Morsmordre
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.
Wydarzenia


Ekipa forum
Login:

Hasło:

Droga między magazynami
AutorWiadomość
Droga między magazynami [odnośnik]05.03.17 14:08
First topic message reminder :

Droga między magazynami

Pomiędzy dwoma większymi magazynami wiedzie okryta mrokiem i nadgryziona zębem czasu ścieżka; jest długa, wąska, schowana w czymś na kształt lichego, kamiennego tunelu. Jako że korytarzowi często zdarza się podtopić (czy to wskutek niedawnej ulewy, czy dziwnych, ciemnych interesów, którymi często zajmują się tutejsze oprychy), na jego środku została ułożona krzywa, nadpleśniała i wiecznie wilgotna kładka. Pada na nią światło przebijające się przez podziurawiony, zapadający się sufit.
Droga jest długa i czasem za słupami bądź zakrętami czai się coś, czego odwiedzający to miejsce nigdy by się nie spodziewali - podejrzani handlarze przeklętymi amuletami, mocno obity, nieprzytomny jegomość balansujący na pograniczu śmierci czy krwiożercze i zmutowane chochliki kornwalijskie atakujące przechodniów. Zazwyczaj panuje tu jednak całkowita cisza, która jednak wcale nie uspokaja, a napełnia jeszcze większym niepokojem.
Mistrz gry
Zawód : naczelny mąciciel
Wiek : odwieczny
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
Do you wanna live forever?
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Droga między magazynami  - Page 10 Tumblr_mduhgdOokb1r1qjlao4_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/t475-sowa-mistrza-gry#1224 http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ https://www.morsmordre.net/t2762-skrytki-bankowe-czym-sa#44729 http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki

Re: Droga między magazynami [odnośnik]06.12.20 19:37
|wieczór, 15 sierpnia '57|

Wychodząc z Pasażera nie był do końca pewien, gdzie należało się udać na zwiady. Oczywiście najrozsądniejszym było udać się tam, gdzie miał spotkać się z młodzieniaszkiem, którego twarz widywał przynajmniej kilkanaście razy w tygodniu, jednakże poruszanie się pomiędzy cieniami budynków nie było tak proste, jak niegdyś. Każdy mijany przechodnia zdawał się wyczulony na otaczające go dźwięki, więc ciężko było uciec przed ciemnymi ślepiami nieznajomych, którym odwzajemniał się hardym spojrzeniem i kapryśnym wyrazem twarzy. W tych okolicach nie było możliwości na pokazywanie choćby źdźbła strachu, czy też zawahania. Doki i port potrafiły nauczyć bezwzględności i skrajności, w które zdarzało się wpaść nawet w najmniej oczekiwanym momencie.
Nieco rozkojarzony swoimi myślami oraz możliwymi ewentualnościami, które mógł napotkać młody dostawca, zauważył twarz...znajomą twarz...bardzo znajomą twarz! Lekko zszokowany tym niecodziennym widokiem zwolnił krok, pozwalając mężczyźnie zniknąć za zakrętem tuż obok opuszczonych magazynów. Pomimo irracjonalnej myśli, jaką było spotkanie ożywieńca, Weasley nie potrafił oprzeć się pokusie sprawdzenia, czy wzrok go przypadkiem nie próbował oszukać, serwując widok żywego Michaela Tonksa. Jegomość poznany na skandynawskim półwyspie, gdzie możliwość rozmowy po angielsku nie była na porządku dziennym, przynajmniej ze strony niektórych przedstawicieli danego narodu. Naturalnie Weasley nie marudził na miejsce, w którym wtedy się znalazł, choć śmiało mógł przyznać, że towarzystwo Michaela na początku jego pobytu znacznie ułatwiło zaklimatyzowanie się w Oslo.
Spychając kwestię dostawcy gdzieś na skrawek marginesu umysłu, rozpoczął powolne podążanie za aurorem, którego widok był wręcz porażający. Starając się utrzymać w cieniu w odpowiedniej odległości, był przekonany, że przypadkiem wymsknęło mu się imię kolegi z Norwegii pod nosem. Ciężko było mu uwierzyć w sytuację odgrywającą się przed jego oczami, bo przecież pamiętał jak dziś, kiedy stacjonując w Oslo, dowiedział się o nagłym zaginięciu Michaela, które niejeden próbował porównać do definitywnego końca blondyna. W rzeczywistości wszyscy przedstawiali sytuację dosyć jasno, spisując Tonksa na straty, jednak Weasley swoje z nim wypił, a dzięki temu również swoje wiedział...choćby to, że pięść aurora jest o wiele straszniejsza, niż ją malują!

|Ukrywanie się II

[bylobrzydkobedzieladnie]


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję



Ostatnio zmieniony przez Regi Weasley dnia 28.01.21 18:27, w całości zmieniany 2 razy
Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Re: Droga między magazynami [odnośnik]06.12.20 19:37
The member 'Regi Weasley' has done the following action : Rzut kością


#1 'Londyn' :
Droga między magazynami  - Page 10 PB0XXgd

--------------------------------

#2 'k100' : 88
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Droga między magazynami  - Page 10 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Droga między magazynami [odnośnik]09.12.20 23:53
test sporny: Michael spostrzegawczość 123, Rigel ukrywanie się 108

Londyn był posępny i gorący zarazem, co utrudniało możliwość skrycia twarzy pod kapturem. Tonks zapuścił brodę i włosy, ale miał przykre wrażenie, że to niekoniecznie pomaga. Na razie przemykał jednak uliczkami bez przeszkód, a największym utrudnieniem podczas spaceru było ciężkie, duszne powietrze. Było cicho, aż za cicho. Michael niecierpliwie oczekiwał współpracy z ochroniarzem z Parszywego, samemu trudno było się czegokolwiek dowiedzieć. Marina wydawała się zbyt dobrze strzeżona, by się tam zapuszczał, a to przecież na niej miały się skupić działania Zakonu. Zdawało mu się, że widział tam nawet dementora, więc przezornie nie zapuszczał się w tamtą stronę. Umiał sobie radzić z dementorami, ale wolał nie zwracać na siebie uwagi.
Tyle, że chyba ją zwrócił. Choć szedł szybkim krokiem, dojrzał kącikiem oka faceta, który był z twarzy podobny zupełnie do nikogo. Z natury spostrzegawczy, zapamiętywał jednak takich typów i wiedział, że widział go już kilka minut temu - pod Parszywym Pasażerem. Przypadek?
Tonks zmarszczył brwi, nie podobało mu się to. Zmusił się do tego, by nie przyśpieszyć kroku. Bezpieczniej udawać, że niczego się nie domyśla. Tymczasem rozpoznanie mogło być dla niego katastrofą - a dlaczego śledziłby go ktoś, kto go nie zna? Ubrał się skromnie, wtapiał się w portowy tłum. Pieniędzy nie miał, nie wyglądał zresztą na kogoś, kto nosiłby przy sobie więcej niż kilka knutów. Wraz z rozwiązaniem Biura Aurorów po raz pierwszy w życiu poznał groźbę biedy - i nawet zaczął wyglądać adekwatnie, choć wmawiał sobie, że fryzura na drwala to tylko kamuflaż.
Jakby nigdy nic, skręcił w boczny zaułek, między magazynami. Pusty. Marynarze mieli przerwę obiadową, nikt nie powinien się tu kręcić.
Dopiero tam zwolnił trochę kroku, dopóki nie usłyszał za sobą cudzych kroków. Na razie daleko, nieznajomy ukrywał się dobrze. Ale nie na tyle daleko, by był poza zasięgiem różdżki Michaela.
Aurorzy nie sięgają po pięści - wolą magię.
Michael odwrócił się przez ramię, wypatrzył nieznajomego - i już w niego celował.
-Telamo sacculo! - warknął. Bardzo, bardzo nie lubił być śledzony.


You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Michael Tonks
Zawód : Rebeliant
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Can I not save
One from the pitiless wave?
OPCM : 46
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5/30
SPRAWNOŚĆ : 11/36
Genetyka : Wilkołak
Droga między magazynami  - Page 10 7f6edca3a6f0f363d163c63d8a811d78
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Re: Droga między magazynami [odnośnik]09.12.20 23:53
The member 'Michael Tonks' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 94
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Droga między magazynami  - Page 10 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Droga między magazynami [odnośnik]10.12.20 16:28
Starając się podążać za Michaelem, Weasley powinien spodziewać się jakiegokolwiek odzewu ze strony dotkniętego różnymi doświadczeniami czarodzieja. Niestety po raz kolejny niecierpliwość połączona z niezdrową ciekawością wzięła górę nad racjonalizmem. Pozostając wciąż w cieniu, nie myślał o sobie jako dziwacznym stalkerze, bo przecież...to był on! Nawet jeśli pod postacią Jeremiego, to jednak chodziło tylko i wyłącznie o obserwację, nic więcej. Szkoda, że sam Tonks nie był w stanie spojrzeć na to z jego perspektywy, wtedy wszystko byłoby bardzo jasne i przejrzyste, ba, może nawet by sobie uścisnęli prezesowską dłoń, skoro już spowiadali się jedynie przed sobą.
Zauważając ruch różdżki Tonksa, instynktownie podniósł własne drewno, nie rozpoznając w żaden sposób zaklęcia rzuconego przez nierozpoznającego go kolegę, postawił na najbezpieczniejszą kartę.
- Protego Maxima! - momentalnie wyrwało się z jego suchego ze stresu gardła. Obserwował z lekkim niepokojem, jak tarcza wchłania zaklęcie szybujące prosto w jego stronę. Nie mogąc pozostać pasywnym, postanowił zrobić coś mało oczywistego, a być może wręcz nawet głupiego, co z pewnością poświadczyłoby o jego dobrych zamiarach. Nie mógł pozwolić sobie na rozmowę z Tonksem w publicznym miejscu, które na szczęście jeszcze było opustoszałe. Nie czekając na ruch Michaela, wyciągnął różdżkę przed siebie, inkantując dosyć dosadnie. - Reflexio
Chciał, żeby kumpel miał świadomość tego, że nikomu nie zależało na żadnym pojedynku w tak niecodziennym i zdecydowanie zbyt podejrzanym miejscu. Oboje z pewnością obawiali się wykrycia, tym bardziej że zniknęli w równie dziwnych warunkach, choć akurat tego Weasley mógł się jedynie domyślać. Zdecydowanie nie pomagał fakt, że jego twarz była choćby w maleńkim stopniu podobna do jego nieco piegowatej facjaty, sam patrząc w lustro, niezbyt sobie samemu ufał, to co dopiero inni!
Dopiero przy rzucaniu drugiego zaklęcia zwrócił nieco bardziej uwagę na jego wtapiającą się w tłum postać...może faktycznie się pomylił? Lekko oszołomiony własnym spostrzeżeniem zaczął wertować pamięć, poszukując jakiegoś obrazu zapamiętanego ze wspólnych popijaw w Oslo.

|Protego Maxima: 99+21=120
Reflexio:|


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję

Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Re: Droga między magazynami [odnośnik]10.12.20 16:28
The member 'Regi Weasley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 89
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Droga między magazynami  - Page 10 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Droga między magazynami [odnośnik]15.12.20 18:27
Tonks bywał w Londynie w całkowitej tajemnicy, starając się zachowywać ścisłą dyskrecję. Rozpoznanie byłoby dla niego tragedią, nie zakładał w końcu, że w mieście ostali się przyjaźni znajomi. Buntownicy z Ministerstwa uciekli lub trafili do Oazy, starał się mieć kontakt z Biurem Aurorów. Zakładał, że w mieście są teraz jedynie znajomi policjanci, którzy stanęli po stronie Malfoya i chętnie by go aresztowali. Może i jego twarzy nie było na plakataach, ale nazwisko bez trudu dało się powiązać z poszukiwaną Justine Tonks, z mugolską krwią. Nie mógł sobie pozwolić na bycie śledzonym, zapędzonym w jakiś portowy zaułek. Dobrze, że znał te okolice dzięki patrolom.
Uniósł lekko brew, gdy nieznajomy (przynajmniej miał chwilę na przyjrzenie się jego twarzy i upewnił się, że to żaden znajomy glina) błyskawicznie przywołał imponującą tarczę. Niedobrze, najwyraźniej miał do czynienia z kimś ponadprzeciętnie biegłym w dziedzinie obrony przed czarną magią. Zacisnął mocniej palce na różdżce, gotów na atak, ale...
Nieznajomy wymierzył w niego... Reflexio? Co? Zasadzili się na niego w kilkoro i chcieli uniemożliwić mu obronę? Niedoczekanie!
-Protego maxima! - warknął, wiedząc, że efekt zaklęcia zadziała dopiero, jeśli zaklęcie go trafi.
-Opuść różdżkę! Czemu za mną leziesz?! Myślałeś że nie zauważę? - parsknął, marszcząc brwi i spoglądając na gnojka gniewnie. Zdziwił go brak bardziej agresywnego ataku, ale nie tracił czujności i nadal spoglądał na faceta podejrzliwie. W Londynie trwała wojna, żadne gierki ani dziwne czary nie trafiały teraz do Michaela, a mężczyzna wykazywał się dużo większym niepokojem i paranoją niż dawny kumpel, którego zapamiętał Regi. Tamten młody auror czerpał z życia garściami i choć podchodził do pracy poważnie, to wszystko inne w jego życiu było niekończącą się zabawą. Weasley mógł pamiętać jego szeroki uśmiech i niefrasobliwe podejście do kobiet. Dzisiejszy Tonks wyglądał o dekadę starzej, broda skrywała jego rysy twarzy, a w oczach - co zaskakujące - czaił się czysty lęk. Choć stali z różdżkami skierowanymi na siebie nawzajem, to nikt jeszcze nie zyskał przewagi, Tonks powinien czuć się pewnie. A czuł się jak zwierzę zapędzone w kozi róg.


You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Michael Tonks
Zawód : Rebeliant
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Can I not save
One from the pitiless wave?
OPCM : 46
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5/30
SPRAWNOŚĆ : 11/36
Genetyka : Wilkołak
Droga między magazynami  - Page 10 7f6edca3a6f0f363d163c63d8a811d78
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Re: Droga między magazynami [odnośnik]15.12.20 18:27
The member 'Michael Tonks' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 94
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Droga między magazynami  - Page 10 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Droga między magazynami [odnośnik]16.12.20 22:51
Oczywiste jest, że powinien spodziewać się silnego odzewu ze strony aurora był przecież potężnym czarodziejem, nie żeby sam Weasley miał okazję to przetestować. Z drugiej strony, chłopski rozum podpowiadał, że Tonks nie przeżyłby tak wielu lat, gdyby nie fenomenalne zdolności w pojedynkach! Każdy z drugiego piętra w Ministerstwie wiedział, jak parszywe przypadki spotykały nawet te mniej znane nazwiska błyszczące swoimi świetlistymi rekordami wyczynów dla czarodziejskiego społeczeństwa.
Obserwując, jak tamten wyczarowuje tarczę, potrafił skupić się na myśleniu. Sytuacje takie jak ta wymagały wiele skupienia na chwili obecnej, której Weasley był bardzo dobrze świadom. Jedynym co umknęło jego uwadze, był fakt, że Michael nie znał jego menelskiej tożsamości Remiego i jak z początku potrafił zrozumieć tę wzmożoną czujność aurora, tak dopiero pytania z jego strony uderzyło w metamorfomaga, powodując zdziwienie. Jedynie odległość pozwalała mu na ukrycie zaskoczenia, które pojawiło się na jego twarzy.
Powoli, zgodnie z nakazem aurora opuścił różdżkę, pozwalając sobie na nieco mocniejszy uścisk na drewnianym patyku. Oczywiste było, że się stresował, jednakże potrzeba dowiedzenia się, czy nie był to ktoś podszywający się pod znajomego, przeważyła nad rozsądkiem.
- Nie schlebiaj sobie, taki przystojny to nie jesteś. - wysuszone gardło wręcz zapiekło od nagłego wytężenia strun głosowych. Żartował bez większego przekonania, bardziej rzucał słowa na wiatr, niż rzeczywiście wkładał w to jakiekolwiek nuty humorystyczne poza samym znaczeniem słów. - Akurat szedłem w tamtym kierunku. Doki nie są nikogo własnością, przynajmniej z tego, co mi wiadomo. - kontynuował nieco ciszej, w miarę słów stawiając powolne kroki w kierunku aurora. Głupotą było zwracać na siebie uwagę krzyczeniem z dużej odległości. - Lepsze pytanie, dlaczego ktoś rzuca zaklęciami na lewo i prawo, zanim zobaczy, kto maszeruje obok... Może nie chce być śledzonym? Niezła zagadka, nie? - zasugerował z kpiną wyczuwalną w głosie. Weasley od jakiegoś czasu przestał już kontrolować swoje kąśliwe odzywki, które nijak pasowały do jego rudowłosej natury zaś sposobu wyrażania Jeremiego? Jak najbardziej. Czując się niczym w drugiej skórze, pozwolił sobie nawet na nieco podejrzliwe spojrzenie badające nieco zmienioną twarz Tonksa. Powoli zaczął rozpoznawać faktyczne różnice w jego wyglądzie, które początkowo nieco go zmyliły. Na szczęście jego przewidywania były trafne i gdyby tylko nie pamiętał o swoim położeniu oraz twarzy, z pewnością rzuciłby się na Tonksa, zakleszczając go w koleżeńskim misiaczku. Widok facjaty, która rzekomo nie powinna pojawiać się na tym padole była pewnego rodzaju balsamiczną ulgą, bo oznaczało to, że wiele osób uznawanych za zmarłych mogło spotkać ten sam los! Mowa oczywiście o przetrwaniu, niepowiązanych z tym konsekwencji jak w przypadku Michaela, choć czy plotki były prawdą? Weasley nawet nie próbował racjonalizować, czy tłumaczyć całej sytuacji, cieszył się z faktu, iż plotki okazały się jedynie głupimi słowami bez pokrycia!


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję

Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Re: Droga między magazynami [odnośnik]18.12.20 19:18
Przeciwnik - bo tak myślał o nieznajomym podejrzliwy Michael - opuścił wreszcie różdżkę, a Tonks odetchnął z ulgą. Nadal próbował zachować pokerową twarz, świadom, że w takich miejscach jak port nie należy okazywać strachu. Powinien być zirytowany śledzeniem i zachowywać się jak człowiek, który nie ma niczego do ukrycia, który nie jest poszukiwany przez Ministerstwo. Wyprostował się więc i pewnie spoglądał w stronę intruza, choć w duchu pragnął jak najszybciej pozbyć się jego towarzystwa. Niegdyś mógł legitymować się jako auror, co skutecznie odstraszało natrętów. Teraz pozostała mu jedynie agresywna postawa, która na szczęście wydawała się działać.
-Nie zbliżaj się! - warknął, gdy nieznajomy zaczął się zbliżać. Ostrzegawczo wycelował w niego różdżką.
-Śledziłeś mnie, może i nie jestem przystojny - ugryzł się w język, bo Merlinie, dlaczego dał się wciągnąć w jego słowne gierki? -ale nie jestem też głupi. Odpieprz się ode mnie! - syknął, choć w duchu wiedział, że to nie wystarczy. Będzie musiał rzucić na typa Oblivate, jak nic. Pozostało tylko poczekać na dogodną okazję, zaklęcie działało lepiej, gdy cel był obezwładniony.
Zmrużył oczy, przyglądając się nieznajomej twarzy. Nie mógł pozbyć się wrażenia, że coś w poczuciu humoru i odzywkach tego typa było znajome, że gdzieś już słyszał podobną nonszalancję i ciekawość ocierającą się o wścibstwo... ale gdzie? Nie mógł sobie tego przypomnieć, w końcu podobnie wesołego przyjaciela o innej twarzy zostawił w innym życiu. A dzisiejszy wypad do niebezpiecznego Londynu stanowczo nie sprzyjał rozważaniom o znajomych metamorfomagach. Tonks pragnął tylko stąd zniknąć, zostawić typa za sobą i wymazać mu spotkanie z pamięci.
-Powinieneś wiedzieć, że w dokach lepiej nie wtrącać się w cudze sprawy. - parsknął, z ubioru mężczyzny wnioskując, że ten jest tutejszy. -Drętwota! - wymierzył w faceta i starannie wypowiedział obezwładniającą inkantancję. Dość tej rozmowy. Świat był dla aurorów czarny albo biały. Skoro facet nie chciał normalnie rozmawiać ani się wytłumaczyć, to Michaelowi pozostawało go unieruchomić.
Jeśli Reginald Weasley chciał przypomnieć się dawnemu znajomemu, to miał na to ułamki sekund - lub więcej, jeśli zaklęcie nie sięgnie celu. Tonks wydawał się być w bojowym nastroju.


You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Michael Tonks
Zawód : Rebeliant
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Can I not save
One from the pitiless wave?
OPCM : 46
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5/30
SPRAWNOŚĆ : 11/36
Genetyka : Wilkołak
Droga między magazynami  - Page 10 7f6edca3a6f0f363d163c63d8a811d78
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Re: Droga między magazynami [odnośnik]18.12.20 19:18
The member 'Michael Tonks' has done the following action : Rzut kością


#1 'k100' : 62

--------------------------------

#2 'k8' : 3, 3, 8, 6, 1
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Droga między magazynami  - Page 10 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Droga między magazynami [odnośnik]19.12.20 21:27
Niemalże parsknął na słowa Michaela, bo też ciężko było mu uwierzyć, żeby poza barem potrafił on wdawać się w takie dyskusje. Zawsze wyglądał na profesjonalistę, a tutaj proszę! Może w rzeczywistości aurorzy prowadzili wywiad podczas swoich potyczek, tylko czy mógł w ogóle określić to spotkanie jako pojedynek?
Weasley niejednokrotnie słyszał o niesamowitych zdolnościach aurorów, co więcej, sam dobrze wiedział, że w przypadku niefortunnych spotkań z bandziorami nikt nie robił pauz na rozmowę. Mimowolnie wrócił myślami do felernego dnia w Oslo, kiedy to widział na własne oczy, w jaki sposób prawdziwe mendy pozbywały się prawych i porządnych obywateli, bez słowa namysłu, a tym bardziej chwili na pogawędki. Zmarszczka pomiędzy brwiami brodacza pogrubiała na słowa Michaela, o którego tożsamości był już pewien. Zmiany w Tonksie nie dotyczyły tylko i wyłącznie wyglądu mężczyzny, ale również jego zachowania. Nikt nie był na tyle nierozważnym, żeby próbować pojedynkować się na środku ulicy, która de facto była położona w oddali do głównego bruku doków, jednak wciąż pozostawała otwartym obszarem. Sama nieco narwana postawa Michaela pozostawiała w Regim pewien niepokój, którego nie potrafił jednoznacznie określić, jakby patrząc w jego znajome ślepia, nie potrafił przewidzieć, cóż tamten zrobi w kolejnej sekundzie, co zdecydowanie nie było dobrym znakiem. Czy to możliwe, żeby pogłoski były prawdziwe?
Nagłe kpiące parsknięcie i treść słów uderzyły w Weasleya dosyć stanowczo, pozwalając mu w ostatniej chwili podnieść różdżkę przed siebie. Wcześniej niemożliwe stawało się właśnie rzeczywistością rudzielca, który słyszał już początek inkantacji swojego kumpla. Odpowiednia uroda widocznie miała duże znaczenie.
- Protego! - ryknął szybko, starając się nadążyć z odpowiednim ruchem różdżki. Dopiero mocny uchwyt nieco wrzynający rękojeść drewna w jego rękę uprzytomnił mu, że znajdują się w dosyć niefortunnym położeniu, na które on również miał wpływ! Przeklęta wścibskość i zdecydowanie zbyt nierozważny sposób myślenia niszczył wszystko, nad czym pracował latami, znowu! Gdyby tylko był czas, zakląłby głośno, jednak jego umysł, jak i całe ciało były skupione na odpowiednim pozbyciu się zagrożenia, jakie utworzył Michael. Czy mógł go w jakikolwiek sposób winić za czujność?


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję

Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095
Re: Droga między magazynami [odnośnik]19.12.20 21:27
The member 'Regi Weasley' has done the following action : Rzut kością


'k100' : 90
Morsmordre
Zawód : Mistrz gry
Wiek :
Czystość krwi : n/d
Stan cywilny : n/d
O Fortuna
velut Luna
statu variabilis,
semper crescis
aut decrescis...
OPCM : 99
UROKI : 99
ALCHEMIA : 99
UZDRAWIANIE : 99
TRANSMUTACJA : 99
CZARNA MAGIA : 99
ZWINNOŚĆ : 0
SPRAWNOŚĆ : 0
Genetyka : Czarodziej
Droga między magazynami  - Page 10 Tumblr_lqqkf2okw61qionlvo3_500
Konta specjalne
Konta specjalne
http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/ http://morsmordre.forumpolish.com/f124-woreczki-z-wsiakiewki
Re: Droga między magazynami [odnośnik]20.12.20 21:46
Typek wydawał się jakiś rozbawiony, co wzbudzało zarówno irytację, jak i podejrzenia Michaela. Gdyby to był ktoś z Ministerstwa, nie bawiłby się w gry słowne ani Reflexio, zaatakowałby od razu. A zatem kto? Szantażysta? A jeśli tak, to skąd o nim wiedział? Ciekawość mieszała się w nim z chęcią natychmiastowego obezwładnienia typa, rzucenia szybkiego Oblivate i ucieczki w boczne uliczki. Wygrała roztropna chęć opuszczenia potencjalnie niebezpiecznej sytuacji. Zaklęcie obezwładniające pomknęło w kierunku nieznajomego, zgodnie z planem, aż...
Tonks rozdziawił usta i odruchowo cofnął się o krok, nie spodziewając się tak silnej tarczy. Miał do czynienia z jakimś zdolnym czarodziejem, którego perfekcyjna samoobrona za nic nie przystawała do aparycji portowego szczura. Tarcza odbiła w Michaela jego własny czar i auror nagle znalazł się w potencjalnych tarapatach.
-Protego! - syknął, klnąc w myślach. O ułamek sekundy za późno. Błąd godny nowicjusza, a nie czujnego aurora. Zesztywniał i upadł na ziemię, ugodzony własną Drętwotą.
Znieruchomienie aurora dało Weasleyowi-o-obcej-twarzy kilka sekund na podejście bliżej, odzyskanie oddechu, lub zwrot w tył. Drętwota mogła trwać kilka minut lub kilka godzin, w zależności od siły czaru i siły woli zaczarowanego. Zostawienie Michaela w tym stanie mogło narazić go na niebezpieczeństwo lub złapanie wilka...
...ale auror się nie poddawał. Nie miał zamiaru leżeć na zimnym bruku, zdany na łaskę nieznajomego. Serce zabiło mu mocno, z determinacją i lękiem. Pożałował, że wplątał się w tą sytuację. Mógł próbować zgubić intruza, ale wtedy nie wiedział, że ten jest tak zdolnym czarodziejem. Zupełnie, jakby był przeszkolony z zakresu pojedynków i samoobrony...
Muszę wstać, muszę odzyskać władzę nad ciałem - myślał gorączkowo, wkładając całą energię w próbę przełamania Drętwoty. Wtem poczuł, że odzyskuje władzę nad mięśniami. Nieco odrętwiały, poderwał się na równe nogi, w głowie mu się zakręciło. Znów podniósł różdżkę.
-Zostaw mnie w spokoju! Ostatniemu natrętnemu szantażyście wpakowałem Lamino w szyję, chcesz być następny? - syknął, ze złości zapominając o tym, że lepiej się nie przyznawać do bycia szantażowanym. W jego źrenicach zaigrał ogień, a Regi z pewnością nie pamiętał takiego Michaela. Choć z aparycji to bezsprzecznie był Tonks, to auror poznany w Oslo był sympatyczny i nie rzucał groźbami bez potrzeby. Nie był też chyba zdolny do zamordowania kogoś z zimną krwią, poza aurorskim śledztwem. Wojna musiała się odbić na jego psychice...



rzuty na protego i wybudzenie


You can tame a big bad wolf
if you don't feed him

Michael Tonks
Zawód : Rebeliant
Wiek : 35
Czystość krwi : Mugolska
Stan cywilny : Kawaler
Can I not save
One from the pitiless wave?
OPCM : 46
UROKI : 36
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 5/30
SPRAWNOŚĆ : 11/36
Genetyka : Wilkołak
Droga między magazynami  - Page 10 7f6edca3a6f0f363d163c63d8a811d78
Zakon Feniksa
Zakon Feniksa
https://www.morsmordre.net/t7124-michael-tonks https://www.morsmordre.net/t7131-do-michaela https://www.morsmordre.net/t7129-wilkolak-mugolak https://www.morsmordre.net/f139-mickleham-old-london-rd-1 https://www.morsmordre.net/t7132-skrytka-bankowa-nr-1759#189352 https://www.morsmordre.net/t7130-michael-tonks
Re: Droga między magazynami [odnośnik]21.12.20 15:56
Po raz kolejny Weasley sam się zaskoczył własną mocą zaklęć. Obrona przychodziła mu w sposób naturalny i zdecydowanie niecodziennie prosty. Rzadko kiedy zdarzało mu się w ogóle wykorzystywać zaklęcia na tak otwartym terenie, bo też nikt nie był równie khym wyjątkowy, że faktycznie starał się oficjalnie pojedynkować. Dawka adrenaliny, która przy pierwszym rzuconym zaklęciu niespodziewanie uderzyła w żyły Regiego, przyspieszając przepływ krwi, zaczęła powoli ustępować.
Obserwował, jak odbite zaklęcie wędruje z powrotem do nadawcy pięknego uroku i kiedy już był przekonany, że zaraz znajdzie się w kolejnych tarapatach w postaci lecącego ku niemu zaklęciu, zauważył, jak Tonks przyjmuje na siebie czar. Lekko zszokowany nie pozwolił zbić się z pantałyku i lekko obniżając różdżkę, skierował swoje kroki w jego kierunku. Nie podszedł nawet na dwa metry do obezwładnionego własnym zaklęciem czarodzieja, który zaraz uwolnił się spod zaklęcia. Z pewnym podziwem Weasley rozdziawił usta w szoku, bo też niebyło to na jego porządku dziennym, żeby ktoś tak szybko oswobodził się z czaru. Michael z pewnością miał mnóstwo doświadczenia w boju, co również było widoczne w jego zachowaniu i silnej woli.
- Wielka szkoda, bo zniknęłaby okazja na napicie się piwa w doborowym towarzystwie, gdyby znowu zaklęcie odbiło się w Twoim kierunku. - stwierdził z błyskiem zadowolenia na twarzy, po raz kolejny nieco sepleniąc. Podejmując finalną decyzję co do dalszego wodzenia kumpla za nos. - Może, zamiast rzucać się zaklęciami, pójdziemy gdzieś porozmawiać... wytłumaczysz mi chociażby, dlaczego żyjesz. - stwierdził bez ogródek, pozbywając się na brązowej brody, którą szybciutko zastąpił jedynie rudawy wąs. Na polikach, nosie, a nawet czole pojawiły się delikatne piegi, a jasne zęby wróciły na swoje miejsce. Zmarszczka pomiędzy brwiami wygładziła się zaś kość nosowa szybciutko urosła, doprowadzając twarz do jego naturalnego stanu. Jedynym niezgadzającym się elementem były włosy, których nawet nie próbował zmieniać dla własnego dobra, bo przecież ktoś mógł ich obserwować z daleka. Samo ujawnianie jednej ze swoich twarzy nie było zbyt rozsądne, jednakże paranoiczne zachowanie Michaela jasno mówiło o braku zaufania, które mógł uspokoić poprzez okazanie dobrej woli.
- Gdzie widzieliśmy się po raz ostatni? - spytał asekuracyjnie, sprawdzając, czy nie trafił na kogoś pod wpływem eliksiru, zaklęcia lub co ciekawe, innego metamorfomaga. Jego różdżka pomimo obniżonej wysokości celowała w Tonksa, bo przecież zachowanie aurora zdecydowanie nie pasowało do jego twarzy. - Lepiej dobrze to przemyśl, bo jeśli nie jesteś właścicielem tej twarzy... - pierwszy raz mu zagroził. Powaga sytuacji była widoczna nie tylko w spojrzeniu miodowookiego, ale również na twarzy, która była spięta od zaciskającej się szczęki.


Serce mnie bije
Dusza zapije

Żyję

Reggie Weasley
Zawód : Prace dorywcze
Wiek : 28/29
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
... here we go again
OPCM : 25
UROKI : 0
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 1
TRANSMUTACJA : 17
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 11
SPRAWNOŚĆ : 13
Genetyka : Metamorfomag

Nieaktywni
Nieaktywni
https://www.morsmordre.net/t8733-regi-weasley https://www.morsmordre.net/t9176-poczta-uriena#278014 https://www.morsmordre.net/t9054-moze-mnie-kojarzysz#272989 https://www.morsmordre.net/f378-devon-okolice-plymouth-krecia-nora https://www.morsmordre.net/t9072-skrytka-bankowa-2069#273565 https://www.morsmordre.net/t9055-u-r-weasley#273095

Strona 10 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next

Droga między magazynami
Szybka odpowiedź
Uprawnienia

Nie możesz odpowiadać w tematach