Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Ogrody Kensington

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ogrody Kensington - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Ogrody Kensington - Page 3 Empty
PisanieTemat: Ogrody Kensington   Ogrody Kensington - Page 3 I_icon_minitime29.04.16 1:46

First topic message reminder :

Ogrody Kensington

Ogrody Kensington wchodzą w obszar ogrodów królewskich. Zgromadzona weń roślinność daje wytchnienie od szarości budynków centrum ogromnego miasta, a wielość sadzawek oraz wielobarwność hodowanych kwiatów wzbudza zachwyt każdego zwiedzającego. Z ciekawszych atrakcji znajduje się tam okazały pomnik króla Alberta, który każdy mugol uznałby za najważniejszy punkt parku. Czarodzieje preferują ustronną aleję ozdobioną posągiem Piotrusia Pana, który przywołuje ku sobie zarówno małe, jak i te większe dzieci.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Luke Larson
Luke Larson

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
https://www.morsmordre.net/t4583-luke-larson-w-budowie https://www.morsmordre.net/t4671-larson#100330 https://www.morsmordre.net/t4670-moze-drinka-z-odrobina-czarnej-magii#100327 https://www.morsmordre.net/f156-langley-st-25 https://www.morsmordre.net/t6739-skrytka-bankowa-nr-1184#175834 https://www.morsmordre.net/t4677-luke-larson#100364
Zawód : Kierownik Wodopoju w Dziurawym Kotle, przemytnik, handlarz używkami
Wiek : 24
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Sarcasm is not my only defence...
OPCM : 5
UROKI : 9
ELIKSIRY : 4
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 14
Genetyka : Czarodziej
 This is my game!

Ogrody Kensington - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody Kensington   Ogrody Kensington - Page 3 I_icon_minitime28.04.18 22:13

Nie miał jakiś specjalnych upodobań, co do pogody, jednak nie ukrywał, że wiosna mu jak najbardziej odpowiadała. Nie było jakoś specjalnie gorąco, ale też nie za zimno. Deszcze nie były aż tak uporczywe jak wcześniej i przebywanie na dworze stało się całkiem przyjemne.
Wiadomość znalazł w swojej szafce na zapleczu kiedy przyszedł na swoją zmianę tego samego wieczora. Nie spodziewał się żadnego zlecenia, nie rozgłaszał wszem i wobec czym się zajmuję, dlatego tym bardziej był ciekawy, skąd jego zleceniodawca lub zleceniodawczyni wiedziała, że jest w stanie coś takiego zdobyć.
Jego rodzona ciekawość wygrała i kiedy tylko opuścił pub nad ranem (bo miał wieczorną zmianę), zabrał się za poszukiwania towaru.
O dziwo znalezienie tego co potrzebował i nabycie okazało się o wiele prostsze niżby się spodziewał. Miał jedynie jeden problem, ale wolał, żeby nikt o tym się nie dowiedział. Ktoś mógłby po tym stwierdzić, że jest mało profesjonalny, a przecież on sam uważał siebie za profesjonalistę w tej dziedzinie.
W każdym razie znalezienie nasion rośliny zajęło mu tydzień i miał jeden dzień zapasu przed spotkaniem ze swoim zleceniodawcą. Nie interesowało go po co komu potrzebne nasiona zakazanej rośliny. Dopóki mu płacili nie zadawał pytań i wykonywał swoją pracę jak najlepiej, bez zbędnych pytań.
Kiedy nadszedł dzień spotkania, wyszedł z domu trochę wcześniej. Miał na sie szytą na miarę skórzaną kurtkę z kilkoma ukrytymi kieszeniami, a pod spodem ciemną koszulę. Na dworze świeciło słońce więc na nos założył okulary.
Do ogrodów dotarł chwilę przed czasem, więc spokojnym krokiem ruszył przed siebie. Rzadko bywał w tym miejscu, w zasadzie był tu może trzeci raz w życiu. Nie lubił tych dalszych dzielnic Londynu, wolał się trzymać ścisłego centrum, chociaż wiedział, że pozostałe dzielnice są ciekawe pod względem jego przemytniczego żywota.
Nie miał najmniejszego problemu ze znalezieniem osoby, która zleciła mu pracę. Widząc kobietę stojącą pod pominkiem pokręcił głową z rozbawieniem, po czym ruszył w jej kierunku.
- Jeśli myślała pani, że w tym stroju nie zwróci na siebie uwagi to myślę, że naczytała się pani zbyt dużo książek kryminalnych. - odparł spokojnie podchodząc do niej i ściągając okulary z nosa - Mało profesjonalne przebranie, które tym bardziej przyciąga wzrok nieproszonych osób. - dodał po chwili uśmiechając się pod nosem.




Sarcasm is not my only defence, remember that
I always have an ace up my sleeve.

Powrót do góry Go down
Stephanie Pettigrew
Stephanie Pettigrew

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t4568-stephanie-pettigrew https://www.morsmordre.net/t4577-poczta-stephanie https://www.morsmordre.net/t4575-kwieciste-dziewcze https://www.morsmordre.net/f282-harley-street-19-1 https://www.morsmordre.net/t4576-stephanie-pettigrew
Zawód : profesjonalna dekoratorka lodziarni Fortescue
Wiek : 23
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Tabhair póg dom, táim Éireannach.
OPCM : 10
UROKI : 22
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 14
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarodziej

Ogrody Kensington - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody Kensington   Ogrody Kensington - Page 3 I_icon_minitime29.04.18 12:14

Im dłużej czekała tym bardziej podekscytowana była. W końcu udało jej się wyłapać jakąś naprawdę rzadką roślinkę, którą w dodatku trudno było znaleźć w jakiejkolwiek książce wydanej na Wyspach Brytyjskich. To mogło znaczyć tylko jedno - nowe odkrycia! Jak niesamowite było to, żeby zobaczyć w praktyce, co wyrośnie z takiego małego ziarenka. Uwielbiała takie eksperymenty z magicznymi roślinami.
Wiedziała, że może liczyć na tego człowieka. Słyszała o nim tu i ówdzie, od różnych ludzi. Siatka jej znajomości sięgała dosyć daleko - w końcu bycie miłym dla wszystkich często bardzo się przydawało. Wystarczyło do kogoś odpowiednio zagaić i miała wszystkiego czego potrzebowała. Jednak nigdy nie robiła tego wyłącznie dla informacji. Bycie uprzejmym po prostu sprawiało jej radość. Poprawienie komuś dnia również. Nie musiała się tego wstydzić, ani właściwie nigdy jeszcze tego nie pożałowała. W okolicy Pokątnej miała opinię poczciwej dziewczyny, może tylko trochę dziwnej. Starała się ponad miarę, mało spała, dużo się uśmiechała. Takie życie ją radowało. Dalekie od stabilizacji.
Gdy brunet podszedł ku niej, spojrzała na niego ze sceptycznym spojrzeniem i cmoknęła nieco z niezadowoleniem. Sztywniak! Kompletnie nie umiał się bawić. Rozumiała, że jego fach nie do końca pozwalał mu na ciągłe wygłupianie się, ale dziewczyna chciała mieć trochę zabawy z tego wszystkiego. Ujęła w dłoń oprawkę okularów i zerknęła na delikwenta sceptycznym spojrzeniem błękitnych oczu. Nie mogła przecież wypaść ze swojej roli - bardzo przekłamanej i karykaturalnej roli.
- Nie wiem o czym mówisz. Jesteśmy tu dla biznesów, więc koniec z tymi pogaduszkami, Larson. - powiedziała, brzmiąc przy tym całkiem poważnie, choć w duchu śmiała się ponad miarę. Kojarzyła go, oczywiście. Był od niej niewiele starszy i już z Hogwartowych korytarzy pamiętała twarz mężczyzny. W dodatku osoba, która poleciła jej współpracę właśnie z nim od razu podała nazwisko. Nie minęła może minuta, a półuśmiech zaczął zdradzać, że w swojej niezłomnej, agenckiej postawie po prostu udaje. - Masz to, o co Cię poprosiłam?
Nadal nie ściągnęła okularów. Zapewne wtedy od razu dostrzegłby jak wielką zabawę ma z tej przekoloryzowanej scenki.




The reason the world appears to be so ugly,
is we're always trying to paint over it.

Powrót do góry Go down
Luke Larson
Luke Larson

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
https://www.morsmordre.net/t4583-luke-larson-w-budowie https://www.morsmordre.net/t4671-larson#100330 https://www.morsmordre.net/t4670-moze-drinka-z-odrobina-czarnej-magii#100327 https://www.morsmordre.net/f156-langley-st-25 https://www.morsmordre.net/t6739-skrytka-bankowa-nr-1184#175834 https://www.morsmordre.net/t4677-luke-larson#100364
Zawód : Kierownik Wodopoju w Dziurawym Kotle, przemytnik, handlarz używkami
Wiek : 24
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Sarcasm is not my only defence...
OPCM : 5
UROKI : 9
ELIKSIRY : 4
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 14
Genetyka : Czarodziej
 This is my game!

Ogrody Kensington - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody Kensington   Ogrody Kensington - Page 3 I_icon_minitime29.04.18 16:37

Słysząc jej słowa uniósł brew ku górze. Żeby tak od razu lecieć do niego po nazwisku? Z tym się jeszcze nie spotkał. Jego praca wymagała dyskrecji, konspiracji i raczej mniej uczęszczanych miejsc wybieranych na spotkania. Przez dłuższą chwilę przyglądał się dziewczynie, po czym doszedł do wniosku, że ma do czynienia z amatorką. Ale przecież z drugiej strony nawet amatorzy próbowali zachować chociaż odrobinę profesjonalizmu. Ciche westchnienie wyrwało się z jego ust, nie, ona nie jest amatorką, ona w ogóle się nie zna na tym fachu. Jest dziewczynką, która pierwszy raz w życiu ma do czynienia z przemytnikiem i w ogóle nie zna się na tym jak tacy jak on działają. Dotarło do niego dlaczego wybrała tak beznadziejne miejsce na transakcję.
Czy był sztywniakiem? To kwestia sporna. Jeśli chodziło o interesy to jak najbardziej był sztywniakiem. Trzymał się swoich zasad, które jak do tej pory nigdy go nie zawiodły, nigdy nie wpadł.
Rozejrzał się po okolicy.
- Na brodę Merlina zdejmij kobieto tą chustę i okulary, bo wszyscy się na ciebie gapią. Kompletny dureń jest w stanie stwierdzić, że coś kombinujesz. - powiedział kręcąc głową wsadzając dłonie w kieszenie kurtki.
Nie miał najmniejszego zamiaru zostać złapany. Jeśli tylko wyczuje, że coś jest nie tak od razu weźmie nogi za pas i nawet nie będzie się za nią oglądać.
On jej w ogóle nie kojarzył ze szkoły. Zdążył zauważyć, że była od niego młodsza, ale niewiele, maksymalnie dwa lata może. On również się od tamtej pory zmienił. Urósł, definitywnie zmężniał, no i miał dłuższe włosy i kilkudniowy zarost, którego w szkole nigdy nie miał, a włosy miał zawsze krótko ścięte.
- Owszem, mam. A ty masz moją zapłatę? Nie przyjmuję małych sum, więc mam nadzieję, że się przygotowałaś. - odparł kiwając głową nie spuszczając z niej spojrzenia brązowych oczu.




Sarcasm is not my only defence, remember that
I always have an ace up my sleeve.

Powrót do góry Go down
Stephanie Pettigrew
Stephanie Pettigrew

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t4568-stephanie-pettigrew https://www.morsmordre.net/t4577-poczta-stephanie https://www.morsmordre.net/t4575-kwieciste-dziewcze https://www.morsmordre.net/f282-harley-street-19-1 https://www.morsmordre.net/t4576-stephanie-pettigrew
Zawód : profesjonalna dekoratorka lodziarni Fortescue
Wiek : 23
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
Tabhair póg dom, táim Éireannach.
OPCM : 10
UROKI : 22
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 14
SPRAWNOŚĆ : 3
Genetyka : Czarodziej

Ogrody Kensington - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody Kensington   Ogrody Kensington - Page 3 I_icon_minitime08.05.18 23:45

Nie miała z tym pierwszy raz do czynienia, choć pewnie sprawiała takie wrażenie. Miała już kilka egzotycznych roślin, jednak ten temat był traktowany bardzo po macoszemu, tak długo jak roślina nie była uznawana za czarnomagiczną. Tych jednak można było policzyć na palcach jednej ręki, nawet Diabelskie Sidła nie były uważane za związane z czarną magią. Spojrzała na niego z lekkim uśmiechem.
- Czemu sądzisz, że ktoś zachowujący się podejrzanie w sposób tak oczywisty rzuca na siebie podejrzenia? Przecież nawet kompletny głupiec jest w stanie powiedzieć, że coś kombinuję. Kto, chcący ukryć swoją działalność, zachowywałby się w ten sposób? - spytała. Zastosowała tutaj kompletnie odwrotną psychologię, choć trzeba było przyznać, że tak naprawdę wymyśliła to przed chwilą, na poczekaniu, żeby trochę go rozluźnić. Widać, że chłopak nie potrafił bawić się w swojej pracy. Właściwie dobrze, bo wcale nie musiał. Choć naprawdę dużo go omijało. Zdjęła chustę z włosów, a zamiast tego obwiązała ją sobie wokół szyi, zgodnie z ostatnią mugolską modą i zdjęła okulary przeciwsłoneczne. W końcu były chmury. - Rozluźnij się, nikt nie przejmuje się tak naprawdę tym, co dla mnie masz.
Nie była na tyle głupia, aby nie wiedzieć, że nie dostanie swojego towaru tak długo jak nie zapłaci. Zapomnienie woreczka z galeonami w tej chwili była dla niej strzałem w kolano, bo kompletnie bez powodu by się tutaj pojawili - musieliby wrócić się do domów i spotkać kiedy indziej, żeby dobić targu. Dlatego też wyciągnęła zza paska swoją sakiewkę i wręczyła przemytnikowi.
- Wszystko odliczone. - powiedziała. Oj, nie miał co liczyć na napiwek, nie miała aż tak dużo pieniędzy na zachcianki takie jak ta. Musiała odkładać na remont! - Możesz policzyć, jeśli chcesz.




The reason the world appears to be so ugly,
is we're always trying to paint over it.

Powrót do góry Go down
Luke Larson
Luke Larson

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
https://www.morsmordre.net/t4583-luke-larson-w-budowie https://www.morsmordre.net/t4671-larson#100330 https://www.morsmordre.net/t4670-moze-drinka-z-odrobina-czarnej-magii#100327 https://www.morsmordre.net/f156-langley-st-25 https://www.morsmordre.net/t6739-skrytka-bankowa-nr-1184#175834 https://www.morsmordre.net/t4677-luke-larson#100364
Zawód : Kierownik Wodopoju w Dziurawym Kotle, przemytnik, handlarz używkami
Wiek : 24
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Sarcasm is not my only defence...
OPCM : 5
UROKI : 9
ELIKSIRY : 4
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 2
CZARNA MAGIA : 10
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 14
Genetyka : Czarodziej
 This is my game!

Ogrody Kensington - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Ogrody Kensington   Ogrody Kensington - Page 3 I_icon_minitime15.05.18 20:51

Uniósł brew ku górze na jej słowa. Nie zrozumiał z tego nic. Jakąś pokręconą teorię panna sobie wymyśliła i definitywnie była z siebie zadowolona.
Larson nie podzielał jej optymizmu. Nastroje wśród społeczeństwa były za bardzo napięte, niebezpieczeństwo kryło się w zasadzie za każdym rogiem, więc nie było, w jego mniemaniu, nic dziwnego w tym, że jest ostrożny. Zawsze twierdził, że nawet jeśli czasy byłyby spokojne i kolorowe, jego fach nie byłby wcale łatwy. Zwłaszcza, że wtedy pewnie stróżowie prawa jeszcze bardziej byliby wyczuleni na działalność kryminalną.
I to właśnie był jeden z głównych powodów, dlatego był poważny jeśli chodziło o jego pracę. Nie chciał być złapany. Dlatego też nie skomentował słów swojej zleceniodawczyni.
Kiedy podała mu sakiewkę od razu ją chwycił.  W ręce zważył ją na oko, szacując ile może się tam znajdować pieniędzy, po czym spojrzał do środka. Kwota wydawała się jak najbardziej adekwatna, do wykonanej przez niego pracy. Nie ufał ludziom, zawsze brał pod uwagę najgorsze scenariusze, żeby potem nic go nie zaskoczyło. Z resztą uważał siebie za profesjonalistę w tym fachu, więc nie ma się co dziwić.
- Uznajmy, że to wystarczająca kwota. - odparł patrząc na nią, jednocześnie chowając pieniądze do kieszeni, po chwili z drugiej wyciągając mniejszą sakiewkę - Pani zamówienie. Udało mi się zdobyć zaledwie tyle, jednak sądzę, że to i tak dużo. - powiedział spokojnie podając jej sakiewkę.
Szczerze mówiąc nie miał pojęcia co dla niej zdobył. Zielarstwo zawsze było jego piętą achillesową i nawet w szkole mu nie szło jakoś specjalnie dobrze. Dlatego nie znał za bardzo wartości tego co zdobył, chyba pierwszy raz w swojej przemytniczej karierze. Wiedział, że to z pewnością jest mało profesjonalne, bo być może roślina miała jakieś właściwości, które mógłby wykorzystać, albo sprzedać komuś za większą sumę, jednak z drugiej strony, to tylko roślina. Akurat pod tym względem był ignorantem, za co jego przybrana matka zawsze suszyła mu głowę, twierdząc, że nie należy lekceważyć roślin. On jednak był zawsze za bardzo pochłonięty czarną magią, żeby myśleć o jakimś zielsku.
- Klientka zadowolona? - spytał spokojnie unosząc brew ku górze.




Sarcasm is not my only defence, remember that
I always have an ace up my sleeve.

Powrót do góry Go down
 

Ogrody Kensington

Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: Royal Borough of Kensington and Chelsea-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20