przyjdzie jej niedlugo zapłacić, jednakże w jej pracy liczyła się perfekcja. Na każdej płaszczyźnie i w każdym calu. Nie było w całej Anglii, w całej Wielkiej Brytanii lepszych specjalistów od mody niż ród Parkinson. Kto wie, czy znalazłaby kogoś lepszego na Kontynencie. Niemcy mogli pochwalić się całkiem sprawnymi krawcami, jednak Valerie zawsze czegoś brakowało. Może to właśnie tej nieoczywistej nuty patriotyzmu, którą przesiąknęły projekty panów Broadway Tower.
— Miałam w wyobraźni suknię z dekoltem hiszpańskim albo ewentualnie w stylu królowej Anny, z tym, że górną część, tę opinającą szyję, chciałabym delikatnie rozsunąć na boki, jeżeli byłaby taka możliwość — ciągnęła dalej, spoglądając krótko na Odettę tak, by dać jej znać, że cały czas ją słuchała, lecz jednocześnie nie obciążyć ciągłym patrzeniem. Dzięki temu mogła rozejrzeć się bardziej po galerii, a wreszcie trafiła na jednego z manekina, który ubrany był w suknię z dekoltem, o którym marzyła. — Taki projekt byłby idealny. Gdyby można było połączyć dekolt z gorsetem i ten gorset ozdobić... Na przykład pyłem elfów? Czy to nie będzie według waszego doświadczenia za dużo, lady Parkinson? — Valerie brzmiała na przejętą i delikatnie smutną. Chyba pomimo własnego zacięcia i zainteresowania modą nie czuła się najlepiej w dokładnym opisywaniu tego, z czego powinna składać się jej suknia. — Najwspanialej byłoby, gdyby miała jeszcze długie rękawy. Och, może w takim przypadku pył elfów wykorzystać na ramionach? Wtedy, zgodnie z lady wcześniejszymi słowami, mogłybyśmy skupić się na dwóch punktach...


you tried to change, didn't you?
closed your mouth more, tried to be softer, prettier, less volatile, less awake. you can't make homes out of human beings. someone should have already told you that.
Valerie Sallow
Zawód : Celebrytka, śpiewaczka
Wiek : 29/30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zamężna
delicate in every way but one
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t10881-valerie-vanity#331558 https://www.morsmordre.net/t10918-andante#332758 https://www.morsmordre.net/t10920-tell-me-i-m-your-midnight-muse#332762 https://www.morsmordre.net/f408-kensington-harley-gardens-10 https://www.morsmordre.net/t10921-skrytka-bankowa-nr-2362#332773 https://www.morsmordre.net/t10919-v-vanity#332759
Re: Galeria nowości [odnośnik]27.03.22 22:17
Lubiła zajmować się sztuką, rodzaju wszelakiego. Sama nie mogła niestety przyłożyć się do tworzenia jej w sposób, w który by chciała, bo damom z wysokich sfer tańczyć w balecie niestety nie wypadało, cieszyć się tym więc mogła jedynie w zaciszu Broadway Tower. Kochała robić to co mogła, ale teraz, wydawało się, że w jakiś sposób brakowało jej tego, aby móc zrobić coś więcej w tym temacie. Obiecała też sobie porozmawiać o możliwości wsparcia jakiegoś artysty z wujem Rubeusem, ale na ten moment musiała też rozejrzeć się za kandydatami i kandydatkami. Zastanawiała się, czy właśnie widzi przed sobą jedną, ale miała wrażenie, że na ten moment musi poznać Valerie bardziej. Po tej skromnej konwersacji była jednak pozytywnie nastawiona, może więc czas odwiedzić koncert panny? Pani? Koncert przygotowywany w którym wzięłaby udział Valerie.
Widać było w jej działaniach, że poruszała się z gracją wypełnioną nie tylko kolejnymi lekcjami savoir vivire, ale również tańcami. A teraz kierowała się po przestrzeni którą znała w zasadzie od momentu, kiedy powstała, bo w końcu od momentu kiedy to pojawiło się na mapie Londynu to miejsce, przechodząc tutaj do pełnego zajmowania się klientelą szlachecką od kiedy skończyła osiemnaście lat. Nie zamierzała więc dać się zbić się z tropu, przynajmniej tutaj.
- Myślę, że możemy rozważyć parę konceptów, obawiam się że też ciężko powiedzieć coś więcej odnośnie dekoltu jeżeli nie kojarzę jeszcze dodatków. Nie wiem, czy w tym momencie zamierza pani dobrać dodatki pod kątem sukni czy jednak jest coś już przygotowane? – Nic nie mogło być wykluczone, jeżeli chodziło o działanie, chociaż Odetta o wiele bardziej wolała mieć przygotowaną pod jej życzenie specjalną suknie niż wpierw wyszukiwać naszyjnik bądź kolczyki. Wychowana była jednak bardziej na ubraniach.
- Myślę, że w tym momencie najlepiej byłoby częściowo rozłożyć tkaninę z pyłu elfów gdzieś na kontury. W takim wypadku przy świetle sceny cała suknia mogłaby zwracać uwagę w dniu, ale jednocześnie nie można by było powiedzieć, iż zbytnio się świeci. – W takim wypadku być może zaistniałaby okazja, aby jeszcze podobną suknię wystawić jeszcze raz na widok publiczny. Albo może gdzieś przy innej okazji. Wiedziała, że momentami czasem musieli użytkować dwa razy tę samą suknie, a przynajmniej na tyle pamiętała z rozmów z kimś o czystej krwi. Jak inni, tego nie wiedziała.
- Zalecałabym też mocno rękawy dopasować do tego, jak pani przyjdzie ruszać się po scenie. Nie ma sensu, aby rękawy blokowały możliwość gestykulacji, więc najlepiej zadbać o to już na etapie tworzenia sukni.


Someone holds me safe and warm
Horses prance through a silver storm,
Figures dancing gracefully across my memory
Odetta Parkinson
Zawód : ambasadorka Domu Mody Parkinson, alchemiczka
Wiek : 23 lata
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
It’s a game of war
death, love
And sacrifice
OPCM : 5 +2
UROKI : 0
ALCHEMIA : 15 +6
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5 +2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10 +3
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9654-odetta-eimher-parkinson#293343 https://www.morsmordre.net/t9761-kitri#296220 https://www.morsmordre.net/t9760-ksiezniczka-labedzi#296219 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9839-skrytka-bankowa-nr-2212 https://www.morsmordre.net/t9759-odetta-parkinson#296218
Re: Galeria nowości [odnośnik]27.03.22 23:58
Odetta mogła tego nie zauważać, lecz wprawne oko Valerie nie mogło opuścić okazji do obserwowania tego, jak lady Parkinson poruszała się po sklepie. W tym sposobie zaklęta była gracja, gracja wyuczona od maleńkości, a jednak nienachalna, wyjątkowo przyjemna dla oka. Valerie wyczulona była na podobne zabiegi, sama przeżywszy lata dbania nie tylko o sylwetkę, ale też całe ciało, jako że to właśnie ono było jej instrumentem, głównym narzędziem pracy. Codziennie poświęcała część dnia na ćwiczenia gimnastyczne, dzięki którym jej ciało prezentowało się odpowiednio estetycznie, a ona sama mogła być wzięta za czarownicę kilka lat młodszą niż to, co wskazywała metryka. Wierzyła, że i lady Parkinson czeka podobny los, o ile jej założenia, swe źródło mające w tej krótkiej, choć intensywnej obserwacji, były prawdziwe.
— Wobec tak niezwykłej okazji na wizytę w Domu Mody Parkinson, uznałam, że pierwszeństwo w wyborze powinna mieć suknia. Przyznam się lady, że czasami zdarza mi się dobierać właśnie suknie do dodatków, ale dziś... Och, to byłoby niemal świętokradztwo, czyż nie? — prawa dłoń Valerie spoczęła na klatce piersiowej, gdy ta szeptem dzieliła się swoimi przemyśleniami z młodszą kobietą. Czy arystokratka dzieliła z nią to przekonanie? Przecież suknie Parkinsonów nie były byle jakim tworem, które można było traktować jak pierwsze lepsze szaty. Pani Vanity czuła się przy lady Parkinson odrobinę lepiej także z tego względu, że szybko wyczuła, iż jest ona estetką, a to stanowiło ich punkt wspólny. Dwie kobiety kochające sztukę, oddające się muzyce — jedna przede wszystkim w tańcu (choć nie tak ambitnie, jakby tego pragnęła), druga w śpiewie. Czy była możliwość zbudowania mocniejszego, choć dalej niespodziewanego sojuszu?
— Na kontury... — Valerie powtórzyła w zamyśleniu, po czym przesunęła dłońmi po swych bokach, szukając jednocześnie jakiegokolwiek impulsu ze strony Odetty, który potwierdzałby jej przypuszczenia. Nie znała się niestety na krawiectwie ponad to, że coś mogło jej się podobać lub nie, dlatego do pełnego zrozumienia potrzebowała przynajmniej odrobiny naprowadzenia. — To znaczy tutaj, dobrze rozumiem? — dopytała jeszcze, następnie kiwając głową w zgodzie na jej kolejne słowa. — Och, z tymi rękawami to świetny pomysł! Jest lady niesamowita! — aż klasnęła radośnie w dłonie, nie mogąc się powstrzymać od tak radosnego wybuchu. Ale to też dzięki Odetcie mogła przeżywać w tym miejscu tyle pozytywnych emocji. Na pewno zapamięta tę wizytę na bardzo długo.
— W takim razie zdaje się, że wszystko mamy ustalone. Gdzie mogłabym złożyć pełne zamówienie? — spytała, a gdy Odetta wskazała jej odpowiednie miejsce, dygnęła przed nią grzecznie i podług zasad dobrego wychowania. — Dziękuję za poświęcony czas, lady Parkinson. To dla mnie niezwykły zaszczyt. Mam nadzieję, że kiedyś znajdzie lady odrobinę czasu i zawita wśród publiczności na którymś z mych koncertów. Proszę się nie krępować, gdy tylko znajdzie lady lukę w swym kalendarzu, proszę o sowę. Na pewno będzie mogła lady liczyć na miejsce w loży honorowej.
Po pożegnaniu Valerie udała się we wskazanym kierunku, by dopełnić resztę formalności. Och, jakież to szczęście ją spotkało — nie dość, że suknia z Domu Mody Parkinson, to jeszcze możliwość tak pouczającej i miłej rozmowy z lady Odettą!

| z/t


you tried to change, didn't you?
closed your mouth more, tried to be softer, prettier, less volatile, less awake. you can't make homes out of human beings. someone should have already told you that.
Valerie Sallow
Zawód : Celebrytka, śpiewaczka
Wiek : 29/30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zamężna
delicate in every way but one
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t10881-valerie-vanity#331558 https://www.morsmordre.net/t10918-andante#332758 https://www.morsmordre.net/t10920-tell-me-i-m-your-midnight-muse#332762 https://www.morsmordre.net/f408-kensington-harley-gardens-10 https://www.morsmordre.net/t10921-skrytka-bankowa-nr-2362#332773 https://www.morsmordre.net/t10919-v-vanity#332759
Re: Galeria nowości [odnośnik]29.03.22 10:43
Była pewna, że cała jej rodzina zadba o to, aby wszyscy Parkinsonowie starzeli się jak najwolniej i zmarszczki nie prezentowały się na ich twarzach aż do odejścia z tego świata. Byli w końcu ucieleśnieniem piękna, nie mogli sobie pozwolić na zaniedbanie swojej urody, pomarszczenie jak śliwka zostawiając zdecydowanie innym czarodziejom. Nic dziwnego, że w samym Broadway Tower poza najrozmaitszymi pracowniami krawieckimi można było znaleźć i te kosmetyczne. Chociaż Odetta o wiele bardziej chciała zająć się eliksirami, bo w tym czuła się o wiele pewniej. Mimo to, może najwyższy czas aby jednak poduczyć się bardziej i jednak postarać się przygotować coś, co miałoby wpływ również na zewnętrzną powłokę ciała.
- Mam jednak nadzieję, że w wypadku sukien pochodzących z Domu Mody Parkinson stanie się to codziennością, chociaż nie będę kłamać, mamy również sekcję w której można zakupić parę najnowszych dodatków. Lord Burke przygotował parę, dla jego świętej już pamięci żony, dlatego zawsze służymy pomocą ze skompletowaniem całości, gdyby kiedy jakikolwiek występ tego od pani wymagał. – Oczywiście, że mieli na miejscu jubilera i to jeszcze takiego, z którym Odetta zamierzała dziś porozmawiać, zastanawiając się nad tym, jak obecnie można by ująć lepiej zapięcia niektórych naszyjników.
Widząc, że Valerie do końca nie rozumie, co miała na myśli, na modelu sukni Odetta przesunęła dłonią po miejscach w których widziałaby takie ozdoby, wiedząc, że wizualizacja zazwyczaj działa o wiele lepiej niż rozmawianie w przestrzeni. Dlatego najczęściej na spotkaniach sięgała po katalogi – przygotowane o wiele wcześniej, tak że w wielu wypadkach jej rozmówca mógł być już zaznajomiony ze wcześniejszą ofertą i udawało się o wiele lepiej porozumieć co do oczekiwań.
- W takim razie, pani Vanity, oczekuję na naszą dalszą współpracę. Być może spotkamy się jeszcze na jakimś koncercie, często na takich okazjach prezentuję najnowsze stroje z naszej kolekcji. Jednocześnie zachęcam aby kiedyś pani przyszła do nas na pokaz mody, na pewno spodoba się pani. – Pokierowała jeszcze Valerie do odpowiedniego miejsca, samej kierując się w stronę jubilera. Dzień nieco się ożywił po tym spotkaniu, niestety trzeba było jeszcze przebrnąć przez jego resztę.

zt


Someone holds me safe and warm
Horses prance through a silver storm,
Figures dancing gracefully across my memory
Odetta Parkinson
Zawód : ambasadorka Domu Mody Parkinson, alchemiczka
Wiek : 23 lata
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
It’s a game of war
death, love
And sacrifice
OPCM : 5 +2
UROKI : 0
ALCHEMIA : 15 +6
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 5 +2
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10 +3
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9654-odetta-eimher-parkinson#293343 https://www.morsmordre.net/t9761-kitri#296220 https://www.morsmordre.net/t9760-ksiezniczka-labedzi#296219 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9839-skrytka-bankowa-nr-2212 https://www.morsmordre.net/t9759-odetta-parkinson#296218

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Galeria nowości
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach