Wydarzenia






 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Share | 
 

 Poszukiwani

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Mistrz gry
avatar

Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ELIKSIRY : 99
LECZENIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Poszukiwani   15.04.15 12:55

First topic message reminder :

Poszukiwani

Temat służy poszukiwaniom postaci w jakiś sposób istotnej dla Twojej. Pamiętamy, że na poszukiwana gólne ("szukam przyjaciół") i mało skonkretyzowane ("szukam kogokolwiek kto mnie polubi") przeznaczone jest subforum relacji, na którym podobną propozycję można wysunąć w stosunku do co drugiej postaci. Poszukiwania "kogokolwiek kto będzie miał na nazwisko tak samo jak ja" również odradzamy.

Zasady poszukiwań
1. Do 7. dnia każdego miesiąca realnego prosimy o aktualizację poszukiwań poprzez pozostawienie na nich świeżej daty.
2. Jedna postać może umieścić w tym wątku tylko jedną wiadomość - celem dodania świeższych poszukiwań należy edytować poprzednią.
3. Niedozwolone jest podbijanie poszukiwań.

Kod
Nie jest obowiązkowy.

Kod:
<div class="pdiv"><span class="ptyt" style="color:#755353">TYTUŁ</span><span class="ptekst">TEKST 1</span><img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <img src="link do obrazka" class="pobr"> <span class="ptekst">TEKST 2</span><span class="paka">
DŁUŻSZY TEKST
</span></div>
<hr id="p">
<span class="pdata">aktualne/nieaktualne/rezerwacja
data ostatniej aktualizacji</span>

Chcę miłościniech skamle u mych stóp męża arystokraty, młodego, przystojnego, bogatego
Panie losie, daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie.
Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen, gdy ryb w mym stawie zabraknie.


[bylobrzydkobedzieladnie]


Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
decyzja podjęta
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : n/d
Wiek : 36
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Wdowiec
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   07.07.18 19:27

Nie ma nic szlachetnego w ucieczce przed miłościąmężczyzna do głębokiej relacjipełna dowolność
To kiepski moment na szukanie sobie miłostek, nie? Dlatego ich nie szukam. Od kilku lat jestem wdowcem; moja żona była najpiękniejszą kobietą na tym padole łez, a teraz już jej nie ma. Nie ma jej i… i wiem, że nie wróci. A ja muszę podążać dalej, czy tego chce, czy nie. Mam pracę, na której mi zależy. Mam wspomnienia o żonie, które chcę zachować. Ale mam też przed sobą jeszcze wiele lat – o ile dobrze pójdzie i nie zginę już w pierwszych tygodniach. Wojna się rozpoczęła, mój drogi, nic na to nie poradzimy. Możemy tylko się wspierać: na tyle, na ile jesteśmy w stanie znieść tego drugiego. Ty też masz swoje sprawy, swoje życie, swoją pracę. Na pewno też niejedno w życiu przeżyłeś. Ale jeśli dopuścisz mnie do siebie, jeśli pozwolisz, żebym Cię wspierał w chwilach, kiedy sam na siebie nie możesz spojrzeć… to obiecuję, że Cię nie zawiodę.

Opis bardzo ogólny, bo nie szukam niczego konkretnego – wszystko ustalimy sobie na priv. Tak, liczę na relację trwałą, głęboką, pełną wzlotów i upadków, ale przede wszystkim – miłości, wsparcia i akceptacji. Jeśli chodzi o moją postać – większość rzeczy jeszcze jest „do ustalenia”, jak chociażby rodzina (która nie pogardzę, jeśli ktoś zechce mnie przygarnąć do swojej familii), praca czy pochodzenie. Ach, i nadal szukam idealnego wizerunku.
Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że to ciężkie czasy, że osoby nieheteroseksualne miały wtedy ciężko… ale trudno. Takie osoby istniały zawsze. Nie dam się po raz kolejny spławić tym argumentem, że „takie czasy”, już kilka razy robiłam podejście do tego forum i za każdym razem mnie to odstraszało. Teraz? Teraz chcę zrobić postać, chcę zagrać i wybaczcie, ale jeśli ktoś ma problem z orientacją mojej postaci, to wcale a wcale nie musi ze mną grać. Serdeczne pozdrowienia.


albo

Jesteś sensem mojego istnieniadzieckowiek dowolny
Pomyślałam jeszcze, że skoro ukochana żona odeszła od mojego pana kilka lat temu, to od tego czasu samotnie może on wychowywać ich wspólne dziecko. Jeśli chodzi o wiek - szacowałam, że kobieta umarła kilka lat temu, więc jeśli dziecko będzie miało te kilka lat, to swojej matki może nawet nie pamiętać, ale to już w sumie zależy od Ciebie. Najbardziej by mi zależało na dziecku jeszcze przed Hogwartem, to wiadomo - liczę w końcu na ciekawe gry, pisząc te poszukiwania, a w szkole grać nie będę, siłą rzeczy. No - chyba że mój pan byłby nauczycielem, może, może...


Próbujesz posklejać moje sercepotencjalna ukochanapełna dowolność

Tutaj wolałabym ustalić dosłownie wszystko z chętną osobą. Wszystko, od momentu poznania się, przez relacje które łączą ich teraz, ustalimy sobie razem. A to, czy robisz Śmierćka, Zakonnika, kogoś bezstronnego... To akurat sprawa drugorzędna. Ja sama nie wiem kim konkretnie będzie mój pan, ale to dlatego, że póki nie posiadam żadnych relacji, to nie widzę sensu myśleć głębiej.



aktualne
05/07


Powrót do góry Go down
Lugus Beddow
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : zegarmistrz, specjalista od zabezpieczeń i konstruowania pułapek
Wiek : 29 lat
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   08.07.18 14:48

my sister my responsibilitysiostra, 21 lat  
Nazywasz się Faleiry i masz 21 lat. Urodziłaś się w niewielkim miasteczku w Walii, położonym tuż u podnóży gór. Nasza matka umarła przy Twoim porodzie, jednak nie trafiliśmy do sierocińca - w naszym miasteczku mieszkało małżeństwo czarodziejów półkrwi, które zdecydowało się nas przygarnąć. W ich domu mieliśmy szczęśliwe, choć pozbawione większych wygód dzieciństwo. Dwa lata po tym, jak ukończyłem Hogwart, a Ty byłaś właśnie na drugim roku, wychowujące nas małżeństwo musiało wyjechać z kraju: zostałaś pod moją opieką, a ja przysiągłem Ci odpowiednią opiekę oraz że Cię nie zawiodę jako opiekun. Nie miałem jednak zbyt wielu pieniędzy na godne życie, właściwie nie miałem w ogóle pieniędzy, więc zdecydowałem się na bardzo głupi krok, czego skutki oboje odczuliśmy: nie zawsze byłem w domu, kiedy wracałaś z Hogwartu, jednak dzięki temu nabrałaś umiejętności odpowiedzialnej pani domu - czasami to Ty mi bardziej matkowałaś niż ja Tobie ojcowałem. Nie mniej dawaliśmy radę, mieliśmy siebie nawzajem, a ja Ci przysiągłem, że Cię nie opuszczę i zawsze do Ciebie wrócę, choć moje wyjazdy nie zawsze były bezpieczne. Jednak pewnego dnia nie wróciłem - zostałem złapany podczas obławy na przemytników i trafiłem do więzienia na 5 lat. Nigdy nie mówiłem Ci, czym się zajmuję, zawsze kłamałem na temat moich wyjazdów, prawdy dowiedziałaś się dopiero z gazet. Na świecie nie było nikogo, kto mógłby objąć nad Tobą opiekę po moim aresztowaniu, więc ostatecznie stało się to, czego tak bardzo chciałem uniknąć - trafiłaś do sierocińca na trzy lata. Teraz pewnie jesteś na mnie wściekła, być może twierdzisz, że mnie nienawidzisz, a już na pewno nie chcesz oglądać mnie na oczy. Co prawda wyszedłem z więzienia rok temu, nasze mieszkanie zostawiłem Tobie, ale nie mieliśmy zbytnio okazji porozmawiać - głównie dlatego, że kiedy ostatni raz próbowałem Cię przeprosić, zaczęłaś rzucać we mnie wszystkim, co akurat wpadło Ci w ręce. Nasze relacje są trudne, chciałbym wszystko naprawić, ale nie bardzo wiem w jaki sposób, a Ty nie bardzo w tej kwestii współpracujesz. Nie wiem, czym się teraz zajmujesz - może odziedziczyłaś anielski głos po naszej matce, może interesuje Cię ścieżka sportowa, a może masz zacięcie naukowe? Na pewno wyrosłaś na silną kobietę.

Powyższy opis to właściwie zarys, potrzebne szczegóły zdradzę chętnej osobie już na pw. Nie wymagam, by siostra faktycznie nazywała się Faleiry, ważne jest jedynie walijskie pochodzenie imienia, ale musi mieć 21 lat. Lugus ma wygląd Louisa Garrela, a więc dobrze by było, gdyby siostra była podobna - wymagam ciemnych włosów (i chętnie pomogę ze znalezieniem odpowiedniego wizerunku).




rezerwacja
18.07



a very long time ago, we loved each otherdawna ukochana, 27-31 lat  
Nie wiem, czy tak jak ja jesteś mugolskiej krwi, półkrwi czy czystej krwi - bo to jest zupełnie nieważne. Ważne jest to, że gdzieś w okresie 1948-50 byliśmy szczęśliwą parą, być może nawet narzeczeństwem. Nie wiem, czy Tobie, tak jak mojej siostrze, kłamałem na temat tego, co robię w życiu, czy może byłaś tego świadoma i nalegałaś, bym z tym skończył. O moim aresztowaniu również dowiedziałaś się z gazet, ale nie wiem, jaka była Twoja reakcja. Wściekłaś się i teraz, kiedy jestem już na wolności, okazujesz mi pogardę przy każdym spotkaniu czy może jest Ci żal mnie i naszej nieodwracalnie utraconej miłości?

Dobrze by było, gdyby utracona miłość była zbliżona wiekiem do Lugusa, innych wymagań nie mam. Może być mężatką, starą panną albo prostytutką w Wenus, mało istotne, tylko niech przeszłość ma wpływ na teraźniejszość, niech gry będą ciekawe!




aktualne
8.07




Ostatnio zmieniony przez Lugus Beddow dnia 18.07.18 13:35, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Anthony Skamander
avatar

Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t5456-budowa#124328 https://www.morsmordre.net/t5494-hrabina#125516 https://www.morsmordre.net/t5473-thony#124691 https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/t5495-skrytka-bankowa-nr-1354#125517 https://www.morsmordre.net/t5479-anthony-skamander#124933
Zawód : Auror
Wiek : 29
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
OPCM : 10
UROKI : 20
ELIKSIRY : 1
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 1
CZARNA MAGIA : 1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 9
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   16.07.18 23:12


Szukam Tej Minionej


Krew obojętna, może być nawet charłak; wiek 23-35(?), kobieta;  poglądy - takie pozwalające tolerować promugolskiego narzeczonego; nie jesteś miłością, a ofiarą mojej ambicji i pracoholizmu. Tak już zostanie...?

Nie każda pierwsza miłość kończy się happy endem, nie każdy kto sprawia wrażenie ideału jest ideałem. Tak było właśnie z nami - oboje się myliliśmy.


Jak to się zaczęło:
 

Jak się skończyło:
 

Jak będzie wyglądało...?:
 

|aktualne, 16.07.18
[bylobrzydkobedzieladnie]




What some folks call impossible, is just stuff they haven’t seen before.
I'll show them.


Ostatnio zmieniony przez Anthony Skamander dnia 17.07.18 16:39, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry Go down
Harla
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : Lady Harlequin
Wiek : 19
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Heart made of glass, my mind of stone; tear me to pieces, skin to bone...
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   17.07.18 1:59

Istnieję po to, by cię kochać... ...ale tak naprawdę, to tak nie bardzo...
Karmię się twoimi słowami. Każde twoje witaj wystarcza mi na kilka godzin, wszelkie słowa kierowane w moją stronę wypełniają mi dni, gesty wystarczają mi na tygodnie, komplementy zaś na miesiące. Chłonę każdy twój ruch, czerpię z twojej barwy głosu, staram się uchwycić błysk w oku, jednocześnie udając, iż nie czynię tego wcale. Jesteś dla mnie zagadką, inspiracją, nadzieją oraz przekleństwem. A przynajmniej tak sobie to tłumaczę, wierząc, iż tak właśnie powinno wyglądać pierwsze zauroczenie, to najpiękniejsze, to najczystsze — to, które wstrząśnie mym sercem, zarazem nie pozostawiając uszczerbku na duszy. Takie, które udoskonali moją zdolność do tęsknoty, nie depcząc tym samym płochej nadziei. Bo wiem, wiem, wiem, że nie dane byłoby nam stąpać u swego boku. Bo wiem, że każdy twój uśmiech nie jest kierowany w moją stronę, że płomień tlący się w twych tęczówkach sunie za inną niewieścią postacią. I to kocham — to wmawiam sobie, że kocham — w tobie najbardziej. Pasję, czułość, tkliwość skierowaną w stronę kobiety mi obcej, tobie zaś będącej całym światem — twojej żony. Tak, jesteś żonaty. Nie wiem, czy jesteś szczery w tym uczuciu, czyś wierny oraz dlań dobry — uwielbiam pozory, które stwarzasz. Opiekę, jaką ją otaczasz przy świadkach, czułość zaległą w muśnięciu niby przypadkowym waszych rąk. Nie ma we mnie nienawiści wobec niej, podobnie jak nie odczuwam zazdrości — w końcu my, zrodzeni ze szlachetnej krwi przede wszystkim kierujemy się obowiązkiem, pogodzeni z własnym losem. Ale czasem, czasem lubię sobie wyobrażać i fantazje te przelewać na karty książek pisanych w sekrecie. Nadaję głównemu bohaterowi twoje cechy, uśmiech, charakterystyczne poruszanie dłońmi tylko po to, by w zadowoleniu spoglądać, jak czytelnicy stopniowo zakochują się w tobie, ja zaś czynię to na nowo. Pozwól dalej mi się karmić twoją obecnością, nie zauważaj mnie tylko, bo ja kocham cię kochać. Na nic innego nie jestem gotowa.




Bracia nigdy nie wychodzą z szarości... ...pozostajesz mi więc ty, przyjacielu...
Wychodziłam za ciebie za mąż 47 razy, tyleż miałam sukienek, a ty musiałeś tyle samo zmieniać słowa przysięgi. Zmuszałam by nasi wujowie oraz ciotki ronili łzy w trakcie ceremonii, skrzaty siąkały nosami, a co ładniejsze kuzynki musiały nosić brzydkie szaty, coby nie próbowały mnie nawet przyćmić w tych szczególnych dniach. Byłam dla ciebie lady Harchą, ty zaś miałeś równie złodupne przezwisko — nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy byli inni i nie próbowali sobie mimo wszystko na odcisk nadepnąć. Byłeś mi towarzyszem zabaw, sojusznikiem, koniecznością nigdy niepodsycaną ostatecznością. Nie byliśmy sobie pisani, nasze rody były wystarczająco sobie bliskie — niemniej wiedzieliśmy, że jesteśmy sobie przeznaczeni. Nasze myśli były podobne, postrzeganie może mniej, niemniej zawsze potrafiliśmy odnaleźć złoty środek. Jesteś mi bratnią duszą, przed którą nie muszę udawać (chociaż o mojej romansowej grafomanii nadal nie wiesz nic), ty zaś jesteś w stanie odsłonić przede mną wszystkie karty — tutaj nie ma rywalizacji, oboje jesteśmy zwycięzcami, nie potrzebujemy mieć nad sobą przewagi. Lubiłam przedstawiać cię swoim przyjaciółkom, puchnąć z dumy nad zachwytami kierowanymi w twoją stronę, ty zaś dostarczałeś mi wszelkie pikantne sekreciki. Raz nawet zawarliśmy pakt, że jesteśmy krwią ze swej krwi i kością ze swych kości — mielibyśmy czadowe blizny, ale nakryła nas guwernantka i lamentowała tak długo, jakbyśmy mieli co najmniej wykrwawić się na jej oczach, że uzdrowiciel zdążył przybyć i wybyć. Straszna psuja, dobrze, że napchaliśmy jej do bielizny karaluchów. Tak czy inaczej...Mogliśmy chodzić razem do Beauxbaton albo też rozstaliśmy się na czas twojego pobytu w Hogwarcie — kontakt się nie urwał. Jesteśmy wciąż przyjaciółmi, nawet jeśli ty już dawno jesteś w związku (albo będziesz!) z inną. I oby ta jędza cię doceniała, bo inaczej nie skończy tylko jako upierdliwy czarny charakter w moich powieściach. Kochaj mnie generalnie, nie?




Wiem, nie umiem w poszukiwania — nigdy nie potrafiłam, musicie mi wybaczyć. W wielkim skrócie szukam: zahartowanych rąk latarnika oraz mojej prywatnej loży szyderców w męskiej odsłonie. To, co widać wyżej, jest jedynie zarysem, który możemy sobie modyfikować wedle naszego uznania. Ważnym jest jednak to, że jest to jedynie smaczek, pewnego rodzaju dodatek do naszych postaci — nie musisz więc być nowiusieńki na forum, to absolutnie nie będzie dla ciebie podstawą istnienia. Ot, oferuję kilka ciekawych rozgrywek, które nie pójdą w kierunku romansu, więc nie musisz się też bać. Tak sądzę przynajmniej. Ech, naprawdę nie umiem w szukajki. Więc bądź, bądź szlachetnej krwi i z pozytywnym rodowym nastawieniem, spokojnie, ja tu sobie rok powiszę. Ale może ktoś coś. Nie? Och podkówka

aktualne x2
17.07


Powrót do góry Go down
Lucan Abbott
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : Znawca prawa, pracownik Służb Administracyjnych Wizengamotu
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
If you can't fly, run
If you can't run, walk
If you can't walk, crawl!
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   17.07.18 16:27

My wings, my loveChociaż połączeni siłą, stworzyliśmy coś prawdziwego Żona | Matka mojego dziecka | Krew szlachetna | 24-28 lat


Ta bajka wcale nie miała pięknego początku. Być może Twoje serce posiadł już inny, ktoś niekoniecznie odpowiedni w oczach Twoich rodziców. Mogłaś po prostu nie być skora do ożenku - może jesteś kimś, kto na pierwszym miejscu stawia rozwój intelektualny, artystyczny, naukowy? Twoje plany były wielkie, ambitne, chciałaś być niezależna - ale w naszym świecie niezależność i wolność wyboru jest towarem deficytowym, o czym przekonaliśmy się boleśnie oboje. Gdy ja w końcu otrząsnąłem się z rozpaczy za tą, którą prawdziwie kochałem, zostałem, podobnie jak Ty, postawiony przed faktem dokonanym - zostaliśmy zaręczeni i mieliśmy się pobrać. Na nic zdały się protesty moje i Twoje. Roku 1950 oboje stanęliśmy na ślubnym kobiercu. Próżno było szukać na naszych obliczach radości. Zapamiętałem za to wyraźnie pełnie nienawiści spojrzenie, które mi wtedy słałaś, a także łzy, które błyszczały na Twojej twarzy niczym kryształy.
Dość szybko okazało się jednak, że życie ze mną wcale nie należy do najgorszych. Najpierw wytworzyliśmy nić porozumienia, później zostaliśmy przyjaciółmi - a koniec końców nawet miłość zapukała do naszych drzwi. Jej owocem jest nasz syn, mający obecnie 2-3 lata. W drodze jest także nasz kolejny potomek - właśnie tak, jesteś w drugiej ciąży, o której wcale nie musimy jeszcze wiedzieć.
Z kwestii technicznych - musisz pochodzić z rodu będącego w pozytywnych lub chociaż neutralnych stosunkach z Abbottami. W razie wątpliwości zapraszam do siebie na pw - chętnie odpowiem na każde pytanie!

Bądź i kochaj mnie, a ja będę cię traktować jak prawdziwą księżniczkę.



aktualne
17.07


Powrót do góry Go down
Calhoun Goyle
avatar

Neutralni
Neutralni
https://www.morsmordre.net/t5475-cal-pracujemy#124811 https://www.morsmordre.net/t5485-okno-parszywego-pasazera#125261 https://www.morsmordre.net/t5593-hear-the-ocean-s-roar#130336 https://www.morsmordre.net/f109-doki-parszywy-pasazer-pokoj-7 https://www.morsmordre.net/t5488-skrytka-bankowa-nr-1356#125299 https://www.morsmordre.net/t5484-calhoun-goyle#125257
Zawód : kapitan, żeglarz, przemytnik
Wiek : 27
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Kawaler
I don’t believe in no
devil
Cuz I done raised this
hell
OPCM : 0
UROKI : 25
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 5
ZWINNOŚĆ : 10
SPRAWNOŚĆ : 15
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   17.07.18 16:45

I'm such a good boyI just need a new toy niedoszła narzeczona | krew czysta
wiek w granicach rozsądkowych | z odpowiednimi poglądami

Wszystko było ukartowane za naszymi plecami, a głównymi prowodyrami tego zajścia byli nasi rodzice. Być może byłaś pierwszym, drugim albo ósmym wyborem Goyle'ów, którzy chcieli zrobić wszystko, by ich najmłodszy syn w końcu się ugiął i ożenił się z kimś, kogo wyznaczyli. Nie miałem takiego zamiaru. Gardziłem i gardzę całą komedią, która nosi tytuł rodziny Goyle. Nie kryłem się z tym i odczułaś to na spotkaniu, na którym w końcu się pojawiłem. Bo pierwsze na pewno specjalnie ominąłem, by zdenerwować ojca, jednak bardziej niż moja nieobecność zezłościło go to jak traktowałem przyszłych potencjalnych teściów, robiąc wszystko byle tylko nie chcieli oddać mi Twojej ręki. To nie było takie trudne. Może z miejsca mnie znienawidziłaś jak każdy? Może masochistycznie byłaś zaciekawiona? Może w duchu dziękowałaś za to, że odwlekłem Twoje zamążpójście? Albo bezwstydnie mnie prowokowałaś, a mi się to spodobało? Nieważne, bo i tak do niczego nie doszło, a ja wciąż cieszyłem się stanem kawalerskim. Minęło parę lat, możesz być żoną, wdową, matką, starą panną, a my znów się spotykamy. Daj mi się wykorzystać i wprowadź trochę chaosu do swojego nudnego życia. Bo w końcu... Tego właśnie pragniesz.

Nie szukam relacji na jeden wątek. Jeśli zamierzasz tworzyć nową postać, nie rób jej pod moje poszukiwania. To jest tylko ubarwienie relacji. Powiązanie możemy modyfikować pod względem przeszłości. Chętnie przyjmę również Twoje pomysły w zależności od typu dawnej, krótkiej znajomości. Rodzicom Cala kilka razy nie udało się go zeswatać, jednak poszukuję tylko jednej osoby. Proszę o rozwagę - kontakt z Goylem grozi śmiercią lub kalectwem.

aktualne
17/07




One look in my eyes and you're running cause
I'm coming going to eat you alive
Powrót do góry Go down
Debra Edgecombe
avatar

Nieaktywni neutralni
Nieaktywni neutralni
https://www.morsmordre.net/t86-wzor-karty-postaci https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/ https://www.morsmordre.net/
Zawód : zwalczanie zła
Wiek : 36
Czystość krwi : Czysta
Stan cywilny : Panna
What is drinking?
A mere pause from thinking!
OPCM : 0
UROKI : 0
ELIKSIRY : 0
LECZENIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : -
SPRAWNOŚĆ : -
Genetyka : Czarodziej

PisanieTemat: Re: Poszukiwani   17.07.18 18:34

Dwa kochające niegdyś sercaprzez śmierć z miłości obdarte były mąż | krew dowolna | wiek od 33 do 40 lat
Naszą rodzinę zniszczyła tragedia. I to wcale nie był przypadek, że trafiło właśnie na nas. To moja wina. Być może nigdy nie powiedziałeś tego głośno, ale wiem, że w głębi serca właśnie tak czujesz. Nasz syn umarł przeze mnie. Został zamordowany z zimną krwią, bo zaślepiona byłam chęcią dopadnięcia potwora, który skrzywdził inne dzieci. Odpowiedzialność za śmierć własnego dziecka to zbyt wiele. Choć pomściłam naszego synka, przekraczając tym samym granice prawa, to wcale nie uśmierzyło bólu. Stoczyłam się, sięgnęłam dna. Zostałam zdegradowana, bo inaczej nie da się nazwać przeniesienia z Biura Aurorów do Czarodziejskiej Policji, a przecież mogłam ponieść o wiele gorsze konsekwencje za bezprawne działanie. Potem zaczęłam pić. Nie zliczę jak wiele raz musiałeś mnie podnosić z podłogi i sprzątać moje wymiociny. Łatwiej było mi nie dostrzegać Twojego bólu i pogrążać się we własnym. Skazani byliśmy na rozstanie. Może to Ty odszedłeś, zmęczony destrukcją, na jaką świadomie się skazałam. A może to ja uciekłam jak ostatni tchórz od Twoich spojrzeń, tak bardzo bojąc się tego, że pewnego dnia odnajdę w nich nienawiść. Wciąż się kochamy, już nie tak jak kiedyś, jednak nadal możemy na siebie liczyć. Nie potrafimy dłużej być razem, ale osobno wcale nie jest lżej. Masz prawo założyć drugą rodzinę, może już to zrobiłeś, a przy Twoim boku gości teraz inna kobieta, która ma szansę kłaść Wasze dziecko do snu. Wciąż o Tobie myślę, przez co czasem, w chwilach wielkiej słabości, a więc zbyt mocno upita, przychodzę do Ciebie, padam do Twych stóp i z płaczem wspominam życie, które utraciliśmy bezpowrotnie.


Zaznaczę, że zależy mi na relacji trwałej i bardzo emocjonalnej. W miarę możliwości staram się pozostawić jak największe pole manewru do kreacji postaci. Jeśli chodzi o zawód postaci, widziałabym tu uzdrowiciela, alchemika, bądź pracownika Ministerstwa, ale nie angażującego się w walkę ze złem, a więc zajmującego stanowisko w jakimś spokojniejszym wydziale. Jednak inne zawody też mogą być. Z takich kwestii chronologicznych: ślub naszych postaci odbył się w 1941 roku, narodziny syna miały miejsce w 1943, z kolei zamordowany został w 1949. Jestem otwarta na pomysły dotyczące tego, jak nasze postacie się spotkały (może to miłość z czasów szkolnych, może nadeszła dopiero w dorosłym życiu), jak wyglądało rozstanie byłych małżonków, a także jak obecnie ma się ich relacja. Możesz kształtować historię swojej postaci po rozstaniu jak tylko zechcesz.
Na zachętę dodam jeszcze, że piszę w miarę przyzwoicie, no i goszczę na forum już od stycznia, nie planuję też nigdzie uciekać.

aktualne
[17 VII]


Powrót do góry Go down
 

Poszukiwani

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Poszukiwani
» Poszukiwani

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Morsmordre :: Wprowadzenie :: Biuro informacji :: Poszukiwania-
Styl: Caelan + Cassandra + Justine

Forum oparte na serii książek J.K.Rowling, niektóre imiona i nazwy własne są jej własnością.
Opisy częściowo pisane w oparciu o Pottermore.
Autorskie opracowania oraz pozostałe treści forum są własnością intelektualną twórców,
zabrania się ich kopiowania.


Baner small nobg

Morsmordre 2015-18