Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia



Login:

Hasło:

Restauracja z tarasem
AutorWiadomość
First topic message reminder :

Restauracja z tarasem

Nikogo nie dziwi, że rezerwację na stolik należy złożyć z odpowiednio wcześniejszym wyprzedzeniem, szczególnie jeżeli nie należy się do arystokratycznych elit. Restauracja od otwarcia cieszy się nienagnanymi opiniami najwyższym poziomem obsługi. Czarodzieje o krwi mieszanej i mugolskiej nie się mile widziane przez przebywające tu osoby, choć nikt nie zabroni im wejścia, o ile nie odstrasza ich sam widok cen w menu.
Restauracja ulokowana jest na ostatnim piętrze domu mody, a jej wnętrza utrzymano w jasnej tonacji. Okrągłe stoliki ustawiono w taki sposób, by zapewnić dostateczną prywatność osobom bawiącym się. Wieczorami grają tu na żywo najlepsi jazzowi wykonawcy, których występ stanowi znakomite zwieńczenie dnia spędzonego na zakupach. Niezależnie od pory roku posiłek można spożyć także na tarasie, gdzie od niesprzyjających warunków pogodowych chronią magiczne markizy.
Mistrz gry
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Restauracja z tarasem - Page 6 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Powrót do góry Go down


Nie wyobrażała sobie przetrwania tak hucznej i stresującej imprezy bez choćby kilku kieliszków alkoholu - nie koniecznie tak mocnego, aby wprawić ją w stan widocznego upojenia, jedynie odrobinę na rozluźnienie napiętych nerwów. Dlatego nie spodobała jej się opowieść Odetty o magicznych właściwościach drinków podstawianych gościom. Czy to nie zakrawało o śmieszność, nie prowokowało faux-pas? Czego jednak mogła się spodziewać, szlachta uwielbiała skandale, o czym niejednokrotnie mogła się przekonać. Zacisnęła usta i skinęła głową z widocznym napięciem, zastanawiając się jak wybrnie z tej sytuacji bez popadnięcia w paranoję. Może powinna przynieść swój alkohol? Nie, to byłoby kompletnym wystawieniem się na plotki.
A jeszcze gorsza od figlarnych drinków była jemioła. Nie dlatego, że myśl o pocałunkach obcych mężczyzn wzbudzała w niej odrazę, choć to też. Znacznie gorszym i bolesnym uczuciem było ciepło, które rozlało się po jej ciele na myśl o pocałunku jednego mężczyzny. Ciepło, na które nie mogła sobie pozwolić, które chciała stłumić najszybciej, jak to możliwe.
- Odmowa przyjęcia jagody jemioły wiąże się z nieprzyjemnościami? Jest nietaktem? - Delikatnie zamieszała łyżeczką w herbacie. Miała nadzieję, że Odetta odbierze blady rumieniec i zmieszaną minę za wyraz przyzwoitości i cnoty. Elvira nie miała w sobie ani cna niewinności, ale lepiej dla ich kuzynowskiej relacji, aby Parkinson myślała inaczej.
Uczepiła się tematu lekcji anatomii, przepędzając z głowy wszelkie niechciane wizje i miast tego wyobrażając sobie, jak będą wyglądać zajęcia prowadzone w bogatym domu mody z tak wyjątkową uczennicą.
- Dobre nastawienie i właściwy wypoczynek przed, niczym innym nie musisz się przejmować. Jeżeli coś się zmieni, z pewnością będę cię informować na bieżąco - powiedziała z prawie doskonałą imitacją sympatii, oblizując łyżeczkę i odkładając ją na talerzyk.
Ich uwagę zaraz pochłonęły katalogi z sukniami - Odetty dlatego, że była to jej pasja i praca, Elvira natomiast starała się wyłapać jak najwięcej szczegółów, mając trudność z wyobrażeniem sobie siebie samej w takiej kreacji. W końcu zatrzymały się na tym, co naprawdę przypadło jej do gustu, a wspomniane poprawki dopełniły dzieła doskonałości, w której będzie nie tylko wyglądać dobrze, ale i czuć się komfortowo.
- Możemy obejrzeć materiały. Nie jestem znawcą, ale jestem przekonana, że pomożesz mi wybrać coś, co dobrze skomponuje się z całością. - Powoli zebrała się na nogi, poprawiając szatę i posyłając Odettcie lekki uśmiech. Już prawie szczery. - Złoto? - W wyobraźni zobaczyła samą siebie w złocie i błękicie, przez kręgosłup przebiegł jej łagodny dreszcz. - A co myślisz o granatowej masce dopasowanej kolorem do sukni, ale ze złotymi elementami? - Chyba zaczynała powoli przyzwyczajać się do obcego jej tematu, chętnie dzieliła się pomysłami, wierząc, że kuzynka nie pozwoli jej odpłynąć zbyt daleko i zrobić z siebie dziwadła. - To bardzo dobry pomysł, różdżka na przedramieniu jest zawsze w zasięgu dłoni - potwierdziła z zastanowieniem. - Do tego kroju sukienki chyba jednak będzie zbyt widoczna. Jeśli nie jest to niestosowne, ostanę przy opasce na udo. - Jakkolwiek grzebanie sobie pod kiecką nie należało do najelegantszych czynności, tak liczyła, że w trakcie Sabatu sięganie po różdżkę nie będzie konieczne. - Dziękuję ci za wszystko. Gdy tu szłam, nie byłam przekonana, ale jesteś naprawdę... - Jakiego mogła użyć słowa? - Cieszę się, że jesteśmy kuzynkami. - Tego chyba nie dało się zrozumieć opatrznie?
Zostawiając zastawę do posprzątania służbie, udały się do sekcji z materiałami.

/zt


You know I love the thrill of the rush


Elvira Multon
Elvira Multon
Zawód : Prywatny uzdrowiciel
Wiek : 29 lat
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
We'll never get free
Lamb to the slaughter
What you gonna do
When there's
blood in the water?
OPCM : 6
UROKI : 0
ALCHEMIA : 1
UZDRAWIANIE : 28
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 15
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica
wrath
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6546-elvira-multon https://www.morsmordre.net/t6581-kim https://www.morsmordre.net/t6579-don-t-do-that-to-yourself#167665 https://www.morsmordre.net/f212-pokatna-20-4 https://www.morsmordre.net/t6632-skrytka-bankowa-nr-1656 https://www.morsmordre.net/t6583-elvira-multon

Powrót do góry Go down

Rozumiała ludzi, którzy sięgali po alkohol i dodatkowe używki, zwłaszcza podczas wielkich przyjęć, gdzie takie rzeczy były ledwie na wyciągnięcie ręki. Szlachcice mogli chwalić się swoimi bogactwami i odpowiednią ilością jedzenia, prawda jednak była taka, że o wiele przyjemniejsze było objadanie innych i korzystanie z przywilejów, które dawał sabat. Adelaida Nott jednak kochała skandale, zwłaszcza, jeżeli nie dotyczyły jej rodziny, Odetta podejrzewała więc, że równie chętnie wybierała menu co obserwowała późniejszą reakcję gości. Nie mogła więc dziwić się zarówno tym, którzy na czas sabatu chętniej sięgali po jedzenie, jak i tym, którzy zainteresowania kierowali jednak w stronę alkoholu. Każdy mógł wybierać co chciał, ale na pewno ich zachowanie miało być potem odnotowane. Mało kto chętnie potem rozmawiał o sobie i tym, co zrobił.
Nie rozważała też, jakie podejście do pocałunków ma Elvira, bo przecież nie potrzebowała jej pytać o to, by niedyskretnie rozdrapywać informacje z jej życia. Na pewno też słyszałaby zbycie jej albo powiedzenie, że to absolutnie nie jej sprawa. Dlatego też nie zamierzała rozpytywać, uśmiechając się kiedy wspomniała o odmowie przyjęcia jagody. I takie sytuacje mogły się zdarzyć, ale nikt nie raczej nie płakał z tego powodu.
- Nie jest to nieprzyjemność inna niż zranienie odczuć mężczyzny, który postanowił zerwać dla ciebie jagodę. Jednak mało który czarodziej pragnie odrzucić tradycję i zagrozić potencjalnym konsekwencjom. Więc jeżeli spodziewasz się, że zerwie to mężczyzna, który nie będzie dla ciebie zadowalający…cóż, w tym momencie mogę jedynie doradzić unikania tej osoby. – Nie spodziewała się, aby był ktoś taki, kto w Elvirze wywoływał takie uczucia, ale była to jedynie jakaś opcja, nic konkretnego. Nie znała w końcu jej życia uczuciowego. Miała rację, że lepiej było skupić się na lekcjach anatomii i rozważaniu, jak dokładnie mogła odebrać jego reakcje.
- Mam szczerą nadzieję, że uda nam się przeprowadzić te lekcje jak najlepiej, ale gdyby w ich trakcie miały się pojawić dodatkowe kwestie albo przedmioty do zakupu, bądź ze mną szczera. – Miała szczerą nadzieję, że to co prawda nie będzie kwestią, ale wolała aby Elvira informowała ją jeżeli pojawić się miały dodatkowe koszty. Z wypoczynkiem nie było problemu, bo wcale nie musiała się martwić o brak czasu na sen. A cienie pod oczyma były bardzo nieprzyjemne dla całokształtu wyglądu, nawet jak udało jej się je zamalować. Naprawdę, czasem niektórzy zamiast na kąpielach w krwi powinni skupiać się raczej na odpoczynku. Wyszliby na tym lepiej.
Teraz jednak miała na głowie wybieranie stroju, a to zdecydowanie przejmowało więcej jej myśli. Sama też uwielbiała skupiać się na tym, w czym naprawdę była dobra. W takim wypadku naprawdę tęskniła za bardzo tłocznymi dniami, kiedy było dużo pracy. Wszystko musiało być idealnie i przypilnowanie tego było jej głównym celem.
- Granatowa maska ze złotymi elementami również brzmi dobrze. Tak jak mówiłam, na poprawkach będziemy mogli wszystko jeszcze raz sprawdzić. Zostaniemy więc przy opasce na udo. – Wiedziała, że taka sytuacja oznacza więcej spotkań i droższy strój, ale jeżeli panna Multon nie miała problemów z tym, aby więcej czasu jej poświęcać, to dla Odetty też było to w porządku. Zamrugała na ten komentarz o rodzinie, nie wiedząc jednak, co przyniesie przyszłość, niewiele mogła jej powiedzieć.
zt


Someone holds me safe and warm
Horses prance through a silver storm,
Figures dancing gracefully across my memory
Odetta Parkinson
Odetta Parkinson
Zawód : ambasadorka Domu Mody Parkinson, alchemiczka
Wiek : 22 lata
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
It’s a game of war
death, love
And sacrifice
OPCM : 7
UROKI : 0
ALCHEMIA : 16
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 7
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9654-odetta-eimher-parkinson#293343 https://www.morsmordre.net/t9761-kitri#296220 https://www.morsmordre.net/t9760-ksiezniczka-labedzi#296219 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9839-skrytka-bankowa-nr-2212 https://www.morsmordre.net/t9759-odetta-parkinson#296218

Powrót do góry Go down

Do ustalenia

Nie sądziła, że tak szybko będzie mogła poprosić Rigela o to, aby się z nią spotkał, ale jego propozycja co do mundurków wręcz nie dawała jej spać – czasem zdarzało jej się do późnej godziny siedzieć nad projektem i ostrożnie rysować mundurki wedle jej wyobrażenia. Niejedna kartka wylądowała gdzieś daleko w koszu, nie jedna skończyła zgnieciona w jej dłoniach kiedy irytacja sięgała zenitu. Miała wrażenie, że tak wiele pomysłów które miała nie do końca udało się przelać na papier. Mimo to, na dzień spotkania z Rigelem obiecała sobie przygotować parę projektów i rzeczywiście, towarzysząca jej teczka zawierała parę pergaminów na których z pomocą jednej z projektantek, z którą przez ostatnie tygodnie ćwiczyła rysowanie, przelała na papier parę propozycji. Poprosiła ja również aby towarzyszyła im w dzisiejszym spotkaniu, tak aby dało się szybko nanieść ewentualne poprawki.
Wydawała się dziś nieco bardziej roztargniona, na spotkanie przychodząc z lekkim opóźnieniem, a mimo to promiennym uśmiechem witając Rigela i pracownicę, zajmując miejsce przy tym samym stoliku, machając jeszcze na kelnera aby zamówić czarną herbatę niesłodzoną czymkolwiek.
- Wybaczcie za to moje lekkie spóźnienie, już jestem i możemy zaczynać. Mam nadzieję, że coś zamówiliście? – Uśmiechnęła się, spoglądając to na jedno, to na drugie. – Rigelu, towarzyszy nam dziś jedna z najbardziej uzdolnionych projektantek sekcji dziecięcej, Inez Borgia. Pomoże nam dzisiaj w zajęciu się projektami, ale jeżeli miałabyś jakiś problem, możesz zwrócić się też do niej nie tylko w kwestii mundurów. – Uśmiechnęła się, przesuwając nieco filiżankę z herbatą na ubocze kiedy przyniósł ją kelner, spoglądając jeszcze na siedzącego obok niej lorda Blacka.
- Zanim zaczniemy, może powiesz nam co nieco o twojej wizji sierocińca i dzieci? Wiadomo, że wszystko jest do omówienia, a mimo to, najbardziej ciekawi mnie, jakie czynności mają być wykonywane, czy widzisz bardziej wersję zimową i letnią wobec mundurków, czy może jednak jest jeszcze coś, co powinnyśmy brać pod uwagę? – Spojrzała na przyjaciela, posyłając mu delikatny uśmiech i czekając na jego odpowiedzi.


Someone holds me safe and warm
Horses prance through a silver storm,
Figures dancing gracefully across my memory
Odetta Parkinson
Odetta Parkinson
Zawód : ambasadorka Domu Mody Parkinson, alchemiczka
Wiek : 22 lata
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
It’s a game of war
death, love
And sacrifice
OPCM : 7
UROKI : 0
ALCHEMIA : 16
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 7
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarownica

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t9654-odetta-eimher-parkinson#293343 https://www.morsmordre.net/t9761-kitri#296220 https://www.morsmordre.net/t9760-ksiezniczka-labedzi#296219 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t9839-skrytka-bankowa-nr-2212 https://www.morsmordre.net/t9759-odetta-parkinson#296218

Powrót do góry Go down

Organizacją całego przedsięwzięcia, jakim był sierociniec, pochłonęła Rigela równie mocno, co praca i eksperymenty badawcze. Zajęcia, wymagające ciągłego skupienia były prawdziwym lekarstwem dla zmęczonej i pogrążonej w smutku duszy. Ucieczką, bardzo podobną do tych, jaką dawał alkohol oraz wszelkiego rodzaju inne mniej lub bardziej legalne używki. One jednak były zarezerwowane tylko i wyłącznie do chwil, kiedy organizm był zbyt zmęczony, żeby pracować dalej, ale jeszcze nie na tyle, żeby pogrążyć się w sen. Działo się to coraz częściej, częściej nawet niż na przełomie września i października, kiedy Black mierzył się ze śmiercią swojego brata.
Zachowywał jednak pozory normalności, dokładnie tak samo, jak prawie każdy z jego środowiska w podobnej sytuacji.
Na spotkanie, dotyczące mundurków dla swoich przyszłych podopiecznych, ubrał się jak zwykle nienagannie. Powoli pozbywał się ze swoich kreacji żałobnej czerni, którą nosił przez ostatnie miesiące, chociaż przychodziło mu to z wyraźnym trudem. Od zawsze ubiór i barwy były odzwierciedleniem stanu emocjonalnego młodego lorda, a pech chciał, że przez cały czas, kiedy czuł się naprawdę szczęśliwy, musiał ukrywać prawdziwe emocje ubraniami o ciemnych barwach.
Do restauracji przyszedł jako pierwszy i zamówiwszy kwiatową herbatę, cierpliwie czekał, aż zjawi się jego przyjaciółka. Parę chwil później do stolika dołączyła nieznajoma kobieta, projektantka Domu Mody, z którą Rigel zaczął niezobowiązującą, typowa dla Anglików rozmowę o pogodzie. Na szczęście, zanim skończył się temat do rozmów oraz herbata, i zapadłaby niezręczna cisza, do ich stolika dołączyła również Odetta.
-Jak dobrze cię widzieć, moja droga. - uśmiechnął się szeroko na powitanie, wstając ze swojego miejsca i czekając, aż lady Parkinson zajmie swoje miejsce. - Jestem zaszczycony, Pani Borgia.
Nie wiedział, czy jego przyjaciółka sugeruje mu zwrócenie się do projektantki z jakimś innym zapytaniem, na temat ubrań czy może była to sugestia, nawiązująca do pojawienia się w jego życiu własnych dzieci? Na pewno pamiętała rozmowę na sabacie, kiedy to przez alkohol i atmosferę romantycznego włoskiego miasteczka na chwile zapomniał się i przeczytał wiersz w sposób, jaki sugerowałby, że jest w kimś, w jakiejś kobiecie, zakochany… może nawet stara się o jej rękę?
Żeby odciąć się od wszelkich niewygodnych pytań, przeszedł od razu do rzeczy.
-Już wyjaśniam. - upił łyk lekko słodkawego naparu, żeby zwilżyć gardło. - Myślałem o paru kompletach ubrań, dostosowanych do odpowiednich aktywności - nie tylko pory roku czy pogody. Planowałem zorganizować dla moich podopiecznych wiele zajęć, zaczynając od podstaw, takich jak nauka czytania, pisania, czy liczenia, kończąc na podstawach savoir-vivre oraz gimnastyce. Dla prawidłowego rozwoju potrzeba wszak także ruchu.
Uśmiechnął się delikatnie. Osobiście nie należał do fanów sportu, lecz wiedział, że od ćwiczeń czasami może zależeć jakość życia i zdrowie.
-Trudno mi na razie stwierdzić, co jeszcze znajdzie się na planie zajęć, gdyż jeszcze kończę omawiać szczegóły z kadrą.


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Rigel Black
Zawód : Praktykant w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 17
ALCHEMIA : 20
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647

Powrót do góry Go down

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Restauracja z tarasem

Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach