Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Cmentarz
AutorWiadomość
Cmentarz [odnośnik]04.04.15 15:59
First topic message reminder :

Cmentarz

Nieduży i porośnięty wrzosem cmentarz znajdujący się na obrzeżach Hogsmeade. Najstarsi czarodzieje powiadają, że cmentarz ma już blisko tysiąc lat. W kamiennych mogiłach, między którymi grasują wiewiórki i koty, spoczywają szczątki dawnych mieszkańców, od Hengista z Woodcroft po założyciela Gospody pod Świńskim Łbem czy dawnego Ministra Magii, Dugalda McPhaila. W 1882 roku Ministerstwo nałożyło na cmentarz zaklęcia przeciwko Niuchaczom. Można tu często spotkać miejscowego grabarza, pana Keddle'a, grabiącego akurat liście lub zapalającego olejowe latarnie. Pan Keddle jest charłakiem. Powiadają, że zajmuje się cmentarzem od przeszło stu dwunastu lat.

W tej lokacji obowiązuje bonus do rzutu kością w wysokości +5 dla Rycerzy Walpurgii i +10 dla Śmierciożerców.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Cmentarz - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Cmentarz [odnośnik]03.06.18 23:05
The member 'Edgar Burke' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 8
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Cmentarz - Page 3 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Cmentarz [odnośnik]04.06.18 21:22
Od tej pory to ustabilizowane za pomocą czarnej magii miejsce staje się terenem sprzyjającym rzucaniem czarów przez wszystkich Rycerzy Walpurgii. Sukces zagwarantował wszystkim poplecznikom Czarnego Pana bonus do rzutu kością w wysokości +5 dla Rycerzy Walpurgii i +10 dla Śmierciożerców podczas kolejnych gier w tej lokacji. Zostanie wam to zapamiętane.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Cmentarz - Page 3 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Cmentarz [odnośnik]05.06.18 18:36
Nadzieja pokładana w umiejętnościach Edgara nie okazała się płonna. Deirdre wpatrywała się w skupioną twarz łamacza klątw, jakby potrafiła odczytać jego myśli i od razu zacząć działać. Im szybciej tym lepiej, anomalia przycichła, ale ciągle musieli się stąd wydostać. Mroczne, wilgotne miejsce nie wywoływało w nich przerażenia - chyba, że zostaliby tutaj zamknięci na niemożliwie długi okres. Śmierć z głodu i pragnienia wydawała się równie nieprzyjemna co skazanie na własne towarzystwo już po wieki. Tsagairt potrafiła czuć się komfortowo w towarzystwie dawnych gości, ignorując ich nieco nerwowe spojrzenia bądź uśmiech zbyt pewnie malujący się na męskich ustach. Burke nigdy jej jednak nie prowokował, był dojrzały i stateczny, niepodobny do tych, którzy próbowali mimo wszystko ugrać coś na dawnej znajomości. Mimo tego - wolałaby wrócić do Białej Willi, gdzie może i czuła się ostatnio samotnie, ale za to gwarantującej wszelkie wygody.
Odetchnęła głębiej - z mimowolną ulgą - gdy Edgar wyprostował się znad tajemniczych znaków, zdecydowanym gestem wskazując na rozsypane kamienie. Na niektórych z nich wyryto runy: widocznie należało ułożyć je w odpowiedniej kolejności, by odblokować przejście lub zdjąć czar, więżący ich tuż przy anomalii. Deirdre bez słowa sprzeciwu wysłuchała instrukcji Burke'a, pomagając mu ustawić odłamki w określonych miejscach. Gdy tylko ostatni z nich zapadł się zadziwiająco miękko w chłodny marmur, w mauzoleum znów rozległ się donośny huk. Świdrował w uszach, przeszywał głowę krótkim bólem - a potem zniknął. Wraz z mroczną anomalią i dziwną mocą, niepozwalającą im opuścić katakumb.
- Udało się - dzięki mocy Czarnego Pana i ich umiejętnościom; Tsagairt odgarnęła z twarzy czarne włosy, przystając obok Edgara. Powietrze stało się lżejsze, przejrzystsze, a kłębiąca się wokół siła przycichła, uwiązana mrocznymi inkantacjami. Wygrali z nią pomimo trudności. Uśmiechnęła się złowrogo, trochę szaleńczo, zupełnie nie tak, jak uśmiechała się w Wenus, gdy spotkali się tam po raz pierwszy. - Utknięcie tu razem byłoby problematyczne - zwerbalizowała oczywistość, pozwalając sobie na obdarzenie Edgara krótkim spojrzeniem. Nie pozabijaliby się, ale skazanie na stały kontakt w kryzysowej sytuacji nie należał do przyjemności.


there was an orchid as beautiful as the
seven deadly sins
Deirdre Mericourt
Zawód : Kochanica nestora, westalka Fantasmagorii
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
no way you'll see me crawl
like a shark I'll be ripping you apart and celebrate
with lots of champagne

OPCM : 40
UROKI : 6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 61
ZWINNOŚĆ : 21
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarownica
we still got the taste dancing on our tongues
Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Re: Cmentarz [odnośnik]09.06.18 0:27
Edgar musiał przyznać, że ten zapis nie należał do najprostszych, ale po chwili skupienia udało mu się go rozszyfrować. Od razu zaczął się zastanawiać skąd ten kamień się tutaj wziął i dlaczego. Czy w mauzoleum było znajdowało się coś jeszcze? Jego wrodzona ciekawość nie dawała mu spokoju, ale wiedział, że w tym momencie ma o wiele ważniejsze zadanie do wykonania niż zaspokojenie swoich własnych zachcianek. Wciąż nie uporali się ostatecznie z anomalią - musieli poustawiać odpowiednie kamienie w odpowiednich miejscach. Edgar poinstruował Deirdre, starając się wytłumaczyć w jak najprostszy sposób jakich dokładnie znaczków powinna szukać. Oczywiście sam również zajął się układaniem kamieni - zależało im na jak najszybszym tempie, a przynajmniej Edgarowi, bo nie miał zamiaru spędzać na jakimś szkockim cmentarzu więcej czasu niż to potrzebne. Bez względu na to w jak doborowym towarzystwie by się znalazł, a przecież teraz nie mógł na nie narzekać. Nie czuł się przez Deirdre nieswojo - rzadko podchodził emocjonalnie do czegokolwiek, a ich poprzednie spotkanie nic nie znaczyło, dlaczego więc miał cokolwiek czuć.
- Na to wygląda - odpowiedział, ustawiwszy ostatni kamień na swoim miejscu. Wstał, spoglądając na ich wspólne dzieło - sprawnie poszło, musiał to przyznać, jeszcze sprawniej niż podczas jego ostatniej akcji z Magnusem. Wtedy mieli parę problemów, przede wszystkim z lokalnymi pijaczkami, którzy zawzięcie chcieli pomóc. Ale tamto miało miejsce w dzielnicy portowej, można było przewidzieć, że ktoś się napatoczy. Tutaj nie było żywego ducha, co Edgara bardzo cieszyło, bo wolał męczyć się z kapryśną magią niż irytującymi ludźmi. Takich miał pod dostatkiem w pracy.
- Tak myślisz? - trochę zaskoczyło go to nagłe stwierdzenie. To przez wzgląd na ich ostatnie spotkanie? Jakoś nie chciało mu się w to wierzyć. Przecież nie miało takiego znaczenia. - Sądzę, że dalibyśmy radę - odpowiedział, wpatrując się w ułożone przez nich kamienie, ale już przestał zastanawiać się nad historią tutejszej klątwy. Dopiero po chwili zwrócił uwagę na Dei - czy chodziło jej o Asteriona? Niemal zapomniał o istnieniu tego człowieka, to były naprawdę miłe tygodnie. W końcu dostał to na co zasłużył, nikt nie był w stanie przekonać Edgara do innej racji.
Poza tym brak jedzenia byłby bardziej problematyczny od ich towarzystwa, ale zachował tę myśl dla siebie.


We build castles with our fears and sleep in them like
kings and queens

Edgar Burke
Zawód : nestor, B&B, łamacz klątw
Wiek : 35
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Gdybym był babą, rozpłakałbym się rzewnie nad swym losem, ale jestem Burkiem, więc trzymam fason.
OPCM : 30
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 31
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 9
Genetyka : Czarodziej

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t3108-edgar-burke#51071 https://www.morsmordre.net/t3159-nie-stac-mnie-na-wlasna-sowe#52274 https://www.morsmordre.net/t3158-gburek#52271 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t4912-skrytka-bankowa-nr-811#106945 https://www.morsmordre.net/t3160-edgar-burke#52278
Re: Cmentarz [odnośnik]09.06.18 8:37
Niepokój, związany z mocą, jaką dysponowała anomalia, powoli ustępował. Deirdre pozwalała poczuć ulgę i początki dumy, specyficznego triumfu, otulającego jej ciało wzmacniającym kokonem, jakby dosłownie korzystała z czarnomagicznej mocy. Ceniła ład i porządek, więc uporządkowanie chaosu, zwłaszcza tego o przerażających możliwościach, sprawiało jej niemal fizyczną przyjemność. W końcu doprowadzili do równowagi, uwalniając mroczną siłę i pętając ją dla własnej korzyści. Powietrze nie uwolniło się od czarnomagicznej wibracji, lecz ta już im nie zagrażała, wręcz ułatwiając oddychanie, czyszcząc umysł, osładzając wysiłek, który włożyli w wykonanie zadania. Czarny Pan powinien być z nich zadowolony - i nie istniała hojniejsza zapłata niż Jego uznanie.
Szybko, sprawnie, względnie przyjemnie: poradzili sobie z siłą buzującą w starym mauzoleum wręcz płynnie, polegając wzajemnie na swych umiejętnościach. Solidarność, tak obca dla Rycerzy Walpurgii, składających się do niedawna głównie z aroganckich arystokratów, przynosiła widoczne profity, także i samotniczą Deirdre utwierdzając w przekonaniu, że razem, równoważąc swe talenty, są w stanie osiągnąć wszystko. Jeszcze raz z uznaniem spojrzała na Burke'a, rada, że traktuje ją tak swobodnie. Gdy porównywała go z Salazarem lub Magnusem czuła nieprzyjemny zgrzyt; mogli uczyć się od Edgara opanowania oraz zdrowego podejścia do dawnych znajomości. Nawet tak trudnych, poniekąd wtrącających byłych narzeczonych do więzienia na wieczne męki.
- Zimno. Brak jedzenia. Brak picia. Brak interesujących ksiąg - wyjaśniła uprzejmie swe przyjacielskie zagajenie rozmowy, posyłając Edgarowi lekki uśmiech, mroczny i obiektywnie niezbyt ładny, ale bardzo pasujący do Deirdre, dalekiej od kokieterii przejętej Miu. Towarzysz miał rację, daliby sobie radę i z paskudnym zamknięciem, ale wolała wrócić do wygodnej Białej Willi, by móc przygotować się do przejęcia kolejnego miejsca. Ledwie stawiła czoła trudom cmentarnej anomalii a jej niespokojny umysł już planował spacer ku kolejnej; straceńczo potrzebowała nowych bodźców, chcąc przysłużyć się Czarnemu Panu. Przeczuwała, że i Burke nie osiądzie na laurach, zaczynał angażować się w sprawy Rycerzy Walpurgii - cieszyło ją to. - Przekaż wyrazy uszanowania małżonce - pożegnała się uprzejmie, pozwalając sobie tylko na drgnienie nieco ironicznego, choć przyjacielskiego, uśmiechu kącikiem ust, zanim ruszyła na zewnątrz po marmurowych schodkach, by tam, już na zewnątrz, rozmyć się w czarnej mgle - i poczuciu satysfakcji.


there was an orchid as beautiful as the
seven deadly sins
Deirdre Mericourt
Zawód : Kochanica nestora, westalka Fantasmagorii
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Wdowa
no way you'll see me crawl
like a shark I'll be ripping you apart and celebrate
with lots of champagne

OPCM : 40
UROKI : 6
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 61
ZWINNOŚĆ : 21
SPRAWNOŚĆ : 8
Genetyka : Czarownica
we still got the taste dancing on our tongues
Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t1037-deirdre-tsagairt https://www.morsmordre.net/t1043-moira#6174 https://www.morsmordre.net/t1045-panienka-lekkich-obyczajow-zaprasza#6178 https://www.morsmordre.net/f217-kent-wyspa-sheppey-biala-willa https://www.morsmordre.net/t4825-skrytka-bankowa-nr-301#103486 https://www.morsmordre.net/t1190-deirdre-tsagairt
Re: Cmentarz [odnośnik]27.06.18 1:35
Nie przekaże pozdrowień swojej żonie - Deirdre na pewno dobrze o tym wiedziała, niemniej Edgar kiwnął nieznacznie głową w odpowiedzi jakby faktycznie miał zamiar to zrobić. Reagowanie na konwenanse przychodziło mu naturalnie, w końcu przyzwyczaił się do nich przez te wszystkie lata, chociaż sam wolał przemilczeć daną kwestię niż powiedzieć coś dla samej zasady. To była jednak cecha łącząca wszystkich członków jego rodziny. Prawdopodobnie nieświadomie każdy z nich wziął rodzinną dewizę do serca: uszu używaj częściej niż języka. Słuchaj, a nie paplaj bez sensu. Ta cecha może nie zawsze pomagała w życiu codziennym, ale z pewnością była niezwykle przydatna w pracy, gdzie milczenie i dochowywanie tajemnicy było na wagę złota.
Odprowadził Deirdre wzrokiem, samemu pozostając jeszcze na moment w środku. Chciał jeszcze raz na spokojnie przyjrzeć się klątwie; już wcześniej zaczęła go zżerać ciekawość, ale potrzebował do tego ciszy i spokoju. Deirdre okazała się wyśmienitą towarzyszką do opanowywania anomalii - profesjonalną i zdolną, nie mógł jej tego odmówić, a ich nieco skomplikowana relacja nie mogła zaprzepaścić szansy na wykorzystanie tego i połączenie sił. Tak długo jak nie poruszała tematu Asteriona, Edgar absolutnie nie widział powodu przez który mogliby czuć się w swoim towarzystwie nieswojo. W zasadzie nic ich nie łączyło, a te parę spotkań nic dla niego nie znaczyło - był pewien, że tak samo było w przypadku Deirdre, po co więc tworzyć sztuczne problemy?
Jeszcze raz podszedł do kamienia z instrukcją z zamiarem szybkiego przeanalizowania zestawienia run. Było w nich coś naprawdę interesującego, potrafił zauważyć pewną nieścisłość, ale nie znał się na runach wystarczająco dobrze, żeby od razu stwierdzić jaką. Postarał się zapamiętać cały zapis, niestety nie mając przy sobie żadnej rzeczy do zrobienia notatek, a przynajmniej najważniejsze części. Będzie musiał sięgnąć po którąś z posiadanych ksiąg i zaspokoić swoją ciekawość, może przy okazji nauczyć się czegoś nowego. Ostatnio zaniedbał podobne dziedziny nauki, skupiając się przede wszystkim na zaklęciach przydatnych podczas misji i ewentualnych walk. Nie dało się ukryć, że w dzisiejszych czasach to dla większości był priorytet. Potem wyszedł z mauzoleum i, zarzuciwszy na głowę ciemny kaptur, wrócił do domu.

| zt


We build castles with our fears and sleep in them like
kings and queens

Edgar Burke
Zawód : nestor, B&B, łamacz klątw
Wiek : 35
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
Gdybym był babą, rozpłakałbym się rzewnie nad swym losem, ale jestem Burkiem, więc trzymam fason.
OPCM : 30
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 31
ZWINNOŚĆ : 2
SPRAWNOŚĆ : 9
Genetyka : Czarodziej

Rycerze Walpurgii
Rycerze Walpurgii
https://www.morsmordre.net/t3108-edgar-burke#51071 https://www.morsmordre.net/t3159-nie-stac-mnie-na-wlasna-sowe#52274 https://www.morsmordre.net/t3158-gburek#52271 https://www.morsmordre.net/f76-durham-durham-castle https://www.morsmordre.net/t4912-skrytka-bankowa-nr-811#106945 https://www.morsmordre.net/t3160-edgar-burke#52278

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Cmentarz
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach