Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Opuszczona portiernia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17  Next
AutorWiadomość
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Opuszczona portiernia   10.03.12 23:07

First topic message reminder :

Opuszczona portiernia

Opuszczona portiernia jest ulokowanym tuż obok bramy dwupiętrowym budynkiem, z którego rozciąga się doskonały widok zarówno na cały plac i magazyny, jak i na otaczającą ten przybytek okolicę. Nietrudno więc dostrzec stąd ewentualne zagrożenie, zwłaszcza podczas nocnych eskapad lub poszukiwania kryjówek.
Ponieważ portiernia w czasach świetności przyportowego obiektu pełniła rozmaite funkcje, od biura zacząwszy, a na stołówce skończywszy, do dziś pełna jest ona różnorakich pomieszczeń, obecnie zakurzonych, zniszczonych i przeżartych zębem czasu. Brudne, stłuczone szyby nie lśnią już w blasku słońca i nie chronią przed deszczem, większość drzwi została wyniesiona lub spalona, a drewniane barierki schodów powyrywane, jednak przy odrobinie trudu wciąż w dziesiątkach tychże pomieszczeń - jak i na terenie całych magazynów - można znaleźć bezpieczne schronienie tudzież nietknięte przez nikogo skarby: butelki alkoholu, książki, fiolki nieznanych eliksirów, sykle, knuty, pergaminy. Miejsce to pełne jest bowiem rozmaitych skrytek zabezpieczonych wszelakimi czarami i nikt, naprawdę nikt nie wie, czy istniały one tutaj już wcześniej, czy powstały dopiero podczas wojny.
Parter zajmują pokój portierów, szatnia i kilkanaście zagraconych pokojów o bliżej nieznanym przeznaczeniu - obecnie pełne kurzu i gruzu, najpewniej stratowanych podczas jakiegoś czarodziejskiego pojedynku. Na pierwszym piętrze znajdują się natomiast toalety, dawna stołówka - dziś zionąca pustką - a także wielka sala z dwoma połamanymi regałami i rozbitym kominkiem kaflowym, w której niegdyś najprawdopodobniej pracownicy magazynów spędzali swe przerwy obiadowe. Na samej górze umiejscowiono zaś pokoje biurowe oraz schody prowadzące na płaski dach, z którego rozpościera się iście bajkowy widok na sunące po Tamizie statki, barki oraz łódeczki, a także okoliczne uliczki i magazyny. Z oddali widać też majestatyczną, przepiękną wieżę zegarową, jaką jest Big Ben.


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Crispin Russell
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t1067-crispin-phillip-arthur-russell-iii https://www.morsmordre.net/t1442-kamelia https://www.morsmordre.net/t1138-maybe-i-am-just-as-scared-as-you https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemore-breeder-street-3 https://www.morsmordre.net/t1328-crispin-phillip-arthur-russell-iii#10195
Auror, opiekun testrali
29
Półkrwi
Kawaler
sometimes we deliberately step into those traps
I was born in mine; I don't mind it anymore
oh, but you should, you should mind it
I do, but I say I don't
10
13
1
0
3
4
0
5
Zwierzęcousty
lets go have fun, you and me in the old jeep

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   23.01.17 0:32

Chociaż coś tej nocy się udało. Można było to uznać za jakiś początek. Kątem oka zauważył jak niewyraźna sylwetka niknie mu z pola widzenia tworząc jeszcze gęstszą, o ile to było możliwe, ciemność. Być może ta sekunda rozproszenia kosztowała go ten minimalny błąd w kalkulacji. Albo po prostu był za daleko. Nie udało się. Jak gdyby wszystko tej nocy zaprzysięgło się przeciwko nim. Czy to możliwe, aby karma wracała tak szybko?
Mógł też sobie wmówić, że jest za ciemno i wcale nie byłby tak daleki prawdy. Chociaż mrok nie był nieprzenikniony to opuszczona portiernia nie była przecież dobrze oświetlona, bo zwyczajnie nie chodzili nią ludzie, którym światło było potrzebne. Nic więc dziwnego, że cienki kształt różdżki tak świetnie zlał się z podłożem i nie dał mu szansy na dosięgnięcie go w odpowiednim czasie. W dodatku w tej samej chwili usłyszał charakterystyczny świst oznaczający najgorszą możliwość spośród dostępnych. Rozbroili Samanthę. Sięgnął ręką do przodu i poczuł tylko szorstką powierzchnię. Zaklną bezdźwięcznie pod nosem. Uniósł głowę dokładnie, mimo naglącego czasu, przeczesując ziemię w poszukiwaniu swojej różdżki. Tyle, co zdążył ją zlokalizować, gdy usłyszał dobrze znany głos i jeszcze lepiej znaną inkantację. Tym razem wymierzoną prosto w niego. Za każdym razem, kiedy myślał, że nie może być gorzej coś jeszcze bardziej się chrzaniło, jak to możliwe? W tej jednej chwili musiał jednak wyłączyć myślenie. Rzucił się w bok, w kierunku różdżki, jednocześnie próbując uniknąć świetlistej smugi sprawiedliwości. Kiedy z łowcy stał się zwierzyną?




Thank you, I'll say goodbye now though its the end of the world, don't blame yourself and if its true, I will surround you and give life to a world thats our own
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   23.01.17 0:32

The member 'Crispin Russell' has done the following action : rzut kością


'k100' : 93


Powrót do góry Go down
Samantha Weasley
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t1176-samantha-weasley#8370 https://www.morsmordre.net/t1933-poczta-samanthy#27277 https://www.morsmordre.net/t1191-waz-lis-wilkolak https://www.morsmordre.net/f144-smiertelny-nokturn-16a https://www.morsmordre.net/t1568-samantha-weasley#15344
pomocnica Borgina i Burke'a
24
Zdrajca
Panna
prawdziwy lis
7
6
3
0
0
9
0 (50)
3 (53)
Wilkołak

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   23.01.17 22:56

Już myślała, że jej próba się powiodła - bariera utworzyła się i wszystko wskazywało na to, że odbije zaklęcie Garretta. Nie spodziewała się tego, z jaką mocą rzucony został w jej stronę Expelliarmus i to ją zgubiło. A raczej zgubiło jej różdżkę, całkiem dosłownie. Kawałek drewna ze świstem wyrwał się z dłoni dziewczyny i poszybował gdzieś w górę, lądując chwilę później w jakimś innym miejscu. Samantha nie myśląc ani chwili rzuciła się w stronę swojej broni, by ją odzyskać. Jeszcze nie przegrali, słyszała przecież, że Craig i Crispin nie są jeszcze pozbawieni jakiegokolwiek ruchu. Mieli jeszcze szansę na zyskanie przewagi, wystarczyło tylko się nie poddawać.
Tyle dobrze, że tej błazenady, którą odgrywali, nie widział Czarny Pan - lub ktokolwiek inny. Zostali pozbawieni różdżek zanim nawet zdążyli cokolwiek nimi wskazać. Biorąc udział w takich nieszczęśliwych wypadkach przy pracy, Weasley nigdy nie osiągnie niczego więcej w tej organizacji, jaką są Rycerze Walpurgii od siedzenia na końcu stołu i przytakiwania każdemu biorącemu głos. Zawsze spotykały ją takie sytuacje. Czy to inni zaburzali przebieg misji? Czy to jej umiejętności były niewystarczające? Czy w końcu to jakieś przeklęte fatum?
I czy fatum także teraz nad nią ciążyło, kiedy skupiła całe swoje ciało na jednym zadaniu odzyskania różdżki? Z tym los chyba nie może się tak bardzo bawić. Tutaj działał refleks, sprawność, umiejętność szybkiego podejmowania decyzji, dobry wzrok i wspomniany gdzieś wcześniej instynkt.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   23.01.17 22:56

The member 'Samantha Weasley' has done the following action : rzut kością


'k100' : 54


Powrót do góry Go down
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
naczelny mąciciel
odwieczny
n/d
n/d
Do you wanna live forever?
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   24.01.17 18:09

Jeśli początkowo istniały jakiekolwiek wątpliwości co do intencji kryjących się w cieniu sylwetek, teraz wszystkie zniknęły. Dwóch aurorów na służbie zostało zaatakowanych, a rycerze - jeśli chcieli rzeczywiście wykonać powierzone im przez Czarnego Pana zadanie - musieli się spiąć.

Craig ujawniłeś swoją obecność, materializując się bliżej aurórów. Mimo, że maska szczelnie kryła twoją twarz, pozwoliłeś, by cię zobaczyli. Wykorzystał to Brendan, który zaatakował cię ciosem w szczękę. Craig - musisz się bronić, wykonując unik (st musi być wyższe niż wynik rzutu +sprawność Brendana). Jeśli chcesz sam zaatakować, cios aurora cię dosięgnie.
Brendan - atakujesz, jeśli rycerz będzie unikał twego ciosu. W innym przypadku bronisz się przed wyprowadzonym atakiem.
Crispin - szczęście ci sprzyjało i z gracja uniknąłeś zaklęcia, które miało cię skonfundować. Masz różdżkę w ręku i możesz zaatakować, ale - znajdujesz się poza zasięgiem cienia budynku i jeśli atak nie będzie udany - aurorzy będą mieli szansę, by cię rozpoznać.
Garrett - mimo bardzo udanego zaklęcia, twój cel uniknął ataku.
Samantha - różdżka wciąż jest poza twoim zasięgiem, ale w tej kolejce, odzyskasz ją (bez rzutu kością, chyba, że będziesz unikać ataku).

Kolejka: Craig, Brendan, Crispin, Garret, Samantha.

Na odpis macie 48h




Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 25.01.17 0:38, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Craig Burke
avatar

Śmierciożercy
Śmierciożercy
https://www.morsmordre.net/t3810-craig-maddox-burke https://www.morsmordre.net/t3814-blanche#70697 https://www.morsmordre.net/t3813-zwiazki-lorda-burke#70693 https://www.morsmordre.net/f173-durham-rezydencja-w-tees-valley https://www.morsmordre.net/t3842-craigowe#71823
Handlarz czarnomagicznymi przedmiotami
32
Szlachetna
Kawaler
I will burn your kingdom down
If you try to conquer
Me and Mine
3
15
0
0
1
21
9
9
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   25.01.17 0:20

Więc to w mniemaniu Weasleya była rozmowa.
Bardzo dziwne wychowanie odbierali ci przeklęci zdrajcy krwi. Ale dobrze. Niech się dzieje, tak jak dwójka panów sobie zażyczyła. Craig wykrzywił usta w nieprzyjemnym grymasie. Czas na bycie miłym się skończył.
Śmierciożerca zachwiał się, cios trafił tam gdzie miał, powodując jednocześnie że mężczyzna nieco się zachwiał i postąpił dwa kroki do tyłu, przytrzymując jednocześnie maskę, by ta nie osunęła mu się z twarzy. Może i pomiędzy magazynami panował mrok, ale i tak nie zamierzał dopuścić, by rude gnidy miały choć część szansy na dostrzeżenie jego oblicza.
Ale sytuacja nie była wcale zła. Nie tak, jak jeszcze przed kilkoma chwilami. Craig miał w ręce swoją różdżkę, Crispin podobnie. Miał też szczerą nadzieję, że Samantha użyje swojego psiego nosa i również wywęszy własną. Bo skoro jej drugie "ja" było wyraźnie skundlone, niech się chociaż do czegoś przyda. A w takim razie, należało dać napastnikom faktyczny powód do walki. Przemiana we mgłę już dała im do zrozumienia, że nie mają do czynienia z byle rzezimieszkiem z półświatka, tego był pewien. Równie dobrze mógł teraz używać czarnej magii, skoro i tak wyczuli ją wcześniej.
A to mogła być naprawdę tylko krótka pogawędka...
- Distorsio! - zawołał, kierując różdżkę ku plugawcowi, który przed chwilą rzucił się na niego - jak jakiś dzikus! - z pięściami. Ku tej konkretnej kończynie, która przed chwilą zadała cios jemu.




His smile fair as spring, as towards him he draws you;
His tongue sharp and silvery as he imploresyou
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   25.01.17 0:20

The member 'Craig Burke' has done the following action : rzut kością


'k100' : 52


Powrót do góry Go down
Brendan Weasley
avatar

Gwardia Zakonu
Gwardia Zakonu
https://www.morsmordre.net/t3635-brendan-weasley https://www.morsmordre.net/t3926-victoria#74245 https://www.morsmordre.net/t3921-zmykaj-stad-bo-bede-gryzl#74154 https://www.morsmordre.net/f153-chancery-lane-13-21 https://www.morsmordre.net/t3925-brendan-weasley#74242
auror
25
Szlachetna
Kawaler
London calling
to the far away towns:
now war is declared
and battle come down.
29
16
0
0
0
0
10
16
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   25.01.17 0:58

W podobnych sytuacjach Brendana o wiele mniej obchodziły metody, aniżeli ich skuteczność. Craiga w naturalny sposób uznał za duże zagrożenie; dziwny czarny dym, w który się zamienił, musiał wymagać olbrzymiej i bardzo niepokojącej wiedzy, a inkantacja, którą wypowiedział, jedynie dopełniła obrazka - walczyli przeciwko temu, przeciwko czemu walkę zaprzysięgali, choć Brendan nie do końca rozumiał, dlaczego. Mieli swoje powody, żeby ich zaatakować - a oni prędzej czy później te powody poznają, przesłuchując ich w spokojniejszym i ustronniejszym miejscu - dopiero w takich warunkach mógł zgodzić się z nimi rozmawiać. Krótki moment przewagi, jaki mieli na początku, wydawał się niespodziewanie i nietrafnie kurczyć; napastnicy dobrze poradzili sobie z rozbrojeniem. Fakt, że było ich więcej - nie pomagał - ale motywował, musieli działać szybko i zdecydowanie - zanim ci zdążą wykorzystać swoją przewagę.
Krążąca w jego żyłach adrenalina sprawiła, że ledwie poczuł, kiedy jego pięść zetknęła się z podbródkiem Craiga, dopiero później jego skóra zapulsuje, dopiero później dowie się, czy rozproszył myśli oponenta wystarczając mocno, by ten nie rzucił poprawnie zaklęcia; nie chcąc dać mu się wywinąć, kiedy ten się cofał - Brendan parł do przodu, by kopnąć go kolanem w brzuch.




Hey you, don't help them to bury the light,
Don't give in without a fight.

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   25.01.17 0:58

The member 'Brendan Weasley' has done the following action : rzut kością


'k100' : 96


Powrót do góry Go down
Crispin Russell
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t1067-crispin-phillip-arthur-russell-iii https://www.morsmordre.net/t1442-kamelia https://www.morsmordre.net/t1138-maybe-i-am-just-as-scared-as-you https://www.morsmordre.net/f143-kornwalia-puddlemore-breeder-street-3 https://www.morsmordre.net/t1328-crispin-phillip-arthur-russell-iii#10195
Auror, opiekun testrali
29
Półkrwi
Kawaler
sometimes we deliberately step into those traps
I was born in mine; I don't mind it anymore
oh, but you should, you should mind it
I do, but I say I don't
10
13
1
0
3
4
0
5
Zwierzęcousty
lets go have fun, you and me in the old jeep

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   25.01.17 1:52


Od początku wszystko szło jakoś pokracznie i nieporadnie, dlatego nie było powodu, dla którego mógłby myśleć, że stanie się inaczej. Nie był pesymistą, ale zwyczajnym realistą zimno kalkulującym zaistniałe fakty. A w tej chwili wiele z nich mówiło w jakiej kiepskiej sytuacji się znajduje. Nie zaniechał jednak próbowania, co przyniosło zaskakująco dobry skutek. Zaklęcie świsnęło obok niego, a dłoń zacisnęła się na różdżce. Kiedy poczuł znajomy ciężar odrobina ciężaru przygniatająca jego klatkę piersiową - znikła. Magia była dla niego wszystkim od momentu utraty siostry i teraz także rozpaczliwie się na niej opierał.
Pozwoliło mu to szybko dźwignąć się z kolan. Na cofanie w strefę cienia było już za późno, przecież i tak w końcu Weasley'owie odkryją z kim walczą. Już sporo czasu udawało mu się grać na dwa fronty, ale ten moment stawiał wszystko na jedną kartę. Powinien opowiedzieć się po jednej ze strony. Nie miał pojęcia po której.
A cenne sekundy mijały. Miał okazję powtórzyć nieudane pierwsze zaklęcie i znów wyrównać szanse. Wiedział, że Garrett zaatakuje ponownie i z każdą chwilą będzie mieć coraz mniej litości. Kątem oka spojrzał na Burke'a, który wcale nie radził sobie lepiej. Chociaż akurat załatwił to sobie sam własną zuchwałością. Czy raczej skrajnym idiotyzmem.
I wtedy zrozumiał. Cały czas stał po stronie Rycerzy z przyzwyczajenia. Nigdy nie zgadzał się do końca z ich poglądami, zrobił to z egoistycznych pobudek, dla niej. Potem to oni zastępowali mu coś na kształt rodziny. Albo tylko tak sobie wmawiał. Czy któryś z nich nadstawiał dla niego kark, gdy byli w niebezpieczeństwie? To do Garretta nie bał się obrócić plecami. Rycerze mimo jakiej takiej zbieżności poglądów robili to wszystko dla siebie. Dbali o swoje interesy, a ślepo posłuszni byli często tylko ze strachu. Miał w głowie bardzo wyraźny obraz ociekającego krwią ciała Samaela. Wiedział, że jego spotka o wiele gorsza kara. Ale co miał do stracenia? Teraz już nic.
- Przepraszam - wychrypiał cicho, po czym uniósł różdżkę i skierował ją w zupełnie inną stronę. W Samanthę. - Petrificus totalus - zawołał pewnym głosem. Chciał zrobić to, co podpowiadało mu serce, nie rozkaz osoby, która skazała na śmierć Doreę Potter.




Thank you, I'll say goodbye now though its the end of the world, don't blame yourself and if its true, I will surround you and give life to a world thats our own
Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   25.01.17 1:52

The member 'Crispin Russell' has done the following action : rzut kością


'k100' : 96


Powrót do góry Go down
Garrett Weasley
avatar

Nieaktywni zakonnicy
Nieaktywni zakonnicy
https://www.morsmordre.net/t597-garrett-weasley https://www.morsmordre.net/t627-barney#1770 https://www.morsmordre.net/t630-garrett https://www.morsmordre.net/f112-st-martin-s-lane-45-3 https://www.morsmordre.net/t975-garrett-weasley#5311
auror
29 lat
Szlachetna
Kawaler
żyjąc - pomimo
żyjąc - przeciw
wyrzucam sobie grzech niepamięci
41
25
0
0
0
1
6
7
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   25.01.17 2:42

Nie przywykł przyjmować poleceń od osób, które samozwańczo ogłaszały się panami wszechświata; krótkie "rozmowa", które równie dobrze mogło być monosylabowym pomrukiem, zadziałało jak płachta na byka - chciał rozmawiać? Ależ proszę, rozmawiać będą; jednak na spowitych mrokiem uliczkach, gdy potencjalni rozmówcy skrywają się w cieniu, obowiązuje inny język - pełen inkantacji i promienistych smug.
Usunął się na bok, nie chcąc lekkomyślnie wystawiać się na ogień rażenia i za ramieniem spostrzegł kuzyna... praktycznie podchodzącego do sprawy. Bren wykonał cios, który trafił przeciwnika, z jakiego różdżki wymknęła się zaraz magia; używał najczarniejszej z jej odmian, głupiec. Teraz Garrett mógł mieć pewność, że walczą z prawdziwym przeciwnikiem, a w parze z tą pewnością szła bezwzględność.
Pomknął kolejny cios, Brendan nie szczędził sił; teraz, gdy powietrze przecinały świsty klątw i nieudanych uroków, na szali zaczęło ważyć się coś więcej niż ich spokój - ich życie? Zdrowie? Bezpieczeństwo? Dlatego nie miał zamiaru się zatrzymywać; w mroku wciąż czaiło się (co najmniej; psidwacza mać, przeklął w myśli) dwóch przeciwników o intencjach równie wrogich co te mężczyzny nokautowanego aktualnie przez Brendana. Garrett przesunął się ostrożnie do przodu, mając nadzieję, że skryje się w cieniu rzucanym przez jeden z okolicznych budynków. Jednocześnie unosił już różdżkę, szykował się do ataku, zawieszał spojrzenie w odległej, spowitej mrokiem przestrzeni... i stało się coś, czego się nie spodziewał; jeden z ich wrogów zachował się skrajnie irracjonalnie. Chciał uśpić ich uwagę? Promień silnego petryfikusa pomknął w stronę sylwetki, która wcześniej wypowiadała inkantacje kobiecym głosem.
Zatrzymał się, bezwiednie opuścił dłoń. Nie rozumiał.
Ale nie było czasu na rozumienie - nie mógł marnotrawić bezcennych sekund na prowadzenie abstrakcyjnych rozważań, więc po krótkim spojrzeniu wysłanym w kierunku, z którego wydobyło się paraliżujące zaklęcie (kim jesteś, dlaczego nam pomagasz, co próbujesz osiągnąć?), znów spojrzał przez ramię, by skierować różdżkę na mężczyznę atakowanego przez Brena.
Tajemniczym przyjacielem zajmą się za chwilę, gdy opadnie już bitewny kurz.
- Deprimo! - warknął, mając nadzieję, że bezwiedne ciało przeciwnika, o którym nie wiedział (jeszcze?), że nosi szlacheckie nazwisko, z impetem uderzy o chłodny bruk.




a gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   25.01.17 2:42

The member 'Garrett Weasley' has done the following action : rzut kością


'k100' : 19


Powrót do góry Go down
Samantha Weasley
avatar

Martwi/Azkaban/Zaginieni
Martwi/Azkaban/Zaginieni
https://www.morsmordre.net/t1176-samantha-weasley#8370 https://www.morsmordre.net/t1933-poczta-samanthy#27277 https://www.morsmordre.net/t1191-waz-lis-wilkolak https://www.morsmordre.net/f144-smiertelny-nokturn-16a https://www.morsmordre.net/t1568-samantha-weasley#15344
pomocnica Borgina i Burke'a
24
Zdrajca
Panna
prawdziwy lis
7
6
3
0
0
9
0 (50)
3 (53)
Wilkołak

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   26.01.17 17:36

Jeszcze trochę, a odzyska różdżkę i będzie mogła wrócić do tej nieudolnej próby zyskania przewagi. Była już niedaleko swojego celu, gdy nagle coś ją tknęło. Usłyszała głos Crispina wykrzykującego inkantację zaklęcia petryfikującego i chcąc znać efekty, odwróciła w tym kierunku głowę. Jakże się przeraziła, gdy zauważyła smugę światła lecącą wprost na nią. Zdrada. Coś czego nigdy by się nie spodziewała po Russellu. Była chyba jeszcze nazbyt ufna. W tym momencie, nie mając przy sobie różdżki, była jakby przyparta do muru. Wykorzystał ten jeden idealny moment na wbicie jej noża w plecy. Jakże plugawe, ohydne... Jakże mugolskie... Choć z drugiej strony bardzo czarnomagiczne. Rycerze postępowali przecież podobnie w stosunku do każdego innego. Skąd też to jego zawahanie - czemu stwierdził, że powinien zerwać z nimi przymierze, skoro tak bardzo się od nich nie różnił. Był taki sam, tylko bał się. Strach pożarł całą jego osobę, łącznie z mózgiem. Sparaliżował go tak, jak sparaliżować miało Samanthę jego zaklęcie. Był bez wyobraźni? Jeżeli uda mu się żywym wyjść z tego pomieszczenia, nie dożyje na pewno wielu chwil więcej. Czarny Pan nie wybacza. Nie daje wolnego. Od Rycerzy Walpurgii nie ma wczasów.
Nie miała ani chwili na zastanowienie. W panice pomyślała tylko o ucieczce, mając nadzieję, że uda jej się przeistoczyć w czarny dym i poszybować w miejsce, gdzie znajdowała się jej różdżka. Lub gdziekolwiek tam, gdzie nie mogło dosięgnąć jej zdradzieckie zaklęcie Crispina. Wzdrygnęła się, momentalnie zlała potem. Spróbowała uciec, zniknąć w czarnej jak smoła mgle.


Powrót do góry Go down
Morsmordre
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Mistrz gry
n/d
n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
99
99
99
99
99
99
Czarodziej

PisanieTemat: Re: Opuszczona portiernia   26.01.17 17:36

The member 'Samantha Weasley' has done the following action : rzut kością


'k100' : 81


Powrót do góry Go down
 

Opuszczona portiernia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 13 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Londyn :: Dzielnica portowa :: Doki :: Opuszczone magazyny-
Styl: Evandra + Cassandra



Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.



Baner small nobg

Morsmordre 2015-18