Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Katakumby

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Katakumby   05.04.15 20:53

First topic message reminder :

Katakumby

Tuż pod nogami spacerowiczów zwiedzających urokliwe zakątki Doliny Godryka znajduje się coś na kształt podziemnego miasta. O katakumbach krąży wiele legend, ale powszechnie uważa się je za wyssane z palca bajki dla młodych czarodziejów. A jednak istnieją naprawdę. Zbudowane przez założyciela miasta podczas wojny z goblinami miały służyć jako miejsce schronienia dla zagrożonej ludności. Ochroniono je potężnymi zaklęciami, dzięki czemu wszelkie magiczne próby odszukania wejścia czy choćby potwierdzenia istnienia katakumb spełzają na niczym. Nie oznacza to jednak, że nie można się do nich dostać. Wejście znajduje się na cmentarzu, obok grobu Ignotusa. Po wyczarowaniu czerwonego napisu PEVERELL i umieszczeniu go na kamieniu, grób otworzy się ukazując schody prowadzące w dół. Schodząc nimi dotrzeć można do labiryntu korytarzy, w których łatwo się zgubić. Utrzymane są w zaskakująco dobrym stanie, magia świetnie ochroniła katakumby przed destrukcyjnym działaniem czasu. Wchodząc jednak zbyt głęboko natrafić można na kości tych, którzy przecenili swoje możliwości i uwięzieni pod ziemią dokonali żywota. Używanie magii jest tam bowiem możliwe, jednak nic za pomocą czarów nie może się do środka dostać ani stamtąd uciec.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Katakumby   23.09.15 20:59

Aurorzy popędzani adrenalina krążącą we krwi, błyskawicznie dotarli do rozwidlenia. Nie mieli jednak zamiaru odpuścić poszukiwań zaginionej reporterki, dlatego wybrali drogę prowadzącą w miejsce, z którego początkowo zrezygnowali – pozostało mieć nadzieję, że tam nie natkną się na większą ilość pająków. Na szczęście przejście nie obfitowało w wyzwania – po drodze natykali się na kilka mniejszych salek, nie tak czystych jak poprzedni korytarz. Jakieś kości – oby nie ludzkie – szczątki niewielkich myszy oraz niezidentyfikowanych większych zwierząt. Katakumby zdecydowanie nie zachęcały swym wyglądem do przechadzek. Ścieżka wydawała się całkowicie bezpieczna, aż do czasu, gdy w ciemności, tuż przed aurorami, błysnęły złote ślepia. Czy to jakiś pech, a może podziemia były mieszkaniem dla najróżniejszych magicznych stworzeń? Żaden z aurorów nie zdążył zareagować, gdy stwór z gracją pojawił się w promieniu światła padającego z pochodni. Spoglądał na nich z zaciekawieniem, jakby spodziewał się zobaczyć kogoś innego.  
- Kochanką jestem dla nocy, dla żeglarza drogowskazem, powodem wzruszeń dla poetów. Nawet najznamienitszy przywłaszczyciel może o mnie tylko pomarzyć. Zniknę, gdy spojrzysz, żeby się pojawić, gdy przyjdzie odpowiednia pora – wymruczał przeciągle, siadając przed aurorami. W typowy dla kotów sposób połączył swoje łapy i zawinął długi ogon, pomimo że głowa stworzenia pozostawała ludzka... O rysach charakterystycznych dla mieszkańców Egiptu. Zwierzę patrzyło wyczekująco na Elizabeth, jakby licząc na odpowiedź z jej strony. Wydawało się, że nie przepuści pary, dopóki nie odpowiedzą poprawnie na jego zagadkę.


Powrót do góry Go down
Elizabeth Fawley
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t745-elizabeth-fawley https://www.morsmordre.net/t773-odyn https://www.morsmordre.net/t772-elka-fawley https://www.morsmordre.net/f155-baker-street-223a https://www.morsmordre.net/t1058-elizabeth-fawley
Auror
26
Szlachetna
Zaręczona
"Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny" W. Szekspir.
16
13
0
0
2
0
2
5
Czarownica
Wszechświat się cały czas rozrasta.

PisanieTemat: Re: Katakumby   24.09.15 15:37

Rozglądała się podejrzliwie po ścianach szukając pajęczyn lub innych znaków świadczących o obecności pająków. Napotkali po drodze kilka kości, ale  mogły one być również resztą pożywienia innego stwora. Czy żyły w tych katakumbach jeszcze inne gatunki magicznych stworzenia? Było to prawdopodobne, ale miała nadzieję, że żadnego Minotaura tu nie spotkają. Jednak napotkane kości świadczyły, że albo żył tu jakiś drapieżnik albo droga do wyjścia to może być całkiem skomplikowana. Znów wydawało się całkiem bezpiecznie, ale Elizabeth wolała z rezerwą podchodzić do tego fałszywego spokoju, bo w każdej chwili ten spacer mógł zamienić się w ostrą walkę. Jej przemyślenia ziściły się szybciej niż chciała, ale na jej szczęście nie był to potwór z Labiryntu Dedala, ale Sfinks. Kocie ciało połączone z ludzką głową, na której od razu skupiła swój wzrok. Zgodnie z mitologią, gdy odpowiedziało się błędnie na zagadką zadaną przez to stworzenie zrzuca człowieka w przepaść. Jako, że tu tej możliwości nie ma po prostu będzie chciał ich zjeść..
- To jest gwiazda.- odpowiada widząc, że Sfinks patrzy nią wyczekująco. Chciałaby iść już do przodu, nie czuła się pewnie pod spojrzeniem tych żółtych oczu. Jednak musiała poczekać na werdykt stworzenia, które również dobrze mogło ich zaraz zaatakować. Ścisnęła mocnie różdżkę w razie zagrożenia, ale trudno jej było sobie wyobrazić, aby mogli wygrać z tym istotą. W ogóle były jakieś zajęcia o tych stworzeniach? Nie pamięta, aby na kursie było kiedykolwiek wspominane co robić w takim wypadku.


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Katakumby   24.09.15 21:27

Chytry uśmiech sfinksa zniknął, gdy aurorka odpowiedziała poprawnie na jego zagadkę, tym samym chroniąc siebie i swojego partnera od pożarcia. Fuknął ze złością, lecz nie ośmielił się zaatakować śmiałków, byłoby to niezgodne z wyznawanymi przez te stworzenia zasadami. Zdawało się, że kolejne pytanie zada Potterowi, lecz ruszył tylko kilkakrotnie końcówką lwiego ogona w niezadowoleniu, by w kilku susach zniknąć w ciemności. Aurorzy po raz kolejny pozostali sami w mrocznym korytarzu. W ciszy katakumb zawisło pytanie, czy ten sfinks pojawił się w lochach przypadkiem, a może pilnował czegoś szczególnego? Po kilku minutach dalszej wędrówki mogli się przekonać na własne oczy, a raczej uszy, że katakumby skrywają swój własny sekret. Zanim trafili do sali, gdzie umieszczono dziesiątki wielkich skrzyń z otworami na powietrze - takich jak na zdjęciu - słyszeli różne szmery, syki, trzaski, bezbłędnie prowadzące ich po sieci coraz to bardziej skomplikowanych uliczek.
Pomieszczenie było duże, oświetlone podobnie jak korytarz za pomocą bladych pochodni, wobec czego w pierwszym momencie nie można było dostrzec wszystkich szczegółów. Pod ścianami ustawiono skrzynie, w rogu umieszczono wielkie wory, zapewne z pokarmem dla tymczasowych mieszkańców katakumb. Nawet stare kości zostały usunięte, jednakże w wielkim kotle ktoś przetrzymywał stopniowo psujące się mięso, pomimo chłodu panującego w sali. Jedyne co pozostało nienaruszone to stare łańcuchy, które odnalazły osobnika, któremu skutecznie uniemożliwiały ucieczkę... Do jednego z nich została przymocowana kobieta po trzydziestce, nie miała na sobie nic oprócz halki nocnej. To zapewne Molly Carter, nie dająca żadnych oznak życia.


Powrót do góry Go down
Charlus Potter
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t798-charlus-potter https://www.morsmordre.net/t879-sowa-o-dumnym-imieniu-sowa#4044 https://www.morsmordre.net/t878-potter-party#4715 https://www.morsmordre.net/f128-west-country-dolina-godryka-74
auror
28
Czysta
Żonaty
Baby you're all that i want, when you lyin' here in my arms.
I'm findin' it hard to believe. We're in heaven
10
7
4
0
4
0
Czarodziej
.

PisanieTemat: Re: Katakumby   24.09.15 22:14

Ostatecznie się cofnęliśmy. I dobrze. A przynajmniej tak mi się wydawało do momentu, w którym spotkaliśmy sfinksa. Zmarszczyłem czoło, szybko analizując słowa zagadki stworzenia. W razie gdyby Elizabeth nie zgadła może uznałby moją odpowiedź? Na szczęście jednak nie musiałem się tym martwić, ponieważ moja partnerka zgadła bez problemu, a niezadowolone stworzenie oddaliło się nie kwapiąc się zadawaniem kolejnej zagadki dla mnie. Zniknęło w otchłaniach katakumb. Dla mnie zdecydowanie lepiej. Ruszyłem dalej ściskając różdżkę w prawej dłoni, cały czas gotowy do ataku, czy też obrony. Ruszyłem wzdłuż korytarza, aż w końcu znaleźliśmy się w jakimś słabo oświetlonym pomieszczeniu. Zmrużyłem delikatnie oczy, zmuszając swoje oczy do większej pracy. Skrzynki ze zdjęć. Dopiero później moje spojrzenie spoczęło na sylwetce półnagiej kobiety przykutej do ściany. Starając się nie zwracać uwagi na smród zepsutego mięsa (przynajmniej nie rozkładającego się ciała). Zerknąłem na Elizabeth. Podszedłem bliżej, powoli, a kiedy zobaczyłem, że kobieta się nie ruszała wyciągnąłem przed siebie różdżkę, której koniuszek wycelował w łańcuchy.
-Diffindo.-powiedziałem, licząc na to, że i tym razem nie zawiodę samego siebie. Tu chodziło o zdrowie, a pewnie nawet i życie tejże kobiety, jeżeli ona w ogóle żyła.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Katakumby   24.09.15 22:14

The member 'Charlus Potter' has done the following action : Rzut kośćmi

'k100' : 51


Powrót do góry Go down
Elizabeth Fawley
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t745-elizabeth-fawley https://www.morsmordre.net/t773-odyn https://www.morsmordre.net/t772-elka-fawley https://www.morsmordre.net/f155-baker-street-223a https://www.morsmordre.net/t1058-elizabeth-fawley
Auror
26
Szlachetna
Zaręczona
"Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny" W. Szekspir.
16
13
0
0
2
0
2
5
Czarownica
Wszechświat się cały czas rozrasta.

PisanieTemat: Re: Katakumby   25.09.15 23:02

To był jednak o wiele lepszy wybór. Wolała sfinksa zadającego pytania niż plagę akromantul, których były tu zapewne nie do policzenia ilości. Stworzenie było wyraźnie niezadowolenie z rozwiązania przez nią zagadki, ale nie planowało ataku. Nie zjadło siebie jak zrobiło  to w micie, a poszło tylko w sobie znaną stronę. Na pewno miało tu wystarczająco dużo miejsca do życia, choć po co ktoś ustawiałby tu strażnika? Istota chroniła czegoś cennego dla pewnych osób, ale nadal pozostawało pytanie jak się tu znalazło. O ile akromentule mogły same się tu zalęgnąć, choć i to było mało prawdopodobne. Najpierw usłyszała. Było to piski, trzaski – na pewno żywe stworzenia. To właśnie te odgłosy prowadziły ich ku sali: dużej, słabo oświetlonej przez co trzeba było się wysilić, aby dostrzec wszystkie szczegóły. Szybko rozpoznała skrzynie, które reporterka uwieczniła na zdjęciach. To właśnie z nich wydawały się odgłosy, a opakowania karmy tylko upewniły ją z czym mają do czynienia.  Jej uwaga jednak szybko spoczęła na zakutej w kajdany kobiecie- właśnie odnalazła Molly Carter. Nie dawała żadnych oznak życia, a jej skąpe ubranie na pewno nie chroniło przed zimnem. Przystanęła obok Pottera, gdy on zajął się kajdankami.
- Proszę Pani. – zawołała podchodząc do niej. Mogłaby krzyknąć cokolwiek- interesowała ją bardziej czy  Carter by zareagowała. Słuch jest ostatnim zmysłem, z którym żegna się człowiek dlatego często ludzie nieprzytomni są zdolni słyszeć. Pytaniem pozostaje czy mogą interpretować usłyszane dźwięki. Uklęknęła obok niej, dla bezpieczeństwa zasłaniając się nogą, by w razie ataku lub po prostu ruchu dłonią nie została znokautowana. Potrząsa delikatnie kobietą za ramię, cały czas jednak jest gotowa odskoczyć w razie zagrożenia. Nie tylko ze strony kobiety, ale również zewnątrz jak mężczyźni widziani na zdjęciu. Najpierw patrzy na Pottera, a potem decyduję się sprawdzić puls kobiety.


Rzucam, choć nie wiem czy powinnam i po co..


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Katakumby   25.09.15 23:02

The member 'Elizabeth Fawley' has done the following action : Rzut kośćmi

'k100' : 26


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Katakumby   26.09.15 12:45

Gdy aurorzy wkroczyli do komnaty, żywa zawartość skrzyń znacząco się pobudziła. Syki, warczenia, piski - kto wie, czy akromantula nie uwolniła się z jednej z magicznie wzmocnionych skrzyń? Najwyraźniej dla pracowników biura aurorów nie jest to ostatnie wejście do podziemi - zabezpieczenie nielegalnych zwierząt i odesłanie ich do rezerwatów, to praca dla całej brygady.
Zaklęcie Pottera normalnie nie podziałałoby na mocne łańcuchy, jednak te nadjedzone przez rdzę i zapewne naruszone przez szarpiącego się więźnia, po chwili pękły z cichym trzaskiem. Ciało Molly Carter osunęło się bezwiednie, uderzając o posadzkę. Nawet to nie ocuciło dziewczyny, która nadal pozostawała nieprzytomna. Jest wyczerpana, przemarznięta i potrzebuje natychmiastowej pomocy uzdrowicieli, by miała szansę na wyjście z tego cało.


[By się rozejrzeć rzucacie kością k100]

Kolejka: Elizabeth, Charlus, MG.


Powrót do góry Go down
Elizabeth Fawley
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t745-elizabeth-fawley https://www.morsmordre.net/t773-odyn https://www.morsmordre.net/t772-elka-fawley https://www.morsmordre.net/f155-baker-street-223a https://www.morsmordre.net/t1058-elizabeth-fawley
Auror
26
Szlachetna
Zaręczona
"Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny" W. Szekspir.
16
13
0
0
2
0
2
5
Czarownica
Wszechświat się cały czas rozrasta.

PisanieTemat: Re: Katakumby   27.09.15 15:42

Gdyby rozejrzała się po skrzyniach zapewne odnalazłby tam różne dzikie zwierzęta, które na pewno nie powinny znaleźć się w tym miejscu. Miały zostać sprzedane za lukratywną cenę albo przerobione na ubiór jakiś bogatych panienek. No i co, że zaliczała się do tej grupy- ona nigdy nie przepadała na naturalnymi futrami z powodu ich zapachu. Teraz już wiedziała skąd znalazły się tu akromantule jak i sfinks, choć ten drugi mógł być specjalnie wypuszczony w ramach ochrony tego miejsca. Ona wolała o wiele bardziej udomowione zwierzęta jak psy czy koty niż te egzotyczne, które mogły przynosić ze sobą różnorakie choroby. Jej uwaga była jednak skupiona tylko na jeden istocie, a dokładnie Molly Carter, która mimo wycieńczenie i wychłodzenia nadal była żywa. Odetchnęła z ulgą, że serce kobiety wciąż bije i mogli ją uratować. Zdjęła swój płaszcz i podłożyła go pod kobietę, aby ograniczyć kontakt jej ciała ze zimną posadzką.
- Podaj mi swój płaszcz, okryjemy ją. – zaproponowała, gdyż wiedziała, że podstawą jest by do momentu przybycia magomedyków zapewnić jej komfort termiczny. Oni obecnie dla samej kobiety nie mogli nic zrobić prócz wezwania służb. Musieli jeszcze uważać na przestępców, którzy mogli wejść do sali w każdej chwili i ich zaatakować. Najpierw trzeba było jednak wezwać magomedyków, aby jak najszybciej zajęli się reporterką. Starała się skupić na czymś szczęśliwym, Indiach i swoim rodzeństwie, a następnie wymówiła formułę.
- Expecto Patronum – Miała nadzieję, że zaklęcie jej wyszło, ale jeśli coś jej nie wyjdzie to Potter mógł spróbować. Trudno było w takim momencie przypomnieć sobie radosne momenty przeszłości, gdy w każdej chwili ta kobieta mogła umrzeć a przemytnicy wkroczyć do pomieszczenia.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Katakumby   27.09.15 15:42

The member 'Elizabeth Fawley' has done the following action : Rzut kośćmi

'k100' : 35


Powrót do góry Go down
Charlus Potter
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t798-charlus-potter https://www.morsmordre.net/t879-sowa-o-dumnym-imieniu-sowa#4044 https://www.morsmordre.net/t878-potter-party#4715 https://www.morsmordre.net/f128-west-country-dolina-godryka-74
auror
28
Czysta
Żonaty
Baby you're all that i want, when you lyin' here in my arms.
I'm findin' it hard to believe. We're in heaven
10
7
4
0
4
0
Czarodziej
.

PisanieTemat: Re: Katakumby   29.09.15 22:08

Łańcuchy na szczęście puściły, a nadal nieprzytomna kobieta osunęła się na posadzkę. Nawet bez polecenia Elizabeth ściągnąłem z ramion płaszcz. To czy mi przewieje tyłek było nieważne, przecież Molly Carter trzymała się przy życiu resztkami sił. Nie chciałem myśleć o tym co musiała przeżywać.
Wiedziałem, że na pewno nie jesteśmy ostatnimi aurorami, którzy pojawiają się w tym miejscu. Przecież nie mogliśmy zostawić tak tych skrzyń, czy sfinksa, który na pewno nie pojawił się tu przypadkowo. Akromantule zawsze mogły się tutaj znaleźć jakimś cudem. Szybciej niż sfinks. Podszedłem do Molly i Elizabeth, zarzuciłem na ramiona Carter swój płaszcz i jak najdelikatniej włożyłem jej ręce w za duże rękawy. Zawinąłem również go szczelnie, aby ocieplić ciało kobiety.
Widząc, że zaklęcie Elizabeth się nie powiodło postanowiłem ponowić próbę. W końcu jakby nie patrzeć nie mieliśmy innego sposobu na poinformowanie biura o tym co się stało.
-Expecto Patronus-wypowiedziałem formułkę zaklęcia, przywołując najszczęśliwsze wspomnienie jakie miałem. Dorea, w ślicznej, białej sukni przed ołtarzem. Miałem nadzieję, że zaklęcie się powiedzie.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Katakumby   29.09.15 22:08

The member 'Charlus Potter' has done the following action : Rzut kośćmi

'k100' : 15


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Katakumby   30.09.15 13:34

Zaklęcie aurorów nie poskutkowało, z ich różdżek wydobyła się tylko nikła mgła, która zniknęła po chwili. Czy to stres? A może zbyt mało radosnych chwil w ostatnim czasie? Nagłe zaginięcie żony, stanowiło usprawiedliwienie dla Pottera. Jednak co dręczyło Elizabeth? Czyżby aż tak bardzo przejmowała się problemami swoich przyjaciół? Zaklęcie Patronusa nigdy nie należało do najłatwiejszych, a w mrocznych, zimnych katakumbach, z wyczerpana kobieta w ramionach stanowiłby wysoki poziom umiejętności magicznych, a także silnej woli. Mogą próbować dalej, chociaż aurorzy poinformowani przez Monę i Gawaina wiedzieli, gdzie znajduje się pozostała para, lecz wejście do grobowca może okazać się dla nich niemałym problem. Kto wie czy sama Fawley z Potterem nie napotkają trudności przy próbie wyjścia? Niezaprzeczalnie nie warto tracić czasu: Molly Carter potrzebowała natychmiastowej pomocy - choć płaszcz Pottera zaczął zwiększać temperaturę jej ciała, to wyziębienie organizmu mogło stanowić najmniejszy problem. Do czego byli zdolni ci ludzie, skoro pozostawili tu dociekliwą kobietę na pastwę losu?


Powrót do góry Go down
Elizabeth Fawley
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t745-elizabeth-fawley https://www.morsmordre.net/t773-odyn https://www.morsmordre.net/t772-elka-fawley https://www.morsmordre.net/f155-baker-street-223a https://www.morsmordre.net/t1058-elizabeth-fawley
Auror
26
Szlachetna
Zaręczona
"Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny" W. Szekspir.
16
13
0
0
2
0
2
5
Czarownica
Wszechświat się cały czas rozrasta.

PisanieTemat: Re: Katakumby   30.09.15 21:04

Tak wygląda poziom czarodziejów elitarnej jednostki… Gdyby widział to ktoś jeszcze to byłoby jej co najmniej wstyd. Jednak Zaklęcie Patronusa było bardzo subiektywne i emocjonalne oraz ,jak można było zauważyć, stanowiło dla niej nie lada problem. Może powinna mocniej skupić się na Indiach: jaskrawych kolorach jakie tam napotykała, egzotycznych smakach jakie czuła na swoim podniebieniu czy radosnych śmiechach jakie wydobywały się z ust jej rodzeństwa to mogłaby skutecznie przywołać swojego Patronusa. Wtedy mogliby od razu wezwać służby, a tak będą musieli czekać na wsparcie, które dopiero zaalarmuje magomedyków. Do tego czasu temperatura ciała kobiety może tak bardzo ulec obniżeniu, że ciężko będzie ją odratować. Choć słyszała teorie, że hipotermia spowalnia wszystkie procesy organizmu, a czym innym nie była śmierć jak nie procesem. Wolała jednak nigdy nie sprawdzać tego doświadczalnie, to zostawi naukowcom. Niestety, zawiodła tak samo jak Potter. Pozostało im jak najszybciej zabrać Carter ku wyjściu dlatego, że liczyła się każda minuta. Wolała już nie próbować wysłać następnej wiadomości, kolejna porażka byłaby jeszcze bardziej bolesna.  
- Ty ją zabierzesz, a ja pójdę przodem. – poinformowała go nie zastanawiając się kto tu powinien wydawać rozkazy. Byli w sytuacji podbramkowej i nie można się było teraz kłócić. Obydwoje okazali się bardzo nieszczęśliwymi ludźmi czym utrudnili sobie robotę i muszą teraz ścigać się z czasem. Kolejnym problemem byli jeszcze przemytnicy- ich nieznana liczba, umiejętności magiczne i nie wiadomo jaka bezwzględność. Jeśli zostawili tu w takim stanie dziennikarkę to mogli równie szybko zabić kilku niepotrzebnych świadków jeśli nadarzyłaby się taka okazja. Ruszyła pierwsza oświetlając im drogę różdżką.

Rzucam..


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Katakumby   30.09.15 21:04

The member 'Elizabeth Fawley' has done the following action : Rzut kośćmi

'k100' : 89


Powrót do góry Go down
 

Katakumby

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Katakumby
» Laboratorium rozwojowe (Katakumby)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Dolina Godryka-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18