Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Florence Fortescue
AutorWiadomość
Florence Fortescue [odnośnik]12.11.16 19:23
Wsiąkiewka
Żywotność:
Rodzina:
Pamiątki:
Zwierzęta i magiczne stworzenia:
Myślodsiewnie:
Pojedynki:
Marzec 1956:


[bylobrzydkobedzieladnie]


What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!



Ostatnio zmieniony przez Florence Fortescue dnia 18.08.20 12:40, w całości zmieniany 16 razy
Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Florence Fortescue [odnośnik]26.12.16 3:43
Kwiecień 1956:

[bylobrzydkobedzieladnie]


What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!



Ostatnio zmieniony przez Florence Fortescue dnia 18.08.20 12:42, w całości zmieniany 8 razy
Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Florence Fortescue [odnośnik]06.08.17 0:35
Maj 1956:

[bylobrzydkobedzieladnie]


What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!



Ostatnio zmieniony przez Florence Fortescue dnia 18.08.20 12:42, w całości zmieniany 16 razy
Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Florence Fortescue [odnośnik]29.12.17 12:06
Czerwiec 1956:

[bylobrzydkobedzieladnie]


What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!



Ostatnio zmieniony przez Florence Fortescue dnia 18.08.20 12:43, w całości zmieniany 5 razy
Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Florence Fortescue [odnośnik]27.05.18 21:10
Lipcosierpień 1956:

[bylobrzydkobedzieladnie]


What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!



Ostatnio zmieniony przez Florence Fortescue dnia 18.08.20 12:43, w całości zmieniany 2 razy
Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Florence Fortescue [odnośnik]28.02.19 21:38
Wrześniopaździernik 1956:

[bylobrzydkobedzieladnie]


What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!



Ostatnio zmieniony przez Florence Fortescue dnia 18.08.20 12:45, w całości zmieniany 2 razy
Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Florence Fortescue [odnośnik]14.04.19 21:40
Listopadogrudzień 1956:

[bylobrzydkobedzieladnie]


What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!



Ostatnio zmieniony przez Florence Fortescue dnia 18.08.20 12:46, w całości zmieniany 2 razy
Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Florence Fortescue [odnośnik]07.08.19 20:35
Styczniolutomarzec 1957:

[bylobrzydkobedzieladnie]


What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!



Ostatnio zmieniony przez Florence Fortescue dnia 18.08.20 12:46, w całości zmieniany 2 razy
Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Florence Fortescue [odnośnik]23.04.20 19:34
1957Kwietniomajoczerwiec
14.04 | z Joeyem Wrightem | Huśtawka na końcu świata
[...] Gdyby nie efekt eliksiru, kobieta zapewne od razu doszłaby do wniosku, że cała ta sytuacja jest jednym wielkim szwindlem. Niestety, amortencja całkowicie opanowała jej umysł i Florence wiedziała w tym momencie jedno - musiała udać się w miejsce wskazane w liściku. Jak mogłaby wystawić swojego wielbiciela do wiatru? Serce wzywało ją do tego jedynego, który najwyraźniej postanowił się ujawnić.

10.05 | z Heathem Macmillanem | Salon rezydencji Macmillanów
~Zakończony~
[...] - Tu jesteś! - zawołała akurat w momencie, gdy chłopiec krztusił się i prychał po skosztowaniu jednego z napojów. - Co ty kombinujesz, Heath? - Florence zmarszczyła brwi, wkraczając do salonu i podchodząc do dzieciaka. Zerknęła najpierw na multum kieliszków i szklanic, wypełnionych po brzegi przeróżnym alkoholem, a następnie znów na Heatha. Chyba mogła się domyślić co próbował zrobić. Dobrze jednak wiedziała, że napitki zaczarowano, aby dzieciom nie stała się krzywda. Skąd więc to obrzydzenie?
- Skąd taka krzywa mina? Co piłeś? - chyba wręczenie prezentu będzie musiało poczekać. Panna Fortescue musiała przeprowadzić małe śledztwo!
~Rozliczony za lipcosierpniowrzesień~

18.05 | w większym gronie | Teren przed Ruderą | Weranda
~Zakończony~
[...] Grunt usuwał jej się spod stóp i to niemalże dosłownie. Oczami wyobraźni już nie raz widziała, jak Florean oraz Bertie są zakuwani w kajdanki i zawlekani do ciemnej dziury. Ale do tej pory to były tylko koszmary, nie miało to przecież odzwierciedlenia w rzeczywistości. Aż do tego dnia...
Nie miała wielu rzeczy, ale to, co udało jej się uratować z ich mieszkania i tak przechowywała tylko w jednym miejscu - kierowana zarówno przeczuciem, jak i słowami brata, była właściwie gotowa na to, żeby uciekać. Nie miała pojęcia gdzie, ani co miałaby potem robić - ale odruch ratowania własnego życia wciąż był w niej silny. Co nie znaczyło, że nie zaczęła lekko panikować, kiedy nagle w Ruderze zrobiło się... gorąco.
~Rozliczony za kwietniolutomarzec~

18.05, późny wieczór | z Floreanem Fortescue | Pomost przy "Kłębku"
~Zakończony~
[...] Kobieta niemal bezwiednie usiadła na skraju pomostu, wbijając wzrok w falującą wodę. Tafla odbijała jej ruchomą twarz, po której ciekły strumienie łez. Nie szlochała już głośno, nie zawodziła - jej płacz był cichy. Czuła, jak własne życie przeciekało jej przez palce. Zupełnie jak woda lub łzy - niewzruszone na jej żal, na ból. Czy istniała jakaś odpowiedź, jakieś rozwiązanie na sytuację, w której się znalazła? Czym i komu właściwie zawiniła, że w przeciągu zaledwie czterech miesięcy dwa razy straciła dom?
Przed oczami stanęła jej twarz brata. Oczywiście że znów poczuła złość. Kłamca. Zdradziecki kłamca. Jak on śmiał, jak mógł?! To chyba bolało nawet bardziej niż strata mieszkania na Pokątnej, nawet bardziej niż zburzenie lodziarni.
~Rozliczony za kwietniolutomarzec~

25.05 | z Michaelem Tonksem | Przed "Jamą", Oaza
~Zakończony~
[...] Domek, który należał do Keata, a w którym obecnie Florence pomieszkiwała z bratem, był jeszcze bardziej niezwykły niż Rudera. Oba miejsca miały wiele cech wspólnych - zawsze były pełne ludzi, otoczone gęstą roślinnością, trochę na uboczu innych zabudowań. Ale jednak Jama miała w sobie coś zdecydowanie bardziej magicznego. Może to te świetliki, które oświetlały ścieżkę i teren przed chatką. Może sam fakt, że ta chatka była jeszcze bardziej surowa niż Rudera. A może sama Oaza i świadomość, że wszyscy ludzie, których mogła tu napotkać, byli w pewnym stopniu związani z walką przeciwko terrorowi, jaki spadł na Anglię? Im więcej czasu mijało, im więcej ludzi poznawała Florence, tym bardziej doceniała to, co robił Zakon Feniksa.
~Rozliczony za kwietniolutomarzec~



What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!



Ostatnio zmieniony przez Florence Fortescue dnia 28.01.21 2:27, w całości zmieniany 1 raz
Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Florence Fortescue [odnośnik]30.12.20 12:10
1957Lipcosierpniowrzesień
01.07 | z Tomem Genthonem | Główna ulica
[...] Na całe szczęście... jej ratunkiem okazał się Tom. Ufała mu - oczywiście że tak, znali się przecież nie od dziś. Wiedziała, że jeśli poprosi go o pomoc, to mężczyzna jej nie odmówi. Tu chodziło przecież o kwestie bezpieczeństwa. Ale... dzięki temu że Florence znów go zobaczy, przynajmniej będzie mogła przekonać się, jak Genthon trzymał się podczas tej całej wojennej zawieruchy. Wiele wody w rzece upłynęło odkąd widzieli się po raz ostatni. Aż niedowierzanie ją brało, gdy przypomniała sobie, że kiedyś byli sąsiadami na Pokątnej. Kiedy to było? Całą wieczność temu! Zdążyła się za nim po prostu stęsknić.


12.07 | z Michaelem Tonksem | Szmaragdowy staw
~Zakończony~
Potrzebowała pobyć sama. Prawdopodobnie nie był to w obecnej chwili najlepszy pomysł. Tak samo jak nie było najlepszym pomysłem, aby samotnie udać się akurat w to miejsce - nad wodę. I to taką, o której wiadomo było, że jej brzegi były niezwykle strome, a dno niezbadane. A już najgorszym co mogła zrobić Florence, było przyjście właśnie w ten odludny zakątek wyspy z ledwie napoczątą butelką wina w ręce. Powiedziała co prawda innym, gdzie się udaje. Nie sądziła jednak, by ktoś zainteresował się jej przedłużającą się nieobecnością. Jama była zawsze pełna ludzi, który zawsze mieli coś do roboty, coś do obgadania, do pokrzyczenia, do zakomunikowania. Panował tam straszny rozgardiasz i harmider, więc brak jednej osoby zwykle nie rzucał się w oczy... do czasu aż ktoś miał do zaginionego sprawę. A że Florence nie spodziewała się, że ktoś będzie jej szukał... miała przed sobą luźno kilka godzin spokoju.
~Rozliczony za lipcosierpniowrzesień~


12.08 | z Halbertem Greyem | Szklarnie Prewettów
[...] - Hal! - zawołała, zaskoczona. Gdy wypuścił ją z objęć, mogła się mu dokładniej przyjrzeć. To naprawdę był on. Nie zdawało jej się. Stał przed nią i szczerzył się tym swoim uśmiechem, przed którym uciekała w szkole, a którym obdarowywał ją również wiele lat później, gdy byli na stażu. Wstyd jej było teraz, gdy pomyślała, że od czasu wybuchu w lodziarni w ogóle się do niego nie odezwała. Miała jednak... naprawdę wiele na głowie. - Ja... lord Prewett poprosił mnie o objaśnienie mu kilku zagadnień... - wolała nie zdradzać zbyt wiele, nie wiedziała jakie ci daj mają stosunki - i czy Archibald wolał skrywać braki w swojej edukacji - Ale... co ty tutaj robisz? I do tego w takim stroju... Pracujesz tu? - zmarszczyła lekko brwi, zaskoczona. Wiedziała, że kochał rośliny, ale... ogrodnik? Po latach stażu i pracy w Mungu?

17.08 | z Herbertem Greyem | Salon
~Zakończony~
[...] Na miejsce przybyła punktualnie, nie miała w zwyczaju się spóźniać - gdy więc tylko wybiła właściwa godzina, po domu rozniosło się pukanie do drzwi. Naturalnie, nie przybyła z pustymi rękami. W Oazie panowały raczej skromne warunki, nie dałaby rady wyczarować jakichś ogromnych wspaniałości, tortów czy pieczeni. Niemniej, coś dała radę przygotować. Niewielkie paszteciki, a także pudełko nieroztapiających się lodów o smaku klasycznej czekolady. Coś, co pomoże im powspominać spokojniejsze czasy.
- Herbert! - ucieszyła się na widok mężczyzny.
~Rozliczony za lipcosierpniowrzesień~



What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!

Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Florence Fortescue [odnośnik]05.02.21 12:34
1957Październikolistopadogrudzień
31.10 | z Anthonym Macmillanem | Rezerwat znikaczy
~Zakończony~
[...] Nie obchodziło ją gdzie wylądowała. Jeden kęs ciastka napełnionego amortencją wystarczył, by Florence straciła cały swój zdrowy rozsądek. Nieprzyjemny ucisk oraz panika, która tak często towarzyszyły jej podczas wycieczek poza Oazę, tym razem pozostały uśpione. Wiedziała, że tu jej nic nie grozi. Musiała tylko odszukać tego, który podzieli jej uczucie. Na pewno się tu gdzieś krył.

Ranek 08.11 | z Maeve Clearwater | Jama
~Zakończony~
[...] Tort wymagał zdecydowanie większego doświadczenia, stąd też przy jego przygotowaniu mieli być oboje z Floreanem. Babeczki stanowiły nieco mniejsze wyzwanie jeśli chodzi o skomplikowanie, było przy nich jednak trochę więcej zwykłej manualnej pracy, polegającej głównie na mieszaniu składników, napełnianiu miliona foremek oraz wkładania ich do i wyjmowania z pieca. Do takiej roboty nie potrzeba było wyspecjalizowanego kucharza, więc Florence chętnie przyjęła każdą możliwą pomocną dłoń.
Maeve kojarzyła słabo, podobnie jak sama Clearwater, Florka także znała drugą kobietę głównie z czasów szkoły. Ta jej znajomość kończyła się jednak na prostym stwierdzeniu "No, pamiętam. Była taka jedna." Fortescue uznała, że to był całkiem dobry moment na to, aby poznać się nieco lepiej i nadrobić zaległości, skoro już była okazja.
- Maeve! - zawołała radośnie, widząc kto stał w drzwiach.

Popołudnie 08.11 | z Floreanem Fortescue i Keatem Burroughsem | Jama
~Zakończony~
[...] Koniec końców, co znalazła, to porozkładała na blacie - Są miski, sitko i talerze. Znalazłam tylko dwie zwykłe łyżki i ani jednej blaszki. Keat, dasz radę temu jakoś zaradzić? - zerknęła na Burroughsa. Ona także pragnęła, żeby ten tort wyszedł nieziemsko, niemniej niemal boleśnie odczuwała brak swoich utensyliów kuchennych. W tym momencie naprawdę zatęskniła za swoją kuchnią na Pokątnej. Spod jej ręki wychodziły wtedy prawdziwe arcydzieła... Kim że jednak byliby rodzeństwo Fortescue, gdyby to wyposażenie kuchni decydowało o ich talencie? Nikim! Musieli wszystkim udowodnić, że to ich umiejętności liczą się najbardziej!

09.11 | z Arturem Longbottomem | Książkowy Zakątek
~Zakończony~
[...] Pomysł by rozdać potrzebującym to, co udało im się przygotować na wesele był... dość nieoczekiwany. Ale Florence nie wahała się ani chwili, właściwie miło było zająć czymś myśli, nie skupiać się tylko na smutku związanym z nieodbytym ślubem. Istotnie, w pierwszym odruchu chciała zgarnąć pod pachę własnego brata i wyruszyć z nim w drogę. Nie spodziewała się, że ktoś inny mógł ją wyłowić z tłumu.
- Pan Longbottom, ja... - zaskoczona spojrzała na półmisek z jedzeniem, który właśnie trzymał. Cóż, właściwie chyba nie miało znaczenia z kim wybierze się rozdawać jedzenie. Byle by tylko faktycznie potrawka się nie zmarnowała - Oczywiście.

10.11 | z Herbertem Greyem | Szklarnia
~Zakończony~
[...] Na widok Herberta, jej twarz rozjaśnił delikatny uśmiech. Wciąż było jej troszkę głupio że tak poważnie potraktował jej narzekania na Florka i przysłał jej kawę... nie zamierzała jednak znów poruszać tego tematu, wiedziała że Herb i tak by ją zaraz zapewnił, żeby się nie przejmowała. - Herb - obdarowała go na dzień dobry serdecznym uśmiechem. Mogła wyglądać na odrobinę zmęczoną, ale radość którą czuła na jego widok, była autentyczna i dodawała jej energii - Nie mogłam się doczekać tego dnia. Mam nadzieję, że masz dla mnie mnóstwo historii ze swoich podróży.

15.11 | z Herbertem Greyem | Greengrove Farm
~Zakończony~
[...] Czy powinna potraktować tę wizytę dosłownie, jako świętowanie dnia, w którym ponad ziemię wyrosła delikatna, zielona łodyżka roślinki? Naprawdę? Czy sprawiło to Herbertowi tyle radości, że musiał się nią podzielić z panną Fortescue? I dlaczego właśnie z panną Fortescue? Czy może jednak chodziło o coś zupełnie innego i kwiatek był tylko zasłoną dymną, pretekstem do tego, aby ponownie zaprosić ją do Greengrove Farm? Delikatnie odpychała od siebie te myśli, ale chyba sama chciała, żeby było w tym coś więcej. Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi! Ale... czy czasem nie myślała o tym zbyt głęboko? Przecież cieszyła się na tę wizytę - nie ważne jaki byłby jej powód. Nieraz w listach słanych do Herberta podkreślała, jak bardzo wyczekiwała ponownego spotkania. Okazja się nadarzyła, tylko tyle powinno się dla niej liczyć.

22.11 | z Herbertem Greyem | Wyjście do lasu
~Zakończony~
[...] - Dzień dobry! - przywitała się. - Muszę przyznać, że twój pomysł był naprawdę trafiony - dodała jeszcze wesoło. Przystanęła na krótki moment, żeby pogrzebać w niesionej przez siebie torbie. Nie przyszła z pustymi rękami, o nie. Wiedząc, że będą siedzieli przy ognisku, nie mogła sobie odmówić przyniesienia kilku kartofelków. Z odrobiną soli będą wyśmienite po upieczeniu! Florence nawet wyciągnęła jednego, aby pokazać Herbertowi jakie dary przynosi - jednakże w momencie, kiedy ponownie spojrzała na mężczyznę i dostrzegła jego pokiereszowaną twarz, ziemniak zwyczajnie wypadł jej z ręki. Niemal zniknął w trawie, ale Florence nie zwróciła na to uwagi, wpatrując się wciąż w twarz Greya. - Słodki Godryku, Herbert, co się stało?!

11.12 | z Herbertem Greyem | Greengrove Farm
~Zakończony~
[...] Nieciekawa pogoda nie była jej przeszkodą, Florence zawsze starała się nosić przy sobie parasol - szczególnie jesienną i zimową porą. Osłaniała się więc przed deszczem dzielnie, chociaż wilgoć w powietrzu zrobiła swoje i tak - jej włosy napuszyły się, co Florka zauważyła od razu, nie była w stanie jednak tego teraz poprawić. Dzielnie przedzierała się przez kałuże, które pojawiły się przed domem Herberta, aż w końcu dotarła do drzwi by zapukać. Nie czekała długo, właściwie ledwie złożyła parasol, a przed sobą już miała swojego ulubionego Greya. Gdy podniosła wzrok ku jego twarzy, jej usta rozciągnęły się w uśmiechu na powitanie - choć zaraz potem kobieta poczuła lekkie uderzenie ciepła na policzkach.

26.12 | z Herbertem Greyem | Greengrove Farm znów
~Zakończony~
[...] Podjęła też konkretną próbę, aby wyglądać jakoś lepiej - a to oznacza, że przeszła się po znajomych płci żeńskiej, podpytując ich, czy nie pożyczyłyby jej jakichś kosmetyków. Sama nie miała właściwie nic, a warto zaznaczyć, że naprawdę dziś jej zależało. Udało jej się dorwać więc ogryzek kredki do oczu, jakiś puder i róż. Postarała się też uczesać włosy jakoś porządnie, wygrzebała z dna swojej torby z dobytkiem najlepszą spódnicę i bluzkę - i tak wystrojona, opatuliwszy się jeszcze cienkim płaszczem, udała się na spotkanie z Herbertem. A gdy otworzyły się drzwi i w drzwiach stanął Grey we własnej osobie, na ustach Florence od razu pojawił się szeroki uśmiech. Mogła być zmęczona i niedojadać, ale ma jego widok zawsze od razu robiło jej się lepiej.



What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!

Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Re: Florence Fortescue [odnośnik]15.11.21 0:47
1958Styczniolutomarzec
6.01 | Z Herbertem Greyem | Pomost
~Zakończony~
[...] Okolica była naprawdę urokliwa. Florence zdążyła się już z nią zapoznać, gdy mieszała przez chwilę w Dolinie Godryka. Gdy jednak dziś jej oczom ukazała się zimowa sceneria, na której tle odznaczała się ciemna sylwetka mężczyzny, kobieta musiała aż na moment przystanąć. Było coś prawdziwie magicznego - w lśniącej, lustrzanej tafli zamarzniętej wody, w puchu zalegającym dookoła, w promieniach słońca, które nieśmiało przebijały się przez chmury. Wszystko to stanowiło jednak tylko tło da niego. Widząc ten ciepły uśmiech, Florence miała wrażenie, że jej kolana zamieniają się w watę. Policzki i tak już miała czerwone. - Dzień dobry - powiedziała miękko, także obdarowując Herberta serdecznym uśmiechem. - Wybrałeś naprawdę urokliwe miejsce - Chyba ubrała za gruby płaszcz, czy może to pogoda nagle zrobiła się cieplejsza?

23.01 | Zabawa ślubna | Ogród
~Zakończony~
[...] - No to chyba gramy w jedne drużynie - mrugnęła do Herba, zaraz jednak ponownie odwracając się do prowadzącego, aby wysłuchać na czym dokładnie miała polegać zabawa. I... musiała przyznać, że nie będzie to z pewnością łatwa konkurencja! Nie dało się jednak ukryć, że na pewno towarzyszyć będzie temu masa zabawy. Lepienie podobizn innych gości! Bardzo pomysłowe, musiała przyznać. Florence bez skrępowania sięgnęła do woreczka, kiedy podsunięto jej go do wylosowania konkretnej osoby. Widząc nazwisko, lekko zmarszczyła brwi. Z pewnością kryło się w tym lekkie wyzwanie, ale chyba dadzą radę. Nachyliła się do Herberta, aby wyszeptać mu na ucho, kogo będą lepić ze śniegu. Oby tylko dobrze udało im się oddać choć trochę charakter danej osoby!

23.01 | Z Herbertem Greyem | Salon
~Zakończony~
[...] - Chyba nie mogę panu odmówić, panie Grey - odpowiedziała, ujmując wyciągniętą dłoń. Skłamałaby, gdyby powiedziała, że nie liczyła po cichu na takie właśnie zaproszenie. Istotnie, co to za wesele bez tańców? Wirując w takt muzyki, Florence była pewna, że długo będzie chować w sercu wspomnienie tego wyjątkowego dnia, czerpiąc z niego siłę aby stawiać czoła kolejnym przeciwnościom. Kolejnym smutkom i trudom - także tym, które dotyczyć będą osoby samego pana Greya.

26.01 | Z Herbertem Greyem i Aurorą Sprout | Zagajnik
~Zakończony~
Podświadomie wiedziała, że taki dzień kiedyś nadejdzie. List, którzy otrzymała, nie był może wezwaniem na linię frontu, musiała jednak opuścić jako-tako bezpieczną Oazę i ruszyć na pomoc tym, którzy najbardziej jej potrzebowali. Czy się zawahała? Tak. Przez dokładnie jedną sekundę. Zaraz potem jednak zabrała się za odpisanie na wiadomość Herberta i zaczęła szykować się do drogi. W duchu dziękowała tylko losowi, że Grey nie był jedną z osób, którym miała pomóc... a przynajmniej tak wynikało z wiadomości.

01.03 | Z Herbertem Greyem | Jama
~Zakończony~
[...] Ocierając szmatką spocone czoło, Florence podniosła wzrok znad kuchenki i spojrzała ku wyjściu. Gdy jej spojrzenie skrzyżowało się z tym Herberta, jej twarz najpierw zastygła w wyrazie ogromnego zdumienia, usta ułożyły się w niemal idealne "o". Zaraz potem jednak, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, kobieta pojaśniała. - Herbert! - zawołała, zerkając jeszcze kontrolnie na patelnię, którą odstawiła, zaraz potem jednak wytarła prędko ręce w ściereczkę i szybkim krokiem obeszła stół, aby do niego podejść.

14.03 | Z Herbertem Greyem | Zagroda dla zwierząt w oazie
~Zakończony~
[...] Twarz kobiety rozjaśniła się - od razu także jej myśli się rozpogodziły, ponure przemyślenia umknęły gdzieś daleko. - Książę powrócił! - zawołała, nawiązując do przezwiska, które otrzymał przy ich ostatnim nieplanowanym spotkaniu w Jamie. Fortescue zaraz schyliła się, podnosząc koźlątko, i wskazała mu mężczyznę - Franiu, zobacz, książę! Może cię odczaruje? - szepnęła mu konspiracyjnie do ucha, na co zwierzak zareagował głośnym meee!.



What is my life?
Am I doing this right?
I just realized that I might

Not know what the hell is going on!

Florence Fortescue
Zawód : Bezrobotna
Wiek : 27
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
If you can't see anything beautiful about yourself...
Get a better mirror!
Look a little closer!
Stare a little longer!
THEY WERE WRONG
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Florence Fortescue Tumblr_p0ebmcr3Ki1wbxqk4o1_540
Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t3964-florence-fortescue https://www.morsmordre.net/t3969-hiacynt#76587 https://www.morsmordre.net/t3968-florkowe-o-smaku-czekolady#76586 https://www.morsmordre.net/f278-pokatna-5-2 https://www.morsmordre.net/t3970-florence-fortescue#76622
Florence Fortescue
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach