Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Calypso
AutorWiadomość
Calypso [odnośnik]30.05.16 21:34



Calypso
Mała perfekcjonistka, która nigdy nie zawodzi, gdy powierzysz jej list.


Kod:
<div class="sowa"><div class="ob1" style="background-image:url('http://i.imgur.com/quQ72Kz.jpg');"><div class="sowa2"><span class="p">Przeczytaj </span><span class="pdt">NADAWCA</span><div class="sowa3"><span class="adresat">ADRESAT </span><span class="tresc">TREŚĆ WIADOMOŚCI
<span class="podpis">PODPIS</span></span></div></div></div></div>

Gość
Anonymous
Gość
Re: Calypso [odnośnik]03.06.16 21:17
Przeczytaj Monique Vane
Szanowna Pani Alvey,Zdobyłam się w końcu na odwagę, aby do Pani napisać. Mam na imię Monique, pochodzę z Francji, ale niedawno przeprowadziłam się do Anglii, gdzie dane było mi poznać Pani twórczość. Zapowiadało się niewinnie, przeczytałam kilka stron w księgarni, gdy robiłam zakupy i nie spodziewałam się, że Pani powieść tak bardzo mnie wciągnie. Nie mogłam oderwać się od stronic, kolejne wersy pochłaniałam z niesamowitą szybkością i nawet nie zorientowałam się, gdy minęła cała noc, a ja przekładałam właśnie ostatnią stronę Pani książki.
Zaraz po tej pierwszej ruszyłam po kolejną, po krótkim czasie zapełniając całą półkę w swojej sypialni. Jestem pod niesamowitym wrażeniem Pani talentu oraz cudownej wyobraźni, która pozwoliła mi wczuć się w rolę głównych bohaterów i razem z nimi przeżywać ich perypetie. Muszę Pani przyznać, że nigdy nie przepadałam za czytaniem, więcej czasu poświęcając nauce i swojej pasji, ale zmieniło się to z dniem, gdy trafiłam na Pani dzieła. Dziękuje, że pokazała mi Pani jak przyjemne może być czytanie.
Na pewno dostaje Pani setki listów od wielbicieli i nie zdziwię się, jeśli stanę się dla Pani kolejną sową, która nieznośnie zapukała do okna w Pani salonie. Mam jednak nadzieję, że zrobi się Pani miło, po przeczytaniu tych kilku zdań, tak jak miło było mi wtedy, gdy pochłaniałam te cudowne dzieła. Nie proszę Panią o odpisanie na mój list, ani tym bardziej o autograf. Liczę na to, że uda mi się kiedyś Panią zobaczyć i poprosić o niego osobiście.

Z najszczerszymi wyrażeniami szacunku,
Monique Vane
Gość
Anonymous
Gość
Re: Calypso [odnośnik]07.06.16 21:05
Przeczytaj Monique Vane
Szanowna Pani Alvey,Tak bardzo się cieszę, że mi Pani odpisała. Gdy wróciłam z pracy i zobaczyłam list, prawie zaczęłam skakać z radości. Niezwykle poprawiła mi Pani humor.
Dziękuje za polecenie. Jeśli uważa Pani, że książki Marie Baudin są godne przeczytania, to chętnie po nie sięgnę. Nie wiem czy będzie to powieść dla mnie odpowiednia, nigdy nie czytałam, jak to Pani stwierdziła, odważnych książek.

Nie wiem cóż mogłabym o sobie opowiedzieć. Uwielbiam czytać historie romantyczne, a jeśli w ich tle przewija się sztuka, a już w szczególności taniec, to jestem wniebowzięta. Tak jak pisałam mieszkałam we Francji, uczyłam się w Beauxbatons gdzie uczyłam się baletu. Balet jest moją pasją. Teraz jednak mieszkam w Londynie i pracuję.
Nie wiem co więcej mogłabym Pani o sobie opowiedzieć. Tak głupio mi o to prosić, ale ja chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej o Pani. Dlaczego zaczęła Pani pisać? Skąd Pani bierze inspiracje?

Jeszcze raz bardzo dziękuję za odpowiedź,
Monique
Gość
Anonymous
Gość
Re: Calypso [odnośnik]14.06.16 19:52
Przeczytaj Monique Vane
Alexandro,Robi Pani Pisanie jest cudowną sztuką, za sam fakt, że potrafisz pokazać ludziom inny świat, należy ci się szacunek. Tak mnie nauczono, że ludziom, którzy robią w życiu coś wyjątkowego, powinno ten szacunek się okazywać, jednak przepraszam, jeśli przez swoją nadmierną grzeczność w jakiś sposób Cię uraziłam.

Byłam w bibliotece, niestety nie znalazłam żadnej książki autorstwa Baudin nie znalazłam i nie jestem pewna, czy nic nie ma, czy jest ich tak mało. Będę musiała albo zamówić (ale to dopiero, gdy dostanę wypłatę u Państwa u których pracuję), albo popytać w bibliotekach, by ją dla mnie odłożyli, gdy się pojawi. Nie rozumiem, co jest w jej książkach takiego, że tak bardzo nie chcą ich wydawać? O czym opowiadają? Wydaje mi się, że zapewne będą to bardzo polityczne tematy, związane z uprawnieniami kobiet, prawda? Niestety nie jestem na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami i nie orientuję się, co dokładnie się dzieje. Niezbyt mam czas, aby się tym zajmować. Jeśli zechcesz mnie jednak uświadomić, to będę bardzo wdzięczna.

Z ogromną chęcią dla Pani Ciebie zatańczę! To będzie dla mnie ogromny zaszczyt, uwielbiam występować przed ludźmi. Wyjechaliśmy do Londynu z Paryża za pracą, ojciec zatrudnił się w małej mugolskiej firmie w Londynie, ja pracuję jako garderobiana.

Kiedyś gdy byłam mała pisałam pamiętnik, był to okres, kiedy miałam wrażenie, że nikt na świecie mnie nie rozumie i wszyscy odwróceni są do mnie plecami. Ale nie wiem czy byłoby to godne przeczytania, zresztą nawet nie wiem gdzie ten pamiętnik jest. Być może został we Francji, być może w mojej szkole. Nie widziałam go od kilku lat.

Pomysł wydaje mi się bardzo dobry. Ale czy ktoś chciałby o tym czytać? Nie wiem czy potrafiłabym Ci wszystko przekazać, końcem końców nie zostałam baletnicą, moje marzenia się rozpadły. Jednak gdyby książka miała szczęśliwe zakończenie... Bardzo chętnie przeczytałabym kolejną Twoją powieść.


Monique
Gość
Anonymous
Gość
Re: Calypso [odnośnik]23.06.16 19:59
Przeczytaj Monique Vane
Alexandro,Oczywiście, że nie uważam jako brak szacunku. Proszę się tym nie przejmować, absolutnie nie poczułam się urażona.

Przepraszam, że mój list dociera do ciebie dopiero teraz. Miałam niesamowicie dużo pracy przed świętami, niedługo odbywa się również noworoczny sabat i przygotowania trwają do niego całą parą. Ja się oczywiście nie wybieram, najpewniej spędzę sylwestra w Dolinie Godryka. Podobno organizowane jest tam wydarzenie noworoczne. Nie chciałam też zaprzątać Ci sobą głowy, zapewne spędziłaś święta szczęśliwie ze swoim małżonkiem. A przynajmniej mam taką szczerą nadzieję.

Nie odpisywałam Ci też od razu, ponieważ chciałam najpierw przeczytać książkę. Mam nadzieję, że nie poczułaś się zaniepokojona brakiem odpowiedzi ode mnie. Zapewniam, że absolutnie nie zapomniałam, ale nie miałam czasu, aby usiąść do listu, a co dopiero zabrać się za czytanie. W końcu mi się jednak udało i jestem... właściwie nie wiem co czuje jeśli chodzi o tę książkę. Wszystko tam wydawało mi się tak mało realne, przecież kobieta powinna stać u boku swego męża, a nie wdawać się w romanse, w dodatku z kobietą. Tak skwitował to przynajmniej mój ojciec, jak mu opowiedziałam co czytam. Był trochę, jakby to powiedzieć, czy też napisać, zniesmaczony. Nie bardzo rozumiem dlaczego. W Beauxbaton, dziewczęta były ze sobą blisko, ale chyba nigdy nie posunęły się do czegoś takiego. Niczego takiego także nie zauważyłam u ludzi u których pracuję. Czy to z nimi jest coś nie tak, czy Baudin podkolorowała wszystko aż nad to? Nie znam się, lubię romanse i jak kobiety mają bliskie relacje, to mi to nie przeszkadza. Momentami jednak była zbyt, nie wiem jakiego użyć słowa, bo chyba drastyczna jest trochę zbyt mocnym określeniem.

Proszę nie zrozumieć mnie źle. Książka mi się bardzo podobała, aczkolwiek chyba pierwszy raz miałam do czynienia z tak stanowczym podejściem do tych kwestii. A jeśli mogę zapytać, co na to twój mąż? Nie ma nic przeciwko, że interesujesz się tematyką wyzwolonych kobiet? Co na to wszystko mąż Baudin? Mój ojciec zapewne byłby bardzo zły, przesiąkł już Angielskimi obyczajami. I nie wiem czy, gdybym miała męża czy narzeczonego, który miałby konserwatywne poglądy, czy uszłoby mi to na sucho.

Na początku byłam sceptycznie nastawiona do tej pracy, nie miałam wyboru, musiałam gdzieś iść. Moja Lady bardzo miło mnie przyjęła, niedługo spodziewa się dziecka, aczkolwiek doszły mnie słuchy, że mam przejść do pracy do jej ciotki. Zrobię jak mi karzą. Chciałabym wrócić do baletu, naprawdę próbowałam znaleźć tu kogoś, kto przyjąłby mnie pod swoje skrzydła i kształcił dalej - są jednak kwestię, których nie przeskoczę i nie zmienię, które w Anglii od razu mnie dyskwalifikują. A ja potrzebuje pieniędzy i nie mogę czekać wiecznie.
Pamiętnika postaram się poszukać, ale niczego nie obiecuję.

Dziękuje za książkę, ale będę chciała Ci ją oddać. Mam nadzieję, przy okazji jak uda nam się kiedyś spotkać.

Proszę, opowiedz mi o swoich świętach i jak planujesz spędzić sylwestra?


Monique
Gość
Anonymous
Gość
Calypso
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach