Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Pracownia
AutorWiadomość
Pracownia [odnośnik]24.03.16 10:31
First topic message reminder :

Pracownia

★★
Do pracowni Cassandry nie ma wstępu każdy, mieści się w piwnicy nieopodal wejścia - aby zejść do środka, trzeba minąć jej trolla. Zwykle, kiedy nie można znaleźć Cassandry, zapewne jest tutaj.
W pracowni na niewielkim palenisku stoi niewielki żeliwny kociołek, raczej do podgrzewania eliksirów niż ich ważenia, Cassandra miała przyjaciółki, które tworzyły eliksiry o wiele sprawniej niż ona sama. Wnętrze oświetlają świece wetknięte w mało ozdobny świecznik stojący pośrodku stołu, na którym niemal zawsze widać pojedyncze kości lub preparaty z narządów powtykane w słoiki. Cassandra zajmuje się ich oczyszczaniem i dostarczaniem do Paliczków. Przy stole ustawiono krzesło i dziecięcy stołek.
[bylobrzydkobedzieladnie]


Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.03.22 20:03, w całości zmieniany 1 raz
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 23 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 17:03
The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 5

--------------------------------

#2 'k8' : 4, 1, 5, 7, 6, 3
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 23 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 17:17
Wiele jednak wskazywało na to, że tym razem popełniła błąd; zapach nie był takim, jakim byc powinien, wybrzmiewał zbyt duszno, zbyt ostro, niepokojąco; musiała zbyt niedbale dobrać składniki, wymieszała je w podwójnej ilości, a to mogło im tylko zaszkodzić. Machnięciem różdżki opróżniła kociołek, bardzo dokładnie tym razem - może to resztki pozostałe przy ściankach właśnie zaburzyły proporcje? - pozwalając magii oczyścić zawartość; zamierzała po raz drugi podejść do eliksiru uspokojajacego - i miała nadzieję, że tym razem wszystko odbędzie się bez zarzutu. Składniki wykorzystała tożsame, podobnie jak metodę; dwie porcje ropy czyrakobulwy zmieszała z olejem z nasion malin - wpierw go wywąchała, sprawdzając świeżość, oleje stały na jej półkach niekiedy zbyt długo, a przez to zjełczałe niekiedy zaburzały moc wywarów - ale nic nie wskazywało na to, by coś z nim było nie tak. Dodała go ostrożnie, również w podwojonej porcji. Sok z czarnych jagód miał wypuścić bogate w prozdrowotne właściwości cząstki, odurzając spętanymi zlymi myślami umysł. Ikra ramory, krowie mleko, nic wicej potrzebne już nie było - wymieszała te składniki bardzo dokładnie, poświęcając temu czasu więcej niż wcześniej; podwójna porcja wszystkich składników mogła wymagać większej siły i być może właśnie przez to poprzednio warzony rozwtór nie odniósł poprawnego efektu. Gdy wlewała gotową mieszanine w bulgoczącą wodę miala nadzieję, że tym razem efekt okaże się... odpowiedni. Przymknęła oczy, wsłuchując się w jego woń, smakując jej, taka mieszanina składników nie mogła dac nic trującego ani szkodliwego - ale eliksir wciąż mógł nie być nacechowany właściwościami, których od niego oczekiwała. Zanuciła pod nosem dziecięcą piosenką, rada, że odgłosy na piętrze ucichły i jej córka najwyraźniej zajęła się młodszym dzieckiem - miała więcej czasu i mogła skupić się na swojej pracy w pełni. Chwyciła chochlę, obracając zawartość wywaru kilkukrotnie; esencja winna przybrać odpowiedniej barwy, tym razem właściwej.




bo ty jesteś
prządką

Cassandra Vablatsky
Zawód : Szeptucha
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
wdarły się znowu upiory w twój sen
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Jasnowidz

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-zorya-utrennyaya#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 17:17
The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 10

--------------------------------

#2 'k8' : 3, 3, 1, 7, 7, 4
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 23 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 17:29
Uniosła lekko jedną brew; eliksir był za blady - czyżby popadała ze skrajności w skrajność? Poprzedni efekt nie był wystarczający, ten ledwie barwił wodę. Chyba dopadało ją pewne rozkojarzenie, przecież eliksir uspokajający nie był wcale trudny. Wywar na bazie ropy i czarnych jagód należał do jej codzienności, używała go nie tylko ze względu na czarnoksiężników zbyt mocno zatraconych w mrocznych mocach czarnej magii, ale i wobec przerażonych swoim stanem pacjentów, którzy ucierpieli na wojnie najmocniej. Cóż więc mogła robić nie tak? Dlaczego wywar, w którym miała tak dobrą praktykę... Po raz drugi stracił swoje właściwości? Krótko przetarła brodę dłonia, zastanawiając się nad popełnionymi błędami i różnymi możliwościami, lecz ostatecznie, nie wahając się już dłużej, przeszła do działania, obiecując sobie przyjrzeć się dokładniej temu, co robiła: i zastąpić pozornie mechaniczne ruchy głęboką refleksją. Eliksir uspokajający to przecież podstawy - potrafiła to zrobić.
Najpierw odpowiednio zgnieciony sok z czarnych jagód, wymieszany z ropą czyrakobulwy - tym razem pojedynczą już porcją - na podwójną nie miała więcej składników. Dodatek oleju z nasion malin - jeszcze raz sprawdziła jego świeżość, tym razem go kosztując, ale przecież, Morgano! skoro zadziałał odpowiednio za pierwszym razem, to za drugim też powinien. Dodała parę kropel, następnie mieszając ten roztwór z odzwierzęcymi składniami: drobną ikrą ramory - tym razem rozgniotła ją wcześniej moździerzem, sądząc, że być może jej fragmenty były zbyt duże - i przelała parę kropel krowiego mleka. I już: tyle wystarczyć powinno, obejrzała się przez ramię na bulgoczącą wodę; wzbierała się już po brzegi, lada moment mogła zacząć kipieć - podeszła do niego razem z zamkniętą butelką, która mieszała już mocno, co sił, w dłoniach; owalnym ruchem przelała jego zawartość do kotła, pozwalając mieszaninie rozpuścić się we wrzątku - który przemieszała dla pewności kilkukrotnie, chcąc wyminąć poprzednie zaniedbania; podobno trudne kobiece dni wpływały na kuchnie - czy tak miało stać się tym razem?




bo ty jesteś
prządką

Cassandra Vablatsky
Zawód : Szeptucha
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
wdarły się znowu upiory w twój sen
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Jasnowidz

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-zorya-utrennyaya#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 17:29
The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 99

--------------------------------

#2 'k8' : 5, 6, 4, 8, 7, 6
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 23 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 17:33
Lekko gorzkawy, cierpki, ropny, ale orzeźwiający, spokojny, odrobinę odurzający; dokładnie taki, jakim być powinien, przez chwilę stała nad kociołkiem kontemplując zapach jego zawartości, ostatecznie stwierdzając, że wydawała się wystarczająca; dostatecznie dobra, by rozlać ją do fiolek. Zakorkowała je szczelnie, podobnie jak poprzednie, i złożyła buteleczki razem, opisując je tym razem odpowiednią etykietą. Przeważnie tego nie robiła, ale odkąd Lysandra zaczęła płynnie czytać podobne rozwiązanie wydawało się znacznie bezpieczniejsze. Jej półki coraz częściej zapełniały się bardziej zróżnicowanymi specyfikami, zapachem i barwą przypominającymi medykamenty. Dobrze pamiętała, gdzie co trzymała i co konkretnie warzyła, ale jej córka podobnej wiedzy nie miała skąd czerpać. A przecież - eliksirów potrzebowała. I musiała nauczyć się je wynajdywać. Machnięciem różdżki oczyściła kociołek, tym razem dokładnie, zostawiając w nim miejsce na kolejny wywar. Balneo znów wypełniło kocioł w pół, choć tym razem większość wody miało wyparować. Eliksir wiggenowy był esencją o skoncentrowanej mocy, niezwykle zresztą silną. Jego zapasy wykorzystywała najczęściej na własne potrzeby; każdy lek w odpowiedniej dawce mógł stać się trucizną, wiedziała o ty doskonale - i najpewniej dlatego upewniała się, że składa eliksiry w ręce czarodziejów, którzy wiedzą, co należy z nimi zrobić. Korę z drzewa wiggen, którą zabrała ze stołu po drugiej stronie, skrobała nad kotłem, pozwalając sypać się wiórom do bulgoczącej wody. W niej - twarde fragmenty rozgotowywały się i rozpadały. Szczypta płatków nagietka dawały obezwładniający, choć trochę drażniący zapach, kiedy rozcierała je w palcach nad oparami, dając im opaść do wywaru. Na koniec do wody sypnęła płatków prawoślazu - rosliny o niezwykle silnych właściwościach zdrowotnych, która wspomagała serce tego wywaru i wiązała pozostałe składniki. Kila kropel oleju z wątroby rekina przelanych z odpowiedniej butelki, podobnie jak pokrojone w plastry pijawki, miały wspomóc właściwości regeneracyjne wywaru. Każdy ze składników niósł swoje właściwości - obgotowane razem na bazie wiggenu miały przynieść odpowiednie i zadawalające efekty.




bo ty jesteś
prządką

Cassandra Vablatsky
Zawód : Szeptucha
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
wdarły się znowu upiory w twój sen
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Jasnowidz

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-zorya-utrennyaya#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 17:33
The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 21

--------------------------------

#2 'k8' : 7, 8, 4, 7, 5, 6
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 23 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 17:51
Nie był to jej dzień, choć tym razem mogła się tego spodziewać bardziej; eliksir wiggenowy nie należał do najłatwiejszych, nowicjusze po niego nie sięgali, a jej doświadczenie nad kociołkiem nie było tak imponujące, jak doświadczonych warzelników. Cóż, tym razem ewidentnie był to jej błąd - którym jednakowo nie zamierzała się zniechęcać; gest czarodziejskiej różdżki dokładnie wyczyścił złoty kociołek kolejny raz dzisiejszego dnia, po czym z zadowoleniem wypełniła go wodą i, nie tracąc zapału, choć z lekkim rozdrażnieniem, zeskrobała w bulgoczącą wodę ponownie korę z drzewa wiggen. Drugie podejście do eliksiru wiggenowego wymagało od niej pewnego skupienia; ambicja kazała jej przemknąć przez przepisy i wyprobować również i ten, niezależnie od stopnia jego trudności. Zeskrobawszy korę, na chwilę założyła ręce na piersi, zstanawiajac sie nad dalszym krokiem. Nie potrzebowała księgi, by zastanowić się nad przepisem, robiła to już wystarczająco wiele razy, choć jej wywary nie były bliskie perfekcji. Podążyła własnymi poprzednimi śladami, wpierw przemieszała wodę chochlą, ostrożnie, przyglądając się jej podejrzliwie - i upewniając się, że fragmenty kory miękły, rozpadały się, roztapiały we wrzątku. Wiggen był drzewem o niespotykanej mocy.
Szczypta barwnych nagietków i płatków prawoślazu dodawały wywarowi przyjemnego ziołowo-kwiatowego zapachu, który w smaku był co prawda nieco cierpli, ale woń - woń należała do kategorii tych, które samą Cassandrę niezwykle odprężały. Pozostał olej z wątroby rekina, dodawany raz z za czas kroplami, tak, by całość wywaru nie okazała się zbyt tłusta. Po chwili zastanowienia postanowiła zastąpić pijawki muchami siotakoskrzydłymi, które - suszone - wyjęła z puzderka i pokruszyła w palcach nad gotującym się, barwiącym wywarem. Zaczynał nabierać kolorów. Zapachu. Wszystko szło właściwie tak jak powinno, ale od ostateczego efektu dzieliło ją jeszcze trochę. Przemieszała chochlą jego zawartość, trzy razy w prawo, raz w lewo, cztery w prawo i znów raz w lewo, dorzucając do paleniska kilka drewienek - ogieniek zachwiał się, zatańczył i buchnął większym płomieniem.




bo ty jesteś
prządką

Cassandra Vablatsky
Zawód : Szeptucha
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
wdarły się znowu upiory w twój sen
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Jasnowidz

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-zorya-utrennyaya#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 17:51
The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 75

--------------------------------

#2 'k8' : 8, 2, 7, 2, 5, 5
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 23 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 18:00
Pachniał dobrze, wyglądał jeszcze lepiej; nie miała najmniejszych wątpliwości co do tego, że jego moc zadowoli tak ją, jak jej pacjentów. Przelała eliksir do odpowiednich fiolek, skoncentrowana esencja wystarczyła ledwie na dwie, ale moc tego eliksiru nie mogła równać się z żadną inną, wywar z wiggenu niejednemu czarodziejowi ocalił już życie - i nie miała zadnych wątpliwości co do przeznaczenia tego, którego właśnie warzyła. Odłożyła fiolki na bok, na skrawku pergaminu opisując jej zawartość i naklejając plakietkę na szkiełko. Dopiero wówczas zabrała się do dalszej pracy, wpierw dokładnie oczyszczając zawartość pobłyskującego w blasku świec złotem kociołka - jednym zaklęciem.
Wywar ze sproszkowanego srebra i dyptamu był w zasadzie niewiele prostszy od eliksiru wiggenowego, za to dużo trudniej było zdobyć na niego odpowiednie składniki. Mial jednak swoje bezsprzeczne zalety, jakimi było proste dobranie dawki do rany - potrafił uczynić to czarodziej z nawet bardzo małą wiedzą o zranieniach, jak choćby jej córka. Właśnie dlatego zawsze starała się mieć w piwnicy choć jedną fiolkę. Na wszelki wypadek.
Srebro sproszkowała w alchemicznej aparaturze, przesypując je jako pierwsze do bulgoczącej wody. W jej ruchach była ostrożność i precyzja, nie mogła sobie pozwolić na błąd - jeśli zmarnuje to srebro, drugiej próby już nie podejmie. Więcej nie miała. Świeże liście dyptamu zgniotla w dłoniach nadkotłem, wyciskając z nich neico soku - dopiero później wrzucając do wody również je. Sok z cytryny, którą również wycisnęła bezpośrednio nad kociołkiem, w połączeniu ze szklanką czerwonego wina miały pomóc rozpuścić świeże liście, które z wolna rzeczywiście traciły swój pierwotny kształt. Zancznie silniej pomagał w tym jednak dodany kwas mrówkowy i  i krew byka, która połączona ze srebrem nabierała silnych żrących właściwości. Nie należało dotykać wywaru jeszcze przez jakiś czas, eliksir bulgotał, minął kwadrans, nim przemieszała go ostrożnie parę razy, nieufnie przyciągając ku sobie dym, by ocenić zawartość kotła.




bo ty jesteś
prządką

Cassandra Vablatsky
Zawód : Szeptucha
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
wdarły się znowu upiory w twój sen
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Jasnowidz

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-zorya-utrennyaya#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 18:00
The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 99

--------------------------------

#2 'k8' : 7, 4, 5, 6, 4, 3
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 23 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 18:12
A nieufność okazała się zbędna. Wywar wyglądał i pachniał dokładnie tak jak powinien - bez zawahania przelała go do odpowiednich fiolek i opisała z podobną skrupulatnością, co poprzednio, tym razem upewniając się, że przynajmniej jedna z jego fiolek leży na wysokości, na której mogłaby jej sięgnąć Lysandra i w miejscu dla niej widocznym, oczwistym. Panowała wojna, nie zapominała o tym. Wiedziała, że pewnego dnia i ona mogła zapłacić za nią cenę - choć nie zamierzała, musiałą być przygotowana i nie dać się zaskoczyć. Machnięcie czarodziejskiej różdżki posprzątało wnętrze kociołka. Marynowana narośl ze szczuroszczeta, którą zamierzała uwarzyć, rzadziej przydawała jej się w lecznicy, lecz znacznie częściej była potrzebna tym, którzy potencjalnie mogli do niej trafić - a czasem lepiej było przecież zapobiegać niż leczyć. Balneo ponownie wypełniło naczynie, ogień wnet ją podgotował, wzburzając przejrzystą zawartość. Z boku, na stole, posiatkowała czułki szuczorszczeta na drobne fragmenty, obok - trzy mysie ogony, na fragmenty podobnej wielkości. Przemieszała fragmenty razem w glinianej misce, tak, że pocięte fragmenty mięsa były właściwie niemozliwe do odróżnienia. Zalała to ropą kołkogonka, a tak stworzoną miksturę powolnym ruchem przelała do gotującej się wody, spoglądając na zegar. Wpierw należało podgotować te części - potem dopiero mogła działać dalej. W tym czasi eprzygotowała ostatni z istotnych składników, rogatą ropuchę, żywą, którą dokładnie oczyściła z błota. Chwyciła ją za nogę, wystawiając w opary bijące od kociołka, po chwili zawahania wrzucając ją do środka - nie śledząc jej losów dalej, może nie chcąc, a może nie będąc zainteresowana, tym, czy zwierzę najpierw otruło się wywarem, czy rozgotowało się żywcem. Na szczęście ropuchy niewiele mówiły. Skruszyła w dłoniach estragon, przysypując nim wywar w kotle, dopiero pod koniec gotowania - inaczej mógłby się całkiem spalić; przemieszała całość kilkukrotnie, upewniając się, że składniki dobrze się ze sobą wymieszały, a całość nabrała klarowności. Z pewną zadumą wyciągnęła z dna całkiem rozgotowaną ropuchę, odkładając ją do wiadra na bok - następnie doglądając wywaru.




bo ty jesteś
prządką

Cassandra Vablatsky
Zawód : Szeptucha
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
wdarły się znowu upiory w twój sen
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Jasnowidz

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-zorya-utrennyaya#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Re: Pracownia [odnośnik]06.02.21 18:12
The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 77

--------------------------------

#2 'k8' : 1, 1, 3, 8, 3, 4
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 23 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Pracownia [odnośnik]07.02.21 0:40
Klarowny wywar miał szansę spełnić swoją rolę - na ich barwach i zapach nie znała się może tak dobrze, jak na barwach i zapachach mikstur leczniczych, ale ptorafiła dość, by ocenić zdatność mikstury. Z zadowoleniem przelała ją do odpowiedniej fiolki, oczyszczając kociołek machnięciem czarodziejskiej różdżki, po czym z zastanowieniem raz jeszcze wypełniła go wodą - być może warto porządniej uzupełnić zapasy eliksiru wiggenowego? Kora z drzewa wiggen starta nad kotłem była jego podstawą, sercem, niezbędnym składnikiem; prócz niego wypełniła kociołek płatkami prawoślazu i nagietka - zaczynały ją nieco szczypać oczy od tych kwiatów, silnie uczulały, zwłaszcza nagietek. Na koniec - jak poprzednio - olej z wątroby rekina i muchy siatkoskrzydłe, które okazały się działać znacznie lepiej od skrojonych pijawek. Wywar zostawiła samemu sobie, odchodząc od kotła, by przejrzeć w wolnej chwili niedawną korespondencję. Kilku rycerzy potrzebowało specyfików na nadchodzące dni - zamierzała spełnić ich życzenie i spakować odpowiednie fiolki dla drogiej Iriny, Caldera i Cilliana, a także młodszego lorda Rosiera. Uporządkowała je, rozdzielając między czarodziejów, siadając przy stole, by sporządzić dla nich odpowiednie listy; nie chcąc się pomylić, zostawiała koperty przy kolejnych buteleczkach. Upewniła się, że każda z nich jest odpowiednio opisana i jest zgodna z życzeniami wspominanych czarodziejów.
- Lysandro! - Zawołała córkę, kiedy skończyła, odkładając krucze pióro na bok i nasłuchując jej kroków; prawdopodobnie była przy bracie, lecz jego płaczu nie słyszała już od dłuższej chwili. Prawdopodobnie śnił. I miała nadzieję, że śnił dobrze, wciąż lękała się, że i on zostanie naznaczony przeklętym darem - nawet, jeśli znaki zdawały się podpowiadać coś przeciwnego, dając mu złudną nadzieję na szczęście. Jemu - czy jej? Nieistotne. - Proszę, zabierz te listy i eliksiry i wyślij je kolejno do adresatów, zgodnie z tym, jak zostały podpisane. Każde osobno, Gwiazda musi to wszystko unieść. - Dziewczynka ochoczo kiwnęła głową, zbierając pierwszą partię. - Dziękuję - zwróciła się do niej, wstając od stołu i przechodząc parę kroków w kierunku kotła, sprawdzając, jak się miał jej eliksir.




bo ty jesteś
prządką

Cassandra Vablatsky
Zawód : Szeptucha
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
wdarły się znowu upiory w twój sen
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Jasnowidz

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t569-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/t943-zorya-utrennyaya#4959 https://www.morsmordre.net/t687-cassandra-vablatsky https://www.morsmordre.net/f94-ulica-smiertelnego-nokturnu-17 https://www.morsmordre.net/t2811-skrytka-bankowa-nr-3#45477 https://www.morsmordre.net/t1510-cassandra#13947
Re: Pracownia [odnośnik]07.02.21 0:40
The member 'Cassandra Vablatsky' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 30

--------------------------------

#2 'k8' : 4, 6, 1, 8, 5, 8
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Pracownia - Page 23 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Strona 23 z 24 Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24  Next

Pracownia
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach