Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Hyde Park

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Hyde Park - Page 11 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Hyde Park - Page 11 Empty
PisanieTemat: Hyde Park [odnośnikHyde Park - Page 11 I_icon_minitime08.05.16 0:29

First topic message reminder :

Hyde Park

Hyde Park tętni życiem od świtu do późnego wieczoru, a czasem i dłużej, niezależnie od pory roku. To jeden z najbardziej znanych parków w Londynie zarówno wśród mugoli, jak i czarodziejów, między innymi z powodu regularnie organizowanych w nim koncertów czy też innych wydarzeń kulturalnych. Wiele osób właśnie tutaj spędza przerwę na lunch wraz ze znajomymi, a w wolne popołudnia dla relaksu poświęca się różnorakiej aktywności fizycznej. W Hyde Parku z łatwością można wdać się w niezobowiązującą dyskusję z osobą, z którą dzieli się ławkę, wypoczywa na zielonych połaciach soczyście zielonej trawy - w końcu to doskonałe miejsce do przypadkowych spotkań na świeżym powietrzu. Jednak na co dzień przez park tłumy londyńczyków zmierzają pośpiesznym krokiem do pracy, lub pragną jak najszybciej dostać się do domów po skończonej zmianie.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Ain Eingarp
Ain Eingarp

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag
Hyde Park - Page 11 3baJg9W

Hyde Park - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Hyde Park [odnośnikHyde Park - Page 11 I_icon_minitime16.03.20 23:28

Ed wpadał w depresję sezonową przy deszczu, więc listopadowo-grudniowa burza była dla niego prawdziwym przekleństwem od losu. Przez anomalie pogodowe chodził otępiały i rozkojarzony i omal nie stracił pracy. Zima była senna, ale wiosna zapowiadała się całkiem dobrze. Wreszcie świeciło słońce, Ministerstwo dało mu drugą szansę w dziale rejestracji różdżek, no i był na randce z Daisy!
Garbił się nieco, przytłoczony całą sytuacją i swoim wcześniejszym faux-pas, ale wyprostował się odruchowo na dźwięk łagodnego tonu Daisy. Była taka... ciepła i wyrozumiała. Kobieta marzeń!
Nie wiedział nawet, że jest na randce z wydmuszką, a pioruny - te same, które napawały go lękiem i uniemożliwiały mu wysypianie się - mogły zabić prawdziwą Daisy jeszcze w jesieni. Wolał żyć w swojej idealnej bańce, łapać ulotną chwilę i podtrzymywać uwagę swej towarzyszki.
-Och... no tak, jest trochę nudna. - przyznał nieszczerze, bo w stosach papierów czuł się bezpiecznie, o ile nie były zbyt skomplikowane. Lubił powtarzalne i precyzyjne czynności, gubił się w naukowych meandrach. Nienawidził też czegoś nie wiedzieć, bo zadawanie pytań wymagało śmiałości towarzyskiej, a jemu język się plątał w takich sytuacjach. Dlatego był idealnym urzędnikiem, pracującym w ciszy, zgodnie z rozkazami i instrukcjami. Zaproszenie Daisy na kawę było jego jedynym spontanicznym wybrykiem w tym roku i pewnie na długo zapamięta tą chwilę szaleństwa.
Białą co?
Zamrugał, zdezorientowany, a potem roześmiał się nerwowo i zarumienił nieco. No tak, kawę. Głupi Ed, znowu nie pomyślałeś.
-T...tak, nie lubię zbyt ostrych... smaków. - odpowiedział z bladym uśmiechem. O czym jeszcze mógłby z nią porozmawiać?
-To... jaka praca byłaby twoją wymarzoną? - spytał, zaciekawiony. Było mu głupio bezpośrednio spytać, czym Daisy się zajmuje, ale może mu coś zdradzi? Może będzie mógł jeszcze na nią wpaść?
Upił łyk zbyt gorącej kawy i szybko odstawił filiżankę na spodek. Chciał cieszyć się tym spotkaniem, ale mimowolnie zaczynał się martwić. Wiedział, że rano, gdy Daisy odbierze różdżkę, nie będzie go w Ministerstwie. To jego dzień wolny, musiał pomóc mamie w przeprowadzce. Z jego nową pensją było ją stać na większe mieszkanie, które akurat zwolniło się w ich kamienicy i było na sprzedaż bardzo tanio. Poprzedni właściciele byli mugolakami.
-Jutro... nie ma mnie w pracy, choć twoja różdżka będzie oczywiście do odbioru, ale... zobaczymy się jeszcze? - zagaił błagalnie.





I show not your face but your heart's desire
Powrót do góry Go down
Justine Tonks
Justine Tonks

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t3583-justine-just-tonks https://www.morsmordre.net/t3653-baron#66389 https://www.morsmordre.net/t3649-just-tonks https://www.morsmordre.net/f177-wybrzeze-exmoor-somerset-wrzosowa-przystan https://www.morsmordre.net/t4284-skrytka-bankowa-nr-914#89080 https://www.morsmordre.net/t3701-just-tonks
Zawód : jednoosobowy SOR Farleya, partyzantka Longbottoma
Wiek : 28
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Panna
The gods will always smile on brave women. Like the valkyries, those furies who men fear and desire.
OPCM : 56
UROKI : 36
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 13
TRANSMUTACJA : 6
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Metamorfomag
Hyde Park - Page 11 Atomic%2Bblonde%2Bice%2Bbath

Hyde Park - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Hyde Park [odnośnikHyde Park - Page 11 I_icon_minitime17.03.20 0:24

Musiała to po prostu przetrwać. Co wcale nie zdawało się takie trudne. Zwłaszcza, że jeśli chciała potrafiła być ujmująca, a nawet urocza. Wiedziała co zrobić, by pozwolić mężczyźnie poczuć się przy niej dobrze, choć od wielu miesięcy już nie sięgała po te umiejętności i sztuczki. Radziła sobie sama, broniła się sama i żyła sama. Teraz jednak potrzebowała właśnie tego i właśnie tego zamierzała użyć. Szczęśliwie dla niej samej, nie trafiła na trudnego przeciwnika. Właściwie, mężczyzna nie wydawał jej się wybitnie niebezpieczny, czy nadto bystry. Była w stanie więc wywnioskować, że mimo iż w istocie znał Daisy, to była to raczej przelotna znajomość - taka, która nie pozwoliła mu poznać jej bliżej. A może właściwie wcale. To zdecydowanie działało na jej korzyść. Ładne uśmiechy i bycie miłym powinno w zupełności wystarczyć. Uśmiechnęła się na jego stwierdzenie.
- Może nie nudna - statyczna. - zauważała usłużnie spoglądając na niego łagodnie. Uniosła kawę by napić się jej trochę opierając się wygodniej o krzesło. Obserwowała jak mruga zdezorientowany i rumieni nieco. Był tak nieświadomy, że Justine przez chwilę zrobiło się przykro, że musi wykorzystywać go właśnie w ten sposób. Ale to, co robiła miało swój cel i nie mogła poddawać się sentymentom.
- Hmm… - zastanowiła się, dając sobie chwilę w czasie której ponownie podniosła do ust kawę. - Zmienna. - określiła ją po krótkiej chwili namysłu, unosząc ponownie kubek. Pół kawy za nią. - Moja wcześniejsza praca nawet taką była. - przyznała zarówno Just jak i Daisy. Uśmiechnęła się, nie zdradzając na ten temat nic więcej. Czas mijał, a ona musiała w końcu ruszyć dalej. Kawa powoli zmierzała ku końcowi. Uniosła wzrok kiedy odniósł się do jutra, udając zaciekawienie. Uśmiechnęła się wdzięcznie.
- Oh, dziękuję. - powiedziała najpierw podnosząc się. Podeszła bliżej składając na jego policzku krótkiego całusa. - Muszę ogarnąć kilka spraw po powrocie. - zastrzegła od razu, zaraz na nowo uśmiechając się. - Ale.. Napisz do mnie, dobrze? - zaproponowała nie obiecując tak naprawdę niczego. Żegnając się po kilku krokach odwróciła się, by pomachać jeszcze krótko mężczyźnie. Pierwszy krok w akcji Nokturn właśnie został zrobiony.

| zt dziękuję :pwease:





The devil whispered in my ear, 'You're not strong enough to withstand the storm. ' Today I whispered in the devil's ear:
I am the storm.
Powrót do góry Go down
Ain Eingarp
Ain Eingarp

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f47-sowia-poczta http://morsmordre.forumpolish.com/f5-powiazania http://morsmordre.forumpolish.com/f55-mieszkania http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Wielość
Wiek : nieskończoność
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
I show not your face but your heart's desire.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
Genetyka : Metamorfomag
Hyde Park - Page 11 3baJg9W

Hyde Park - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Hyde Park [odnośnikHyde Park - Page 11 I_icon_minitime12.01.21 1:16

Smukła płomykówka nie należała do najcichszych sów. Okolicę przeciął donośny, wysoki głos, który bez wątpienia mógł obudzić śpiących w okolicznych budynkach czarodziejów.  W blasku pojedynczych świateł zza okien pióra ptaka lśniły złotawymi barwami, a jej bystre oczy rozglądały się uważnie.
Moria po chwili zaczęła zniżać lot. W łapce trzymała kurczowo list, przez który ani na moment nie mogła pozwolić sobie, aby gdziekolwiek przysiąść, a była już wyraźnie nieco zmęczona podróżą. Wypuściła go wiec przy pierwszej lepszej okazji, a niewielka i zapieczętowana koperta po chwili opadła na ziemię. Sama listonoszka nie odleciała daleko, po chwili przysiadając na najbliższym wysokim drzewie, skrywając się w jego koronie. Tylko na kilka minut: potem bez wątpienia odleci, aby wrócić do swojego domu.
Jeśli przechodzisz tu jako pierwszy pomiędzy 30 września a 4 października, możesz dostrzec na dróżce niewielki list. Jest zapieczętowany i zamknięty, wyraźnie w dobrym stanie. Jeśli go podniesiesz i przyjrzysz się tyłowi korespondencji, dostrzeżesz wypisane ładnym, ozdobnym pismem: Do Ciebie, przechodniu. Gdy otworzysz kopertę zalakowaną pieczęcią w kształcie gwiazdy, ujrzysz list, a w nim:

Przeczytaj Do Ciebie
Mieszkańcu Londynu! Wojna odbiera to, co najcenniejsze.
Ostatnio z powodu działań prowadzonych na terenie Anglii życie stracili:

  • Kobieta w Różu – anonimowa kobieta, jej ciało nosiło na sobie ślady czarnomagicznych tortur. Zniekształcone rysy twarzy nie pozwalają na identyfikację. Została znaleziona na brzegu Tamizy.
  • Dorian Avery – arystokrata, zmarły na skutek działań wojennych. Według oficjalnych informacji stracił życie przez działania członków Zakonu Feniksa.
  • Edmund Rodgers – sklepikarz na Ulicy Śmiertelnego Nokturna. Został znaleziony martwy w jednym z parków. Zmarł na wskutek gwałtownego urazu głowy. W okolic znaleziono ślady po magicznym pojedynku.

Łączymy się w żałobie i smutku z rodzinami, nie mogąc jednak powstrzymać się od pytania:
kto będzie następny?






I show not your face but your heart's desire
Powrót do góry Go down
 

Hyde Park

Powrót do góry 
Strona 11 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of Westminster-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21