Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Klify
AutorWiadomość
Klify [odnośnik]31.03.15 0:23
First topic message reminder :

Klify

Wysokie osławione klify pod Dover błyszczą bielą jak zęby; na przestrzeni dziejów zapisały się w historii jako inspiracja poetów, najbardziej charakterystyczne angielskie wybrzeże i siedliszcze angielskiego gatunku smoków, albionów czarnookich. Malowniczy krajobraz rozciąga się daleko ponad kanał la Manche, w słonecznie dni pozwalając dostrzec francuski brzeg w Calais. Statków na wodzie przeważnie jest dużo, to ruchliwa trasa, jednak zaklęcia konfudujące mugoli nie pozwalają im dostrzec na niebie smoków, które niekiedy przemykają między chmurami.

Rzuć kością k3:
1: Na niebie, wysoko pod chmurami, skrzydła rozpościera smok, przysłaniając promienie słońca, na krótki moment rzucając na ciebie własny cień.
2: Na niebie, spomiędzy chmur, wynurza się smok, który zgrabnym ruchem pikuje w wodę i zanurzywszy się w niej po sam ogon, wybija znów w górę, rozchlapując wodę silną wysoką falą. Czujesz niesioną przez nią wilgoć i wzniecony wiatr.
3: Jeśli jest okres pomiędzy lutym a wrześniem, możesz dostrzec dwa smoki połączone w godowym rytuale - wyglądają, jakby ze sobą tańczyły.
Lokacja zawiera kości
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Klify - Page 9 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Klify [odnośnik]30.07.22 23:46
The member 'Kenneth Fernsby' has done the following action : Rzut kością


'Zdarzenia' :
Klify - Page 9 FpdwTYD
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Klify - Page 9 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Klify [odnośnik]31.07.22 23:47
Ktoś podjął decyzję za nich, więc nijak nie mieli na nią wpływu. Mathieu czuł się oszukany przez matkę, tkwił w kłamstwie i niewiedzy przez wiele lat. Próbowała go chronić, a raczej chronić obraz Anselme, który uchował się w głowie syna. Był wielkim czarodziejem, zapatrzonym w smoki i stawiającym je na pierwszym miejscu, zapalony smokolog pragnący niezliczonych przygód i doznań. Mathieu miał z nim wiele wspólnego, Kenneth też, ale zapewne nawet nie zdawał sobie sprawy. Rosier wiedział, że jego poszukiwanie przygód i pragnienie poczucia niebezpieczeństwa czy zagrożenia nie brało się znikąd. Umarł w nieświadomości, że spłodził jeszcze jednego syna… który teraz płacił za błędy ojca. Miał prawo mieć pretensje do Mathieu czy patrzeć na niego krytycznym spojrzeniem, przepełnionym pogardą. Wystarczyło spojrzeć na ich dwóch, sam sposób bycia, obnoszenia się czy wyglądu. Mathieu miał wszystko, pieniądze, mieszkał w pałacu i miał to od dziecka. Kenneth pracował ciężko na wszystko to, co udało mu się osiągnąć. Rosier nie czuł się jednak winny, dowiedział się o nim dopiero teraz… nieświadomość zwalniała z poczucia winy.
Niemiłosiernie irytował go fakt, że po tak pięknym przedstawieniu sprawy Fernsby skwitował to jedynie krótką informację, że przyjął do wiadomości. Wolałby, aby choć odrobinę zmienił podejście do jego osoby, bo wtedy prostszym stanie się przekonanie go do pewnych racji, a to kluczowe dla całej sprawy. Musiał sprawić, że istnienie Kennetha nie będzie rzutowało na opinię czy pozycję Rosierów, ani nie uderzy w wizerunek całego rodu, jeśli ten zrobi coś niepokojąco lekkomyślnego. Wierzył jednak, że Kenneth szanował własne życie i przepadał za nim, a skoro o jego pochodzeniu wiedziały już więcej niż dwie osoby, ryzyko wzrastało. Zapewne pociągnąłby ten wspaniały temat, gdyby nie obraz, na który natknęli się krocząc dalej drogą.
Najpierw jednak do jego nosa dotarł przyjemny metaliczny zapach krwi, pachniała tak jak zawsze, słodką potęgą. Ściągnął brwi, zauważając nie tylko plamy krwi, ale również zwłoki. Spojrzał ostrzegawczo na Kennetha i wyciągnął różdżkę zza pazuchy, na wszelki wypadek, gdyby coś, co urządziło tą piękną, krwawą masakrę nadal znajdowało się w pobliżu. Dostrzegł poszarpane włosy i wnętrzności, kawałek materiału przesiąkniętego krwią. – To chyba nie jest…. Jeden człowiek. – mruknął, nachylając się nad największym całym kawałkiem, który udało mu się zlokalizować. – Cadevaribo Effudio? – powiedział cicho, bardziej sam do siebie. To zaklęcie wywoływało eksplozję zwłok, a te wyglądały tak, jakby coś rozsadziło je od środka. Nie był jednak całkowicie pewien, kto i w jakim celu miałby to zrobić. Zakon raczej nie stosował Czarnej Magii, a nikt z ich ludzi nie donosił o pojawieniu się zdrajców na ich terenie. To równie dobrze mogłoby coś, czego jeszcze nie byli w stanie do końca pojąć. Wątpił, żeby Kenneth w ogóle miał świadomość istnienia takich rzeczy. – Powinniśmy ruszać. – powrócił do Fernsby’ego. – Ktoś mógł tu stosować Czarną Magię lub… jest to coś zupełnie innego. Chodź. – ponaglił go. Nie wiedział czy Fernsby znał się na walce, ale wolałby nie musieć bronić jego tyłka w starciu z czymś o wiele bardziej groźniejszym niż rozjuszony szlam.



Mathieu Rosier


The last enemy
that shall be destroyed is

death
Mathieu Rosier
Zawód : Opiekun smoków
Wiek : 28
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Here’s the misery that knows no end
OPCM : 30
UROKI : 10
ALCHEMIA : 0 +3
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 33 +2
ZWINNOŚĆ : 4
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarodziej
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t7310-mathieu-rosier https://www.morsmordre.net/t7326-ehecatl https://www.morsmordre.net/t7325-mathieu-rosier https://www.morsmordre.net/f97-kent-dover-chateau-rose https://www.morsmordre.net/t7421-skrytka-bankowa-nr-1782#202976 https://www.morsmordre.net/t7339-mathieu-rosier
Re: Klify [odnośnik]Wczoraj o 11:33
Nie chciał i nie miał zamiaru mieć nic wspólnego z Rosierami. Nie teraz. Kiedy miał 17 lat przybył do ogrodów aby poznać starszego brata, został potraktowany jak pies z kulawą nogą i uznał w swoim młodzieńczym buncie, że mu nie zależy. Po prawdzie jednak był urażony i czuł pewną zadrę w sercu, która ostatecznie zamieniła się w niechęć, tak jawnie teraz okazywaną. Nie oczekiwał od Mathieu, że ten wprowadzi go do rodziny i zacznie przyjmować z szeroko otwartymi ramionami. Zwyczajnie pragnął aby dał mu spokój lub powiedział wprost czego oczekuje od Kennetha. Znacznie łatwiej by im się teraz żyło czy też rozmawiało. Najwidoczniej to Fernsby miał się zachować doroślej.
Miał już powiedzieć, że nic nie chce od Rosierów, że nie ma zamiaru upominać się o rzeczone przywileje, bo nie czuł się związany z rodziną Róż. Stworzył własną tożsamość na morzu, osiągnął wiele i miał w planach kiedy otrzymać papiery kapitańskie. Pływał na jednej z lepszych łodzi w czarodziejskiej Anglii, realizował się na misjach zlecanych przez rząd Malfoya i wypełniał swoją służbę nienagannie. Choć bywał butny, pewny siebie i wiele ryzykował to wychodził zawsze obronną ręką z każdych tarapatów i wszystko co osiągnął zawdzięczał sobie. Nie pomagało mu nazwisko i koneksje. Nie urodził się aby korzystać z tego co zostało mu podane na złotej tacy. To co on otrzymał to cierpliwość i miłość matki, mądrość morską wuja i surowe szkolenie na statkach.
-Co do… - Zapytał wyciągając również swoją różdżkę gotowy do odparcia ataku, ale nic się nie wydarzyło zamiast tego dostrzegł leżący, zakrwawiony but, kłąb poszarpanych włosów z resztkami ludzkiej tkanki. -Kurwa… - Mruknął pod nosem widząc masakrę pełną krwi i ludzkich wnętrzności. W swoim życiu doświadczył wiele, ale czegoś takiego nie widział. Pobladł patrząc na resztki i to raczej nie jednego człowieka. -Nie spotkałem się z zaklęciem tak silnym, aby dokonało takiej rzezi. - Fernsby miewał styczność z czarną magią, ba! Samemu zdarzało mu się jej używać, ale nie był znawcą i mistrzem w tej dziedzinie. Zwyczajnie przydawała się kiedy prowadzi się interesy z typami spod ciemnej gwiazdy i balansował na granicy prawa. -Masz zamiar się tym zająć? To wasze tereny. - Zauważył trochę zaskoczony postawą brata, który wydawał się nie być przejęty całą sytuacją.
Kenneth Fernsby
Zawód : Marynarz, przemytnik
Wiek : 24
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Jestem nieuczciwy i uczciwie możesz liczyć na moją nieuczciwość.
OPCM : 15 +3
UROKI : 10 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 5
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Czarodziej

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t10073-kenneth-fernsby https://www.morsmordre.net/t10121-nereus#306722 https://www.morsmordre.net/t10122-devil-of-the-seas#306723 https://www.morsmordre.net/f380-dzielnica-portowa-horn-link-way-3 https://www.morsmordre.net/t10123-skrytka-bankowa-nr-2283#306724 https://www.morsmordre.net/t10127-kenneth-fernsby

Strona 9 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Klify
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach