Wydarzenia



Login:

Hasło:




 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share
 

 Stara oranżeria

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
Autor toWiadomość
Mistrz gry
Mistrz gry

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Stara oranżeria - Page 4 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500

Stara oranżeria - Page 4 Empty
PisanieTemat: Stara oranżeria [odnośnikStara oranżeria - Page 4 I_icon_minitime26.12.16 19:22

First topic message reminder :

Stara oranżeria

Położona blisko legowisk większości smoków stara oranżeria wciąż zachwyca nie tylko swoim przeznaczeniem, ale również wykonaniem. Składająca się wyłącznie ze szkła i metalu sprawia wrażenie niezwykle delikatnej przy podopiecznych rezerwatu. Przeróżni artyści, pasjonaci czy architekci odnajdywali w jej wnętrzu ukojenie. W środku znajdują się przeróżne rośliny kojące gości pięknymi zapachami, kawiarenka, a także miękkie fotele, w których można się rozsiąść i podziwiać Trójogony Edalskie.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Eunice Greengrass
Eunice Greengrass

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7748-eunice-greengrass https://www.morsmordre.net/t7847-zmijozab https://www.morsmordre.net/t7846-i-m-nice https://www.morsmordre.net/f105-derby-grove-street-12-siedziba-greengrassow https://www.morsmordre.net/t7858-skrytka-nr-1856 https://www.morsmordre.net/t7857-eunice-greengrass
Zawód : smokolog
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
i need space
i need air
i need empty fields round me
and legs pounding along roads
and sleep
and animal existence
OPCM : 10
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 9
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Metamorfomag

Stara oranżeria - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Stara oranżeria [odnośnikStara oranżeria - Page 4 I_icon_minitime01.03.20 3:50

Było zbyt wcześnie na zaczęcie pracy - może nawet na podniesienie się z łóżka po nieprzespanej nocy. Ostatnie wydarzenia mające miejsce w Wielkiej Brytanii pozostawały więcej niż przerażające i Greengrass obawiała się tego, co miało dopiero nastąpić. Rodzina nieustannie zapewniała ją, że na Grove Street pozostawała bezpieczna, jednakże jak długo? Świat na zewnątrz stawał się coraz niebezpieczniejszy; najgorsze mogło nadejść w każdej chwili. Powinna mieć się na baczności, przy czym nie popadać w paranoję zaniedbując tym samym rodowe obowiązki. Jednym z nich niezmiennie była opieka nad smokami - czy to tymi mniejszymi, czy tymi schorowanymi. Każdy potrzebował pomocy kogoś, kto znał się na naturze tych niezwykłych stworzeń. Kochała je całym sercem, dlatego zamiast zamartwiać się nad rzeczami, na które Eunice nie miała wpływu, powinna zrobić coś konstruktywnego. Zmierzyć się z lękami, aczkolwiek cudzymi. Tam mogła odnaleźć upragniony spokój.
Niestety, na niektóre przypadłości mitycznych gadów nie istniało żadne lekarstwo. Pamiętała jeszcze podróże po europejskich rezerwatach, gdzie w niektórych w ogóle nie borykali się z podobnymi problemami lub również znajdowali się w trakcie opracowywania antidotum. Nie chciała być gorsza, pozwolić na obumarcie jakiegokolwiek istnienia znajdującego się pod ochroną Greengrassów - i miało to poniekąd swoje podwójne dno w całej tej historii. Najprawdopodobniej to ten bodziec wybudził czarownicę z głębokich rozmyślań wokół tego, jak bardzo nie potrafiła z ukojeniem zmrużyć powiek. Zamiast tego przygotowała się do wyjścia, ledwie nadgryzając przygotowane śniadanie; ku rozpaczy panny Downright, bezpośredniej służki nie tak już młodej arystokratki. Nice posłała kobiecie jedynie przepraszający uśmiech nim ruszyła do Peak District. Dość szybkim tempem, chociaż zdołała po drodze podziwiać krajobraz zieleni dookoła. Mieszkała tu tyle lat, a mimo to Derby zachwycało nieustannie; może stęskniła się za domem po niedawnej tułaczce?
Do oranżerii wpadła mało elegancko, z góry zakładając, że będzie w pomieszczeniu sama. Pomyliła się, ową pomyłkę odnajdując niedaleko sterty papierzysk. Kąciki ust drgnęły rozbawione, gdy rozum poznał z kim miał do czynienia. - To najtragiczniejsze miejsce w całym rezerwacie - odezwała się, przełamując ciążącą wokół ciszę. Hałas zrobiony wcześniej sprawił, że ciężko było się wystraszyć tej nagłej przemowy. - Można podziwiać smoki, ale jedynie przez szybę - dodała po krótkiej pauzie. Rozbawienie chowała w środku, na zewnątrz zostawiając powagę płynącą ze swoich słów. Myślała, że Keat się z nią zgodzi, acz czy na pewno? - Mogę się przyłączyć? - zagaiła, przybliżając się nieuchronnie. Przecież nie chciała być intruzem, mimo to stała się nim. Niechcący, aczkolwiek teraz brnęła w ten stan z pełną świadomością. Z rozwagą stawiała trzewiki na twardej podłodze, z rozmysłem wwiercała się uważnym spojrzeniem w sylwetkę mężczyzny. Nie powinna, oczywiście, że nie powinna. U niej zawsze wszystko wychodzi samo z siebie.




don't deny your fire my dear, just be who you are andburn

Powrót do góry Go down
Keat Burroughs
Keat Burroughs

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7770-keaton-burroughs https://www.morsmordre.net/t7784-sterta-nieprzeczytanych-listow#217101 https://www.morsmordre.net/t7786-casting-shadows#217131 https://www.morsmordre.net/f128-oaza-chata-nr-69 https://www.morsmordre.net/t7785-skrytka-bankowa-nr-1866#217105 https://www.morsmordre.net/t7787-keaton-burroughs#217189
Zawód : cień
Wiek : 23
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
a jeśli nie uwierzysz,
żeś wolny, bo cię skuto,
będziesz się krokiem mierzył
i będziesz w dłoń ujęty
przez czas, przez czas – przeklęty.
OPCM : 19
UROKI : 16
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 20
Genetyka : Czarodziej
I will survive, somehow I always do

Stara oranżeria - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Stara oranżeria [odnośnikStara oranżeria - Page 4 I_icon_minitime27.03.20 11:19

Stukot obcasów zaanonsował jej przybycie, oczy oderwały się w końcu od tekstu gęstego od rubryczek i wykresów, które poddawał pobieżnej analizie, szukając pośród wszystkich wiadomych jednej niewiadomej; uśmiechnął się pod nosem, gdy to twarz Eunice wyłoniła się zza rozłożystej zieleni. - Lady - powstał, witając się z nią - z szacunku do niej samej, nie zaś szlacheckiego tytułu, który kiedyś paraliżował go, gdy znajdowała się zbyt blisko; teraz zdążył już przywyknąć - i zawsze zaskakiwała go jej bezpośredniość, to, jak zwyczajnie można było z nią porozmawiać, bez budowania sztucznych podziałów - dzieliło ich wszystko, ale nawet przez taką przepaść byli w stanie siebie zrozumieć, bo ta jedna rzecz, która łączyła ich od dawna, urastała w nich samych do rangi najważniejszej. Smoki były jej dziedzictwem, Greengrass wiedziała o nich szczegóły, którymi dzieliła się chętnie. Słuchał tego, co ma do powiedzenia, ale czasem po prostu z błąkającym się na twarzy uśmiechem obserwował ją - lubił ją też za bezsprzeczne sygnały wysyłane przez nią - nie mówiła jedynie, że smoki są całym jej życiem, można to było dostrzec na pierwszy rzut oka.
Jak teraz - gdy cała jej mimika krzyczała o tęsknocie za podopiecznymi rezerwatu.
- Jeśli patrzysz na to z naszej perspektywy, faktycznie można to tak odebrać - smoki były blisko, ale zawsze w przestrzeni odgrodzonej niemożliwą do sforsowanie barierą - niewidoczną, łatwo było tkwić w złudzeniu, w przekonaniu, że ona nie istnieje wcale, a gdy wyciągało się dłoń, napotykała ona w końcu opór, wiedziałeś już, że one są tylko jak obraz, niezwykły, ale na zawsze tkwiący w bezpiecznych ramach, a kto, jak nie smokolodzy, zdawali sobie najlepiej sprawę z tego, że to w niebezpieczeństwie, które niósł za sobą kontakt z gadami, tkwiło również ich piękno. - Ale może szyba nie jest dla nas? Tylko dla smoków? By odgrodzić je od nas, by wizytatorzy nie zakłócali rytmu ich życia? - by to one czuły się bezpieczne? Właśnie po to, żeby ciekawskie spojrzenia mogły je co najwyżej podziwiać - ale nic więcej? - Zapraszam - rzucił lekkim tonem, przesuwając stertę dokumentów w swoją stronę. - Słyszałaś o Erthone? Zieje ogniem z niekontrolowaną przez nią częstotliwością, to zaczyna się robić niebezpiecznie też dla niej, zaobserwowano krwotoki z nozdrzy, uzdrowiciele nie mają pojęcia, czego to mogą być objawy, badania krwi nie wykazują żadnych zmian, poza jedną, obniżonym poziomem tych, hm, heterofili? Białek odpowiadających za poziom odporności. W każdym razie - ponoć miała już podobne objawy, lata temu, ale przeszły samoistnie; wtedy lord Greengrass zajął się dokładną analizą stanu zdrowia smoczycy, mam znaleźć te notatki... są gdzieś tutaj - z rezygnacją raz jeszcze powiódł wzrokiem po nagromadzonej stercie, nie starał się już nawet wyglądać przesadnie entuzjastycznie. Zajmie mu to przecież wieki.





innego końca świata nie będzie


Powrót do góry Go down
Eunice Greengrass
Eunice Greengrass

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t7748-eunice-greengrass https://www.morsmordre.net/t7847-zmijozab https://www.morsmordre.net/t7846-i-m-nice https://www.morsmordre.net/f105-derby-grove-street-12-siedziba-greengrassow https://www.morsmordre.net/t7858-skrytka-nr-1856 https://www.morsmordre.net/t7857-eunice-greengrass
Zawód : smokolog
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
i need space
i need air
i need empty fields round me
and legs pounding along roads
and sleep
and animal existence
OPCM : 10
UROKI : 20
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 5
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 9
SPRAWNOŚĆ : 1
Genetyka : Metamorfomag

Stara oranżeria - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Stara oranżeria [odnośnikStara oranżeria - Page 4 I_icon_minitime25.04.20 3:20

Każdy dzień napawał ją zdumieniem, jak wiele osób spoza rodziny oddawało swoje życie smokom w Peak District - nie tylko przychodząc odbębnić swoje, żeby za uczciwą pracę otrzymać stosowne wynagrodzenie. Wiele z nich zostawało po godzinach przejmując się losem podopiecznych, do których tak właściwie nie mieli żadnych praw. Wystarczyło słowo lorda Ofera, żeby bezpowrotnie zamknąć im drogę do pielęgnowania rozbujałej dotąd pasji. Mimo tej świadomości działali wytrwale w celu zapewnienia trójogonom najlepszą opiekę - to pozostawało godnym podziwu. Podziw ten zawsze dzierżyła w swoim sercu; za każdym razem, gdy tylko przekraczała próg rezerwatu. - Eunice - poprawiła go odruchowo, prawdopodobnie po raz tysięczny w ciągu ich znajomości. Dopóki wokół nich nie znajdowali się członkowie jej rodu, nie musieli trzymać się tych sztywnych formułek. Nie lubiła ich nadużywania, tak jak nie przypominała przewrażliwionej na swoim ego arystokratki. Od zawsze wierzyła, że wszyscy z nich na koniec dnia byli po prostu ludźmi, równymi wobec śmierci oraz innych przeciwności losu. Czasem mogło się wydawać, że sfery wyższe żyły w jakimś ścisłym kokonie bezpieczeństwa, acz nie była to do końca prawda. Cierpienie panowało wszędzie - podczas licznych podróży Greengrass przekonała się o tym aż za dobrze. Krzywda nie oszczędzała nawet smoków, z czym borykali się także za granicą Wielkiej Brytanii.
Wolała jednak nie wracać myślami do spojrzeń przepełnionych bólem oraz nadzieją na pomoc. Z tego co zdążyła się rozeznać, tych miała wystarczająco dużo tutaj, w rodzinnym azylu dla magicznych gadów. Nie lubiła nierozwikłanych zagadek podczas których cierpiały niewinne stworzenia - dlatego postanowiła znaleźć rozwiązanie choćby miała go szukać w samym piekle. Nie do końca trafiła właśnie tam, ponieważ nogi zaprowadziły ją raptem do oranżerii, aczkolwiek w Nice pojawiła się nowa nadzieja. Nadzieja, że może tym razem uda jej się znaleźć odpowiedzi na najbardziej nurtujące kwestie.
Zastanowiła się nad słowami Keata, pogrążając się tym samym w kilkusekundowym zamyśleniu. Wreszcie skinęła głową. - To nieprawdopodobne jak wiele osób chciałoby je dla siebie zagarnąć. Z jednej strony to przerażające, z drugiej co najmniej oczywiste. Są najpiękniejsze i najmądrzejsze na świecie - stwierdziła po prostu, neutralnie. - Wychodzi na to, że wszystko ma zawsze dwie strony medalu? - dorzuciła chwilę później, już mniej pewnie. Zdanie to bardziej przypominało nieśmiałe pytanie niż jakiekolwiek stwierdzenie. Westchnęła, a przycupnięciu na miejscu towarzyszyło nerwowe odchylenie włosów ze zmęczonej twarzy. Oparłszy ją na ręce słuchała uważnie mężczyzny - zmartwienie coraz mocniej uwypuklało się w kobiecej mimice. Myślała dość intensywnie nad przedstawionym problemem. - A co jeśli za mocno skupiamy się na tym, że krwotoki to skutek? Może to przyczyna niekontrolowanego ziania ogniem? Nie, to głupie - myślała na głos, jednocześnie od razu zabierając się za wertowanie jednej części z pokaźnych papierowych wież. Tak, szukanie w istocie miało zająć wieki, tak przynajmniej sądziła po ich ilości. - Trochę brzmi jak smocza serpentyna - rzuciła żartobliwie, choć próżno było doszukiwać się w głosie rozbawienia. - W tych notatkach są jakieś sensowne wnioski czy szukamy ich już bardziej z desperacji? - spytała między jednym szelestem pergaminu, a drugim. Była ciekawa jak wyglądały rokowania.




don't deny your fire my dear, just be who you are andburn

Powrót do góry Go down
 

Stara oranżeria

Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Derbyshire :: Rezerwat Trójogonów Edalskich-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-21