Wydarzenia


Ekipa forum
Głębia lasu
AutorWiadomość
Głębia lasu [odnośnik]04.10.16 17:25
First topic message reminder :

Głębia lasu

W południowej części Szkocji znajduje się osnuty dziwną aurą las - wydaje się, że aż pulsuje on magią. Mieszkający w pobliżu czarodzieje doskonale wiedzą, że na zarośnięty niebosiężnymi drzewami teren nałożona jest niezliczona ilość zaklęć ochronnych, nikt nie ma jednak pojęcia, z jakiego powodu. Pewne jest jedno: zaklęcia są zbyt silne, by je złamać i tak stare, że wyłącznie legendy opowiadają o ich źródle.
Powietrze w lesie zawsze jest świeże, jakby na podobieństwo tego towarzyszącego burzy. Wśród gęsto rosnących drzew nie mieszkają jednak żadne zwierzęta - w koronach drzew nie świergolą ptaki, przy grubych korzeniach nie wylegują się jeże, a na horyzoncie nie skaczą nawet wiewiórki. Niekiedy tylko pomiędzy nogami przybyszów przemykają żądne magii chropianki.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Głębia lasu - Page 24 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Głębia lasu [odnośnik]18.08.22 2:28
Wytropiona ofiara nie była w stanie przed nim uciec, zostając gwałtownie powalona na twardą ziemię. Wszystko było tak, jak być powinno. W chwili, w której zatopił zębiska w prawej ręce tego mężczyzny, jego żuchwy wypełniły się ciepłą posoką wypływającą z brutalnie rozrywanego ciała. Miało ono zaspokoić odczuwany przez niego głód, powracający zawsze co miesiąc gdy okrągła tarcza księżyca pojawiała się na nocnym niebie. Jego nozdrza wypełniał znany mu zapach ludzkiej krwi. Jej charakterystyczna woń wciąż mieszała się z zapachem wilgoci, ziemi i tętniącego życiem lasu. Tym razem w przyśpieszonym rytmie bicia ludzkiego serca. Dochodziło w tym momencie do jeszcze istotnej rzeczy. Jego ślina zmieszała się z krwią ofiary, przekazując temu człowiekowi to samo przekleństwo. Tak jak to uczynił przed laty ten wilkołak, na którego postanowił wtedy zapolować.
Nie miało znaczenia, kim był zaatakowany przez niego mężczyzna. Ani jakiego był statusu krwi. Nie było istotne, czy był biedny czy bogaty. Nawet nie było istotne to, czy przeżyje czy umrze, gdy z nim skończy. Wszyscy byli równi wobec praw natury i śmierci. Wydawać by się mogło, że los tego człowieka jest już z góry przesądzony, gdy rozrywał go na strzępy. A jednak ten mężczyzna zdołał wykrzesać z siebie wolę walki o swoje życie, chęć przetrwania tego ataku i wyjścia żywym. Jedyne, co tak naprawdę się liczyło w tym świecie.
Nic nie zrozumiał z tego, co wykrzyknął ten człowiek. Jego ludzka jaźń pozostawała uśpiona, niezdolna do przebicia się przez wszystkie pierwotne instynkty, agresję i żądzę krwi. Odczuł to jednak bardzo dobrze. Przez jego ciało przeszedł potężny ładunek elektryczny, powodujący zesztywnienie wszystkich kończyn oraz przeszywające ciało bólem. Porażenie prądem uniemożliwiło mu przez chwilę jakikolwiek ruch, dając czarodziejowi cenny czas na wyswobodzenie się z pułapki i dało mu sposobność do wykonania kolejnego ataku albo podjęcia próby ucieczki przed czyhającą na niego bestią. Tam, gdzie po jego ciele przebiegły ładunki elektryczne, pozostawiły po sobie osmolone ciemnobrązowe futro oraz małe, boleśnie piekące oparzenia na skórze. Nie powstrzyma go to na długo. Polowanie dopiero się rozpoczęło.

PŻ w postaci ludzkiej: 162 - 29 = 133 (obrażenia od elektryczności, kara -10)
PŻ w postaci wilczej: 312 - 29 = 283 (obrażenia od elektryczności, kara -5)
Spostrzegawczość w wilczej formie: IV (III + I)
Odporność magiczna: +100
Sebastian Bartius
Zawód : Myśliwy, taksydermista
Wiek : 50
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Don’t shake me
Don’t make me bear my teeth
You really don’t wanna meet that guy

OPCM : 14 +3
UROKI : 10 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 6
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Wilkołak

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t10002-sebastian-bartius#302437 https://www.morsmordre.net/t10691-beowulf#324295 https://www.morsmordre.net/t10694-big-bad-wolf#324324 https://www.morsmordre.net/f402-lancashire-lancaster-zajazd-pod-grusza https://www.morsmordre.net/t10693-szuflada-sebastiana#324304 https://www.morsmordre.net/t10692-sebastian-bartius#324298
Re: Głębia lasu [odnośnik]19.08.22 0:39
Wyczarowany przez Rigela ładunek elektryczny uderzył bestię, dzięki czemu czarodziej zyskał tę cenną niczym samo życie chwilę, by wyrwać ramię spomiędzy jej szczęk, nim te jeszcze bardziej zesztywniały pod wpływem zaklęcia. Lubiący rozwiązywać wszelkie problemy w sposób pokojowy lord Black nigdy nie pomyślałby, że będzie w końcu zmuszony do zaatakowania drugiej osoby - bo przecież dokładnie wiedział, że gdzieś tam, zduszony i zagłuszony przez zew księżyca w pełni krył się człowiek - nawet w obronie własnej. Jednak chęć przetrwania, ucieczki, powrotu do bezpiecznego domu była w nim równie silna, co żądza krwi, jaką kierował się wilkołak. Dziś Rigel miał zginąć, opuścić świat, ale na własnych zasadach. Bez bólu, w spokoju, otulony lodowatą wodą, z umysłem zamroczonym alkoholem i smoczym pazurem - a nie rozerwany na strzępy przez potwora… co najgorsza - w szpony którego sam dobrowolnie się wpakował.
Nie, to nie będzie koniec. To nie może się tak skończyć.
Korzystając z tego, że napastnik chwilowo walczył ze skutkami ubocznymi zaklęcia, czarodziej rzucił się co sił biegiem przed siebie. Nie zamarł w panice niczym przestraszona zwierzyna. Nie, nie tym razem. Dzięki szybkiemu spojrzeniu na księżyc i przebijające się jaśniejsze gwiazdy był w stanie założyć, gdzie mogło znajdować się jego obozowisko. Mgła nadal była bardzo gęsta, tak że trudno było oszacować odległość, jaką dzieliła go do upragnionego celu. Słyszał jedynie ryk krwi w swoich uszach, trzask suchych gałązek, które miażdżył podeszwami butów. Serce waliło jak szalone, odbierało dech, a zraniona ręka przy próbie jej zgięcia promieniowała przeraźliwym bólem, który paraliżował kręgosłup. Mokre ubranie ciążyło podczas biegu, szczególnie czerwona peleryna, która zahaczała o wystające konary i kamienie, spowalniając mężczyznę jeszcze bardziej. Krew mieszała się z wodą, po czym kapała na leśną ściółkę.
Ale jeszcze chwila.
Jeszcze tylko parę kroków.

Umysł Blacka pracował na najwyższych obrotach, mimo że kompletnie nie był nauczony, jak reagować w obliczu zagrożenia. Całe swoje życie spędził w bezpiecznej kamienicy, czytając o wszelkich krwawych wypadkach jedynie w książkach, naukowych traktatach i gazetach. Ale teraz naprawdę czuł przenikający do szpiku kości lodowaty oddech śmierci na swoim karku.
Przyzwanie miotły? Nie, lepiej nie. Nie dam rady jej złapać. Transmutacja? Zbyt ryzykowne…
Próbował przypomnieć sobie wszystko, co słyszał oraz co wiedział o wilkołakach. Wiedza to potęga. Tylko wiedza w tej chwili może uratować mu życie. Ona i refleks gracza w quidditcha.

Żywotność: 174/205 (kara: -5 | -31 zranienie)
Energia magiczna: 48/50
Pula na bieg: 10


The truth may be out there
But the lies are inside your head.



Ostatnio zmieniony przez Rigel Black dnia 19.08.22 0:40, w całości zmieniany 1 raz
Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 16 +2
ALCHEMIA : 13 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Wilkołak

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647
Re: Głębia lasu [odnośnik]19.08.22 0:39
The member 'Rigel Black' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 97
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Głębia lasu - Page 24 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Głębia lasu [odnośnik]23.09.22 21:52
Chwilę zajęło mu otrząśnięcie z tego stanu wywołanego bólem towarzyszącym przejściu potężnego ładunku przez jego ciało. Ciche skomlenie zostało zastąpione przez kolejny gardłowy warkot, wyrażający spotęgowaną przez to doświadczenie złość. Odczuwana przez niego agresja i żądza krwi miała zostać ukierunkowana w całości przeciwko jego ofierze, która nie była tak bezbronna, jakby mogło się wydawać w pierwszej chwili. Choć opór tego czarodzieja na wiele się nie zdał. Nawet, jeśli dało mu czas na ucieczkę, to wciąż pozostawał w wielkim niebezpieczeństwie. Nie zdołał go powalić. Zawarczał po raz kolejny, rozwierając szeroko ociekające krwią ofiary żuchwy. Spostrzegłszy, że jego ofiara rzuca się do ucieczki, opadł znów na cztery łapy i pognał za nim. Wzrok bywał przydatny, lecz przede wszystkim kierował się węchem. Pozostawał on skupiony na zapachu ciała i charakterystycznej woni posoki, wypływającej z rozległej rany zadanej przez niego czarodziejowi.
Podczas biegu na czterech łapach poprzez leśną gęstwinę poruszał się o wiele sprawniej od gnającego zdawać by się mogło na oślep mężczyzny. Wystające z ziemi, ukryte pod ściółką korzenie i kamienie oraz wszelkie nierówności jak dotąd nie stanowiły dla niego wielkiej przeszkody. Nawet pomimo panującej mgły. Szarpiące jego futro gałęzie nie mogły go powstrzymać. Przemierzając w pogoni las pozostawił na pobliskim pniu drzewa podłużny ślad po pazurach. Z każdą chwilą zbliżał się coraz bardziej do swojej ofiary, nawet jeśli nie był w stanie oszacować dzielącego ich dystansu w postaci niepełna trzydziestu metrów. Dystansu, który z każdą chwilą stawał się coraz mniejszy. Sięgnął szponiastą łapą przed siebie, chcąc pochwycić fragment peleryny. Z łatwością rozdarł ciężki od wody materiał, choć to jeszcze nie był koniec. Wypadł raz jeszcze do przodu, gwałtownie i z głuchym warkotem, aby zaatakować uciekającego mężczyznę. Zamachnął się raz jeszcze szponiastą łapą, obierając tym razem na cel plecy czarodzieja chcąc nie tylko rozorać pazurami jego plecy, ale również powalić go na ziemię przed zadaniem mu ostatecznego ciosu.

Rzucam k60 na odległość od ofiary - klik - 27 metrów
Rzucam k100 na dostrzeżenie/tropienie ofiary + 100 bonusu za IV (III + I) spostrzegawczości; kara -5: klik - 91 - 5 = 86 + 100 = 186
Rzucam k100 na powodzenie ataku: (wyważony cios - zmodyfikowany atak z zaskoczenia (tył - głowa plecy); rany cięte i upadek (zakres ST 60 - 79) + 2 x Sprawność (26)
Obrażenia: 10+ ½ S (3k8) + dodatkowy bonus do obrażeń od pazurów/zębów +10

PŻ w postaci ludzkiej: 162 - 29 = 133 (obrażenia od elektryczności, kara -10)
PŻ w postaci wilczej: 312 - 29 = 283 (obrażenia od elektryczności, kara -5)
Spostrzegawczość w wilczej formie: IV (III + I)
Odporność magiczna: +100
Sebastian Bartius
Zawód : Myśliwy, taksydermista
Wiek : 50
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
Don’t shake me
Don’t make me bear my teeth
You really don’t wanna meet that guy

OPCM : 14 +3
UROKI : 10 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 6
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Wilkołak

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t10002-sebastian-bartius#302437 https://www.morsmordre.net/t10691-beowulf#324295 https://www.morsmordre.net/t10694-big-bad-wolf#324324 https://www.morsmordre.net/f402-lancashire-lancaster-zajazd-pod-grusza https://www.morsmordre.net/t10693-szuflada-sebastiana#324304 https://www.morsmordre.net/t10692-sebastian-bartius#324298
Re: Głębia lasu [odnośnik]23.09.22 21:52
The member 'Sebastian Bartius' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 88

--------------------------------

#2 'k8' : 2, 3, 2
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Głębia lasu - Page 24 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Głębia lasu [odnośnik]02.10.22 2:04
Black nie miał pojęcia, czy jego zaklęcie będzie wystarczająco silne, by powalić wilkołaka, chociaż gdzieś w duchu bardzo na to liczył. Może tym razem będzie mieć szczęście? Przynajmniej ten jeden jedyny raz w życiu?
Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia. I ta właśnie sczezła, kiedy tuż za sobą mężczyzna usłyszał za sobą narastający odgłos łamanych gałęzi, zwiastujący, że przeciwnik był tuż za nim. Rigel zacisnął mocno zęby, przyspieszając bieg. Wilgotne, ciężkie leśne powietrze rozrywało jego płuca, kiedy próbował łapać kolejne oddechy, a mięśnie paliły żywym ogniem. Z każdą chwilą uświadamiał sobie, że te wszystkie próby ucieczki nie na wiele się zdadzą. Musiał zaryzykować, sięgając po najmniej przewidywalne wyjście.
-Accio miotła! - ostatnim tchem wypowiedział inkantację, lecz nie zdążył zrobić już nic więcej, gdyż w tej samej chwili poczuł gwałtowne szarpnięcie, a do jego uszu dobiegł przeszywający trzask rozrywanego materiału. Misternie zdobiona fibula, będąca pamiątką po przodkach i prawdziwym dziełem sztuki z białego złota, na której trzymała się peleryna, przegrała w starciu z potworną siłą ataku. Wygięła się, a jedna z jej części pękła, upadając gdzieś w plątaninę korzeni, liści i mchu. Bez ciężkiego materiału na ramionach biec było o wiele łatwiej, ale i bez niego czarodziej był jeszcze bardziej bezbronny - nie miał już nic, co mogłoby ochronić jego ciało przed kolejnym atakiem bestii.
Przejmujący ryk sprawił, że serce Rigela na chwilę zamarło. Nie było już ratunku. Coś uderzyło go w plecy z taką siłą, że nie był w stanie utrzymać równowagi i upadł wprost na wilgotne, gnijące liście. Rana na plecach pulsowała, a z rozerwanych ostrymi szponami mięśni zaczęła sączyć się gęsta, gorąca krew. Mężczyzna cicho jęknął z bólu, nie mając już siły, by dalej uciekać. Tak bardzo liczył na to, że zaklęcie się powiodło i miotła odnajdzie go wcześniej, niż wilkołak rozszarpie go na strzępy.

|Żywotność: 150/205 (kara: -10 | -55 zranienie)
Energia magiczna: 47/50


The truth may be out there
But the lies are inside your head.

Rigel Black
Zawód : Stażysta w Departamencie Tajemnic, naukowiec
Wiek : 24
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
We are all roamers of vast spaces and travellers in many ages.
OPCM : 0
UROKI : 16 +2
ALCHEMIA : 13 +5
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0 +1
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Wilkołak

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t8887-rigel-black https://www.morsmordre.net/t9011-apt#270971 https://www.morsmordre.net/t9014-skeletons-in-my-closet#271101 https://www.morsmordre.net/f184-grimmauld-place-12 https://www.morsmordre.net/t9012-skrytka-bankowa-nr-2091#270977 https://www.morsmordre.net/t9026-rigel-a-black#271647

Strona 24 z 24 Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24

Głębia lasu
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach