Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Święta w modne paski - 22.12.1955
AutorWiadomość
Święta w modne paski - 22.12.1955 [odnośnik]04.07.16 15:32


22.12.1955 r.

Święta w modne paski

Magiczni celebryci świata Quidditcha to dla wielu osób prawdziwe bożyszcza. Fanki gotowe są dla nich do zachowań wyjątkowo niegodziwych i niemoralnych (ale czego się nie robi, by uzyskać autograf, a zamiast pergaminu ma się pod ręką jedynie wyuzdanie odkryty dekolt?); fani z kolei bez wahania wdają się w poważne bójki, aby tylko zająć miejsce w najlepszym rzędzie i z bliska zobaczyć swoich idoli. Specjalnie dla was postanowiliśmy sprawdzić, jak wyglądają wielkie gwiazdy drużyny Os z Wimbourne, gdy zsiądą z mioteł oraz jakie mają plany na nadchodzące święta.

Douglas Jones

Kaczkowaty chód, wypięta klatka piersiowa i typowo kobiece ruchy poprawiające wiecznie rozczochraną grzywę mogą świadczyć tylko o jednym – oto oczom naszej specjalnej wysłanniczki ukazał się Douglas Jones, szukający Os, który chyłkiem przemykał się między sklepem z różdżkami a apteką, niosąc w rękach podejrzanie wyglądający pakunek. Jones znany jest przede wszystkim ze swojej szowinistycznej, bezczelnej postawy względem kobiet, również koleżanek z drużyny, które całkiem słusznie – zdaniem Czarownicy – wolą unikać ściskania z nim dłoni po wygranym meczu.
- Jego problemy z pęcherzami na dłoniach są widoczne odkąd nauczył się latania – opowiada nam jedna z bliskich osób zawodnika, która pragnie pozostać anonimowa, pozdrawiając przy okazji wszystkich swoich kolegów z baletu i całą rodzinę Goyle. - Douglas wykazywał się jednak ogromnym heroizmem i to wielogodzinne ściskanie kija miotły uczyniło z niego tak dobrze trzymającego się "siodła" szukającego, chociaż jego dłonie wciąż pozostają niemiłe w dotyku. Z jednej strony nie chciałabym sobie nawet wyobrażać, co poczuje szczęściara, która zostanie jego żoną. Z drugiej strony wiem, że nie ma lepszego gracza od niego. To całkiem pokrzepiające – usprawiedliwia go na koniec.
Dwudziestoczteroletni kawaler ma w swoim dorobku wygrany zeszły sezon Angielskiej Ligi Quidditcha, trzynaście złamanych serc, nieudaną magikosmetykę brwi oraz bratanicę, która niespecjalnie się do niego przyznaje, wyrywając mu się na ulicy, kiedy tylko wypuści ją na chwilę z domu. Nagłe pojawienie się dziecka w życiu zawodnika wzbudziło wiele kontrowersji, plotek i podejrzeń, póki co jednak Czarownica nie ma dowodów na to, aby nie wierzyć w zapewnienia Jonesa, że nie porwał dziewczynki z mugolskiej części Londynu tylko po to, aby odkrywać rolę umęczonego wujka i tym sposobem zdobywać kolejne niewieście serca.
Mimo swojego nieprzyjemnego charakteru oraz wyuzdanych, dwuznacznych spojrzeń rzucanym niewinnym niewiastom, Douglas Jones cieszy się niegasnącym zainteresowaniem fanek, którym już teraz możemy ujawnić, że najbliższe święta ich ulubiony szukający spędzi we własnym domu.
- Nie lubię świąt i nie wiem czemu, ale nikt mnie do siebie nie zaprosił, zostaję więc w swoim londyńskim mieszkaniu, ewentualnie wieczorami wybierając się do baru, aby pobyć trochę ze swoimi fanami – zdradził nam w sekrecie sam Jones, gdy przyszpililiśmy go w ciemnej alejce. Tajemniczy pakunek okazał się pudełkiem z nowymi witkami do miotły, zapytaliśmy więc, czy to prezent dla jakiejś zawodniczki Quidditcha, która podbiła jego serce. - Sam sobie kupuję prezenty na święta – uciął krótko nasze pytanie, pozostaje się nam więc tylko domyślać, że w ostatnich latach święty Mikołaj nie był częstym gościem w kawalerce zawodnika.
Przypomnijmy, że w zeszłym roku Jones był podejrzewany o to, że to właśnie on był zamaskowanym mężczyzną latającym na miotle nago po Londynie w wigilię Bożego Narodzenia i wykrzykującym pijackim głosem, że jego żądło sprawiedliwości zaprowadzi na Wyspach ład i porządek. Ani Jones, ani przedstawiciel Os do dzisiaj nie skomentowali tych podejrzeń i nie odnieśli się do żadnych doniesień prasowych na ten temat.
- To zdecydowanie nie jego żądło – zaprzeczyła jednak jedna z bliskich przyjaciółek Jonesa, kiedy zostały jej przedstawione powiększone zdjęcia wykonane tajemniczemu skandaliście. - Jego ma większe paski – dodała po wnikliwej obserwacji, a my z oczywistych powodów musieliśmy niestety ocenzurować jej dalszą wypowiedź.

Na stronie 28 znajduje się quiz „Do kogo należy to żądło?”, do wygrania są fantastyczne nagrody rzeczowe.

Soren Avery

Zupełnym (chwalebnym) przeciwieństwem jadowitej Osy jest natomiast zupełnie inna, wyjątkowo miła Osa (chociaż cała redakcja Czarownicy uważa, że tak słodki młodzieniec zasługuje zdecydowanie na miano puchatej, milusiej Pszczółki) – a właściwie niebywale przystojny, szarmancki i jeszcze do niedawna uwięziony w kawalerskim stanie Soren Avery (którego obecną sytuację Czarownica niezwykle opłakuje, uznając, że nadałaby się do roli narzeczonej lorda o wiele bardziej). Szlachecki przedstawiciel drużyny z Wimbourne jest niewątpliwie jednym z najbardziej rozpoznawalnych i docenianych sportowców w całej Anglii, a liczba jego fanek jedynie potwierdza ogromne uznanie, jakim cieszy się wśród kibiców Quidditcha. Licznym fanom nie przeszkadza nawet wiecznie ponura mina swojego bożyszcza i wyjątkowa małomówność.
- Na czwartym roku w Hogwarcie zapytał, czy mogę mu podać sól i to były jedyne słowa, jakie od niego usłyszałam przez siedem lat wspólnej edukacji – opowiada szkolna koleżanka Avery'ego, która dzieliła dormitorium z jego siostrą. To właśnie z Allison Soren był i jest najbardziej związany, często w wywiadach podkreślając, że to jedyna znacząca kobieta w jego życiu, zaraz obok ukochanej miotły. Niezwykle skryty i tajemniczy zawodnik stanowi więc nie lada kąsek dla swoich fanek, które za wszelką cenę chcą się dowiedzieć o nim czegoś więcej. Avery przywykł już do dziewcząt zakradających się do szatni i polujących na jego autograf, dlatego podchodzi do tego z dystansem, ale na początku wcale nie było tak łatwo.
- Proszę sobie tylko wyobrazić: długi i wyczerpujący mecz, wychodzę spod prysznica prawie nagi, nucąc swoją ulubioną piosenkę, a tu nagle pojawia się przede mną pięć rozchichotanych dziewcząt. Byłem w ogromnym szoku i oczywiście kazałem im od razu wyjść. Bo przecież co innego mielibyśmy robić zupełnie sami w tej szatni? – pyta nas retorycznie zawodnik, zdradzając swoje pierwsze spotkanie z wiernymi fankami.
W tym roku święta zamierza spędzić ze swoją rodziną w rodowej rezydencji, odpoczywając przez kilka dni od zawodowych obowiązków. Ponoć stałą tradycją najmłodszego syna państwa Averych jest wybranie jednej szczęśliwej skrzatki i obdarzenie jej słodkim pocałunkiem pod jemiołą. Jak przyznaje osoba z jego rodzinnych kręgów, cichym marzeniem Avery'ego jest otrzymanie nowej szczęśliwej bielizny, ponieważ ta, którą nosi od czterech lat, powoli się już pruje.
- Panicz Avery swoje szczęśliwe skarpety dostał od pana Cartera na siedemnaste urodziny i od tamtej pory zawsze zakłada je na wszystkie swoje mecze, nie pozwalając ich prać – żali się nam jeden z domowych skrzatów Averych, który kilkukrotnie musiał przytrzasnąć sobie uszy szafką, kiedy nie udało mu się uprać wspomnianej części garderoby. Podejrzewa jednak, że mają dla niego sporą wartość i pierze je samodzielnie. Jak przyznaje inne zaufane źródło z rodzinnego otoczenia Sorena Avery'ego, pałkarz Os już od dzieciństwa przejawiał dziwne zachowania.
- Uwielbiał chomikować różne rzeczy, podbierał siostrze buty i sukienki, które potem znajdowaliśmy w jego szafach, dlatego nie dziwię się, że tak mocno chroni swoje szczęśliwe skarpety i nie chce ich nikomu powierzyć. Może obawia się, że po praniu znalazłby je w garderobie swojej siostry? A może po prostu boi się, że ich brak odbierze mu szczęście na boisku? - pytaniu towarzyszy skrzypienie pióra na recepcie, gdy nasz informator z niebywałą precyzją kreśli kolejne słowa. Sam Avery zapytany o wyjątkowe skarpety odmówił komentarza na ten temat, pozostawiając nas w niedosycie.
Wszystkie fanki – które zaplanowały już wysłanie Panu Osie swojej własnej bielizny, aby sprawdzić, czy ona również będzie dla niego szczęśliwa – musimy jednak zawieść. Z poufnego źródła wiemy, że szczęście Avery'emu przynosi jedynie bielizna męska, koniecznie z żółtymi akcentami, prążkowana w pionowe pasy (albo po prostu wyszczuplająca).

Selina Lovegood

Najstarsza z Os, prawdziwa królowa niepodzielnie rządząca męskim rojem, Selina Lovegood, z pewnością zapisała się już na chlubnych kartach historii drużyny, zdobywając w obecnym sezonie największą liczbę punktów dla swojego zespołu i ustanawiając nowy rekord. Krążą pogłoski, że w szatni ulega jej nawet niepokorny Douglas Jones, a Soren Avery ledwie dotrzymuje jej kroku przy kolejnych szklaneczkach Ognistej. Ścigająca Os to niewątpliwy sportowy talent obecnych czasów, chociaż z pewnych źródeł wiemy, że ostatnio więcej czasu poświęca pewnemu malarzowi, niż treningom latania. Nie budziłoby to naszego zdziwienia gdyby nie fakt, że do pierwszego spotkania doszło na cmentarzu. Czyżbyśmy mieli do czynienia z kwintesencją powiedzenia o miłości do grobowej deski?
- Niezwykle silna, niezależna i uparta jak osioł kobieta – wcale nie musimy długo szukać, aby znaleźć kogoś, kto krótko podsumowałby już dwudziestodziewięcioletnią pannę Lovegood, wystarczy udać się do biura aurorów. - Coś musi być z nią nie tak, skoro nie uległa nawet mi, bezczelnie odtrącając moje zaloty. Próbować ją podejść, to jak próbować poskromić złośnicę – nasz rozmówca nie ukrywa swojej irytacji, wyraźnie wstrząśnięty swoją męską porażką w starciu z panną Lovegood. Zresztą nie on jedyny; w życiu Osy ciężko znaleźć jakiegokolwiek młodzieńca, który zabawiłby dłużej przy jej boku, a sama rodzina zawodniczki chyba już dawno postawiła na niej krzyżyk.
Absolwentka Akademii Magii Beauxbatons zdecydowanie więcej czasu poświęca bowiem na swoje ukochane ganianie za kaflem niż za rozglądaniem się za życiowym partnerem. Fanów złośliwej Osy uprzedzamy, że wolny czas spędzi najprawdopodobniej w rodzinnym ulu Lovegoodów, odcinając się zupełnie od zewnętrznego świata. Jak sama przyznaje, święta są dla niej niezwykle ważne i chciałaby je spędzić tylko w towarzystwie ludzi, na których patrzy bez obrzydzenia.
- Upiekłam moje popisowe babeczki bananowe w kształcie os i jedną specjalnie przygotowałam dla waszego kolegi po fachu – panna Lovegood częstuje nas pysznie pachnącymi łakociami, ale odsuwa jedną z babeczek na bok. W przeciwieństwie do innych, zdobi ją czarne żądło. - Jest z dodatkiem środka przeczyszczającego – dodaje konspiracyjnym szeptem, mrugając przy tym okiem i pakując babeczkę do kartonowego pudełeczka i adresując przesyłkę do redakcji Proroka. Palcem umazanym w lukrze wskazuje na pokaźny stosik około trzydziestu innych babeczek z żądłami. Najwyraźniej sporo osób podpadło w tym roku ścigającej Os.
- W dzieciństwie bardzo chciała być chłopcem, bo uważała, że dziewczynki są traktowane bardzo niepoważnie. Zawsze zazdrościła naszemu dziadkowi jego dorodnych wąsów i pewnego dnia odcięła mu je nożyczkami, przyklejając je sobie magiczną taśmą. Niestety taśma nie chciała puścić przez kilka kolejnych dni, ale Selinka wcale nie była z tego powodu nieszczęśliwa – opowiada nam jedna z kuzynek dumnej Osy, która dzisiaj nie potrzebuje żadnych wąsów, żeby rozstawiać mężczyzn po kątach. Wręcz przeciwnie, jedna z zespołowych legend mówi o tym, że zirytowana beznadziejną postawą swojego kolegi w bardzo ważnym meczu postanowiła ukarać go zgoleniem nie tyle wąsów, co całej głowy.


Niestety reszta zawodników Os nie odpowiedziała na nasze pytania i nie zgodziła się nawet na krótkie wywiady, pozostawiając swoich fanów z niezaspokojonym apetytem wiedzy o ich świątecznych planach.

Wszystkie osoby chętne podzielić się nowinkami, zachęcamy do wysyłania przygotowanych informacji na naszą redakcyjną sowę!
Czarownica
Zawód : Jestem gazetą
Wiek : 0
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej

Konta specjalne
Konta specjalne
https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Święta w modne paski - 22.12.1955
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach