Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Makowe ogrody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Makowe ogrody   08.05.16 1:07

First topic message reminder :

Makowe ogrody

Makowe ogrody założone zostały pod koniec 1827 roku przez George'a Wilkinsa, znakomitego uzdrowiciela parającego się również alchemią. Zafascynowany mugolską medycyną, starał się z jednego z gatunków maków wytworzyć lek, który w połączeniu z magią miał przynosić ciężko chorym czarodziejom ulgę. Opium Wilkinsa, do którego dodawano prawdopodobnie również krew salamandry i jad boomslanga, miało jednak właściwości silnie uzależniające, co wywołało dezaprobatę wśród magomedyków i przyczyniło się do ostatecznego zaprzestania produkcji leku oraz zamknięcia ogrodów.
Kilkadziesiąt lat później wnuczka Wilkinsa zdecydowała się otworzyć ogrody makowe na nowo, tym razem w charakterze przepięknego parku pełnego altan porośniętych tymi niepozornymi kwiatami. W tej formie ogrody trwają do dziś, będąc wspaniałym miejscem do spacerów pod gołym niebem z dala od londyńskiego, wielkomiejskiego zgiełku. Choć aktualna właścicielka oficjalnie odcina się od narkotycznej przeszłości ogrodów, nieliczni zdają sobie sprawę z tego, że jeśli wie się, gdzie go szukać, wciąż można bez problemów zdobyć znakomite opium pana Wilkinsa.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Poppy Pomfrey
avatar

Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna

hope
is the only thing
stronger than fear

OPCM : 1
UROKI : 0
ELIKSIRY : 17
LECZENIE : 35
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   09.12.17 16:22

Była przekonana, że poprawnie poruszyła nadgarstkiem, inkantację wypowiedziała wyraźnie i z odpowiednim akcentem, jednakże mimo to nic się nie wydarzyło - do czasu. Ścieżka przed Poppy nie zmieniła się w lód, po którym można by było się przejechać na podeszwach butów jak po łyżwach (i cudem nie zaliczyć przy tym bolesnego upadku). Skrzywiła się nieznacznie, nie wiedząc, czy to jej własna niemoc, czy może zaburzenia magiczne. One jednak dały o sobie znać po raz wtóry już po chwili.
Panna Pomfrey poczuła nagłą ogarniającą ją niemoc, zacznie osłabienie. Zakręciło się jej w głowie, poczuła jak traci siły, a zaraz po tym coś ciepłego i lepkiego tuż pod nosem. Uniosła dłoń do twarzy, spojrzała na swoje palce - jawiła się na nich czerwona, świeża krew. Poczuła jak spływa na jej usta i brodę; odwróciła się od lorda Carrowa, by tego nie widział, wyciągając jednocześnie chusteczkę z kieszeni płaszcza. Przyłożyła ją do nosa, jednakże krwotok był ostry i minęła dłuższa chwila, nim nad nim zapanowała. Całą brodę i usta miała we krwi, czuła jej metaliczny, słony posmak na język. Chwilowa słabość przeminęła, lecz czuła się osłabiona, straciła nieco krwi. Nieśpiesznie odwróciła się ku Adrienowi, odnajdując jego twarz spojrzeniem: on również padł ofiarą własnej magii.
-Nie mamy ostatnio szczęścia... - wymamrotała Poppy.
Taka była prawa. Dwa dni wcześniej ich magia również dała im się we znaki. Pannę Pomfrey dotknęły objawy sinicy oraz upiorna migrena, a ostatecznie została przemieniona w fretkę. Magię zawsze uważała za błogosławieństwo, cieszyła się, że odziedziczyła to po ojcu, czarodzieju, jednakże od ponad tygodnia obawiała się magii używać. Zwłaszcza w Hogwarcie! Och, na Merlina, przecież tu chodziło o zdrowie uczniów. Każdego dnia się bała, że niechcący uczyni im krzywdę. Takie sytuacje jak ta, kiedy znowu dostawała krwotoku z nosa, lord Carrow również, wcale Poppy nie pocieszały. Czyniły ją tylko jeszcze bardziej niepewną.
-Energia tu jest wyjątkowo mocno zaburzona - powiedziała panna Pomfrey, energicznie wycierając brodę chusteczką.





I aim to be lionhearted, but my hands still shake and my voice isn't quite loud enough


Powrót do góry Go down
Adrien Carrow
avatar

Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
https://www.morsmordre.net/t1209-adrien-carrow-budowa https://www.morsmordre.net/t1234-adrien-carrow https://www.morsmordre.net/t1220-adrien-carrow https://www.morsmordre.net/f52-west-yorkshire-wakefield-sandal-castle https://www.morsmordre.net/t3097-skrytka-bankowa-nr-357#50695 https://www.morsmordre.net/t1239-adrien-carrow
Zawód : Ordynator oddziału Zakażeń Magicznych
Wiek : 46
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Wznosić się i upadać jest rzeczą ludzką. Ważne jest by nie bać się na nowo rozkładać swych skrzydeł i sięgać wyżej.
OPCM : 10
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 40
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 8
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarodziej
możesz pozostawić puste

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   23.12.17 21:52

Promień zaklęcia z powodzeniem wydobył się z różdżki pociągając jednak za sobą widmo anomalii. Blade dłonie czarodzieja zabarwiły się na szarość, która pęłzła powoli wzdłuż ramienia pochłaniając nadgarstek i przedramię. Ostatecznie zaprzestała swej wędrówki, po tym jak pozbawiła kolorów łokieć uzdrowiciela. Na całej swej trasie wyskubała w szarej skórze nieprzyjemne dla oka bure wybroczyny. Adrien nie wpadł w panikę. Z typową uzdrowicielską ciekawością i skupieniem przyglądał się atakującego go po raz drugi zjawisku. Tym razem tak tego posunął się zdecydowanie dalej niż za pierwszym razem. Ta anomalia była niebezpieczna. Należałoby ją później zbadać. Jak na razie wyglądało to jedynie na manifestację symptomów, które jednak...się nasilały. Co jak za którymś razem się nie cofną, tylko pozostaną?
Wyciągnął chusteczkę, wycierając z jasnych wąsów krew. Popatrzył na Popy, która również się czyściła z posoki. Uśmiechnął się wyszukując w tej scenie mimo wszystko coś zabawnego.
- Czuję się trochę jak wampir. Tylko taki..bardziej postawny - zauważył, podnosząc zaraz spojrzenie na Poppy - Myślę, że wręcz przeciwnie - mamy go wiele. Trzeba tylko umieć patrzeć z odpowiedniej strony. W końcu udało nam się zebrać dziś sporo materiału dotyczącego wpływu anomalii na zaklęcia obszarowe. Wychodzi na to, że te bardzo chętnie przyciągają anomalie. Zwłaszcza tą przypominającą sinicę, jednak pomimo tego wygląda na to, że aura anomalii nie zakłóca głównego strumienia magicznego odpowiedzialnego za działanie uroku. To bardzo istotna informacja - wszystko jeszcze na świeżo spisze gdy tylko zasiądzie w swojej pracowni. Wówczas raz jeszcze przeanalizuje uzyskane efekty - I o to chodzi. Ratownicy często właśnie w takich warunkach spotykają potrzebujących. Obecnie są bezsilni, lecz mam nadzieję, że wkrótce to zmienimy - był o tym przekonany, nie widział innej możliwości - Teraz, póki jesteśmy na świeżo z pozyskanymi informacjami proponuję je spisać i potem na spokojnie raz je przeanalizować star się przy tym wyliczyć numerologiczną wartość wagi zaklęcia którego inkantacji poszukujemy. Przynajmniej mniej więcej


Powrót do góry Go down
Poppy Pomfrey
avatar

Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
Jednostka badawcza (Zakon Feniksa)
https://www.morsmordre.net/t4756-poppy-pomfrey#101735 https://www.morsmordre.net/t4768-listy-do-poppy#102037 https://www.morsmordre.net/t4767-siostra-poppy#101999 https://www.morsmordre.net/f322-woodbourne-avenue-13-7 https://www.morsmordre.net/t4787-skrytka-bankowa-nr-1224#102337 https://www.morsmordre.net/t4784-poppy-pomfrey#102285
Zawód : pielęgniarka w Hogwarcie
Wiek : 25 lat
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna

hope
is the only thing
stronger than fear

OPCM : 1
UROKI : 0
ELIKSIRY : 17
LECZENIE : 35
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
 Rozważna i romantyczna

PisanieTemat: Re: Makowe ogrody   26.12.17 11:18

W momencie, w którym lord Carrow zaproponował jej udział w swych badaniach nad nowym zaklęciem miała mieszane uczucia. Była jednako zaszczycona, że tak utalentowany i poważany czarodziej pragnie jej pomocy, obdarza ją zaufaniem i wiarą w jej umiejętności oraz wiedzę; uradowana, że będzie mogła przysłużyć jeszcze bardziej Zakonowi Feniksa, a jednostka badawcza to nie tylko słowa rzucane na wiatr, lecz nie potrafiła się wyzbyć nieprzyjemnych myśli. Od nocy pierwszego maja minęło zaledwie kilka dni, jednakże jasnym już było, że magia nie działa tak jak powinna, że energia w eterze została zaburzona. Nie znali jeszcze przyczyny, nie wiedzieli jakie to będzie nieść za sobą konsekwencje, lecz owe anomalie nie zwiastowały nic dobrego. Krzywdę potrafiły uczynić człowiekowi nawet najprostsze zaklęcia, a krwotok z nosa był psikusem w porównaniu z tym, co naprawdę mogło się stać. Pierwsze objawy sinicy, upiorne migreny, tracenie sił.
Eksperymentowanie z magią w takim momencie było jak igranie z ogniem.
Musieli to jednak uczynić, dla dobra Zakonu i reszty czarodziejskiej społeczności, dla tych, których przyjdzie im leczyć i ratować. Musieli podjąć ryzyko i brnąć w to dalej, choć zaledwie parzyli się dotkliwie raz po raz. Drugie spotkanie obfitowało w krew i ból, lecz dzisiaj przynajmniej coś osiągnęli. Uczynili duży krok do przodu, mając wiedzę jak zaburzenia magiczne wpływają na zaklęcia obszarowe.
-Masz rację - odparła Poppy, po chwili zastanowienia nad słowami Adriena. W istocie: byli bogatsi o doświadczenie z anomaliami i mogli przewidzieć jakie zaklęcia jakie przywołują objawy. A przynajmniej tak się Poppy zdawało, bo niczego nie mogli być naprawdę pewni.
-Oczywiście, spiszę odpowiedni raport - pokiwała głową, pozwalając ordynatorowi mówić. Nie chciała się w ten wywód wtrącać: był od niej starszy, mądrzejszy, bogatszy doświadczeniem, a ponadto starszym nie wypada przerywać.
Zgodnie z jego poleceniem, kiedy tylko opuścili Makowe Ogrody, a Poppy dostała w ręce kilka rolek pergaminu i orle pióro, starannym i drobnym pismem zapisała maczkiem wszystko, czego się dzisiaj dowiedzieli, czego doświadczyli, co odkryli i co podejrzewali, mając nadzieję, że w końcu odnajdą pewną prawidłowość i uczynią kolejny krok w stronę opracowania nowego zaklęcia.

| zt x 2





I aim to be lionhearted, but my hands still shake and my voice isn't quite loud enough


Powrót do góry Go down
 

Makowe ogrody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Bexley-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18