Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Jaskinia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 7 ... 14  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Jaskinia   23.03.16 20:40

Jaskinia

Niezbadana jaskinia w Dover nie wydaje się przyjazna. Nie wiadomo, czy powstała naturalnie czy ktoś specjalnie wyżłobił przejścia i korytarze w kredowych skałach. Unoszący się pył utrudnia oddychanie. Niezbadane korytarze krzyżują się ze sobą, a ktoś wyraźnie zadbał o to, aby tuszować wszystkie ślady po sobie. Brakuje tu pochodni, a chociażby najmniejsze wstrząsy mogą spowodować wodospad kredowych skał. Na bokach korytarza często pojawiają się wyżłobione znaki z liczbami. Można przypuszczać, że stanowią punkt orientacyjny bądź liczbę kroków od konkretnego miejsca. O jaskini nie wiedzą nawet miejscowi.


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jaskinia   24.03.16 10:20

Po otworzeniu wieka skrzyni o wielkości trumny dla rosłego człowieka zobaczyliście księgę, znajdującą się na przedziwnej sztaludze. Z niej emitowało zaskakujące, błyszczące światło, które Vitalij zauważył wcześniej. Pierwszym odruchu obydwaj się ucieszyliście, że to koniec Waszej podróży. Czyż nie byłoby za łatwo? Mulciber jako pierwszy dotknął księgi, chcąc przebadać jej zawartość, lecz zanim przewrócił stronę, świstoklik zabrał go w zupełnie inne miejsce. Colin na początku zszokowany nie wiedział, co się właśnie stało, więc opuszkami palców chciał zbadać strukturę kartki, na której była otwarta księga. W ułamku sekundy grunt zawirował mu pod nogami. Z szarego i mrocznego Nokturnu nagle znaleźliście się w środku jaskini. Nie wiedzieliście ani gdzie ona jest ani co w sobie kryje. Bolesne lądowanie nie spowodowało żadnych skutków ubocznych. Podnieśliście się z kredowej skały, rozglądając wokół. Byliście jak zamurowani, po rozświetleniu miejsca, mogliście dostrzec, że z obydwu stron zawalone skały uniemożliwiały wam przejście. Zmęczenie dawało się również we znaki. Walkę z chochlikami skończyliście dopiero wczesnego ranka. Wasze brzuchy domagały się o posiłek, gardło o chociaż kroplę wody. Potrzebowaliście również odrobiny snu, godziny, dwóch. Rozważacie, ile innym zajmie walka z chochlikami i czy również wpadną na to, aby dotknąć księgi – świstoklika. Wolicie w tym czasie się przespać, zejść oraz chwilę odpocząć, czy spróbujecie walczyć z którąś zawalonych skał, aby umożliwić wam przejście?

Na odpis macie 48 h. Powodzenia! <3 W razie pytań, piszcie śmiało!


Powrót do góry Go down
Colin Fawley
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://morsmordre.forumpolish.com/t592-colin-fawley http://morsmordre.forumpolish.com/t1184-poczta-kociarza-colina https://www.morsmordre.net/t2648-ten-smaczniejszy-wafelek http://morsmordre.forumpolish.com/f123-inverness-stuart-street https://www.morsmordre.net/t2778-skrytka-bankowa-nr-117#44918 http://morsmordre.forumpolish.com/t1185-colin-fawley
Zawód : Właściciel Esów&Floresów i własnej sieci ksiegarni
Wiek : 36
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Zasada pierwsza: nie angażować się
OPCM : 9
UROKI : 9
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 2
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
A co, jeśli wszyscy żyjemy w świecie, który nie ma końca?

PisanieTemat: Re: Jaskinia   24.03.16 14:34

Niegdyś Colin Fawley miał w życiu jedno marzenie: rzucić wszystko w cholerę i żyć w spokoju z dala od czarodziejskiego świata, arystokratycznego buractwa i wszechobecnych nacisków. Przez pewien czas mu się to udawało; pół-istnienie w swojej samotni przyjmował z najwyższą rozkoszą, spędzając kolejne miesiąca i lata z dala od tego, czego całym sercem nienawidzić. A potem spotkał człowieka, który wszystko w nim zmienił; znajomość doprowadziła go do Toma Riddle'a, wywindowała w arystokratycznym świecie i sprawiła, że... trafił do ponurej jaskini, przeniesiony najprawdopodobniej przez najzwyklejszy w świecie świstoklik, ukryty podstępnie w książce.
- Sprytne - pochwalił mimo wszystko kunszt osoby, która to wszystko zaplanowała, ale na tym podziw Colina się momentalnie skończył. Nieprzyjemne uczucie jaskiniowego chłodu w połączeniu z równie nieprzyjemną świadomością, że coś do cholery jest nie tak i gdzie do cholery jest reszta grupy, wyzuły Colina z resztek dobrego humoru. W dodatku zjedzona u Persa kolacja okazała się chyba mało kaloryczna, bo zaczęło mu burczeć w brzuchu, co jednak zignorował. Nie była teraz pora, aby myśleć o głupim jedzeniu, gdy w każdej chwili coś mogło ich zaatakować. Powinien raczej skupić się na skałach, które tarasowały przejście... no właśnie, gdzie? Czy świstoklik nie przeniósł ich tu po to, by uwięzić pod skalnym rumowiskiem? A jeśli za zwaloną ścianą jaskini nic tak naprawdę się nie kryło?
- Bombarda Maxima! - powiedział, celując różdżką w dalszą część rumowiska. Skoro było tyle pytań bez odpowiedzi, to należało przecież podjąć jakieś kroki, które by ich do tychże odpowiedzi przybliżyły.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jaskinia   24.03.16 14:34

The member 'Colin Fawley' has done the following action : rzut kością


'k100' : 63


Powrót do góry Go down
Ignotus Mulciber
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1112-ignotus-mulciber https://www.morsmordre.net/t1438-listy-ignacego-vitkowskiego#12506 https://www.morsmordre.net/t1377-ignasiowo-vitkowe#10929 https://www.morsmordre.net/f272-smiertelny-nokturn-34-2 https://www.morsmordre.net/t4270-skrytka-bankowa-nr-324 https://www.morsmordre.net/t4143-ignotus-mulciber#82512
Zawód : pośrednik nielegalnych transakcji
Wiek : 51
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
You’ll find my crown on the head of a creature
And my name on the lips of the dead
OPCM : 14
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 35
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 2
Genetyka : Czarodziej
pozdrawiam i wielbię mój wiek, mego stwórcę i mistrza

PisanieTemat: Re: Jaskinia   26.03.16 3:35

Ze wszystkich ludzi, z którymi mogłem trafić do zapomnianej przez świat jaskini, trafiłem do niej z człowiekiem, który działał mi na nerwy od pierwszych zamienionych z sobą słów. Na szczęście odkąd pojawiliśmy się w komisie zdawał się być człowiekiem znacznie znośniejszym w obyciu niż na Festiwalu Lata. Ciekawiło mnie, kto z nas jest głupszy - ja pchający się do jakiejś świecącej, nieznanej księgi czy on, który widząc, co się ze mną stało, a raczej nie widząc, bo zniknąłem, rusza w moje ślady.
- Bardzo - rzuciłem ironicznie odnosząc się do uwagi Fawleya. Rozglądałem się po ciemnym pomieszczeniu. Nie potrzebowałem wiele czasu, by zrozumieć jedno - nie było stąd wyjścia. Oparłem się zmęczony o ścianę. Walka z chochlikami zajęła nam znacznie więcej czasu niż powinna. A ja wcale nie byłem w najlepszej formie. Zmęczony, wychudzony, niedożywiony nie miałem siły, by walczyć z zawalonymi ścianami. Skoro trafiłem tu z kimś młodszym i zdrowszym, to całkiem rozsądne wydało mi się zdać na jego większe bądź mniejsze zdolności magiczne, kiedy ja sobie odpocznę. Usiadłem na ziemi z głośnym westchnieniem ulgi i odwinąłem jedną kanapkę, którą z apetytem, kontemplując monotonne widoki jadłem. Zacząłem zastanawiać się, co z resztą naszej grupy, która została w Londynie i pewnie dalej mocowała się z latającymi gównami. Trudno powiedzieć, kto wylądował gorzej, ale chochliki nie słyną z zabijania wielu osób, w przeciwieństwie do pieczar, z których nie ma ani wyjścia, ani możliwości teleportacji. Po prawdzie w ten sposób i tak bym stąd nie uciekł, ale zawsze mógłbym liczyć na przysłanie tu kogoś do pomocy.
Z optymistycznych rozważań wyrwała mnie inkantacja zaklęcia. Nie zdążyłem nawet zaprotestować. Przed podobnymi pomysłami się ostrzega. Odwróciłem tylko głowę, żeby odpryski skalne powstałe po wybuchu nie uderzyły mnie w twarz, rękę uniosłem osłaniają potylicę i kark. Po zaklęciu spodziewałem się absolutnie wszystkiego, nawet tego, że sufit gotów jest nam runąć na głowy. Nigdy więcej zostawiania roboty młodszym i zdrowszym.
- Gratuluję - powiedziałem otrzepując się ze skalnego pyłu. W moim głosie nie brzmiał ani podziw, ani ironia. Mogłem komplementować zaklęcie, pomysł bądź równie dobrze je wyśmiewać. Sam nie do końca wiedziałem, jaki był zamysł wyrazów uznania, nie mogłem pozostawić jednak sytuacji bez komentarza.




Opadły kraty na jasne okno
cień na kamienie rzucając długi.
"Cieniu, ach cieniu, na co Ty, po co,
gdy nie należysz do ludzi?"

W nocy po ścianie wędrują upiory,
umysłu widma, co na świat wypłyną,
niematerialne i straszne zmory,
co tylko w słońcu giną.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jaskinia   26.03.16 3:35

The member 'Vitalij Karkarow' has done the following action : rzut kością


'k100' : 39


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jaskinia   28.03.16 18:37

Colin niestety po zapaleniu przez któregoś z was różdżki nie przyjrzałeś się skale. Być może ze zmęczenia nie wpadłeś na to, że kredowe skały są najbardziej niewdzięcznym materiałem. Pylące i bardzo szybko rozłupujące się przejścia nie są bezpieczne, a stanowią poważne zagrożenie przy bombardzie.
Kamienie przed Wami oczywiście ustąpiły, lecz w niewielkim obszarze, jedynie przy samym suficie ukazały mały prześwit. Skutki zaklęcia poczuliście aż nadto dotkliwe. Skała za wami rozłupała się, powodując nie tylko kolejne zawalone przejście, zmniejszające waszą wolną przestrzeń, ale także pojawił się duszący dym, który uniemożliwiał wam przez moment oddychanie. Pyląca się kreda drażniła wasze drogi oddechowe. Dopiero po mniej niż dwóch minutach dym opadł, a wy mogliście wziąć w miarę swobodny oddech.
Vitalij uratował swoją kanapkę, którą trzymał na kolanach, lecz była pokryta białym prochem. Dzięki ochronie najważniejszych części ciała nie stała mu się praktycznie żadna krzywda.
Colin niestety skutki zaklęcia najbardziej dosięgły ciebie. Ściągnąłeś na was pierwszą plagę, która da wam nauczkę na przyszłość. Skała boleśnie uderzyła cię w bark i ramię. Krwawiłeś, ale nie na tyle mocno, żeby wizyta magomedyka była niezbędna.
Jesteście zmęczeni, a zmniejszona przestrzeń między wami może działać na nerwy. Możecie odpocząć albo poradzić sobie z zawalonym przejściem.
Pers wchodząc do skrzyni tak jak i inni rozglądasz się po jej wnętrzu. Zauważasz połyskującą księgę i nieświadomy swoich działań, dotykasz jej kartek. Świstoklik od razu przenosi cię do jaskini. Znajdujesz się między zawalonymi przejściami, ale jesteś odgrodzony od Colina i Vitalijego, ale słyszysz ich głosy zza ściany. Jesteś również zmęczony, twój organizm domaga się snu, wody i porządnego posiłku. Przez chwilę jeszcze unosi się duszący pył, którego winowajcą był Colin. Dopiero po mniej niż dwóch minutach pył opadł, a ty mogłeś wziąć głębszy wdech. Możesz próbować przedostać się do pozostałych mężczyzn albo odpocząć. Wybór należy do ciebie. Nie wiesz jednak, czy pozostała część grupy z komisu lada moment do ciebie dołączy czy zostałeś sam zamknięty w kredowej jaskini.

Na odpis macie 48 h. W razie pytań, piszcie śmiało na skrzynkę MG. Powodzenia <3
Pers, najlepiej będzie jak przeczytasz jeszcze I post MG, lepiej wczujesz się w klimat.
Dla ułatwienia zrozumienia, gdzie kto jest, dodaję szkic.



Powrót do góry Go down
Perseus Avery
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t1103-perseus-julius-avery https://www.morsmordre.net/t1235-persowa-poczta#9205 https://www.morsmordre.net/t1120-cry-me-a-river#7293 https://www.morsmordre.net/f177-shropshire-dwor-averych https://www.morsmordre.net/t2783-skrytka-bankowa-nr-318#44957 https://www.morsmordre.net/t1181-perseus-avery#8549
Zawód : wiedźmia straż
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
vicious
vengeful
victorious
OPCM : 6
UROKI : 19
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 10
CZARNA MAGIA : 32
ZWINNOŚĆ : 3
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej
nothing good ever stays with me

PisanieTemat: Re: Jaskinia   29.03.16 15:58

Zaślepienie to chyba najlepsze słowo na opisanie stanu, jaki dopadł wszystkich. Logika i racjonalizm wyjechały na wakacje, gdy Perseus z zaciekawieniem godnym najprawdziwszego znawcy przyglądał się najpierw wieku skrzyni, a następnie jej wnętrzu, w które zagłębiał się coraz bardziej, przyciągany przez jasną poświatę połyskującej tajemniczo książki i gdy nie zastanawiał się zbyt długo nad tym, dlaczego nigdzie nie widzi Fawleya ani Mulcibera. Dotknął kartek, nie wynosząc najwidoczniej żadnych nauk z wcześniejszych doświadczeń, które mówiły wyraźnie, że w żadnym razie nie powinno się dotykać nieznanych przedmiotów, bo te mogą się na przykład okazać być obleczone klątwą, która zmienia rękę w serię zwęglonych tkanek. Świstoklik wyrzucił go we wnętrzu dziwnej jaskini, którą oświetlił krótkim zaklęciem, ledwo wycedzonym przez zaciśnięte ze złości zęby. Dziwny pył zakłuł go w oczy, gdy Avery schował twarz w zagięciu łokcia, by uchronić przed wirującymi w powietrzu drobinami drogi oddechowe, które zaprotestowały przeciwko przyswajaniu takich zanieczyszczeń i zmusiły go do kilkukrotnego odkaszlnięcia. Gardło zapiekło go nieprzyjemnie, przypominając dotkliwie o tym, jak wiele czasu minęło od kolacji przed rozpoczęciem misji. Jak wiele cennych minut czy wręcz godzin stracili przez plagę chochlików, skoro żołądek szlachcica wydawał się być zaskakująco pusty? Były jednak rzeczy ważne i ważniejsze, a praca w wiedźmiej straży nauczyła go skutecznego rozgraniczania tych dwóch kategorii, dlatego też oświetlił różdżką wnętrze jaskini, odpychając od siebie uczucie narastającego głodu i pragnienia. Czy fizycznego zmęczenia - wyśpi się po misji. Chociaż nie zobaczył żadnego ze swoich towarzyszy, odgłosy dobiegające zza jednej ze ścian pozwalały mu wierzyć, że zawalone przejście odgradzało go od Rycerzy, którzy weszli do skrzyni kilka minut przed nim. Gdy pył opadł, a Perseus nabrał w płuca już względnie czyste powietrze, nadszedł czas na działanie.
- Porta Creare - wypowiedział inkantację, podchodząc do usypanej ściany i przykładając różdżkę w miejscu, w którym pragnął na parę chwil wyczarować przejście.




stars, hide your fires:
  let not light see my black and deep desires.
 
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jaskinia   29.03.16 15:58

The member 'Perseus Avery' has done the following action : rzut kością


'k100' : 75


Powrót do góry Go down
Colin Fawley
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://morsmordre.forumpolish.com/t592-colin-fawley http://morsmordre.forumpolish.com/t1184-poczta-kociarza-colina https://www.morsmordre.net/t2648-ten-smaczniejszy-wafelek http://morsmordre.forumpolish.com/f123-inverness-stuart-street https://www.morsmordre.net/t2778-skrytka-bankowa-nr-117#44918 http://morsmordre.forumpolish.com/t1185-colin-fawley
Zawód : Właściciel Esów&Floresów i własnej sieci ksiegarni
Wiek : 36
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Zasada pierwsza: nie angażować się
OPCM : 9
UROKI : 9
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 2
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
A co, jeśli wszyscy żyjemy w świecie, który nie ma końca?

PisanieTemat: Re: Jaskinia   29.03.16 18:01

Pif paf i skalna przestrzeń zamieniła się w jeszcze większe rumowisko, chociaż Colin nie mógł sobie nie pogratulować sukcesu - w końcu część ściany ustąpiła, tworząc widoczne, choć niewielkie przejście. Przynajmniej miał teraz pewność, że za nimi coś się znajduje i nie zostali tu uwięzieni bezcelowo. Krążąca w żyłach adrenalina tłumiła ból, który tylko od czasu do czasu odzywał się nieco mocniej, ale na co Colin reagował cichym syknięciem.
- To jakiś pieprzony żart - warknął zirytowany, zerkając na prześwit w ścianie i przypominając sobie podobną sytuację sprzed kilku miesięcy. Wtedy Lestrange identycznym zaklęciem wysadził w powietrze pół restauracji (ciekawe, czy zdążył już ją spłacić), a dzisiaj Colin ledwie musnął kamienną ścianę. Albo Caesar miał wyjątkowo dużo szczęścia, albo ściany w restauracji było wyjątkowo słabo zrobione. Odkaszlnął, ocierając pył z twarzy i spojrzał z niedowierzaniem na swojego przymusowego towarzysza, który właśnie urządzał sobie piknik. - Smacznego - warknął równie przyjemnym tonem, zwijając się w kłębek na jednym z wygodniejszych kamieni, starając się odciążyć zranione ramię.
I postanowił czekać na ratunek. W końcu był szlachcicem, nie będzie jak robol odgarniał kamieni.


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jaskinia   31.03.16 13:37

Pers, zaklęcie wyszło poprawnie. Wśród stery kamieni pojawiają się drzwi, umożliwiające ci przejście do ciasnego pomieszczenia, gdzie znajduje się Vitalij i Colin. W trójkę już się ledwo tam mieścicie. Zmęczenie wciąż nie chce odpuścić, a w brzuchu burczy coraz głośniej. Na co się decydujesz: walczysz ze ścianą, która zapewni Wam więcej przestrzeni, czy postanawiasz chwilę odpocząć?
Colin, odpoczynek zregenerował twoje siły, ale ciśnięcie się z kolegą w ciasnym pomieszczeniu nie można było nazwać komfortowym. W dodatku głód i pragnienie dawały się we znaki. Upragniony ratunek nadszedł w postaci Perseusa, który teraz stał dokładnie między tobą a Mulciberem. Kolejne osoby nie zmieszczą się w tej przestrzeni.
Cassiopeia, magiczna księga jako świstoklik przenosiła cię do jaskini bez wyjścia. Z obydwu stron jesteś odgrodzona zawalonymi ścianami, a za jedną z nich słyszysz głosy pozostałych towarzyszy. Drzwi wyczarowane przez Persa zniknęły niemal natychmiast po ich przekroczeniu. Musicie przebić się przez ścianę, jeśli chcecie dołączyć do pozostałej grupy. Zmęczenie, głód i pragnienie dają wam we znaki. A za tobą pojawił się Gabriel, przytrzymujący Nicholasa. Decydujecie się dołączyć do grupy, odpocząć, a może zjeść chociaż trochę swoich zapasów?


Na odpis macie 48 h. Jeśli pojawią się jakieś pytania, śmiało piszcie na skrzynkę MG. Powodzenia <3
Vitalij, za brak aktywności do następnego rzutu – 5.



Powrót do góry Go down
Colin Fawley
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
http://morsmordre.forumpolish.com/t592-colin-fawley http://morsmordre.forumpolish.com/t1184-poczta-kociarza-colina https://www.morsmordre.net/t2648-ten-smaczniejszy-wafelek http://morsmordre.forumpolish.com/f123-inverness-stuart-street https://www.morsmordre.net/t2778-skrytka-bankowa-nr-117#44918 http://morsmordre.forumpolish.com/t1185-colin-fawley
Zawód : Właściciel Esów&Floresów i własnej sieci ksiegarni
Wiek : 36
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Zasada pierwsza: nie angażować się
OPCM : 9
UROKI : 9
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 2
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
A co, jeśli wszyscy żyjemy w świecie, który nie ma końca?

PisanieTemat: Re: Jaskinia   01.04.16 19:46

Pięknie. Cudownie. Fantastycznie. Entuzjazm wręcz kipiał z Colina, gdy otrzepywał ubranie z kurzu. Jego największym marzeniem było przecież utknięcie w ciasnej skalnej klitce z kolesiem, który miał mord wypisany na twarzy i zdawał się bardziej być zainteresowany swoją kanapką niż tematyczną konwersacją na tematy naukowe. Wszak sytuacja temu sprzyjała, bo co innego mogliby robić? Colin schował różdżkę, skrzyżował przed sobą ręce i spojrzał posępnym wzrokiem na swojego towarzysza. O czym rozmawia się z dziadkami? O wnukach?
- Co tam u... - zaczął więc, ale w tym samym momencie skalna ściana zaczęła wyglądać podejrzanie. Rozmywała się w oczach księgarza i wydawała się lekko falować; skupił na niej swoje spojrzenie, nie unosząc jednak różdżki i chwilę później między nimi pojawił się Pers, wypełniając całą wolną przestrzeń swoją osobą... i dziwnym zapachem.
- Masz kanapki? - zapytał go łapczywie, wpatrując się w Avery'ego z nadzieją w oczach. Nic dziwnego, skoro cała sylwetka młodego szlachcica zaczęła mu przypominać kawałek skwierczącego na patelni bekonu. Polanego tłuszczykiem i czekającego na dochodzące powoli jajka; mieszającego się z zapachem pieczonych tostów, które zdobiły talerz. Takie spojrzenie Colina zarezerwowane było tylko dla wyjątkowych osób. I zwierząt. Właśnie tak patrzył na Samaela i właśnie tak patrzył na swoje koty, łaszące mu się do nóg. W obu przypadkach uroczo mruczeli. - Masz kanapki, Perseuszu? - zapytał jeszcze raz, tym razem samemu mrucząc i oblizując usta. Ciekawe jak smakuje młody Avery.


Powrót do góry Go down
Cassiopeia L. Rowle
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t2259-cassiopeia-l-rowle https://www.morsmordre.net/t2275-jibril-sowa-panny-rowle#34486 https://www.morsmordre.net/t2274-panna-cassio-kaprysnica#34483
Zawód : były łamacz klątw/Brygadzistka
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Some things, once you've loved them, become yours forever.
OPCM : 5
UROKI : 8
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Czarodziej
 cośsiępóźniejwstawi

PisanieTemat: Re: Jaskinia   01.04.16 23:14

Z kociołka w palnik. Tak mówiło stare porzekadło, a Cassiopeia nie po raz pierwszy przekonała się, że mądrości starszych członków rodziny nie brały się z powietrza - złośliwość losu miała to do siebie, że atakowała w najmniej spodziewanym momencie. Zwykle bardzo nachalnie.
Tym razem przy odrobinie dobrej woli można jednak było potraktować świstoklika jako oznakę postępu: wszak udało jej się wydostać z felernego komisu! To nic, że poniosło ją diabli wiedzą gdzie, w dodatku pod ziemię, w totalne ciemności. To nic. Westchnęła głęboko, podnosząc się z ziemi i otrzepując nieuważnie płaszcz. Dopiero po paru sekundach, gdy głośne tąpnięcie i kilka przekleństw utwierdziły ją w fakcie, że Nott i Gabriel podążyli tym samym tropem, sięgnęła po różdżkę.
- Lumos - szepnęła, cierpliwie czekając na rozbłysk światła.


//literówka się wkradła, stąd edycja.




pomyliłam gwiazdy z ich odbiciem w jeziorze, choć nigdy nie sądziłam, że za gwiazdy przyjdzie mi płacić łzami, a za nieboskłon utratą wiary.



Ostatnio zmieniony przez Cassiopeia L. Rowle dnia 01.04.16 23:22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jaskinia   01.04.16 23:14

The member 'Cassiopeia L. Rowle' has done the following action : rzut kością


'k100' : 89


Powrót do góry Go down
Gabriel A. Rowle
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t2262-gabriel-a-rowle https://www.morsmordre.net/t2752-oski#44480 https://www.morsmordre.net/t2280-g-a-rowle#34539 https://www.morsmordre.net/f262-cheshire-zamek-beeston
Zawód : urzędnik Biura Dezinformacji
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Wdowiec
Beware the fury of a patient man.
OPCM : 5
UROKI : 12
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 7
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Jaskinia   01.04.16 23:51

Wszedłszy do skrzyni, obaj z Nottem dosyć prędko zrozumieli, że wewnątrz musi znajdować się jakiś rodzaj świstoklika, który teleportuje śmiałków do innej lokacji. Po ich towarzyszach nie było ani śladu, nawet Cassiopeia, która zniknęła w środku kilka sekund przed nimi, teraz jakby rozpłynęła się w ciemności. Jego krew ściął nagły impuls niepokoju, który spiął całe jego ciało w gotowości. Nie mogli mieć pewności, czego spodziewać się po drugiej stronie, czy też z czym zmagała się teraz pozostała część grupy. Światło dobiegające od księgi nęciło jednak, a oni mieli przed sobą tylko jedną możliwą drogę, ścisnął więc mocniej różdżkę, by upewnić się, że dobrze leży w dłoni, a potem dotknął kart, niemal w tym samym czasie wyczuwając gwałtowne szarpnięcie w okolicach żołądka.
Ich stopy uderzyły mocno o twarde skalne podłoże jaskini, a gwiżdżący po jej zakątkach chłód natychmiast owiał ich sylwetki. Puścił Notta i bezzwłocznie rozejrzał się po wnętrzu w poszukiwaniu siostry, stała tam jednak jak gdyby nic, zupełnie nietknięta i równie zdezorientowana co on. Przestąpił do niej kilka kroków, przelotnie dotykając jej talii i mierząc ją badawczym spojrzeniem, a potem przyjrzał się ich otoczeniu w świetle rozpalonej różdżki. Musnął wzrokiem zawał torujący im drogę i przesunął palcami po kamieniach. W powietrzu wciąż jeszcze unosił się pył, jak po wybuchu, a po drugiej stronie słychać było głosy.
Avery, Mulciber – powiedział spokojnie, na tyle jednak głośno, by jego głos przebił się przez stosy kamieni. – Czy po waszej stronie jest jakieś przejście do dalszej części tej nory?
Czy jego milczący towarzysze tego chcieli czy nie, komunikacja była na tego typu misjach pewną koniecznością. Zmielił w ustach przekleństwo i otrzepał płaszcz, przenosząc spojrzenie na siostrę i Notta.
Zdaje się, że nie ma innego wyjścia, jak odgarnąć lub stopniowo likwidować kamienie. Nie ryzykowałbym bombardy, może nas całkiem zasypać w tej zapomnianej przez ludzi dziurze. Śmierć niegodna szlachcica, czyż nie? – uśmiechnął się chłodno. – Potrzeba nam usunąć chociaż część u góry, by się prześlizgnąć. Proponuję, aby damy teraz zjadły coś i odpoczęły – mrugnął prześmiewczo do Nicka – a potem mnie zmienicie.
Nie czekając na decyzje, bo i nie było sensu czekać, obrócił się i uniósł różdżkę. Postanowił użyć niewybuchowego zaklęcia niszczącego.
Reducto.





Weź pół szklanki koniaku, zmieszaj ze skrzacim winem,
Wypij przedtem pięć czystych i trzy wermuty z ginem,
Potem butelkę porteru, dwie whisky i trzy pepermenty:
Będziesz urżnięty.

Powrót do góry Go down
 

Jaskinia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 14Idź do strony : 1, 2, 3 ... 7 ... 14  Next

 Similar topics

-
» Legion Aion
» Jaskinia Urszuli
» Smocza Jaskinia
» Jaskinia Jormunganda
» Lodowa jaskinia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Kent, Dover-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18