Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Ulica Henryka Kapryśnego

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11
AutorWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime10.03.12 23:05

First topic message reminder :

Ulica Henryka Kapryśnego

Otoczona z obu stron uroczymi przyportowymi kamieniczkami ulica otrzymała swą nazwę na cześć Henryka Kapryśnego, jednego z najwybitniejszych siedemnastowiecznych czarodziejów, który zasłynął z licznych zwycięstw podczas wojny czarodziejów z olbrzymami. Dzielny mag bywał częstym gościem jednej z dwóch kamienic, gdzie mieszkała jedna z jego kochanek, a także mieszczącego się tutaj do dziś warsztatu miotlarskiego.
Ulica ta jest cicha i spokojna, rzadko kiedy bywają na niej jakiekolwiek tłumy. Z oddali dostrzec można przepływające Tamizą statki, a gdyby wytężyć wzrok jeszcze bardziej, dostrzegłoby się stąd jeden z urokliwych mostów tejże dzielnicy. Po obu stronach znajdują się liczne drzwi do klatek schodowych, a także mrowie maleńkich balkoników jak zwykle pełnych zielonych kwieci, które cudownie odcinają się na tle bieli ścian. Na samym końcu ulicy umiejscowiono warzywniak ze straganem najświeższych w całym Londynie warzyw, a także niewielki mugolski antykwariat. Wieczorami słychać tu bicie dzwonów pobliskiego kościoła, co jeszcze bardziej dopełnia tę miłą i uroczą atmosferę.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime07.07.20 19:58

The member 'Daniel Wroński' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 98


Powrót do góry Go down
Maeve Clearwater
Maeve Clearwater

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6468-maeve-clearwater https://www.morsmordre.net/t6481-artemizja#165435 https://www.morsmordre.net/t6475-maeve#165296 https://www.morsmordre.net/f267-cockerell-road-3-14 https://www.morsmordre.net/t6969-skrytka-bankowa-nr-1629#183139 https://www.morsmordre.net/t6512-maeve-clearwater
Zawód : Włóczykij
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna

Counting bodies like sheep
To the rhythm of the war drums

OPCM : 15
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Metamorfomag

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime07.07.20 21:20

Zmarszczyła brwi, gdy drugie z zaklęć nie zakończyło się sukcesem; trudno było skupić się w takich warunkach, z policją dyszącą im w karki, z gromadą rebeliantów za plecami. - Evanescentio - wyszeptała, łudząc się, że w ten sposób rozmyje swą sylwetkę, zarówno w celu stania się trudniejszym celem, gdyby doszło do otwartej walki, jak i po to, by utrudnić rozpoznanie swej i tak zmienionej twarzy. Naprawdę nie chciała spalić swej przykrywki, a jednocześnie nie potrafiła zostawić potrzebujących na pastwę losu. - Szybciej - syknęła, spoglądając przez ramię ku gramolącym się do zaułka nieznajomym, ku temu, który zdawał się dowodzić bandą. - Magicus Extremos - dodała równie cicho, chcąc wzmocnić wszystkich, którzy jej towarzyszyli, po czym postąpiła kilka kroków do przodu, w kierunku zaułka, o którym opowiadał im rebeliant. Nie mieli czasu do stracenia, policja mogła do nich dotrzeć w każdej chwili; powinni korzystać, dopóki jeszcze byli daleko, dopóki mur Kaia był w jednym kawałku.




summertime sadness
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime07.07.20 21:20

The member 'Maeve Clearwater' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 97, 67


Powrót do góry Go down
Lyall Lupin
Lyall Lupin

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7715-lyall-lupin#213633 https://www.morsmordre.net/t7739-lyallowa-poczta#214472 https://www.morsmordre.net/t7728-the-dark-side-of-the-moon#214133 https://www.morsmordre.net/f144-dolina-godryka-old-place-91 https://www.morsmordre.net/t7727-skrytka-bankowa-nr-1851#214132 https://www.morsmordre.net/t7738-lyall-lupin#214470
Zawód : hunter, enemy of werewolves, the one who died for lost love
Wiek : 30
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Way deep down
Leaving me in a run around
Wanna care but
I don’t do Whats right
I won’t Wanna be found
Lettin loose the inner animal
OPCM : 15
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Czarodziej

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime07.07.20 21:38

Lyallowi udało się zbiec i jak pierwsze zaklęcie udało się bez zarzutu, drugie już nie. Mógł to zrzucić na mgłę, która opanowywała okolicę, ale wolał być szczery - to wszystko było po prostu żałosne. Nie zamierzał jednak tak po prostu tam sterczeć, a przynajmniej do momentu aż nie usłyszał nowych głosów i nie zobaczył kolejnych sylwetek czarodziejów. Te mundury jednak bez trudu poznawał, a cała sytuacja wspierała teorię, że miał do czynienia tym razem z prawdziwymi funkcjonariuszami. Bo inaczej czemu tamci skurwiele i ich panna tak by się spinali? Może była to przypadkowa panienka, ale Lupin sądził, że znała tamtych. Tak nagle by się spotkali w ciemnej ulicy o tej godzinie? Coś ciężko było mu uwierzyć. Bombarda maxima w środku miasta, oszalał pan? Magiczna policja, kapitan Mackay. - Lupin. Brygada - odparł skrótowo, nie sięgając jeszcze po legitymację. Najwidoczniej przybyła kompania wydawała się mocno zdeterminowana, energiczna i pełna woli walki. Dobrze dla nich... - Widziałem trzech mężczyzn w fałszywych mundurach policyjnych, jedna kobieta i ktoś jeszcze. Na pewno minimum jedna osoba. W głąb ulicy - zaraportował, chcąc, żeby to się szybciej skończyło i żeby mógł iść już do siebie. Wiedział, że im dłużej policja miała się z tym grzebać, on miał przy nich trwać. Nawet nie zadawał pytania o powrót czy nie próbował się wymknąć - nie miał złudzeń, że miał trwać na dupie jako świadek. Lub podejrzany do oczyszczenia z zarzutów. Świetnie... Po prostu genialnie. Jak nie urok to sraczka. - Oculus - mruknął pod nosem, a zaraz po tym rzucił następne zaklęcie. - Magicus Extremos. - Machnął nadgarstkiem, starając się wesprzeć jakoś stojących niedaleko policjantów. Skoro i tak kazali mu stać obok - na co nie zamierzał narzekać - dlaczego nie miał chociażby spróbować? Najwidoczniej miał całą wieczność świata. Na swoje nieszczęście.




you belong neither to the light nor the darkness He no longer clung to the simplistic ideals of right and wrong or good and evil. He understood better than anyone that dark and light were intertwined in strange and complex ways.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime07.07.20 21:38

The member 'Lyall Lupin' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 79, 77


Powrót do góry Go down
Tangwystl Hagrid
Tangwystl Hagrid

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6463-tangwystl-hagrid https://www.morsmordre.net/t6471-ansuz#165284 https://www.morsmordre.net/t6474-o-cholibka-chwytliwa-nazwa#165288 https://www.morsmordre.net/f211-harley-street-1-2 https://www.morsmordre.net/t6472-skrytka-bankowa-nr-1634#165285 https://www.morsmordre.net/t6837-tangie-hagrid
Zawód : Łamacz Klątw, tester nowych zaklęć
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
And it's to cold outside
for angels to fly
OPCM : 30
UROKI : 7
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarodziej

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime08.07.20 14:30

Nie była przekonana Nie miała pojęcia, czy dobrze robi. Jak powinna się zachować. Gubiła się w tym, czego nie była pewna, czego nie znała. Runy, były tym co rozumiała, co lubiła, co było dla niej jasne. Cała reszta zwyczajnie ją przerażała, a teraz porywała się normalnie na coś, co było całkowicie szalone. Odpowiednie w jej odruchu, ale tak bardzo gubiące ją gdzieś po drodze. Nie wszystko zrobiła dobrze, bąblogłowa chyba nie była dobrym pomysłem, dlatego uniosła wolną rękę z różdżką próbując ją przebić, kiedy mężczyzna ciągnął ją za ramię. Słowa które padły od jednego z mężczyzn sprawiły, że zrobiło jej się ciepło. Każda kolejna minuta wbijała ją w coraz większą niewiadomą, traciła grunt pod nogami. Bała się, ale jednocześnie nie chciała przerywać działania. Podjęła swoją decyzję. Chciała zjeść ciastko i mieć ciastko, chociaż wątpiła, żeby to dało się osiągnąć mimo wszystko, poruszyła różdżką postanawiając rzucić niewerbalne zaklęcie - murasio, nie będąc pewną na ile to będzie osiągalne w momencie, kiedy George ciągnął ją za sobą.

| próbuję rzucić niewerbalne murasio za salvio hexia i pozwalam się ciągnąć mężczyźnie




Just try. Just see.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime08.07.20 14:30

The member 'Tangwystl Hagrid' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 47


Powrót do góry Go down
Tangwystl Hagrid
Tangwystl Hagrid

Sojusznik Zakonu Feniksa
Sojusznik Zakonu Feniksa
https://www.morsmordre.net/t6463-tangwystl-hagrid https://www.morsmordre.net/t6471-ansuz#165284 https://www.morsmordre.net/t6474-o-cholibka-chwytliwa-nazwa#165288 https://www.morsmordre.net/f211-harley-street-1-2 https://www.morsmordre.net/t6472-skrytka-bankowa-nr-1634#165285 https://www.morsmordre.net/t6837-tangie-hagrid
Zawód : Łamacz Klątw, tester nowych zaklęć
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
And it's to cold outside
for angels to fly
OPCM : 30
UROKI : 7
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Czarodziej

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime08.07.20 14:37

Nie zdziwiło jej to, że zaklęcie się nie udało. Pierwszy raz rzucała zaklęcie w biegu, i to nawet nie w biegu, a kiedy ktoś ciągnął ją za ramię za sobą. Musiała spróbować raz jeszcze. Chciała im pomóc. Tak wybrała i tak postanowiła. Wiedziała, że mogą spotkać ją konsekwencje. Była tego świadoma i strach sprawiał, że jej kolana miękły. Mimo to zmuszała się do zrobienia kolejnych kroków. Kolejnych zachowań, zaklęć. Szybkie reagowanie, przecież je potrafiła. Reagowała już nie raz w kryzysowych sytuacjach. Zdecydowanie i szybko. Wtedy jednak była pewna własnych działań. Teraz, wszystko rozbijało się o niewiadome, które napływały do niej z każdej ze stron. Zaciskała wargi, nie będąc pewną, czy podejmowane działania cokolwiek będą w stanie zrobić. Postanowiła spróbować raz jeszcze. Była już blisko, czuła to pod palcami. Szarpnięcie mężczyzny popsuło gest. Musiała się mocniej skupić, bardziej usztywnić rękę i nie dopuścić by stało się to ponownie. Dlatego raz jeszcze wywróciła nadgarstkiem starając się rzucić niewerbalnie Murasio.

| próbuję rzucić niewerbalne murasio za salvio hexia i pozwalam się ciągnąć mężczyźnie




Just try. Just see.
Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime08.07.20 14:37

The member 'Tangwystl Hagrid' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 2


Powrót do góry Go down
Kai Clearwater
Kai Clearwater

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8473-kai-clearwater-budowa#246888 https://www.morsmordre.net/t8515-yippe#248176 https://www.morsmordre.net/t8513-kai#248131 https://www.morsmordre.net/f182-lancashire-lancaster-17-2 https://www.morsmordre.net/t8520-skrytka-nr-2013#248322 https://www.morsmordre.net/t8516-kai-clearwater#248180
Zawód : Łowca ingrediencji, podróżnik
Wiek : 30
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Cze­mu ty się, zła go­dzi­no,
z nie­po­trzeb­nym mie­szasz lę­kiem?
OPCM : 10
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 10
Genetyka : Czarodziej

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime16.07.20 19:15

Nie próbował komentować sarkazmu nieznajomego. Sytuacja była już i tak wystarczająco napięta, by kontynuować podobne zagrywki. Miał do tego prawo. Znaleźli się w rzeczywiście nieoczekiwanej sytuacji, jak na "spokojnych" przechodniów. Oba zaklęcia zmaterializowały się formą i tak powstał mur, a nad głowa pojawiło się mobilne oko, które od razu posłał w stronę odciętej już części, pilnując, czy znajdujący się za murem policjanci, nie kombinują czegoś więcej. Nie chciał być zaskoczony, przez jakiś ścigający ich syf.
W głowie, kołatały się wypowiedziane słowa - tak, te należące do rebelianta (czy on sam nie działał właśnie przeciw ministerstwu?), jak i Mockeya. Dzisiejszej nocy mało kto mógł spać spokojnie. Nazwy statku nie kojarzył, ale znać wszystkich płynących nie musiał. Zapamiętał - Nas... - urwał, słysząc donośny głos, jak się okazywało jednego z policjantów. Nie, zdecydowanie nie mógł pozwolić na wykonanie rozkazu. Na to było za późno - Curvă - zaklął w znajomym dla siebie języku, jednocześnie , niemal w tym samym momencie słysząc bliźniaczo podobne słowo, wypowiadane głosem Wrońskiego. Tylko jednak przelotnie ujął spojrzenie ciemnowłosego zawadiakę, skupiając się na zbyt szybko umykającym czasem - Duna - zdecydował, sięgając po moc, która nie była mu tak łatwa do przyswojenia, ale wielokrotnie pomagała w trudnych sytuacjach. Widział gromadę władz patrolowych wystarczająco dokładnie, by spróbować wycelować zaklęcie na tyle daleko, by nie sięgnęło małych, wyłaniających się z piwnicy uciekinierów w zaułku i ich samych, a objęło ich aktualnych wrogów. Do czego musiało dojść, żeby musiał działać w takich warunkach?
Wskazana droga do przeciwległego zaułka w teorii nie była długa, ale na otwartym polu, mogli być łatwym celem. A gdy mieli dodatkową "obstawę" w postaci umorusanych dzieci, zadanie nabierało bardziej niebezpiecznego wglądu - Ruszamy - spróbował zgarnąć jedno z niedorosłych, spoglądając też kontrolnie na siostrę i ostatecznie wracając różdżkę ku sobie, korzystając z pomysłu Maeve - Evanescentio - i celowanie i rozpoznanie go w takiej wersji, będzie znacznie utrudnione.

1. Duna
2. Evanescentio


Powrót do góry Go down
Morsmordre
Morsmordre

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime16.07.20 19:15

The member 'Kai Clearwater' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 66

--------------------------------

#2 'k100' : 1


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 Empty
PisanieTemat: Re: Ulica Henryka Kapryśnego   Ulica Henryka Kapryśnego - Page 11 I_icon_minitime05.08.20 15:22

Mężczyzna kiwnął głową w odpowiedzi na słowa Daniela; gdy pytanie zadane przez Maeve zawisło w powietrzu, zawahał się na moment - ale odpowiedział. - Statku. Rejsowego - odezwał się, mówiąc napiętym głosem. Nie zagłębiał się jednak w temat, nie było czasu do stracenia - z ulicy wciąż dochodził hałas, świst zaklęć mieszał się z hukiem pękającego muru. Pierwsze z zaklęć rzuconych przez Daniela okazało się nieudane, poprawione sekundę później przez Maeve - tłoczące się przy wylocie ulicy sylwetki zatonęły w utrudniającej widoczność mgle, by zaraz potem zniknąć za wzniesionym przez Wrońskiego murem - który tymczasowo odciął ich od reszty obecnych na ulicy osób. Dwie bliźniacze ściany na krótką chwilę stworzyły korytarz, wolny od jakichkolwiek przeszkód, i to było wszystko, czego buntownicy w tamtym momencie potrzebowali. - Dobra, ruszamy. Pozostali sobie poradzą - byli na to przygotowani, mają swoje rozkazy. My mamy swoje - odpowiedział jeden z trójki mężczyzn. - Za mną - dodał jeszcze - a uciekinierzy, którzy w międzyczasie wylali się z wąskiego okienka do zaułka, ruszyli dalej, puszczając się biegiem na drugą stronę ulicy.
Maeve, Kai i Daniel również dołączyli do tego nietypowego pochodu, a Maeve bez trudu dodatkowo ukryła swoje rysy, sprawiając, że stały się bardziej niewyraźne. Udało jej się również wzmocnić swoich sojuszników, gdy jednak wraz z nimi dotarła do kolejnego zaułka, niknąc w ciemnościach, mogła się zorientować, że nie było już za nią brata. W zamieszaniu i plątaninie ciał nie była jednak pewna: czy pobiegł przodem? Został z tyłu? Na sprawdzenie tej drugiej możliwości było już za późno: ledwie ostatnia z osób zniknęła w mroku zapewnianym przez cienie kamienic, mury zapewniające chwilową osłonę pękły pod naporem zaklęć, a na ulicę Henryka Kapryśnego zaczęli wylewać się funkcjonariusze magicznej policji. Jedyna droga prowadziła naprzód - do portu.

Tym, co zatrzymało Kaia, był zwyczajny pech - a może wymówiona niepoprawnie sylaba zaklęcia; czar, który miał ukryć jego rysy i utrudnić rozpoznanie, nie tylko nie zadziałał tak, jak powinien, ale sprawił, że drewno jego różdżki rozgrzało się gwałtownie pod palcami, wywołując przenikające przez skórę mrowienie - które podążyło wzdłuż dłoni i ramienia, szybko powodując odrętwienie całego ciała, drżącego dziwnie, jakby niespójnego, miękkiego. Zakończenia nerwowe odmówiły mężczyźnie posłuszeństwa, i nie był w stanie nawet krzyknąć, gdy upadał na chłodną ulicę, mniej więcej w połowie drogi do zaułka. Unieruchamiający go efekt nie trwał długo, może kilka sekund - ale tyle wystarczyło, by mur po obu jego stronach pękł, a na jego ramieniu zacisnęły się palce jednego z funkcjonariuszy magicznej policji.

Lyall zdecydował się na współpracę z funkcjonariuszami magicznej policji; ten, z którym rozmawiał, kiwnął głową w odpowiedzi na jego słowa, po czym sam ruszył w głąb ulicy, żeby sprawdzić trop. Lyall w międzyczasie skutecznie wzmocnił swoich sojuszników, a ponad ulicą pojawiło się wyczarowane przez niego oko - zbyt słabo widoczne, by zauważyli je uciekający ludzie, ale za to odsłaniające przed Lupinem to, co ze względu na wzniesione mury i bariery pozostawało niedostrzegalne dla policjantów: dzięki Oculusowi, zobaczył sporą grupę ludzi, przemykających z jednej strony ulicy na drugą i niknących w zaułku. Ze swojej pozycji nie był w stanie ich powstrzymać, ale mógł się im przyjrzeć, rozpoznając kilka twarzy, a inne zachowując w swojej pamięci.

Tangwystl i towarzyszący jej mężczyzna nadal przemieszczali się w górę ulicy, lecz szczęście tym razem się do nich nie uśmiechnęło: nim zdołaliby dołączyć do uciekającej grupy, tuż przed nimi wyrósł mur wyczarowany przez Daniela, odgradzając im drogę ucieczki. Musieli się zatrzymać, a próby rzucenia podobnego zaklęcia przez Tangwystl spaliły na panewce; kilka sekund później dotarli do nich pierwsi funkcjonariusze, by odebrać im różdżki i zatrzymać ich w miejscu.

Lyall, Tangwystl, Kai - zostaliście odprowadzeni do celi zbiorowej w Tower of London, gdzie - wraz z kilkoma innymi aresztowanymi - polecono wam czekać na przesłuchanie. Lyall, zostałeś wypuszczony jako pierwszy zaledwie pół godziny po trafieniu do celi, a po krótkim udzieleniu wyjaśnień i zebraniu zeznań, mogłeś wrócić do domu. Tangwystl - zostałaś wypuszczona dopiero rano, głównie dzięki temu, że rozpoznano cię jako pracownika Ministerstwa Magii - musiałaś jednak przejść przez długie i raczej nieprzyjemne przesłuchanie, przeciągające się dodatkowo ze względu na nieposiadanie przez ciebie przy sobie dokumentów potwierdzających rejestrację różdżki. Ponieważ na ulicy sprawiałaś wrażenie działania wbrew własnej woli, nie wysunięto przeciwko tobie oskarżeń o udzielanie pomocy buntownikom i mogłaś udać się do domu - ze świadomością, że twoja sytuacja może się zmienić, jeśli któryś ze świadków obciąży cię w zeznaniach. Kai - twoja sytuacja była najgorsza, złapano cię praktycznie na gorącym uczynku - dlatego spędziłeś w Tower of London niemal tydzień, w trakcie którego starano się powiązać cię ze sprawą i wysunąć oskarżenia. Żeby się wydostać, potrzebujesz wstawiennictwa kogoś z zewnątrz - przed rozpoczęciem wątków mających miejsce chronologicznie później, powinieneś więc napisać z więzienia list, zaadresowany do mistrza gry (jeśli zwracasz się o pomoc do postaci NPC) lub do innego gracza, który napisze prośbę o uwolnienie cię w twoim imieniu. Musisz mieć jednak świadomość, że twoja sytuacja może się zmienić, jeśli któryś ze świadków obciąży cię w zeznaniach.

Lyall - mistrz gry wykonał rzut kością na rozpoznanie przez ciebie uciekinierów dzięki zaklęciu Oculus. Jeżeli znasz osobiście Kaia, to udało ci się go rozpoznać; zapamiętałeś również twarz Daniela - i jeśli znasz go osobiście, to jesteś również w stanie go rozpoznać. Oprócz tego udało ci się rozpoznać jednego z buntowników (który pracował kiedyś w ministerstwie), a także czworo z dwunastu uciekinierów; zapamiętałeś też twarze trzech, których nie widziałeś nigdy wcześniej - ale jeśli kiedyś zobaczysz ich ponownie, będziesz w stanie ich rozpoznać. Wszystkie te informacje możesz przekazać innym postaciom (lub władzom) w dowolny (fabularny) sposób.

Maeve, Daniel - swoją rozgrywkę kończycie tutaj.

Mistrz gry dziękuje wszystkim za wspólną rozgrywkę i jednocześnie przeprasza, że jej zakończenie pojawiło się tak późno - rozpoczynając wydarzenie, sądziłam, że uda mi się dokończyć je przed moim wyjazdem, ale zabrakło mi kilku dni. Mam jednak nadzieję, że mimo wszystko bawiliście się przynajmniej w połowie tak dobrze, jak ja. <3 Jeśli którekolwiek z was chciałoby rozegrać dalej któryś z poruszonych w trakcie wydarzenia motywów i potrzebuje do tego wątku z mistrzem gry, piszcie śmiało.

Jeśli macie ochotę, możecie też rozegrać wątek w celi zbiorowej (nie musicie) - pamiętajcie jedynie, że ze względu na koniec okresu rozliczeniowego, powinien być on zaczęty przed 20 sierpnia.

Informacja o zdobytych punktach i osiągnięciach pojawi się za chwilę w temacie z wydarzeniem.


Powrót do góry Go down
 

Ulica Henryka Kapryśnego

Powrót do góry 
Strona 11 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dalsze dzielnice :: London Borough of Enfield-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-20