Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Smocza jama
AutorWiadomość
Smocza jama [odnośnik]23.03.16 20:40
First topic message reminder :

Smocza jama

Smocza jama to rozległa jaskinia ciągnąca się pod lasami w pobliżu miasta; wiele setek lat temu była gniazdem zamieszkanym przez jednego z białych smoków  - Cataractusa - który przeszedł do mugolskich legend jako smok wykradający i pożerający dziewczęta z pobliskich wiosek. Nie było w tym krztyny prawdy, kiedy Cataractus pojawiał się nad mugolską wioską, zwykle nie pozostawało z niej nic. Dziś nie mieszkają tu smoki, częściej spotykają się tu dzieciaki z okolicznych miejscowości, zwabione budzącą dreszczyk emocji legendą i przyciągnięte urokliwym tajemniczym miejscem.

Rzuć kością k100:

1-20: znajdujesz osmolony kamień, kiedyś musiał zostać spalony przez smoka;
21-50: znajdujesz coś, co wygląda na kość i jest duże - najpewniej należała do prawdziwego smoka;
51-70: znajdujesz pozostałości po świeżym posiłku - czy to możliwe, by smoki z pobliskiego rezerwatu jednak czasem wciąż zapuszczały się w to miejsce?
71-100: wtem od jednego z węższych, zbyt wąskich dla człowieka korytarzy smoczej jamy, wydobywa się piskliwy wrzask; niewielkie białe smoczę wypadło spomiędzy kamieni i wnet uderzyło w kierunku światła, błyskawicznie opuszczając jaskinię. Nie zdążyłeś się mu przyjrzeć, ale stworzenie i tak zrobiło wrażenie.
Lokacja zawiera kości
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Smocza jama - Page 9 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Smocza jama [odnośnik]20.04.16 10:17
Spośród wszystkich miejsc w całej Anglii, ba, może nawet na całym świecie - za nic nie mógł sobie przypomnieć, czy świstoklik przenosił również poza granice kraju... albo i kontynentu - musieli utknąć właśnie w jaskini. W ponurym, ciemnym wnętrzu rozświetlanym jedynie magiczną pochodnią, która rzucała ostre światło na kamienne skały, wskazując im drogę. Tylko czy było co wskazywać, skoro korytarz nieustannie i wręcz do znudzenia ciągnął się w jednym kierunku, a oni nie napotykali żadnych rozgałęzień? Wbrew pozorom było to jeszcze straszniejsze; nieświadomość, co czego prowadzi prosty podziemny tunel.
Z uczuciem ulgi przyjął zarządzenie o chwili odpoczynku. Z przyjemnością pospałby dłużej, bo brak snu i zmęczenie - potęgowane dodatkowo silnym stresem i ciągłą gotowością do walki - dolegało mu bardziej niż brak jedzenia. Z burczeniem w brzuchu i ściskaniem w dołku mógłby sobie jakoś poradzić i je zignorować, ale z uginającymi się kolanami, nogami, które nie chciały dalej iść i napiętymi, bolącymi mięśniami sprawa nie wyglądała już tak prosto. Nawet kamienna, niewygodna skała wydała mu się teraz doskonałą poduszką. Co prawda po przebudzeniu nie czuł się jak młody bóg, nie czuł się nawet samym młodzieńcem (aczkolwiek aurę boskości nadal roztaczał).
Z początku liczył mijane na ścianach runy, ale gdy doszedł do któregoś z rzędu tysiąca, jego myśli zajęło zupełnie inne zjawisko: jaskiniowe jezioro. Wielkie, zajmujące całą możliwą powierzchnię i co więcej, całkowicie blokujące dalsze przejście. Jeszcze jeden, dwa kroki dalej i wdepnęliby prosto w wodną pułapkę. A może właśnie nie?
- A więc jednak się potopimy - mruknął optymistycznie, przeciskając się między mężczyznami w stronę skały po lewej stronie, na której dojrzał kilka innych znaków. Wydawało mu się, że różniły się od dotychczasowych run, za którymi podążali, ale wolał się upewnić. Stanął bokiem, aby światło trzymanej przez Avery'ego pochodni oświetliło skałę i przyjrzał im się z bliska, badając palcami chropowatą powierzchnię.
Colin Fawley
Zawód : Właściciel Esów&Floresów i własnej sieci ksiegarni
Wiek : 36
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Zasada pierwsza: nie angażować się
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
A co, jeśli wszyscy żyjemy w świecie, który nie ma końca?
Nieaktywni
Nieaktywni
http://morsmordre.forumpolish.com/t592-colin-fawley http://morsmordre.forumpolish.com/t1184-poczta-kociarza-colina https://www.morsmordre.net/t2648-ten-smaczniejszy-wafelek http://morsmordre.forumpolish.com/f123-inverness-stuart-street https://www.morsmordre.net/t2778-skrytka-bankowa-nr-117#44918 http://morsmordre.forumpolish.com/t1185-colin-fawley
Re: Smocza jama [odnośnik]20.04.16 10:17
The member 'Colin Fawley' has done the following action : rzut kością


'k100' : 63
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Smocza jama - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Smocza jama [odnośnik]20.04.16 13:08
Mieli rację. Nawet ta chwila odpoczynku i odrobina jedzenia sprawiły, że poczuł się lepiej. Jeśli mają nie zasłabnąć gdzieś po drodze tylko zmierzyć się z tą jaskinią musieli zregenerować siły. Oczywiście jak najszybciej, bo nie przybyli tutaj na piknik, ale trzeba było odrobinę odpocząć. Syknął z bólu, gdy Cassiopeia zaczęła łatać jego nogę. Może i dobrze, że nie przejmowała się jego bólem. Tak jest szybciej i sprawniej. Bez zbędnego gadania i cackania się, a on musi zacisnąć zęby. W końcu jest mężczyzną.
- Nie przekonamy się dopóki sami nie sprawdzimy. Ale nie ukrywam, że fajnie by było nie wracać z pustymi rękami i o mało nie dać pogrzebać się żywcem dla fałszywego tropu – dodał sceptycznie spoglądając na ich położenie. To nawet nie była taka najgorsza opcja. Najgorszym byłoby bowiem
- Dzięki – odpowiedział delikatnie uśmiechając się do Cass. Nawet jeśli w tym momencie kostka bolała go jeszcze bardziej nie znaczy, że coś skociła… A nawet jeśli to przynajmniej miała dobre chęci i może w jakimś stopniu łatwiej będzie mu się poruszać.
- Cass, usiądź na chwilę, zjedz i będziemy ich gonić – zgodził się z jej twierdzeniem, ze powinni jak najszybciej dołączyć do reszty. Właściwie to postulował to od kiedy wydostali się z tamtej wąskiej jamy. Obserwował z zainteresowaniem poczynania Gabriela. Jego zaklęcie zdania swojego nie spełniło, ale pomysł był jak najbardziej dobry. Nick z transmutacji w szkole był lepszy od Gabriela, więc może powinien spróbować mu pomóc.
- Pomysł dobry. Woda by się bardzo przydała – rzucił i sam też wziął kamień i spróbował wykonać zaklęcie, które zmieniłoby go w pucharek.
- Acus
Nicholas Nott
Zawód : Pracownik Urzędu Niewłaściwego Użycia Czarów
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
When you look into an abyss, the abyss also looks into you.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
A różowy kot jest mój!
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t670-nicholas-nott#2119 https://www.morsmordre.net/t686-baccarat#2127 https://www.morsmordre.net/t685-nottel#2123 https://www.morsmordre.net/f159-nottingham-cromwell-street-8 https://www.morsmordre.net/t2731-nicholas-nott#43856
Re: Smocza jama [odnośnik]20.04.16 13:08
The member 'Nicholas Nott' has done the following action : rzut kością


'k100' : 8
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Smocza jama - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Smocza jama [odnośnik]21.04.16 0:07
Brnęli przez kolejny niekończący się korytarz, gubiąc się już zupełnie w czasoprzestrzeni podczas prób wykrzesania z siebie więcej energii i więcej czujności niż to było możliwe. Całe szczęście na ich drodze nie pojawiło się więcej rozwidleń, które ponownie postawiłyby ich przed dyskomfortem decyzyjnym. Na nieszczęście niestety za ich plecami rozległ się hałas, wszystko trzęsło się przez parę chwil, a kłęby kredowego pyłu świadczyły o tym, że zgodnie z ich wcześniejszymi założeniami, powrót nie będzie możliwy. Przyspieszyli kroku, uciekając przed drobinami zalepiającymi drogi oddechowe.
Zrobili przerwę. Długą? Krótką? Perseus nie miał pojęcia. Sen był płytki i urywany, nieprzynoszący większej ulgi, może jedynie dodatkowe rozdrażnienie. Chętnie kontynuował dalszą wyprawę, ignorując głód, uporczywie o sobie przypominający, byleby tylko wyjść z tej przeklętej jaskini jak najszybciej.
Woda. To było tak przewidywalne, że aż śmieszne. W obecnym stanie poczucie humoru Avery'ego zdziwaczało do granic możliwości, jego usta wygięły się więc w krzywym uśmiechu, gdy najpierw usłyszeli monotonny szum jeziora, by dopiero w kolejnej chwili dostrzec jego przepastność. Wyciągnął szkatułkę po raz kolejny, by bez zdziwienia zauważyć, że wyżłobiony w niej znak świeci jeszcze jaśniej. Powinno go to chyba ucieszyć, skoro była to pierwsza rzecz, która szła mniej więcej zgodnie z założeniami, tylko... wciąż nie mieli pojęcia o co chodzi ze szkatułką ani czy to nawet jest odpowiedni trop. Teraz jednak nie mieli już żadnego wyboru. Operując na wyjątkowo wąskim brzegu jeziora, Perseus stąpał ostrożnie i powoli, kawałek po kawałku, by zbadać dokładnie każdy widoczny skrawek ściany i kamienistego podłoża, w poszukiwaniu czegokolwiek.


stars, hide your fires:
  let not light see my black and deep desires.
 
Perseus Avery
Zawód : wiedźmia straż
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
vicious
vengeful
victorious
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
nothing good ever stays with me
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t1103-perseus-julius-avery https://www.morsmordre.net/t1235-persowa-poczta#9205 https://www.morsmordre.net/t1120-cry-me-a-river#7293 https://www.morsmordre.net/f177-shropshire-dwor-averych https://www.morsmordre.net/t2783-skrytka-bankowa-nr-318#44957 https://www.morsmordre.net/t1181-perseus-avery#8549
Re: Smocza jama [odnośnik]21.04.16 0:07
The member 'Perseus Avery' has done the following action : rzut kością


'k100' : 85
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Smocza jama - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Smocza jama [odnośnik]21.04.16 14:23
Ruszyłem za Averym i Falweyem porzucając prawy korytarz. Nie byłem ani na tyle głupi, anie uparty, by przeć samotnie drugą drogą. Nie ufałem jednak drugiej grupie. Byliśmy w lepszej kondycji, mniej czasu spędziliśmy na próbach wydostania się z walącej jaskini, nie mieliśmy uszkodzonych nóg. Jeśli któraś z grup była w stanie zbadać tę jaskinię, to tylko my. Nawet bez dodatkowych powodów do zmęczenia musieliśmy odpocząć. Coraz bardziej podejrzewałem, że to nie woda wyrzeźbiła korytarz, którym zmierzaliśmy. Był zbyt długi, zbyt równy, żadnych rozgałęzień. Odpoczynek przyjąłem z ulgą. Kostka u nogi bolała mnie coraz bardziej, ostatnie kroki stawiałem opierając się o ścianę jaskini. Nie miałem ani siły, anie ochoty prowadzić uroczych konwersacji, dysput o pięknej pogodzie, którą z pewnością cieszył się ktoś, kto nie siedział w jaskini, pod ziemią w miejscu, o którym nie miał zielonego pojęcia. Mogliśmy być zarówno pod Londynem jak i na obrzeżach Kairu.
Sen był niespokojny, ciągłe zasłanianie głowy, przerywanie tych krótkich chwil drzemki, żeby upewnić się, że nic nie sypie się nam na głowy. Ale jak się okazało nawet tyle wystarczyło, by chociaż w części odzyskać siły i podjąć wędrówkę. No i dotarliśmy, nad brzeg podziemnego jeziora. Runa Fawleya się sprawdziła, woda, jak się patrzy. Jakim cudem ja się tu w ogóle znalazłem. Jak każdy wiem, że książki potrafią przenosić czytelnika w niesamowite światy i pozwalają przeżywać niezwykłe przygody. Ale to chyba jednak lekka przesada. Nie posądzałem Riddle'a o tak wyrafinowane poczucie humoru, sprawiał wrażenie człowieka zbyt praktycznego. Spojrzałem na jezioro, przypomniałem sobie drugi korytarz z czarną magią i straciłem ochotę na zbliżanie się do wody. Uważając, żeby nie zmącić jej powierzchni, nie zmoczyć nawet czubka buta. Szukałem czegokolwiek, najlepiej łódki, bo nie miałem najmniejszej ochoty się moczyć. Macałem palcami ściany jaskini, nasłuchiwałem jakiegokolwiek odgłosu, który mógłby naprowadzić mnie na jakiś ślad.
Ignotus Mulciber
Zawód : pośrednik nielegalnych transakcji
Wiek : 51
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
You’ll find my crown on the head of a creature
And my name on the lips of the dead
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
pozdrawiam i wielbię mój wiek, mego stwórcę i mistrza
Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t1112-ignotus-mulciber https://www.morsmordre.net/t1438-listy-ignacego-vitkowskiego#12506 https://www.morsmordre.net/t1377-ignasiowo-vitkowe#10929 https://www.morsmordre.net/f272-smiertelny-nokturn-34-2 https://www.morsmordre.net/t4270-skrytka-bankowa-nr-324 https://www.morsmordre.net/t4143-ignotus-mulciber#82512
Re: Smocza jama [odnośnik]21.04.16 14:23
The member 'Vitalij Karkarow' has done the following action : rzut kością


'k100' : 94
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Smocza jama - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Smocza jama [odnośnik]22.04.16 18:53
Grupa I

Trudno było zauważyć, gdzie kończy się jezioro, a tym bardziej gdybać, gdzie ono prowadzi. Uderzająca cisza nie dawała spokoju. Nie istniała już żadna droga powrotu, a ratunek skrywał się w znanych już  kredowych ścianach. Piętrzące się kamienie porozrzucane po brzegu utrudniały szukanie kolejnych znaków. Na strukturze niektórych kryła się runa, która prześladowała was od rozgałęzienia. Colin zbyt skupił się na szukaniu innych runicznych znaków, zapominając o kamieniach. To one kryły w sobie prawdziwą tajemnice. Jego poszukiwania nie spełzły jednak  na niczym. W pojedynkę dłużej zajęłoby przeszukanie terenu. O wiele bardziej owocniejsze poszukiwania okazały się dla Perseusa. Lepsze skupienie na gruncie niźli na ścianach okazało się o wiele bardziej wykańczające. Przez przerzucanie kolejnych kamieni ręce Perseusa zaczęły drzeć, a gdy miał już się poddać i usiąść na brzegu, rzucił mu się w oczy niezgrabny liść. Jego faktura nie była płaska. Gdy przejeżdżało się po nim dłonią, czuło się wyraźnie uwypuklenia. Jednak jego tajemnica nie była taka oczywista. Gdy Perseusowi liść wyślizgnął się z dłoni i wpadł do wody, zauważał powoli pojawiające się litery: skarb jest tam, gdzie granica wód zanika. Prawdziwym zwycięzcą okazał się, Vitalij. Podniesienie jednego z kamieni z runicznym znakiem ukazało niewielki również drewniany klucz. Porośnięty śliskim, śmierdzącym mchem nie zachęcał do bliższych oględzin, lecz jego kształt był ujmująco podobny do wnęki wyrytej w szkatułce. Po chwili pomysł sam wszedł do głowy, zaczęliście łączyć wszystko w całość. Perseus trzymał szkatułkę w dłoniach, a Vitalij próbował dopasowywać klucz. Colin w końcu przejął wciąż mocno święcącą niebieskim światłem pochodnię. Zamek po dokładnie minucie chrzęstnął. Unoszące się wieko na skrzypiących nawiasach aż boleśnie podrażniało uszy. W środku znajdowały się dokładnie trzy pary skrzeloziela.

W razie pytań, nie bójcie się pisać. Macie 48 h na odpis. Powodzenia ♥

Grupa II

Przez brak obecności jakiegokolwiek zegara wszystko zlewało się w czarną dziurę. Nieznany teren nie był przychylny błąkającym się tu duszom. Pył wciąż drażnił drogi oddechowe, lecz nie tak mocno, że trudno było oddychać. Niestety zaklęcie Gabriela skończyło się fiaskiem. Wciąż w dłoniach trzymał sporych rozmiarów kamień, a suche gardło utrudniało coraz bardziej wypowiadanie słów. Cassiopeia okazała się bardzo nieczułą pielęgniarką. Nie dość, że Nicholas odczuwał każdy jej najmniejszy ruch wyjątkowo boleśnie, to prowizoryczny bandaż wcale nie trzymał się kostki. Sznurek od płaszcza rozwinął się prawie od razu, a na twarzy Nicholasa pojawił się grymas. Przez działania Cassiopei zaklęcie Notta kompletnie nie wyszło. Kamień wyślizgnął się z jego dłoni i prawie uderzył go w nogę. Opatrzenie nogi Nicholasa oraz posiłek okazały się priorytetem, lecz Cassiopeia musiała spróbować jeszcze raz założyć prowizoryczny bandaż. Im dłuższy postój, tym trójka czuła większą regenerację sił. Jednak czas nieubłaganie mijał, a wskazówka zegara w głowie przypominała o konieczności wykonania zadania.

W razie pytań, nie bójcie się pisać. Życzę miłych kostek. Macie 48 h na odpis. Powodzenia ♥
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Smocza jama - Page 9 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Smocza jama [odnośnik]23.04.16 16:38
Znalazł totalne gówno. Znaczy nie dosłownie, ale jego poszukiwania w skrócie można byłoby określić właśnie w ten sposób. Ściany nie kryły żadnych więcej tajemnic, a runa wody najwyraźniej przestała pełnić swoją funkcję, gdy doprowadziła ich do podziemnego jeziora. Jęknął zirytowany, gdy palce nie natrafiały na żadne nowe symbole; równie dobrze mógł ten czas poświęcić na kontemplację powierzchni jeziora i przyjrzenie się, czy nie pojawia się tam nagle głowa jakiegoś potwora. Nie bał się wody, wręcz przeciwnie, wodna toń była dla niego drugim domem - nie bez przyczyny przeniósł się przecież do Szkocji, gdzie większą część jego posiadłości zajmowały jeziora. Niespecjalnie ruszały go też wodne mniejsze potworki, chociaż nieszczególnie z kolei pociągały go spotkania z trytonami. Co innego kelpie - Fawley'owie mieli chyba we krwi zamiłowanie do tych stworzeń (chociaż może bez wzajemności ze strony kelpii, w końcu jako jedyni je ujarzmili). W każdym razie wolał się tu natknąć właśnie na stadko kelpii, niż na jakieś inne paskudztwa.
- No to cacy - podsumował, gdy Vitalij znalazł klucz i razem z Persem dopasowali go do szkatułki. Podszedł bliżej, aby zobaczyć, co znajduje się w jej wnętrzu, ale na widok skrzeloziela jedynie jęknął w duchu (ponownie). - To chyba dość oczywiste, czego się od nas oczekuje - zauważył, nie marnując czasu i odstawiając pochodnię na bok. Wcisnął ją między kamienie, aby się nie przewróciła, po czym zrzucił z siebie wierzchnią szatę i spodnie z koszulą. Wyglądał komicznie, ślęcząc w zimnej jaskini w samych butach, skarpetkach i szortach a'la Selwyn, ale jeszcze komiczniej by wyglądał próbując pływać w ciężkiej szacie. Natychmiast przemokłaby wodą i pociągnęła go na dno.
Sięgnął po jedną z roślin i spojrzał na nią z wyraźnym obrzydzeniem. Podjął decyzję szybko i bez większego namysłu, ale miał już tego wszystkiego serdecznie dość, a tkwienie przez kolejne minuty na brzegu kompletnie mijało się z celem - zresztą pojawienie się skrzeloziela chyba wyraźnie świadczyło o tym, jaki powinien być ich następny ruch. Krzywiąc się i zamykając oczy połknął roślinkę, starając się nie zwracać uwagi na jej smak; mocniej zacisnął dłoń na różdżce, po czym wszedł do wody, zanurzając pod nią twarz i biorąc jeden oddech na próbę, modląc się przy tym w duchu, aby w tym pieprzonym jeziorze nie żyła jakaś cholerna odmiana mugolskiego Nessie.

//błagam, nie chcę utonąć tears
Colin Fawley
Zawód : Właściciel Esów&Floresów i własnej sieci ksiegarni
Wiek : 36
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Zasada pierwsza: nie angażować się
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
A co, jeśli wszyscy żyjemy w świecie, który nie ma końca?
Nieaktywni
Nieaktywni
http://morsmordre.forumpolish.com/t592-colin-fawley http://morsmordre.forumpolish.com/t1184-poczta-kociarza-colina https://www.morsmordre.net/t2648-ten-smaczniejszy-wafelek http://morsmordre.forumpolish.com/f123-inverness-stuart-street https://www.morsmordre.net/t2778-skrytka-bankowa-nr-117#44918 http://morsmordre.forumpolish.com/t1185-colin-fawley
Re: Smocza jama [odnośnik]23.04.16 23:36
W krótkim czasie stało się jasne, że ściany nie będą dłużej pomocne, dlatego też jedyną opcją wydawało się być dokładne przetrząsanie wąskiego nabrzeża. W normalnych okolicznościach kręgosłup Avery'ego nie dopominałby się o swoje prawa do ergonomicznej pozycji aż tak namiętnie, jednak teraz, gdy po kilkunastu (?) godzinach błądzenia po jaskini, wszystkie mięśnie szlachcica stopniowo odmawiały współpracy, bezustanne pochylanie się nad kamieniami nie należało do najznośniejszych zajęć, a Perseus poczuł się tak, jakby był zgrzybiałym staruszkiem, stękającym przy każdym ruchu. Nie miał już siły nawet trzymać pochodni w górze, dłonie drgały mu coraz nieznośniej, a w podświadomości odzywał się nieznośny głos, pytający zaczepnie czy właśnie tak miał wyglądać koniec tej wyprawy, a udanie się za zwodniczymi runami było złym pomysłem. Zauważył coś, pierwszą rzecz, która nie była kamieniem. Bez chwili zastanowienia sięgnął po coś, co okazało się być liściem o nieregularnej, chropowatej powierzchni, pokrytej jakimś dziwnym wzorem, którego nie mógł dostrzec. Chciał obrócić liść i podstawić pod pochodnię, by lepiej go oświetlić, lecz wtem liść wyślizgnął mu się ze zgrabiałych od zmęczenia rąk i poszybował w stronę wody, a Persowi nie zostało nic innego, jak tylko przekląć cicho. A może mieli więcej szczęścia niż im się wydawało?
- Skarb jest tam, gdzie granica wód zanika - przeczytał napis, który pojawił się na liściu, gdy tylko ten zetknął się z taflą jeziora, a chłodny dreszcz przebiegł wzdłuż jego kręgosłupa. Czyżby szykowała im się kąpiel? Spojrzał na swoich towarzyszy akurat w momencie, by dojrzeć znalezisko Ignotiusa. Pospiesznie uniósł szkatułkę, by mężczyzna dopasował klucz, jednocześnie wręczył Colinowi pochodnię, by samemu wyciągnąć różdżkę i trzymać ją w pogotowiu, tak na wszelki wypadek, gdyby zawartość pudełka okazała się być czymś nieprzyjemnym. Krótkie odetchnięcie z ulgą, gdy zawartość okazała się być skrzelozielem - i równie krótkie trwanie tej ulgi, gdy całość sprowadzała się do dość oczywistego punktu. Westchnął niczym rasowy Werter, po czym z niechęcią, lecz całkiem sprawnie, zdjął odzienie wierzchnie, by każdy element garderoby szybko złożyć i ułożyć we wnętrzu szaty, którą zawinął, tworząc swoistego rodzaju tobołek, zdatny do późniejszego przywołania z innego brzegu. Bo czekał ich jakiś inny brzeg, prawda?
Chwycił porcję skrzeloziela w palce, by bez zbędnych ceregieli je skonsumować nim jeszcze uderzyła go myśl, jak cholernie nienawidził takich obrzydliwych zielsk i niemiłych niespodzianek. Wkroczył do wody, ostrożnie stąpając po śliskim podłożu, po czym zanurzył się całkowicie, by wziąć pierwszy, podwodny oddech.


stars, hide your fires:
  let not light see my black and deep desires.
 
Perseus Avery
Zawód : wiedźmia straż
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
vicious
vengeful
victorious
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
nothing good ever stays with me
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t1103-perseus-julius-avery https://www.morsmordre.net/t1235-persowa-poczta#9205 https://www.morsmordre.net/t1120-cry-me-a-river#7293 https://www.morsmordre.net/f177-shropshire-dwor-averych https://www.morsmordre.net/t2783-skrytka-bankowa-nr-318#44957 https://www.morsmordre.net/t1181-perseus-avery#8549
Re: Smocza jama [odnośnik]24.04.16 13:57
- Wybacz, Nick - mruknęła niespodziewanie, pocierając dłonią twarz. Zmęczenie dawało się we znaki, a choć siły powoli powracały do blondynki, organizm wciąż odmawiał współpracy na poziomie, który pozwoliłby jej na opatrzenie rannego kompana. I chociaż dziewczyna nie przywykła do przyznawania się do błędu, ba, zwykle ignorowała fakt, że coś poszło nie tak, tym razem nie było mowy o niedopatrzeniach. Po pierwsze dlatego, że mało mobilny Nott stanowił ciężar, po drugie dlatego, że koniec końców panna Rowle darzyła go sympatią i wolałaby nie zostawiać mężczyzny za sobą. Spojrzała krótko na Gabriela, walczącego z transmutacyjnym urokiem, a później, znów odkładając kanapkę na torbę, przyklęknęła przy nodze Nicholasa. Tym razem starała się być ostrożniejsza, zwłaszcza, że dłonie drżały jej niechybnie powodowane spadkiem cukru w organizmie buntującym się przeciw nieustającemu wysiłkowi.
Gość
Anonymous
Gość
Re: Smocza jama [odnośnik]24.04.16 13:57
The member 'Cassiopeia L. Rowle' has done the following action : rzut kością


'k100' : 100
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Smocza jama - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Smocza jama [odnośnik]24.04.16 15:09
Westchnął krótko nad swoim nieudanym zaklęciem, przesuwając palcami po karku i mierzwiąc porastające go krótkie włosy. Powoli przeniósł wzrok na Notta, by przekonać się, że jego próba spotkała się z podobnie marnym skutkiem, a wargi wykrzywiały w grymasie bólu, ilekroć sprawne dłonie Cass bez delikatności opatrywały jego kostkę. Czuł, że nabrał sił, odpoczął, jego ciało nie buntowało się już tak gwałtownie przed dalszym marszem, a głód nie doskwierał uparcie. Nie było sensu przedłużać postoju i tylko niesprawna noga Nicka przytrzymywała ich dłużej w miejscu, mogli bowiem wybrać albo próbę prowizorycznego poskładania go do kupy, albo konieczność ciągnięcia go za sobą przez skalne korytarze jako uciążliwego i spowalniającego balastu. Mogli go również porzucić na pewną śmierć, ale to jeszcze nie był ten moment, w którym tę ewentualność rozważał.
Zakładając oczywiście, że jeszcze żyją – mruknął w odpowiedzi na słowa towarzyszy, a choć jego usta się śmiały, mówił zupełnie poważnie. Podrzucił w dłoni dzierżony kamień i na wszelki wypadek spróbował raz jeszcze rzucić nań zaklęcie transmutacyjne acus, a potem, bez względu na jego wynik, dźwignął się na nogi i podszedł do reszty grupy. – Uważam, Nick, że na pewno coś się za tym wszystkim kryje, coś istotnego, bo w innym razie – po co tyle zachodu? Ale nie mogę postawić wszystkich oszczędności na to, że jest to właśnie to, czego szukamy. Lubię hazard, ale podobnie swoje galeony. – Uśmiechnął się niemal łobuzersko, a następnie położył dużą dłoń na ramieniu siostry, by spojrzeć na nią z góry. W geście tym czaiło się coś z zakamuflowanej czułości. – Jak sobie radzisz? Wygląda nieźle. Śpieszcie się, ruszamy dalej.
I chwyciwszy pewniej różdżkę, stanął u wylotu korytarza, spoglądając na nich wyczekująco.


/ps Gabe miał przy sobie zegarek i sprawdzał godzinę/
Gość
Anonymous
Gość
Re: Smocza jama [odnośnik]24.04.16 15:09
The member 'Gabriel A. Rowle' has done the following action : rzut kością


'k100' : 51
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Smocza jama - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 9 z 16 Previous  1 ... 6 ... 8, 9, 10 ... 12 ... 16  Next

Smocza jama
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach