Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Leśne mokradła

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 16 ... 27, 28, 29
AutorWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Leśne mokradła - Page 29 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Leśne mokradła - Page 29 Empty
PisanieTemat: Leśne mokradła   Leśne mokradła - Page 29 I_icon_minitime04.04.15 21:02

First topic message reminder :

Leśne mokradła

Kilka kilometrów od cmentarza w Salisbury łagodne pagórki zamieniają się w gęsty, porośnięty cierniami las. W samym jego sercu kwitną mokradła. Nikt o zdrowym rozsądku nie zapuszcza się tam samotnie. Mokradła pełne są niebezpiecznych magicznych stworzeń, które tylko na to czekają. Wśród nich są Zwodniki - bagienne demony o jednej nodze, wabiące zbłąkanych wędrowców na trzęsawiska. Miejscowi bajarze powiadają, że na mokradłach mieszka Ambrozjusz Bzik, który dobrych czarodziejów nagradza, wskazując im drogę do jaskini pełnej skarbów, a złych porywa i przywiązuje do drzewa.

Na terenie lasu nie można się teleportować.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Sophia Carter
Sophia Carter

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t3633-sophia-carter https://www.morsmordre.net/t3648-listy-do-sophii https://www.morsmordre.net/t3643-sophia https://www.morsmordre.net/f308-beckenham-overbury-avenue-13 https://www.morsmordre.net/t3765-skrytka-bankowa-nr-925 https://www.morsmordre.net/t3647-sophia-carter
Zawód : Auror
Wiek : 24
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
Świat nie jest czarno-biały. Jest szary i pomieszany.
OPCM : 41
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 1
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 12
SPRAWNOŚĆ : 7
Genetyka : Czarownica

Leśne mokradła - Page 29 Empty
PisanieTemat: Re: Leśne mokradła   Leśne mokradła - Page 29 I_icon_minitime31.01.18 12:42

Sophia już jako nastolatka snuła marzenia o zostaniu aurorem; uczepiła się tej myśli i to ona przyświecała jej przy zdawaniu odpowiednich sumów i owutemów, a także szlifowaniem mających się później przydać umiejętności. Nawet jeśli przez wyjazd do Stanów i znajomość z Jamesem sprawy się opóźniły o aż dwa lata, wróciła na odpowiednią drogę i robiła to, co uważała za ważne. Odkąd jednak umarli jej rodzice nieustannie gdzieś w głębi duszy towarzyszyło jej poczucie winy że nie mogła zapobiec tragedii i obiecywała sobie, że będzie lepszym aurorem i jeszcze zrobi coś dobrego dla świata. Co zresztą jej innego zostało teraz, kiedy utraciła bliskich? Pozostała jej tylko praca i Zakon, bo w obecnych czasach nawet nie chciała myśleć o potencjalnej własnej rodzinie, która mogłaby ucierpieć. Cóż, zawód aurora wymagał wyrzeczeń, tak samo jak zawód uzdrowiciela, który, choć z pewnością nie tak niebezpieczny, był odpowiedzialny i wymagający, i wymagał ogromnych umiejętności. Anatomiczna wiedza Sophii była podstawowa i potrafiła rzucić raptem kilka najprostszych zaklęć leczniczych. Tym bardziej dobrze było mieć zaufanego przyjaciela który mógł ją poskładać, a teraz, kiedy był w Zakonie, jego pomoc tym bardziej mogła być nieoceniona, bo podejrzewała, że z nie wszystkimi urazami będzie mogła ot tak przyjść do Munga. Jej podwójne życie miało pozostać tajemnicą.
Dużą część pracy mieli już za sobą. Teraz, po ścięciu kilku wybranych drzew, pozostało wstępne przygotowanie ich. Sophia miała wielką nadzieję że robią to dobrze; machanie siekierą może nie wymagało zaawansowanej wiedzy, ale nad przygotowaniem desek musiała się już nieco bardziej zastanowić i włożyć w swoje czynności więcej precyzji, by nie zniszczyć pozyskanego z takim wysiłkiem drewna.
- Muszę przyznać, że ja też – odpowiedziała na jego słowa. – Zimne kremowe piwo, gorąca kąpiel, a potem cudownie ciepłe łóżko – roztaczała przed nimi wizje wymarzonego odpoczynku, na który oboje zasługiwali i którego potrzebowali. Nie byli przecież z kamienia, a ich ciała, zmęczone intensywną pracą, teraz rozpaczliwie domagały się spoczynku i relaksu, a później długiego snu, by zregenerować obolałe mięśnie. – Ale już niedługo. Skończymy to, co mamy zrobić i możemy wracać do domów. To był naprawdę niezwykły dzień... – Był, bo przecież oboje mogli zrobić coś, czego normalnie nie robili. I mogli to zrobić razem, jako przyjaciele, którzy dodatkowo dzielili teraz wspólną tajemnicę.
Kiedy skończyli ze wszystkim, już zmierzchało, a w lesie zaczęły rozlegać się rozmaite odgłosy, które za dnia do nich nie docierały. Oboje zgodnie uznali że czas już na nich; musieli więc przetransportować jeszcze drewno do kwatery, a później, gdy już się z tym uporali, mogli wrócić do własnych domów i wreszcie wypocząć z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, który wspólnymi siłami wykonali dla dobra Zakonu i przyszłej kwatery.

| zt. x 2





Ne­ver fear
sha­dows, for
sha­dows on­ly
mean the­re is
a light shi­ning
so­mewhe­re near by.

Powrót do góry Go down
Eir Goyle
Eir Goyle

Nieaktywni rycerze
Nieaktywni rycerze
https://www.morsmordre.net/t4853-eir-goyle https://www.morsmordre.net/t5088-do-eir https://www.morsmordre.net/t4873-eir#105642 https://www.morsmordre.net/f329-grimmauld-place-4-2 https://www.morsmordre.net/t4874-skrytka-bankowa-nr-1246#105646 https://www.morsmordre.net/t5386-eir-goyle
Zawód : trucicielka
Wiek : 26
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Zamężna
nierozumni
niestali
bez serca
bez litości
OPCM : 1
UROKI : 1
ELIKSIRY : 31
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 6
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarownica
Leśne mokradła - Page 29 N9cjEVZ

Leśne mokradła - Page 29 Empty
PisanieTemat: Re: Leśne mokradła   Leśne mokradła - Page 29 I_icon_minitime02.02.19 18:10

| 14 października

W Salisbury czuć było wiatr ciągnący od strony mokradeł, drapiący zimnem o skórę, próbujący dostać się pod każdą najmniejszą wyrwę w materiale szaty i płaszczu. Chmury na niebie ciągnęły w równych szeregach, zwartych i ponurych, nie pozwalały słońcu, by wystrzeliło w stronę drzew kilka promieni i osuszyło rozmiękłą ziemię muśnięciem ciepła. Słychać było z daleko rechot żab i szelesty wśród obumarłych krzewów, paproci i ciche kroki wśród miękkiego mchu. Okoliczności były niesprzyjające – zwłaszcza dla Eir. Właściwie nic w tym dniu jej nie pasowało. Najbardziej śmierć męża, ale oprócz tego w myślach narzekała na wilgoć i niską temperaturę, na nieprzyjemne zapachy, odczuwany w ciele ból i zmęczenie. Yorden odszedł w najmniej oczekiwanym przez nią momencie. Nie utrzymywali kontaktu listownego, ale i tak, gdyby cokolwiek przesłała sową, minęłyby tygodnie, zanim by go znalazła na środku jakiegoś przeklętego morza. Nie wiedziała, co się z nim działo, on nie wiedział, czy i w jakim zdrowiu urodziła się jego córka. Nie zobaczył jej, kiedy po raz pierwszy otworzyła oczy i uśmiechnęła się do świata; nie poczuł jej malutkiej piąstki na swoim palcu; nie słyszał jej oddechu, kiedy zasypiała. Hjall musiał radzić sobie bez niego, skończyły się opowieści o dzielnych żeglarzach i olbrzymich krakenach wyłaniających się spod tafli mrocznej wody, nie było już drobnych, ojcowskich gestów towarzyszących każdemu wschodzącemu na niebie księżycowi. Eir nie była w stanie zapewnić synowi męskiej dłoni, spojrzenia oczu, które wyraźnie wskazywało na dezaprobatę albo wręcz przeciwnie, dumę i szczęście z tak godnego potomka. Nie było mężczyzną i ten stan nigdy miał się nie zmienić, zabrakło więc w życiu Hjalmara ważnego elementu podtrzymującego jego skrupulatnie tkany obraz życia. Twardy filar będący jednym z dwóch elementów twardego fundamentu. Nie wiedziała, co będzie dalej i nie potrafiła odpowiedzieć na to pytanie tym bardziej osobom ze swojego bliskiego otoczenia. Zwłaszcza Hjallowi.
Jego mała, dziecięca dłoń była ciepła, pewnie trzymała jego palce w swoim uścisku, być może za mocno, co udało jej się naprawić, kiedy orientowała się, że robiła to kompletnie mimowolnie. Spojrzenie błękitnych oczu przeniosła na jego drobną twarz, kryjącą w sobie oznaki życia jego ojca. Była jednak pewna, że bardziej upodobnił się do niej. Kroczyli razem za ludźmi, którzy w ten sam dzień pogrzebali swoich synów i ojców – w czasie sztormu na Morzu Północnym nie zginął tylko Yorden, ale prawie cała załoga statku. Płacz kobiet idących na samym przedzie rozbrzmiewał echem między drzewami, gdy cały pochód kierował się w stronę ujścia rzeki za mokradłami – tam miało nastąpić ostatnie pożegnanie i zapalenie łodzi, w której złożono rzeczy zatopionych żeglarzy. Szata odświętna Yordena, którą wdziewał praktycznie zawsze na czas ważnych, tradycyjnych ceremonii, i schowana do kieszeni obrączka Eir, leżały tam na pewno wśród innych pamiątek.
Gdy zza drzew ukazała się granica rzeki i przycumowana do niego łódka, kobiety umilkły jak jeden mąż.
Za chwilę zaśpiewają hymn żałobny – wyszeptała do Hjalla, przychyliwszy się do jego ucha. Dłonią pogładziła go po jasnych włosach. – Ceremonia potrwa tylko kilka chwil. Dasz radę, prawda?
Dość długo szli, była świadoma, że mógł się zmęczyć.




Powiedz ty mi, kości biała,
Kto cię więził w mrokach ciała,
Kto swój los na tobie wspierał,


Kiedy żył i jak umierał?

Powrót do góry Go down
 

Leśne mokradła

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 29 z 29Idź do strony : Previous  1 ... 16 ... 27, 28, 29

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Wiltshire, Salisbury-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-19