Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Sala główna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 23, 24, 25, 26, 27  Next
AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Sala główna   02.04.15 22:35

First topic message reminder :

Sala główna

Wnętrze "Białej Wiwerny" nie odbiega od wyglądu przeciętnej, niezbyt szanowanej knajpy. Sala główna, która znajduje się na parterze kamienicy, na pierwszy rzut oka wydaje się niezbyt pokaźna, lecz to tylko złudzenie - po przekroczeniu progu widać jedynie jej niewielką część, tę, w której znajdują się dobrze zaopatrzony bar oraz schody prowadzące na piętro. Odnogi izby prowadzą do kilku odrębnych skupisk stolików, gdzie można w spokoju przeprowadzać niezbyt legalne interesy czy rozmawiać w kameralnej, prywatnej atmosferze. Cały lokal oświetlany jest światłem licznych magicznych świec, zaś podniszczone blaty są regularnie czyszczone przez kilka zatrudnionych tam dziewczyn, toteż "Biała Wywerna" nie odstrasza potencjalnych klientów swym stanem, a przynajmniej nie wszystkich.
Możliwość gry w kościanego pokera


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Raiden Carter
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t3256-raiden-carter#55069 https://www.morsmordre.net/t3274-tales#55392 https://www.morsmordre.net/t3273-agent-carter#55386 https://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 https://www.morsmordre.net/t3275-raiden-carter#117377
funkcjonariusz policji, brygadzista
31
Półkrwi
Kawaler
I don't know but I been told
A big legged woman ain't got no
s o u l
15
27
0
0
0
0
1
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sala główna   20.04.17 23:51

Zabawne. Można było to uznać za ironię losu. Spóźnił się na akcję, zgubił po drodze partnera, poraził prądem kobietę, a teraz za to odpowiadał. I to w jeden z najokrutniejszych sposobów. Nienawidził, gdy ktoś podsuwał mu świece pod nos, a co dopiero gdy wielkie płomienie buchnęły mu prosto w twarz. Czuł jak ogień nie tylko go oparzył, ale dosłownie przeżarł skórę. Nie było jednak czasu na zastanawianie się. I strach i szalona chęć ucieczki sprawiły, że jeszcze usilnie szedł dalej. Prosto w stronę okna, które wcześniej otworzył zaklęciem. Nie był jednak pewien czy uda mu się dotrzeć, bo pożoga dosięgnęła go również w resztę ciała, a ubranie zapewne już stanęło w płomieniach. A więc miał być to jego koniec? Spalony na węgiel, nie wiedząc nawet co się wydarzyło?! Sophia zapewne z chęcią, by go zabiła, gdyby się dowiedziała w jakiej sytuacji znajdował się jej ukochany brat. Jedyny do tego. Ból był niesamowity, ale było coś, co sprawiało, że znalazł w sobie jeszcze tyle zaparcia, by spróbować posuwać się naprzód. Widział swoją drogę ucieczki. Jedyną w tym momencie. Mógł uciec lub umierać. Wybór był prosty. Podjął więc desperacką próbę ucieczki rozwalonym wcześniej przez siebie oknem.




Hello darkness, my old friend
Come to talk with you again

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sala główna   20.04.17 23:51

The member 'Raiden Carter' has done the following action : rzut kością


'k100' : 100


Powrót do góry Go down
Aspen Sprout
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t4016-aspen-sprout https://www.morsmordre.net/t4043-capri#78923 https://www.morsmordre.net/t4075-penny https://www.morsmordre.net/t4080-aspen-sprout
Funkcjonariusz policji
30
Czysta
Kawaler
"Every Night & every Morn
Some to Misery are Born
Every Morn & every Night
Some are Born to sweet delight"
20
11
0
0
0
0
0
11
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sala główna   20.04.17 23:57

Jego zaklęcie na szczęście się udało, choć kosztowało go ono niemało wysiłku. Elliott jednak już po chwili mógł stanąć na równe nogi, zamiast jednak uciec tak jak tego oczekiwał Aspen, ten rzucił się na jednego z przeciwników. Skoro właśnie w taki sposób chciał wykorzystać, to że nie jest już pod działaniem zaklęcia, kim był Aspen, aby móc mu to zabronić? Kątem oka zauważył również deportacje aurorki Bones. I dobrze. Musieli uciekać. Budynek pomału się zawalał, a na dodatek szatańska pożoga rozprzestrzeniała się po pomieszczeniu siejąc spustoszenie i utrudniając widoczność. Czuł gorąco buchające od ognia, w jego uszu szumiało od nadmiaru dźwięków. Wszystkie te czynniki przełożyły się na to, że nie usłyszał w całym tym zgiełku wołającego go Raidena.
Swoje spojrzenie skierował w stronę drzwi, przy których gromadziło się coraz więcej osób. Nie wyglądało to dobrze, ale czy miał lepszy wybór? Zostając tu zginie, a na dodatek wszyscy ich przeciwnicy mogą w tym czasie pouciekać. Po co to wszystko było im potrzebne skoro ich wysiłek miałby pójść teraz na marne? Śmierć tych wszystkich ludzi nie może pójść na marne.
Nie zastanawiając się dłużej postanowił uciec drzwiami.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sala główna   20.04.17 23:57

The member 'Aspen Sprout' has done the following action : rzut kością


'k100' : 56


Powrót do góry Go down
Daphne Rowle
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t652-daphne-rowle https://www.morsmordre.net/t707-safona#2367 https://www.morsmordre.net/t706-daphne-rowle https://www.morsmordre.net/f222-cheshire-zamek-beeston https://www.morsmordre.net/t4308-daphne-h-rowle#90966
Niewymowna, alchemiczka i trucicielka
28
Szlachetna
Panna
jeśli przeżyje choć jeden wilk,
owce nigdy nie będą bezpieczne
5
1
19
1
0
11
2
1
Czarownica
królowa zimy

PisanieTemat: Re: Sala główna   21.04.17 2:00

Gorąco.
Czuła przeraźliwy oddech gorąca na plecach, gdy zdecydowała się na ucieczkę. Płomienie nie dotykały jej bezpośrednio, lecz mimo to szatańska pożoga była odczuwalna za plecami. Boleśnie. Czuła przed nią lek i to determinowało działania alchemiczki, która myślała teraz tylko o tym, by przeżyć. Wydostać się z Wywerny, uratować własne życie przed płomieniami i walącymi się gruzami. Sytuacja stała się krytyczna po części z jej winy: gdyby nie fakt, że straciła różdżkę, Murusio. nie zadziałałoby w tak tragiczny sposób. Nie miała jednak czasu się nad tym rozwodzić.
Musiała uciekać.
Udało jej się. Wybiegła z Wywerny, poczuła chłód nocy, a przed nią rozpościerała się ciemność uliczek. Nie mogła oglądać się za siebie. Jeśli ktoś nie zdołał wbiec: nie ma szans na pokonanie szatańskiej pożogi, a nie mogła ryzykować aresztowaniem przez aurora. Liczyła, że Edgar ochroni brata, jeśli będzie to konieczne: ona nie miała przy sobie członka rodziny, musiała liczyc tylko na siebie.
Zerwała się do biegu, zakładając jednocześnie z powrotem kaptur, by zasłonić twarz. Biegła w stronę ulicy naprzeciwko, starając się odpowiednio okrążyć aurora i Apollinaire. Biegła tak szybko, ile mała w sił w nogach.
Instynkt samozachowawczy wziął górę.




here in the forest, dark and deep,
I offer you eternal sleep

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sala główna   21.04.17 2:00

The member 'Daphne Rowle' has done the following action : rzut kością


'k100' : 99


Powrót do góry Go down
Quentin Burke
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t3067-quentin-burke#50373 https://www.morsmordre.net/t3092-skrzynka-quentina#50608 https://www.morsmordre.net/t3083-disco-inferius#50538 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t3261-quentin-burke
alchemik, ale pomaga u Borgina & Burke'a
29
Szlachetna
Kawaler
Unikaj milczenia
z którego zbyt często korzystasz
ono może rozwiązać ci język.
0
5
20
0
0
10
0
4
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sala główna   21.04.17 10:08

Szatańska Pożoga rozprzestrzenia się coraz intensywniej, nie mając litości dla nikogo. Smród spalenizny wwierca się w nozdrza, a nieznośny gorąc kąsa w ciało. Edgar biegnie przed siebie, dobrze. Tak naprawdę powoli ogarnia mnie uczucie ulgi, że pomimo pędzącego do wyjścia tłumu, nie wszystko jest stracone. Że zaraz wydostaniemy się z tego przeklętego miejsca. Niestety jedyne pozytywne uczucia dzisiejszej nocy zostają brutalnie zdeptane w ciągu ułamku chwili. W momencie, kiedy nastawiony na ucieczkę nie wiem do końca, co dzieje się dookoła. I to zaskoczenie działa na moją niekorzyść. Nagle znajduję się na ziemi, upadając na nią z głuchym łoskotem oraz pulsującym bólem. Krótkie spojrzenie rzucone po odwróceniu się wystarczy, żeby ocenić szaleństwo aurora decydującego się na atak zamiast ucieczkę. Ochrona rodziny, przyjaciół, to miało pewien logiczny sens, natomiast utrudnianie wydostania się z zawalającego się lokalu kosztem własnego życia pozostaje dla mnie niezrozumiane. Gdyby nie naglące, wręcz palące priorytety, podumałbym nad tym chwilę dłużej. W obecnej sytuacji nie potrafię.
- Uciekaj - krzyczę do brata, żeby przynajmniej nie myślał o powrocie do mnie. Zgodnie z bilansem logicznym lepszy jest jeden martwy Burke niż dwa, mimo, że z pewnością znajdą się osoby twierdzące inaczej. Chociaż nie mam pewności, że to zrozumie. Gdybym to ja był na jego miejscu, na pewno bym się wracał. Tylko, że Edgar ma problemy z poruszaniem się, lepiej będzie jak naprawdę skoncentruje się na ucieczce. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jedyna przyjazna osoba już dawno dała drapaka przekreślając wszystko, co podobno nas łączyło. Nigdy nie sądziłem, że kiedykolwiek ze smutkiem przytaknę przysłowiu o poznawaniu przyjaciół w biedzie. Widocznie naprawdę nie można liczyć na nikogo więcej poza rodziną. Naiwny jak dziecko.
Może dopadłyby mnie sentymenty oraz smutek, gdyby nie dziejące się szybko rzeczy wymagające natychmiastowej uwagi. Myśli są krótkie, chaotyczne. Zaraz przychodzi myśl, żeby sięgnąć po różdżkę martwego leżącego obok. Zawsze to jakaś broń, nawet jeśli tak potężna różdżka miałaby odmówić posłuszeństwa. Można nią wydłubać oko. Gorzej, że brakuje mi pomysłu jak rozprawić się z samym sobą żeby nie musząc umierać w męczarniach. Muszę to na chwilę odłożyć na bok.
- Abesio - wydobywa się z moich płuc, kiedy ściskam w dłoni magiczne drewno. Porywając się tak naprawdę na niemożliwe. Krzywię się czując nieprzyjemny smród dookoła, staram się jednak myśleć o poprawnym rzuceniu zaklęcia, które jest tak naprawdę cholernie trudne, przynajmniej na obecne warunki, a które mogłoby mnie wydostać bliżej wyjścia. Niestety teleportacja w takiej sytuacji, z nieswoją różdżką brzmi jak wstęp do horroru rozszczepienia, a odepchnięcie od siebie aurora oraz ponowna próba przedostania się na zewnątrz przez główne drzwi brzmi równie nieprawdopodobnie. Tak naprawdę jestem w potrzasku, a idealne rozwiązania nie istnieją. Ciało powoli ogarnia panika kiedy uświadamiam sobie, że to naprawdę może być koniec. Jakże przykry oraz żałosny zarazem.




Mil­cze­nie, cisza gro­bowa, a jakże wy­mow­na. Zdmuchnęła is­kry złudzeń. Zos­ta­wiła tło stra­conych nadziei.
I po­wiedziała więcej niż słowa.

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sala główna   21.04.17 10:08

The member 'Quentin Burke' has done the following action : rzut kością


'k100' : 39


Powrót do góry Go down
Mia Mulciber
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t3609-mia-mulciber-budowa#64835 https://www.morsmordre.net/t3846-dimitry#71894 https://www.morsmordre.net/t3650-uwaga-gryze#67008 https://www.morsmordre.net/f161-grimmauld-place-12-5 https://www.morsmordre.net/t3864-mia-mulciber#72368
byłam
22
Czysta
Panna
And I find it kinda funny, I find it kinda sad
That dreams in which I'm dying are the best I've ever had.
10
20
1
0
0
2
2
6
Czarownica

PisanieTemat: Re: Sala główna   21.04.17 14:27

Magiczny żywioł pożerał coraz większe połacie wywernowej przestrzeni, nie oszczędzając nawet kruszących się ścian. Smród spalanego drewna i...ciała? wdzierał się do nozdrzy mdląca falą gryzącego dymu. Mia wciąż znajdowała się poza zasięgiem zachłannych płomieni, ale wiedziała, że kwestia chwil było, nim pożoga chwyci i ją w ogniste szczęki.
Zaklęcie - czy to z jej własnej bezmyślności, czy huczących syków płomieni - nie udał się i prawie jęknęła, gdy ciało młodego aurora przygniotła belka. Nie miała okazji, by patrzeć chociaż o sekundę dłużej, gdy przebiegająca w panice sylwetka zbiła ją z nóg. Mia upadła na podłogę, ktoś uderzył ją bolesnym kopnięciem. W ciągu tych kilku chwil próbowała się skupić wyłącznie na utrzymaniu różdżki, która chwiejnie zakołysała się w palcach. Wycofała się aż pod framugę wejścia, zasłoniła twarz przed kolejnym uderzeniem i w końcu zerwała się z miejsca, podpierając drżącej ściany (a może to jednak ona się trzęsła?). Cokolwiek było w planach aurorskiej akcji - wszystko ulegało destrukcji. Chaos był jedynym stałym elementem, który splatał się z szalejącym ogniem.
Był moment, w którym...chciała po prostu wbiec w płomienie, zniknąć przy akompaniamencie wyjącego żywiołu. Tak, jak wtedy, gdy stała nad grobem brata. Zniknąć. Przestać czuć cokolwiek. W końcu odpocząć, ale ta druga, silniejsza i uparta strona szarpnęła jej ciałem, zmuszając do ruchu. Musiała uciekać. Jeśli kiedykolwiek miała spełnić swój wybór - musiała żyć. Śmierć z głupoty nie miała w sobie nic dumnego. Mulcibery nie oddają się jej łatwo. Mia też nie zamierzała.
Odepchnęła się od framugi i z zaciśniętą różdżką wyrwała do przodu, by znaleźć się poza zasięgiem rozprzestrzeniających się płomieni i walącego budynku. Byle poza obręb Wywerny.






Ja walcząca z nim, ze światłem, ze świtem.

Nadeszły fale, ukradły go i zabrały
na wojnę.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sala główna   21.04.17 14:27

The member 'Mia Mulciber' has done the following action : rzut kością


'k100' : 2


Powrót do góry Go down
Marianna Goshawk
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t3736-marianna-goshawk https://www.morsmordre.net/t3750-odynka https://www.morsmordre.net/t3752-zielona-uzdrowicielka-zaprasza#69938 https://www.morsmordre.net/f283-pokatna-27-4 https://www.morsmordre.net/t3753-mari-goshawk
Uzdrowicielka rodziny Burke, pomocnica Cassandry
24
Czysta
Panna
Jam jest Myśląca Tiara,Los wam wyznaczę na starcie!
3
10
0
13
3
10
6
0
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sala główna   21.04.17 18:26

Nagle w budynku zrobiło się piekło. I to takie prawdziwe, jakie było opisywane w mugolskich księgach, gdzie płomienie tańczyły niemal we wszystkich miejscach pochłaniając bezlitośnie swoje ofiary. Adrenalina była ogromna, strach o własne życie powodował, że nagle można było znaleźć w sobie ogromne pokłady odwagi, aby zrobić wszystko co może uratować życie. Marianna biegła zbyt wolno, w dodatku została zatrzymana przez Quentina i aurora, który rzucił się na niego przygniatając do ziemi. O mały włos sama Marianna nie znalazłaby się pod ich ciężarem. Musiała się odsunąć, przez co jej szata zapaliła się od grasujących obok płomieni. Dodatkowo ściana gorąca uderzyła ją i sprawiła, że mimowolnie po jej skórze zaczęły spływać kropelki potu, było naprawdę gorąco. Ktoś już się spalił, nie wiedziała kto, ale czuła zapach palących się włosów, do jej uszu dotarł także czyiś krzyk, to miał być spokojny wieczór, a zamienił się w istną porażkę, z której nie wiadomo, czy wszyscy ujdą z życiem. Taki Quentin na przykład miał ogromne problemy.
Widząc ogień na swojej szacie, Marianna na początku zdecydowała się ją z siebie zrzucić. Nie mogła pozwolić, aby ogień podszedł bliżej i poparzył jej skórę. Już nawet nie chodzi o same poparzenia, ale każdy ból osłabia, a teraz nie mogła sobie pozwolić na to, aby cokolwiek ją spowolniło.
- Uciekaj, na co ty czekasz! - krzyknęła do Quentina krztusząc się dymem. - Biegnij!
Sama zerwała się z miejsca biegnąć najbliższego wyjścia. Nie jej wina, że były to akurat drzwi, nie chciała ryzykować z oknem, ponieważ musiałaby przebiec przez teren zajmowany przez ogień. Gdyby teraz ogień dotknął jej ciała, nie miałaby czego zrzucać, a sama byłaby dotkliwie poraniona. Rzuciła się więc do wyjścia, starając się ominąć wszystkich, których miała na swojej drodze. W swoim planie miała wydostać się na zewnątrz i wtedy spróbować pomóc wydostać się Quentinowi, byleby tylko szczęście chociaż trochę jej dopisało.




A ty? Czy ty? Już rozumiesz też
Czy chcemy czy nie, czeka na nas śmierć
Po tym co się tu stało każdy chyba wie
Pod drzewem dziś to wszystko zacznie się

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sala główna   21.04.17 18:26

The member 'Marianna Goshawk' has done the following action : rzut kością


'k100' : 47


Powrót do góry Go down
Giovanna Borgia
avatar

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t2539-giovanna-maddalena-borgia https://www.morsmordre.net/t2576-poczta-giovanny https://www.morsmordre.net/t2567-sono-italiano-parlo-italiano https://www.morsmordre.net/f252-pokatna-37-2
Pianistka, kobieta biznesu
28
Czysta
Panna
Come due uccelli da ammazzare,
piuttosto che tornare giù.
5
20
0
0
0
10
1
1
Czarownica

PisanieTemat: Re: Sala główna   21.04.17 22:31

Nie dała rady. Teraz mogła tylko zacisnąć ze złości mocniej dłoń na różdżce i patrzeć, jak zaklęcie w nią trafia oraz pogodzić się w faktem, że zaboli. I bolało. Spotkanie ze ścianą sprawiło, że poczuła dokładnie gdzie znajdują się jej płuca. Wypuściła ze świstem powietrze z ust czując się nagle jak zwykła lalka ciśnięta o ścianę. Otworzyła szerzej oczy, próbując znów nabrać życiodajnego powietrza w pierś - nie lubiła uczucia, gdy nie sprawowała kontroli nad sytuacją. Czuła się wtedy bezbronna i krucha, jednakże bardzo szybko te uczucia zastępowała zwykle złość, która sprawiała, że kontratak był zwykle bezlitosny.
Tym razem jednak nie miała do niego okazji. Jak już zaczerpnęła powietrza wszystkie zdarzenia zaczęły nabierać coraz szybszego biegu i coraz poważnych skutków. Zupełnie niczym śniegowa kulka, która spuszczona w dół zbocza zbiera po drodze śnieg, zwiększając swój rozmiar aż do momentu, w którym nikt nie potrafił jej zatrzymać. Analogicznie właściwie działała szatańska pożoga. Różnica polegała na tym, że jeżeli spod śniegu można się jeszcze było wydostać, to z zabójczych, niepohamowanych jęzorów ognia już niekoniecznie. W czekoladowych oczach Giovanny pojawił się strach: prawdziwy, dogłębny, lecz nie paraliżujący. Gorąco buchające od pożogi, waląca się ściana i krzyki ludzi - płonących lub też nie - w połączeniu z buzującą w jej żyłach adrenaliną sprawiły, że nie czekała długo. Ta chwila jednak wystarczyła, by jedyna logiczna w tym momencie droga ucieczki, a mianowicie znajdujące się tuż obok niej okno, zostało zajęte przez mężczyznę, którego widziała po raz pierwszy w tym pomieszczeniu. Musiała działać szybko, bowiem stawka w tej grze była zbyt wysoka. Chciała żyć. Giovanna poderwała się na nogi i przylgnęła płasko do ściany, wiedząc już, że musi spróbować. Było to ryzykowne, lecz o wiele mniej niż próba przedostania się do drzwi lub czekanie, aż będzie mogła przejść przez okno. Zacisnęła powieki, wzięła głęboki oddech i pomyślała o miejscu, w którym chciałaby się znaleźć. Ściskając w smukłych palcach różdżkę Giovanna spróbowała teleportować się do własnej sypialni.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Sala główna   21.04.17 22:31

The member 'Giovanna Borgia' has done the following action : rzut kością


'k100' : 84


Powrót do góry Go down
Samantha Weasley
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t1176-samantha-weasley#8370 https://www.morsmordre.net/t1933-poczta-samanthy#27277 https://www.morsmordre.net/t1191-waz-lis-wilkolak https://www.morsmordre.net/f144-smiertelny-nokturn-16a https://www.morsmordre.net/t1568-samantha-weasley#15344
pomocnica Borgina i Burke'a
24
Zdrajca
Panna
prawdziwy lis
7
6
3
0
0
9
0 (50)
3 (53)
Wilkołak

PisanieTemat: Re: Sala główna   23.04.17 18:51

Nie oglądała się za siebie. Zamierzała tak długo biec w kierunku swojego mieszkania, aż się w nim znajdzie, bądź padnie z wycieńczenia po drodze. Miała tylko nadzieję, że Szatańska Pożoga, którą przywołał Czarny Pan nie ma aż takiej mocy, by zająć pożarem całą nokturnową dzielnicę. Już i tak była w ogromnym niebezpieczeństwie. Wszyscy byli - skoro zaatakowano ich miejsce spotkań, ktoś już wie o nich stanowczo za dużo. Czy to był Zakon? Wątpiła, wtedy pewnie widziałaby tam któregoś ze swoich kochanych kuzynów... I tu kolejne niebezpieczeństwo... Jeżeli nie Craig, to Russell już pewnie sprzedał Zakonnikom wiele ważnych informacji. A straciwszy w ostatniej konfrontacji różdżkę, nie mogła naiwnie wierzyć, że jej tożsamość nie została Garrettowi wyjawiona.
Lecz były pilniejsze sprawy. Chociaż płomienie pożogi już praktycznie nie mogły jej dosięgnąć, jej ciało zajęte było odmrożeniami. Teraz czuła, jak skóra w nieprzykrytych ubraniem miejscach przeraźliwie ją gryzie i piecze. Będzie musiała coś z tym zrobić. Nie wiedziała tylko do kogo się udać - w Mungu byłaby łatwym celem dla Zakonu. I ewentualnej drugiej organizacji. Czy byli to po prostu aurorzy? W każdym razie nie było to ani trochę bezpieczne miejsce. Wiedziała, że wśród popleczników Czarnego Pana byli także uzdrowiciele. Będzie musiała znaleźć lekarza.
I zakupić różdżkę... Trzeba działać szybko, bo atmosfera stawała się coraz gorętsza. Sprawa Craiga też nie została jeszcze rozwiązana i Weasley była pewna, że czeka ją jeszcze przynajmniej jedna konfrontacja w związku z Burkiem. Mnóstwo jeszcze trzeba było zrobić. A Lord Voldemort dał jej prawdopodobnie ostatnią szansę.



[zt]


Powrót do góry Go down
 

Sala główna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 24 z 27Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 23, 24, 25, 26, 27  Next

 Similar topics

-
» Sala operacyjna
» Sala lekcyjna nr 2
» Sala segregacji
» Neuschwanstein - Sala Tronowa
» Sala przesłuchań

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: City of London :: Ulica Śmiertelnego Nokturnu :: Biała Wywerna-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18