Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Poczta Sereny
AutorWiadomość
Poczta Sereny [odnośnik]15.12.16 18:02



Poczta Sereny
Nie mam sowy, bo uważam, że za dużo z nią roboty. Wszystkie moje listy doręcza sowa pocztowa, mam nawet wśród nich swoją ulubienicę i nie zdażyło się jeszcze by zgubiła przesyłkę.
Gość
Anonymous
Gość
Re: Poczta Sereny [odnośnik]10.01.17 0:12
Przeczytaj Tezeusz
Sereno Miło wiedzieć, że niewiele się tutaj zmieniło, i że wieści wciąż rozchodzą się z taką samą zadziwiającą prędkością. Nie ukrywam, że ubolewam nad tym faktem, psującym mój cały zamysł. Wierz mi lub nie (znając Ciebie pewnie wybierzesz drugą opcję), jednak miałem w każdym calu zaplanowany nasz wspólny wieczór. Miał być cały Twój. Dlatego też zwlekałem w czasie, chcąc pozbyć się z głowy i myśli wszystkiego, co mogłoby odciągać moją uwagę od Ciebie, Sereno. Nie udało się i z tego powodu kajam się, obiecując, że postaram  się wynagrodzić Ci to, nawet jeżeli oznaczałoby to kąpiel w mętnych wodach Tamizy. Wcześniej oczywiście nalewając Ci do kieliszka schłodzonego Toujours Pur i zostawiając całą butelkę do Twojej wyłącznej dyspozycji, licząc, że szybko się nade mną zlitujesz, kiedy poczujesz smak macerowanej żmii (brzmi obrzydliwie, prawda?).

PS. Nie każ mi tego robić, wiesz doskonale, że ostatnim razem przed trzy dni śmierdziałem rzecznym szlamem, co nie sprzyjało atmosferze Sabatu - panny Parkinson do tej pory kręcą nosem na mój widok!  Zawsze Twój T.
Gość
Anonymous
Gość
Re: Poczta Sereny [odnośnik]10.01.17 0:48
Przeczytaj Tezeusz
Syreno Ucieszyłabyś się odkrywając, że się zmieniłem? Ja byłbym zdruzgotany, gdyby spotkało mnie to z Twojej strony i chociaż śmieję się z tego banału (uważasz, że mógłbym zacząć pisać harlequiny?), to nie mogę powiedzieć, abym kłamał.
Niby tak, chociaż nie ukrywam, że pokładam przy tym nadzieję w Tobie. Obowiązki nie byłby w stanie dłużej utrzymać mnie z dala od Ciebie, co powiesz na to, żeby przecumować Wdowę do Londynu? W pobliże Tamizy nawet. Pokazałbym Ci wszystkie zmiany, które zaprowadziłem na jej pokładzie od kiedy ostatnim razem na nim gościłaś (zmieniłem kolor ścian swojej kajuty).

PS. Uniosę się honorem i nie odpowiem na to pytanie. Albo tylko wspomnę, że nie jestem w stanie przypomnieć sobie imienia choćby jednej panny Parkinson, Sereno. Bo najwyraźniej szlam ma wyłącznie właściwości upiększające, które wcale nie sprzyjają dobrej pamięci  Mimo wszystko zawsze Twój T.
Gość
Anonymous
Gość
Poczta Sereny
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach