Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Kora Dębu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej
Kora Dębu - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Kora Dębu - Page 3 Empty
PisanieTemat: Kora Dębu   Kora Dębu - Page 3 I_icon_minitime16.07.16 18:31

First topic message reminder :

Kora Dębu

Od zarania dziejów dębowa kora jest środkiem przeciwzapalnym. Niewielka zielarnia zyskała swoją nazwę głównie dzięki wysokim, starym dębom, pomiędzy którymi została zbudowana. Szerokie konary odchodzą od szklarniowego dachu, dzięki czemu nie przysłaniają dostępu słońca roślinom, a grube konary, na których opierają się filary niewielkiego budynku stanowią doskonałą podporę. Dodatkowo, zielarnia, w której można znaleźć wiele niezwykłych roślin wspomagających leczenie wielu schorzeń, słynie z produkcji niezwykle cennego soku z kory dębu, który działa przeciwhistaminowo i wspomaga gojenie się ran. Miejsce to jest wyjątkowo lubiane przez uzdrowicieli, nieco rzadziej alchemików.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Dorian Avery
Dorian Avery

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6775-dorian-avery#200339 https://www.morsmordre.net/t7352-anskari https://www.morsmordre.net/t7354-lowca#200811 https://www.morsmordre.net/f230-shropshire-ludlow-castle https://www.morsmordre.net/t7353-skrytka-bankowa-1704#200792 https://www.morsmordre.net/t7351-dorian-avery#200786
Zawód : Łowca magicznych stworzeń
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
And he'll brace for battle in the night
He'll fight because he knows he cannot hide
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 14
ZWINNOŚĆ : 10/40
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Kora Dębu - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Kora Dębu   Kora Dębu - Page 3 I_icon_minitime29.07.19 20:47

Trącane powoli, ale skutecznie, struny cierpliwości, napinały się. Wizyty w przybytkach podobnych temu, w którym się znajdował, nie należały do ulubionych. Zakupy tego typu były koniecznością, na którą się zgadzał, ale wolał zupełnie inne formy wyborów. Jeśli już miał cokolwiek kupować, wolał skupiać się na łowieckich akcesoriach lub przedmiotach, które służyły postawionym celom. te bardziej błahe zsuwał na barki skrzatów i sług znajdujących się w posiadłości. W zielarskim sklepie znalazł się jednak na własne życzenie i mógł tylko w duchu przeklinać pomysł.
Co właściwie tak go drażniło? Nie do końca był pewien. Obecność szlachcianki, która - jak na jego standardy - wykazywała niezdrowe zainteresowanie jego osobą, przedłużający się fakt rozmowy, czy tez jego własne, młodzieńcze ograniczenia. Utrzymywał język na wodzy, nie obnosząc się zbytnio szorstkością, ale młodziutka arystokratka subtelnie pociągała go w rozmowie dalej, łapiąc go na najmniej oczekiwane momenty. Nie podobało mu się to.
Podjął zadanie jak przystało na arystokratę. Nawet, jeśli nie miał ochoty na kontynuację spotkania, nie mógł odmówić prośbie szlachcianki. Głęboko zakorzeniona duma nie pozwalała na uchybienie tak we własnym postrzeganiu konwenansu, jak i obiektywnych wyznaczników tradycji. Ruszył za kobietą bez sprzeciwu, lawirując między wąskimi korytarzami. I nawet jeśli znikała na sekundę z widoku, skręcając w boczną alejkę, bez problemu odnajdował zwiewną sylwetkę. Przez ziołowa aurę bez problemu przebijała się delikatna woń jaśminowych perfum - był bowiem pewien, że zapach otulał kobiece ramiona ciaśniej niż materia zdobnej sukni.
- To prawda - odpowiedział, zatrzymując się kilka kroków przed stojącą przy półkach arystokratką. Jeśli się nie mylił zrezygnowała z kontynuacji tematu i przyjmował to z ulgą. na kolejna jednak kwestie zareagował uniesieniem czarnych brwi - Szczęśliwie? - skrócił dystans, zerkając w górę, na wskazaną fiolkę z ingrediencją - W materii ostatnich wydarzeń, żałuję że mnie nie było - brwi opadły, malując oblicze o kilka nieprzyjemnych cieni. To, co działo się w Stonehage nie miało prawa zakończyć się w tak nikczemny sposób. Winni tragedii już dawno powinni zostać ukarani, a tymczasem nie działo się w tym względzie nic. Po wtóry żałował, że nie mógł sam uklęknąć u boku popleczników Czarnego Pana, oddając mu należną wierność. O tym jednak nie opowiedział, pozostawiając swoja odpowiedź niepełną.
Wysunął dłoń do góry, sięgając po upatrzony składnik. Żółć w naczyniu przelewała się brzydko, ale łowca nie zwrócił uwagi na ową przypadłość. Zdążył się przyzwyczaić do widoków jeszcze gorszych - Proszę - odwrócił się, wysuwając drobny przedmiot przed siebie, odsłaniając fiolkę z zawartością na rozłożonej dłoni - Czy życzy sobie, Lady, jeszcze czegoś? - drgnął lekko, skłaniając się, tym samym, chłodno zapraszając do kontynuacji podjętego zadania. Uniósł spojrzenie do oczu towarzyszki, nieco bardziej bezczelnie, zaglądając w jasne, kobiece źrenice.




Ostatnio zmieniony przez Dorian Avery dnia 31.07.19 15:04, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Hortense Fawley
Hortense Fawley

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7386-hortense-fawley#201748 https://www.morsmordre.net/t7393-pirlipata#201893 https://www.morsmordre.net/t7392-primabalerina#201891 https://www.morsmordre.net/f117-cumberland-ambleside-dwor-fawleyow https://www.morsmordre.net/t7394-h-fawley#201894
Zawód : baletnica; udziela się aktywnie w Królewskiej Szkole Baletowej
Wiek : 19 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
If you opened the dictionary and searched for the meaning of a Goddess, you would find the reflection of a dancing lady.
OPCM : 13
UROKI : 7
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica

Kora Dębu - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Kora Dębu   Kora Dębu - Page 3 I_icon_minitime29.07.19 23:24

Lord Avery był człowiekiem niezwykle specyficznym i miała tego pełną świadomość, a fakt, że dzieliła ich zakorzeniona w tradycji niechęć, nie polepszał sprawy. Bo chociaż zgodnie z życzeniem rodziców próbowała subtelnie jednać sobie młodych przedstawicieli rodów nieprzychylnie nastawionych, w tym przypadku nie przygotowała się szczególnie do swojego zadania – właściwie już straciła chęć na dalsze ciągnięcie Doriana za język, choć jeszcze chwilę temu widziała w tej złośliwości i męczeniu biednej szlacheckiej duszy coś niezwykle przyjemnego. Czując na sobie jego przeszywające na wskroś spojrzenie, doprawione jedynie wrażeniem, że pomieszczenie, w którym się znajdowali, zaczynało się nieco kurczyć, nie czuła się ani komfortowo ani tym bardziej skora do dalszego dyskutowania z lordem na jakikolwiek już temat. Nawet jego pomoc, którą niejako wymusiła, też przestała jej pasować. Ale nie zamierzała się z niej wycofać, gdy potrzebowała jeszcze jednej, jedynej rzeczy, by móc opuścić ten przybytek.
Na jego słowa westchnęła i pokiwała głową na znak, że rozumie, w duchu jednak przewróciła oczami. Widać nie każdy cenił sobie ciszę, spokój i względne bezpieczeństwo, i nie była jeszcze pewna, czy bardziej jej imponował ten absurdalny patriotyczny ciąg, czy dziwiło, że ktoś kto spędza dnie w zamczysku i lasach, zwykle unikając tłumów, żałuje swojej nieobecności na największym zbiorowym spotkaniu w dziejach.
Racja, może rzeczywiście lepiej, jakby lord wszystko usłyszał i zobaczył – rzuciła z przekąsem w odpowiedzi i lekką sugestią, że może gdyby był to chociaż zmieniłby podejście do niektórych osób. W końcu i jej ród opowiedział się po dobrej, lepszej stronie w całości, nie tylko w kilku jednostkach, jak było do tej pory. Pozostawiła jednak temat częściowo zamknięty, nie podlegający dalszej dyskusji; bo i po co mieli wdawać się w kolejne słowne potyczki, z których nic póki co nie wynikało?
Tym czego była pewna w przypadku idącego za nią człowieka to to, że po każdym ich spotkaniu czuła się dziwnie i lekko wytrącona z codziennego porządku, którego się trzymała. I Merlin był jej świadkiem, że naprawdę nie potrafiła znaleźć powodu ów odczuć, jak i tego, że chociaż zachowywał się jak gbur, to szybko zapominała o jego postępowaniu.
To ostatnia rzecz, na górnej półce – powtórzyła spokojnie, wzrokiem zerkając na ostatnią ingrediencję, której potrzebowała do domowego wywaru dla Cressidy. A kiedy już ją uzyskała, nie uśmiechnęła się w podzięce jak powinna, pozwalając zamiast tego, żeby jej twarz ozdobiła codzienna maska fałszywej uprzejmości, którą zaszczycała niemal każdego. – Dziękuję za pomoc, proszę pamiętać o szybkim przebraniu tych mokrych ubrań jeśli nie chce lord przegapić kolejnych wydarzeń – dodała jeszcze a potem nie czekając na żadną reakcję, pełnym gracji krokiem oddaliła się od Doriana.




The world began and ended in fire
A sea of fire with no room for air, for sound beyond the cascading molten earth.
The true heart of fire—the tool of creation and destruction.
And she was drowning in it.

Powrót do góry Go down
Dorian Avery
Dorian Avery

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6775-dorian-avery#200339 https://www.morsmordre.net/t7352-anskari https://www.morsmordre.net/t7354-lowca#200811 https://www.morsmordre.net/f230-shropshire-ludlow-castle https://www.morsmordre.net/t7353-skrytka-bankowa-1704#200792 https://www.morsmordre.net/t7351-dorian-avery#200786
Zawód : Łowca magicznych stworzeń
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
And he'll brace for battle in the night
He'll fight because he knows he cannot hide
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 14
ZWINNOŚĆ : 10/40
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Kora Dębu - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Kora Dębu   Kora Dębu - Page 3 I_icon_minitime31.07.19 15:40

Nie każdy zdawał sobie sprawę, że uparte trwanie w jednym postanowieniu, także zachowaniu miało swoje zbawienne konsekwencje. Dorian poznawał tajniki podobnych manipulacji, zmuszając nieprzychylne lub niechciane towarzystwo do kapitulacji. Szorstkość obycia wbrew pozorom nie była wyłącznie, wpisanym w wychowanie Averych elementem. Bywały momenty, w których celowo trwał przy chłodnych nawykach. A na pewno wtedy, gdy kończyła mu się cierpliwość i celował w zupełnie inne plany niż błaha konwersacja, na jaką naciągała go szlachcianka. od takich rozmów były salony i towarzystwo zapewne bardziej przychylne rodowo.
Zmiany, które dostrzegł w zachowaniu arystokratki świadczyły, że osiągał cel. W zasadzie, stanęło na kompromisie. Czyli świadomości, że żadna ze stron nie była usatysfakcjonowana efektem. Zarejestrował kiwniecie głową, ale nie potraktował go, jako wiarygodne potwierdzenie. Nie wierzył, aby kobieta interesowała się polityka i sprawami o których wspomniała na tyle, by rozumieć powagę wypowiedzianej deklaracji. Żałował, że nie mógł działać. A wolność wrogów pluła w twarz szlacheckiej tradycji. I nie podobała mu się kpina, jaką wyczuł w słowach. W piwnych oczach błysnęła iskra złości, ale zmusił się do milczenia. nie był specjalista od opanowania, ale mógł wybaczyć nieświadomość szlachciance. I wbrew słowom, które usłyszał, nie chciał tylko usłyszeć i zobaczyć. Nie pociągnął jednak kruchego tematu, który balansował na niebezpiecznej granicy, podszytego irytacją gniewu. Szczęśliwie i kobieta nie zamierzała przeciągać dyskusji, co uznał za dobry omen.
Spojrzał w górę, na jedną z ostatnich półek i gliniane naczynie z wieczkiem. Sięgnął po nie jedną rękę, ale całość podał asekurując się drugą. Podsunął je kobiecie, czekając, aż wyjmie właściwy składnik. Bez słowa odstawił przedmiot na miejsce - Przeziębienie mi w tym nie przeszkodzi - odpowiedział oschle - Dobrego wieczoru, Lady - i to mówiąc, skłonił się nonszalancko, acz sztywno - Żegnam - W kolejnej sekundzie odwrócił się na pięcie, wywołując powiew długim płaszczem, który zawirował przy zamaszystych krokach. Pozostawił po sobie wyczuwalny zapach wilgoci i echo kroków, jakie wybijał jeździeckimi obcasami. Wolał spotkanie z deszczem na zewnątrz, przelotnie tylko rzucając galeona na ladę. I tak z nadwyżką, na którą czekać nie miał ochoty. Pchnął wejście, odsłaniając wieczorne cienie, mokre drzewa i... dwie, chroniące się parasolem sylwetki. Zacisnął mocniej palce, przypominając sobie, by naciągnąć zdjęte wcześniej rękawiczki i w milczeniu czekając, aż kobiety znikną mu z widoku.




Ostatnio zmieniony przez Dorian Avery dnia 31.07.19 22:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Hortense Fawley
Hortense Fawley

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7386-hortense-fawley#201748 https://www.morsmordre.net/t7393-pirlipata#201893 https://www.morsmordre.net/t7392-primabalerina#201891 https://www.morsmordre.net/f117-cumberland-ambleside-dwor-fawleyow https://www.morsmordre.net/t7394-h-fawley#201894
Zawód : baletnica; udziela się aktywnie w Królewskiej Szkole Baletowej
Wiek : 19 lat
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
If you opened the dictionary and searched for the meaning of a Goddess, you would find the reflection of a dancing lady.
OPCM : 13
UROKI : 7
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 15
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarownica

Kora Dębu - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Kora Dębu   Kora Dębu - Page 3 I_icon_minitime31.07.19 22:02

Wiedziała, w którym momencie rozmowy popełniła błąd i musiała przyznać sama przed sobą, że zwyczajnie się do niej nie przygotowała, w pewnej chwili całkowicie odstępując naturalnemu ciągowi zdarzeń. Na szczęście wiedziała też kiedy powinna przestać, opcjonalnie przeprosić; cechowała się chcąc nie chcąc umiejętnością dostrzegania własnych błędów i umiejętnością przyznania się do nich, lecz tym razem nie było jej dane zaprezentowanie tego; zresztą, czy to miało jakikolwiek wpływ na zatarcie negatywnego pierwszego wrażenia?
Po krótkim pożegnaniu w pośpiesznym tempie zniknęła pomiędzy labiryntem półek, w drodze odnajdując służkę i nie bacząc na to, że ta blada jak ściana po którymś z rzędu zawale serca – najwidoczniej przez to, że miała nie odstępować jej ani na krok – zarządziła natychmiastowy powrót do domu. Opłacone ingrediencje zapakowała do torebki niesionej przez swoją pomocnicę, a gdy wyszły na zewnątrz, napotykając na ścianę deszczu, postanowiły chwilę przeczekać – w końcu pogoda zmieniała się tutaj w zastraszającym tempie, w ciągu zaledwie piętnastu minut prezentując deszcz, burzę i krótkotrwałe przejaśnienia. Jednocześnie miała chwilę na ochłonięcie po minionej rozmowie. Chociaż polityka nie była zdecydowanie tematyką odpowiednią dla dam – a przynajmniej nie dużym stopniu, którym można coś sensownego zaprezentować – dziwiła się, że niektórzy oceniali rozmówcę przez pryzmat rodowych waśni, zwłaszcza po zmianie jaka miała miejsce, nie dając drugiej stronie szansy. Jako Fawleyówna była w miarę otwarta na otoczenie, oczywiście zgodnie z tym co wpajano jej od dziecka, a niechęci nigdy nie prezentowała otwarcie, jedynie skutecznie unikając takiego człowieka. Tym razem, średnio skutecznie.
Zamyśliła się na tyle, że dopiero słowa służki i lekkie potrząśnięcie było w stanie sprowadzić blondwłosą na ziemię a na pytanie czy wszystko w porządku wzruszyła ramionami, opowiadając krótko o napotkaniu na swojej drodze gbura. Nie wiedziała jednak, że ów gbur stał nieopodal i najpewniej wszystko słyszał; w tej chwili jedynym czego chciała, był powrót do domu.
Gdy trafiły na chwilowe polepszenie pogody, oddaliły się pośpiesznie w miejsce, w którym czekał na nie lord Fawley.

zt




The world began and ended in fire
A sea of fire with no room for air, for sound beyond the cascading molten earth.
The true heart of fire—the tool of creation and destruction.
And she was drowning in it.

Powrót do góry Go down
Dorian Avery
Dorian Avery

Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t6775-dorian-avery#200339 https://www.morsmordre.net/t7352-anskari https://www.morsmordre.net/t7354-lowca#200811 https://www.morsmordre.net/f230-shropshire-ludlow-castle https://www.morsmordre.net/t7353-skrytka-bankowa-1704#200792 https://www.morsmordre.net/t7351-dorian-avery#200786
Zawód : Łowca magicznych stworzeń
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
And he'll brace for battle in the night
He'll fight because he knows he cannot hide
OPCM : 5
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 15
CZARNA MAGIA : 14
ZWINNOŚĆ : 10/40
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej

Kora Dębu - Page 3 Empty
PisanieTemat: Re: Kora Dębu   Kora Dębu - Page 3 I_icon_minitime31.07.19 23:02

Powrót do Anglii wiązał się z wieloma rzeczami. nie tylko obowiązkami, które jako arystokrata był w konieczności przyjąć. Nie tylko powinności, ograniczające jego dotychczasową wolność. Musiał pogodzić się, że struktura rozmów, które tak łatwo przychodziły mu w pracy, podczas podróży, wypraw i łowów, nie będzie miała racji istnienia tutaj. A na pewno nie w towarzystwie kruchy kobiet, które nie zrozumieją powodów jego działań. Niecierpliwość i nieprzychylność okoliczności, także nie sprzyjały, potęgując początkowe rozdrażnienie. Zachował właściwy arystokracie takt, ale przez słowa umykała niechęć. Pierwsze wrażenie, chociaż zapadło w pamięć, nie należało do przyjemnych.
Nie pamiętał arystokratki z salonów, na których zdążył się pojawić. Nie było tez ich wiele, był w wieku, który dopiero wypychał go w środowisko towarzyskie. Słyszał też głosy, że nestor rozpoczął plany w kwestii jego przyszłości i to była prawdopodobnie główna przyczyna jego niezadowolenia. Buntu? Nawet jeśli był całkowicie świadom, że nie odmówi i bez zmrużenia okiem zgodzi się na podjęte decyzje, czuł nieprzyjemny smak goryczy. Odbierano mu wolność. Arystokratka, stała się więc wizualizacją tego, co dusiło go ostatnimi czasy i wytrącało z równowagi. na pewno usłyszałby, że zrozumie, gdy nabierze lat, ale dopóki doświadczenie musiał zdobywać, kierował się osobistym kodeksem.
Wychodząc, pochwycił zaskoczone spojrzenie sklepikarza. Nie zatrzymywał jednak szlachcica, zbierając z lady należność za zdobyte ingrediencje. te wsunął do kieszeni płaszcza, szczelnie zakrywając jej zawartość przed przypadkowym przemoczeniem.
Powietrze, wilgotne i bardziej świeże, nie przeganiało napięcia, które zebrało się pod skórą. Tym bardziej, że przyczyna jego rozdrażnienia znajdowała się raz jeszcze w polu jego widzenia. Z zamiarem pospiesznego wyminięcia, zdołał znaleźć się na tyle blisko, by usłyszeć krótką historię o gburze, jakiego spotkała szlachcianka. Przez twarz przemknął mu nieprzyjemny grymas, brudząc czoło niemal pionową zmarszczką. Nie naciągnął kaptura na włosy. Deszcz coraz gęściej spływał po głowie, strużkami sięgając także karku. Zimny dreszcz rozbudził go z nieprzyjemnego zawieszenia. Nie powiedział kompletnie nic, mijając dwie sylwetki w burzowym nastroju. Sam także wpisywał się w pogodowy nastrój. Dopiero chłód zdołał przegonić emocję i dopiero skręcając w ciemniejsza alejkę, wyrwał się do lotu, zmieniając formę i docierając do zamku. Potrzebował odpoczynku.

| zt


Powrót do góry Go down
 

Kora Dębu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Waltham Forest-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19