Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Pracownia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Pracownia   24.03.16 10:31

First topic message reminder :

Pracownia

Do pracowni Cassandry nie ma wstępu każdy, mieści się w piwnicy nieopodal wejścia - aby zejść do środka, trzeba minąć jej trolla. Zwykle, kiedy nie można znaleźć Cassandry, zapewne jest tutaj.
W pracowni na niewielkim palenisku stoi niewielki żeliwny kociołek, raczej do podgrzewania eliksirów niż ich ważenia, Cassandra miała przyjaciółki, które tworzyły eliksiry o wiele sprawniej niż ona sama. Wnętrze oświetlają świece wetknięte w mało ozdobny świecznik stojący pośrodku stołu, na którym niemal zawsze widać pojedyncze kości lub preparaty z narządów powtykane w słoiki. Cassandra zajmuje się ich oczyszczaniem i dostarczaniem do Paliczków. Przy stole ustawiono krzesło i dziecięcy stołek.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia   21.08.18 22:55

Lupus postanowił zabrać się za rozcinanie dłoni i oddzielenie mięsa od kości. I tu, jak w poprzednim przypadku kości były osmolone w tej sam sposób. I jeśli zdecyduje się sprawdzić inne miejsca na ciele, wszystkie będą wyglądać tak samo. Głębsza analiza kości pozwoli uzdrowicielowi dostrzec zmiany właściwości. Kości były lekkie, zupełnie jakby były puste w środku. Istota zbita pozostała dość twarda, lecz krucha. Zawarte w istocie gąbczastej białko było praktycznie nieobecne, przez co kość była podatna na mechaniczne uszkodzenia - tych jednak nie można było nigdzie dostrzec. To wszystko przywodziło na myśl przedziwny akt samospalenia wywołany czynnikiem wewnętrznym reagującym na konkretne struktury organizmu. Cassandra musiała się wyjątkowo skupić, by przypomnieć sobie obraz z tamtej chwili, wszak była wtedy potwornie zmęczona. Mogło jej się jednak zdawać, że dym unosił się z całego ciała, jak świeżo upieczony bochen chleba ledwie wyjęty z pieca, choć skóra ofiary nie była nawet przyrumieniona. Naznaczone ogniem były jednak jej kości, a krew wydawała się odbiegać od normy ustanowionej dla martwego człowieka. Uzdrowicielka nie miała zbyt obszernej wiedzy z zakresu czarnej magii, lecz wiele widziała w progach swej lecznicy, doświadczyła też kilkukrotnie magicznych zaburzeń. Miała przeczucie, że jej tok rozumowania jest poprawny, w ciele denata również zaistniały anomalie, a więc wewnątrz niego wciąż mogła znajdować się przedziwna magia, która utrzymywała taki stan rzeczy. Rozcięte płuca były nieco pociemniałe, nie nosiły jednak oznak zmian patologicznych, przypominały płuca kilkuletniego palacza. Wewnątrz nich nie było smolistej substancji, plam opadowych, ani zmian zwyrodnieniowych.
Ubranie mężczyzny przypominało wypłowiałe łachmany, kiepskiej jakości bezkształtny worek do kolan - ubranie mogło być starą więzienną szatą (zasługiwało na to miano). Niestety ani Cassandra ani Lupus nie znali się na więziennej modzie Azkabanu.


| Na odpis macie czas do jutra g. 21:00


Powrót do góry Go down
Cassandra Vablatsky
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-poczta-cassandry#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Zawód : Szeptucha
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
methinks i see... where? - in my
mind's eyes
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 8
LECZENIE : 30
TRANSMUTACJA : 13
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 8/34
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Pracownia   22.08.18 11:48

Założyła okrwawione dłonie na piersi, nie przejmując się zanadto szkarłatnymi śladami, jakie po sobie zostawiła, kątem oka przyglądając się poczynaniom Lupusa, drugim kątem wpatrując się w twarz nieboszczyka. Żałowała, że nie mógł z nimi porozmawiać - jego głos niewątpliwie rzuciłby na tę sprawę nico światła. Co się stało przed twoją śmiercią, zimny przyjacielu?
- Co znalazłeś? - zaczęła, ostrożnie zbierając swoje myśli w całość. - Moc zaatakowała go od środka. Jak pasożyt. Cokolwiek się z nim stało, to musiała być anomalia - przepełniona złą siłą magia. Azkaban wyrzucił go razem z nami, martwego. Naznaczonego jej mocą. Co to może oznaczać? - Uniosła ku niemu spojrzenie, lekko kręcąc głową - nie wiedziała i nie sądziła, by mogli się tego dowiedzieć dzisiaj od trupa, w ten czy inny sposób. - Ta krew - stwierdziła, unosząc lekko fiolkę w górę - przyglądając się jej krytycznie - sądziłam, że gdyby pochodziła od czarnej magii, od anomalii, przypominałaby krew chorych na sinicę - ale jej nie przypomina. - Black wszak wiedział, że usiłowała rozpracować tę chorobę - pomagał jej w tym na tyle, że sam rozpoznałby różnicę. - Musi być w jakiś sposób naznaczona tym rytuałem - stwierdziła, unosząc lekko brew, kiedy raz jeszcze spróbowała powąchać zawartość - wiedząc jednak, że niczym nie będzie różniła się od zwykłej. - Przyjrzę się temu na tyle, na ile jestem w stanie - stwierdziła z zastanowieniem, zabierając pobraną próbkę na alchemiczną aparaturę - gdzie na powiększeniu zamierzała przyjrzeć się czarokwinkom, a przy pomocy alchemicznych odczynników sprawdzić reakcje krwi. Rozpracowywała sinicę - szukała w niej podobizn, jeśli nie w wyglądzie na pierwszy rzut oka, to w jej budowie, reakcjach, które mogły okazać się podobne za sprawą czarnej magii. Na tyle na ile potrafiła - i na tyle, na ile mistrz gry uzna, ze to możliwe.

anatomia? astronomia? eliksiry?





bo ty jesteś
prządką


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia   22.08.18 11:48

The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 25


Powrót do góry Go down
Lupus Black
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t4105-lupus-black https://www.morsmordre.net/t4189-lupusowa https://www.morsmordre.net/t4188-lupus#84660 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t4464-skrytka-bankowa-nr-1060#95257 https://www.morsmordre.net/t4398-lupus-black#94303
Zawód : Uzdrowiciel na oddziale urazów pozaklęciowych
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Szedł podróżny w wilczurze, zaszedł mu wilk drogę.
"Znaj z odzieży - rzekł człowiek - co jestem, co mogę".
Wprzód się rozśmiał, rzekł potem człeku wilk ponury;
"Znam, żeś słaby, gdy cudzej potrzebujesz skóry".
OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 42
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia   22.08.18 16:19

Uważnie obserwowałem wyłaniające się spomiędzy mięśni kości. Również i one wyglądały na osmolone. Wziąłem paliczki do rąk, oglądając je uważnie z zewnątrz oraz zaglądając do środka. Wnioski były ciekawe, choć nadal dość mętne. Pokiwałem Cassandrze głową.
- Niby dzieci, ale może jakimś cudem skutki rytuału dosięgnęły również więźniów? – spytałem, wiedząc, że tak naprawdę nie znaliśmy odpowiedzi na to pytanie. Tak samo jak na wiele innych. – Najważniejszym tropem są krew i kości. Nigdzie indziej nie widzę żadnych odchyłów od normy – mówiłem cały czas w zastanowieniu. – Kościec jest niemal pusty, lekki. Jakby coś go spaliło od środka wygotowując szpik, jamę gąbczastą i w ogóle prawie wszystko, pozostawiając… skorupę oraz kruche udźwigi – dodałem, tym samym referując swoje odkrycia. To wszystko było więcej niż tajemnicze. Oczywiście, że to anomalia odpowiadała za jej spustoszenia.
- Interesuje mnie jednak jak wniknęła do środka, skoro na zewnątrz nie ma śladu po oddziaływaniu czarnej magii – kontynuowałem rozważania. – Może… na spotkaniu Rycerzy ci, co byli w Azkabanie mówili o duszach, które znajdowały naczynia, ciała, w których mieszkały. Może to działało na podobnych zasadach? Sam nie wiem, wydaje mi się, że mówili o martwych organizmach – mówiłem bez składu i ładu. Cassandra nie mogła mi pomóc w tym rozumowaniu, nie było jej wtedy. Choć może ktoś przekazał jej wszystkie wiadomości ze spotkania? – Czy sam… został anomalią? – wysunąłem dość śmiałą hipotezę, ale starałem się brać wszystkie ewentualności pod uwagę. Łatwiej było podzielić się pomysłami z kimś jeszcze, by dobre pociągnąć dalej, a złe odrzucić jak najdalej. Niestety nie wiedziałem co jeszcze mógłbym tutaj zrobić, więc po prostu obserwowałem jak uzdrowicielka bada krew.




If the ravens fly away, the kingdomwill fall.
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia   22.08.18 17:21

Cassandra podjęła próbę przebadania próbki krwi, którą upuściła nieboszczykowi w celach badawczych. Pod wpływem różdżki, zgromadzona krew zaczęła się rozdzielać i w wyjątkowym zbliżeniu i spowolnieniu ukazywać zachodzące reakcje. Pod względem konsystencji i wyglądu - przypominała krew żywego człowieka, to już wiedziała, podobnie jak Lupus. Kiedy za sprawą różdżki spróbowała jednak dowiedzieć się o niej czegoś więcej, odkryła kilka drobnych niuansów. Jej skład, podobnie jak zachowanie krwinek był bardzo podobny do krwi pacjentów chorych na sinicę, lecz ani żyły ani wewnętrzne narządy nie potwierdziły, by którykolwiek z organów był zarażony, a choroba nie atakowała przecież umysłu. Nie mógł być więc chory, jej przypuszczenia były dobre. Krew miała jednak olbrzymie pokłady czarnej magii - badając to, czuła ją bardzo wyraźnie, zupełnie tak, jakby sama znajdowała się blisko źródła anomalii. Nie była jednak niebezpieczna i nie wydawała się groźna. Krew sama w sobie nie mogła jej generować, lecz mogła transportować tlen i substancje odżywcze, tak samo mogła być nośnikiem czarnej magii. Co do tego uzdrowicielka nie miała żadnych wątpliwości. Nie była w stanie wyodrębnić cząsteczek mocy, lecz krew tego człowieka z pewnością była magiczna. Jako uzdrowicielka i początkująca alchemiczka wiedziała, że krew mogła stanowić serce wielu eliksirów. Taka krew, zawierająca w sobie niezwykłą moc, nie występującą naturalnie i bez wątpienia niemożliwa w niemienionej formie do przetoczenia, mogła być wyjątkową ingrediencją dla eliksirów. Być może takich, których jeszcze nie wynaleziono.
Lupus próbował znaleźć wytłumaczenie, dla tego, co widzieli, choć oboje mogli mieć wątpliwości, co do tego, czy uzdrowicielski świat kiedykolwiek wcześniej spotkał się z czymś takim. Ślady na części kostnej wskazywały na oddziaływanie bardzo silnej, potężnej energii — a nawet jej przeciążenie, pachniały spalenizną i jako jedyne poza krwią wykazywały jakiekolwiek nieprawidłowości w ciele. Prawdopodobnie ta sama moc zniszczyła, lub wchłonęła wszystkie wartości odżywcze i cząstki żywe. Nie wyglądało to na dobrze przeprowadzony rytuał, coś poszło nie tak — osmolone kości przypominały przypalony kocioł podczas nieudolnego warzenia eliksiru. Obserwowanie badania krwi pomagało mu jednak śmiało potwierdzać wypowiedzianą chwilę wcześniej teorię.


| Na odpis macie czas do czw. 21:00


Powrót do góry Go down
Cassandra Vablatsky
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-poczta-cassandry#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Zawód : Szeptucha
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
methinks i see... where? - in my
mind's eyes
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 8
LECZENIE : 30
TRANSMUTACJA : 13
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 8/34
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Pracownia   23.08.18 12:48

Wsłuchiwała się w słowa Lupusa w milczeniu, myśleli podobnie - a jeśli myśleli podobnie, istniała zdwojona szansa, że mieli rację. To już dobrze.
- Może to był przypadek, a może nie - zauważyła, to, że widzieli dziecko, że Czarny Pan zwrócił na dzieci uwagę, jeszcze niczego nie znaczyło. Może wiek nie miał znaczenia, a oni wpadli w ślepy zaułek wiedzeni pozornymi podpowiedziami. - Mógł już być martwy, kiedy to się stało - Kiedy stał się naczyniem - czymkolwiek był. Pokiwała głową, nie odpowiadając na jego ostatnie słowa - tak, mógł stać się anomalią, mógł wywołać ten dziwny efekt od środka. Wiele na to wskazywało - a czarnomagiczny rytuał mógł w niego przesiąknąć w inny sposób. Nie widzieli detali w swojej wizji.
Miała nadzieję, że szczegółowe badania pobranej krwi albo pomogą odnaleźć dodatkowe podpowiedzi albo chociaż pozwolą potwierdzić lub zaprzeczyć wysnutym już hipotezom. Nie myliła się.
- Czarna magia - mruknęła, w skupieniu zamykając powieki - zaklęcie wyraźnie to mówiło. - Jest nią wypełniony. Jak chorzy na sinicę, choć chory na nią nie jest. Jego ciało... jest nią zatrute? Poczekaj, to ma moc. Potężną moc. Musisz mieć rację, jeśli nie stał się anomalią, to znalazł się bardzo blisko niej - i przesiąknął jej mocą. Jego krew promieniuje magią, jest potężna. Bardzo potężna. Powinniśmy ją zebrać, nasi alchemicy mogą zrobić z niej użytek. - Odkładając próbkę, podeszła bliżej ciała, przeciągając wzrokiem wzdłuż jego rozciętych bebechów. - Zbierzmy to dla Quentina i Valerija. Nie traćmy ani kropli, unikalność tej krwi musi mieć wysoką cenę. - Alchemicy mieli znacznie większą wiedzę w tej materii niż ona - być może mogli powiedzieć więcej.
Minęła Lupusa, podchodząc do pobliskiej szafy, skąd zdjęła kilka większych pustych słoi - dwa z nich wręczając towarzyszowi. Odnalazła także przyrządy, które mogły pomóc przelać im tę krew, używane podczas przetaczania krwi. Od razu wzięła się do pracy, zamierzając wypełnić inne słoje.
- Ruszajmy do Cliodny, alchemicy pewnie już na nas czekają. Więcej tu nie zrobimy. - Uniosła spojrzenie na Blacka, szukając u niego potwierdzenia.





bo ty jesteś
prządką


Powrót do góry Go down
Lupus Black
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t4105-lupus-black https://www.morsmordre.net/t4189-lupusowa https://www.morsmordre.net/t4188-lupus#84660 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t4464-skrytka-bankowa-nr-1060#95257 https://www.morsmordre.net/t4398-lupus-black#94303
Zawód : Uzdrowiciel na oddziale urazów pozaklęciowych
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Szedł podróżny w wilczurze, zaszedł mu wilk drogę.
"Znaj z odzieży - rzekł człowiek - co jestem, co mogę".
Wprzód się rozśmiał, rzekł potem człeku wilk ponury;
"Znam, żeś słaby, gdy cudzej potrzebujesz skóry".
OPCM : 5
UROKI : 10
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 42
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia   23.08.18 18:52

Do rytuału na pewno potrzebne były dzieci, tak przynajmniej uważałem. Nie znaczyło to jednak, że nikt nie mógł oberwać rykoszetem lub znaleźć się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. A może po prostu te dwie sprawy należało rozróżnić. Lub wręcz przeciwnie, dzieci mogły być podatniejsze na czarną magię. Były potężniejsze? Albo silniejsze i zdołały przeżyć ten okrutny obrzęd. Z drugiej strony czarne kości unoszące się na wodzie oraz śmierć pokazana we więziennej wizji świadczyły o czymś innym. Wiele było w tej sprawie niewiadomych, ale byłem zadowolony, że myśleliśmy z Cassandrą podobnie, a przynajmniej po części.
Kiwnąłem głową. Miała rację, to również brzmiało prawdopodobnie. Mógł być przypadkową ofiarą, tak jak zakładała jedna z moich hipotez. – Jestem ciekaw co uda im się odkryć – przytaknąłem oszczędnie. Nie było sensu się już rozwodzić nad tym, możliwości było kilka i chyba jedynie alchemicy mogli pomóc w ustaleniu, która z nich była najbliższa prawdy. Ponownie skinąłem głową. Odebrałem od uzdrowicielki dwa słoje, pomagając tym samym kobiecie w przelaniu krwi do naczyń. Nasza rola chyba już się zakończyła, zbadaliśmy wszystko, bo byliśmy w stanie zbadać. – Tak zróbmy – potwierdziłem, by formalności stało się zadość. – Może akurat nam się poszczęści i w kasynie rozjaśni się parę spraw – rzuciłem optymistycznie, co w ogóle do mnie nie pasowało. Ale ostatnio przekonałem się, że nawet najbardziej absurdalne scenariusze miały swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, dlatego rzadko już przylepiałem do czegokolwiek łatkę niemożliwe. Umiałem czasem oddzielić głupotę od mądrości, ale zwykle nawet ta umiejętność w starciu z cudami magii była bezużyteczna. – Pomóc ci z nim? – spytałem wskazując brodą na denata. Domyślałem się, że nim pewnie zajmie się troll lub sama Vablatsky sprzedając co się da, ale czułem się w obowiązku zapytać. W gruncie rzeczy musiałem przyznać, że to było ciekawe doświadczenie, nawet jeśli przyniosło mnóstwo pytań, a mniej odpowiedzi.




If the ravens fly away, the kingdomwill fall.
Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia   23.08.18 22:51

Uzdrowiciele przeczuwali, że ofiara, którą badali była nosicielem czarnej magii i podejrzewali, że mogła mieć jakiś związek z rytuałem, którego byli świadkami lub czymś z nim związanym. Po zakończonej sekcji byli przekonani, że cokolwiek się z tym człowiekiem wydarzyło, było raczej wypadkiem, może nieudanym eksperymentem, którego efektem mogła być jego śmierć. Będąc żywym mógł stanowić silne źródło żywej, promieniującej i aktywnej mocy, martwy zawierał jedynie cząstki czarnej magii, pozostałości po anomalii.
Po wypełnieniu słojów cenną krwią mężczyzny mogli rozprawić się z ciałem - zachować je lub zutylizować, według własnego uznania. Jednak ciało całkowicie pozbawione krwi, osuszone — błyskawicznie zacznie się psuć. Organy w wyjątkowym tempie zaczną niszczeć i gnić, skóra stanie się lekko sina, gałki oczne wpłyną głębiej do oczodołów i zapadną się. Nastąpi bardzo szybki rozkład zwłok.
Uzdrowiciele mogli zgodnie z wolą Pana udać się do kasyna.

| Nie musicie pisać w tym miejscu kolejnego posta, chyba, że chcecie zrobić coś jeszcze lub macie coś do dodania.


Powrót do góry Go down
Quentin Burke
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t3067-quentin-burke#50373 https://www.morsmordre.net/t3092-skrzynka-quentina#50608 https://www.morsmordre.net/t3083-disco-inferius#50538 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t3300-skrytka-bankowa-nr-783#55807 https://www.morsmordre.net/t3261-quentin-burke
Zawód : alchemik, ale pomaga u Borgina & Burke'a
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony
Unikaj milczenia
z którego zbyt często korzystasz
ono może rozwiązać ci język.
OPCM : 0
UROKI : 5
ELIKSIRY : 40
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia   27.08.18 11:40

Z kasyna

Podróż jest długa i ani trochę przyjemna, ale wreszcie udaje nam się dotrzeć na Nokturn oraz do lecznicy Cassandry. Trochę nieufnie rozglądam się za panującym tutaj trollem, ale staram się nie dać po sobie poznać, że trochę to się jednak go obawiam. W końcu to wielkie, śmierdzące cielsko. Nie dziwię się Cass, że zapewnia sobie wszelkie środki ostrożności. Ta aleja to wylęgarnia różnej maści mętów oraz zbirów, trzeba sobie z nimi radzić na wszelkie możliwe sposoby.
Wchodzimy wreszcie do pracowni i układamy ciało na stole. Wygląda jeszcze ohydniej niż wcześniej, ale próbuję udawać, że to mnie wcale nie rusza. Rozglądam się po wnętrzu w poszukiwaniu przyrządów czy naczyń, jakie mogłyby być nam potrzebne do zebrania niezbędnego do badań materiału. Postanawiam to jednak zostawić uzdrowicielom.
- Pochylimy się nad tą krwią i pyłem w pracowni alchemicznej? Czy masz odpowiedni sprzęt? - pytam czarownicę, wciąż się zastanawiając czy aby na pewno czuje się dobrze. I orientuję się, że w zasadzie to nie wiem co Vablatsky ma tutaj w swojej lecznicy. Podstawowy sprzęt do warzenia eliksirów ma na pewno, ale czy to wystarczy?




Mil­cze­nie, cisza gro­bowa, a jakże wy­mow­na. Zdmuchnęła is­kry złudzeń. Zos­ta­wiła tło stra­conych nadziei.
I po­wiedziała więcej niż słowa.

Powrót do góry Go down
Cassandra Vablatsky
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-poczta-cassandry#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Zawód : Szeptucha
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
methinks i see... where? - in my
mind's eyes
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 8
LECZENIE : 30
TRANSMUTACJA : 13
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 8/34
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Pracownia   27.08.18 16:47

Troll przesiadywał w przedsionku, tuż przy wejściu, bacznie obserwując każdego gościa lecznicy - nie zwracał jednak większej uwagi na tych, którzy do środka weszli z Cassandrą, a zwłaszcza na tych, których już znał. W lecznicy - w domu - czuła się znacznie lepiej, niż w kasynie, tutaj wiedziała, że byli bezpiecznie - a cienie sunące wzdłuż ścian nie były cieniami rzucanymi przez śmierć. Kostucha nie chciała, żeby sięgnęli po to ciało - czy w połączeniu z rytuałem i insygniami zostawionymi właśnie przez śmierć, zagadka miała się zamknąć w sensowne koło?
- Oceńcie, czy to wam wystarczy - odparła Quentinowi, wskazując dłonią na aparaturę alchemiczną z boku pomieszczenia. Nie wiedziała o tej trudnej sztuce tyle co Valerij i Quentin, warzyła eliksiry doraźnie i głównie na własne potrzeby, na bieżąco tworząc co prostsze maści, jakich potrzebowała w lecznicy. Nie wiedziała, czy potrzebowali czegoś więcej - sami mogli to ocenić lepiej. Podeszła w kierunku aparatury kilka kroków, unosząc jeden ze słojów zabezpieczonych wcześniej wraz z Lupusem  - oferując go alchemikom. - To krew poprzedniego nieboszczyka, być może będziecie w stanie dojrzeć w niej więcej, niż dojrzałam w niej ja. Ma ogromną moc i jest przesiąknięta czarną magią - strukturą przypomina krew chorych na sinicę, choć brak zmian w ciele świadczyłby raczej po prostu o obecności czarnej magii. Na pierwszy rzut wydawała się podobna do tej żeglarza - ale sądzę, że w przeciwieństwie do żeglarza, ten człowiek mógł zostać w jakiś sposób przygotowany do zostania pojemnikiem na tę krew- jest znaczne lepiej zachowana. W przeciwieństwie do żeglarza, który znalazł się po prostu w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Nieboszczyk miał okopcone kości, choć nie wyglądał na spalonego - musiało to mieć swoje źródło. Obejrzę żeglarza - To mówiąc, podeszła do stołu i odnalazłszy nóż odpowiedni do rozkrojenia zwłok, odsłoniła skalp, szukając zaczernień dokładnie tam, gdzie odnaleziono je u poprzedniego ciała.





bo ty jesteś
prządką


Powrót do góry Go down
Valerij Dolohov
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t4909-dolohov-budowa#106821 https://www.morsmordre.net/t5027-valerij-dolohov#107940 https://www.morsmordre.net/t5028-wybuchowy-alchemik#107941 https://www.morsmordre.net/f320-smiertelny-nokturn-27 https://www.morsmordre.net/t5051-skrytka-bankowa-nr-1263 https://www.morsmordre.net/t5026-valerij-dolohov
Zawód : Alchemik, złodziej
Wiek : 30
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Zaręczony
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 6
UROKI : 2
ELIKSIRY : 32
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia   27.08.18 18:40

Zmachał się jak jakiś robol i spocił jak świnia. Z ulgą pozbył się balastu. Co prawda pomniejszonego, lecz ciągle ważącego więcej niż przeciętny kociołek, a przecież jakoś go musiał przenieść na Nokturn. Czuł słabość w nogach i w rękach i tak szczerze mówiąc, byłby gotowy skręcić laboratorium z kawałka metalowej misy i kilku świeczek, jeżeli to oznaczało, że mógłby spocząć przy jakimś stole, czy nawet kawałku czystej deski na podłodze. Było jednak lepiej niż mógł przypuszczać.
- Myślę, że lepiej tu sobie jakoś zaradzić niż mielibyśmy udać się do własnych pracowni. Niewątpliwym plusem będzie to, że możemy przeprowadzać konsultacje na bieżąco - przez wzgląd na to był gotowy momentami improwizować. Oczywiście, jeżeli na pewnym etapie analizy wyjdzie na to, że potrzebna im będzie specjalistyczna aparatura to niestety uda się do swych podziemi. Jak na razie próbował sił w pracowni Cassandry. Ujął słoik ze starą próbką słuchając czarownicy.
- Jak tylko wydobędziecie próbkę ze świeżego okazu to...nie krępujcie się nam przeszkodzić - zapowiedział skupiając się na pozyskanej mazi. Rozpalił ogień w palenisku, nabrał wody, wyczyścił fiolki...roztworzył słój zastanawiając się czy faktycznie dowie się czegoś ponad to co już wyczytała czarownica. W ogóle tak bardzo ciasno było z lordem Burke przy jednym kotle...


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia   27.08.18 23:22

Quentin nie miał nic rozsądnego do powiedzenia swoim towarzyszom, natomiast Cassandra podzieliła się swoją wiedzą i doświadczeniami z dzisiejszej sekcji. Jej spostrzeżenia mogły pomóc alchemikom odkryć tajemnice płynów, które zawierały w sobie ofiary. Kiedy sama zabrała się do pracy, mogła odkryć podobieństwa i różnice względem poprzedniego ciała. Narządy były poparzone - wyraźnie - im głębiej ciała tym silniej, a kości były zwęglone i sczerniałe, zupełnie jak w przypadku pierwszej ofiary. Oddzielając mięso od kości mogła dojrzeć zniszczenia, jakie siała czarna magia. Część obrażeń wewnętrznych była świeża, musiało się to wydarzyć przed chwilą, część wskazywała na kilkunastogodzinną przerwę, krew w tamtych miejscach zdążyła już skrzepnąć.
Dzieki Valerijowi, ogień pod kotlem zapłonął.

| Na odpis macie czas do wtorku g. 16:00.


Powrót do góry Go down
Cassandra Vablatsky
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-poczta-cassandry#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Zawód : Szeptucha
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
methinks i see... where? - in my
mind's eyes
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 8
LECZENIE : 30
TRANSMUTACJA : 13
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 8/34
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Jasnowidz

PisanieTemat: Re: Pracownia   28.08.18 15:45

- Silne obrażenia wewnętrzne - oceniła krótko, unosząc spojrzenie na Lupusa. - Poprzedni nieboszczyk ich nie miał - być może został przed nimi w jakiś sposób zabezpieczony.   - Ściągnęła brew, rozważając opcje - pierwsza myśl zdała jej się jedynie potwierdzona. Pierwszy nieboszczyk został do tego przygotowany - ten stał się przypadkową ofiarą. Czy ich krew wyjawiała podobne właściwości? Pobrała próbkę krwi, jak i drugiej wydzieliny i przekazała je alchemikom w słoiczkach, podchodząc bliżej kotła, by obserwować efekty ich pracy - a może przy okazji czegoś się od nich nauczyć.





bo ty jesteś
prządką


Powrót do góry Go down
Quentin Burke
avatar

Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
Jednostka badawcza (Rycerze Walpurgii)
https://www.morsmordre.net/t3067-quentin-burke#50373 https://www.morsmordre.net/t3092-skrzynka-quentina#50608 https://www.morsmordre.net/t3083-disco-inferius#50538 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t3300-skrytka-bankowa-nr-783#55807 https://www.morsmordre.net/t3261-quentin-burke
Zawód : alchemik, ale pomaga u Borgina & Burke'a
Wiek : 29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zaręczony
Unikaj milczenia
z którego zbyt często korzystasz
ono może rozwiązać ci język.
OPCM : 0
UROKI : 5
ELIKSIRY : 40
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 4
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia   28.08.18 17:41

Rozglądam się po pomieszczeniu w poszukiwaniu rzeczonej aparatury. Kiwam głową, dając znać Cassandrze, że powinno wystarczyć. Jednak rzeczywiście zaczynam zauważać mankamenty zaproponowanego przez Valerija rozwiązania. Kocioł jest jeden, to znaczy, że on ma analizować a ja patrzeć jak sobie radzi? Wzdycham ciężko, gdzieś w międzyczasie wsłuchując się w słowa uzdrowicielki. Zerkam na słoje z cenną krwią. Naprawdę wygląda niecodziennie, w końcu czasem mam z nią do czynienia podczas warzenia różnych specyfików. Pozwalam jednak, żeby to Dolohov wykazał inicjatywę. Nie do końca mi się to podoba, ale nie przyszedłem tutaj kłócić się z kimkolwiek.
W końcu postanawiam zająć się czymś innym niż ślęczyć nad drugim z alchemików. Wyciągam fiolkę z zabranym z kasyna popiołem z dziwnymi, mieniącymi się drobinkami. Staram się odszukać wzrokiem jakieś proste, lecznicze maści lub eliksiry, a także może jakąś truciznę jeśli gdzieś tu jest i sprawdzić na tych dwóch przypadkach zachowanie odrobiny mieszanki, poddane styczności tychże wywarów. Zamierzam też jej szczyptę podpalić chcąc się dowiedzieć jak reaguje na ogień. Na razie tylko tyle mogę zrobić bez dostępu do pożądanej aparatury. Ogólnie przyglądam się substancji wnikliwej chcąc poznać jej naturę.




Mil­cze­nie, cisza gro­bowa, a jakże wy­mow­na. Zdmuchnęła is­kry złudzeń. Zos­ta­wiła tło stra­conych nadziei.
I po­wiedziała więcej niż słowa.

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Pracownia   28.08.18 17:41

The member 'Quentin Burke' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 68


Powrót do góry Go down
 

Pracownia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13  Next

 Similar topics

-
» Pracownia malarska
» Pracownia alchemika
» Pracownia Nanaś~
» Prywatna pracownia/Komnata Hiro [pierwsze piętro]
» Pracownia Laczka.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Śmiertelnego Nokturnu :: Lecznica-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18