Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Palarnia

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Palarnia - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Palarnia - Page 3 Empty
PisanieTemat: Palarnia   Palarnia - Page 3 I_icon_minitime29.04.16 12:38

First topic message reminder :

Palarnia

Jest to elegancki, drogi lokal, którego klientelę stanowią głównie panowie; wewnątrz kłębi się szary nikotynowy dym, a zapach tytoniu wydaje się nadzwyczajnie ostry. Wnętrze pomieszczenia, utrzymane w klasycznej architekturze, wypełnione jest niskimi, wąskimi stolikami oraz otaczającymi ich miękkimi fotelami, czasem kilkoma, a czasem pojedynczymi. Ściany zdobią portrety wpływowych czarodziejów, obsługa lokalu nosi się elegancko, tego samego wymagając od gości - bez wyjściowych szat nie wpuszczamy. Na miejscu można zakupić tytoń wysokiej klasy pod różną postacią, podawane są także drogie alkohole. Na scenie na froncie pomieszczenia znajduje się fortepian, na którym zwykle ktoś przygrywa aktualnie śpiewającej w lokalu gwiazdce.
Palarnia wydaje się idealnym miejscem na załatwianie męskich spraw i interesów.

W tej lokacji obowiązuje bonus do rzutu kością w wysokości +5 dla Rycerzy Walpurgii i +10 dla Śmierciożerców.




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 20.03.19 8:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Magnus Rowle
Magnus Rowle

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
https://www.morsmordre.net/t4426-magnus-phelan-rowle https://www.morsmordre.net/t4650-korespondencja-m-p-rowle-a https://www.morsmordre.net/t4655-careless-whisper https://www.morsmordre.net/f310-cheshire-farndon-posiadlosc-rowle-ow https://www.morsmordre.net/t4652-skrytka-bankowa-nr-1118 https://www.morsmordre.net/t4786-magnus-rowle
Zawód : reporter Walczącego Maga
Wiek : 35
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
O mój słodki Salazarze, o mój słodki
Powiedz mi, że warto
Że przejdziemy przez to wszystko gładko
Będzie wiosna dla mych dzieci przez kolejne tysiąc lat
OPCM : 20
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 42
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 9
Genetyka : Czarodziej
Palarnia - Page 3 GleamingImpressionableFlatfish-small

Palarnia - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Palarnia   Palarnia - Page 3 I_icon_minitime12.04.19 23:51

Burze ucichły - wraz z nimi ta skundlona, niestabilna magia. Miejsce było już bezpieczne, tak wyglądało, lecz ociągał się z opuszczeniem palarni. Lepiej to sprawdzić na własnej skórze niż świętować pomyłkę. Na zewnątrz wiało, mogli to przeczekać. Sięgnął do kieszeni po paczkę papierosów, mocno wymiętą, ostatnimi czasy palił jak smok. Zostały mu dwa, lecz mimo wszystko wyciągnął ją w kierunku Mulcibera.
-W rodzinę trzeba inwestować - oznajmił, wtykając papieros do ust i podpalając go pstryknięciem palców. Przyklejony do dolnej wargi kiwał się rytmicznie, kiedy mówił. Wypuścił z ust smugę dymu, po czym chwycił go porządnie, kątem oka kontrolując sytuację w pomieszczeniu. Wszystko wracało do normy, jedyne jęki dochodziły z zewnątrz, tam pogoda również nie rozpieszczała. Ostatecznie sztormy mogli uznać za zażegnane, podobnie jak kaprysy magii, tutaj się skończyły.
-Nie - rzekł, niczym niespeszony, wytrzymując bez mrugnięcia okiem to spojrzenie poborcy podatkowego. Może Mulciber minął się z powołaniem albo stał się tak wytrawnym aktorem, że jako windykator majątku zajmowałby go nawet i bez posiadania uprawnień. Wypadał więcej niż przekonująco - wsparłem tą inicjatywę czymś znacznie cenniejszym. Pracą własnych rąk - dodał, otrzepując papierosa nad skrzypiącą podłogą. Zbiórka zaczęła się i skończyła szybko, on robił dużo, więc nie wyrzucał sobie pominięcia etapu jałmużny.
-Wspaniale. Przekażę te uwagi zegarmistrzowi. Z pewnością się ucieszy, że może pracować nad czymś tak złożonym. Zazwyczaj muszą pochylać się nad nudnym złotem, takie perełki jak twoja zdarzają się pewnie raz na dziesięć lat - zakpił, dotrzymując kroku Ramseyowi w tej konwersacji i nie spuszczając z tonu. Jeśli ten sądził, że wytrąci go z równowagi, to mylił się, Magnus nabrał ogłady albo raczej: dystansu. A łapanie za fraki Mulcibera w ostatecznym rozrachunku i tak byłoby niezbyt opłacalne.
Stary wilk morski poględził jeszcze chwilę o buntach goblinów, pospuszczał się sowicie nad własnym bohaterstwem, a finalnie wrócił do swych ram, ukontentowany zainteresowaniem - pozornym - swych słuchaczy. Nie wyglądało na to, aby się rozmyślił i zapragnął wrócić, wkrótce chrapał tak, że jego broda trzepotała, co wskazywało na głęboki i długi sen.
-Dzięki - powiedział, uśmiechając się z przekąsem i ciaśniej owijając płaszczem. Wilgotny materiał nie dawał należytej ochrony, lecz był nadal lepszy, niż wycofanie się w samej koszuli - moja żona niedawno urodziła. To ja dbam o nią - wskazał błąd w jego rozumowaniu, chociaż kompletnie się temu nie dziwił - tak się robi, wiesz - kosztem siebie, co prawda Moira przeżyła poród, syn był zdrowy, ale anomalie nie oszczędzały dzieci. Mało spał, myślał - za dużo, a frasunek odbijał się na jego twarzy.


Powrót do góry Go down
Ramsey Mulciber
Ramsey Mulciber

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t2225-ramsey-mulciber https://www.morsmordre.net/t2290-ursus#34823 https://www.morsmordre.net/t2283-sorry-not-sorry https://www.morsmordre.net/f137-pokatna-3-6 https://www.morsmordre.net/t2922-skrytka-bankowa-nr-624#47539 https://www.morsmordre.net/t2326-ramsey-mulciber
Zawód : Niewymowny
Wiek : 30
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Tańcz na me skinienie, rozświetl czernię nocy, rozgoń mroczne cienie, oświetl drogi kręte, ciemne skrzyżowania, a pobocza wyrwij z nocy panowania.
OPCM : 40
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 55
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 6
Genetyka : Jasnowidz
Palarnia - Page 3 2EStYc7

Palarnia - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Palarnia   Palarnia - Page 3 I_icon_minitime16.04.19 21:42

Nie krępował się wziąć przedostatniego papierosa, częstując się nim z nie większą wcale przyjemnością. Skinął kuzynowi głową, lekko, tylko na tyle, by niewylewnie podziękować za niego, po czym odpalił jednym pstryknięciem. Chwila rozkoszy przyszła zaraz po tym, gdy gryzący dym podrapał go w gardło, a później wypełnił płuca, niosąc kojąc ciało i ducha. Miękka bibuła gięła się w wilgotnych wargach, gniotła w szorstkich palcach, które przez chwilę przywierały do ust. Kiedy Magnus przypomniał swe wielkie zasługi w odbudowywaniu spalonego przybytku, nie powstrzymał się przed parsknięciem. Szeroki uśmiech ledwie utrzymał papierosa, który zadrżał. Nim mu odpowiedział, wypuścił powietrze z płuc; żarty Magnusa były nawet zabawne, ale nie aż tak, by musiał się krztusić.
— Jeśli przybijałeś gwoździe w stropie to urządziłeś nam piękną salę samobójców. Gratuluję, Magnusie, fachowa robota. Gdybym miał odpowiednie kwalifikacje przyznałbym ci tytuł mistrza cechu. — Zamyślił się przez chwilę, drapiąc się dwoma palcami — przytrzymującymi między sobą papierosa — po brodzie. — Powinienem zrobić remont w mieszkaniu. Jak będzie, piszesz się? Lepszego fachowca nie znajdę.— Klepnął go w ramię i ruszył przed siebie, w kierunku wyjścia. Nie mieli tu już nic do roboty, wykonali zadanie, robiąc to, co do nich należało. Prześlizgnął się jeszcze po ostatnich obrazach, jakie miał w zasięgu wzroku i pozostawił palarnię za sobą.
— Daj spokój, nie musisz się aż tak poświęcać, zleć komuś tę rozmowę po prostu — odparł swobodnie, stawiając kołnierz na stójkę. Słysząc jego odpowiedź zatrzymał się i spojrzał na niego szczerze zdumiony. Nie spodziewał się bowiem tego po nim. — Nie wiem — poprawił go, chociaż nie musiał; doskonale wyłapał jego ton i wiedział, czemu służył. Magnus również wiedział, że jego doświadczenie w tym zakresie jest znikome, nie mógł pochwalić się równie imponującymi wydarzeniami w życiu. Przez myśl przemknęły mu słowa Cassandry, słowa, w których oznajmiła mu, że spodziewa się dziecka. Nie dał po sobie poznać, że jego myśli podążyły w zupełnie inną stronę.
– Bywaj, Magnusie.— Skinął mu głową i odwrócił się, nim zaczął zagłębiać się w niepotrzebne i zbędne rozważania, wdawać w niepotrzebne dyskusje. Rowle nie mógł wiedzieć. Nikt nie mógł. Odszedł w swoją stronę, nie zmieniając się w czarną mgłę. Musiał dopalić papierosa, przedostatniego papierosa ze zwykłej paczki.

| zt





pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Powrót do góry Go down
Magnus Rowle
Magnus Rowle

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
https://www.morsmordre.net/t4426-magnus-phelan-rowle https://www.morsmordre.net/t4650-korespondencja-m-p-rowle-a https://www.morsmordre.net/t4655-careless-whisper https://www.morsmordre.net/f310-cheshire-farndon-posiadlosc-rowle-ow https://www.morsmordre.net/t4652-skrytka-bankowa-nr-1118 https://www.morsmordre.net/t4786-magnus-rowle
Zawód : reporter Walczącego Maga
Wiek : 35
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
O mój słodki Salazarze, o mój słodki
Powiedz mi, że warto
Że przejdziemy przez to wszystko gładko
Będzie wiosna dla mych dzieci przez kolejne tysiąc lat
OPCM : 20
UROKI : 5
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 42
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 9
Genetyka : Czarodziej
Palarnia - Page 3 GleamingImpressionableFlatfish-small

Palarnia - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Palarnia   Palarnia - Page 3 I_icon_minitime16.05.19 13:22

Zmiął kartonowe pudełko w zwinnych palcach, przez chwilę zabawiając się irytująco skrzypiącym, sztywnym papierem, po czym zgrabnie wrzucił je do kosza na odpadki. Nie popisał się celnością ścigającego, lecz trafił - kubeł nie stał daleko, a obręcz była na tyle duża, by poradził z tym sobie bez większych trudności. Wolał kręcone papierosy, doprawiane wedle nastroju odpowiednimi dodatkami, z dokładnie wyliczoną zawartością ulubionego tytoniu, lecz niedostatek wymuszał pewne ustępstwa. Te konkretne nie były złe, mocne, wonne, palce jeszcze przez kilka godzin będzie czuć dymem i kaszlem uwięzionym w płucach. Nie żałował ich Mulciberowi: w gruncie rzeczy czuł się czasami pieprzonym altruistą, nawet jeśli chodziło o kwestie tak małej wagi jak ostatni ćmik. Lepiej było mieć, niż nie mieć, a on wyrzekał się swego psychicznego komfortu z ciepłym uśmiechem, zdradzającym błogość. Lub prostsze, zadowolenie z udanej magicznej próby.
-Nawet na czeladnika musiałbym jeszcze trochę poterminować - stwierdził, skłoniwszy się ironicznie, jakby odbierał faktyczne laury za swe zasługi - a nasz Mistrz nie lubi, gdy odbiera mu się należną uwagę. Stolarka musi poczekać - oznajmił barwiąc smutkiem ton swego głosu. Strzepnął popiół z żarzącej się końcówki papierosa wprost na popękane, jeszcze mokre od sztormu deski, po czym zgasił go na żelaznej obręczy kosza.
-Z przyjemnością. Tobie trochę fizycznej pracy też zrobi dobrze - osądził, mrużąc oczy i spoglądając oceniająco na Ramseya. Wiele skrywał pod obszerną peleryną, ciemne ubrania myliły zmysły, rozmywając jego sylwetkę w nieoczywistych wymiarach. Arogancko zasalutował kapitanowi z portretu na pożegnanie - nie mieli już w palarni nic do roboty, przynajmniej do czasu, aż miejsce nie powróci do życia. Póki co wciąż było mokro, wilgotno i śmierdziało glonami.
-Tak się robi - powtórzył, bez nacisku, praktycznie beztrosko, bo jego w tym wszystkim wyjątkowo mało obchodziła krew. Gdyby miał za żonę głupią dziewuchę nie dawałby jej tyle, ile Moirze, a może wcale by o nią nie dbał. O jej uczucia. Mulciber dostał wybór, nie rodząc się w kołysce z herbem u wezgłowia, więc Rowle chamsko wskazywał mu palcem jedno z możliwych rozwiązań. Po wszystkim skinął mu głową i rozmył się w kłębie czarnego dymu. Oczekiwano go w domu.

zt


Powrót do góry Go down
 

Palarnia

Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: Royal Borough of Kensington and Chelsea-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20